II UKN 397/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedWyrokiem z dnia 28 listopada 1997 r., Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Starachowicach oddalił powództwo Roberta S. przeciwko Zakładowi Remontowo-Budowlanemu „R.” Spółka z o.o. w S. o ustalenie treści protokołu powypadkowego i jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód
Legislator headnote
AI generatedII UKN 397/98 · Sąd Najwyższy: określono obiekt rozbiórki i jej termin oraz zapłatę. Nie określono sposobu jej wykonania i powód nie był podczas tych robot podporządkowany pozwanemu.
Full text
Wyrok z dnia 8 stycznia 1999 r.
II UKN 397/98
Jeżeli z ustaleń faktycznych wynika, iż pracodawca z pracownikiem dodatkowo zawarli umowę cywilnoprawną, to kasacja podnosząca wyłącznie zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 2 i 22 KP) nie ma usprawiedliwionych
podstaw.
Przewodniczący: SSN Zbigniew Myszka, Sędziowie SN Roman Kuczyński
(sprawozdawca), Stefania Szymańska.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 1999 r. sprawy z powództwa Roberta S. przeciwko Zakładowi Remontowo-Budowlanemu „R.” Spółka z o.o. w
S. o ustalenie treści protokołu powypadkowego i jednorazowe odszkodowanie, na
skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w Kielcach z dnia 9 marca 1998 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 28 listopada 1997 r., Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Starachowicach oddalił powództwo Roberta S. przeciwko Zakładowi Remontowo-Budowlanemu „R.” Spółka z o.o. w S. o ustalenie treści protokołu powypadkowego i jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód
był w dniu 11 października 1996 r. zatrudniony przy pracach szklarskich w budynku
Wydziału [...] Zakładów „S.” pod kierunkiem mistrza J.S. i w dniu tym zachodziła konieczność pracy w godzinach nadliczbowych. Kilka miesięcy wcześniej pracodawca
powoda w wyniku przetargu zawarł z Zakładami „S.” umowę o rozbiórkę budynku
byłego wydziału [...]. Ustanowiony kierownikiem robot rozbiórkowych Stefan B. zawarł z pracownikiem Andrzejem T. umowę nazwaną umową zlecenia, w ramach której miał on dobrać sobie do pracy innych pracowników i poza umową o pracę wykonywać roboty rozbiórkowe. Robót tych nikt nie nadzorował. W dniu 11 października
ok. godz. 1530 powód przy tych robotach uległ wypadkowi - spadł z rusztowania (będąc w stanie nietrzeźwym). Sąd pierwszej instancji uznał, że wypadek nie nastąpił w
związku z wykonywaniem pracy w ramach stosunku pracy i roszczenia powoda oddalił.
Stanowisko Sądu pierwszej instancji podzielił w wyroku z dnia 9 marca 1998 r.
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach z tym, iż zakwalifikował łączący powoda w dniu wypadku stosunek prawny z grupą Andrzeja T. nie
jako umowę zlecenia, lecz jako umowę o dzieło. Sąd drugiej instancji uznał bowiem,
że umowa pomiędzy pozwanym a Andrzejem T. była umową rezultatu, bowiem ściśle
określono obiekt rozbiórki i jej termin oraz zapłatę. Nie określono sposobu jej wykonania i powód nie był podczas tych robot podporządkowany pozwanemu.
Kasacja powoda od powyższego wyroku zarzuca naruszenie prawa materialnego - art. 2 i 22 KP oraz art. 627 KC.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 39311 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w
granicach kasacji, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Stwierdzając, że w przedmiotowej sprawie nie występują przesłanki, o których mowa
w art. 379 KPC, Sąd Najwyższy zauważa, że kasacja nie zawiera zarzutu naruszenia
przez Sąd drugiej instancji przepisów postępowania. Nie zawierała takiego zarzutu
także apelacja powoda, a Sąd Wojewódzki nie zakwestionował ustaleń Sądu pierwszej instancji polegających na przyjęciu, że pozwany zakład pracy zlecił odrębną
umową Andrzejowi T. wykonanie robot rozbiórkowych poza obowiązkami wynikającymi z umowy o pracę i za odrębnym wynagrodzeniem, przy swobodnym doborze
wykonawców i bez nadzoru nad nimi. Sąd Wojewódzki, w oparciu o tak ustalone
fakty, także na podstawie akt karnych ocenił tylko odmiennie kwalifikację prawną stosunku prawnego w jakim znajdował się powód w chwili wypadku, dochodząc do
przekonania, że była to umowa o dzieło a nie umowa zlecenia. Kasacja nie wytyka
Sądowi drugiej instancji żadnych uchybień procesowych, w wyniku których Sąd ten
miałby wadliwie ustalić stan faktyczny a przez to dopuścić się naruszenia prawa materialnego.
W wyroku z dnia 7 stycznia 1997 r., I PKN 55/96 (OSNAPiUS 1997 nr 16, poz.
290) Sąd Najwyższy wypowiedział pogląd, iż skoro podstawę kasacji może stanowić
tylko zarzut naruszenia prawa materialnego lub procesowego, to oznacza, że wykluczony jest zarzut oparty na odmiennej ocenie faktów przez skarżącego, jeżeli przy
dokonywaniu jej przez sąd nie doszło do uchybień natury procesowej i zarzut tego
typu nie jest stawiany. Z kolei w wyroku z dnia 21 marca 1997 r., I PKN 58/97
(OSNAPiUS 1997 nr 22, poz. 436) Sąd Najwyższy orzekł, iż jest związany ustaleniami faktycznymi zaskarżonego wyroku, jeżeli brak jest zarzutu uchybienia konkretnemu przepisowi proceduralnemu.
Skoro zatem Sąd pierwszej, a następnie Sąd drugiej instancji wykluczyły, by
powód w chwili wypadku wykonywał czynności wynikające z umowy o pracę a przyjął, że była to umowa cywilnoprawna, należy uznać te ustalenia za niewadliwe. Odnosząc się zaś do przytoczonej w kasacji tezy wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13
maja 1997 r., I PKN 43/97, iż pracownik w zakresie wykonywania pracy tego samego
rodzaju może pozostawać tylko w jednym stosunku pracy, należy zauważyć, iż jest
ona nieadekwatna do stanu faktycznego występującego w niniejszej sprawie. Należy
przy tym mieć na uwadze treść art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 19 grudnia 1975 r. o ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej lub
umowy zlecenia (jednolity tekst: Dz. U. z 1995 r. Nr 65, poz. 333 ze zm.), który stanowi, że „dochód z tytułu wykonywania umowy zawartej ze zleceniodawcą, u którego
osoba wykonująca umowę jest jednocześnie pracownikiem traktuje się w zakresie
ubezpieczeń społecznych jak wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia, niezależnie od
czasu na który umowa była zawarta oraz wymiaru czasu w ramach stosunku pracy”.
Jeżeli bowiem ustawodawca w tym przepisie nakazuje dla celów ubezpieczenia
społecznego, a więc i składki ubezpieczeniowej łączyć dochód ze stosunku pracy z
dochodem z tytułu wykonywania umowy zlecenia, to oznacza, że dopuszcza on istnienie obok umowy o pracę także umowy zlecenia jako umowy cywilnoprawnej zawartej pomiędzy tymi samymi podmiotami. Celem takiego uregulowania niewątpliwie
było wyeliminowanie sytuacji, w których, ze względu na obciążenie składką ubezpieczeniową i limit pracy w godzinach nadliczbowych mogło dochodzić do ominięcia
przepisów prawa pracy. Ustawodawca w powołanej ustawie nie wymienił umowy o
dzieło, przez co dochód z tytułu wykonywania takiej umowy nie podlega dla celów
ubezpieczeń społecznych włączeniu do dochodu z tytułu zatrudnienia, nie można
jednak wysuwać wniosku, że zawarcie takiej umowy pomiędzy pracodawcą a pracownikiem jest niedopuszczalne, tym więcej, iż w sprawie niniejszej według ustaleń
faktycznych obu Sądów w stosunku prawnym, którym objęty był powód w chwili wypadku, brak było istotnych elementów umowy o pracę.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 KPC orzekł
jak w sentencji wyroku.