Legislator Case Law & Legislation
II UKN 550/97 AI generated

II UKN 550/97 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 550/97
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Społecznych w Warszawie oddalił odwołanie Danuty B. od decyzji Oddziału ZUS w R., odmawiającej przyznania jej prawa do wcześniejszej emerytury. Sąd Wojewódzki

Legislator headnote

AI generated

II UKN 550/97 · Sąd Najwyższy: budzić uzasadnione podejrzenie co do zamiaru ominięcia prawa. Nie ta jednak kwestia przesądza o bezzasadności roszczenia wnioskodawczyni. Mianowicie przepis art.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 10 marca 1998 r.

II UKN 550/97

Zwolnienie z pracy z przyczyn ekonomicznych jednego pracownika dwuosobowej spółki cywilnej, nie daje podstaw do uznania, że nastąpiło zwolnienie grupowe, o jakim mowa w ustawie z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczegółowych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1990 r. Nr 4,

poz. 19 ze zm.), a tym samym zwolniony pracownik nie może nabyć uprawnień

do wcześniejszej emerytury.

Przewodniczący SSN: Jerzy Kuźniar, Sędziowie SN: Roman Kuczyński (sprawozdawca), Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 10 marca 1998 r. sprawy z wniosku

Danuty B. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w R. o wcześniejszą emeryturę, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 9 września 1997 r.

[...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 20 maja 1997 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Warszawie oddalił odwołanie Danuty B. od decyzji Oddziału ZUS w

R., odmawiającej przyznania jej prawa do wcześniejszej emerytury. Sąd Wojewódzki

ustalił, że wnioskodawczyni ubiegała się o emeryturę w 1996 r. i decyzją z dnia 12

marca 1996 r. organ rentowy oddalił jej roszczenie z powodu wykazania tylko 34 lat 2

miesięcy i 24 dni zatrudnienia, zamiast 35 lat, wobec czego wnioskodawczyni „dopracowała brakujący okres w Zakładzie Produkcyjno-Handlowo-Usługowym „A.”

spółka cywilna, gdzie była ona jedynym pracownikiem, zatrudnionym na czas okreś-

lony i zwolnionym przed terminem zakończenia umowy o pracę z przyczyn ekonomicznych, leżących po stronie zakładu pracy - redukcji etatów” (jak to wynika ze

świadectwa pracy). W latach 1980-1996 wnioskodawczyni prowadziła gospodarstwo

rolne.

Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 9 września 1994 r. oddalił

apelację wnioskodawczyni podzielając stanowisko Sądu pierwszej instancji.

Kasacja od wyroku Sądu drugiej instancji zarzuca naruszenie art. 33 KP oraz

art. 5 ust. 5 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o

zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1990 r. Nr 4, poz. 19 ze zm.) oraz naruszenie

przepisów postępowania - art. 223 § 1 KPC przez nierozważenie całego materiału

dowodowego, a w szczególności zeznań wnioskodawczyni Danuty B. oraz świadka

Julii N.

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:

Kasacja jest oczywiście bezzasadna. Przepis art. 33 KP stanowi, że przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6 miesięcy, strony mogą

przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania tej umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Kasacja powołując naruszenie tego przepisu jako podstawę kasacyjną nie wywodzi, na czym miałaby polegać błędna wykładnia tego przepisu

lub jego niewłaściwe zastosowanie. Sąd Apelacyjny w ogóle nie powołał tego przepisu jako podstawy swojego rozstrzygnięcia, zaś Sąd Wojewódzki przypomniał tylko,

że wnioskodawczyni posiadała umowę o pracę zawartą na czas określony dłuższy

niż 6 miesięcy, która nie zawierała klauzuli dopuszczającej wcześniejsze wypowiedzenie, przeto jej wypowiedzenie nie było możliwe. Jednakże spór nie dotyczył nieprawidłowości wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas określony i wypowiedzianej z naruszeniem art. 33 KP, a wnioskodawczyni nie wnosiła z tego tytułu o

odszkodowanie. Wnioskodawczynię rozwiązanie takiej umowy wyraźnie satysfakcjonowało przy założeniu, że nastąpiło z przyczyn ekonomicznych leżących po stronie

zakładu pracy, które to kwestie normują przepisy ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r.

Tymczasem tak organ rentowy, jak i Sądy obu instancji przyjęły, iż rozwiązanie stosunku pracy przez wnioskodawczynię nie nastąpiło w okolicznościach przewidzianych przepisami powołanej wyżej ustawy. Sąd Najwyższy podziela te ustalenia. Nie-

wątpliwie ratio legis uregulowań ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. była ochrona pracowników zagrożonych bezrobociem, wynikającym z zachodzących zmian ekonomicznych w szczególności restrukturyzacji gospodarki i związanych z nią likwidacji

niektórych zakładów pracy, bądź zmniejszenie w nich zatrudnienia i zabezpieczenie

środków ich egzystencji. Tymczasem wnioskodawczyni, tak przed wejściem w życie

ustawy, jak i w szereg lat później (w latach 1980-1996) miała zabezpieczoną egzystencję przez prowadzenie gospodarstwa rolnego i zabezpieczenie takie nadal posiada. Nie można zatem kwestionować poglądów Sądów obu instancji, iż celem ponownego krótkotrwałego zatrudnienia wnioskodawczyni w niewielkim zakładzie pracy

prowadzonym przez dwuosobową spółkę cywilną było na celu wyłącznie nabycie

uprawnień do wcześniejszej emerytury wobec wykazania w uprzednim postępowaniu

rentowym, zakończonym decyzją z dni 12 marca 1996 r., iż wnioskodawczyni posiada 34 lata 2 miesiące i 24 dni zatrudnienia. W szczególności potwierdza to wymieniona w świadectwie pracy przyczyna rozwiązana stosunku pracy - redukcja etatu.

Oczywiście pracownik ma prawo dopracować choćby i jeden dzień do wymaganego

okresu zatrudnienia, jeżeli jednak zakład pracy zatrudniający de facto jednego pracownika przeprowadza redukcję etatów” i to w sytuacji, gdy sam będąc spółką cywilną zmienia wspólnika, wykreślając w grudniu 1996 r. i wpisując ponownie do rejestru

podmiotów gospodarczych w styczniu 1997 r., to tego rodzaju działania muszą

budzić uzasadnione podejrzenie co do zamiaru ominięcia prawa. Nie ta jednak kwestia przesądza o bezzasadności roszczenia wnioskodawczyni. Mianowicie przepis art.

1 ust. 1 ustawy z 28 grudnia 1989 r. zawiera sformułowanie, iż chodzi o zwolnienie

„grupy pracowników”, co w przedmiotowej sprawie nie może mieć miejsca ze

względów oczywistych, podobnie jak i zastosowanie art. 10 ust. 1 ustawy, która

przewiduje wprawdzie zwolnienia indywidualne, ale jako wariant rozciągniętego w

czasie zwolnienia grupy pracowników. Według uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18

października 1994 r., I PZP 43/94 (OSNAPiUS 1995 nr 3 poz. 22) liczebność grupy

pracowników, o której mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z 28 grudnia 1989 r. ustala się

bez uwzględniania pracowników, których umowy o pracę rozwiązują się z upływem

czasu, na który były zawarte. Oznacza to, że z tego punktu widzenia osoba wnioskodawczyni nie może być wliczona do stanu zatrudnienia w spółce cywilnej „A.”. W

uchwale tej, jak i w uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

19 marca 1992 r., I PZP 64/91 (OSNCP 1992 z. 7-8, poz. 120) wyrażony jest też

pogląd, iż przepisy ustawy z 28 grudnia 1989 r. nie mają zastosowania do innych

przypadków zmniejszenia zatrudnienia z powodów ekonomicznych niż wypowiedzenie i rozwiązanie umowy o pracę na zasadzie porozumienia stron (art. 11

ustawy), co oznacza, że do liczby osób zwalnianych w grupie nie wlicza się osób,

których stosunek pracy ulega rozwiązaniu bez wypowiedzenia, z upływem terminu,

na który umowa była zawarta lub wygasa. Jeżeli zatem odliczyć osobę wnioskodawczyni od stanu zatrudnienia osób, które byłyby przewidziane do zwolnienia grupowego z przyczyn ekonomicznych - pojęcie „grupy” stanie się bezprzedmiotowe. Mimo

zatem, że zgodnie z art. 5 ust. 5 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. możliwe jest rozwiązanie umowy o pracę zawartej na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy z „przyczyn ekonomicznych”, to sytuacja taka jest możliwa tylko wówczas,

gdy liczba zatrudnionych w danym zakładzie pracy na podstawie umowy o pracę

zawartej na czas nieokreślony wynosi co najmniej dwie osoby i przekracza liczbę

osób zatrudnionych na podstawie umów terminowych. Skoro więc wnioskodawczyni

była faktycznie jedynym pracownikiem przewidzianym do zwolnienia z „przyczyn

ekonomicznych” to brak jest podstaw do uznania że miało miejsce zwolnienie

„grupowe”, a tym samym zwolnienie to nie nastąpiło w warunkach uprawniających do

nabycia prawa do wcześniejszej emerytury mimo przepracowania wymaganego

okresu zatrudnienia.

Na marginesie należy zauważyć, iż to na podmiocie zatrudniającym spoczywa

ryzyko ekonomiczne i prowadząc działalność gospodarczą w formie dwuosobowej

spółki cywilnej i zatrudnieniu 1-2 pracowników może on i powinien przewidywać obrót

i liczbę zamówień oraz opłacalność przedsięwzięcia gospodarczego w celu uniknięcia zbędnego zatrudnienia i zwalniania pracowników przy wykorzystaniu uregulowań prawnych stworzonych dla innych sytuacji ekonomicznych i społecznych.

Dlatego też Sąd Najwyższy nie dopatruje się naruszenia przez Sąd drugiej

instancji powołanego w kasacji przepisu art. 5 ust. 5 ustawy z 28 grudnia 1989 r.

Wskazany natomiast w kasacji przepis art. 223 § 1 KPC stanowi, że przewodniczący powinien we właściwej chwili skłaniać strony do pojednania. Sąd Najwyższy

nie dopatruje się naruszenia tego przepisu przez nierozważenie całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Podstawa ta nie została w postępowaniu

kasacyjnym skorygowana, a nie jest rzeczą Sądu Najwyższego dociekać, o jaki

przepis autorowi kasacji chodziło.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy nie znalazł usprawiedliwionych podstaw

do uwzględnienia kasacji i w oparciu o art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji wyroku.