Legislator Case Law & Legislation
II UKN 493/98 AI generated

II UKN 493/98 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 493/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 29 maja 1998 r. oddalił apelację powoda Tomasza G. od wyroku Sądu października 1997 r. [...] w sprawie o rentę wyrównawczą przeciwko K. Holdingowi

Legislator headnote

AI generated

II UKN 493/98 · Sąd Najwyższy: Nadto zdaniem skarżącego pełnomocnik strony pozwanej był niewłaściwe umocowany poczynając od dnia 29 kwietnia 1998 r., co skutkowało nieważnością postępowania (art. 379 pkt 2 KPC).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 18 lutego 1999 r.

II UKN 493/98

Oddalenie powództwa oznacza rozstrzygnięcie o wszystkich zgłoszonych roszczeniach, nawet jeżeli sąd ograniczył uzasadnienie do niektórych z

nich.

Przewodniczący: SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Maria Mańkowska, Maria Tyszel.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 1999 r. sprawy z powództwa

Tomasza G. przeciwko K. Holdingowi Węglowemu S.A. Kopalni Węgla Kamiennego

„M.” w M. o rentę wyrównawczą, na skutek kasacji i zażalenia powoda od wyroku

Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29 maja 1998 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 29 maja 1998 r. oddalił apelację powoda Tomasza G. od wyroku Sądu

Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 2

października 1997 r. [...] w sprawie o rentę wyrównawczą przeciwko K. Holdingowi

Węglowemu S.A. Kopalni Węgla Kamiennego „M.” w M., a także oddalił zażalenie

powoda na postanowienie Sądu pierwszej instancji o odrzuceniu apelacji od „nieistniejącej części” orzeczenia.

W sprawie tej powód domagał się zasądzenia od strony pozwanej renty wyrównawczej w postaci różnicy pomiędzy zarobkami wskazanych przez niego pracowników a jego dochodami z renty inwalidzkiej począwszy od 1 maja 1993 r. W piśmie procesowym z 17 lutego 1997 r. powód rozszerzył powództwo domagając się

zasądzenia renty wyrównawczej od dnia wypadku przy pracy, jakiemu uległ u strony

pozwanej w dniu 12 maja 1974 r. W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o

oddalenie powództwa i wskazała, że z tytułu następstw wypadku przy pracy wypłaca

powodowi rentę wyrównawczą w postaci różnicy pomiędzy emeryturą, jaką

otrzymywałby gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy, a pobieraną z ZUS rentą inwalidzką, ponieważ po osiągnięciu w sierpniu 1992 r. wieku emerytalnego i nabyciu

uprawnień emerytalnych powód nie osiągałby dochodów przekraczających przysługującą mu emeryturę.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, ustalając, że w okresie górniczego

zatrudnienia powód nie uzupełnił wykształcenia zawodowego i do dnia utrzymania

emerytury pracowałby jako „pomoc dołowa”, a zatem do obliczenia przysługującej

mu renty wyrównawczej nie można było przyjąć zarobków jakie uzyskiwali wskazani

przez niego pracownicy, którzy posiadali wykształcenie i kwalifikacje zawodowe

wyższe niż powód. Po osiągnięciu w dniu 21 sierpnia 1992 r. wieku emerytalnego powód przeszedłby na emeryturę, dlatego należna mu renta wyrównawcza powinna

stanowić różnicę pomiędzy hipotetyczną emeryturą górniczą a sumą rzeczywistych

dochodów powoda z renty inwalidzkiej wypadkowej i dobrowolnie wypłacanej przez

stronę pozwaną renty wyrównawczej w kwocie 61,12 zł. Równocześnie w oparciu o

opinię biegłego Sąd przyjął, że w okresie od maja 1993 r. do marca 1995 r. rzeczywiste dochody powoda przewyższały potencjalną emeryturę.

Sąd pierwszej instancji postanowieniem z dnia 19 stycznia 1998 r. odrzucił

apelację powoda w części dotyczącej żądania zasądzenia renty wyrównawczej za

okres „sprzed 1 maja 1993 r.”, uznając, że apelacja w tym zakresie została skierowana przeciwko „nie istniejącej części wyroku”. To postanowienie powód zaskarżył

zażaleniem. Rozpoznając apelację i zażalenie powoda Sąd Apelacyjny uzupełnił

postępowanie dowodowe w celu ustalenia liczby pracowników, którzy w 1992 r. byli

zatrudnieni pod ziemią, a którzy nadal są czynni zawodowo u strony pozwanej. Z

ustaleń tych wynikało, że w 1992 r. przeszło na emerytury 23 górników, a z dwóch

górników, którzy nabyli uprawnienia emerytalne, jeden był zatrudniony do 1998 r., a

drugi nadal pracuje z uwagi na posiadane szczególne kwalifikacje zawodowe. Na tle

takich ustaleń Sąd drugiej instancji oddalił apelację powoda, argumentując, że powód legitymujący się wykształceniem pięciu klas szkoły podstawowej, który nie

ukończył żadnego zawodowego kursu kwalifikacyjnego - nie awansowałby zawodowo nawet gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy. Dlatego bezpodstawne było wskazanie przezeń wynagrodzenia wykwalifikowanych górników do podstawy wyliczenia

żądanej renty wyrównawczej, jako jego potencjalnych możliwości zarobkowych. Z

tych samych przyczyn powód po nabyciu uprawnień emerytalnych nie miałby możliwości osiągania dochodów przewyższających należną mu emeryturę. Równocześnie

Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie powoda od nie istniejącej części zaskarżonego

orzeczenia Sądu Wojewódzkiego, uznając, bez wskazania podstaw prawnych tego

stanowiska, że istniała podstawa do odrzucenia apelacji.

W kasacji powoda podniesiono zarzuty naruszenia prawa materialnego przez

błędną wykładnię art. 444 § 2 KC w związku z art. 300 KP - przez uznanie braku

podstaw do zasądzenia dochodzonej renty wyrównawczej; art. 9 ust. 1 ustawy z dnia

1 lutego 1983 r. o zaopatrzeniu emerytalnym górników (Dz.U. Nr 5, poz. 32, powoływanej dalej jako ustawa o z.e.g.) - przez przyjęcie obowiązku przejścia powoda na

emeryturę po osiągnięciu górniczego stażu emerytalnego, a nadto naruszenie mających wpływ na wynik sprawy przepisów postępowania, a w szczególności art. 321 §

1 i 2 KPC - przez nieorzeczenie o całości roszczeń powoda, art. 325 KPC - przez

nieokreślenie w rubrum wyroku dokładnych granic rzeczy osądzonej i art. 328 § 2

KPC - przez niewskazanie podstawy prawnej oddalenia zażalenia powoda na postanowienie o odrzuceniu apelacji powoda dotyczącej okresu sprzed 1 maja 1993 r.

Nadto zdaniem skarżącego pełnomocnik strony pozwanej był niewłaściwe umocowany poczynając od dnia 29 kwietnia 1998 r., co skutkowało nieważnością postępowania (art. 379 pkt 2 KPC).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Najdalej idący zarzut nieważności postępowania, wywołany - według skarżącego - brakiem należytego umocowania pełnomocnika strony pozwanej (art. 379 pkt

2 KPC) jest oczywiście bezzasadny, albowiem pełnomocnik ten przedłożył w dniu 9

lipca 1997 r. pełnomocnictwo procesowe ogólne udzielone przez stronę pozwaną

Kancelarii Prawniczej Kazimierz S. - Leszek P. s.c., obejmujące umocowanie do

prowadzenia spraw sądowych pozwanej, które było oparte na dyspozycjach art. 87 §

2 i 88 KPC oraz art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 41, poz. 324 ze zm.). Legalność pełnomocnictwa udzielonego na

takich podstawach prawnych jednoznacznie potwierdził Sąd Najwyższy już w wyroku

z dnia 20 maja 1994 r., I PRN 25/94 (OSNAPiUS 1994 nr 7, poz. 111), uznając, że

radca prawny świadczący indywidualnie albo w ramach spółki lub spółdzielni z jego

udziałem, pomoc prawną na rzecz podmiotu gospodarczego w zakresie jego działal-

ności gospodarczej, może być pełnomocnikiem procesowym tego podmiotu nie będąc jego pracownikiem.

Następnie Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że wskazane przez skarżącego

podstawy kasacji, które wytyczają granice postępowania kasacyjnego obok nieważności postępowania (którą Sąd Najwyższy bierze pod rozwagę z urzędu - art. 39311

KPC), nie dały podstaw do wzruszenia zaskarżonych orzeczeń. Kasacyjny zarzut

naruszenia art. 321 KPC przez nieobjęcie negatywnym rozstrzygnięciem całego rozszerzonego żądania powoda został skierowany w istocie rzeczy przeciwko wyrokowi

Sądu pierwszej instancji, któremu skarżący zarzucił, że nie rozstrzygnął o całości

żądania, a w szczególności nie orzekł o prawie do renty wyrównawczej za okres od

1974 r. do 1 maja 1993 r., a Sąd drugiej instancji nie poruszył tej kwestii i bez wskazania podstaw prawnych w uzasadnieniu swojego orzeczenia (art. 328 § 2 KPC) oddalił zażalenie powoda na postanowienie o odrzuceniu apelacji powoda w „nieistniejącej części orzeczenia”. Tymczasem Sąd pierwszej instancji w ogóle nie stosował

art. 321 KPC, w szczególności nie wyrokował ponad żądanie (§ 1 tego przepisu) ani

nie orzekał o roszczeniach, jakie wynikały z faktów przytoczonych przez powoda

także wówczas, gdy roszczenie nie było objęte żądaniem lub gdy było w nim zgłoszone w rozmiarze mniejszym niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania (art. 321

§ 2 KPC). Sąd ten natomiast oddalił powództwo, przez co w rozumieniu art. 325 KPC

rozstrzygnął negatywnie o wszystkich zgłoszonych przez powoda roszczeniach, a

zatem także w zakresie rozszerzonego żądania zasądzenia renty wyrównawczej za

okres od daty wypadku przy pracy powoda. W przypadku oddalenia powództwa Sąd

nie ma obowiązku zamieszczenia żądania powództwa w treści (rubrum) negatywnego orzeczenia, jeżeli takie żądanie zostało określone - jako sprawa o rentę wyrównawczą - w komparacji wydanego wyroku. Negatywne rozstrzygnięcie o żądaniach

stron przesądza o oddaleniu powództwa w każdym zakresie roszczeń zgłoszonych w

postępowaniu sądowym, a przez to objętych żądaniami strony powodowej, nawet

jeżeli sąd meriti w motywach wydanego orzeczenia ogranicza uzasadnienie negatywnego rozstrzygnięcia jedynie do części zgłoszonego żądania. Taki przypadek

wystąpił w rozpoznawanej sprawie, w której Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo o rentę wyrównawczą i następnie bezpodstawnie nie wskazał w uzasadnieniu

wyroku motywów oddalenia powództwa w zakresie rozszerzonego żądania zasądzenia dochodzonego świadczenia od daty wypadku przy pracy, zwłaszcza że Sąd drugiej instancji potwierdził fakt rozszerzenia powództwa w postępowaniu pierwszoins-

tancyjnym (w piśmie procesowym powoda z dnia 17 lutego 1997 r.). W takich okolicznościach Sąd pierwszej instancji bezpodstawnie odrzucił apelację powoda „w

części dotyczącej okresu sprzed 1 maja 1993 r.”, błędnie przyjmując, że oddalenie

powództwa dotyczyło okresu od 1 maja 1993 r. do dnia wyrokowania oraz że apelacja w odrzuconym zakresie została skierowana przeciwko „nieistniejącej części”

orzeczenia. Błąd ten nie został naprawiony przez Sąd drugiej instancji, który ustalił,

że powód rozszerzył powództwo w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, jednakże

bezpodstawnie przyjął, że negatywny wyrok oddalający powództwo nie zawierał

orzeczenia o całości żądań powoda i w konsekwencji bezzasadnie rozstrzygnął o

zażaleniu powoda na odrzucenie apelacji w „nieistniejącej części orzeczenia”, które

oddalił - powielając błędne stanowisko Sądu pierwszej instancji.

Tymczasem zażalenie powoda na postanowienie o odrzuceniu apelacji powinno być uwzględnione z uwagi na to, że oddalenie wyrokiem Sądu pierwszej instancji powództwa o rentę wyrównawczą zawierało negatywne rozstrzygnięcie również

o rozszerzonych żądaniach powoda dotyczących tego samego świadczenia, skoro w

ustalonych okolicznościach faktycznych, jakie występowały w chwili zamknięcia

rozprawy przed sadem pierwszej instancji, powód rozszerzył powództwo - żądając

zasądzenia renty wyrównawczej już od daty wypadku przy pracy. Dlatego kontrola

apelacyjna powinna obejmować wyrok Sądu pierwszej instancji, który w sentencji

jednoznacznie orzekł o oddaleniu żądań powoda (art. 325 KPC), bezpodstawnie

zawężając w uzasadnieniu wydanego wyroku granice oddalenia powództwa jedynie

do okresu od 1 maja 1993 r. do dnia wyrokowania.

Te błędy nie mogły być naprawione w postępowaniu kasacyjnym z uwagi na

niewskazanie prawidłowych zarzutów naruszenia prawa procesowego, które mogłyby

uzasadniać ingerencję Sądu Najwyższego. W szczególności zabrakło zarzutu

nierozpoznania przez Sąd drugiej instancji istoty sprawy w zakresie objętym bezpodstawnym oddaleniem zażalenia na postanowienie Sądu pierwszej instancji o

odrzuceniu apelacji powoda w „nieistniejącej części orzeczenia” (art. 397 § 2 KPC w

związku z art. 378 § 2 i 385 KPC).

Równocześnie Sąd Najwyższy zastrzega, iż wyżej dokonana sygnalizacja

procesowa w żadnym zakresie nie stanowi oceny i nie zawiera jakichkolwiek sugestii,

które mogłyby podważyć prawidłowość merytorycznego rozstrzygnięcia o żądaniach

powoda. W szczególności zabrakło w kasacji takich zarzutów naruszenia prawa

procesowego, które mogłyby podważyć prawidłowość dokonanych ustaleń

faktycznych w sferze potencjalnych możliwości kwalifikacyjnych i dochodowych powoda. W tej części skarżący polemizuje z ustaleniami sądów meriti bez podniesienia

zarzutów naruszeniu jakichkolwiek przepisów prawa procesowego przez Sąd drugiej

instancji, które miałyby uwiarygodnić odmienne twierdzenia faktyczne o prawdopodobnym i możliwym uzyskaniu wyższych kwalifikacji zawodowych przez powoda, co

mogłoby wpłynąć na pobieranie wyższych dochodów z pracy, a w konsekwencji

wyższej emerytury.

Nie podlega również kwestii, że Sąd drugiej instancji przekonująco wywiódł, iż

powód nie legitymujący się kwalifikacjami w zawodzie górnika lub innym przeszedłby

na górniczą emeryturę po osiągnięciu wieku 50 lat, ponieważ w ramach koniecznych

procesów restrukturyzacji przemysłu węglowego wyjątkowo zatrudnia się jedynie

szczególnie przydatnych zawodowo lub wysoko kwalifikowanych górników po

osiągnięciu wieku uprawniającego do nabycia świadczeń emerytalnych. Wprawdzie

skorzystanie z prawa do emerytury zależy od woli i wniosku uprawnionego górnika,

ale nie wyklucza to możliwości i dopuszczalności rozwiązania przez pracodawcę

górniczego stosunku pracy ze względu na nabycie uprawnień emerytalnych przez

pracownika (art. 392 KP a contrario), co w przypadku górników w związku z procesami restrukturyzacji górnictwa jest faktem notoryjnym. Z tych przyczyn chybiony

okazał się zarzut naruszenia art. 9 ust. 1 ustawy o z.e.g.

Bezpodstawny okazał się także zarzut naruszenia art. 444 § 2 KC w związku

art. 300 KP, oparty na bezpodstawnym twierdzeniu jakoby z uzyskanych w sprawie

opinii biegłego sądowego wynikało, że w okresie od maja 1993 r. do marca 1995 r.

powód uzyskiwał niższe dochody rzeczywiste niż jego potencjalna emerytura. Tymczasem biegły ten wykazał, że w tym okresie pobierana przez powoda inwalidzka

renta z tytułu wypadku przy pracy wraz z dodatkiem pielęgnacyjnym i dobrowolnie

wypłacaną przez stronę pozwaną od stycznia 1990 r. rentą uzupełniającą, przewyższała potencjalną emeryturę powoda. Pomimo wyłączenia przez Sąd pierwszej instancji z ustalonych przez biegłego rzeczywistych dochodów powoda - dodatku pielęgnacyjnego, jako przysługującego mu „z racji przyznanego inwalidztwa”, Sąd drugiej

instancji potwierdził, że rzeczywiste dochody powoda, obejmujące rentę inwalidzką

wypadkową wraz z ratami renty wyrównawczej, przyznanymi mu dobrowolnie przez

stronę pozwaną, przewyższały potencjalną emeryturę powoda, z której skorzystałby

po osiągnięciu w 1992 r. górniczego wieku emerytalnego. Powyższe prowadziło do

prawidłowej konkluzji, że po stronie powoda nie występowała szkoda materialna jako

konieczna przesłanka dochodzenia zwiększonego zakresu odszkodowawczej

odpowiedzialności strony pozwanej za następstwa wypadku przy pracy powoda. Z

tego powodu chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 444 § 2 KC w związku z art.

300 KP.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy oddalił kasację na podstawie art.

KPC.