Legislator Case Law & Legislation
III CK 25/03 AI generated

III CK 25/03 · Sąd Najwyższy

Case Number III CK 25/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

października 2000 r. oraz wyroku Sądu Apelacyjnego (Svea Hovrätt) w Sztokholmie szwedzkimi cofnęła, na rzecz pozwanego – wnioskodawcy. Z dołączonych do akt

Legislator headnote

AI generated

art. 1146 § 1 pkt 5 k.p.c, art. 110 k.p.c, art. 3931 pkt 1 k.p.c, art. 5 k.c, art. 91 ust. 2 Konstytucji, art. 1096 k.p.c; III CK 25/03 · Sąd Najwyższy: października 2000 r. oraz wyroku Sądu Apelacyjnego (Svea Hovrätt) w Sztokholmie szwedzkimi cofnęła, na rzecz pozwanego – wnioskodawcy. Z dołączonych do akt

Keywords

AI generated
art. 1146 § 1 pkt 5 k.p.c art. 110 k.p.c art. 3931 pkt 1 k.p.c art. 5 k.c art. 91 ust. 2 Konstytucji art. 1096 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 1146 § 1 pkt 5 k.p.c
– naruszenie art. 1146 § 1 pkt 5 k.p.c.
art. 110 k.p.c
wyjątek zawarty w art. 110 k.p.c., który w sprawie nie występuje – przewiduje jako
art. 3931 pkt 1 k.p.c
w Krakowie, podniesiono – opierając się na podstawie przewidzianej w art. 3931 pkt
art. 5 k.c
Konstytucji oraz art. 5 k.c.
art. 91 ust. 2 Konstytucji
art. 91 ust. 2 Konstytucji oraz art.
art. 1096 k.p.c
2 Konstytucji oraz art. 1096 k.p.c.).
art. 1146 pkt 5 k.p.c
nie – wskazany w kasacji jako naruszony – art. 1146 pkt 5 k.p.c., pozwala na dalszy
art. 39313 § 1 k.p.c
tego, że musiała być uwzględniona (art. 39313 § 1 k.p.c.), należy podnieść, że

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 19 grudnia 2003 r., III CK 25/03

1. Wymaganie wynikające z art. 54 akapit 2 Konwencji o jurysdykcji i

wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych,

sporządzonej w Lugano w dniu 16 września 1988 r. (Dz.U. z 2000 r. Nr 10, poz.

132 i 133), aby sąd państw pochodzenia miał jurysdykcję na podstawie

przepisów, które są zgodne z przepisami jurysdykcyjnymi Konwencji

zawartymi w jej tytule II lub przepisami innej umowy międzynarodowej między

państwem pochodzenia a państwem wezwanym (państwem uznającym)

obowiązującej w chwili wniesienia pozwu, jest spełniony także wtedy, gdy

umowa międzynarodowa reguluje jedynie podstawy tzw. jurysdykcji krajowej

pośredniej, czyli jurysdykcji dla celów uznania lub stwierdzenia

wykonalności.

2. Każde orzeczenie, niezależnie od tego, czy podlega wykonaniu w

drodze egzekucji może być uznane w innym państwie konwencyjnym (art. 26

Konwencji lugańskiej), natomiast tylko orzeczenia wykonalne, to jest

nadające się do wykonania w drodze egzekucji, mogą podlegać stwierdzeniu

wykonalności (art. 31 i nast. Konwencji).

Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Hubert Wrzeszcz

Sędzia SN Kazimierz Zawada

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Ryszarda N. przy uczestnictwie

Małgorzaty R. o uznanie orzeczenia, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 19 grudnia 2003 r., przy uczestnictwie prokuratora Prokuratury Krajowej

Piotra Wiśniewskiego, kasacji Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie od

postanowienia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 19 lipca 2002 r.

uchylił zaskarżone postanowienie w części uwzględniającej apelację i

rozstrzygającej o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi

Apelacyjnemu w Krakowie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wnioskodawca Ryszard N., obywatel Królestwa Szwecji, złożył w Sądzie

Okręgowym w Krakowie wniosek „o uznanie za skuteczny na obszarze Polski"

wyroku Sąd Rejonowego w Huddinge (Huddinge Tingsrät w Szwecji) z dnia 31

października 2000 r. oraz wyroku Sądu Apelacyjnego (Svea Hovrätt) w Sztokholmie

z dnia 17 listopada 2000 r., zaznaczając, że „wniosek o uznanie za skuteczne

powyższych wyroków dotyczy jedynie części stanowiących o zwrocie kosztów

procesu". W uzasadnieniu podniósł, że wymienione wyroki, wydane w sprawie

roszczeń alimentacyjnych, są prawomocne i zawierają orzeczenie dotyczące

zapłaty kosztów procesu od powódki Małgorzaty R., która pozew przed sądami

szwedzkimi cofnęła, na rzecz pozwanego – wnioskodawcy. Z dołączonych do akt

sprawy wyroków wynika, że Małgorzata R. została zobowiązana do zapłaty na

rzecz Ryszarda N. kwoty 34 000 koron szwedzkich z odsetkami.

Postanowieniem z dnia 23 listopada 2001 r. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił

wniosek, gdyż „orzeczenia sądów szwedzkich ... nie spełniają wymogu z art. 1146 §

1 pkt 5 k.p.c., albowiem są sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku

prawnego Rzeczypospolitej Polskiej". W ocenie Sądu, prawo polskie – pominąwszy

wyjątek zawarty w art. 110 k.p.c., który w sprawie nie występuje – przewiduje jako

zasadę zwrotu kosztów między stronami, tymczasem w orzeczeniach

przedstawionych do uznania zasądzono koszty procesu nie od strony

(małoletniego), lecz od jego przedstawicielki ustawowej.

Po rozpoznaniu apelacji wnioskodawcy, Sąd Apelacyjny w Krakowie

postanowieniem z dnia 19 lipca 2002 r. zmienił zaskarżone postanowienie Sądu

Okręgowego w ten sposób, że opisany na wstępie wyrok Sądu Rejonowego w

Huddinge z dnia 31 października 2000 r., utrzymany w mocy wyrokiem Sądu

Apelacyjnego w Sztokholmie, uznał – w części zasądzającej od Małgorzaty R. na

rzecz Ryszarda N. kwotę 34 000 koron szwedzkich z tytułu kosztów postępowania

sądowego – za skuteczny na obszarze Polski, a w pozostałym zakresie wniosek

oddalił. Zdaniem Sądu drugiej instancji, wyrok sądu szwedzkiego nie narusza

podstawowych zasad porządku prawnego w ujęciu przedstawionym przez Sąd

Okręgowy, uznanie dotyczyć może jednak tylko wyroku sądu pierwszej instancji,

gdyż wyrok sądu odwoławczego nie wprowadził do niego żadnych zmian. W ocenie

Sądu Apelacyjnego, przedstawiony do uznania wyrok sądu szwedzkiego

zasądzający koszty procesu pozostaje w sprzeczności z polskim porządkiem

prawnym w tej części, w której zasądza także odsetki od sumy kosztów. Jest tak

dlatego – zdaniem Sądu Apelacyjnego – gdyż wyrok ten nie określa stopy odsetek i

w tym zakresie odwołuje się do prawa szwedzkiego, a ponadto wykracza poza

unormowania polskiego prawa procesowego, które przewiduje odpowiedzialność za

koszty procesu tylko do wysokości sumy nominalnej.

W kasacji od tego postanowienia, wniesionej przez Prokuratora Apelacyjnego

w Krakowie, podniesiono – opierając się na podstawie przewidzianej w art. 3931 pkt

1 k.p.c. – naruszenie art. 1146 § 1 pkt 5 k.p.c. w związku z art. 18, 45 i 72

Konstytucji oraz art. 5 k.c. i wniesiono o jego zmianę przez oddalenie wniosku o

uznanie za skuteczny wyroku Sądu Rejonowego w Huddigne z dnia 31

października 2000 r.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rozważania prowadzące do stwierdzenia, czy podniesiona w kasacji

podstawa jest usprawiedliwiona, należy rozpocząć od ogólnej uwagi, że ani Sądy

obydwu instancji, ani Prokurator wnoszący kasację, nie podjęli kwestii, czy w

sprawie wszczętej wnioskiem Ryszarda N. powinny mieć zastosowanie przepisy

kodeksu postępowania cywilnego (art. 1145 i nast.), czy też przepisy łączących

Polskę i Szwecję umów międzynarodowych, regulujących uznanie i wykonalność

orzeczeń zagranicznych (por. art. 91 ust. 2 Konstytucji oraz art. 1096 k.p.c.). Chodzi

tu o Konwencję o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach

cywilnych i handlowych, sporządzoną w Lugano w dniu 16 września 1988 r., która

weszła w życie w stosunku do Polski w dniu 1 lutego 2000 r. (Dz.U. z 2000 r. Nr 10,

poz. 132 i 133 – dalej: "Konwencja lugańska”), o Konwencję o uznawaniu i

wykonywaniu orzeczeń odnoszących się do obowiązków alimentacyjnych,

sporządzoną w Hadze w dniu 2 października 1973 r., która weszła w życie w

stosunku do Polski w dniu 1 lipca 1996 r. (Dz.U. z 2000 r. Nr 2, poz. 13 – dalej:

"Konwencją alimentacyjną") oraz o Konwencję o ułatwieniu dostępu do wymiaru

sprawiedliwości w stosunkach międzynarodowych, sporządzoną w Hadze w dniu 25

października 1980 r., która weszła w życie w stosunku do Polski w dniu 1 listopada

1992 r. (Dz.U. z 1995 r. Nr 18, poz. 86 – dalej: "Konwencja o dostępie"). Stroną

wymienionych konwencji jest także Szwecja, przy czym każda z nich weszła w

życie w stosunku do Szwecji wcześniej niż w stosunku do Polski.

Zgodnie z art. 1 akapit 1 Konwencji lugańskiej, ma ona zastosowanie do

spraw cywilnych i handlowych niezależnie od rodzaju sądu. Przepisy Konwencji

stosuje się, gdy orzeczenie dotyczy sprawy cywilnej lub handlowej należącej do

przedmiotowego zakresu zastosowania konwencji, przy czym uznaniu i wykonaniu

podlegają także rozstrzygnięcia o kosztach postępowania (por. art. 25), jeżeli

jednak uznaniu lub stwierdzeniu wykonalności ma podlegać rozstrzygnięcie o

kosztach postępowania, to Konwencja ma zastosowanie wtedy, gdy orzeczenie w

sprawie głównej podlega przedmiotowemu zakresowi zastosowania konwencji. W

związku z tym należy podnieść, że orzeczenie Sądu Rejonowego w Huddinge z

dnia 31 października 2000 r., zawierające także rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania, wydane zostało w sprawie alimentacyjnej, chociaż zapadło w

stosunku między pozwanym wnioskodawcą (dłużnikiem alimentacyjnym) a

przedstawicielem ustawowym powoda (wierzyciela alimentacyjnego). Sprawa taka

podlegała zatem przedmiotowemu zakresowi zastosowania Konwencji (por. m.in.

art. 5 pkt 2 Konwencji), wobec czego można stwierdzić, że uznanie orzeczenia sądu

szwedzkiego w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania podlegało

przedmiotowemu zakresowi zastosowania Konwencji lugańskiej.

Można także jednoznacznie stwierdzić, że mające podlegać uznaniu w Polsce

orzeczenia sądów szwedzkich z dnia 31 października 2000 r. i z dnia 17 listopada

2000 r. zapadły po wejściu w życie Konwencji lugańskiej między Polską a Szwecją,

co miało miejsce w dniu 1 lutego 2000 r. Sąd Okręgowy ani Sąd Apelacyjny nie

ustaliły, kiedy wszczęte zostało postępowanie przed sądem szwedzkim w sprawie

alimentacyjnej, jednak na podstawie treści apelacji wnioskodawcy od postanowienia

Sądu Okręgowego można przyjąć, że postępowanie w sprawie alimentacyjnej

zostało wszczęte przed sądem szwedzkim przed dniem 1 lutego 2000 r. W apelacji

datowanej na dzień 1 lutego 2002 r. wnioskodawca napisał, że uczestniczka

„cofnęła przed sądem szwedzki powództwo dopiero po dwuletnim prowadzeniu

postępowania”, zważywszy więc, że na skutek cofnięcia powództwa sąd szwedzki

wydał wyrok w dniu 31 października 2000 r., stwierdzić należy, iż sprawę

alimentacyjną wszczęto w Szwecji jeszcze w 1999 r.

W tej sytuacji czasowy zakres zastosowania Konwencji lugańskiej w niniejszej

sprawie trzeba oceniać według art. 54 Konwencji, istotne jest zatem to, czy sąd

szwedzki miał jurysdykcję krajową na podstawie przepisów, które są zgodne z

przepisami jurysdykcyjnymi Konwencji lub innej umowy obowiązującej między

Polską a Szwecją w chwili wniesienia pozwu. Również w tym wypadku brak

jakichkolwiek ustaleń, na podstawie materiałów zgromadzonych w aktach można

jednak mniemać, że wnioskodawca – pozwany w sprawie alimentacyjnej przed

sądem szwedzkim – miał w chwili wszczęcia postępowania przed sądami

szwedzkimi miejsce zamieszkania w Szwecji. Domniemanie to pozwala na wniosek,

że sąd szwedzki mógł uznać swoją jurysdykcję na podstawie odpowiadającej art. 2

akapit 1 Konwencji lugańskiej, co oznacza spełnienie przesłanki zastosowania tej

Konwencji pod względem czasowym. Na marginesie trzeba jednak podkreślić, że

ocena, czy wnioskodawca miał miejsce zamieszkania w Szwecji w chwili wszczęcia

postępowania w sprawie alimentacyjnej, powinna być dokonywana według prawa

szwedzkiego (art. 52 akapit Konwencji).

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę także na art. 7 pkt 1 i 2 Konwencji

alimentacyjnej, obowiązującej w stosunkach między Polską a Szwecją od dnia 1

lipca 1996 r. Przepisy te przewidują podstawy tzw. jurysdykcji krajowej pośredniej,

ocenianej dla potrzeb uznania lub stwierdzenia wykonalności. Zachodzi ona m.in.,

gdy dłużnik lub wierzyciel alimentacyjny miał miejsce stałego pobytu w państwie

pochodzenia w chwili wszczęcia postępowania lub przynajmniej jeden z nich miał w

tej chwili obywatelstwo tego państwa. W ramach art. 54 akapit 2 Konwencji

lugańskiej wystarczające jest ustalenie jurysdykcji państwa pochodzenia jako

jurysdykcji krajowej pośredniej, zgodnie z umową międzynarodową obowiązującą w

stosunkach między państwem pochodzenia i państwem uznającym w chwili

wszczęcia postępowanie w państwie pochodzenia. Należy uznać za przekonujący

wyrażany w literaturze pogląd, zgodnie z którym wynikające z art. 54 akapit 2

Konwencji lugańskiej wymaganie, aby sąd państwa pochodzenia miał jurysdykcję

na podstawie przepisów, które są zgodne z przepisami jurysdykcyjnymi Konwencji

zawartymi w jej tytule II lub innej umowy międzynarodowej między państwem

pochodzenia a państwem wezwanym, tj. państwem uznającym, obowiązującej w

chwili wniesienia pozwu, jest spełnione także wtedy, gdy taka umowa

międzynarodowa reguluje jedynie podstawy tzw. jurysdykcji krajowej pośredniej,

czyli jurysdykcji dla celów uznania lub stwierdzenia wykonalności.

Niezależnie od powyższych uwag, na marginesie trzeba stwierdzić, że

istnienie jurysdykcji krajowej sądu szwedzkiego wynikać może także z art. 18

Konwencji lugańskiej, gdyby bowiem nawet nie było podstaw do przyjęcia tej

jurysdykcji na postawie innych przepisów tej Konwencji, to wiążący stałby się fakt

wdania się pozwanego w spór; fakt ten potwierdza uzasadnienia orzeczenia sądu

szwedzkiego z dnia 31 października 2000 r.

Na podstawie poczynionych rozważań można wysnuć wniosek, że do oceny

kwestii, czy wyrok Sądu Rejonowego w Huddinge z dnia 31 października 2000 r. –

w części rozstrzygającej o kosztach postępowania – podlega uznaniu w Polsce na

podstawie art. 54 Konwencji lugańskiej, właściwe są zasadniczo jej przepisy

zawarte w tytule III konwencji, a nie przepisy kodeksu postępowania cywilnego, jak

przyjęły Sądy obu instancji.

Powyższa konkluzja nie wyjaśnia jednak wszystkich wątpliwości, gdyż w

rozpoznawanej sprawie może wchodzić także w grę – o czym już wspomniano –

stosowanie umów międzynarodowych w sprawach szczególnych, zgodnie bowiem z

art. 57 ust. 1 Konwencji lugańskiej, nie narusza ona innych konwencji, których

stronami są lub będą stronami i które w sprawach szczególnych regulują

jurysdykcję, uznawanie lub wykonywanie orzeczeń. Z kolei, zgodnie z art. 57 ust. 5

Konwencji lugańskiej, jeżeli państwo pochodzenia i państwo wezwane są stronami

jednej z konwencji, o których mowa w art. 57 ust. 1, która reguluje warunki

uznawania i wykonywania orzeczeń, to obowiązują te warunki. Przepis ten, jak się

przyjmuje, wprowadza regułę, że przepisy umów międzynarodowych w sprawach

szczególnych mają pierwszeństwo przed Konwencją lugańską. Wyjątki od tej reguły

mogą wynikać z umowy międzynarodowej w sprawach szczególnych, która może

przyznawać wierzycielowi (wnioskodawcy) prawo wyboru między tą umową a

innymi umowami lub prawem krajowym.

Spośród umów w sprawach szczególnych, ze względu na przedmiot niniejszej

sprawy, na plan pierwszy wysuwa się Konwencja alimentacyjna, która – w

sprawach objętych jej przedmiotowym zakresem – ma także zastosowanie do

orzeczeń o kosztach postępowania (por. Oświadczenie rządowe z dnia 30 września

1999 r. w sprawie ratyfikacji przez Rzeczpospolitą Polską Konwencji o uznawaniu i

wykonywaniu orzeczeń odnoszących się do obowiązków alimentacyjnych,

sporządzonej w Hadze dnia 2 października 1973 r., Dz.U. z 2000 r. Nr 2, poz. 14).

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że art. 1 ust. 1 Konwencji alimentacyjnej wyraźnie

stanowi o stosowaniu jej przepisów do orzeczeń wydanych między określonymi

podmiotami, tj. między wierzycielem alimentacyjnym i dłużnikiem alimentacyjnym

oraz między dłużnikiem alimentacyjnym a instytucją publiczną, która dochodzi

zwrotu świadczeń udzielonych wierzycielowi alimentacyjnemu.

W sprawie niniejszej wierzycielem alimentacyjnym w postępowaniu przed

sądem szwedzkim był małoletni Jakub N., w imieniu którego działała – jako

przedstawiciel ustawowy – matka, będąca uczestnikiem postępowania o uznanie

przed sądem polskim, natomiast dłużnikiem alimentacyjnym był wnioskodawca.

Tymczasem orzeczenie sądu szwedzkiego w zakresie, w którym zawiera

rozstrzygnięcie w przedmiocie zwrotu kosztów postępowania, zapadło w stosunku

między wnioskodawcą (dłużnikiem alimentacyjnym) a uczestniczką postępowania

(przedstawicielką ustawową wierzyciela alimentacyjnego), co skłania do wniosku,

że orzeczenie sądu szwedzkiego w tym zakresie, mimo iż zapadło w sprawie

alimentacyjnej, nie jest objęte przedmiotowym zakresem stosowania Konwencji

alimentacyjnej. Wniosek ten wynika z faktu, że – jak się przyjmuje – uznaniu i

wykonaniu na podstawie konwencji alimentacyjnej mogą podlegać jedynie

orzeczenia wydane w stosunku do strony przeciwnej w postępowaniu w sprawie

alimentacyjnej, tj. albo w stosunku do dłużnika alimentacyjnego, albo w stosunku do

wierzyciela alimentacyjnego, bądź w stosunku do instytucji publicznej.

W końcu należy ocenić, czy do niniejszej sprawy mają zastosowanie

postanowienia Konwencji o dostępie, która weszła w życie w stosunku do Polski w

dniu 1 listopada 1992 r., a w stosunku do Szwecji w dniu 15 stycznia 1987 r. (por.

Oświadczenie Rządowe z dnia 20 października 1994 r. w sprawie przystąpienia

Rzeczypospolitej Polskiej do Konwencji o ułatwieniu dostępu do wymiaru

sprawiedliwości w stosunkach międzynarodowych, sporządzonej w Hadze dnia 25

października 1980 r., Dz.U. z 1995 r. Nr 18, poz. 86). Nie podejmując głębszej

analizy, która nie jest możliwa ze względu na brak dostatecznych ustaleń, można

przyjąć – założywszy, że stronie powodowej przysługiwało przed sądem szwedzkim

zwolnienie od kosztów sądowych, w tym od obowiązku złożenia kaucji auktorycznej

– iż stosowanie postanowień Konwencji o dostępie w rozpoznawanej sprawie jest,

ze względu na art. 15 w związku z art. 14 tej Konwencji, nieuzasadnione.

W podsumowaniu przeprowadzonych rozważań trzeba stwierdzić – w sposób

hipotetyczny, bo na tyle pozwalają fragmentaryczne ustalenia Sądów meriti – że do

rozpoznania wniosku wszczynającego postępowanie w niniejszej sprawie powinny

być zastosowane przepisy Konwencji lugańskiej (art. 54), nie mają natomiast

zastosowania przepisy Konwencji alimentacyjnej i Konwencji o odstępie, jak też –

oczywiście – przepisy kodeksu postępowania cywilnego.

Przyjęcie, że w sprawie miały zastosowanie przepisy konwencji lugańskiej, a

nie – wskazany w kasacji jako naruszony – art. 1146 pkt 5 k.p.c., pozwala na dalszy

wniosek, a mianowicie, że kasacja, wytykająca niewłaściwe zastosowanie tego

przepisu, jest w tym zakresie uzasadniona. Wniosek ten jest tym bardziej trafny, że

brzmienie art. 27 pkt 1 Konwencji lugańskiej odbiega od brzmienia art. 1146 pkt 5

k.p.c., zgodnie bowiem z przepisem Konwencji orzeczenia nie uznaje się, jeżeli

uznanie byłoby sprzeczne z porządkiem publicznym państwa, w którym wystąpiono

o uznanie, natomiast stosownie do art. 1146 § 1 pkt 5 k.p.c., orzeczenie

zagraniczne podlega uznaniu pod warunkiem wzajemności, jeżeli nie jest sprzeczne

z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczpospolitej Polskiej. Różnica

polega na tym, że w świetle Konwencji lugańskiej ocenie nie podlega kwestia, czy

zagraniczne orzeczenie jest sprzeczne z porządkiem publicznym państwa

uznającego, lecz kwestia, czy uznanie tego orzeczenia byłoby sprzeczne z tym

porządkiem, natomiast przepis kodeksu postępowania cywilnego wymaga oceny,

czy zagraniczne orzeczenie nie narusza krajowego porządku prawnego państwa

uznającego.

Należy jeszcze wyraźnie zaznaczyć, że klauzula porządku publicznego w

ujęciu art. 27 pkt 1 Konwencji lugańskiej może stanowić podstawę odmowy uznania

orzeczenia pochodzącego z innego państwa konwencyjnego tylko w wyjątkowych

wypadkach; chodzi o szczególnie rażące przypadki odstępstwa od istotnych i

podstawowych zasad krajowego porządku prawnego. Sama niezgodność norm

prawnych zastosowanych przez sąd państwa pochodzenia przy wydawaniu

orzeczenia z krajowymi normami prawnymi, które miałyby zastosowanie, gdyby sąd

krajowy rozpoznawał sprawę, nie jest wystarczająca. Wyjątkowy charakter art. 27

pkt 1 jako podstawy odmowy uznania akcentowany jest przez Trybunał

Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich na gruncie – równoległej do Konwencji

lugańskiej – Konwencji o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach

cywilnych i handlowych sporządzonej w Brukseli w dniu 27 września 1968 r.

Trybunał podkreśla, że przepis ten może mieć zastosowanie tylko w szczególnych

sytuacjach ze względu na podstawowy cel Konwencji brukselskiej – zbieżny z

celem Konwencji lugańskiej – jakim jest zapewnienie „swobodnego przepływu

orzeczeń” w ramach państw konwencyjnych.

Istotne znaczenie dla wyznaczenia zakresu zastosowania klauzuli porządku

publicznego z art. 27 pkt 1 Konwencji lugańskiej ma także wyrażony w art. 29

Konwencji zakaz merytorycznej kontroli zagranicznego orzeczenia oraz reguła

interpretacyjna zawarta w art. 28 akapit 4, zgodnie z którą przepisy o jurysdykcji

krajowej nie należą do porządku prawnego w rozumieniu art. 27 pkt 1 Konwencji.

Ustosunkowując się do zarzutów sformułowanych w kasacji, niezależnie od

tego, że musiała być uwzględniona (art. 39313 § 1 k.p.c.), należy podnieść, że

wbrew temu co zarzuca Prokurator, omawiane orzeczenie sądu szwedzkiego, a

ściśle rzecz biorąc – w ujęciu art. 27 pkt 1 Konwencji lugańskiej – jego uznanie, nie

może być ocenione jako sprzeczne z polskim porządkiem prawnym. Wypada

przypomnieć, że postępowanie w sprawie alimentacyjnej przed sądem szwedzkim

toczyło się około dwóch lat i zakończyło się na skutek cofnięcia powództwa

(„ustąpienia z roszczenia procesowego”). Postępowanie zostało zakończone

niekorzystnie dla małoletniego powoda Jakuba N., w imieniu którego działała jego

przedstawicielka ustawowa, będąca uczestniczką postępowania w sprawie o

uznanie przed sądem polskim. Jak wynika z uzasadnienia wyroku Sądu

Rejonowego w Huddinge z dnia 31 października 2000 r., małoletni powód, który

„ustąpił ze swego roszczenia”, jest według prawa szwedzkiego traktowany jako

strona przegrywająca i powinien wynagrodzić koszty postępowania sądowego

stronie przeciwnej. W tym uzasadnieniu stwierdzono jednak również, że jeżeli

dziecko przegrywa sprawę o alimenty, każda ze stron powinna ponieść własne

koszty postępowania sądowego. Ponadto prawo szwedzkie dopuszcza, aby w razie

reprezentacji powoda przez jego przedstawiciela ustawowego został on obciążony

obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania sądowego stronie przeciwnej; sąd

szwedzki zastosował tę właśnie regułę.

Nie można także nie odnieść się do reguł procesowych dotyczących

odpowiedzialności za koszty procesu według prawa polskiego. Zgodnie z art. 98 § 1

k.p.c., strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego

żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, przy

czym za stronę przegrywającą uznaje się również powoda, który cofa powództwo, w

wyniku czego postępowanie zostaje umorzone (por. art. 203 § 2 i 3 k.p.c.). Jeśli

więc przed sądem polskim w sprawie z powództwa małoletniego wierzyciela

alimentacyjnego, reprezentowanego przez przedstawiciela ustawowego, doszłoby

do cofnięcia powództwa (zrzeczenia się roszczenia), to na żądanie pozwanego

dłużnika alimentacyjnego powód musiałby – pomijając wyjątek przewidziany w art.

102 k.p.c. – zwrócić pozwanemu koszty procesu. Niczego nie zmienia tu

okoliczność, że strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych jest ustawowo

zwolniona od obowiązku uiszczania kosztów sądowych (art. 111 § 1 pkt 2 k.p.c.),

zwolnienie takie nie uchyla bowiem obowiązku tej strony zwrotu kosztów procesu

przeciwnikowi (art. 121 k.p.c.).

Należy więc stwierdzić, że w świetle prawa polskiego istnieje w zasadzie

obowiązek strony dochodzącej roszczeń alimentacyjnych zwrotu kosztów procesu

stronie przeciwnej, jeżeli strona dochodząca tych roszczeń przegra proces, a w

szczególności, jeżeli cofnie powództwo (zrzeknie się roszczenia), w wyniku czego

nastąpi umorzenie postępowania. W tym kontekście nietrafne są zatem zarzuty

skarżącego, dotyczące naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu oraz

konstytucyjnych zasad ochrony rodziny i ochrony dobra dziecka. Prawo szwedzkie

w rozważanym zakresie tym natomiast różni się od prawa polskiego, że w razie

przegranej strony, która jest dzieckiem i która dochodzi roszczeń alimentacyjnych,

sąd nie może nałożyć na małoletniego powoda obowiązku zwrotu kosztów procesu

stronie przeciwnej (pozwanemu dłużnikowi alimentacyjnemu), może natomiast taki

obowiązek nałożyć na przedstawiciela ustawowego powoda.

W związku z tym trzeba podkreślić, że prawo polskie przewiduje co do zasady

jedynie obowiązek stron w zakresie zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi (art. 98

§ 1 k.p.c.), niemniej wyjątkowo przewiduje również możliwość nałożenia obowiązku

zwrotu kosztów procesu – pod pewnym warunkami i w pewnych okolicznościach –

także na inne osoby, w tym przedstawiciela ustawowego strony. Konstrukcja, w

ramach której obowiązek zwrotu kosztów procesu zostaje nałożony na podmiot inny

niż strona postępowania, jest więc w polskim prawie znana. Ponadto trzeba

zauważyć, że wprawdzie wyrok sądu szwedzkiego z dnia 31 października 2000 r.

zobowiązuje przedstawiciela ustawowego małoletniego powoda do zwrotu kosztów

procesu pozwanemu, to jednak jego uznanie w Polsce w praktyce spowoduje skutki

zbliżone do tych, jakie wywołałoby orzeczenie sądu polskiego nakładające na

stronę dochodzącą roszczeń alimentacyjnych, która cofnęła powództwo (zrzekła się

roszczenia), obowiązek zwrotu kosztów procesu stronie przeciwnej (art. 98 § 1 i art.

121 k.p.c.). Okoliczność, że w obu wypadkach formalnie zobowiązany do zwrotu

kosztów postępowania pozostaje inny podmiot, ma tu ograniczone znaczenie, skoro

w świetle orzeczenia sądu szwedzkiego jest to przedstawiciel małoletniego

dochodzącego roszczeń alimentacyjnych, a w świetle prawa polskiego mógłby to

być sam małoletni. Należy przypuszczać, że w płaszczyźnie ekonomicznej zwrot

kosztów procesu obciąży faktycznie ten sam podmiot, czyli przedstawiciela

ustawowego małoletniego.

Osobną kwestią, jaką Sąd Apelacyjny powinien wziąć pod rozwagę, bo nie

została ona w dotychczasowym postępowaniu dostatecznie wyjaśniona, jest sposób

sformułowania przez wnioskodawcę żądania wniosku. Z kwestią tą wiąże się wprost

stylizacja orzeczeń wydanych przez Sądy obydwu instancji.

Wnioskodawca zażądał we wniosku uznania za skuteczne na obszarze Polski

wyroków sądów szwedzkich z dnia 31 października 2000 r. i z dnia 17 listopada

2000 r., podnosząc, że uznanie jest konieczne w celu wyegzekwowania od

uczestniczki kosztów postępowania przyznanych mu przez sądy szwedzkie. Sąd

Okręgowy postanowieniem z dnia 23 listopada 2001 r. oddalił wniosek, który został

określony w komparycji jako wniosek o „nadanie klauzuli wykonalności”. Następnie

postanowieniem z dnia 5 lutego 2002 r. Sąd ten sprostował swe poprzednie

postanowienie w ten sposób, że w miejsce słów „nadanie klauzuli wykonalności”

wpisał słowa „uznanie orzeczeń zagranicznych”. Z kolei Sąd Apelacyjny, po

rozpoznaniu apelacji, w postanowieniu reformatoryjnym z dnia 19 lipca 2002 r.

przyjął, że przedmiotem sprawy było „uznanie za skuteczne w Polsce” orzeczenia

sądu szwedzkiego z dnia 31 października 2000 r. w części zasądzającej zwrot

kosztów postępowania od uczestniczki Małgorzaty R. na rzecz wnioskodawcy

Ryszarda N.

W związku z tym należy zwrócić uwagę, że w świetle przepisów kodeksu

postępowania cywilnego orzeczenie zagraniczne może podlegać albo uznaniu,

jeżeli nie nadaje się do wykonania w drodze egzekucji (art. 1145 § 1 k.p.c.), albo

stwierdzeniu wykonalności, jeżeli nadaje się do wykonania w drodze egzekucji (art.

1150 § 1 k.p.c.). Obie instytucje wzajemnie się wykluczają. Orzeczenie sądu

szwedzkiego z dnia 31 października 2000 r. w części rozstrzygającej o zwrocie

kosztów postępowania jest orzeczeniem zasądzającym świadczenie, a więc

nadającym się do wykonania w drodze egzekucji, jeśliby więc przyjąć, jak to uczynił

Sąd Okręgowy, a za nim Sąd Apelacyjny, że w sprawie miały zastosowanie

przepisy kodeksu postępowania cywilnego, to wymienione orzeczenie sądu

szwedzkiego mogło podlegać tylko stwierdzeniu wykonalności na podstawie art.

1150 i nast. k.p.c., a nie uznaniu na podstawie art. 1145 i nast. k.p.c.

W sprawie niniejszej – jak wskazano – powinny być jednak zastosowane

przepisy Konwencji lugańskiej, która inaczej reguluje wzajemne relacje pomiędzy

uznaniem a stwierdzeniem wykonalności. Każde orzeczenie, niezależnie od tego,

czy podlega wykonaniu w drodze egzekucji czy nie, może być uznane w innym

państwie konwencyjnym (art. 26 Konwencji), natomiast tylko orzeczenia wykonalne,

tj. nadające się do wykonania w drodze egzekucji, mogą podlegać stwierdzeniu

wykonalności (art. 31 i nast.).

Należy podnieść, że uznanie według Konwencji – inaczej niż uznanie

unormowane w art. 1145 § 1 k.p.c. – nie wymaga przeprowadzenia postępowania

delibacyjnego; obowiązuje zasada uznania automatycznego, które następuje z

mocy prawa bez potrzeby przeprowadzania jakiegokolwiek postępowania w tym

względzie (art. 26 akapit 1). Konwencja lugańska przewiduje natomiast możliwość

wystąpienia z wnioskiem o ustalenie, że dane orzeczenie podlega uznaniu (art. 26

akapit 2); wniosek taki inicjuje postępowanie, które nie jest postępowaniem

delibacyjnym, gdyż nie stanowi warunku uznania, lecz służy jedynie zbadaniu, czy

spełnione są przesłanki uznania. Postępowanie takie toczy się według przepisów

przewidzianych dla postępowania o stwierdzenie wykonalności (art. 26 akapit 2 w

związku z art. 31 i nast.). W konwencji lugańskiej odrębnie uregulowane jest

postępowanie o stwierdzenie wykonalności (art. 31 i nast.), przy czym przesłanki

uznania i stwierdzenia wykonalności w znacznej części pokrywają się (por. art. 34

akapit 2).

W podsumowaniu należy stwierdzić, że orzeczenie sądu szwedzkiego z dnia

31 października 2000 r., w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania, mogłoby podlegać uznaniu automatycznemu w Polsce na podstawie

art. 26 akapit 1 w związku z art. 54 akapit 2 Konwencji lugańskiej. Wnioskodawca

mógł także wszcząć na podstawie art. 26 akapit 2 Konwencji odrębne postępowanie

celem ustalenia, że orzeczenie to podlegało uznaniu, jeśli jednak chciał uzyskać

możliwość jego wykonania w Polsce, to powinien był wystąpić z wnioskiem o

stwierdzenie jego wykonalności, zgodnie z art. 31 i nast. Konwencji. W sytuacji, w

której wystąpił z wnioskiem o uznanie przedmiotowego orzeczenia, ale w

uzasadnieniu podkreślił, że zamierza wykonać to orzeczenie w Polsce, Sądy meriti

powinny były wyjaśnić (art. 5 k.p.c.), czy w rzeczywistości sprawa nie dotyczy

stwierdzenia wykonalności lub nawet potraktować zgłoszony wniosek jak mający na

celu uzyskanie stwierdzenia wykonalności. Jeśli już jednak sprawa została

rozpoznana jako sprawa w przedmiocie uznania orzeczenia zagranicznego, to

należy przyjąć, że w istocie rzeczy powinna być sprawą o ustalenie, iż orzeczenie

sądu szwedzkiego z dnia 31 października 2000 r. – w części rozstrzygającej o

kosztach postępowania – podlega uznaniu w Polsce. Wydane przez Sąd

Apelacyjny postanowienie w tym przedmiocie nie mogło spowodować, że

orzeczenie sądu szwedzkiego stało się wykonalne w Polsce, bo dla osiągnięcia

tego celu konieczne byłoby wszczęcie odrębnego postępowania, zgodnie z art. 31 i

nast. Konwencji lugańskiej.

Na marginesie podnieść należy, że trudno dociec motywów działania Sądu

Apelacyjnego, który wydał wnioskodawcy tytuł wykonawczy na podstawie

zaskarżonego postanowienia. Skoro Sąd Apelacyjny orzekał o uznaniu orzeczenia

zagranicznego, stosując przepisy kodeksu postępowania cywilnego, co uwypuklił w

swoim postanowieniu, to nie mógł na podstawie tego postanowienia wystawić tytułu

wykonawczego, dopuszczając się „przy okazji” naruszenia art. 1151 § 3 k.p.c.

Możliwość nadania klauzuli wykonalności orzeczeniu sądu szwedzkiego z dnia 31

października 2000 r. przed prawomocnym rozstrzygnięciem sprawy zachodziłaby

jedynie wówczas, gdyby Sądy stosowały przepisy Konwencji lugańskiej i orzekały w

przedmiocie stwierdzenia wykonalności, a nie uznania.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.