Legislator Case Law & Legislation
II UK 6/03 AI generated

II UK 6/03 · Sąd Najwyższy

Case Number II UK 6/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

15 października 1999 r. nadleśniczy powołał zespół spisowy, który przeprowadził przeprowadzania kontroli, kultury zachowania osób przeprowadzających kontrolę.

Legislator headnote

AI generated

II UK 6/03 · Sąd Najwyższy: 15 października 1999 r. nadleśniczy powołał zespół spisowy, który przeprowadził przeprowadzania kontroli, kultury zachowania osób przeprowadzających kontrolę.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II UK 6/03

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 sierpnia 2003 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Beata Gudowska (przewodniczący)

SSN Krystyna Bednarczyk

SSN Herbert Szurgacz (sprawozdawca)

Protokolant Ewa Wolna

w sprawie z powództwa Z. K.

przeciwko Nadleśnictwu S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych w dniu 20 sierpnia 2003 r.,

kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 22 października 2002 r., sygn. akt III APa …/02,

oddala kasację.

Uzasadnienie

Powód Z. K. był zatrudniony w Nadleśnictwie w S. na stanowisku leśniczego.

15 października 1999 r. nadleśniczy powołał zespół spisowy, który przeprowadził

kontrolę zasobów ściętego drzewa w rejonie podległym powodowi. W pozwie

przebieg działań kontrolnych był przez powoda kwestionowany odnośnie sposobu

przeprowadzania kontroli, kultury zachowania osób przeprowadzających kontrolę.

Powód twierdził, że przeżywał kontrolę emocjonalnie, musiał skorzystać ze

zwolnienia lekarskiego i w sumie doszło do pogorszenia jego stanu zdrowia.

Zdaniem powoda, kontrola stanowiła zdarzenie zewnętrzne, które spowodowało

pogorszenie stanu zdrowia i w powiązaniu z dalszymi okolicznościami było

wypadkiem przy pracy. Powód domagał się od Nadleśnictwa S. jednorazowego

odszkodowania z tytułu poniesionego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 37.500

zł.

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 21 grudnia 2001 r. oddalił powództwo.

Zdaniem Sądu Okręgowego przeprowadzona kontrola zasobów ściętego drzewa

nie stanowiła przyczyny zewnętrznej w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12

czerwca 1975 r. o świadczeniach pieniężnych z tytułu wypadków przy pracy i

chorób zawodowych (Dz.U. 1983 r. Nr 30, poz. 44 ze zm.). Z wiarygodnych i

wzajemnie zazębiających się zeznań świadków członków komisji inwentaryzacyjnej

wynika, iż

wykonywali swoje obowiązki wynikające z Ramowej Instrukcji

Inwentaryzacyjnej i w żaden sposób nie naruszyli dóbr osobistych powoda jako

człowieka i pracownika. Zachowali się spokojnie i powściągliwie ograniczając się

jedynie

do

wypełniania

nałożonych

na

nich

obowiązków.

Konieczność

przeprowadzenia spisu w domu powoda wynikała nie z widzimisię komisji, a z tego,

że powód część dokumentacji i tabliczek do oznakowania drewna posiadał tam

właśnie, a nie w leśniczówce, która jest miejscem do tego przeznaczonym. Do

mieszkania powoda członkowie komisji zostali zaproszeni i tam wskazano im

miejsce gdzie mają przeprowadzić spis. Komisja wykonywała swoje obowiązki bez

udziału powoda, który nie chciał uczestniczyć przy czynnościach spisowych.

Również zarządzenie inwentaryzacji przez przełożonych powoda nie było

decyzją dowolną niczym nie uzasadnioną.

Nadleśniczy działał w tym zakresie

zgodnie z uprawnieniami przyznanymi mu na podstawie ustawy o Lasach

Państwowych. Zarządzona na przez niego inwentaryzacja w leśnictwie podległym

powodowi miała na celu ustalenie ewentualnych nieprawidłowości w gospodarce

drewnem, na co wskazywali podlegli mu pracownicy. Podjęte kroki nie miały

charakteru nadzwyczajnego. w stosunkach

pracowniczych, w szczególności w sytuacji, gdy były sygnały o pewnych

nieprawidłowościach

Każdy pracownik materialnie odpowiedzialny (a takim był

powód) winien w każdym czasie liczyć się z kontrolą pracodawcy i nie można tego

kwalifikować w kategoriach szykany wobec pracownika bądź zemsty, gdy brak po

temu obiektywnych przesłanek. Postępowanie dowodowe nie wykazało aby komisja

inwentaryzacyjna dopuściła się bezprawia w zakresie zleconych jej czynności, w

szczególności w pierwszym dniu spisu.

Sąd Okręgowy powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazał,

że przeżycie wewnętrzne w postaci silnej emocji o znacznym nasileniu wywołujące

negatywne skutki w organizmie człowieka, może być uznane za przyczynę

zewnętrzną, jeżeli powstało wskutek okoliczności nietypowych dla stosunków

pracowniczych (OSNAPiUS 1995/17/216). Również stres psychiczny związany z

wykonywaniem obowiązków pracowniczych, których przeciętny organizm ludzki nie

jest w stanie znieść bez istotnego uszczerbku dla zdrowia, może być przyczyną

zewnętrzną w rozumieniu art. 6 ust. 1 wyżej powołanej ustawy (OSNC 1988/2-3/37,

OSP 1992/11/263). Nie można jednak nadać charakteru przyczyny zewnętrznej

samemu

zdenerwowaniu

spowodowanemu

nie

odpowiadającym

życzeniom

pracownika przesunięciem go do innej pracy, bądź emocje (stres) towarzyszące

wręczeniu wypowiedzenia umowy o pracę (OSNC 1977/12/248, OSA 1997/1/2,

OSNCP 1976/11/239).

Zdaniem Sądu Okręgowego w okolicznościach sprawy

nieuzasadnione jest twierdzenie powoda, że pogorszenie jego stanu zdrowia (9

miesięcy zwolnienia lekarskiego i obecnie renta), zostało wywołane przyczynami

zewnętrznymi związanymi z pracą, a właściwie zawinionymi przez pracodawcę i

jego „bezprawnym” postępowaniem.

Wyrokiem z dnia 22 października 2002 r. Sąd Apelacyjny

oddalił apelację

powoda.

Sąd Okręgowy odmówił zdarzeniu z dnia 15 października 1999 r. przymiotu

zdarzenia sprawczego, badając jedynie faktyczny przebieg zdarzeń w tym dniu.

Sąd

Apelacyjny

uzupełnił

postępowanie

dowodowe,

dokonując

ustaleń

odnoszących się do stanu zdrowia powoda po dniu 15 października 1999 r. i

ewentualnego związku tego stanu z przeżytym stresem. Ustalenia te są odmienne

od ustaleń Sądu Okręgowego, który stwierdził iż nastąpiło ujawnienie się wcześniej

zaleczonej choroby - niedowładu piramidowego prawej strony ciała.

Na podstawie opinii biegłego lekarza neurologa Sąd Apelacyjny ustalił, że

powód dotknięty jest samoistną chorobą układu nerwowego, przebiegającą z

okresami zaostrzeń i remisji objawów, która ostatecznie nie jest zdiagnozowana. W

1996 r., podczas pobytu w Klinice Neurologicznej w G. rozpoznano u powoda

niedowład prawostronny z połowicznym zaburzeniem czucia po stronie prawej oraz

uszkodzenie rdzenia kręgowego, nie stawiając ostatecznego rozpoznania co do

jednostki chorobowej . Po ustąpieniu objawów choroby powód powrócił do pracy.

Po dniu 15 października 1999 r. ponownie wystąpiły objawy choroby,

powróciło

drętwienie

prawej

połowy

twarzy,

osłabły

prawe

kończyny.

Przeprowadzone badania specjalistyczne nie wykazały patologii. Porównując stan

chorobowy powoda ze stanem w 1996 r., nie uległ on pogorszeniu. Wskazują na to

wyniki badań specjalistycznych. Aktualnie przeprowadzone badanie nie wykazało

utrwalonych ubytków neurologicznych, stąd rozpoznano jedynie męczliwość

prawych kończyn do dalszej obserwacji, łuszczycę i nerwicę sytuacyjną, będącą

przyczyną, dla której powód nadal odczuwa objawy, które nie potwierdzają się w

badaniu przedmiotowym. Poczucie choroby wiąże się ze stresem z dnia 15

października 1999 r. Zdenerwowanie powoda w tym dniu nie wywołało choroby a

jedynie miało udział w zaostrzeniu istniejącej choroby w takim rozumieniu, iż

nastąpiło nasilenie jej objawów natomiast obiektywny stan kliniczny nie pogorszył

się.

W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznał, iż po dniu 15 października 1999

r. u powoda nie nastąpiło pogorszenie stanu chorobowego lecz

jedynie

przejściowe nasilenie objawów choroby samoistnej.

Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, iż nasilenie objawów choroby

samoistnej nie może być uznane za wypadek przy pracy w rozumieniu przepisu

przywołanego na wstępie, nawet jeśli stan emocjonalny powoda miał swój udział w

zaostrzeniu objawów choroby. Brak w tym przypadku nie tyle przyczyny

zewnętrznej, co zdarzenia, które miałoby stanowić wypadek przy pracy. Za takie

zdarzenie nie można uznać okresowego zaostrzenia objawów choroby samoistnej

przy zmiennym obrazie klinicznym choroby.

Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny podzielił ocenę materiału

dowodowego dokonaną przez Sąd Okręgowy, a prowadzącą do wniosku, że

zarządzenie inwentaryzacji oraz jej przebieg nie wykraczało poza ramy typowych

sytuacji w stosunkach pracowniczych, a zatem, nie można dopatrzyć się cechy

zewnętrzności przyczyny.

Sąd Okręgowy w tym zakresie prawidłowo ocenił materiał dowodowy, analizując

poszczególne dowody w sposób wyczerpujący i jego ostatecznym wnioskom nie

można odmówić trafności.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutów wadliwości

oceny materiału dowodowego prowadzącej do błędu w ustaleniach dotyczących

przebiegu inwentaryzacji.

Z tych względów, w ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok Sądu Okręgowego

nie narusza art. 6 ust. 1 ustawy o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i

chorób zawodowych, a konsekwencją negatywnego dla powoda ustalenia braku

znamion ustawowych wypadku przy pracy, jest oddalenie jego roszczenia o

odszkodowanie.

Kasacja powoda została oparta na zarzucie naruszenia prawa materialnego

przez błędną wykładnię art. 6 ust. 1 ustawy wypadkowej polegająca na tym, iż Sąd

Apelacyjny nie przyjął, by stres związany z wykonywaniem obowiązków

pracowniczych,

powodujący nasilenie objawów samoistnej choroby, mógł być

zakwalifikowany jako wypadek przy pracy oraz że dla stwierdzenia wypadku jest

konieczny adekwatny związek przyczynowy między nagłym zdarzeniem, a

przyczyną zewnętrzną. Zdaniem skarżącego, w judykaturze jest utrwalone

stanowisko, według którego samoistna choroba w połączeniu z oddziaływaniem

czynników zewnętrznych, które doprowadziły do pogorszenia stanu zdrowia, może

być kwalifikowane jako następstwo wypadku przy pracy. Samoistna choroba nie

może zostać zakwalifikowana jako zdarzenie nagłe, taki charakter mają natomiast

jej objawy. W przypadku powoda nie sama choroba, ale jej objawy stanowiły

przyczynę wielomiesięcznej nieobecności w pracy oraz spowodowały konieczność

poddania się leczeniu. Z kolei stres, wywołany przeprowadzeniem inwentaryzacji,

powinien zostać uznany za zewnętrzną przyczynę wypadku.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podstawę kasacji stanowi wyłącznie zarzut naruszenia prawa materialnego.

Brak zarzutu procesowego powoduje, że ustalenia, stanowiące faktyczną podstawę

rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku, należy uznać za niewadliwe i w

związku z tym wiążące dla Sądu Najwyższego. Wszelkie wywody, zmierzające do

wykazania, że stan faktyczny był inny niż przyjęto w zaskarżonym wyroku, nie

mogą odnieść zamierzonego skutku. Dotyczy to zawartych w drugiej części kasacji

twierdzeń dotyczących przebiegu inwentaryzacji ściętego drzewa w leśnictwie J.

Kontrola kasacyjna orzeczenia Sądu II instancji jest tym samym ograniczona do

oceny prawidłowości kwalifikacji prawnej ustalonego stanu faktycznego.

Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego, mimo pewnych niekonsekwencji jego

uzasadnienia odpowiada prawu. Ustawowa definicja wypadku przy pracy, zawarta

w art. 6 ustawy wypadkowej ma charakter ramowy. W rozumieniu i wykładni

poszczególnych

elementów

wypadku

przy

pracy

zachodziła

ewolucja

charakteryzująca się tym, że pojęciem tym, a w konsekwencji i świadczeniami

wypadkowymi obejmowano coraz szerszy zakres zdarzeń wyrządzających szkodę

na osobie pracownika. Począwszy od uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia

11 lutego 1963 r (III PO 15/62 , OSNCP 1966, z.1 O, poz. 215) przyjęto, że

przyczyną zewnętrzną jest każdy czynnik zewnętrzny zdolny wywołać w

istniejących warunkach szkodliwe skutki. Gdy przyczyny mają charakter mieszany

do uznania zdarzenia za wypadek konieczne jest zaistnienie określonej

nadzwyczajnej sytuacji związanej z pracą, która staje się współdziałającą

przyczyną zewnętrzna z przyczyną wewnętrzną w postaci samoistnego schorzenia

pracownika. Przyczyna zewnętrzna wypadku przy pracy musi mieć charakter

obiektywnego zagrożenia życia i zdrowia pracownika i stanowić jednocześnie

zakłócenie procesu pracy.

W ustalonym stanie faktycznym nie było takiego czynnika. Nadleśniczy

powołał zespół spisowy i powiadomił powoda, że w podlegającym powodowi

leśnictwie zostanie przeprowadzona inwentaryzacja ściętego drzewa. Członkowie

komisji inwentaryzacyjnej wykonywali swoje obowiązki spokojnie i powściągliwie nie

naruszając dóbr osobistych powoda. Konieczność dokonania pewnych czynności w

domu powoda wynikała z tego, że powód część dokumentacji i tabliczek do

oznakowania drzewa przechowywał w domu, a nie w leśniczówce. Do mieszkania

członkowie komisji zostali zaproszeni, wykonywali swoje czynności bez udziału

powoda, który nie chciał uczestniczyć przy czynnościach spisowych.

Niezależnie od tego, że Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenie przez Sąd

Okręgowy, że w sprawie nie wystąpiła przyczyna zewnętrzna w rozumieniu art. 6

ust. 1 ustawy wypadkowej, uzupełnił on postępowanie dowodowe i w oparciu o

opinię

biegłego

doszedł

do

przekonania,

że

u

powoda

w

następstwie

przeprowadzonej inwentaryzacji w ogóle nie doszło do powstania uszczerbku na

zdrowiu.

Przyjęcie, że zdarzenie nie miało cech wypadku przy pracy z powodu braku

przyczyny zewnętrznej zdarzenia, czyniło zbędnym ustalanie, czy powód doznał

uszczerbku na zdrowiu i jego związku ze zdarzeniem, nie mającym przecież cech

wypadku przy pracy.

kc