II UK 2/06 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedUbezpieczeń Społecznych w G. z siedzibą w G. wyrokiem z dnia 4 maja 2004 r. VIII wcześniejszej emerytury. Sąd ustalił, że wnioskodawczyni urodzona 14 grudnia
Legislator headnote
AI generatedart. 65 § 2 k.c, art. 750 k.c, art. 22 k.p, art. 627 k.c, art. 734 k.c, art. 22 § 1 k.p; II UK 2/06 · Sąd Najwyższy: stosunku pracy a mogą być kwalifikowane jako wynikające z umów cywilnoprawnych, do których z mocy art. 750 k.c. mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt II UK 2/06
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 września 2006 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (przewodniczący)
SSN Krystyna Bednarczyk (sprawozdawca)
SSN Herbert Szurgacz
w sprawie z wniosku M. M.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G.
o emeryturę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 26 września 2006 r.,
skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 21 września 2005 r., sygn. akt III AUa (…),
oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 14 sierpnia 2003 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w G. odmówił przyznania wnioskodawczyni M. M. prawa do wcześniejszej
emerytury z uwagi na to, że wnioskodawczyni nie była pracownikiem a umowa o
pracę była pozorna i zmierzała do obejścia prawa.
Po rozpoznaniu odwołania wnioskodawczyni Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w G. z siedzibą w G. wyrokiem z dnia 4 maja 2004 r. VIII
U (…) zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał wnioskodawczyni prawo do
wcześniejszej emerytury. Sąd ustalił, że wnioskodawczyni urodzona 14 grudnia
1947 r. w dacie złożenia wniosku o emeryturę (24 kwietnia 2003 r.) miała
ukończone 55 lat i posiadała staż ubezpieczeniowy w rozmiarze 33 lat. Ma ona
wyższe wykształcenie i tytuł magistra ekonomii. W okresie od 1 stycznia 1991 r. do
31 marca 2003 r. prowadziła działalność gospodarczą. Od 1 października 2002 r.
do 31 sierpnia 2003 r. była zatrudniona na podstawie czterech kolejnych umów o
pracę na czas określony w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Usługowym „D.” Spółce
z o.o. w G. na stanowisku księgowej w wymiarze 1/2 etatu z wynagrodzeniem 400
zł miesięcznie. W ramach powierzonych czynności zajmowała się sprawdzaniem i
segregowaniem dokumentów finansowych oraz dostarczaniem ich do Biura
Rachunkowego „B.” obsługującego Spółkę „D.”. Wnioskodawczyni nie pracowała w
regularnych godzinach i nie przychodziła do pracy codziennie. Dla pracodawcy
ważne było prawidłowe wykonywanie czynności. Oceniając ten stan faktyczny Sąd
uznał, że wnioskodawczynię łączyła ze Spółką „D.” rzeczywista umowa o pracę,
wykonywała ona pracę a pracodawca wypłacał wynagrodzenie. Nie można więc
mówić ani o pozorności umowy ani o zamiarze obejścia prawa.
Na skutek apelacji organu rentowego od tego wyroku Sąd Apelacyjny – Sąd
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w (…) wyrokiem z dnia 21 września 2005 r. III
AUa (…) zmienił zaskarżony wyrok i odwołanie oddalił. Sąd Apelacyjny ustalił, że
wnioskodawczyni zawarła dwie kolejne terminowe umowy o pracę (ostatnią do 31
marca 2003 r.) w czasie prowadzenia działalności gospodarczej i w dniu 9 stycznia
2003 r. zgłosiła wniosek o emeryturę. Organ rentowy decyzją z dnia 11 lutego 2003
r. odmówił przyznania jej tego świadczenia uznając umowę o pracę za pozorną. Po
otrzymaniu tej decyzji wnioskodawczyni zlikwidowała działalność gospodarczą z
dniem 31 marca 2003 r. a od dnia 1 kwietnia 2003 r. zawarła kolejną terminową
umowę o pracę do dnia 30 czerwca 2003 r. W dniu 24 kwietnia 2003 r. złożyła
ponowny wniosek o emeryturę. Z zeznań wnioskodawczyni wynika, że jej czynności
na rzecz Spółki „D.” sprowadzały się do kompletowania dokumentów finansowych
(około 200 faktur miesięcznie) i przekazywania ich do Biura Rachunkowego „B.”.
Według tych zeznań przedmiotem działalności Spółki była „sprzedaż siły ludzkiej do
pracy do Niemiec”. Z zeznań świadka K. R. wynika, że wnioskodawczyni 3-4 razy w
miesiącu dostarczała do Biura Rachunkowego „B.” dokumenty, takie jak wyciągi
bankowe, raporty kasowe, listy płac i deklaracje ZUS, niezbędne dla sporządzenia
przez Biuro deklaracji podatkowych. Gdy do firmy wpływały dokumenty finansowe
wnioskodawczyni była wzywana telefonicznie po odbiór dokumentów, które
następnie zanosiła do Biura Rachunkowego. Sprawy dotyczące rozliczania składek
na ubezpieczenie społeczne załatwiał inny pracownik. Po ustaniu umowy z
wnioskodawczynią czynności jej przejął dyrektor. Oceniając umowę na podstawie
art. 65 § 2 k.c. Sąd Apelacyjny uznał, że wykonywane przez wnioskodawczynię
czynności nie były świadczeniem pracy podporządkowanej w oznaczonym
umowami miejscu i charakterze a także umówionym wymiarze jej trwania.
Prowadzenie przez wnioskodawczynię jednocześnie własnej działalności handlowej
w czasie pierwszych dwóch umów terminowych i stawianie się u pracodawcy 3 – 4
razy w miesiącu przemawia za tym, że jej czynności nie zawierały elementów
stosunku pracy a mogą być kwalifikowane jako wynikające z umów cywilnoprawnych, do których z mocy art. 750 k.c. mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Po zaprzestaniu prowadzenia działalności gospodarczej wnioskodawczyni powinna
podlegać ubezpieczeniu osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia.
W dacie zgłoszenia wniosku o emeryturę wnioskodawczyni nie była pracownikiem,
zatem nie spełnia określonych w art. 29 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o
emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.
U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.) warunków do przyznania wcześniejszej
emerytury, która przysługuje tylko pracownikom.
Od tego wyroku wnioskodawczyni wniosła skargę kasacyjną, którą oparła na
podstawie naruszenia prawa materialnego – przepisu art. 22 k.p. „poprzez
przyjęcie, że nie zachodzą warunki do zakwalifikowania wykonywanych przez
powoda czynności na rzecz pracodawcy jako świadczenia pracy w warunkach
zatrudnienia na umowę o pracę” i przepisu art. 750 k.c. „poprzez przyjęcie, że
wykonywane przez powoda czynności mieściły się w dyspozycji tego przepisu
regulującego świadczenie usług podobnych do umów zlecenia, podczas gdy
zatrudnienie powoda było wykonywaniem przez niego pracy w warunkach umowy o
pracę”.
W
uzasadnieniu
skargi
wnioskodawczyni
podniosła
następujące
okoliczności: zgłoszenie jej do ubezpieczenia społecznego jako pracownika nie
zostało zakwestionowane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w jej aktach
osobowych znajdują się wszystkie wymagane przy zatrudnieniu pracownika
dokumenty (szkolenie z zakresu bhp, wnioski urlopowe, karty urlopowe,
zaświadczenie lekarskie i informacje dla pracownika), wykonywane przez nią
czynności miały różny w zależności od okresu miesiąca charakter i nasilenie, w
związku czym natłok obowiązków związanych z kompletowaniem i przekazywaniem
dokumentacji księgowej był jej rekompensowany dniami wolnymi od pracy. Praca
wnioskodawczyni polegała nie tylko na gromadzeniu dokumentacji lecz jej analizie
pod względem poprawności. Pracodawca oczekiwał od niej takiego przygotowania
dokumentów, który umożliwi sprawne realizowanie obowiązków podatkowych,
względem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz względem kontrahentów, przy
czym pozostawił wnioskodawczyni pewien zakres swobody co do sposobu
wykonywania obowiązków. Nie pozbawiało to jednak wykonywanych czynności
charakteru obowiązków wykonywanych w ramach stosunku pracy. Zgodnym
zamiarem stron – pracodawcy i wnioskodawczyni – było świadczenie przez tę
ostatnią pracy w ramach stosunku pracy. Strony dały temu wyraz nie tylko w treści
umowy,
lecz
także
przez
zgłoszenie
do
ubezpieczenia,
kompletowanie
dokumentacji związanej ze stosunkiem pracy i korzystanie przez wnioskodawczynię
z uprawnień pracowniczych (urlopu wypoczynkowego). Wszystkie te działania w
pełni uzasadniają przyjęcie zgodnie z wolą stron, że zatrudnienie miało charakter
zatrudnienia w warunkach umowy o pracę. W związku z tymi zarzutami
wnioskodawczyni wniosła „o uchylenie i zmianę zaskarżonego wyroku Sądu
Apelacyjnego w (…) i przyznanie powodowi prawa do wcześniejszej emerytury od
dnia wniesienie przez powoda wniosku o przyznanie tego świadczenia;
ewentualnie: o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) i
przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Zgodnie z art. 29 ust.1 ustawy z dnia
17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
w brzmieniu obowiązującym w dacie zgłoszenia wniosku ubezpieczeni urodzeni
przed dniem 1 stycznia 1949 r., będący pracownikami, którzy nie osiągnęli wieku
emerytalnego określonego w art. 27 pkt 1 mogą przejść na emeryturę w przypadku
kobiety po osiągnięciu 55 lat, jeżeli ma ona co najmniej 30-letni okres składkowy i
nieskładkowy. Uprawnienie do wcześniejszej emerytury przysługuje zatem tylko
pracownikom, a osoby ubezpieczone z innego tytułu nie mogą skorzystać z tego
uprawnienia. Dlatego osoba składająca wniosek o wcześniejszą emeryturę musi
legitymować się zatrudnieniem na podstawie umowy o pracę w dacie spełnienia
pozostałych warunków określonych w powołanym przepisie. Kobiecie, która ma
trzydziestoletni okres ubezpieczenia, może zależeć na podjęciu zatrudnienia
bezpośrednio przed osiągnięciem wieku 55 lat. Jeżeli w tych okolicznościach
zawrze rzeczywistą umowę o pracę wyłącznie w celu uzyskania uprawnień do
emerytury, to nie można odmówić jej tego prawa w sytuacji, gdy obowiązujący
wówczas przepis wymagał jedynie statusu pracownika bez żadnych dodatkowych
warunków. Jednak w 2002 i w 2003 r. (podobnie jak obecnie) znalezienie pracy w
momencie dogodnym dla osoby jej poszukującej nie było łatwe, zwłaszcza w
przypadku kobiety w wieku przedemerytalnym. Terminowa umowa o pracę zawarta
bezpośrednio przed osiągnięciem wieku, mogła budzić wątpliwości co do tego, czy
rzeczywiste oświadczenia woli stron zawierających umowę odpowiadały jej
zapisom.
O zakwalifikowaniu prawnym umowy o świadczenie usług, która może być
zarówno umową o pracę jak i umową zlecenia lub umową o dzieło, nie decyduje
nadana jej przez strony nazwa, lecz jej treść wynikająca z oświadczeń woli stron
interpretowanych zgodnie z art. 65 § 2 k.c. Te same czynności mogą być
wykonywane za wynagrodzeniem na podstawie każdej z trzech wymienionych
umów a różnica polega na tym, że umowa o dzieło jest umową rezultatu (art. 627
k.c.), umową zlecenia zleca się wykonanie określonych czynności (art. 734 k.c.), a
na podstawie umowy o pracę pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy
określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu
i czasie wyznaczonym przez pracodawcę (art. 22 § 1 k.p.). Różnica między umową
o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się przepisy o
zleceniu, a umową o pracę, polega na tym, że w tym ostatnim przypadku występuje
podporządkowanie pracownika pracodawcy, z czym wiąże się określone miejsce i
czas pracy, przestrzeganie dyscypliny pracy i wykonywanie poleceń przełożonych.
Nie można mówić o umowie o pracę, jeżeli w łączącym strony stosunku prawnym
brak jest podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich
jak osobiste wykonywanie czynności oraz podporządkowanie organizacyjne i
służbowe (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 1997 r., I PKN 394/97 OSNAP i US 1998 nr 20, poz. 595 i z dnia 14 lutego 2001 r., I PKN 256/00 OSNAP i US 2002 nr 23, poz. 564).
Dokonując kwalifikacji stosunku prawnego należy uwzględniać zarówno
zgodny zamiar stron i cel umowy jak i okoliczności istniejące w chwili jej zawierania
(wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98 – OSNAP i
US 1999 nr 14, poz. 449). W okolicznościach, w jakich została zawarta umowa
między wnioskodawczynią a Spółką „D.”, należało uznać, że zgodnym zamiarem i
wolą stron zawierających umowę było jedynie nadanie jej nazwy „umowa o pracę”,
a sporządzone przez strony dokumenty miały uzasadniać tę nazwę. Faktyczna
wola
stron
nie
obejmowała
podporządkowania
wnioskodawczyni
osobom
kierującym Spółką. Wnioskodawczyni nie miała wyznaczonych zadań ani
przełożonego, który miałby wydawać polecenia i kontrolować ich wykonanie, nie
miała określonego czasu pracy ani obowiązku przestrzegania dyscypliny pracy.
Wykonywała jedynie kilka razy w miesiącu jednorazowe zlecenia polegające na
przekazaniu dokumentów z siedziby Spółki do Biura Rachunkowego po uprzednim
ich uporządkowaniu i za te czynności otrzymywała wynagrodzenie. Tego rodzaju
stosunek prawny nie ma zasadniczych elementów istotnych dla stosunku pracy. W
wyroku z dnia 28 czerwca 2001 r., I PKN 498/00 (OSNAP i US 2003 nr 9, poz. 222)
Sąd Najwyższy oceniał podobny stosunek prawny i stwierdził, że wykonywanie
pracy "na wezwanie", bez ustalenia warunków zatrudnienia, przemawia przeciwko
istnieniu stosunku pracy.
W ustalonym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny słusznie uznał, że umowa
zawarta między Spółką „D.” a wnioskodawczynią była umową cywilnoprawną o
świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się przepisy o
zleceniu. Nie była to natomiast umowa o pracę w rozumieniu art. 22 § 1 k.p.
Podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia tych przepisów okazał się
nieuzasadniony.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art.39814 k.p.c. oddalił skargę
kasacyjną.