Legislator Case Law & Legislation
II UKN 28/96 AI generated

II UKN 28/96 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 28/96
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

odmówił wnioskodawczyni Krystynie S. prawa do emerytury na podstawie przepisów ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin

Legislator headnote

AI generated

II UKN 28/96 · Sąd Najwyższy: rozpoznaniu odwołania wnioskodawczyni podtrzymującej, że w spornym okresie pracowała w gospodarstwie rolnym teściów, wyrokiem z 18 kwietnia 1996 r. oddalił odwołanie.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 6 grudnia 1996 r.

II UKN 28/96

Kasacja zawierająca polemikę z ustaleniami sądu, który ocenił zeznania

świadków w granicach swobodnej oceny dowodów, podlega oddaleniu.

Przewodniczący SSN: Stefania Szymańska (sprawozdawca), Sędziowie: SN

Jerzy Kuźniar, SA Mieczysław Bareja.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 1996 r. sprawy z wniosku

Krystyny S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w A. o emeryturę, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w

Białymstoku z dnia 4 września 1996 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w A. decyzją z 16 sierpnia 1995 r.

odmówił wnioskodawczyni Krystynie S. prawa do emerytury na podstawie przepisów

ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin

(Dz. U. nr 40, poz. 267 ze zm.) i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r.

w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki (Dz. U. Nr 28, poz. 149) z tego powodu, iż nie ma ona

wymaganego okresu zatrudnienia wynoszącego 20 lat, a jedynie okres zatrudnienia

wynoszący 16 lat 7 miesięcy i 24 dni. Organ rentowy nie uwzględnił okresu pracy w

gospodarstwie rolnym teściów od 1 lutego 1973 r. do 10 maja 1976 r. z tej przyczyny,

że wnioskodawczyni korzystała w tym okresie z urlopu wychowawczego.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku, po

rozpoznaniu odwołania wnioskodawczyni podtrzymującej, że w spornym okresie pracowała w gospodarstwie rolnym teściów, wyrokiem z 18 kwietnia 1996 r. oddalił odwołanie.

Sąd przeanalizował okresy zatrudnienia wnioskodawczyni zaliczone przez organ

rentowy i ustalił, że zostały obliczone prawidłowo, zarówno odnośnie do okresów

składkowych, które wynoszą 12 lat 5 miesięcy i 25 dni i okresów nieskładkowych, które

wynoszą 4 lata 1 miesiąc i 29 dni (są to okresy urlopów z tytułu wychowywania dzieci,

między innymi od 26 stycznia 1973 r. do 15 czerwca 1976 r.). Tak ustalone okresy

zatrudnienia nie dają podstawy do przyznania wnioskodawczyni emerytury. Materiał

dowodowy nie uzasadnia także zaliczenia do okresu zatrudnienia pracy w

gospodarstwie rolnym teściów od 1 lutego 1973 r. do 10 lipca 1976 r. Sąd odmówił

wiary zeznaniom świadków Marii K. i Donata K. twierdzącym, że wnioskodawczyni w

tym okresie pracowała codziennie od rana do wieczora. Świadkowie bowiem mieszkali

w innej miejscowości niż teściowie wnioskodawczyni i dlatego nie mogli jej widzieć przy

wykonywaniu prac gospodarskich. Nadto, wbrew zeznaniom świadków,

wnioskodawczyni nigdy nie mieszkała w gospodarstwie rolnym teściów w S. Niepraw-

dziwe są też zeznania Marii K., że odwołująca już od 1969 r. pomagała teściom w pracy

w gospodarstwie, skoro zawarła związek małżeński w październiku 1971 r. Poza tym, w

ocenie Sądu, praca wnioskodawczyni w gospodarstwie rolnym teściów nie była

niezbędna, bowiem oprócz teściów pracowali w nim dwaj bracia męża wnioskodawczyni, a jednemu z nich rodzice w 1976 r. przekazali gospodarstwo rolne. Nie bez

znaczenia też jest, że odwołująca nie wskazała spornego okresu zatrudnienia we

wniosku w 1991 r., ani we wniosku z 1994 r. Okres ten nie ma też żadnego odzwierciedlenia w aktach osobowych wnioskodawczyni. Z tych przyczyn nie może być

zaliczony do okresu, od którego zależą uprawnienia emerytalne.

Rewizję od powyższego wyroku złożyła wnioskodawczyni i zarzucając Sądowi

sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału (art. 368 pkt 4

KPC) domagała się jego zmiany i przyznania emerytury. Twierdziła, że Sąd błędnie

ocenił zeznania świadków i niesłusznie uznał, że mieszkając w innej miejscowości nie

mogli widzieć, że codziennie pracowała w gospodarstwie teściów. Natomiast bracia

męża w spornym okresie byli uczniami szkół średnich i w niewielkim zakresie pomagali

rodzicom.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił rewizję jako bezpodstawną. Sąd Apelacyjny stwierdził, iż okres zatrudnienia wnioskodawczyni w latach 1973-1976 był

przedmiotem wnikliwego postępowania przed Sądem Wojewódzkim, a materiał ten

został oceniony z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy. Sąd Wojewódzki

ocenił zeznania świadków w powiązaniu z wyjaśnieniami wnioskodawczyni, sytuacją

rodzinną teściów wnioskodawczyni i ocena ta jest w pełni uzasadniona. Należy podzielić pogląd Sądu Wojewódzkiego, że skoro świadkowie mieszkali w innej miejscowości

niż teściowie wnioskodawczyni, to nie mogli jej widzieć pracującej w gospodarstwie

codziennie i to od rana do późnych godzin wieczornych. Z uwagi na sąsiadujące ze

sobą pola, można było jedynie sporadycznie obserwować osoby pracujące u sąsiadów,

z wyłączeniem jednakże pracy w budynkach gospodarczych. Sąd Wojewódzki nie

wykluczył, że odwołująca się pomagała teściom w pilnych i nasilonych pracach

polowych, jednakże uznał słusznie, że była to pomoc sporadyczna. Stała praca

odwołującej się była niemożliwa w jej sytuacji osobistej i zbędna przy uwzględnieniu

powierzchni gospodarstwa i ilości osób w tym gospodarstwie pracujących. Natomiast

bracia męża wnioskodawczyni, mimo uczęszczania do szkół, zajmowali się pracą w

gospodarstwie, co zaspokajało zapotrzebowanie na siłę roboczą. Dlatego słuszne jest

stanowisko organu rentowego i Sądu Wojewódzkiego, że okres 1973-1976 nie może

być zaliczony do okresu, od jakiego zależą uprawnienia emerytalne. Zatem

wnioskodawczyni nie legitymując się 20-letnim okresem zatrudnienia koniecznym do

przyznania emerytury, nie może otrzymać świadczenia, o jakim mowa w art. 27 ust. 2a

ustawy o z.e.p. w związku z § 1 ust. 1 powołanego rozporządzenia Rady Ministrów z 15

maja 1989 r.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył kasacją pełnomocnik wnioskodawczyni, z

wnioskiem o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Kasacja opiera się na zarzucie naruszenia prawa, tj. art. 5 i 212 KPC, polegającym na zaniechaniu udzielenia wnioskodawczyni wskazówek, jakie okoliczności

wymagają wyjaśnienia i jakie mogą być przeprowadzone dowody, a także o celowości

ustanowienia pełnomocnika (adwokata); art. 233 § 1 KPC, polegającym na

"przeprowadzeniu" swobodnej oceny dowodów, która miała wpływ na treść wydanego

orzeczenia, a które to uchybienia miały wpływ na wynik sprawy.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 3931 KPC kasację można oprzeć na: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu

przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik

sprawy. W niniejszej sprawie kasacja została oparta na zarzucie naruszenia przepisów

postępowania (szczegółowo w niej wymienionych), przy czym, zdaniem skarżącej,

uchybienie to mogło wpłynąć istotnie na wynik sprawy.

Jakkolwiek trafny jest wywód kasacji, iż norma zawarta w art. 5 KPC ma

szczególne znaczenie z uwagi na znowelizowanie art. 3 KPC (poprzez skreślenie jego §

2), to jednak nieuzasadniony jest zarzut jakoby w rozpoznawanej sprawie doszło do

naruszenia art. 5 oraz art. 212 KPC. Wbrew bowiem zarzutowi kasacji, przeprowadzone

przez Sąd Wojewódzki postępowanie dowodowe było wyczerpujące, na co zasadnie

zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny, wskazując na istotne okoliczności wynikające z zeznań

świadków oraz wyjaśnień wnioskodawczyni, a także dane zawarte w wypełnianych

przez nią kwestionariuszach dotyczących przebiegu jej zatrudnienia. W tej sytuacji nie

występowała potrzeba "weryfikowania" zeznań przesłuchanych świadków w drodze

zasięgania w Urzędzie Gminy w P. obiektywnych informacji co do charakteru pracy

wnioskodawczyni w gospodarstwie rolnym jej teściów, szczególnie gdy się zważy, że

chodzi o zatrudnienie sprzed 23 lat oraz że dotyczy to okresu, w którym

wnioskodawczyni korzystała z urlopu wychowawczego. Przeprowadzone postępowanie

dowodowe także nie wymagało uzupełnienia poprzez przesłuchanie jako świadków

rodzeństwa męża wnioskodawczyni, a w szczególności Andrzeja S., aktualnie

prowadzącego gospodarstwo rolne w S. Sąd Wojewódzki, a za nim Sąd Apelacyjny, nie

negowały bowiem pracy wnioskodawczyni w tym gospodarstwie po zawarciu przez nią

związku małżeńskiego, z tym, iż oceniły tę pracę jako dorywczą, wykonywaną w czasie

nasilenia prac w gospodarstwie rolnym, co w sytuacji osobistej wnioskodawczyni oraz

sytuacji rodzinnej jej teściów, prowadzących wówczas gospodarstwo, jest trafne. Zarzut

kasacji, iż "uzasadnienie Sądu wskazuje, iż Sąd nie rozumie specyfikacji pracy na roli

kiedy stwierdza, że świadkowie mający swoje nieruchomości obok teściów K.S. są

niewiarygodni, ponieważ mieszkają w innej miejscowości" jest nieuzasadniony, a nawet

można go uznać za niestosowny.

Konkludując należy więc stwierdzić, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe dostarczyło wystarczającego materiału do dokonania ustaleń faktycznych niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz pozwoliło Sądowi Wojewódzkiemu na prawidłową ocenę wyników tego postępowania, a Sądowi Apelacyjnemu na

potwierdzenie tych wyników i ich ocenę. Nie jest zatem także trafny zarzut naruszenia

art. 233 § 1 KPC. Ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w sprawie

została bowiem przez Sąd Wojewódzki dokonana w sposób rzetelny, zgodnie z

zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, a więc w granicach

zakreślonych tym przepisem, z czym zgodził się następnie Sąd Apelacyjny.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uznał, iż kasacja nie jest oparta na

usprawiedliwionych podstawach, w związku z czym oddalił ją na mocy art. 393 12 KPC.