Legislator Case Law & Legislation
II UKN 278/98 AI generated

II UKN 278/98 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 278/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

wniósł o ustalenie, że w dniu 7 maja 1994 r. uległ wypadkowi przy pracy oraz że wyłączną przyczyną tego wypadku nie było naruszenie przez niego przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie w wyniku rewizji strony pozwanej wyrokiem z dnia 9 czerwca 1995 r. uchylił powyższy wyrok

Legislator headnote

AI generated

II UKN 278/98 · Sąd Najwyższy: pod rozwagę nieważność postępowania. Okoliczność ta podlega zatem badaniu niezależnie od zarzutów kasacji. Podstawy nieważności wymienia przepis art. 379 KPC.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 29 października 1998 r.

II UKN 278/98

Wykwalifikowany pracownik leśny, zaznajomiony z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy obowiązującymi przy pozyskiwaniu drewna, który bez

żadnej racjonalnej przyczyny przebywa w odległości mniejszej od miejsca

ścinki drzewa niż przewidują to przepisy zachowuje się w sposób rażąco niedbały.

Przewodniczący: SSN Maria Tyszel, Sędziowie SN: Roman Kuczyński (sprawozdawca), Maria Mańkowska.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 29 października 1998 r. sprawy z powództwa Ryszarda H. przeciwko Zakładowi Usług Komunalnych w S. o sprostowanie

protokołu powypadkowego, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie z dnia 13 lutego 1997 r.

[...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

W pozwie przeciwko Zakładowi Usług Komunalnych w S. powód Ryszard H.

wniósł o ustalenie, że w dniu 7 maja 1994 r. uległ wypadkowi przy pracy oraz że wyłączną przyczyną tego wypadku nie było naruszenie przez niego przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.

Wyrokiem z dnia 3 marca 1995 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Szczecinie

uwzględnił żądanie powoda.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie w wyniku rewizji strony pozwanej wyrokiem z dnia 9 czerwca 1995 r. uchylił powyższy wyrok

uznając, że nie zasługuje na aprobatę stanowisko Sądu Rejonowego w kwestii braku

przyczynienia się do wypadku przez poszkodowanego jego rażącym niedbalstwem,

gdyż jako kierowca ciągnika (a jednocześnie posiadający kwalifikacje pilarza), nie

powinien znajdować się w odległości bliższej od ścinanego przez innego pilarza

drzewa, niż dwukrotna wysokość tego drzewa, gdy tymczasem upadające drzewo

uderzyło go w odległości około 4 m od miejsca ścinki przy długości drzewa 2,7 m.

W ponownym postępowaniu Sąd Rejonowy dopuścił, między innymi, dowód z

opinii biegłego z dziedziny ochrony pracy Stowarzyszenia Inżynierów i Techników

Leśnictwa i Drzewiarstwa i wyrokiem z dnia 1 października 1997 r. oddalił powództwo. Sąd pierwszej instancji doszedł do przekonania, że skoro w dniu 17 maja 1994 r.

powód miał pracować wyłącznie przy zrywce, jako operator ciągnika, zaś będąc

także wykwalifikowanym pilarzem znał obowiązujące przy ścince zasady bezpieczeństwa pracy, to nie powinien w chwili ścinania drzewa przez innego pilarza (który

tym zasadom bezpieczeństwa uchybił) znajdować się w odległości 4 m od ściętej

sosny. Niczym nieusprawiedliwiona obecność w tym miejscu stanowiła o przyjęciu

rażącego niedbalstwa jako wyłącznej przyczyny wypadku.

Wyrokiem z dnia 13 lutego 1998 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Szczecinie oddalił apelację powoda od powyższego wyroku. Sąd

drugiej instancji nie dopatrzył się jakichkolwiek naruszeń przepisów postępowania

przy ustalaniu przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego i uznał go jako własny, a

także, powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego z dnia 23 października 1981

r., III URN 40/80 (PiZS 1982 z. 7, poz. 55) uznał, że kwalifikacja tego stanu faktycznego przez przyjęcie, iż powód przyczynił się do wypadku wyłącznie własnym rażącym niedbalstwem, co odpowiada treści art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975

r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity

tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144), jest prawidłowa.

Kasacja powoda zarzuca powyższemu wyrokowi naruszenie prawa procesowego - art. 386 § 5 KPC, polegające na udziale w rozpoznaniu sprawy sędziego wyłączonego od orzekania, art. 233 § 1, 328 § 2 i 382 KPC oraz obrazę przepisów

prawa materialnego - § 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej, Leśnictwa oraz Zdrowia z dnia 26 lutego 1953 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny

pracy pracowników zatrudnionych przy pozyskiwaniu drewna, karpicy i żywicy (Dz.U.

Nr 20, poz. 78).

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:

Kasacja jest oczywiście bezzasadna. Zgodnie z treścią przepisu art. 393 11

KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji, bierze jednak z urzędu

pod rozwagę nieważność postępowania. Okoliczność ta podlega zatem badaniu niezależnie od zarzutów kasacji. Podstawy nieważności wymienia przepis art. 379 KPC.

Kasacja powołuje pkt 4 tego przepisu w związku z art. 386 § 5 KPC. Ten ostatni

przepis stanowi, że w wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, sąd rozpoznaje ją w innym składzie. W przedmiotowej sprawie Sąd

Rejonowy po raz pierwszy orzekał w składzie: sędzia Sądu Rejonowego B.G., ławnicy T.Ł., I.K. Rewizję od tego wyroku rozpoznawał Sąd Wojewódzki w składzie 3 sędziów zawodowych St.Ł., A.K. i Z.R.; Sąd ten uchylił zaskarżony wyrok i przekazał

sprawę Sądowi Rejonowemu, który rozpoznawał ją w innym niż poprzednio składzie,

a mianowicie: sędzia I.M., ławnicy H.Ż. i H.B. Stało się zatem zadość przepisowi art.

386 § 5 KPC. Uregulowanie tego przepisu nie dotyczy bowiem sądu drugiej instancji i

rozpoznanie apelacji przez Sąd Wojewódzki w składzie: A.K., H.D., J.C., nie skutkuje

nieważności postępowania mimo ponownego orzekania w drugiej instancji przez sędziego A.K., ponieważ nie był on wyłączony z rozpoznania sprawy z mocy ustawy i

skład tego sądu - 3 sędziów zawodowych, w tym przewodniczący i jeden z członków

zespołu sędziowskiego byli sędziami Sądu Wojewódzkiego, a jeden delegowanym

sędzią Sądu Rejonowego - był zgodny z przepisami prawa. [...].

Chybione są także zarzuty kasacji wytykające naruszenie art. 233 § 1, 328 § 2

i 382 KPC, gdyż kasacja nie wykazuje, na czym miałaby polegać wadliwość ustaleń

dokonanych przez Sąd pierwszej instancji. Sąd ten wywiódł ze zgromadzonych dowodów prawidłowe wnioski, a swoje ustalenia szczegółowo uzasadnił. Jest oczywiste, że powoda znaleziono przygniecionego drzewem w odległości 4 m od ścinanego

pnia, zamiast 43 m, jak tego wymagają przepisy § 8 i 9 rozporządzenia Ministrów

Pracy i Opieki Społecznej, Leśnictwa oraz Zdrowia z dnia 26 lutego 1953 r. oraz §

134 Instrukcji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Podstawowych Operacjach Procesu

Produkcji Drewna i przy Żywicowaniu z dnia 1 marca 1991 r. Niekwestionowany fakt

obecności powoda - posiadającego stosowne przeszkolenia i kwalifikacje także pilarza - przesądza w świetle opinii biegłego i pozostałych ustaleń Sądu pierwszej instancji, przejętych przez Sąd drugiej instancji, o rażącym niedbalstwie powoda jako

wyłącznej przyczynie wypadku. Powód bowiem mógł i powinien przewidzieć, że w tak

bliskiej odległości od miejsca ścinki nie powinien przebywać, a skoro przebywał,

świadczy to o rażącym zaniedbaniu zdolności przewidywania i nieprzejawieniu w tym

kierunku jakiejkolwiek staranności. W świetle tych okoliczności bez znaczenia pozostaje brak obecności na tym terenie leśniczego, jak tego wymaga § 1 powołanego rozporządzenia, gdyż i leśniczy musiałby znajdować się w stosownej odległości od ścinanego drzewa; powód zaś powinien znajdować się przy ciągniku, a nie w pobliżu

pilarza (4 m), wobec czego brak jest podstaw do uznania, że obecność leśniczego

zapobiegłaby wypadkowi.

Z okoliczności ustalonych przez Sąd pierwszej instancji wynika bowiem, że

przed rozpoczęciem prac wszystkie zadania (odległość, kierunek spuszczania

drzew), były dokładnie wyznaczane. Nie dopatrzono się także uchybień w zachowaniu się pilarza przy ścince. Dlatego także zarzut naruszenia prawa materialnego

uznać należy za chybiony.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy nie znalazł usprawiedliwionych podstaw

do uwzględnienia kasacji i w oparciu o art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji wyroku.