Legislator Case Law & Legislation
II UKN 394/98 AI generated

II UKN 394/98 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 394/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach-Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku wyrokiem z dnia 5 sierpnia 1997 r. [...] oddalił odwołanie Krzysztofa S. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w R. z dnia 25

Legislator headnote

AI generated

II UKN 394/98 · Sąd Najwyższy: przedsiębiorstwa Spółki, określony w § 7 umowy, obejmuje w szczególności produkcję elektrotechniczną oraz pośrednictwo w sprzedaży podzespołów halogenowych.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 16 grudnia 1998 r.

II UKN 394/98

Prowadzenie spraw spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w której

udziały ma dwóch lub więcej wspólników, może być w ramach jednoosobowego zarządu powierzone każdemu z nich, niezależnie od równego bądź zróżnicowanego udziału w kapitale spółki. Udział tego wspólnika w podjęciu z naruszeniem art. 235 KH uchwały zgromadzenia wspólników, ustalającej wysokość

jego wynagrodzenia, nie powoduje nieważności umowy o pracę.

Przewodniczący: SSN Zbigniew Myszka, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski

(sprawozdawca), Andrzej Wasilewski

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 1998 r. sprawy z wniosku

Krzysztofa S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w R. o

rodzaj ubezpieczenia społecznego, na skutek kasacji organu rentowego od wyroku

Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 26

marca 1998 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach-Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku wyrokiem z dnia 5 sierpnia 1997 r. [...] oddalił odwołanie

Krzysztofa S. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w R. z dnia 25

kwietnia 1997 r. stwierdzającej, że pomimo zawarcia umowy o pracę nie został

wnioskodawca od dnia 1 marca 1997 r. objęty pracowniczym ubezpieczeniem społecznym. W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki powołał się na ustalenie

następującego stanu faktycznego.

Wnioskodawca Krzysztof S. wraz z Jerzym P. zawarł w dniu 27 stycznia 1997

r. notarialną umowę spółki z o.o. pod nazwą Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe „S.” z siedzibą w C.-D., z kapitałem zakładowym 4.000 zł, dzielącym się na 80

udziałów, przy czym 56 udziałów objął wnioskodawca, a 24 Jerzy P. Władzami Spółki

są Zgromadzenia Wspólników, podejmujące uchwały zwykłą większością głosów

(każdemu udziałowi odpowiada jeden głos), jak też jednoosobowy Zarząd. Do kompetencji Zgromadzenia Wspólników należy między innymi zawieranie umów z prezesem Zarządu oraz ustalanie wysokości jego wynagrodzenia. Przedmiot działalności

przedsiębiorstwa Spółki, określony w § 7 umowy, obejmuje w szczególności produkcję elektrotechniczną oraz pośrednictwo w sprzedaży podzespołów halogenowych.

Spółka zatrudnia na stałe 8 pracowników oraz 5 chałupników. Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników w dniu 18 lutego 1997 r. podjęło na wniosek Krzysztofa S.

uchwałę upoważniającą Jerzego P. do reprezentowania Zgromadzenia przy zawieraniu wszelkich umów z Zarządem. Na tym posiedzeniu Zgromadzenie Wspólników z

inicjatywy Jerzego P. określiło też dla prezesa Zarządu Krzysztofa S. wynagrodzenie

miesięczne w kwocie 1.600 zł brutto, poczynając od 1 marca 1997 r. W oparciu o te

uchwały Jerzy P. zawarł w dniu 1 marca 1997 r. z Krzysztofom S. umowę o pracę na

stanowisku prezesa Zarządu w pełnym wymiarze czasu pracy.

W tym stanie faktycznym Sąd Wojewódzki uznał, że zawarta umowa nie ma

cech umowy o pracę. Brakuje zwłaszcza elementu pracowniczego podporządkowania, gdyż wówczas trzeba by przyjąć, iż wnioskodawca jest podporządkowany sobie

samemu, skoro posiadając większość udziałów dysponuje wobec drugiego wspólnika

znaczną przewagą przy wyznaczaniu zadań Spółki. Wnioskodawca występuje równocześnie w różnych rolach, a jego głos jest z uwagi na posiadaną większość udziałów decydujący dla gospodarczej strategii Spółki. Do pracowniczych obowiązków

wnioskodawcy miałoby zresztą należeć jednoosobowe zarządzanie Spółką, co pokrywa się z zadaniami wyznaczonymi przez Zgromadzenie Wspólników.

W uwzględnieniu apelacji wnioskodawcy, Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 26 marca 1998 r. [...] zmienił

zaskarżone orzeczenie i ustalił, że Krzysztof S. od dnia 1 marca 1997 r. podlega

ubezpieczeniu społecznemu pracowników. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Apelacyjny podniósł, że spółki kapitałowe, jako osoby prawne opierające swój byt na wniesionym przez wspólnika kapitale i będące samodzielnymi podmiotami gospodarczymi, nie doznają przeszkód w zatrudnianiu wspólników na podstawie umowy o pracę.

Wniesienie do spółki kapitału nie rodzi bowiem dla wspólnika obowiązku świadczenia

Spółce określonego rodzaju pracy. Inaczej jest w spółkach osobowych, w których

Kodeks cywilny, jak też Kodeks handlowy przewidują możliwość wniesienia wkładu w

postaci osobistego świadczenia pracy bądź usług, co ogranicza pracownicze zatrudnianie wspólników. Również orzecznictwo Sądu Najwyższego za nieważne uznaje

jedynie umowy o pracę zawarte przez jedynego wspólnika spółki z o.o., za którą

działa pełnomocnik ustanowiony przez tegoż wspólnika.

Jeżeli w świetle art. 201 KH niezbyt jednoznacznie wypada ocena faktycznych

cech nawiązanego stosunku prawnego, to za rozstrzygające należy - zdaniem Sądu uznać to, co znalazło wyraz w bezpośrednich oświadczeniach woli stron. Te zaś są w

przedmiotowej sprawie jednoznaczne. Umowa o pracę z dnia 1 marca 1997 r. określa rodzaj pracy, wynagrodzenie i wymiar czasu pracy, przy czym tzw. zakres czynności wskazuje głównie zadania związane z pracowniczym zespołem Spółki.

Kasację od powyższego wyroku wniósł organ rentowy, zarzucając naruszenie

art. 22 KP przez błędne przyjęcie, że umowa o pracę zawarta pomiędzy Zgromadzeniem Wspólników Spółki i ubezpieczonym, jako jej wspólnikiem posiadającym więcej

niż połowę udziałów, zawiera element podporządkowania niezbędny w stosunku

pracy, jak też art. 235 KH przez jego nieuwzględnienie i uznanie, iż uchwała nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników dotycząca umowy o pracę jest skuteczna

chociaż wnioskodawca brał udział w jej podjęciu i domagając się na tej podstawie

uchylenia zaskarżonego orzeczenia i oddalenia apelacji. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że jako prezes Spółki, wnioskodawca będący jej większościowym wspólnikiem odpowiada przed Walnym Zgromadzeniem, czyli praktycznie przed samym

sobą, wobec czego odpowiedzialność ta jest fikcją i praktycznie nie występuje element podporządkowania pracodawcy. Przedmiotowo istotnym elementem umowy o

pracę jest też wynagrodzenie za pracę, wobec czego „wadliwe jego ustalenie powoduje, że umowa nie zostaje zawarta”. Tymczasem wnioskodawca z naruszeniem art.

235 KH brał na Walnym Zgromadzeniu udział w głosowaniu uchwały dotyczącej

ustalenia wysokości swego wynagrodzenia.

Odpowiadając na kasację, wnioskodawca wniósł o jej oddalenie podnosząc w

szczególności, że sporna umowa jest zgodna z art. 22 KP i respektuje pomyślane w

interesie spółki oraz osób trzecich ograniczenia wynikające z art. 203 KH, a zróżnicowanie wielkości poszczególnych udziałów nie ma dla sprawy żadnego znaczenia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu. Stawiając wyrokowi Sądu drugiej instancji zarzut naruszenia art. 22 KP, skarżący nie wskazał dokładnie, którą czy

które z czterech jednostek redakcyjnych tego przepisu ma na uwadze, choć zarzut z

merytorycznych względów nie może oczywiście dotyczyć wszystkich tych jednostek.

Skarżący nie wyjaśnił też bliżej na czym naruszenie art. 22 KP miałoby polegać,

ograniczając się w petitum kasacji do ogólnikowego twierdzenia o „błędnym przyjęciu”, że sporna umowa „zawiera element podporządkowania niezbędny w stosunku

pracy”. Tak sformułowany zarzut nie został także skonkretyzowany w uzasadnieniu

skargi. Jakkolwiek z szerszego kontekstu uzasadnienia można wnioskować, że zarzut odnosi się do art. 22 § 1 KP, lecz niejasne pozostaje to, czy - zdaniem skarżącego - powołany przepis został przez Sąd Apelacyjny błędnie zinterpretowany czy

niewłaściwie zastosowany. Szermując argumentem, że w sytuacji wnioskodawcy

„brak” czy też „praktycznie nie występuje” element pracowniczego podporządkowania

pracodawcy, kasacja zdaje się sugerować, iż Sąd Apelacyjny dokonał błędnej subsumcji stanu faktycznego sprawy pod normę z art. 22 § 1 KP. Sąd drugiej instancji

nie wypowiedział się jednak wprost na temat pracowniczego podporządkowania

wnioskodawcy, chociaż kwalifikacja jego zatrudnienia jako stosunku pracy wskazuje,

że istnienie owego podporządkowania zakładał. Aby założenie to wzruszyć, a tym

samym podważyć zasadność wyroku, powinien więc skarżący wdać się w szerszą

analizę instytucji pracowniczego podporządkowania, lecz w nawiązaniu do okoliczności faktycznych sprawy uczynił to w taki tylko sposób, że z zakresu zastosowania

tej konstrukcji wyłączył bez jakiegokolwiek dowodu sytuację wspólnika posiadającego

w spółce więcej niż połowę udziałów.

Judykatura Sąd Najwyższego rzeczywiście wyklucza możliwość, aby jedyny

wspólnik spółki z o.o. był na stanowisku prezesa jej jednoosobowego zarządu zatrudniony w charakterze pracownika, gdyż stanowiłoby to wyraz niemożliwego pojęciowo podporządkowania „samemu sobie”, choć równocześnie uznaje, że jest to

szczególna forma prowadzenia działalności gospodarczej na „własny” rachunek, nawet gdy jest on przez konstrukcję (fikcję) osoby prawnej oddzielony od osobistego

majątku jedynego wspólnika, wobec czego odpłatne prowadzenie spraw „własnej”

spółki podlega ubezpieczeniu społecznemu osób prowadzących działalność gospodarczą (por. wyrok z dnia 25 lipca 1998 r., II UKN 131/98, dotychczas nie opublikowany). Wspomniane orzecznictwo odnosiło się do sytuacji, w której społeczny status

wykonawcy pracy staje się dla danej osoby jedynie funkcjonalnym elementem jej

statusu właściciela kapitału, służąc jego kompleksowej obsłudze na kapitałowym

rynku, a więc do sytuacji ekstremalnej postaci specyficznej symbiozy pracy i kapitału,

sprzecznej z aksjologią prawa pracy i prawa ubezpieczeń społecznych, opartą zasadniczo na założeniu oddzielania kapitału oraz pracy. Poglądy wyrażone wobec

jedynego wspólnika spółki z o.o. nie mogą więc być mechanicznie przenoszone na

spółki z udziałem dwóch lub więcej wspólników, czyli na sytuacje, w których status

wykonawcy pracy jest powiązany ze statusem właściciela kapitału, co we współczesnym prawie pracy nie jest już (np. w tzw. spółkach pracowniczych) ewenementem,

nawet jeśli skądinąd oczekuje się, że te zasadniczo różne role społeczne będą pozostawać w stanie względnej równowagi. Własność większościowego udziału czy też

kontrolnego pakietu akcji sama przez się nie uzasadnia zatem kwestionowania pracowniczego charakteru zatrudnienia takiego wspólnika lub akcjonariusza, chociaż

skala owej większości (przewagi) bądź kontroli, jak też sposób ich wykorzystywania

mogą w okolicznościach konkretnego przypadku usprawiedliwiać ocenę, że status

wykonawcy pracy został „wchłonięty” przez status właściciela kapitału, co na płaszczyźnie społeczno-ekonomicznej, a w konsekwencji także na płaszczyźnie prawnej

przenosiłoby daną osobę poza obręb „świata pracy najemnej”.

Prowadzenie spraw spółki z o.o., w której uczestniczy dwóch lub więcej

wspólników, może więc być w ramach jej jednoosobowego zarządu powierzona na

podstawie umowy o pracę każdemu ze wspólników, niezależnie od ich równego bądź

zróżnicowanego udziału we własności kapitału spółki. Ewentualne wątpliwości, czy w

takim stosunku pracy występuje element pracowniczego podporządkowania wspólnika wiążą się zresztą nie tyle z wielkością jego procentowego udziału we własności

kapitału, ile z brakiem organu, który mógłby mu za spółkę jako pracodawcę wydawać

polecenia dotyczące pracy (art. 100 § 1 KP). Czynności w szeroko pojętych sprawach z zakresu prawa pracy za pracodawcę będącego osobą prawną dokonuje bowiem jego organ zarządzający (art. 31 § 1 KP). W spółkach z o.o. organem takim jest

zarząd, więc w razie ustalenia jego jednoosobowego charakteru, zatrudnienie polegające na prowadzeniu spraw spółki odbywa się - z zastrzeżeniem art. 203 KH - w

warunkach nieingerencji ze strony innych jej organów. Brak podmiotów kompetentnych do wydawania poleceń jest typowy dla kierowników zakładów pracy w ogólności, a mimo to nie kwestionuje się możliwości ich zatrudniania w ramach stosunku

pracy.

Wynikałoby stąd, że o ile obowiązek stosowania się do poleceń przełożonych

jest nadal najwyraźniejszym i najpewniejszym przejawem pracowniczego podporządkowania, odróżniającego stosunki pracy od zatrudnienia cywilnoprawnego, o tyle

brak wspomnianej powinności nie przesądza jeszcze, że wykonujący rodzajowo

określoną pracę staje się samodzielnym przedsiębiorcą, nie świadczącym jej na

rzecz i ryzyko pracodawcy oraz „pod jego kierownictwem”. Sformułowanie „stosować

się do poleceń dotyczących pracy” jest zresztą pod względem językowym dość wyraźnie węższe niż zwrot o wykonywaniu jej „pod kierownictwem”, więc wprowadzenie

go do treści art. 22 § 1 KP przez ustawę nowelizacyjną z dnia 2 lutego 1996 r. (Dz.U.

Nr 24, poz. 110), upoważnia do takiej wykładni tego przepisu, aby zakresem „kierownictwa” obejmować zarówno wydawanie pracownikowi poleceń, jak też jego ogólniejszą zależność ekonomiczną od pracodawcy. Stopień wolności przy wykonywaniu

pracy jest bowiem wypadkową zakresu jej organizacyjnego podporządkowania oraz

pracowniczej odpowiedzialności, wobec czego praca nawet znacząco samodzielna

pod względem organizacyjnym, może nadal pozostawać pracą „zależną” (pod kierownictwem), jeżeli jej wykonawca będzie od podmiotu zamawiającego pracę uzależniony gospodarczo. W przedmiotowej sprawie nie budzi zaś wątpliwości, że

wnioskodawca jest od powołanej z Jerzym P. Spółki „S.” ekonomicznie zależny i nie

działa bezpośrednio na rynku jako samodzielny przedsiębiorca.

Trafny jest natomiast zarzut kasacji, że udział wnioskodawcy w głosowaniu

nad podjęciem uchwały Zgromadzenia Wspólników w sprawie ustalenia wysokości

swego wynagrodzenia za pracę narusza przepis art. 235 KH, chociaż z faktu tego nie

wynika wniosek, iż sporna umowa o pracę „nie została zawarta”. Określenie wysokości wynagrodzenia za pracę nie jest bowiem - wbrew twierdzeniom skarżącego przedmiotowo koniecznym składnikiem umowy o pracę. Taki charakter wykazuje jedynie uzgodnienie rodzaju podporządkowanej pracy, a więc pracy wykonywanej pod

kierownictwem pracodawcy (art. 22 § 1 KP), co przesądza o wysokości należnego

pracownikowi wynagrodzenia. Gdyby więc uchwałę nr 3 Zgromadzenia Wspólników z

dnia 18 lutego 1997 r. uznać za nieważną z uwagi na jej sprzeczność z prawem (art.

235 KH w związku z art. 58 § 1 KC), czego nie sugeruje nawet skarżący, to i tak nie

powodowałoby to nieważności spornej umowy o pracę, gdyż wnioskodawca miałby

prawo do godziwego wynagrodzenia, odpowiadającego w szczególności rodzajowi

uzgodnionej pracy (art. 13 i art. 78 § 1 KP), a tak właśnie można oceniać miesięczną

stawkę 1.600 zł brutto.

Z wyżej wskazanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 KPC

orzekł jak w sentencji.