Legislator Case Law & Legislation
III CK 155/05 AI generated

III CK 155/05 · Sąd Najwyższy

Case Number III CK 155/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

stycznia 2004 r., zatytułowanego „Oświadczenie dla służby zdrowia – żadnej krwi” ratowania zdrowia i życia. Jednocześnie uczestniczka oświadczyła, że przyjmie

Legislator headnote

AI generated

art. 24 k.r.o, art. 3931 k.p.c, art. 13 § 2 k.p.c, art. 78 Konstytucji, art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 47 Konstytucji; III CK 155/05 · Sąd Najwyższy: Jednocześnie uczestniczka oświadczyła, że przyjmie

Keywords

AI generated
art. 24 k.r.o art. 3931 k.p.c art. 13 § 2 k.p.c art. 78 Konstytucji art. 45 ust. 1 Konstytucji art. 47 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 24 k.r.o
Sąd powołał się najpierw na art. 24 k.r.o., a następnie – w uzupełnieniu
art. 3931 k.p.c
jak w sentencji (art. 39313 k.p.c.).
art. 13 § 2 k.p.c
355 § 1 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.
art. 78 Konstytucji
1 w związku z art. 78 Konstytucji – pozbawił uczestniczkę kontroli instancyjnej
art. 45 ust. 1 Konstytucji
cielesnej pozostał bez merytorycznego rozpoznania (art. 45 ust. 1 Konstytucji; por.
art. 47 Konstytucji
1 i art. 47 Konstytucji).
art. 118 k.k
art. 118 k.k.w., ustawa z dnia 26 października
art. 39313 k.p.c
jak w sentencji (art. 39313 k.p.c.).

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 27 października 2005 r., III CK 155/05

Oświadczenie pacjenta wyrażone na wypadek utraty przytomności,

określające wolę dotyczącą postępowania lekarza w stosunku do niego w

sytuacjach leczniczych, które mogą zaistnieć, jest dla lekarza – jeżeli zostało

złożone w sposób wyraźny i jednoznaczny – wiążące.

Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Gerard Bieniek

Sędzia SA Aleksandra Marszałek

Sąd Najwyższy w sprawie z urzędu przy uczestnictwie Bogusławy Ł. i

Bogusława Szymona Ł. o wyrażenie zgody na wykonanie czynności medycznych

po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na rozprawie w dniu 27 października 2005 r.

kasacji uczestniczki Bogusławy Ł. od postanowienia Sądu Okręgowego w Siedlcach

z dnia 30 grudnia 2004 r.

uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w

Siedlcach do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

W dniu 18 sierpnia 2004 r. uczestniczka Bogusława Ł. uległa wypadkowi

komunikacyjnemu, w wyniku którego utraciła przytomność, a stan zdrowia powstały

na skutek urazów wymagał przetoczenia krwi i preparatów krwiopochodnych. Z

pisemnego oświadczenia znalezionego przy uczestniczce, sporządzonego w dniu 6

stycznia 2004 r., zatytułowanego „Oświadczenie dla służby zdrowia – żadnej krwi”

wynikało, że „bez względu na okoliczności” nie zgadza się na „żadną formę

transfuzji krwi”, nawet gdyby w ocenie lekarza ich użycie było konieczna do

ratowania zdrowia i życia. Jednocześnie uczestniczka oświadczyła, że przyjmie

środki niekrwiopochodne zwiększające ilość osocza, leki tamujące krwawienie oraz

środki pobudzające produkcję czerwonych krwinek, oraz że zgadza się na inne

metody leczenia alternatywnego „bez podawania krwi”. Uczestniczka wyjaśniła

również w tym oświadczeniu, że jest Świadkiem Jehowy, chce być posłuszna

nakazom Biblii, z których jeden brzmi: „Powstrzymujcie się (...) od krwi”. Dodała, że

ma 43 lata i przestrzega tego przykazania od siedmiu lat.

W wypadku zginął mąż uczestniczki, w związku z czym Sąd Rejonowy w

Węgrowie, działając z urzędu – na skutek informacji o stanie zdrowia pacjentki,

udzielonej przez Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w W. –

postanowieniem z dnia 19 sierpnia 2004 r. zezwolił na wykonanie czynności

medycznych obejmujących przetoczenie krwi i jej preparatów, celem ratowania jej

życia. Sąd powołał się najpierw na art. 24 k.r.o., a następnie – w uzupełnieniu

uzasadnienia sporządzonego równocześnie z sentencją – podał, że podstawą

orzeczenia były art. 30 i 32 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach

lekarza i lekarza dentysty (jedn. tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 21, poz. 204 ze zm. –

dalej: „ustawa o zawodzie lekarza”). Stwierdził również, że „wobec nadrzędnej – w

systemie społecznych wartości – potrzeby ratowania życia ludzkiego zgoda sądu

opiekuńczego na podanie poszkodowanej czynnościom medycznym wskazanym

przez lekarza specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii była konieczna i w pełni

uzasadniona.”

Na etapie postępowania apelacyjnego przystąpił do sprawy w charakterze

uczestnika syn poszkodowanej Szymon Ł. i oboje wnieśli apelację, w której

zakwestionowali trafność orzeczenia Sądu pierwszej instancji. Zarzucili w

szczególności naruszenie art. 34 ust. 1 i 3 ustawy o zawodzie lekarza oraz art. 30,

31 ust. 2, art. 38, 41 ust. 1 i 47 Konstytucji, broniąc tezy, że pacjent ma pełne prawo

do decydowania, czy proponowana przez lekarza metoda mu odpowiada.

Uczestniczka Bogusława Ł., sporządzając stosowne oświadczenie, wyraziła swą

wolę właśnie na wypadek, gdyby wzięła udział w wypadku komunikacyjnym i

wyraźnie stwierdziła, że nie wyraża zgody na pewien ściśle określony rodzaj

zabiegów. Oświadczenie to było znane zarówno Sądowi, jak i lekarzom.

Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w Siedlcach – postanowieniem z dnia

20 grudnia 2004 r. – uchylił zaskarżone orzeczenie i umorzył postępowanie.

Ustaliwszy, że uczestniczka opuściła już szpital, jej stan zdrowia jest stabilny i nie

wymaga stosowania jakichkolwiek zabiegów związanych z przetoczeniem krwi, Sąd

drugiej instancji – powołując się także na art. 35 ustawy o zawodzie lekarza – uznał,

że wydawanie postanowienia co do istoty stało się zbędne.

Kasacja uczestników została oparta na obu podstawach przewidzianych w art.

3931 k.p.c., a w ich ramach podniesiono zarzuty naruszenia art. 32 ust. 2, art. 34 i

35 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz art.

386 § 3 i art. 355 § 1 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Postanowienie Sądu Rejonowego w Węgrowie dnia 19 sierpnia 2004 r.,

działającego jako sąd opiekuńczy, dotyczyło wydania zgody na wykonanie

świadczeń zdrowotnych w sytuacji, w której porozumienie się z pacjentką

(uczestniczką) było ze względu na stan jej świadomości niemożliwe, a planowany

zabieg (przetoczenie krwi) takiej zgody wymagał. Podstawą rozstrzygnięcia Sądu

pierwszej instancji, udzielającego zgody, był początkowo art. 24 k.r.o., a następnie

– po sprostowaniu motywów dokonanym w „uzupełnieniu uzasadnienia” – art. 32

ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza. W wyniku udzielenia tej zgody zabieg został

wykonany, jednak uczestniczka, działając wespół z synem uczestnikiem

Bogusławem Ł., zakwestionowała orzeczenie Sądu Rejonowego oraz legalność

przeprowadzonego zabiegu. W tej sytuacji teza Sądu Okręgowego, że orzekanie w

sprawie stało się zbędne tylko z powodu poprawy stanu zdrowia uczestniczki,

niewymagającego stosowania w chwili rozpoznawania apelacji jakichkolwiek

zabiegów związanych z przetaczaniem krwi, jest oczywiście bezzasadna. Jest

jasne, że stan zdrowia uczestniczki w chwili orzekania przez Sąd drugiej instancji

nie mógł mieć żadnego retrospektywnego znaczenia dla oceny prawidłowości

orzeczenia Sądu Rejonowego. Tym samym teza Sądu Okręgowego koliduje z

podstawowym celem postępowania apelacyjnego, jakim jest kontrola zaskarżonego

orzeczenia przez ponowne – w granicach zaskarżenia – rozpoznanie sprawy, przy

uwzględnieniu postawionych w apelacji zarzutów formalnych oraz po zbadaniu

prawidłowości zastosowania prawa materialnego (por. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004, nr 1, poz.

7). W tej sytuacji zatem, uchylając zaskarżone postanowienie i bezzasadnie

umarzając postępowanie, Sąd drugiej instancji nie tylko – z naruszeniem art. 176

ust. 1 w związku z art. 78 Konstytucji – pozbawił uczestniczkę kontroli instancyjnej

dotyczącego jej orzeczenia, ale także odmówił jej ochrony sądowej, gdyż poddany

przez nią pod osąd wypadek naruszenia jej wolności osobistej oraz integralności

cielesnej pozostał bez merytorycznego rozpoznania (art. 45 ust. 1 Konstytucji; por.

uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1996 r., III CZP 6/96, OSNC 1996, nr 78, poz. 95).

Uwagi Sądu Okręgowego uszedł przy tym fakt, że w demokratycznym

państwie prawnym wolność jest chroniona w sposób szczególny, w tym także

wolność życia prywatnego oraz autonomia dokonywanych wyborów. Wolność jest

także jedną z fundamentalnych zasad współczesnej doktryny praw człowieka (por.

art. 17 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, Dz.U. z

1977 r. Nr 38, poz. 167, oraz art. 8 Europejskiej Konwencji o ochronie praw

człowieka i podstawowych wolności, Dz.U. z 1992 r. Nr 85, poz. 427), w związku z

czym również Konstytucja powierza ją specjalnej opiece państwa, zapewniając

każdemu wolność i nietykalność osobistą oraz chroniąc życie prywatne, rodzinne,

cześć, dobre imię oraz prawo o decydowaniu o swoim życiu osobistym (art. 41 ust.

1 i art. 47 Konstytucji).

Jednym z przejawów autonomii jednostki i swobody dokonywanych przez nią

wyborów jest prawo do decydowania o samym sobie, w tym do wyboru metody

leczenia. Refleksem tego prawa jest instytucja zgody na wykonanie zabiegu

medycznego, stanowiąca jedną z przesłanek legalności czynności leczniczych. Z

tego względu ustawa o zawodzie lekarza przewiduje, że lekarz może przeprowadzić

badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków

przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody pacjenta (art. 32 ust. 1). Problem

udzielania zgody jest normowany również przez ustawę z dnia z dnia 19 sierpnia

1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz.U. Nr 111, poz. 535 ze zm.) oraz

ustawę z dnia 26 października 1995 r. o pobieraniu i przeszczepianiu komórek,

tkanek i narządów (Dz.U. Nr 138, poz. 682 ze zm.), natomiast z kodeksu karnego

wynika, że zabieg leczniczy wykonany bez zgody pacjenta stanowi występek

ścigany na wniosek pokrzywdzonego (art. 192). Zgodę pacjenta – jako czynnik

sankcjonujący moralnie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze –

przewiduje także kodeks etyki lekarskiej (art. 15 ust. 1).

Obowiązujące w Polsce unormowania dotyczące zgody pacjenta lub jej braku

– mimo klimatu prawnego sprzyjającego uszanowaniu woli pacjenta – nie dotyczą

bezpośrednio oświadczeń składanych pro futuro, choć podobne regulacje istnieją

już w wielu krajach (Patiententestament, testament de vie, living will, advanced

directives). Chodzi o przypadki oświadczeń woli pacjenta wyrażanych na wypadek

utraty przytomności, polegających na określeniu przez pacjenta (tzw. pacjenta

potencjalnego) woli dotyczącej postępowania lekarza wobec niego w sytuacjach

leczniczych, które mogą zaistnieć w przyszłości. Niniejsza sprawa świadczy o tym,

że oświadczenia takie składane są również w Polsce, co jest zrozumiałe także

dlatego, iż nie sposób formułować jakiegokolwiek zakazu ich składania; z punktu

widzenia prawa cywilnego są one klasycznymi oświadczeniami woli,

materializującymi skorzystanie z przysługującego człowiekowi (pacjentowi) prawa

wyboru (art. 60 i nast. k.c.).

Zasada poszanowania autonomii pacjenta nakazuje respektowanie jego woli,

niezależnie od motywów (konfesyjnych, ideologicznych, zdrowotnych itp.), toteż

należy przyjąć, że brak zgody pacjenta na określony zabieg (rodzaj zabiegów) jest

dla lekarza wiążący i znosi odpowiedzialność karną lub cywilną, natomiast w

wypadku wykonania zabiegu – delegalizuje go. W piśmiennictwie podkreśla się, że

sprzeciw pacjenta powinien być uwzględniany w szczególności wtedy, gdy został

uzewnętrzniony w sposób wyraźny i jednoznaczny, ze świadomością dokonanego

wyboru i przyjętych preferencji, zwłaszcza gdy związek czasowy między

oświadczeniem a zabiegiem jest dostatecznie ścisły. Stanowisko takie znajduje

potwierdzenie w Konwencji o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej

wobec zastosowań biologii i medycyny (Konwencji o prawach człowieka i

biomedycynie), podpisanej w Oviedo w dniu 4 kwietnia 1997 r. („Prawo i Medycyna”

1999, nr 3, s. 140), która wprawdzie nie została jeszcze ratyfikowana, niemniej

może stanowić istotną wskazówkę interpretacyjną. Zgodnie z art. 9 tej Konwencji,

„należy brać pod uwagę wcześniej wyrażone życzenia osoby zainteresowanej co do

interwencji medycznej, jeżeli w chwili jej przeprowadzenia nie jest ona w stanie

wyrazić swej woli”.

Oczywiście, za stanowiskiem tym przemawiają również argumenty

konstytucyjne, wywodzone z art. 41 ust. 1 i 47, a zwłaszcza z art. 31 ust. 2,

zabraniającego zmuszać kogokolwiek do czynienia tego, czego mu prawo nie

nakazuje. Należy mieć na względzie, że – pominąwszy przypadki szczegółowo i

wyczerpująco unormowane (np. art. 118 k.k.w., ustawa z dnia 26 października

1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, jedn. tekst:

Dz.U. z 2002 r. Nr 147, poz. 1231 ze zm., ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o

przeciwdziałaniu narkomanii, Dz.U. Nr 179, poz. 1485 albo ustawa z dnia 6

września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach, Dz.U. Nr 126, poz. 1384 ze

zm.) – prawo nie nakazuje pacjentowi poddawać się interwencji medycznej, a

lekarzowi pokonywać oporu pacjenta albo przez wykonywanie czynności, na które

zgody nie wyraził lub którym się sprzeciwił, albo przez występowanie do sądu, aby

taki sprzeciw pozbawić mocy. Warto zwrócić uwagę także na art. 19 ust. 1 pkt 2 i

art. 22 ust. 1 pkt 2 i ust. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki

zdrowotnej (Dz.U. Nr 91, poz. 408 ze zm.), które wyraźnie przewidują prawo

pacjenta do odmowy poddania się określonemu zabiegowi medycznemu, a także

prawo żądania wypisania ze szpitala niezależnie od stanu swego zdrowia; lekarz

nie może odmówić wypisania ani wystąpić do sądu opiekuńczego, aby

zneutralizować wolę pacjenta, choćby jego stan wymagał dalszego leczenia

szpitalnego.

Problem sprzeciwu na wykonanie zabiegu leczniczego pro futuro występuje

szczególnie ostro – co ilustruje także niniejsza sprawa – w wypadku oświadczeń

składanych przez członków „Strażnicy”, Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego,

Związku Świadków Jehowy, którzy ze względów religijnych odmawiają poddania się

zabiegowi transfuzji krwi, godząc się – a nawet apelując o to – na stosowanie, w

razie konieczności ratowania zdrowia lub życia, odpowiednich substytutów, środków

niekrwiopochodnych, zwiększających ilość osocza, tamujących krwawienie i

pobudzających produkcję czerwonych krwinek. Problem ten jest dostrzegany w

literaturze prawniczej i medycznej, a także w praktyce lekarskiej, o czym świadczą

liczne wypowiedzi naukowe oraz specjalne programy medyczne, przygotowywane

przez szpitale i stowarzyszenia lekarskie (np. „Stanowisko w sprawie postępowania

anestezjologa wobec pacjenta Świadka Jehowy” Zarządu Głównego Polskiego

Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii podjęte w 2000 r. –

„Anestezjologia i Intensywna Terapia” 2000, nr 32, s. 273). Powszechnie, z

powołaniem się na konstytucyjną gwarancję wolności, przyjmuje się, że

oświadczenie Świadka Jehowy, będącego osobą pełnoletnią i zdolną w pełni do

czynności prawnych, musi być respektowane, a lekarze powinni być przygotowani

na stosowanie alternatywnych metod leczenia. Decyzja pacjenta może być – w

ocenie lekarza – niesłuszna, niemniej zasada poszanowania jego woli, wpisana

także w deontologię zawodu lekarza (np. art. 15 i 16 kodeksu etyki lekarskiej),

nakazuje ją uszanować.

W konsekwencji należy wyrazić pogląd, że oświadczenie pacjenta wyrażone

na wypadek utraty przytomności, określające wolę dotyczącą postępowania lekarza

w stosunku do niego w sytuacjach leczniczych, które mogą zaistnieć w przyszłości,

jest dla lekarza – jeżeli zostało złożone w sposób wyraźny, jednoznaczny i nie budzi

innych wątpliwości – wiążące. Zważywszy, że oświadczenie takie stanowi zgodę lub

jej antonimię, wystarczające jest zachowanie formy wymaganej dla wyrażenia

zgody, przewidzianej w art. 32 ust. 7 i art. 34 ust. 3 ustawy o zawodzie lekarza.

Wszystkie te aspekty rozpoznawanej sprawy uszły uwagi Sądu Okręgowego,

niezależnie od faktu, że naruszenie art. 35 i 32 ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza,

które w stanie faktycznym w ogóle nie mogły mieć zastosowania, zostały powołane

błędnie. W tej sytuacji postawione w kasacji zarzuty naruszenia prawa

procesowego i materialnego okazały się uzasadnione. Z tych względów orzeczono,

jak w sentencji (art. 39313 k.p.c.).