Legislator Case Law & Legislation
II UKN 48/00 AI generated

II UKN 48/00 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 48/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

24 marca 1998 r. odmówił Annie S. przyznania renty i jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku, jakiemu uległa w dniu 14 marca 1996 r., nie uznając tego zdarzenia za wypadek w drodze do pracy. Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy: w dniu 14 marca 1996 r. wnioskodawczyni o godzinie 7 rano odwoziła swoją chorą córkę do Ośrodka Wychowawczego w Ł. Jechała samochodem na dworzec kolejowy w Z.W. W pewnej chwili

Legislator headnote

AI generated

II UKN 48/00 · Sąd Najwyższy: wnioskodawczyni uległa wypadkowi w drodze do pracy, zastosował prawidłową wykładnię § 14 pkt 2 powołanego wyżej rozporządzenia z dnia 17 października 1975 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 17 listopada 2000 r.

II UKN 48/00

Droga, którą pracownik rozpoczynający pracę o godzinie 16.00, podejmuje tego dnia o godzinie 7.00, do miejscowości znajdującej się poza siedzibą

zakładu pracy, w celu odwiezienia dziecka do ośrodka opiekuńczo-wychowawczego, nie jest drogą do pracy, nawet wówczas, gdy po zakończeniu zajęć w

ośrodku pracownik ma odwieźć dziecko do miejscowości, w której mieści się

zakład pracy, w celu przekazania go innej osobie, co umożliwia mu podjęcie

pracy (§ 14 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych oraz

Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 października 1975 r. w sprawie

zasad i trybu orzekania o uszczerbku na zdrowiu oraz wypłacania świadczeń z

tytułu wypadku przy pracy, w drodze do pracy i z pracy oraz z tytułu chorób

zawodowych, Dz.U. Nr 36, poz. 199).

Przewodniczący SSN Teresa Romer, Sędziowie SN: Stefania Szymańska

(sprawozdawca), Maria Tyszel.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2000 r. sprawy z wniosku

Anny S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w Z.W. o rentę

z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem w drodze do pracy i

odszkodowanie, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego

w Łodzi z dnia 3 listopada 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w Z.W. decyzjami z dnia 17 marca i

24 marca 1998 r. odmówił Annie S. przyznania renty i jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku, jakiemu uległa w dniu 14 marca 1996 r., nie uznając tego zdarzenia za wypadek w drodze do pracy.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy: w dniu 14 marca 1996 r. wnioskodawczyni o godzinie 7 rano odwoziła swoją chorą córkę do Ośrodka Wychowawczego w Ł. Jechała samochodem na dworzec kolejowy w Z.W. W pewnej chwili

uderzyła w autobus MPK w Z.W. doznając szeregu obrażeń. Tego samego dnia

wnioskodawczyni dostarczyła kierowcy autobusu oświadczenie, że wypadek nastąpił

z jej winy. W dniu wypadku wnioskodawczyni miała rozpocząć pracę w szkole w Z.W.

o godz. 1630. Sąd uznał, że jazda wnioskodawczyni na dworzec PKP w Z.W. o godz.

7 rano nie miała związku z pracą, celem wnioskodawczyni było dowiezienie córki do

Ośrodka w Ł. Od momentu wypadku do godziny rozpoczęcia pracy pozostawało blisko 10 godzin. Nie była to zatem droga do pracy i to droga najkrótsza. Z tych względów Sąd Okręgowy uznał decyzje organu rentowego za prawidłowe.

W apelacji od powyższego wyroku wnioskodawczyni zakwestionowała stanowisko Sądu, że wypadek komunikacyjny, jakiemu uległa nie był wypadkiem w drodze

z domu do pracy, choć przyznała, że sytuacja była nietypowa.

Sąd Apelacyjny wyrokiem z 3 listopada 1999 r. oddalił apelację jako pozbawioną uzasadnionych podstaw. W motywach wyroku Sąd Apelacyjny wywiódł, iż

poza sporem jest stan faktyczny sprawy, a mianowicie, że wnioskodawczyni uległa

wypadkowi nie w drodze do pracy w szkole w Z.W., którą rozpoczynała ok. godz. 16,

lecz o 7 rano, gdy odwoziła swe niepełnosprawne dziecko do Ośrodka Wychowawczego w Ł., a konkretnie w czasie jazdy samochodem na dworzec kolejowy w Z.W.,

skąd następnie miała udać się pociągiem do Ł. Dlatego drogi tej nie sposób powiązać ani czasowo, ani miejscowo z drogą do pracy. Postępowanie wnioskodawczyni

jest życiowo zupełnie zrozumiałe, skoro miała możliwość leczenia i rehabilitacji

dziecka w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Ł., to korzystała z tej możliwości dowożąc dziecko w godzinach rannych do Ośrodka, tym bardziej, że miała możliwość

wykonywania pracy zawodowej w szkole w Z.W. w godzinach popołudniowych. Jednakże droga z dzieckiem do Ł. w godzinach rannych nie ma żadnego związku z

drogą do pracy w godzinach popołudniowych w szkole w Z.W. Nie mieści się ona w

dyspozycji § 14 i § 15 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17

października 1975 r. w sprawie zasad i trybu orzekania o uszczerbku na zdrowiu

oraz wypłacania świadczeń z tytułu wypadków przy pracy, w drodze do pracy i z

pracy oraz z tytułu chorób zawodowych (Dz.U. Nr 36, poz. 199).

W kasacji wnioskodawczyni zarzuciła:

naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię, a to: § 14 rozporządzenia Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych oraz Ministra Zdrowia i Opieki

Społecznej z dnia 17 października 1975 r. w sprawie zasad i trybu orzekania o

uszczerbku na zdrowiu oraz wypłacania świadczeń z tytułu wypadków przy pracy, w

drodze do pracy i z pracy oraz z tytułu chorób zawodowych (Dz.U. Nr 36, poz. 199),

naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 KPC poprzez dowolną ocenę

zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności nie danie

wiary zeznaniom powódki, iż droga, którą odbywała 14 marca 1996 r. była jej drogą

do pracy.

Wskazując na powyższe wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz o

uchylenie poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z 13 maja 1999 r. i

orzeczenie co do istoty sprawy lub uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu kasacji podkreślono, że wnioskodawczyni ma dziecko z porażeniem mózgowym, bez kontaktu słownego (dziecko nie mówi) bez znajomości języka migowego, z zaburzeniami ruchu. Jedynym miejscem, w którym można było podjąć próby przystosowania dziecka do nauki i dalszego życia był Ośrodek SzkolnoWychowawczy dla Dzieci Głuchych w Ł. przy ul. K. Ośrodek ten, to najbliższa ze

względu na miejsce zamieszkania dziecka tego typu placówka. Dziecko zostało tam

skierowane orzeczeniem kwalifikacyjnym Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w

S. Dzień 14 marca 1996 r. miał być 3-cim dniem nauki dziecka w tej szkole. Ze

względu na przytoczone wyżej schorzenia i dodatkowo padaczkę, na którą cierpi

dziecko, pierwsze dni przeniesienia do nowej szkoły wymagały ciągłego kontaktu

matki z dzieckiem (co kilkanaście lub kilkadziesiąt minut), co powodowało, iż od

trzech dni droga wnioskodawczyni do pracy wyglądała w ten sposób, iż wychodziła

ona z domu odwożąc dziecko do szkoły, „przeczekiwała” okres pobytu dziecka w

szkole, zabierała je, a następnie przekazywała dziecko mężowi i udawała się do

pracy. Droga do pracy w tych dniach była więc nietypowo wydłużona, ale tak jej długość jak i przerwa w niej były w całości życiowo uzasadnione, a ich czas z całą pewnością nie przekraczał granic potrzeby. Sytuacja życiowa wnioskodawczyni nie jest z

całą pewnością sytuacją typową. Konkretne stany faktyczne winny być każdorazowo

indywidualnie oceniane i temu służy § 14 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy, Płac i

Spraw Socjalnych oraz Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 października

1975 r. Przemawia za tym np. orzeczenie Sądu Najwyższego II URN 65/87. Sytuacja

życiowa wnioskodawczyni wydaje się w całości usprawiedliwiać tak długość jak i

czas jej drogi do pracy dnia 14 marca 1996 r. Tak więc naruszeniem prawa materialnego jest stanowisko Sądu Apelacyjnego w Łodzi stwierdzające, iż sytuacja ta nie

mieści się w dyspozycjach § 14 powołanego wyżej rozporządzenia. Zdaniem strony

skarżącej jest to rażące naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwą jego

wykładnię. Dokonując takiej interpretacji prawa Sąd nie uwzględnił składanych w tym

zakresie wyjaśnień powódki, które poparte były stosownymi dokumentami lekarskimi,

mylnie uznając, iż nie mają one wpływu na stan faktyczny sprawy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw i dlatego podlega oddaleniu. Kasacja została wniesiona z obu podstaw określonych w art. 3931 KPC. Jeżeli chodzi o podstawę z pkt 2 tego przepisu, to ogranicza się ona do zarzutu naruszenia art. 233 KPC (bez podania o jaki § tego przepisu chodzi). Z kontekstu kasacji

jednak należy przyjąć, że chodzi o § 1 tego przepisu. W szczególności chodzi o zarzut „nie dania wiary” zeznaniom wnioskodawczyni, iż droga, którą odbywała w dniu

14 marca 1996 r. była jej drogą do pracy. W kasacji nie kwestionuje się ustaleń stanowiących podstawę rozstrzygnięcia sprawy, tj. co do przebiegu drogi, jaką miała

odbyć tego dnia wnioskodawczyni, celu wyjazdu z dzieckiem do Ł., godziny wyjazdu

z domu (7oo) i godziny zamierzonego powrotu do Z.W. w celu podjęcia pracy w

szkole (o godz. 1630). Zarzutu naruszenia art. 233 § 1 KPC kasacja dopatruje się

natomiast w tym, iż Sąd Apelacyjny nie dał wiary zeznaniom wnioskodawczyni, że

była to jej droga do pracy. Przy takim „ujęciu” zarzutu naruszenia przepisów postępowania należy więc podkreślić, iż w istocie zarzut ten dotyczy oceny Sądu co do

charakteru prawnego przedmiotowego wypadku, odmawiającej mu przymiotu wypadku w drodze do pracy w rozumieniu § 14 pkt 2 powołanego rozporządzenia Ministra

Pracy, Płac i Spraw Socjalnych oraz Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17

października 1975 r. (Dz.U. Nr 36, poz. 199), a co zarzuca się właśnie w pkt 1 petitum kasacji. Dlatego przy rozpoznaniu kasacji istotne jest tylko, czy Sąd Apelacyjny,

przyjmując - tak jak Sąd pierwszej instancji – iż brak jest podstawy do uznania, że

wnioskodawczyni uległa wypadkowi w drodze do pracy, zastosował prawidłową wykładnię § 14 pkt 2 powołanego wyżej rozporządzenia z dnia 17 października 1975 r.

Naruszenie prawa przez błędną jego wykładnię polega na błędnym zrozumieniu tre-

ści lub znaczenia normy prawnej, bądź na błędnym przyjęciu, bądź zaprzeczeniu

związku jaki zachodzi między faktem (faktami) ustalonym (ustalonymi), a normą

prawną. Wbrew twierdzeniu zawartemu w kasacji Sąd Apelacyjny (jak i poprzednio

Sąd pierwszej instancji) nie dopuścił się błędnej wykładni § 14 pkt 2 powołanego rozporządzenia. W świetle niespornych okoliczności faktycznych sprawy ocena, że nie

sposób jest powiązać podjętej przez wnioskodawczynię o godz. 7 00 drogi do Ł. w

celu odwiezienia tam dziecka do Ośrodka Opiekuńczo-Wychowawczego ani

czasowo ani miejscowo z pracą, którą miała świadczyć w Z.W. w szkole o godz. 16 00,

nie nasuwa żadnych zastrzeżeń. Wyjazd wnioskodawczyni do Ł. nie pozostaje w

związku funkcjonalnym z wykonywaną pracą w szkole. Za drogę do pracy natomiast

można byłoby uznać drogę wnioskodawczyni z Ł. do Z.W., w celu podjęcia pracy w

szkole, którą to drogę rozpoczęłaby po zakończeniu zajęć przez dziecko w Ośrodku

Wychowawczym w Ł. - w celu przekazania go pod opiekę mężowi w ZW., a więc w

miejscowości, w której mieści się zakład pracy. W takiej bowiem sytuacji ta droga

pozostawałaby w związku funkcjonalnym z drogą do pracy.

Natomiast droga, którą pracownik rozpoczynający pracę dopiero od godz. 16 30

podejmuje tegoż dnia o godz. 700 rano do miejscowości znajdującej się poza miejscem zakładu pracy w celu odwiezienia dziecka do Ośrodka Opiekuńczo-Wychowawczego, nie jest drogą do pracy w rozumieniu § 14 pkt 2 powołanego rozporządzenia z

dnia 17 października 1975 r. – nawet wówczas, gdy po zakończeniu zajęć w Ośrodku

ma odwieźć dziecko do miejscowości, w której znajduje się zakład pracy w celu przekazania dziecka pod opiekę innej osobie, co ma umożliwić mu rozpoczęcie pracy.

Dlatego Sąd Najwyższy doceniając trudną sytuację życiową wnioskodawczyni

jednak uznał, iż kasacja pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw, w związku z

czym orzekł jak w sentencji wyroku na mocy art. 39312 KPC. Na koniec należy podkreślić, iż powołany w kasacji wyrok Sądu Najwyższego z 16 kwietnia 1987 r., II URN

65/87 (OSNC 1988 z. 7-8, poz. 107) nie jest adekwatny do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy.