Legislator Case Law & Legislation
III CK 12/05 AI generated

III CK 12/05 · Sąd Najwyższy

Case Number III CK 12/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

i W. D. nabyli przez zasiedzenie z dniem 28 XII 1986 r. udziały w wysokości po 3/20 każdy z nich we współwłasności nieruchomości położonej w K. przy ul. Ł.,

Legislator headnote

AI generated

art. 172 § 1 k.c, art. 379 pkt 5 k.p.c, art. 13 § 2 k.p.c, art. 172 k.c, art. 336 k.c, art. 233 § 1 k.p.c; III CK 12/05 · Sąd Najwyższy: i W. D. nabyli przez zasiedzenie z dniem 28 XII 1986 r. udziały w wysokości po 3/20 każdy z nich we współwłasności nieruchomości położonej w K. przy ul. Ł.,

Keywords

AI generated
art. 172 § 1 k.c art. 379 pkt 5 k.p.c art. 13 § 2 k.p.c art. 172 k.c art. 336 k.c art. 233 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 172 § 1 k.c
prawną rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy wskazał art. 172 § 1 k.c.
art. 379 pkt 5 k.p.c
1/ nieważność postępowania określoną w art. 379 pkt 5 k.p.c.
art. 13 § 2 k.p.c
z art. 13 § 2 k.p.c. polegającą na przeprowadzeniu postępowania w sprawie przed
art. 172 k.c
a) art. 172 k.c. w związku z art. 336 k.c. „przez błędną jego wykładnię,
art. 336 k.c
w związku z art. 336 k.c.
art. 233 § 1 k.p.c
a/ art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. „poprzez brak wszechstronnego
art. 212 k.p.c
postępowania składanych stosownie do art. 212 k.p.c.
art. 95 § 3 k.r.o
wymaga dobro dziecka i interes społeczny (art. 95 § 3 k.r.o.).

Cited Case Law

AI generated
III CZP 96/77
Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1978 r., III CZP 96/77, OSNCP 1978, nr 11,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CK 12/05

POSTANOWIENIE

Dnia 21 października 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)

SSN Bronisław Czech (sprawozdawca)

SSN Tadeusz Żyznowski

w sprawie z wniosku W. D. i E. D.

przy uczestnictwie M. D., M. D., J. M., D. M., N. M., P. M., A. M., B. P., J. B., A. D., R.

N., U. S., T. D., D. S., B. B., H. D., J. D., J. D., A. A., S. A., S. S., E. D., J. N., F. U., L.

D., Z. R., Z. K., D. R., Z. K., . W. R., M. D., M. A., K. R., T. R. i G. A.

o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, po rozpoznaniu

na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 21 października 2005 r., kasacji M. i M.

małżonków D. od postanowienia Sądu Okręgowego w K. z dnia 26 lipca 2004 r.,

sygn. akt II Ca (…),

oddala kasację.

Uzasadnienie

Postanowieniem z 3 marca 2004 r Sąd Rejonowy w K. stwierdził, że E. D., Z.

D. i W. D. nabyli przez zasiedzenie z dniem 28 XII 1986 r. udziały w wysokości po

3/20 każdy z nich we współwłasności nieruchomości położonej w K. przy ul. Ł.,

stanowiącej działkę nr (…), dla której w tym Sądzie urządzona jest księga wieczysta

Kw Nr (…), oddalił wniosek w pozostałej części, orzekł o kosztach postępowania,

ustalając, co następuje:

Przedmiotowa nieruchomość pochodzi z gospodarstwa A. i W. małż. D., które

zostało podzielone między ich 10-cioro dzieci, w tym M. D. M. D. użytkował ją

wspólnie z żoną A., z którą miał czterech synów, to jest E., Z., L. i W. Działka

stanowiła wówczas grunt orny, uprawiano na niej ziemniaki. Po śmierci A. D. w 1954

r M. D. ożenił się z A. D., z tego związku urodził się syn M.. W 1956 r małżonkowie D.

rozpoczęli na przedmiotowej nieruchomości budowę domu mieszkalnego. Prace

prowadził M. D. z synami L., E. i Z. M. D. zmarł 27 XII 1967 r. Po jego śmierci w

wybudowanym domu nadal mieszkali synowie z pierwszego małżeństwa E., Z. i W.

oraz A. D. z synem M. L. D. wyprowadził się wcześniej w 1962 r. W 1967 r E. D. za

własne pieniądze przeprowadził remont jednego z pokoi, mieszkał tam nieprzerwanie

do 1968 r, po czym wyprowadził się do uzyskanego mieszkania spółdzielczego, a

wyremontowany przez niego pokój zajął W. D. Mimo wyprowadzki E. D. bywał na

nieruchomości kilka razy w miesiącu, pomagał braciom w remontach i budowie, brał

udział w pracach polowych, zbiorach ziemniaków. W. D. w latach 1972-1974 odbywał

służbę wojskową, po jej zakończeniu nadal mieszkał na spornej nieruchomości. W

1979 r przeprowadził rozbudowę budynku, dobudowując do niego kuchnię i korytarz.

Prace te uzgadniał zarówno z braćmi, jak i A. D. W 1985 r wybudował na

nieruchomości garaż. Następnie wyjechał do pracy za granicę, nadal mieszkała tu

jednak jego żona H. z dziećmi. Po wyprowadzeniu się H. D. zatrzymała klucze od

zajmowanych dotąd pomieszczeń, pozostawiając tu część swoich rzeczy. W okresie

zamieszkiwania na nieruchomości na mocy porozumienia z A. D. W. D. opłacał

należności za energię elektryczną, a A. D. płaciła podatek od nieruchomości.

Z. D. mieszkał na nieruchomości do 1972 r. W latach 1972-1974 przebywał w

zakładzie karnym. Po powrocie wyprowadził się z posesji, bywał na niej jednak

niemal ci dzień, gdyż wcześniej wybudował tu warsztat, który nadal prowadził.

Budowę warsztatu Z. D. konsultował z mieszkającymi tam braćmi i macochą.

Informował ich także o zamiarze wynajęcia warsztatu. W warsztacie prowadził

działalność w zakresie usług ślusarskich i lakierniczych, miał hodowlę pieczarek.

W 1973 r. zamieszkał w warsztacie i mieszka tu nadal. W 1988 r M. D. rozbudował i

wyremontował budynek. W dniu 27 XII 1972 r akt własności ziemi na sporną działkę

dostała A. D.. Jej pasierbowie nie byli uczestnikami tego postępowania, a macocha

nie informowała ich ani o postępowaniu, ani o fakcie uzyskania aktu własności ziemi.

A. D. po śmierci męża figurowała w dokumentacji geodezyjnej jako użytkownik

działki, 12 maja 1992 r A. D. przeniosła własność nieruchomości na swego syna M. i

jego

żonę

M.,

zastrzegając

na

swoją

rzecz

służebność

dożywotniego

zamieszkiwania. Dla nieruchomości urządzona została księga wieczysta, w której

jako współwłaściciele wpisani są M. i M. małż. D. Postanowieniem z 9.VII.2001 r

stwierdzone zostało nabycie spadku po M. D. przez żonę A. w 5/20 częściach i

synów L. D., Z. D., W. D., E. D., M. D. po 3/20 części.

M.

D. był

posiadaczem

przedmiotowej

nieruchomości

na

podstawie

nieformalnego działu spadku po jego rodzicach, a po jego śmierci działka pozostała

we władaniu osób, które nadal na niej mieszkały, to jest wszystkich spadkobierców,

poza L. D., który wyprowadził się w 1962 r. Wnioskodawcy i Z. D. po śmierci ojca

traktowali siebie jako współwłaścicieli nieruchomości, mieli swój udział w zarządzie,

decydowali o sposobie korzystania z niej. Z. D. wybudował warsztat, w którym

prowadził działalność gospodarczą, a następnie mieszkał, E. D. sfinansował i

wykonał remont części domu, W. D. dobudował część pomieszczeń, garaż,

partycypował w kosztach utrzymania domu. Uzgadniali oni między sobą prace na

nieruchomości.

Świadczy

to

o

właścicielskim

współposiadaniu

przez

nich

nieruchomości. Nie mają znaczenia przemijające przeszkody w wykonywaniu

fizycznego władztwa, jak służba wojskowa, czy pobyt w zakładzie karnym, ani wyjazd

w 1985 r. W. D. do pracy za granicą, skoro na posesji pozostała jego żona z dziećmi,

która wyprowadzając się nie utraciła władztwa zatrzymując klucze od zajmowanych

dotąd pomieszczeń. Zdaniem Sądu Rejonowego E., Z. i W. D. byli posiadaczami

nieruchomości w złej wierze, skoro weszli w jej posiadanie nieformalnie, po śmierci

ojca. Termin zasiedzenia na ich rzecz wynosi więc 20 lat (licząc od 27.XII.1966 r) i

upłynął z dniem 28.XII.I986 r. Wydanie na rzecz A. D. aktu własności ziemi nie

stanowi przeszkody przeciw stwierdzeniu zasiedzenia, skoro pasierbowie nie byli

uczestnikami tego postępowania, a fakt uzyskania przez A. D. aktu własności nic nie

zmienił w rzeczywistym posiadaniu działki. Każdy z ówczesnych posiadaczy

wykonywał swe uprawnienia współwłaściciela. Określając udziały nabyte przez

wnioskodawców i Z. D. Sąd Rejonowy przyjął, iż ich posiadanie i wola władania

ograniczała się do udziałów przypadających im w spadku po ojcu. Jako podstawę

prawną rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy wskazał art. 172 § 1 k.c.

Apelacje uczestników postępowania M. i M. małżonków D. oddalił Sąd

Okręgowy w K. postanowieniem zaskarżonym kasacją.

Sąd Okręgowy przyjął, że bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jest brak udziału

w sprawie K. D., który był bratem M. D. Zasiedzenie biegnie przeciwko aktualnemu

właścicielowi nieruchomości, więc udział w sprawie rodzeństwa M. D. nie był

konieczny. Nawet, gdyby przyjąć, że jest inaczej, to po pierwsze nie było przez

skarżących kwestionowane, że K. D. zginął w czasie wojny, co pozwalało Sądowi

przyjąć tę okoliczność za bezsporną, a po drugie, na ewentualną nieważność

postępowania z tego względu mógłby się powoływać jedynie sam K. D. (jego

spadkobiercy). Ustalenia Sądu Rejonowego co do posiadania przez wnioskodawców

i Z. D. przedmiotowej nieruchomości są zaś prawidłowe i Sąd Okręgowy przyjął je za

własne. Sami skarżący w treści apelacji popadają w sprzeczność, zarzucając, że E.

D. przeprowadził remont zajmowanego pokoju w 1985 r, a więc za życia ojca.

Tymczasem M. D. zmarł w roku 1966 r, a Sąd Rejonowy ustalił, że sporny remont

odbył się w roku 1967 r, które to ustalenie znajduje oparcie w zeznaniach świadka J.

G. Zeznania E. D. składane w sprawie I Ns (…) nie pozostają w sprzeczności z tym

ustaleniem, gdyż w tamtej sprawie była mowa jedynie o budowie domu i jego

wykończeniu, a badaniu podlegały okoliczności sprzed daty otwarcia spadku. Po

śmierci ojca i wyprowadzeniu się z nieruchomości E. D. nadal bywał na niej,

uczestniczył wraz z braćmi w prowadzonych remontach i rozbudowach, nigdy nie

wyzbył się woli właścicielskiego posiadania nieruchomości.

Zdaniem Sądu Okręgowego w przypadku W. D. nie ma znaczenia

okoliczność, że w chwili śmierci ojca, która to data została przyjęta jako początek

biegu zasiedzenia, miał 14 lat. Brak jest regulacji prawnej uniemożliwiającej

przyjęcie, że osoba małoletnia jest posiadaczem nieruchomości, chociaż pewne

czynności faktyczne, a szczególnie prawne podejmuje w jej imieniu opiekun, którym

w tym wypadku była A. D. To nie W. D. podejmował czynności w stosunku do

nieruchomości w imieniu A. D., ale odwrotnie, to A. D. wykonywała posiadanie także

w jego imieniu, podobnie jak w imieniu swojego małoletniego syna M.. Bezspornie W.

D. do 1985 r mieszkał na nieruchomości, jego uprawnienia nigdy nie były przez

nikogo kwestionowane, prowadził jej remont i rozbudowę, uczestniczył w kosztach jej

utrzymania, po jego wyjeździe za granicę pozostali tu jego żona i dzieci, a

wyprowadzając się H. D. zatrzymała klucze od zajmowanych dotąd pomieszczeń,

pozostawiając tu część rzeczy. Posiadanie nieruchomości przez Z. D. jawi się

oczywistym w zestawieniu z bezspornymi faktami, że mieszkał tu do 1972 r,

wybudował warsztat, w którym na co dzień prowadził działalność gospodarczą, a

następnie ponownie zamieszkał tu i mieszka nadal, po przystosowaniu pomieszczeń

warsztatu do celów mieszkalnych (w uzasadnienie Sądu Rejonowego wkradł się

oczywisty błąd co do daty powtórnego zamieszkania E. D. na nieruchomości, gdyż w

1973 r uczestnik przebywał w zakładzie karnym). Nie można przyjąć, by uczestnik był

tylko posiadaczem warsztatu w oderwaniu od gruntu, skoro sam ten warsztat

wybudował.

Według Sądu Okręgowego, uzgadnianie przez wnioskodawców i Z. D.,

zamiarów dotyczących podejmowanych na nieruchomości inwestycji, z A. D. nie

przemawia przeciw właścicielskiemu posiadaniu, skoro A. D. również była

posiadaczem nieruchomości, wdową po ich ojcu, a w rodzinie panowały prawidłowe,

zgodne stosunki. Oczywiste jest, że współposiadacze (czy współwłaściciele

nieruchomości) uzgadniają ze sobą wzajemnie podjęcie działań w stosunku do

przedmiotu współposiadania i nie oznacza to braku cechy samoistności posiadania.

W tym stanie postrzeganie przez niektórych sąsiadów A. D. jako wyłącznej

właścicielki nieruchomości nie znajduje oparcia w rzeczywistości.

Skarżący posiadali przedmiotową nieruchomość samoistnie po śmierci M. D..

Nie może ostać się twierdzenie, że działo się to w zupełnym oderwaniu od uprawnień

przysługujących ich ojcu. Jakaż byłaby wtedy podstawa objęcia posiadania? E. D. w

wyjaśnieniach

informacyjnych

stwierdził

„uważałem,

że

jesteśmy

wszyscy

współwłaścicielami nieruchomości", W. D.: „ja pytałem o zgodę wszystkich braci,

nawet tych, którzy tu nie mieszkali", L. D.: „uważam, że nieruchomość stanowi

wspólną własność wszystkich dzieci M. D.". W. D. zamiar budowy warsztatu

uzgadniał też z L. D. Swoje stanowisko potwierdził E. D. w składanych zeznaniach:

„uważałem za oczywiste, że działka stanowi schedę po naszym ojcu (...) uważałem,

że mam do tej działki prawo jako syn M. D.". Także Z. D. zeznał: "uważałem, że ta

działka jest wspólna, to jest należy do wszystkich dzieci M. D.". Zdaniem Sądu

Okręgowego, nie mogą więc obecnie wnoszący apelacje skutecznie zarzucać

nieprawidłowości ustaleń Sądu co do zakresu ich posiadania. W tym stanie, skoro

skarżący swoje uprawnienia do nieruchomości wywodzą od uprawnień M. D., Sąd

Okręgowy uznał za prawidłowe rozstrzygnięcie stwierdzające, że współwłasność

nabyli w zakresie udziałów przypadających im w spadku po M. D.

Uczestnicy postępowania M. i M. małż. D. w kasacji zarzucili:

1/ nieważność postępowania określoną w art. 379 pkt 5 k.p.c. w związku

z art. 13 § 2 k.p.c. polegającą na przeprowadzeniu postępowania w sprawie przed

Sądem Rejonowym w K. bez udziału wszystkich uczestników, który udział w sprawie

jest konieczny;

2/ naruszenie prawa materialnego:

a) art. 172 k.c. w związku z art. 336 k.c. „przez błędną jego wykładnię,

polegającą na przyjęciu, że posiadacz wyłącznie części składowej nieruchomości

może nabyć własność tejże nieruchomości lub jej ułamkową idealną część w oparciu

o dyspozycje w/w przepisów”;

b/ art. 336 k.c. poprzez uznanie, że osoba małoletnia jest posiadaczem

samoistnym nieruchomości;

3/ naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na

wynik sprawy:

a/ art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. „poprzez brak wszechstronnego

rozważenia zebranego w sprawie materiału, oparciu rozstrzygnięcia jedynie na

części zebranego materiału dowodowego zwłaszcza nienależyte rozważenie zeznań

uczestnika Z. D. złożonych w przesłuchaniu informacyjnym oraz dowodów zebranych

w sprawie sygn. I C (…) Sądu Rejonowego w K. dopuszczonej jako dowód w sprawie

I Ns (…) o stwierdzenie nabycia spadku po M. D., które to wnioskowane dowody

wskazują jednoznacznie, że Z. D. czuł się jedynie posiadaczem konkretnej części

zasiadywanej nieruchomości, zaś E. D. nie przejawiał zachowań właścicielskich po

śmierci swojego ojca, która nastąpiła w 1966 roku.”

Przytaczając wymienione podstawy, kasacji skarżący wnieśli o uchylenie

zaskarżonego postanowienia Sądu Okręgowego w K. oraz postanowienia Sądu

Rejonowego w K. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi

Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Ze względu na datę wydania zaskarżonego postanowienia w sprawie mają

zastosowanie przepisy dotyczące kasacji w brzmieniu i w numeracji obowiązującej

przed dniem 6 lutego 2005 r. (art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie

ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów

powszechnych, Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).

2. Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Z obszernych

uzasadnień postanowień Sądów obu instancji wynika, że rozważyły one wszystkie

zebrane w sprawie dowody, a nawet ustosunkowały się do wyjaśnień uczestników

postępowania składanych stosownie do art. 212 k.p.c. i dały wyraz swojemu

przekonaniu co do wiarygodności dowodów i ich znaczenia dla ustalenia istotnych

okoliczności w sprawie. Skarżący utrzymują, że z dowodów zgromadzonych

w aktach Sądu Rejonowego w K. sygn. I C (…) i I Ns (…), nie wynika, by E. D. po

śmierci ojca władał nieruchomością jako samoistny posiadacz. Nie wskazują jednak

dowodów z których miałoby to wynikać.

3. Nie jest trafny zarzut, co do nieważności postępowania (art. 379 pkt 5

k.p.c.) ze względu nieuczestniczenie w postępowaniu K. D., brata M. D.. Sąd

Okręgowy przyjął trafnie, że zasiedzenie biegnie przeciwko aktualnemu właścicielowi

nieruchomości, więc udział w sprawie rodzeństwa M. D. nie był konieczny. Nawet,

gdyby przyjąć, że jest inaczej, to po pierwsze nie było przez skarżących

kwestionowane, że K. D. zginął w czasie wojny, co pozwalało Sądowi przyjąć tę

okoliczność za bezsporną, a po drugie, na ewentualną nieważność postępowania z

tego względu mógłby się powoływać jedynie sam K. D. (jego spadkobiercy).

Zauważyć też trzeba, że zarzut w tym przedmiocie sformułowali skarżący w ten

sposób, iż odnosi się on do postępowania przed sądem pierwszej instancji, a

tymczasem w kasacji można zarzucać jedynie naruszenie prawa, jakiego dopuścił się

sąd drugiej instancji. Brak natomiast w kasacji wskazania przepisu prawa, który w

związku z tym został naruszony przez Sąd Okręgowy.

4. Nie są zasadne zarzuty naruszenia art. 172 i 336 k.c. Ten pierwszy przepis

nie został naruszony dlatego, że Sąd ustalił, iż Z. D. był posiadaczem nie części

składowej nieruchomości gruntowej (garażu) – jak twierdzą skarżący – lecz

nieruchomości na której garaż był posadowiony. Nie można bowiem było posiadać

tego garażu, bez posiadania gruntu. Poza tym jest przyjęte, że współposiadanie

przez samoistnych posiadaczy nieruchomości zabudowanej może polegać również

na korzystaniu z określonych pomieszczeń oraz przyległego terenu (por. uchwałę

Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1978 r., III CZP 96/77, OSNCP 1978, nr 11,

poz. 195).

Gdy idzie o zarzut naruszenia art. 336 k.c., to Sąd Okręgowy trafnie przyjął,

że samoistnym posiadaczem nieruchomości był także małoletni W. D., który w

okresie, gdy zaczął biec termin zasiedzenia, miał 14 lat. Akty posiadania wykonywała

za niego matka A. D. Nie można przyjąć, by czyniła to wyłącznie w swoim imieniu,

skoro przedstawiciel ustawowy ma wykonywać władzę rodzicielską tak, jak tego

wymaga dobro dziecka i interes społeczny (art. 95 § 3 k.r.o.).

Skoro podstawy kasacji okazały się nieusprawiedliwione, a brak nieważności

postępowania uwzględnianej z urzędu, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji

(art. 39312 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2, art. 39319 i 391 k.p.c. oraz w zw. z art. 3 ustawy

z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz

ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).