Legislator Case Law & Legislation
II UZP 5/10 AI generated

II UZP 5/10 · Sąd Najwyższy

Case Number II UZP 5/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Stan sprawy, w której wyłoniło się rozpoznawane zagadnienia prawne przedstawia się następująco. Decyzją z 27 sierpnia 2008 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w Toruniu stwierdził, że Marek G. jako pracownik płatnika „R.P.” Spółki z o.o. z siedzibą w W.N. nie podlega od 15 stycznia 2008 r. obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu.

Legislator headnote

AI generated

art. 210 § 1 k.s.h, art. 201 § 1 k.s.h, art. 204 k.s.h, art. 58 k.c, art. 58 § 1 k.c, art. 300 k.p; II UZP 5/10 · Sąd Najwyższy: spółkę z członkami jej zarządu stosownie do treści art. 210 § 1 k.s.h., co powodowałoby nieważność tej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.

Keywords

AI generated
art. 210 § 1 k.s.h art. 201 § 1 k.s.h art. 204 k.s.h art. 58 k.c art. 58 § 1 k.c art. 300 k.p

Cited Legislation

AI generated
art. 210 § 1 k.s.h
innym członkiem zarządu (art. 210 § 1 k.s.h.).
art. 201 § 1 k.s.h
Przepis ten stanowi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 201 § 1 k.s.h.
art. 204 k.s.h
art. 58 k.c
są bezwzględnie nieważne, co wynika z art. 58 k.c.
art. 58 § 1 k.c
210 § 1 k.s.h., co powodowałoby nieważność tej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c.
art. 300 k.p
w związku z art. 300 k.p.
art. 243 § 3 k.s.h
Jedynie art. 243 § 3 k.s.h.
art. 108 k.c
art. 108 k.c. nie stoi zaś na przeszkodzie przypadkom, w ramach których jedną

Cited Case Law

AI generated
III CZP 68/06
Uchwała z dnia 23 sierpnia 2006 r., III CZP 68/06 Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący) Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca) Sędzia SN Iwona Koper Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku "Z.E.H.C.E.", sp. z o.o. w C. o zmianę wpisu, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 23 sierpnia 2006 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Częstochowie postanowieniem z dnia 30 czerwca 2006 r.: "Czy osoba będąca członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, uprawniona na mocy postanowień umowy spółki do reprezentowania spółki łącznie z drugim członkiem zarządu, może zostać ustanowiona pełnomocnikiem do poszczególnych czynności przez zarząd tej spółki?" podjął uchwałę:
II PK 276/04
Wyrok z dnia 15 czerwca 2005 r.
I UK 15/09
Sądu Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K.
I PK 123/04
Wyrok z dnia 12 stycznia 2005 r.
I PK 277/05
Powód G. D. domagał się zasądzenia od pozwanej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. wynagrodzenia za lipiec 2003 r. w kwocie 12.000 zł, ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w kwocie 18.355 zł oraz odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w T. ustalił, że w dniu 1 lipca 2002 r. została zawarta umowa o pracę pomiędzy powodem a stroną pozwaną reprezentowaną przez J. S. członka rady nadzorczej, na podstawie której powód został zatrudniony na stanowisku prezesa zarządu, w pełnym wymiarze czasu pracy na czas nieokreślony.
III CZP 63/09
Uchwała z dnia 22 października 2009 r., III CZP 63/09 Sędzia SN Dariusz Zawistowski (przewodniczący) Sędzia SN Iwona Koper Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca) Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Sait B. przeciwko "R.C.", sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej w O. o uchylenie uchwały zgromadzenia wspólników, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 22 października 2009 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 9 kwietnia 2009 r.: "a) Czy zachodzi niemożność działania zarządu za spółkę, o jakiej mowa w art. 253 § 2 k.s.h., w sytuacji, gdy powództwo przewidziane w art. 251 k.s.h. wytacza wspólnik, będącym jednocześnie członkiem zarządu, mimo że pozostali członkowie zarządu, zgodnie z obowiązującym w spółce sposobem reprezentacji, mogliby ją reprezentować w procesie, b) w przypadku negatywnej odpowiedzi na pytanie z punktu a), czy zachodzi nieważność postępowania, jeśli kurator wyznaczony przez sąd, legitymuje się jednocześnie pełnomocnictwem procesowym, udzielonym przez zarząd przed ustanowieniem go kuratorem?" podjął uchwałę:

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 7 kwietnia 2010 r.

II UZP 5/10

Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może być

umocowany przez zgromadzenie wspólników do zawarcia umowy o pracę z

innym członkiem zarządu (art. 210 § 1 k.s.h.).

Przewodniczący SSN Jerzy Kuźniar, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn (sprawozdawca), Małgorzata Wrębiakowska-Marzec.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 kwietnia 2010 r.

sprawy z wniosku Marka G. oraz „R.P.” Spółki z o.o. w T. przeciwko Zakładowi

Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w T. o ubezpieczenie społeczne, na skutek

zagadnienia prawnego przekazanego postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 16 grudnia 2009 r. [...]

„Czy w świetle art. 210 § 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek

handlowych (Dz.U. Nr 94 poz. 1037 ze zm.) - dopuszczalne jest umocowanie przez

Zgromadzenie Wspólników członka zarządu spółki do zawarcia umowy o pracę z

innym członkiem zarządu,?

w przypadku odpowiedzi negatywnej

Czy umowa o pracę na stanowisku prezesa zarządu spółki zawarta przez powołanego uchwałą Zgromadzenia Wspólników pełnomocnika będącego członkiem

zarządu spółki z innym członkiem zarządu spółki może być uznana za umowę prawnie skuteczną, nie naruszającą art. 210 § 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. Nr 94 poz. 1037 ze zm.), art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego i przepisów Kodeksu pracy - przez dopuszczenie do jej wykonywania?”

o d m ó w i ł podjęcia uchwały.

Uzasadnienie

Stan sprawy, w której wyłoniło się rozpoznawane zagadnienia prawne przedstawia się następująco. Decyzją z 27 sierpnia 2008 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w Toruniu stwierdził, że Marek G. jako pracownik płatnika „R.P.” Spółki

z o.o. z siedzibą w W.N. nie podlega od 15 stycznia 2008 r. obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu.

Marek G. i płatnik złożyli odwołanie od powyższej decyzji. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie. Sąd Okręgowy-Sąd Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu wyrokiem z 16 lutego 2009 r. oddalił odwołanie. Sąd pierwszej

instancji ustalił, że Marek G. oraz Andrzej L. zawiązali 18 czerwca 2007 r. umowę

spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą „R." Spółka z o.o. z siedzibą w

W.N. Marek G. objął 51 udziałów, a Andrzej L. 49 udziałów. Dnia 8 stycznia 2008 r.

Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników podjęło uchwałę o ustanowieniu Andrzeja

L. pełnomocnikiem do zawierania umów na warunkach według uznania pełnomocnika z członkami zarządu na okres do 31 grudnia 2008 r. Uchwałą zarządu z 15

stycznia 2008 r. postanowiono zatrudnić na stanowisku prezesa Marka G. W rezultacie, tego samego dnia pełnomocnik spółki Andrzej L. podpisał w jej imieniu umowę o

pracę na czas nieokreślony z Markiem G. na stanowisku prezesa w pełnym wymiarze czasu pracy z wynagrodzeniem 3.944,03 zł brutto. Funkcję wiceprezesa zarządu

objął Andrzej L. Ubezpieczony Marek G. obowiązki prezesa wykonywał w nienormowanym czasie pracy. Marek G. został zgłoszony do ubezpieczeń społecznych 1

marca 2008 r., a jako datę powstania obowiązku wskazano 15 stycznia 2008 r. Po

podpisaniu umowy o pracę Marek G. rozpoczął świadczenie pracy w umówionym

dniu. Jego obowiązki oraz sposób ich realizacji zakreślał zarząd spółki, miejsce i

czas ich realizacji po uzgodnieniach z ewentualnymi odbiorcami określał on sam.

Odwołujący się podlegał także zgromadzeniu wspólników. W ramach powierzonych

obowiązków prezesa prowadził sprawy spółki, opracowywał plany działania spółki,

pozyskiwał nowych kontrahentów (odbiorców i dostawców), poszukiwał nowych

dziedzin działalności, jaką mogłaby się zająć spółka oraz kontrolował sprawy handlowe spółki. Marek G. potwierdzał obecność w pracy na liście obecności. Za świadczoną pracę otrzymał umówione wynagrodzenie. Pracę świadczył do 20 lutego 2008

r., a od 21 lutego tego roku stał się niezdolny do pracy z uwagi na schorzenia psychiczne, pourazowe.

W ocenie Sądu Okręgowego istotą sporu w sprawie jest ważność umowy o

pracę z 15 stycznia 2008 r. między „R.P.” Spółką z o.o. a Markiem G. - członkiem jej

zarządu. Normujący tę kwestię art. 210 § 1 k.s.h. ma na celu wyeliminowanie możliwych kolizji pomiędzy interesem spółki a interesem zarządu lub członka zarządu

spółki. Przepis ten stanowi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 201 § 1 k.s.h. i art.

204 k.s.h., że jedynie zarząd spółki jest organem uprawnionym do reprezentowania

jej w sądzie i poza sądem. Członek zarządu nie może zawierać umowy z samym

sobą ani też z innymi członkami zarządu jako reprezentantami spółki. Czynności dokonane wbrew nakazowi określonemu w art. 210 § 1 k.s.h. są bezwzględnie nieważne, co wynika z art. 58 k.c. Sąd pierwszej instancji wskazał, że skoro Andrzej L. został powołany jako pełnomocnik do zawierania umów z członkami zarządu na mocy

uchwały nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników, to spełniony został wymóg z

art. 210 § 1 k.s.h., dotyczący sposobu powołania pełnomocnika. Jednakże Andrzej L.

jako członek zarządu spółki nie mógł być pełnomocnikiem, ponieważ działanie takie

zmierzało w rezultacie do obejścia art. 210 § 1 k.s.h., tj. zawierania umów z samym

sobą. Dlatego umowa o pracę z 15 stycznia 2008 r. była bezwzględnie nieważna (art.

58 § 1 k.c.) i nie mogła być konwalidowana. Nie miało znaczenia to, że Marek G.

świadczył faktycznie umówioną pracę, został zgłoszony do ubezpieczeń społecznych

i otrzymywał wynagrodzenie. Nie ma bowiem zastosowania w takiej sytuacji zasada,

że do zawarcia ważnej umowy o pracę może dojść przez dopuszczenie pracownika

do wykonywania pracy na warunkach (nieważnej) umowy o pracę przez podmioty

właściwe do reprezentacji pracodawcy. Przyjęcie takiej możliwości prowadziłoby do

obejścia zasad reprezentacji spółki w zakresie umów o pracę zawieranych przez

spółkę z członkami jej zarządu stosownie do treści art. 210 § 1 k.s.h., co powodowałoby nieważność tej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.

Apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji wywiedli wnioskodawcy zaskarżając powyższy wyrok w całości i zarzucając Sądowi Okręgowemu naruszenie art.

210 § 1 k.s.h., przez niewłaściwą wykładnię, polegającą na przyjęciu, że pełnomocnikiem zgromadzenia wspólników do zawierania umów z członkami zarządu spółki z

ograniczoną odpowiedzialnością nie może być inny członek zarządu, i art. 22 § 1 i §

11 k.p., przez jego niezastosowanie, na skutek czego Sąd pierwszej instancji nie

ustalił istnienia umowy o pracę pomiędzy Markiem G. a „R.P." Spółką z o.o. nawiązanego wskutek przystąpienia pracownika do wykonywania pracy za wynagrodzeniem, pomimo naruszenia warunków formalnych zawarcia umowy pomiędzy spółką z

ograniczoną odpowiedzialnością a członkiem jej zarządu. Skarżący wnieśli o zmianę

zaskarżonego wyroku przez ustalenie, że Marek G. podlega ubezpieczeniom

społecznych z tytułu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony od 15 stycznia

2008 r. z „R.P." Sp. z o.o.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku przy rozpoznawaniu apelacji wnioskodawców

uznał, że w sprawie występują zagadnienia prawne budzące poważne wątpliwości i

postanowieniem z 16 grudnia 2009 r. przedstawił je do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu w pytaniu o powołanej na wstępie treści.

Odnośnie do pierwszego z tych zagadnień Sąd, po przedstawieniu licznych

orzeczeń sądowych i poglądów doktryny, wskazał, że stanowisko orzecznictwa sądowego jest podzielone w tej kwestii, zaś w doktrynie przeważa pogląd, zgodnie z

którym brak jest podstaw do wyznaczenia pełnomocnikiem spółki w sytuacji określonej przepisami zawartymi w art. 210 § 1 k.s.h. (203 k.h.) członka zarządu spółki, gdy

drugą stroną umowy jest inny członek zarządu. W ocenie Sądu Apelacyjnego pogląd

ten jest trafny. Przemawia za nim wyjątkowy charakter art. 210 § 1 k.s.h., ustanawiającego odstępstwo od zwykłych zasad reprezentowania spółki przez zarząd i jego

członków. Przekonujący jest argument, że celem tego przepisu jest przede wszystkim ochrona interesów spółki i że ma on chronić przed kolizjami pomiędzy interesem

indywidualnym członka zarządu oraz nadużyciami, jakie mogłyby powstać, gdy po

obu stronach takich stosunków prawnych występowaliby faktycznie członkowie zarządu spółki. Ustawodawca zdaje się zakładać w tym przepisie kolizję interesów, na

co wskazuje fakt umieszczenia go między art. 209 i 211 k.s.h., które dotyczą

sprzeczności i konkurencyjności interesów spółki i członka zarządu. Rozważany

przepis ma wyjątkowy charakter, co wyklucza jego wykładnię rozszerzającą. Sąd

Apelacyjny stwierdził, że istnieją także argumenty za odpowiedzią pozytywną, prezentowaną przez odwołujących się. Przede wszystkim, art. 210 § 1 k.s.h. nie określa,

kto może być pełnomocnikiem spółki (zasada lege non distinguente nec nostrum est

distinguere), a tym samym pozostawia swobodę wyboru zgromadzeniu wspólników,

co w konsekwencji może przemawiać za możliwością uczynienia pełnomocnikiem

członka zarządu spółki w stosunku prawnym z innym członkiem zarządu tej spółki.

Poza tym żaden przepis prawa nie zabrania, aby pełnomocnikiem spółki do zawierania umów z członkami zarządu byli jego członkowie. Jedynie art. 243 § 3 k.s.h. wskazuje wprost sytuację, w której członek zarządu nie może być pełnomocnikiem. Kodeks spółek handlowych nie reguluje również, poza kwestią prokury, zagadnień

związanych z ustanawianiem pełnomocników, co oznacza, że zastosowanie znajdują

w tym przypadku dotyczące przedstawicielstwa przepisy art. 95 i nast. k.c. Przepis

art. 108 k.c. nie stoi zaś na przeszkodzie przypadkom, w ramach których jedną

stroną czynności prawnej jest przedstawiciel działający w imieniu reprezentowanego,

drugą zaś ten przedstawiciel działający we własnym imieniu. Oparcie dla tego stanowiska mogą stanowić zwłaszcza argumenty przytoczone przez Sąd Najwyższy w

uchwale z 23 sierpnia 2006 r., III CZP 68/06 (OSNC 2007 nr 6, poz. 82).

Następnie Sąd Apelacyjny wskazał, że przyjęcie negatywnej odpowiedzi na

pytanie o dopuszczalność umocowania przez zgromadzenie wspólników członka zarządu spółki do zawarcia umowy o pracę z innym członkiem zarządu uzasadnia konieczność rozważenia drugiego z przedstawionych zagadnień. Także w tej kwestii

(dotyczącej możliwości uznania za prawnie skuteczną i nienaruszającą art. 210 § 1

k.s.h., art. 58 k.c. i przepisów Kodeksu pracy umowy o pracę na stanowisku prezesa

zarządu, zawartej przez powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników pełnomocnika będącego członkiem zarządu spółki z innym członkiem zarządu spółki przez

dopuszczenie do jej wykonywania) stanowisko judykatury jest podzielone. Sąd Apelacyjny podniósł, że okoliczność, iż skutkiem braku prawidłowej reprezentacji spółki w

umowie o pracę z członkiem zarządu jest bezwzględna nieważność, przeczy możliwości przyjęcia, by pomimo tego mogła nastąpić konwalidacja tej czynności prawnej, czy też uznanie jej za prawnie skuteczną, nienaruszającą art. 210 § 1 k.s.h. oraz

art. 58 § 1 k.c. oraz art. 22 k.p., przez dopuszczenie członka zarządu do pracy na jej

rzecz jako pracownika i nawiązanie się stosunku pracy między spółką a członkiem

(przez złożenie dorozumianego oświadczenia woli). Istotny jest w tym względzie pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 15 czerwca 2005 r., II

PK 276/04 i w uzasadnieniu wyroku z 11 maja 2009 r., I UK 15/09, zgodnie z którym,

uchybienie wymaganiu formalnemu określonemu w art. 210 k.s.h. nie może być konwalidowane przez czynności dorozumiane. Bez znaczenia jest w konsekwencji to,

czy członek zarządu miał, czy też nie miał zwierzchnika w swoim miejscu pracy, bowiem status pracowniczy osób sprawujących funkcje organów zarządzających zakładami pracy nie wynika z faktu spełniania przez te osoby wszystkich cech stosunku

pracy z art. 22 § 1 k.p., lecz z decyzji ustawodawcy o włączeniu tych osób do kategorii pracowników, pomimo braku podporządkowania kierownictwu pracodawcy, jednakże zawsze pod warunkiem, że w konkretnym wypadku spełnione zostały prawem

określone wymagania formalne.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego niewykluczone jest jednak uznanie za trafny innego poglądu wyrażonego w judykaturze i doktrynie, zgodnie z którym możliwe jest

dopuszczenie członka zarządu do pracy w spółce jako pracownika pomimo nieważności umowy o pracę podpisanej między nim a spółką nienależycie reprezentowaną.

Za tym stanowiskiem przemawiają zwłaszcza argumenty wskazane przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 12 stycznia 2005 r., I PK 123/04, zgodnie z którymi,

skoro wadliwość w zakresie nawiązania stosunku pracy przez nieuprawniony do tego

organ zaistniała tylko w określonym momencie, ale następnie praca była faktycznie

wykonywana za wiedzą i aprobatą spółki już właściwie reprezentowanej, to dlaczego

miałoby być niedopuszczalne przyjęcie, że w ten sposób, który wyrażał się przede

wszystkim czynnościami o charakterze faktycznym, została zawarta umowa o pracę.

Jeżeli praca byłaby wykonywana według przymiotów stosunku pracy (co wymagałoby ustaleń pod kątem art. 22 § 1 i § 11 k.p.) zgodnie z wolą pracodawcy i pracownika

(art. 11 k.p.), to z pewnością początkowa wadliwość przy zawieraniu umowy o pracę

nie stanowiłaby sama przez się przeszkody do nawiązania przez strony stosunku

pracy. Jak zarazem wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 12 czerwca

2006 r., I PK 277/05, nie chodzi przy tym o konwalidację pierwszej (nieważnej)

umowy o pracę, ale o zawarcie w sposób dorozumiany nowej umowy, zaś ważność

takiej umowy oraz ocena, czy jest ona umową o pracę, zależą od rozważenia okoliczności konkretnej sprawy w zakresie właściwej reprezentacji spółki, celów, do jakich zmierzają strony zawieranej umowy (czy umowa nie zmierza do obejścia prawa)

oraz zachowania elementów konstrukcyjnych właściwych dla stosunku pracy, a w

szczególności szeroko rozumianego podporządkowania pracownika w procesie

świadczenia pracy. W ocenie Sądu Apelacyjnego i w powyższym wypadku wydaje

się, że do zawarcia ważnej umowy o pracę mogłoby dojść jedynie przez dopuszczenie członka zarządu do wykonywania pracy na rzecz spółki przez właściwe podmioty

lub organy spółki, zdolne do jej reprezentacji w takiej sytuacji.

Z tych względów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 390 § 1 k.p.c., przedstawił

Sądowi Najwyższemu powyższe zagadnienia prawne do rozstrzygnięcia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przedmiotem przedstawionego Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego może być jedynie kwestia budząca poważne wątpliwości

prawne, na którą odpowiedź jest niezbędna do rozstrzygnięcia sprawy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 2009 r., II PZP 8/09, LEX nr 529760 i tam

powołane wcześniejsze orzecznictwo). Sąd Najwyższy odmówił udzielania odpowiedzi na rozpatrywane pytania prawne, ponieważ Sąd Okręgowy nie wykazał istnienia

takich przesłanek.

Odpowiedź na pierwsze pytanie nie budzi wątpliwości sugerowanych przez

Sąd Apelacyjny. Za niedopuszczalnością ustanowienia pełnomocnikiem zgromadzenia wspólników członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością opowiadają się głównie komentatorzy do Kodeksu spółek handlowych. Takie stanowisko

zajmuje między innymi: A. Szumański (w: S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, M. Tarska, Kodeks spółek handlowych. Komentarz do artykułów 151-300, Tom II,

Warszawa 2005, s. 525), R. Pabis (Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz, Warszawa 2003, s. 236), M. Rodzynkiewicz (Kodeks spółek handlowych.

Komentarz, Warszawa 2005, s. 357), M. Litwińska, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, Warszawa 2002, s. 520-521). Autorzy ci ograniczają się jednak zasadniczo

w uzasadnieniu tego stanowiska do stwierdzenia, że powołanie na pełnomocnika do

reprezentowania spółki w umowie z członkiem zarządu innego członka zarządu stanowiłoby jawne obejście art. 210 § 1 k.s.h. Należy też zaznaczyć stanowisko A. Kidyby (Komentarz do art. 210 k.s.h., LEX/el 2009), który w komentarzu do art. 210

k.s.h. opowiada się za niedopuszczalnością udzielenia w oparciu o ten przepis pełnomocnictwa członkowi zarządu, podczas gdy komentując zbieżną regulację odnoszącą się do spółki akcyjnej (art. 379 § 1 k.s.h.) wyraźnie podkreśla dopuszczenie

takiej możliwości pisząc, że „Nie ma jednak moim zdaniem przeszkód, aby pełnomocnictwo udzielane uchwałą walnego zgromadzenia było dokonane na rzecz innego członka zarządu (tego, którego nie dotyczy czynność prawna). W przepisie tym

udzielone jest pełnomocnictwo szczególnego rodzaju i tylko do określonych czynności. Również udzielającym umocowania jest inny organ niż zwykle. Jeżeli walne

zgromadzenie uzna, że system kontroli zawierania umów z członkami zarządu zostanie zrealizowany, to pełnomocnictwo takie jest dopuszczalne. Nie można natomiast moim zdaniem udzielić takiego pełnomocnictwa członkowi zarządu, z którym

miałoby dojść do zawarcia umowy, chyba że zajdą warunki określone w art. 108 k.c.”

Za dopuszczalnością ustanowienia pełnomocnikiem zgromadzenia wspólników

członka zarządu spółki opowiadają się między innymi R. L. Kwaśnicki i A. Rataj

(Członek zarządu spółki jako jej pełnomocnik albo prokurent, Prawo spółek, 2004 nr

9, s. 19), z tym że wyłączają taką możliwość w sytuacji, gdy drugą stroną danej

czynności prawnej miałby być powołany pełnomocnik (co jednak w przedmiotowej

sprawie nie ma miejsca). Podobne stanowisko zajmuje M. Bielecki (Zagadnienia

związane z reprezentacją spółki z o.o. w umowach z członkami zarządu, Radca

prawny 2002 nr 2, s. 49). Za dopuszczalnością ustanowienia takiego pełnomocnictwa

zdecydowanie opowiada się także Z. Kuniewicz (Wybrane zagadnienia dotyczące

pełnomocnictwa do reprezentowania spółki kapitałowej w umowach z członkami zarządu, Rejent 2008 nr 7-8, s. 78-79). Por. także R. Sadlik, Zatrudnianie członków zarządu w spółkach kapitałowych, Prawo pracy 1999 nr 8, s. 11.

Przedstawionej powyżej rozbieżności poglądów w doktrynie nie towarzyszy,

wbrew temu, co twierdzi Sąd Apelacyjny, rozbieżność orzecznictwa sądowego. Zarówno Sąd Najwyższy jak i Naczelny Sąd Administracyjny stoją na stanowisku, że

pełnomocnikiem spółki do zawarcia umowy pomiędzy spółką a członkiem zarządu

może być powołany uchwałą wspólników inny członek zarządu. Nie są miarodajne w

tym względzie przytoczone przez Sąd Apelacyjny orzeczenia dotyczące zawarcia

umowy o pracę w imieniu jednoosobowej spółki z o.o. z jej prezesem, przez pełnomocnika, któremu udzielił on pełnomocnictwa do zawarcia tej czynności jako nadzwyczajne zebranie wspólników, w skład którego wchodził jako jedyny wspólnik (por.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 r., II UKN 37/96, OSNAPiUS 1997

nr 17, poz. 320, uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 1995 r., I PZP 7/95,

OSNAPiUS 1995 nr 18, poz. 227 a także wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2003 r., I

SA/Łd 939/01, LEX nr 81461). W tych sprawach rozstrzygnięcie uznające nieważność takiej umowy opierało się bowiem na występującym w takich stanach faktycznych zakazie zawierania umów „z samym sobą”, co przecież nie wyklucza generalnie

dopuszczalności udzielenia pełnomocnictwa przez zgromadzenie wspólników na

podstawie art. 210 k.s.h. członkowi zarządu spółki w sytuacji, gdy to nie on, a inny

członek zarządu ma być stroną umowy. Z kwestią tą nie mają także związku wskazane przez Sąd Apelacyjny: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2002 r., IV

CKN 1903/00 (OSNC 2002 nr 11, poz. 137) oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia

22 października 2009 r., III CZP 63/09 (LEX nr 522988). Przepis art. 210 k.s.h. (art.

203 k.h.) i art. 379 k.s.h. (art. 374 k.h.), nie miały bowiem w tych sprawach w ogóle

zastosowania ani nie stanowiły przedmiotu wykładni Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie opowiedziały się za dopuszczalnością umocowania przez zgromadzenie wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością członka zarządu spółki do zawarcia umowy między spółką a innym

członkiem zarządu. Taki pogląd został zawarty w wyroku Sądu Najwyższego z dnia

12 sierpnia 1998 r., II UKN 82/98 (OSNAPiUS 1999 nr 15, poz. 500), w którym przyjęto, że członek zarządu spółki z o.o. podlega ubezpieczeniu społecznemu pracowników (art. 4 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych, jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 25, poz. 137 ze zm.), jeżeli

umowę o pracę na rzecz tej spółki zawarł z jej pełnomocnikami (członkami zarządu)

powołanymi uchwałą wspólników (art. 203 k.h., obecnie art. 210 § 1 k.s.h.). W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że art. 203 k.h. nie określa, kto może być pełnomocnikiem spółki, a tym samym pozostawia swobodę wyboru zgromadzeniu wspólników. Zbieżny pogląd został zawarty w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego

z dnia 8 kwietnia 1999 r., SA/Bk 94/98 (Monitor Podatkowy 2000 nr 1, s. 40) oraz w

wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 listopada 2002 r., I SA/Gd

2437/99 (LEX nr 76384). W obu tych wyrokach Naczelny Sąd Administracyjny uznał,

że w wieloosobowych spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością umowa o pracę

zawarta przez powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników pełnomocnika będącego członkiem zarządu spółki z innym (innymi) członkami zarządu może być

uznana za umowę prawnie skuteczną, nienaruszającą przepisów art. 203 k.h., art. 58

§ 1 zdanie pierwsze k.c. i przepisów Kodeksu pracy. Z poglądem tym zgodził się

także Naczelny Sąd Administracyjny, który w uzasadnieniu uchwał z dnia 10 lipca

2000 r., FPS 3/00 i FPS 4/00 (pierwsza z nich publikowana w ONSA 2001 nr 1, poz.

8), wskazał, że Kodeks handlowy nie reguluje - poza kwestią prokury, którą trzeba

pozostawić na uboczu - zagadnień związanych z ustanawianiem pełnomocników.

Zastosowanie więc znajdują w tym wypadku przepisy dotyczące przedstawicielstwa,

zawarte w art. 95 i nast. Kodeksu cywilnego. Powszechnie bowiem przyjmuje się, że

stosunki regulowane Kodeksem handlowym są stosunkami cywilnoprawnymi, do których mają bezpośrednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (S. Dmowski [w:]

S. Dmowski, S. Rudnicki: Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga pierwsza, Część

ogólna, Warszawa 1998, s. 10). Z tych przepisów zaś nie wynikają w rozpatrywanym

zakresie żadne ograniczenia, poza wyjątkiem uregulowanym w art. 108 k.c., stanowiącym, że pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonywa w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa,

albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia

interesów mocodawcy. Przepis ten jednak, wypowiadając zasadę, w myśl której pełnomocnik nie może dokonywać czynności prawnej z samym sobą (M. Pazdan [w:]

Kodeks cywilny. Komentarz, tom I, Warszawa 1997, s. 266), nie stoi na przeszkodzie

sytuacjom, w których jedną stroną czynności prawnej jest przedstawiciel działający w

imieniu reprezentowanego, drugą zaś ten przedstawiciel działający we własnym

imieniu (S. Grzybowski: System prawa cywilnego. Część ogólna, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974, s. 620). Skoro zaś tak, to zgodzić się trzeba z poglądem,

że w wieloosobowych spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością umowa o pracę

zawarta przez pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników, będącego członkiem zarządu spółki, z innym (innymi) członkiem zarządu może być

uznana za umowę prawnie skuteczną. Argumentacja ta zachowuje aktualność na

gruncie Kodeksu spółek handlowych. Dodatkowo może być wzmocniona wypowiedzią Sądu Najwyższego zawartą w uchwale z dnia 23 sierpnia 2006 r., III CZP 68/06

(OSNC 2007 nr 6, poz. 82, glosy: A.Kidyba, Glosa 2007 nr 2, s. 18; T. Kurnicki,

Prawo Spółek 2007 nr 6, s. 49; Z. Kuniewicz, Rejent 2007 nr 5, s. 135; A. RzeteckaGil, LEX/el 2007; K. Bilewska, J. Jastrzębski, Glosa 2007 nr 5, s. 60; P. Tomala,

Glosa 2007 nr 5, s. 85; R. Witaszek, Glosa 2007 nr 5, s. 89; J.P. Naworski, Monitor

Prawniczy 2008 nr 1, s. 44; R. Uliasz, LEX/el 2009; J. Kondek, PiP 2009 nr 12, poz.

123), która co prawda wprost nie dotyczyła analizowanego problemu, ale w pewnym

zakresie się z nim wiąże. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy uznał bowiem, że członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, uprawniony umową spółki do

jej reprezentowania łącznie z drugim członkiem zarządu, może być ustanowiony pełnomocnikiem do poszczególnych czynności. Sąd Najwyższy, co ma znaczenie dla

analizowanej sprawy, nie dopatrzył się w udzieleniu takiego pełnomocnictwa obejścia

wymogów reprezentacji łącznej spółki przez członków zarządu. Wskazał, że organ

osoby prawnej oraz jej pełnomocnik to dwie odrębne instytucje prawne i nie należy

ich utożsamiać. Kompetencja członka zarządu do działania samodzielnie lub wspólnie z innym członkiem zarządu wynika z ustawy i umowy spółki, a działania takiego

podmiotu są działaniami samej osoby prawnej (por. art. 38 k.c.). Kompetencja pełnomocnika wynika z umocowania, a więc czynności prawnej dokonanej przez osobę

prawną. Pełnomocnik działa w imieniu i na rzecz innej osoby, w rozważanej sytuacji

w imieniu i na rzecz spółki, a także w granicach umocowania. Ewentualne braki w

zakresie reprezentacji spółki są oceniane na podstawie art. 39 k.c., natomiast działanie przez daną osobę przy braku umocowania lub z przekroczeniem jego granic

podlega ocenie na podstawie art. 103-105 k.c. Należy również zauważyć, że ustanowienie członka zarządu spółki jej pełnomocnikiem nie powoduje ustania lub ograniczenia jego funkcji jako piastuna organu osoby prawnej, a samo udzielenie pełno-

mocnictwa pozostaje bez wpływu na zasady reprezentacji spółki przez jej zarząd.

Przenosząc tę argumentację na grunt analizowanej sprawy, należy uznać, że udzielenie przez zgromadzenie wspólników pełnomocnictwa do reprezentacji spółki w

umowie z członkiem zarządu innemu członkowi zarządu nie powoduje, że spółka jest

reprezentowana przez zarząd. Z prawnego punktu widzenia piastowanie przez

członka zarządu funkcji w zarządzie pozostaje zatem bez wpływu na jego zdolność

bycia pełnomocnikiem spółki.

Powyższe uwagi uzasadniają wniosek, że w świetle art. 210 § 1 k.s.h. dopuszczalne jest umocowanie przez zgromadzenie wspólników członka zarządu spółki

z ograniczoną odpowiedzialnością do zawarcia umowy o pracę z innym członkiem

zarządu. Jednocześnie należy uznać, że, wbrew twierdzeniu Sądu Apelacyjnego,

stanowisko orzecznictwa Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego,

które Sąd Najwyższy w obecnym składzie podziela, jest w tym zakresie zgodne. W

rezultacie nie ma podstaw do uznania, że rozważone pytanie stanowi istotne zagadnienie prawne, wymagające podjęcia uchwały w trybie art. 390 § 1 k.p.c.

Przedstawione wyżej stanowisko powoduje, że rozważanie drugiego z przedstawionych przez Sąd Apelacyjny zagadnień prawnych jest bezprzedmiotowe.

Na zakończenie należy zauważyć, że konieczność podejmowania uchwały w

celu rozstrzygnięcia przedstawionych w postanowieniu zagadnień prawnych jest

wątpliwa także ze względu na nierozważenie przez Sąd Apelacyjny dopuszczalności

uznania, że wspólnik dwuosobowej spółki z o.o., mający w niej większościowe

udziały, może być zatrudniony przez tę spółkę na stanowisku jej prezesa na podstawie umowy o pracę. Powstaje pytanie, czy w świetle podstawowych cech stosunku

pracy oraz istoty ustroju pracy, którego podstawą jest wymiana świadczeń między

właścicielem środków produkcji (pracodawcą) a pracownikiem, taka osoba może być

uznana za pracownika. Rozważenie tej kwestii na pierwszym miejscu jest konieczne,

ponieważ negatywna odpowiedź na postawione wyżej pytanie spowodowałaby bezprzedmiotowość zagadnień prawnych sformułowanych przez Sąd Apelacyjny. Zagadnienie to nie zostało w dotychczasowym orzecznictwie i doktrynie jednoznacznie

rozstrzygnięte. W szczególności Sąd Najwyższy w wyroku z 16 grudnia 1998 r., II

UKN 394/98 (OSNAPiUS 2000 nr 4, poz. 159), uznając dopuszczalność potraktowania takiego wspólnika za pracownika, stwierdził jednocześnie, że skala większości

(przewagi) bądź kontroli posiadanej przez takiego wspólnika, jak też sposób ich wykorzystywania mogą w okolicznościach konkretnego przypadku usprawiedliwiać

ocenę, że status wykonawcy pracy został „wchłonięty” przez status właściciela kapitału, co na płaszczyźnie społeczno-ekonomicznej, a w konsekwencji także na płaszczyźnie prawnej przenosiłoby daną osobę poza obręb „świata pracy najemnej”.

Wskazanie powyższej kwestii było niezbędne, ponieważ wiąże się ona z

oceną spełnienia przez sformułowane zagadnienie prawne niezbędności udzielania

odpowiedzi na przedstawione przez Sąd Apelacyjny pytania prawne. Natomiast,

skoro Sąd Apelacyjny jej nie rozważał, ani nie objął pytaniem prawnym, formułowanie przez Sąd Najwyższy w obecnym postępowaniu poglądów w tej mierze wykraczałoby poza jego kompetencje określone w art. 390 § 1 k.p.c.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 61 § 1 ustawy z

dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.)

postanowił jak w sentencji.