II UK 397/03 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedRegionalnego w T. z dnia 5 września 2001 r., odmawiającej mu od dnia 1 sierpnia 2001 r. dalszej wypłaty rolniczej renty inwalidzkiej, przyznanej na okres od dnia 1
Legislator headnote
AI generatedII UK 397/03 · Sąd Najwyższy: specjalizacji, podczas gdy powinien to być specjalista chorób wewnętrznych” jest delikatnie mówiąc – wysoce niejasna.
Full text
Sygn. akt II UK 397/03
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 maja 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Andrzej Kijowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Barbara Wagner
SSN Józef Iwulski
w sprawie z wniosku A. W.
przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego - Oddziałowi
Regionalnemu w T.
o rentę inwalidzką rolniczą,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 20 maja 2004 r.,
kasacji wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego w K.
z dnia 3 czerwca 2003 r.,
1) oddala kasację;
2) zasądza od Skarbu Państwa - Sądu Apelacyjnego w K. na
rzecz adwokat A.S.-Tokarz kwotę 120 zł (słownie złotych : sto
dwadzieścia) tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy
prawnej udzielonej z urzędu.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z
dnia 6 czerwca 2002 r.,
oddalił odwołanie A. W. od decyzji KRUS – Oddziału
Regionalnego w T. z dnia 5 września 2001 r., odmawiającej mu od dnia 1 sierpnia
2001 r. dalszej wypłaty rolniczej renty inwalidzkiej, przyznanej na okres od dnia 1
sierpnia 1998 r. do dnia 31 lipca 2001 r. w związku z uprzednim ubezpieczeniem w
charakterze domownika. W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy powołał
się na dowód z opinii biegłych lekarzy- specjalistów gastroenterologa, chirurga i
psychiatry, którzy u A. W., urodzonego 5 grudnia 1965 r., stwierdzili stan po
przebytym w 1998 r. ostrym martwiczo-krwotocznym zapaleniu trzustki, przepuklinę
w bliźnie pooperacyjnej, a także przebyty zespół uzależnienia od alkoholu, przy
braku objawów choroby psychicznej, które nie czynią wnioskodawcy niezdolnym do
pracy w gospodarstwie rolnym. Wnioskodawca wymaga jedynie operacyjnego
leczenia przepukliny w bliźnie po laparotomii, które łącznie z rekonwalescencją trwa
od
do
miesięcy,
a
także
prawidłowego
leczenia
dietetycznego,
farmakologicznego i powstrzymania się od picia alkoholu. Stan tych schorzeń nie
stanowi przesłanki do uznania wnioskodawcy za długotrwale niezdolnego do pracy
w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990
r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (jednolity tekst: Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz.
25 ze zm.), więc nie przysługuje mu uprawnienie do dalszej wypłaty rolniczej renty
inwalidzkiej.
Apelację wnioskodawcy oddalił Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych
wyrokiem z dnia 3 czerwca 2003 r. Sąd Apelacyjny podniósł, że w
apelacji, „nie noszącej cech pisma procesowego, wnioskodawca nie zgodził się z
treścią wyroku, ponieważ stwierdzona przepuklina oraz zapalenie trzustki
uniemożliwia mu pracę na roli, a ponadto załączył karty informacyjne leczenia
szpitalnego na oddziale chirurgicznym Szpitala Powiatowego w B. od 31.07.2002 r.
do 7.08.2002 r. oraz w Szpitalu przy Areszcie Śledczym w K. z 7.01.2003 r.”
Natomiast w uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny podkreślił, że spór
dotyczy kwestii, czy wnioskodawca jest nadal długotrwale niezdolny do pracy, a
więc, czy ze względu na pogorszenie stanu zdrowia istnieją przeciwwskazania do
wykonywania prac niezbędnych w danym gospodarstwie rolnym w okresie
dłuższym niż 6 miesięcy. W tym zakresie Sąd drugiej instancji przeprowadził
uzupełniające postępowanie dowodowe, mając na uwadze fakt przedłożenia wraz z
apelacją dalszych dokumentów szpitalnego leczenia wnioskodawcy. Dowód z opinii
biegłego lekarza specjalisty w zakresie interny wykazał, że u wnioskodawcy
stwierdza się przewlekłe zapalenie trzustki bez cechy zaburzeń odżywiania i stan
po ostrym zapaleniu trzustki w 1998 r. oraz stan po operacji przepukliny w bliźnie
pooperacyjnej, które nie czynią go długotrwale niezdolnym do pracy w
gospodarstwie rolnym. Stan po przebytym ostrym zapaleniu trzustki z okresowymi
zaostrzeniami dolegliwości o typie przewlekłego zapalenia trzustki nie powoduje
bowiem zaburzeń odżywiania, a zaostrzenia dolegliwości reagują na stosowne
leczenie farmakologiczne, które powinno być zmodyfikowane, przy czym mogą one
powodować jedynie okresową niezdolność do pracy na czas do 6 miesięcy w
ramach czasowych niezdolności do pracy. Poza tym u wnioskodawcy występuje
blizna po operacyjnym usunięciu przepukliny w bliźnie pooperacyjnej, przy brzuchu
miękkim, niebolesnym. Wnioskodawca zgłasza wreszcie dolegliwości ze strony
kręgosłupa lędźwiowego, które mają stabilny charakter, bez zaburzeń ruchomości i
cech przewlekłego zespołu bólowego. Sąd Apelacyjny opinię tę w pełni podzielił, a
ponadto podkreślił, że potwierdziła ona
trafność stanowiska biegłych lekarzy
powołanych przez Sąd pierwszej instancji, którzy uznali, że wnioskodawca wymaga
operacyjnego usunięcia przepukliny po laparotomii, przy czym leczenie wraz z
rehabilitacją potrwa od 3 do 6 miesięcy. W tej sytuacji brak obiektywnych podstaw
do prowadzenia dalszego postępowania dowodowego, czego nie mogą zmienić
subiektywne odczucia zainteresowanego.
W
kasacji
skierowanej
przeciwko
całości
powyższego
wnioskodawca, reprezentowany przez adwokat ustanowioną
wyroku,
z urzędu, zarzucił
naruszenie art. 214 w związku z art. 379 pkt 5 k. p. c. „poprzez nierozpoznanie
wniosku o odroczenie rozprawy tak przed wydaniem wyroku przez I instancję, jak i
II instancję w sytuacji, gdy wnioskodawca nie mógł stawić się na rozprawę z
przyczyn od siebie niezależnych, co skutkowało pozbawieniem możliwości obrony
jego praw”; art. 233 § 1 k. p. c. „poprzez jego zastosowanie bez przestrzegania
reguł wynikających z tego przepisu oraz poprzez przekroczenie zakresu swobodnej
oceny zgromadzonego materiału dowodowego, a to przez przyjęcie przez Sąd
Apelacyjny, iż opinia biegłych lekarzy wydana w I instancji, a zwłaszcza biegłego
gastroenterologa oraz chirurga nie budzą zastrzeżeń i stanowią wszechstronną i
wnikliwą ocenę stanu zdrowia wnioskodawcy, podczas gdy opinia gastroenterologa
posiada luki chociażby w tej postaci, że biegły ten nie wypowiedział się, czy zmiany
w stanie zdrowia wnioskodawcy są nieodwracalne”; art. 278 § 1 k. p. c. „poprzez
powołanie przez sąd II instancji biegłego internisty zamiast biegłego gastrologa lub
chirurga, a zatem biegłego, który nie miał wystarczającej specjalistycznej wiedzy na
temat schorzeń wnioskodawcy”. Na tej podstawie skarżący domagał się uchylenia
kwestionowanego orzeczenia w całości, jak też - ewentualnie - rozstrzygnięcia
Sądu pierwszej instancji oraz przekazania sprawy jednemu z tych Sądów do
ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów nieopłaconej pomocy
prawnej udzielonej z urzędu. Jako okoliczność uzasadniającą przyjęcie kasacji do
rozpoznania wskazano nieważność postępowania w obu instancjach ze względu
na to, że wnioskodawca został w toku sprawy pozbawiony wolności. Chociaż Sądy
pierwszej i drugiej instancji o fakcie tym wiedziały, a wnioskodawca zwracał się o
odroczenie rozpraw, to jednak rozprawy poprzedzające wydanie obu wyroków
zostały przeprowadzone pod nieobecność zainteresowanego, którego pozbawiono
tym samym uprawnień procesowych, choćby uczestniczenia w postępowaniu
rozpoznawczym, a tym samym prawa do obrony. „Jest bowiem niedopuszczalnym,
także w świetle art. 6 Konwencji Praw Człowieka gwarantującego prawo do
rzetelnego procesu, z zachowaniem zasady równości broni, aby strona była
traktowana przez sąd w ten sposób, jakby jej obecność w procesie była zupełnie
zbyteczna. Wnioskodawca nie został dopuszczony nawet do złożenia zeznań, sąd
nie wysłuchał go ani razu, pomimo, iż wnioskodawca domagał się tego. Ze
względów technicznych (brak konwoju), za które odpowiedzialność ponosi
Państwo, wnioskodawcy nie dano szansy przedstawienia swoich racji podczas
rozprawy kończącej postępowanie”. W uzasadnieniu kasacji podniesiono poza tym,
że zmiany w stanie zdrowia, uniemożliwiające osobiste wykonywanie niezbędnych
prac w gospodarstwie, traktuje się – zgodnie z art.
21 ust. 3 ustawy o
ubezpieczeniu społecznym rolników - jako stałe, jeżeli stwierdzone według wiedzy
medycznej są nieodwracalne, w której to kwestii nie wypowiedział się żaden z
biegłych lekarzy, powołanych w postępowaniach obu instancji. Podstawowe prace
w gospodarstwie rolnym wymagają „sporej tężyzny fizycznej. Prace polowe (żniwa,
hodowla bydła itp.) związane są z dużym wysiłkiem fizycznym, z koniecznością
dźwigania sporych ciężarów, co w przypadku schorzeń na które cierpi
wnioskodawca (trzustka i ciągłe przepukliny) jest niemożliwe. W związku z
powyższym opinie biegłych nie tylko, że są niekompletne ( brak wypowiedzi w
zakresie odwracalności lub nieodwracalności zmian w stanie zdrowia), ale też rażą
powierzchownością
i
brakiem
wskazania
np.
konsekwencji
zdrowotnych
wykonywania przez wnioskodawcę ciężkich prac polowych”. Poza tym – zdaniem
wnoszącej kasację -
dopuszczona przez Sąd drugiej instancji opinia biegłego
internisty „wydaje się być opinią chybioną tak ze względu na jej zakres, wnioski, jak
i samą specjalizację biegłego sporządzającego tę opinie. Lekarz internista jest
bowiem lekarzem ogólnym, bez żadnej wyraźnej specjalizacji, a w przypadku
schorzeń, na które cierpi wnioskodawca wskazanym było przeprowadzenie opinii z
badań
biegłego
chorób
wewnętrznych
lub
biegłego
gastrologa
czy
też
gastroenterologa. Badanie przeprowadzone przez internistę było i jest badaniem
zbyt ogólnym i opartym w zasadniczej części na historycznej dokumentacji choroby
z poprzednich placówek służby zdrowia, w których przebywał wnioskodawca.
Ogólność wniosków potwierdza się także w zaświadczeniu z dnia 16.05.2003 r.
wydanym przez ZOZ w N. w niecałe 2 miesiące po wydaniu opinii przez biegłego
internistę. Z zaświadczenia dostarczonego sądowi przez wnioskodawcę wynika, że
wnioskodawca cierpi nadal na przewlekłe zapalenie trzustki oraz przepuklinę
pooperacyjną, podczas gdy biegły stwierdza jedynie blizny pooperacyjne”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż jej podstawa okazała się
nieusprawiedliwiona. Chybiony jest zwłaszcza zarzut nieważności postępowania,
która to kwestia podlega zresztą badaniu z urzędu (art. 393 11 § 1 k. p. c.). Co
prawda w rozprawie poprzedzającej wydanie zaskarżonego wyroku wnioskodawca
- z powodu braku konwoju z Aresztu Śledczego w K. – rzeczywiście nie brał
udziału, chociaż się tego domagał, to w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie
sposób mówić, że został tym samym pozbawiony możności obrony swych praw, co
w świetle art. 379 pkt 5 k. p. c. miałoby powodować nieważność postępowania.
Przedmiotem niniejszego sporu jest bowiem – jak słusznie zauważył Sąd drugiej
instancji - kwestia, czy wnioskodawca po dniu 31 lipca 2001 r., a więc po upływie
dwóch lat pobierania rolniczej renty inwalidzkiej, pozostawał nadal długotrwale
niezdolny do pracy w gospodarstwie rolnym, co według art. 21 ust. 2 ustawy z dnia
20 grudnia 1990 r. oznacza, iż ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia
istnieją przeciwwskazania do osobistego wykonywania niezbędnych prac w danym
gospodarstwie w okresie dłuższym niż 6 miesięcy. Jest to więc kwestia
wymagająca wiadomości specjalnych, a konkretnie specjalistycznej wiedzy
medycznej, więc Sąd pierwszej instancji przeprowadził dowód z opinii biegłych
lekarzy – specjalistów: gastroenterologa i chirurga oraz psychiatry. Natomiast Sąd
Apelacyjny, pod wpływem dodatkowej dokumentacji medycznej, którą do swej
apelacji dołączył wnioskodawca, przejawiający tym sposobem włączenie się w
obronę swych praw, przeprowadził uzupełniający dowód z opinii biegłego lekarza –
specjalisty z zakresu interny. Ten ostatni biegły był niewątpliwie specjalistą, i to z
dziedziny adekwatnej wobec schorzeń zgłaszanych przez wnioskodawcę, a próba
zakwestionowania tego w kasacji stwierdzeniami o „lekarzu ogólnym, bez wyraźnej
specjalizacji, podczas gdy powinien to być specjalista chorób wewnętrznych” jest delikatnie mówiąc – wysoce niejasna.
Opinie wszystkich biegłych były dla skarżącego jednoznacznie niekorzystne
w tym sensie, że nie uznały go – pomimo stwierdzonych schorzeń – za osobę
długotrwale niezdolną do pracy w gospodarstwie rolnym, co mieści w sobie
automatycznie negację istnienia niezdolności „stałej” w rozumieniu art. 21 ust. 2 a)
powołanej ustawy, wobec czego zajmowanie odrębnego stanowiska w tej sprawie
było – wbrew twierdzeniom wnoszącej kasację -
zbędne, by nie powiedzieć -
bezprzedmiotowe. W tym kontekście Sąd Apelacyjny mógł zasadnie stwierdzić, że
– jak napisał w motywach kwestionowanego wyroku – brak jakichkolwiek podstaw
do kontynuacji postępowania dowodowego, którego dotychczasowe wyniki
pozostają w wyraźnej opozycji do subiektywnych odczuć zainteresowanego. Nie
sposób zatem postawić Sądowi drugiej instancji zracjonalizowanego zarzutu, że nie
zarządził osobistego stawiennictwa (art. 216 k. p. c.), a właściwie doprowadzenia
skarżącego na rozprawę, zwłaszcza w celu jego ewentualnego przesłuchania (art.
299 k. p. c.), gdyż - wbrew sugestiom wnoszącej kasację - nie bardzo wiadomo,
jakie to „swoje racje” o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy mógłby
przedstawić Sądowi.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 k. p. c.
orzekł jak w sentencji, przy uwzględnieniu wniosku o zasądzenie
nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
kosztów