Legislator Case Law & Legislation
II UKN 149/98 AI generated

II UKN 149/98 · Sąd Najwyższy

Case Number II UKN 149/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

uwzględnił odwołanie powoda Zbigniewa J. od protokołu powypadkowego Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego w P. z dnia 31 stycznia 1996 r. i ustalił, że wypadek, któremu uległ powód w dniu 7 maja 1995 r., był wypadkiem przy pracy.

Legislator headnote

AI generated

II UKN 149/98 · Sąd Najwyższy: 286 KPC, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy poprzez odmowę wyjaśnienia faktów, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 29 lipca 1998 r.

II UKN 149/98

Odmowa przesłuchania biegłego narusza zasadę kontradyktoryjności

postępowania.

Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Barbara Wagner, Andrzej Wasilewski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 29 lipca 1998 r. sprawy z powództwa

Zbigniewa J. przeciwko Wojewódzkiej Kolumnie Transportu Sanitarnego w P. o

uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku

Sądy Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 21

listopada 1997 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi WojewódzkiemuSądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Poznaniu wyrokiem z dnia 13 lutego 1997 r.

uwzględnił odwołanie powoda Zbigniewa J. od protokołu powypadkowego Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego w P. z dnia 31 stycznia 1996 r. i ustalił, że

wypadek, któremu uległ powód w dniu 7 maja 1995 r., był wypadkiem przy pracy.

Powód pracował u strony pozwanej od 1 listopada 1989 r. w charakterze kierowcy

karetki pogotowia ratunkowego. W dniu 6 maja 1995 r. przystąpił do pracy o godz.

22oo, pracował z sanitariuszem i do godziny 135 siedem razy transportowali chorych

do lub ze szpitala. Przewożenie chorych połączone było z przenoszeniem ich na noszach. Dyżur przebiegał spokojnie i po powrocie z ostatniego wyjazdu powód położył

się spać w dyżurce kierowców. Do kolejnego zgłoszenia obudzono go przed godziną

oo

, powód wstał i idąc do toalety zasłabł, upadł na korytarzu i stracił przytomność.

Po stwierdzeniu zatrzymania krążenia dr J. G. podjął natychmiastową reanimację

powoda. Powód przebywał w szpitalu od 7 maja do 14 czerwca 1995 r. W dniu 8

maja 1995 r. w szpitalu miało miejsce ponowne zatrzymanie krążenia. U powoda

rozpoznano zapalenie mięśnia sercowego, próchnicę zębów i przewlekłe ropne zapalenie migdałków. Przed zdarzeniem z dnia 7 maja 1995 r. powód nie chorował na

choroby związane z układem krążenia, w przeddzień wystąpiła u niego temperatura

39 stopni C, powód podjął jednak normalne swoje obowiązki podczas nocnego dyżuru i nie zgłaszał żadnych dolegliwości. Zdaniem biegłych lekarzy do zatrzymania

krążenia doszło na skutek zapalenia mięśnia sercowego, które wywołała burzliwie

przebiegająca infekcja wirusowa. Na taki przebieg infekcji wpływ mogła mieć praca

powoda podczas nocnego dyżuru, zwłaszcza dźwiganie chorych i brak normalnego

odpoczynku w nocy. W tej sytuacji, Sąd Rejonowy potraktował pracę powoda jako

jedną z przyczyn, które doprowadziły do wypadku.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu,

uwzględniając apelację strony pozwanej, w wyroku z dnia 21 listopada 1997 r. zmienił wyrok Sądu Rejonowego i oddalił powództwo. Sąd uznał, iż nie doszło do wypadku powoda przy pracy, gdyż biegła lekarz internista-kardiolog wykluczyła związek

przyczynowy pomiędzy pracą powoda i jego nagłym zasłabnięciem, w sytuacji, gdy

tok tej pracy przebiegał normalnie.

Pełnomocnik powoda zaskarżył kasacją powyższy wyrok, zarzucając naruszenie art. 6 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków

przy pracy i chorób zawodowych przez przyjęcie, że zdarzenie, któremu uległ powód

w dniu 7 maja 1995 r. nie było wypadkiem przy pracy oraz naruszenie art. 227, 217 i

286 KPC, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy poprzez odmowę wyjaśnienia faktów, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja jest zasadna. Sąd drugiej instancji poczynił odmienne ustalenia stanu

faktycznego w sprawie, niż Sąd pierwszej instancji, nie ustosunkowując się do opinii

2 biegłych lekarzy kardiologów i zeznań lekarza J. G., który pierwszy udzielał powodowi pomocy lekarskiej. Na podstawie tych dowodów Sąd Rejonowy ustalił, że fizyczna praca powoda w nocy z 6 na 7 maja 1995 r. doprowadziła do pogorszenia

jego zdrowia w czasie infekcji wirusowej aż do stopnia zatrzymania krążenia. Sąd

pierwszej instancji zauważył wprawdzie, że nie da się jednoznacznie ustalić, czy

gdyby powód nie pracował podczas tej nocy nie doszłoby do wypadku i wszelkie

twierdzenia w tym przedmiocie będą oparte jedynie na prawdopodobieństwie. Jednak na podstawie zgodnych w tym zakresie opinii biegłych dr J. B. i dr F. Z., którzy

uznali, iż nie można wykluczyć związku przyczynowego pomiędzy obciążającą pracą

powoda, wykonywaną na dyżurze nocnym z nagłym zaostrzeniem choroby wirusowej

w postaci wystąpienia zatrzymania krążenia - Sąd Rejonowy uznał, że w takiej sytuacji, jako jedną z przyczyn, które doprowadziły do wypadku, jest również przyczyna

zewnętrzna, którą była praca powoda w nocy, znacznie obciążająca go fizycznie.

Odmienne ustalenia Sądu drugiej instancji wynikają z opinii biegłej dr D. M., która

uznała, iż nagłe zasłabnięcie powoda spowodowane było wyłącznie czynnikiem wewnętrznym.

Różna ocena zdarzenia i sytuacji zdrowotnej powoda w opiniach biegłych

wymagała ustosunkowania się Sądu drugiej instancji do całokształtu zebranego w

sprawie materiału dowodowego i uwzględnienia wniosku powoda o przesłuchanie

biegłej, która wydała odmienną opinię od poprzednich. Naruszając zasadę kontradyktoryjności, Sąd Wojewódzki uznał za zbędne bezpośrednie przesłuchanie biegłej i

orzekł z naruszeniem art. 217 § 1 i 286 KPC. Odmienność opinii jednego biegłego od

zgodnej opinii dwóch pozostałych biegłych, posiadających te same specjalizacje,

wskazywała by również na potrzebę zażądania dodatkowej opinii od tych samych lub

innych biegłych. Naruszenie powyższych przepisów prawa procesowego mogło mieć

istotny wpływ na wynik sprawy w aspekcie zastosowania art. 6 ustawy wypadkowej z

dnia 12 czerwca 1975 r.

Z tych wszystkich względów i na podstawie art. 39313 KPC Sąd Najwyższy

orzekł, jak w sentencji.