II UKN 176/99 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedz dnia 11 grudnia 1998 r. [...] oddalił apelację Dariusza Z. od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Poznaniu z dnia 15 marca 1998 r. [...], oddalającego jego powództwo w sprawie przeciwko „G.” S.A. w P. o ustalenie, że strona pozwana „jest w dniu 28 lutego 1996 r. uległ przy pracy wypadkowi w rozumieniu art. 6 ust. 1
Legislator headnote
AI generatedII UKN 176/99 · Sąd Najwyższy: związku z wypadkiem przy pracy zostało ustalone protokołem powypadkowym i dlatego powództwo, wniesione na podstawie art. 189 KPC, było bezpodstawne.
Cited Case Law
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 28 października 1999 r.
II UKN 176/99
Na podstawie art. 189 KPC powód może żądać ustalenia, że pozwany
ponosi odpowiedzialność za mogące nastąpić w przyszłości skutki wypadku
przy pracy. Interes prawny może polegać na przerwaniu wyrokiem sądowym
biegu przedawnienia określonego w art. 442 § 1 zdanie drugie KC.
Przewodniczący: SSN Maria Tyszel (autor uzasadnienia), Sędziowie SN:
Beata Gudowska, Andrzej Wasilewski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 28 października 1999 r. sprawy z powództwa Dariusza Z. przeciwko „G.” Spółce Akcyjnej w P. o ustalenie, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 11 grudnia 1998 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu do ponownego rozpoznania i
orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu wyrokiem
z dnia 11 grudnia 1998 r. [...] oddalił apelację Dariusza Z. od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Poznaniu z dnia 15 marca 1998 r. [...], oddalającego jego powództwo w sprawie przeciwko „G.” S.A. w P. o ustalenie, że strona pozwana „jest
odpowiedzialna za wszystkie skutki wypadku przy pracy, któremu powód uległ w dniu
28 lutego 1996 r., a które mogą się ujawnić w przyszłości.”
Bezsporne w sprawie było, że protokołem powypadkowym ustalono, iż powód
w dniu 28 lutego 1996 r. uległ przy pracy wypadkowi w rozumieniu art. 6 ust. 1
ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i
chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) i z tego
tytułu otrzymał – jak określił Sąd pierwszej instancji – „wszystkie świadczenia odsz-
kodowawcze, a nadto strony zawarły ugodę, w której pracodawca uznał i przyjął
obowiązek płacenia renty uzupełniającej po 750 zł i zapłacenia dodatkowo kwoty
75.000,00 zł.” W tym stanie faktycznym Sąd rozpoznający apelację uznał za trafny
pogląd prawny wyrażony w zaskarżonym wyroku, że powód nie ma interesu prawnego w ustaleniu odpowiedzialności strony pozwanej za następstwa wypadku przy
pracy, jakie mogą wystąpić w przyszłości, bowiem prawo powoda do świadczeń w
związku z wypadkiem przy pracy zostało ustalone protokołem powypadkowym i dlatego powództwo, wniesione na podstawie art. 189 KPC, było bezpodstawne.
W kasacji od tego wyroku, wniesionej na podstawie „naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię, polegającą na niezrozumieniu treści i znaczenia art.
189 KPC” powód wniósł o jego uchylenie oraz o uchylenie poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w Poznaniu z dnia 15 czerwca 1998 r. [...] i przekazanie
sprawy Sądowi Okręgowemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania, ewentualnie o
zmianę zaskarżonego wyroku drugiej instancji, a także powołanego orzeczenia Sądu
Rejonowego w Poznaniu i o orzeczenie co do istoty sprawy z zasądzeniem od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za wszystkie instancje według
norm przepisanych.
Rozpoznając sprawę Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki uznał apelację za
oczywiście bezzasadną, stwierdzając, że: „(...) prezentowane w skardze apelacyjnej
stanowisko polega na niezrozumieniu istoty powództwa o ustalenie w ramach art.
189 KPC i instytucji prawnej przedawnienia roszczeń. Otóż powołany w apelacji art.
442 § 1 KC wyraźnie przecież mówi, że roszczenia (pieniężne) o naprawienie szkody
(wyrażonej w pieniądzach), wyrządzonej czynem niedozwolonym, (jakim może być
np. wypadek przy pracy), przedawniają się z upływem lat trzech od dnia, w którym
poszkodowany (np. pracownik) dowiedział się o szkodzie (np. o nowej szkodzie, a
nie tej co do której jest już w pełni zaspokojony) i o osobie obowiązanej (np.
pozwanym) do jej naprawienia. Wykładnia tego przepisu nie powinna więc nasuwać
żadnych wątpliwości co do tego, że jeśli u powoda powstanie w przyszłości, jakaś
dalsza (nowa) szkoda w związku z wypadkiem przy pracy uznanym przez pozwanego, to dopiero wówczas, od daty dowiedzenia się powoda o ewentualnej nowej szkodzie, rozpocznie się bieg przedawnienia. Tak więc o nieistniejącej na dziś szkodzie,
nie można mówić, że ulegnie ona przedawnieniu w lutym 1999 r. Taki pogląd zaprezentowany w apelacji, jest oczywiście całkowicie błędny. A trzeba jeszcze dodać, co
apelacja niesłusznie pomija, że nie można interpretować art. 442 § 2 KC, w oderwaniu od art. 120 KC. Otóż gdyby apelujący wziął pod uwagę i ten przepis, wówczas
doszedłby do oczywistego wniosku, iż początek przedawnienia, zaczyna swój bieg
od daty wymagalności roszczenia, a roszczenie (art. 442 § 1 KC) powstaje, gdy
poszkodowany dowiedział się, że powstała szkoda, (nowa), a dowie się o szkodzie,
gdy ona rzeczywiście powstanie. Co zaś się tyczy art. 189 KC, to należy stwierdzić,
iż powód niczym nie udowodnił istnienia po jego stronie interesu prawnego, w zakresie żądania ustalenia jego prawa, do ewentualnych przyszłych świadczeń (roszczeń) w związku z wypadkiem przy pracy. Bowiem prawo powoda zostało już ustalone protokołem powypadkowym mającym moc aktu prawnego wiążącego obie strony.
Nie zachodzi więc żaden interes prawny powoda, by raz jeszcze ustalać to, co już
ustalone. Nie ma bowiem naruszenia prawa pracowniczego w sytuacji, gdy roszczenia pracownika w zakresie szkody istniejącej na dzień dzisiejszy zostały w pełni zaspokojone, co jest niekwestionowane”.
Sąd Najwyższy nie podziela tego stanowiska.
Zgodnie z art. 189 KPC powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub
nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Wykładnia
tego przepisu, zwłaszcza określenia, w jakich sytuacjach powód ma interes prawny w
wytoczeniu powództwa o ustalenie, jest zagadnieniem kontrowersyjnym zarówno w
doktrynie, jak i w praktyce sądowej, w tym również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Kontrowersje te powstały przede wszystkim po wejściu w życie, z dniem 1 stycznia 1965 r., Kodeksu postępowania cywilnego, w którym przepis art. 189 otrzymał
wyżej przytoczone brzmienie. Najbardziej aktualne poglądy, przeważające w orzecznictwie, przedstawiono w Komentarzu do Kodeksu postępowania cywilnego pod redakcją T. Erecińskiego (Warszawa 1999 r.), do których odwołuje się wnoszący kasację. W poprzednim stanie prawnym tj. przed dniem 1 stycznia 1965 r. analogiczny
przepis przewidywał, że „każdy może poszukiwać ochrony sądowej nie tylko wówczas, gdy jego prawo zostało naruszone, ale i wtedy, gdy zapobiegając naruszeniu
swego prawa, ma interes prawny w ustaleniu stosunku prawnego lub ustaleniu
prawa.” Na tle tego przepisu przeważał pogląd, że powództwo o ustalenie było dopuszczalne zanim doszło do naruszenia prawa, czyli wówczas, gdy roszczenie o
świadczenie nie było jeszcze wymagalne; już wówczas jednak zwracano uwagę na
celowość powództwa o ustalenie mimo wymagalności roszczenia zwłaszcza, „gdy z
ustalonego stosunku prawnego może wypływać wiele roszczeń, z których tylko jedno
lub niektóre są w danym momencie wymagalne”.
Z obowiązującej treści przepisu art. 189 KPC nie wynika ograniczenie możliwości wytoczenia powództwa o ustalenie do sytuacji, w których prawo nie zostało
jeszcze naruszone a roszczenia – wymagalne. W uchwale składu siedmiu sędziów
Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, wpisanej do księgi zasad prawnych, wyrażono pogląd, że: „W sprawie o naprawienie szkody wynikającej z
uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia zasądzenie określonego świadczenia nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności
pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia.”
(OSNCP 1970 z. 12, poz. 217). Zasadę tę powtórzono w wyżej wymienionym komentarzu, a omawiając sytuacje, w których „interes prawny” przemawia za wytoczeniem powództwa na podstawie art. 189 KPC, komentatorzy wyjaśniają, że interes
prawny – to „interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych
(...), a w przypadku ustalania praw czy stosunków prawnych występuje z reguły (ale
nie tylko) wówczas, gdy istnieje niepewność tego prawa lub stosunku prawnego zarówno z przyczyn faktycznych, jak i prawnych. (...) Przyczyną niepewności może być
sama ewentualność powstania skutków naruszenia prawa, gdy istnieją czasowe
ograniczenia dochodzenia roszczeń danego rodzaju (np. z art. 442 § 1 KC).”
Przypomnieć należy, że w okresie przed wejściem w życie ustawy z dnia 23
stycznia 1968 r. oświadczeniach pieniężnych przysługujących w razie wypadków
przy pracy (Dz.U. Nr 3, poz. 8) czyli w okresie, w którym podstawą prawną w zakresie świadczeń odszkodowawczych od uspołecznionych zakładów pracy, z tytułu wypadków w zatrudnieniu (według ówczesnego nazewnictwa), były przepisy prawa cywilnego, z wyjątkiem rent inwalidzkich przyznawanych i wypłacanych przez Zakład
Ubezpieczeń Społecznych na podstawie dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U.
z 1958 r. Nr 23, poz. 97 ze zm.), powszechną praktyką sądów było zamieszczanie w
sentencji wyroku zasądzającego świadczenia odszkodowawcze – ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego
zdarzenia.
Praktyka ta, w odniesieniu do wypadków przy pracy została zapomniana wobec istotnego ograniczenia - powołaną wyżej ustawą z dnia 23 stycznia 1968 r., i
następnie ustawą z dnia 12 czerwca 1975 r., o świadczeniach z tytułu wypadków i
chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr, 30, poz. 144 ze zm.), a
przede wszystkim, wobec zupełnego wyłączenia, z dniem 1 maja 1977 r. - możliwości dochodzenia na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego jakichkolwiek świadczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (art. 16 ustawy z dnia 31
marca 1977 r. o dalszym zwiększeniu emerytur rent - Dz.U. Nr 11, poz. 43). Możliwość dochodzenia z tytułu wypadków przy pracy roszczeń cywilnoprawnych, niezależnych od świadczeń przysługujących na podstawie powołanej ustawy z dnia 12
czerwca 1975 r., przywrócono dopiero, z dniem 1 stycznia 1990 r., ustawą z dnia 24
maja 1990 r. o zmianie niektórych przepisów o zaopatrzeniu emerytalnym (Dz.U. Nr
36, poz.206). W konsekwencji tej zmiany odzyskał aktualność dorobek praktyki sądowej i orzecznictwa w zakresie stosowania art. 189 KPC w sprawach o naprawienie
szkody wykraczającej poza ramy świadczeń przewidzianych w ustawie z dnia 12
czerwca 1975 r.
Jak już wspomniano wykładnia art. 189 KPC nie jest jednolita. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, w sprawach analogicznych do rozpoznawanej, prezentowano także pogląd, że „odrębne ustalenie w sentencji odpowiedzialności pozwanego za
ewentualne przyszłe szkody” jest nie tylko zbędne lecz niezgodne z prawem, ulega
oddaleniu wobec braku interesu prawnego powoda (wyrok z dnia 16 stycznia 1969 r.,
I CR 514/68 – OSPiKA 1970 z. 6 poz. 120). Podobnie, w wyroku z dnia 24 września
1971, I CR 366/71 – OSPiKA 1972 z. 2, poz. 51) Sąd Najwyższy, odnosząc się do
wyżej przytoczonej zasady prawnej z dnia 17 kwietnia 1970 r., III CZP 34/69 uznał,
że nie ma ona zastosowania „w sytuacji, gdy poszkodowany poniósł śmierć w wypadku uzasadniającym przyznanie renty lub odszkodowania przewidzianych w art.
446 § 2 i 3 KC”. Daty tych orzeczeń wskazują jednoznacznie, że odnoszą się do zdarzeń (wypadków), które nastąpiły przed dniem 1 stycznia 1968 r. a więc przed dniem
wejścia w życie wyżej powołanej ustawy z 23 stycznia 1968 r. Warto przypomnieć, że
wydanie tej odrębnej ustawy, regulującej świadczenia pieniężne przysługujące w razie wypadków przy pracy, jakie zdarzały się w uspołecznionych zakładach pracy
miało dwojakie motywy. Jednym z nich było uproszczenie i przyspieszenie postępowania w dochodzeniu roszczeń oraz korzystne dla poszkodowanych pracowników,
odmienne rozłożenie ciężarów dowodowych, jednakże intencją ustawodawcy było
również ograniczenie kognicji sądów, przede wszystkim w zakresie ich wpływu na
wysokość świadczeń odszkodowawczych. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kwoty
uzyskiwane przez poszkodowanych pracowników tytułem odszkodowania, zadośćuczynienia lub renty, na podstawie orzeczeń sądów wydanych w postępowaniu cywilnym były znacznie wyższe od świadczeń pieniężnych przysługujących na podstawie przepisów zarówno ustawy z dnia 23 stycznia 1968 r., - od uspołecznionych zakładów pracy, jak i (nadal obowiązującej) ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. - od
wszystkich pracodawców. Wyłączenie zasad prawa cywilnego przy dochodzeniu
roszczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych stanowiło konsekwencję lansowanego w doktrynie poglądu, że w ustroju socjalistycznym świadczenia
odszkodowawcze powinny zaspokajać podstawowe potrzeby poszkodowanych,
natomiast nie mogą stanowić źródła indywidualnego wzbogacenia się pracownika.
Większość składu orzekającego w rozstrzyganej sprawie nie podziela tego poglądu,
a tym samym nie akceptuje stanowiska wyrażonego w powołanych orzeczeniach
Sądu Najwyższego oraz w zaskarżonym wyroku.
Wywód Sądu Wojewódzkiego, że w razie ujawnienia się u powoda nowej
szkody, trzyletni termin przedawnienia roszczenia z art. 442 § 1 KC rozpocznie się
od daty, w której powód dowie się o niej jest wprawdzie prawidłowy, jednakże pominięto w nim treść zdania drugiego tego przepisu stanowiącego, że w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło
zdarzenie wyrządzające szkodę. Słusznie więc wnoszący kasację przytoczył stanowisko wyrażone w powoływanym wyżej Komentarzu do Kodeksu postępowania cywilnego, że: „wniesiony pozew o ustalenie prawa lub stosunku prawnego przerywa
bieg terminów prawa materialnego roszczeń, które są już wymagalne lub terminów
roszczeń, które jeszcze nie są wymagalne, ale które już biegną, jak np. 10-letni termin przedawnienia w wypadku roszczeń odszkodowawczych z czynów niedozwolonych (art. 442 § 2 KC). Skutek w zakresie przerwania biegu przedawnienia wynika
wyraźnie z art. 123 § 1 pkt 1 KC (...). Ustalenie roszczenia, o którym mówi art. 124 §
1 KC oznacza ustalenie, które ma być dokonane w sentencji wyroku, a nie ustalenie,
które zostało dokonane w uzasadnieniu wyroku w ramach podstawy prawnej rozstrzygnięcia (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 1985 r., IV PR
163/85 - OSNCP 1986 z. 5 poz. 83)”. Zasadnie więc podniesiono w kasacji, że interes prawny powoda w wytoczeniu, na podstawie art. 189 KPC powództwa o ustalenie
odpowiedzialności strony pozwanej za wszystkie skutki wypadku, jakiemu powód
uległ przy pracy, a które mogą ujawnić się w przyszłości, polega na przerwaniu wyrokiem sądowym biegu terminu przedawnienia określonego w art. 442 § 1 zdanie dru-
gie Kodeksu cywilnego.
Mając powyższe na uwadze, uznając wskazaną podstawę kasacyjną za
usprawiedliwioną, na podstawie art. 39313 KPC Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji
wyroku.