II PZP 10/08 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSąd Najwyższy postanowieniem z dnia 7 maja 2008 r. [...] w sprawie z powództwa Tadeusza C., Mariusza C. i Grzegorza C. przeciwko Skarbowi Państwa-Ministrowi Skarbu Państwa o zapłatę postanowił na podstawie art. 214 w związku z art. 39821 oraz art. 39817 § 1 k.p.c. odroczyć rozprawę i przekazać do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego przedstawione zagadnienie prawne. Wyłoniło się ono przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku
Legislator headnote
AI generatedart. 361 k.c, art. 348 § 2 k.s.h, art. 39817 § 1 k.p.c, art. 361 § 2 k.c, art. 348 k.s.h, art. 361 § 1 k.c; II PZP 10/08 · Sąd Najwyższy: [...] w sprawie z powództwa Tadeusza C., Mariusza C. i Grzegorza C. przeciwko Skarbowi Państwa-Ministrowi Skarbu Państwa o zapłatę postanowił na podstawie art. 214 w związku z art. 39821 oraz art. 39817 § 1 k.p.c. odroczyć rozprawę i przekazać do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego przedstawione zagadnienie prawne. Wyłoniło się ono przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego
z dnia 15 października 2008 r.
II PZP 10/08
Przewodniczący Prezes SN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Beata
Gudowska, Józef Iwulski (sprawozdawca, uzasadnienie), Kazimierz Jaśkowski
(sprawozdawca), Zbigniew Korzeniowski, Zbigniew Myszka, Herbert Szurgacz.
Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra Wiśniewskiego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 października 2008 r. sprawy z powództwa Tadeusza C., Mariusza C., Grzegorza C. przeciwko Skarbowi Państwa Ministrowi Skarbu Państwa o zapłatę, na skutek zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 7 maja 2008 r. [...]
„Czy utrata przez spadkobiercę pracownika prawa do nieodpłatnego nabycia
akcji (art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji,
jednolity tekst Dz.U. z 2002 r., Nr 171, poz. 1397 ze zm.) na skutek naruszenia przez
Skarb Państwa obowiązków w zakresie wskazania uprawnionych pracowników, powoduje odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa nie tylko w zakresie
wartości akcji ale także jej pożytków w postaci dywidendy ?”
p o d j ą ł uchwałę:
Utrata przez uprawnionego prawa do nieodpłatnego nabycia akcji (art. 38
ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji, jednolity tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 171, poz. 1397 ze zm.), wskutek naruszenia przez
Skarb Państwa obowiązku wskazania uprawnionych pracowników, powoduje
na podstawie art. 471 w związku z art. 361 k.c. odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa z tytułu utraty dywidend wypłaconych do czasu naprawienia szkody wynikającej z niewydania akcji, jeżeli poszkodowany wykaże
z odpowiednio wysokim prawdopodobieństwem, że byłby posiadaczem akcji w
dniu dywidendy (art. 348 § 2 k.s.h.).
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 7 maja 2008 r. [...] w sprawie z powództwa Tadeusza C., Mariusza C. i Grzegorza C. przeciwko Skarbowi Państwa-Ministrowi Skarbu Państwa o zapłatę postanowił na podstawie art. 214 w związku z art.
39821 oraz art. 39817 § 1 k.p.c. odroczyć rozprawę i przekazać do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego przedstawione zagadnienie prawne. Wyłoniło się ono przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku
Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy z dnia 24
maja 2007 r. [...], którym oddalono apelację pozwanego Skarbu Państwa od wyroku
Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Świeciu z dnia 7 listopada 2006 r. [...], zasądzającego od Skarbu Państwa na rzecz powodów kwoty po 14.903 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 czerwca 2006 r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za utracone
korzyści w postaci dywidend za lata 1998-2004 wypłacanych akcjonariuszom Zakładów Celulozy i Papieru „C.” SA w Ś. Zaskarżone skargą kasacyjną orzeczenie zostało wydane w następujących okolicznościach sprawy:
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 18 października 2005 r [...] zasądził na rzecz powodów Tadeusza C., Mariusza C. i Grzegorza C., będących spadkobiercami Bogumiły C., odszkodowanie od
pozwanego Skarbu Państwa z tytułu niewydania 2.121 akcji przedsiębiorstwa Celuloza Ś. Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 24 stycznia 2006 r. [...] oddalił
apelację Skarbu Państwa od wyroku Sądu pierwszej instancji. Bogumiła C. była
uprawniona na podstawie art. 24 ustawy z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. z 1990 r. Nr 51, poz. 298, ze zm.) do zakupu na zasadach preferencyjnych akcji Zakładów Celulozy i Papieru „C.” SA w Ś. Jednakże
przed datą udostępnienia pracownikom akcji do zakupu na zasadach preferencyjnych Bogumiła C. zmarła w dniu 2 stycznia 1995 r. Prawo do nabycia akcji na zasadach preferencyjnych odziedziczone przez powodów przekształciło się w prawo do
nieodpłatnego nabycia akcji od Skarbu Państwa zgodnie z art. 63 ust. 2 ustawy z
dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych
(Dz.U. Nr 118, poz. 561 ze zm.; obecnie ustawa z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji, jednolity tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 171, poz. 1397 ze zm.).
Powodowie nie zrealizowali prawa do nieodpłatnego nabycia akcji wskutek niezgodnego z prawem działania pozwanego Skarbu Państwa prezentującego pogląd, że
prawo pracownika do nieodpłatnego nabycia akcji jest prawem osobistym, niezbywalnym i wygasającym wraz ze śmiercią pracownika. W sprawie zakończonej prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 18 października 2005 r.
[...] powodowie dochodzili od Skarbu Państwa odszkodowania w wysokości odpowiadającej wartości niewydanych akcji. Sąd Okręgowy przy obliczaniu wysokości odszkodowania przyjął przeciętną wartość jednej akcji z 52 tygodni notowań giełdowych
poprzedzających dzień wyrokowania. Po prawomocnym zakończeniu tego postępowania powodowie w dniu 22 czerwca 2006 r. wystąpili z kolejnym powództwem przeciwko Skarbowi Państwa, żądając zasądzenia na ich rzecz odszkodowania za utracone korzyści w postaci dywidend przysługujących akcjonariuszom za lata 19982004.
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Świeciu wyrokiem z dnia 7 listopada 2006 r. [...]
zasądził od Skarbu Państwa na rzecz każdego z powodów kwoty po 14.903 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 10 czerwca 2006 r. do dnia zapłaty z tytułu odszkodowania za utracone korzyści w postaci dywidend przysługujących akcjonariuszom. Sąd
pierwszej instancji uznał, że roszczenie dochodzone przez powodów mieści się w
pojęciu utraconych korzyści, o których stanowi art. 361 § 2 k.c. W ocenie Sądu, zgromadzone w sprawie dowody potwierdziły, że powodowie mają stabilną sytuację życiową i nie posiadają żadnych zobowiązań lub wymagalnych wierzytelności. Żaden z
nich nie doświadczył zdarzeń, które zmuszałyby go do wyzbycia się majątku. Sąd
Rejonowy, powołując się na art. 38 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji
ustanawiającego zakaz zbywania nabytych akcji przez okres dwóch lat, przyjął, że w
tym czasie akcje znajdowałyby się w posiadaniu osób uprawnionych do ich nabycia.
Mając na uwadze dobrą, stabilną sytuacją majątkową powodów oraz bezsporną w
sprawie okoliczność, że spółka co roku wypłaca akcjonariuszom dywidendy, Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, iż ich twierdzenia co do tego, że nie zbyliby akcji gdyby je wcześniej uzyskali - są uzasadnione.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy, oddalając apelację pozwanego Skarbu Państwa, wskazał w uzasadnieniu swego wyroku, że
art. 361 § 2 k.c. ustanawia zasadę pełnego odszkodowania. Żądanie wyrównania
utraconych korzyści mieści się w klasycznym pojęciu szkody. Każdy akcjonariusz ma
bowiem prawo do udziału w zysku spółki, której akcje posiada (art. 347 i art. 348
k.s.h.). Zatem żądanie odszkodowania jako surogat dywidendy wynika z normalnego
związku przyczynowego związanego z działaniem i zaniechaniem pozwanego. Sąd
Okręgowy stwierdził, że dywidendy wypłacane akcjonariuszom przez spółkę mogą
zostać zakwalifikowane jako utracone korzyści w rozumieniu art. 361 § 1 i § 2 k.c. w
razie bezprawnego niewydania przez Skarb Państwa nieodpłatnie akcji spółki powstałej w wyniku przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji. Szkoda w
postaci utraconych korzyści cechuje się bowiem z natury rzeczy znacznym zakresem
jej hipotetyczności. Odwołanie się do rozumowania hipotetycznego, gdy chodzi o
utracone korzyści wynika z użycia w art. 361 § 2 k.c. trybu przypuszczającego „mógłby”. Nigdy nie jest możliwe absolutnie pewne wykazanie, że gdyby nie nastąpiło naruszenie prawnie chronionego dobra, to korzyści zostałyby osiągnięte. Sąd
Okręgowy stwierdził, że zgodnie z art. 361 § 1 k.c. kategoria związku przyczynowego
jest nie tylko przesłanką odpowiedzialności cywilnej, ale w sposób istotny wpływa na
zakres obowiązku naprawienia szkody. Z kolei kwestia, czy działanie pozwanego pozbawiło powodów dochodów z dywidend (pożytki prawa w rozumieniu art. 54 k.c.) i
czy pomiędzy tak rozumianą szkodą (lucrum cessans), a tym działaniem (nieprzyznaniem akcji) występuje adekwatny związek przyczynowy, musi być rozstrzygana na
podstawie wykładni powyższego przepisu. Sąd Okręgowy uznał, że co do zasady
przy określaniu związku przyczynowego należy brać pod uwagę zdarzenia, które realnie nastąpiły. Niekiedy jednak uwzględnia się też i zdarzenia hipotetyczne, a więc
takie, które prawdopodobnie mogły wystąpić (tzw. przyczynowość hipotetyczna). Zastosowanie w rozpoznawanej sprawie tego aspektu związku przyczynowego z art.
361 § 1 k.c. uzasadnia zaś rodzaj szkody, której zaspokojenia dochodzili powodowie.
Szkoda w postaci lucrum cessans cechuje się bowiem z natury rzeczy znacznym
zakresem jej hipotetyczności. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że nie sprzeciwia się
przyjęciu, że szkoda w tej postaci rzeczywiście powstała, skoro w toku procesu zostało wykazane duże prawdopodobieństwo osiągnięcia korzyści majątkowej przez
powodów.
Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa wniosła w imieniu pozwanego skargę
kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego. Skarżąca zarzuciła błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: 1) art. 36 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji w
związku z art. 361 § 2 k.c., przez jego pominięcie przy ustalaniu liczby akcji, które
mogła uzyskać Bogumiła C.; 2) art. 471 k.c., przez jego niewłaściwe zastosowanie i
przyjęcie, że Skarb Państwa dopuścił się zawinionego naruszenia ciążących na nim
obowiązków; 3) art. 471 k.c. w związku z art. 361 § 1 k.c., przez przyjęcie, że w poję-
ciu szkody wyrządzonej osobie uprawnionej do nieodpłatnego nabycia akcji, której
nie wydano akcji mieści się - obok świadczenia odpowiadającego wartości akcji także świadczenie odpowiadające wartości dywidend wypłaconych na rzecz akcjonariuszy w okresie po wydaniu akcji; 4) art. 471 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c., przez
przyjęcie, że pomiędzy zachowaniem Skarbu Państwa w toku udostępniania akcji, a
szkodą w postaci dywidendy wypłacanej akcjonariuszom w latach 1998-2005 istnieje
adekwatny związek przyczynowy. Ponadto w skardze zarzucono, że zaskarżony
wyrok narusza art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez pominięcie w jego
uzasadnieniu wskazania podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, co miało
istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd Najwyższy w zwykłym składzie rozpoznającym skargę kasacyjną uznał,
że w sprawie wyłoniło się zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, które
przedstawił w formie pytania powołanego na wstępie. W ocenie Sądu Najwyższego,
rozstrzygnięcie tego zagadnienia prawnego jest istotne dla rozstrzygnięcia sprawy ze
względu na ujawnione w sprawie istotne wątpliwości prawne dotyczące stosowania
art. 361 § 1 i 2 k.c. w sprawach o roszczenia odszkodowawcze przeciwko Skarbowi
Państwa, związane z utratą prawa do nieodpłatnego nabycia akcji na podstawie
ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji. Sąd Najwyższy w
uzasadnieniu pytania prawnego wskazał, że w orzecznictwie utrwalone jest stanowisko, zgodnie z którym zobowiązanie Skarbu Państwa nie ogranicza się tylko do samego wydania akcji, lecz obejmuje również zrealizowanie szerszego zakresu obowiązków wobec uprawnionych do akcji, określonego w ustawie oraz w przepisach
wykonawczych (art. 36 i 38 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji). Określone w prawie obowiązki kształtują więc zobowiązanie do wydania akcji, a stąd jego bezprawne
niewykonanie stanowi podstawę do odszkodowania na podstawie art. 471 k.c. Ma to
potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyroki z 13 kwietnia 2000 r., I
PKN 563/99, OSNAPiUS 2001 nr 18, poz. 560; z 12 września 2000 r., I PKN 529/00,
OSNAPiUS 2002 nr 7, poz. 163; z 22 sierpnia 2003 r., I PK 272/02, OSNP 2004 nr
17, poz. 296; z 21 października 2003 r., I PK 574/02, OSNP 2004 nr 19, poz. 338; z 9
grudnia 2003 r., I PK 75/03, Monitor Prawniczy 2005 nr 1, s. 42; z 22 stycznia 2004
r., I PK 291/03, OSNP 2004 nr 23, poz. 397 oraz uchwała składu siedmiu sędziów z
26 czerwca 2003 r., III PZP 22/02, OSNP 2003 nr 21, poz. 511). Zdaniem Sądu Najwyższego, ustawodawca, statuując w art. 361 § 2 k.c. obowiązek naprawienia szkody
w postaci utraconych korzyści (lucrum cessans), nie sprecyzował kryteriów właści-
wych do ustalenia wystąpienia tego rodzaju uszczerbku. Ustalenie szkody w tej postaci ma ze swej natury charakter hipotetyczny. Dlatego też akcentuje się konieczność wykazania realności tej postaci szkody z takim prawdopodobieństwem, które
uzasadnia przyjęcie wniosku, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła. Nie ulega
przy tym wątpliwości, że podstawą skutecznego domagania się odszkodowania z
tytułu utraconych korzyści (podobnie jak w wypadku szkody w postaci damnum
emergens), jest wykazanie przez wierzyciela istnienia normalnego związku przyczynowego, określonego w art. 361 § 1 k.c., między niewykonaniem lub nienależytym
wykonaniem przez dłużnika zobowiązania a szkodą. Tak rozumiany związek przyczynowy zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego zbiegu okoliczności, szkoda jest typowym
następstwem określonego rodzaju zdarzeń. Ustalenie adekwatnego związku przyczynowego nie może być rozpatrywane w oderwaniu od praw i obowiązków uprawnionych do nabycia prawa do nieodpłatnych akcji nałożonych ustawą z dnia z dnia 30
sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji, skoro utracone korzyści w związku z
niewydaniem akcji muszą być po stronie poszkodowanego na tyle skonkretyzowane,
aby można było ustalić istnienie adekwatnego związku przyczynowego (art. 361 § 1
k.c.). Sąd Najwyższy zaznaczył, że jeżeli niezgodne z prawem zachowanie (w tym
przypadku naruszenie przez Skarb Państwa obowiązków w zakresie wskazania
uprawnionego pracownika) ogranicza możliwość realizacji prawa podmiotowego
osób uprawnionych, to dopiero podjęta przez nie próba zrealizowania tego prawa,
może dawać podstawę do ustalenia normalnego związku przyczynowego. Nie daje
natomiast takiej podstawy sama potencjalna możliwość zrealizowania prawa, jeżeli w
ogóle nie podjęto próby jego realizacji lub realizacja tego prawa nie jest prawnie
możliwa. W tym aspekcie istnieje różnica pomiędzy roszczeniem o odszkodowanie
za niewydanie akcji, a roszczeniem o ich wydanie. W przypadku niemożności
wystąpienia z roszczeniem o wydanie akcji, dochodzenie szkody w postaci pożytków
z akcji (dywidendy) może być oceniane jako szkoda niemająca postaci hipotetycznej
a jedynie ewentualną, która - w świetle art. 361 § 2 k.c. - nie podlega naprawieniu.
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, że zgodnie z art. 38 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, co do zasady tylko pracownikowi przysługiwało roszczenie o wydanie akcji i to w dodatku w ściśle określonym terminie. W myśl art. 38 ust. 2 tej
ustawy, prawo do nieodpłatnego nabycia akcji na zasadach określonych w art. 38
ust. 1 powstawało po trzech miesiącach od upływu terminu na złożenie oświadczenia
o zamiarze nabycia akcji i wygasało z upływem dwunastu miesięcy od dnia powstania tego prawa. Wyłącznie w tym okresie pracownik (ewentualnie jego spadkobiercy)
miał prawo do nieodpłatnego nabycia akcji. Na skutek zachowania Skarbu Państwa
uniemożliwiającego nabycie akcji, spadkobiercy pracownika nie mieli roszczenia o
wydanie nieodpłatnych akcji. Również uprawniony pracownik nie miałby takiego roszczenia, lecz jedynie przysługiwałoby mu prawo do odszkodowania z tego tytułu. Wobec powyższego istnieje potrzeba rozważenia, czy we wskazanej sytuacji zachodzi
adekwatny (normalny) związek przyczynowy pomiędzy niewykonaniem przez Skarb
Państwa obowiązków wyznaczonych ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji, a
szkodą w postaci utraconych korzyści z akcji w postaci dywidend, bowiem spadkobiercy uprawnionego pracownika otrzymali odszkodowanie za pożytki z akcji, które
nie zostały wyemitowane, czyli uzyskali korzyść majątkową z obrotu nieistniejącymi
akcjami. Zdaniem składu orzekającego, w tym kontekście można oceniać odwołanie
się przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 kwietnia 2000 r., I PKN 563/99, do art.
363 § 2 in fine k.c., a tym samym przyjąć, że wypłacenie w ten sposób ustalonego
odszkodowania zaspokaja wszelkie roszczenia uprawnionego. Należy jednak zastrzec, że w tym wyroku nie wypowiedziano się na temat dywidendy, a zatem nie
przesądzono kwestii, czy „dywidenda stanowiąca pożytek prawa do akcji, jest zawarta w jej cenie”. W wyroku tym rozstrzygnięto natomiast kwestię wysokości należnego pracownikowi odszkodowania z tytułu bezprawnego i zawinionego uniemożliwienia mu nabycia akcji na zasadach preferencyjnych, stwierdzając, że powinna ona
zostać określona według ceny akcji ustalonej dla osób fizycznych, obywateli polskich,
oferowanej w pierwszym dniu sprzedaży. Jedną z przyczyn przyjęcia takiego stanowiska była szczególna właściwość akcji jako prawa majątkowego, wyrażająca się w
dużej zmienności cen (wartości) akcji spółek uczestniczących w obrocie giełdowym,
co sprawia, że ustalenie wysokości odszkodowania według ceny akcji z dnia wyrokowania obarczone jest tak istotnym elementem przypadkowości i ryzyka, iż uzasadnia
to odstąpienie od zasady wyrażonej w art. 363 § 2 k.c. i uznanie, że ustalenie odszkodowania za bezprawne niewydanie akcji powinno nastąpić według cen z innej
chwili. Ten sposób ustalania wysokości odszkodowania należnego pracownikowi z
tytułu bezprawnego i zawinionego uniemożliwienia nabycia akcji na zasadach preferencyjnych jest aprobowany w orzecznictwie sądów powszechnych. Sąd Najwyższy
zaznaczył, że przedstawione argumenty prawne w przedmiocie zasadności zasądzania odszkodowania za utracone dywidendy przyjęte przez Sąd odwoławczy, znalazły
potwierdzenie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2008 r., II PK 198/07
(niepublikowany), wydanego w podobnej sprawie, stwierdzającego, że osoba uprawniona, której służy prawo zwrócenia się i dochodzenia wierzytelności o zbycie akcji
przez dłużnika (Skarb Państwa) ma również wierzytelność o odszkodowanie za bezprawne niewykonanie pierwotnego zobowiązania. Niewykonanie obowiązku wydania
akcji przemienia się w obowiązek naprawienia szkody, a odszkodowanie zastępuje
główne świadczenie, gdyż odszkodowanie za niewydanie akcji obejmuje także utracone korzyści w postaci dywidendy, skoro majątkowe prawo do dywidendy jest pochodne od prawa do akcji i stanowi pożytek z prawa do akcji. W wyroku tym stwierdzono też, że zasądzenie odszkodowania za niewykonanie obowiązku wydania akcji
nie narusza normalnego związku przyczynowego przez ujęcie w nim oprócz wartości
akcji również wartości dywidend. Ponieważ Sąd Najwyższy tę konstatację umotywował „nader lapidarnie”, stwierdzając, że wartość dywidend mogła być zasądzona jako
utracone korzyści, gdyż prawo to jest silnie związane z akcjami i stanowi ich zwykły
pożytek, to nie można - zdaniem Sądu Najwyższego w składzie przedstawiającym
zagadnienie prawne - twierdzić, że „dywidenda nie wykracza poza normalne odszkodowanie za niewykonanie zobowiązania wydania akcji”.
Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o podjęcie uchwały, według której:
utrata przez spadkobiercę pracownika prawa do nieodpłatnego nabycia akcji (art. 38
ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji) na skutek
naruszenia przez Skarb Państwa obowiązków w zakresie wskazania uprawnionych
pracowników, powoduje odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa zarówno w zakresie wartości akcji jak i wartości dywidendy, jeżeli uprawniony z wysokim prawdopodobieństwem wykaże, iż w dniu dywidendy (art. 348 § 2 k.s.h.) byłby
posiadaczem akcji.
Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa wniosła o podjęcie uchwały, że ustalenie wysokości odszkodowania należnego z tytułu bezprawnego i zawinionego uniemożliwienia nieodpłatnego nabycia akcji w trybie ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o
komercjalizacji i prywatyzacji następuje według ceny tych akcji z dnia ich pierwszego
zbycia na zasadach ogólnych. Tak ustalone odszkodowanie rekompensuje w pełni
szkodę poniesioną przez osobę uprawnioną do nieodpłatnego nabycia akcji.
Pełnomocnik powodów wniósł o udzielenie odpowiedzi twierdzącej.
Sąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje:
1. Zgodnie z art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i
prywatyzacji, uprawnieni pracownicy (pojęcie zdefiniowane w art. 2 pkt 5 tej ustawy)
mogą skorzystać z prawa do nabycia akcji nieodpłatnie, o ile w ciągu sześciu miesięcy od dnia wpisania spółki do rejestru (z wyjątkiem określonym w art. 38 ust. 1a)
złożą pisemne oświadczenie o zamiarze nabycia akcji. Niezłożenie oświadczenia w
powyższym terminie powoduje utratę prawa do nieodpłatnego nabycia akcji. Prawo
do nieodpłatnego nabycia akcji powstaje po upływie trzech miesięcy od dnia zbycia
przez Skarb Państwa pierwszych akcji na zasadach ogólnych i wygasa z upływem
dwunastu miesięcy od dnia powstania tego prawa. Jeżeli jednak zbycie akcji Skarbu
Państwa na zasadach ogólnych nastąpiło w okresie sześciu miesięcy od dnia wpisania spółki do rejestru, prawo do nieodpłatnego nabycia akcji powstaje po trzech miesiącach od upływu terminu na złożenie oświadczenia o zamiarze nabycia akcji (art.
38 ust. 2 tej ustawy). Prawo do nieodpłatnego nabycia akcji od chwili powstania podlega dziedziczeniu (art. 38 ust. 1b). W dalszej kolejności następuje zbycie akcji na
rzecz uprawnionych pracowników (nabycie akcji) w trybie określonym przez ministra
właściwego do spraw Skarbu Państwa (art. 36 ust. 5 ustawy). Akcje nabyte nieodpłatnie przez uprawnionych pracowników nie mogą być przedmiotem obrotu przed upływem dwóch lat od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych akcji na zasadach
ogólnych, a akcje nabyte przez pracowników pełniących funkcję członków zarządu
spółki - przed upływem trzech lat od dnia zbycia przez Skarb Państwa pierwszych
akcji na zasadach ogólnych (art. 38 ust. 3 tej ustawy z modyfikacją wynikającą z art.
38 ust. 6). Sankcją naruszenia tego zakazu obrotu jest nieważność umowy zbycia
akcji (art. 38 ust. 4).
Wynika z tego, że zakres prawa przysługującego uprawnionym pracownikom
zwiększa się (narasta) z następowaniem poszczególnych, prawnie istotnych zdarzeń.
W ciągu sześciu miesięcy od dnia wpisania spółki do rejestru uprawnieni pracownicy
mogą złożyć oświadczenie o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji. Jeśli złożą takie
oświadczenie to uzyskują możliwość nieodpłatnego nabycia akcji, która z upływem
terminów wskazanych w art. 38 ust. 2 ustawy przeradza się w dziedziczne prawo do
nieodpłatnego nabycia akcji. To prawo (do nieodpłatnego nabycia akcji) z kolei może
być zrealizowane i wskutek zawarcia umowy zbycia (nabycia) akcji uprawnieni nabywają prawo do akcji (prawo akcyjne), początkowo niezbywalne. Pozbawienie uprawnień wskutek niewykonania (nienależytego wykonania) obowiązków przez podmioty
zobowiązane może dotyczyć różnych faz tej procedury udostępniania akcji. Nie może
jednak budzić wątpliwości, że we wszystkich tych etapach uprawnionym przysługuje
prawo majątkowe (uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 15 listopada 2000 r., III ZP
20/00, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 504; PiZS 2002 nr 5, s. 38 z glosą E. Włodkowskiej; Glosa 2002 nr 10, s. 29 z glosą M. Przychodzkiego; wyrok z dnia 23 maja 2003
r., III CKN 1308/00, Gazeta Prawna 2003 nr 105, s. 4; uchwała z dnia 11 września
2003 r., III CZP 52/03, OSNC 2004 nr 11, poz. 169).
Wskazanie tych okoliczności jest potrzebne, gdyż rozpoznawane zagadnienie
zostało sformułowane jako dotyczące związku między utratą prawa do nieodpłatnego
nabycia akcji a utratą dywidendy. Tymczasem prawo do dywidendy nie wynika z
prawa do nieodpłatnego nabycia akcji, lecz z prawa do akcji. Inaczej mówiąc, między
utratą prawa do nieodpłatnego nabycia akcji, a utratą dywidendy występuje jeszcze
co najmniej jeden element pośredni polegający na utracie prawa do akcji. Z reguły
ciąg przyczynowo-skutkowy polega na tym, że wskutek niewykonania (nienależytego
wykonania) zobowiązania uprawnieni nie składają w terminie oświadczeń o zamiarze
nieodpłatnego nabycia, wskutek czego nie nabywają tego prawa i wygasa ono definitywnie, wskutek czego uprawnieni nie nabywają prawa do akcji, a dopiero wynikiem
tego jest nienabycie prawa do dywidendy.
2. W utrwalonym orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że z mocy przepisów
dotyczących nieodpłatnego nabycia akcji powstaje między uprawnionym pracownikiem a Skarbem Państwa oraz prywatyzowaną spółką stosunek prawny o charakterze zobowiązaniowym i niewykonanie (nienależyte wykonanie) wynikających z niego
obowiązków może prowadzić do odpowiedzialności odszkodowawczej na podstawie
art. 471 k.c. (wyrok z dnia 6 sierpnia 1998 r., III ZP 24/98, OSNAPiUS 1999 nr 17,
poz. 545; OSP 2000 nr 2, poz. 31 z glosą J. Brola; Glosa 2000 nr 1, s. 16 z glosą M.
Przychodzkiego; wyrok z dnia 22 stycznia 2004 r., I PK 291/03, OSNP 2004 nr 23,
poz. 397; uchwała z dnia 28 kwietnia 2004 r., III CZP 19/04, OSNC 2005 nr 6, poz.
105; por. też uchwałę składu siedmiu sędziów z dnia 26 czerwca 2003 r., III PZP
22/02, OSNP 2003 nr 21, poz. 511). Dotyczy to niewykonania (nienależytego wykonania) obowiązków w różnych etapach udostępniania akcji, np. w zakresie wezwania
do składania oświadczeń o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji (wyrok z dnia 22
sierpnia 2003 r., I PK 272/02, OSNP 2004 nr 17, poz. 296) lub na etapie rozdzielania
akcji (uchwała z dnia 6 lutego 1997 r., III ZP 14/96, OSNAPiUS 1997 nr 18, poz.
334). Odpowiedzialność jest przy tym wiązana nie tyle z utratą prawa do nieodpłat-
nego nabycia akcji, co z utratą (także przez spadkobierców uprawnionego) prawa do
akcji (wyrok z dnia 10 września 2004 r., I PK 441/03, Gazeta Prawna 2004 nr 185, s.
25; wyrok z dnia 9 grudnia 2003 r., I PK 75/03, Monitor Prawa Pracy 2004 nr 6, poz.
6). Zostało to jednoznacznie stwierdzone w wyroku z dnia 22 sierpnia 2003 r., I PK
272/02 (OSNP 2004 nr 17, poz. 296), według którego nienależyte wykonanie obowiązku niezwłocznego wezwania uprawnionych pracowników do składania oświadczeń o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji może uzasadniać żądanie naprawienia
szkody powstałej wskutek utraty prawa do akcji ze względu na przekroczenie terminu
do złożenia tego oświadczenia.
3. Szczegółowego rozważenia wymagają zasady nieodpłatnego zbycia (rozdziału) akcji. Jest tak przede wszystkim ze względu na podniesioną w uzasadnieniu
pytania argumentację dotyczącą uzyskania odszkodowania „za pożytki z akcji w postaci dywidend, które nie zostały wyemitowane, innymi słowy uzyskali korzyść majątkową z obrotu nieistniejącymi akcjami”. Zakłada się więc, że akcje, których nie otrzymali uprawnieni pracownicy (które utracili) nie istniały (nie zostały wyemitowane).
Takie też założenie przyjęły Sądy obu instancji, skoro rozważały o ile zmniejszyłaby
się dywidenda, gdyby w jej podziale uwzględniono dodatkowe akcje utracone przez
powodów.
Założenie to jest nietrafne, gdyż akcje przysługujące (nieodpłatnie) uprawnionym pracownikom to rzeczywiście istniejące (wyemitowane) akcje. Akcje te ktoś
otrzymał (zachował), a problem sprowadza się tylko do oceny komu one przypadły.
Wynika to wprost z art. 36 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, według którego uprawnionym pracownikom przysługuje prawo do nieodpłatnego nabycia do
15% akcji objętych przez Skarb Państwa w dniu wpisania spółki do rejestru (z zastrzeżeniem ust. 2 i 3). Inaczej mówiąc, chodzi o pewną liczbę akcji (do 15%, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3) objętych przez Skarb Państwa we wskazanym dniu, czyli znajdujących się w jego posiadaniu (wyemitowanych, istniejących w tej dacie). Akcje,
które utracili uprawnieni pracownicy albo zostały przyznane innym pracownikom
(zwiększyły liczbę akcji przyznanych innym uprawnionym) albo zachował je Skarb
Państwa. Ocena tej wątpliwości jest skomplikowana, gdyż zależy od zastosowanej
metody podziału akcji między uprawnionych, a w pierwszym rzędzie od ustalenia kto
wyznacza liczbę akcji podlegających podziałowi w granicach „do 15%”.
Ustawa w art. 36 ust. 4 stanowi jedynie, że akcje zbywa się nieodpłatnie w
grupach wyodrębnionych ze względu na okresy zatrudnienia uprawnionych pracowni-
ków w komercjalizowanym przedsiębiorstwie państwowym i w spółce powstałej w
wyniku komercjalizacji tego przedsiębiorstwa państwowego. Pozostałe regulacje
znajdują się w rozporządzeniu wykonawczym. Sprawa jest jednoznacznie uregulowana w rozporządzeniu Ministra Skarbu Państwa z dnia 29 stycznia 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad podziału uprawnionych pracowników na grupy, ustalania
liczby akcji przypadających na każdą z tych grup oraz trybu nabywania akcji przez
uprawnionych pracowników (Dz.U. Nr 35, poz. 303). Według jego § 7 ust. 1, minister
właściwy do spraw Skarbu Państwa, niezwłocznie po zbyciu przez Skarb Państwa
pierwszych akcji lub udziałów na zasadach ogólnych, przekaże spółce informację o
liczbie akcji przeznaczonych do nieodpłatnego udostępnienia uprawnionym pracownikom. Oznacza to, że minister określa liczbę akcji podlegających podziałowi (w granicach do 15%), a następnie ta liczba akcji jest dzielona między uprawnionych według reguł określonych w rozporządzeniu. W szczególności, spółka, po otrzymaniu
informacji o liczbie akcji przeznaczonych do nieodpłatnego udostępniania, sporządza
w terminie 14 dni listę uprawnionych pracowników obejmującą okresy zatrudnienia
tych osób w przedsiębiorstwie państwowym i w spółce oraz łączny okres zatrudnienia
w tych podmiotach (§ 7 ust. 2), zarząd spółki w porozumieniu ze związkami zawodowymi działającymi w spółce określa liczbę akcji przypadających na każdą z wyodrębnionych grup (§ 12 ust. 2), a uprawnieni pracownicy nabywają akcje Skarbu Państwa
w równej liczbie w ramach grupy wyodrębnionej ze względu na łączny okres zatrudnienia w przedsiębiorstwie państwowym i w spółce (§ 10 ust. 1). Przy takim sposobie
podziału, akcje, które powinni otrzymać pominięci uprawnieni, zostają rozdzielone
pomiędzy innych uprawnionych w wyodrębnionej grupie (zwiększa się liczba akcji im
przypadających).
Regulacja prawna w tym zakresie, przyjęta w rozporządzeniu Ministra Skarbu
Państwa z dnia 3 kwietnia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad podziału uprawnionych pracowników na grupy, ustalania liczby akcji przypadających na każdą z tych
grup oraz trybu nabywania akcji przez uprawnionych pracowników (Dz.U. Nr 33, poz.
200), była niejednoznaczna. Rozporządzenie to nie określało bowiem wyraźnie kto
ustala liczbę akcji (do 15%) podlegających podziałowi, w szczególności brak w nim
było odpowiednika § 7 ust. 1 rozporządzenia z 2003 r. Rozporządzenie to stanowiło
jedynie, że uprawnieni pracownicy nabywają nieodpłatnie akcje Skarbu Państwa w
równej liczbie w ramach grupy wyodrębnionej ze względu na łączny okres zatrudnienia w komercjalizowanym przedsiębiorstwie państwowym i w spółce powstałej w wy-
niku komercjalizacji tego przedsiębiorstwa państwowego (§ 1 ust. 1); liczbę uprawnionych pracowników ustala się na podstawie oświadczeń o zamiarze nabycia akcji,
a jej ustalenie i podział akcji na grupy dokonuje się po określeniu ogólnej liczby
uprawnionych pracowników (§ 4 ust. 1 i 2) oraz że związki zawodowe działające w
spółce w porozumieniu z zarządem spółki określą liczbę akcji przypadających na
każdą z wyodrębnionych grup. W tym systemie liczbę akcji podlegających podziałowi
(do 15%) mógł określać Minister Skarbu Państwa. Wówczas sytuacja była taka, jak
wyżej omówiona, czyli akcje, które powinni otrzymać pominięci uprawnieni (których
zostali pozbawieni), przypadały innym uprawnionym w wyodrębnionej grupie. Możliwe było jednak inne rozwiązanie, na co zwrócono uwagę w literaturze (W. Sanetra:
Nieodpłatne nabycie akcji jako uprawnienie pracownicze, Prawo Pracy 1997 nr 7, s.
19). Mianowicie możliwe było, że ogólną liczbę akcji podlegających podziałowi (do
15% i w granicach określonych limitów) ustalały związki zawodowe. W takim systemie pominięcie niektórych uprawnionych albo powodowało, że akcje, które powinny
im przypaść zachowywał Skarb Państwa (nie były one włączane do ogólnej liczby
akcji podlegających podziałowi) albo przypadały innym uprawnionym, jeżeli związki
zawodowe określiły liczbę akcji podlegających podziałowi na najwyższym, możliwym
poziomie.
Rozstrzygnięcie tej wątpliwości jest możliwe w konkretnej sprawie, ale nie jest
niezbędne dla rozpoznania zagadnienia prawnego. Ważne jest, że akcje, które utracili niektórzy uprawnieni, to były akcje rzeczywiście istniejące (wyemitowane). Co
nawet ważniejsze z dostateczną dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że te
konkretne akcje, które utracili uprawnieni, uczestniczyły w udziale w zysku spółki (w
wypłaconej później dywidendzie).
4. Akcja jako prawo podmiotowe oznacza ogół różnego typu funkcjonalnie ze
sobą związanych praw udziałowych. Wyróżnia się udziałowe prawa majątkowe i korporacyjne (organizacyjne). Akcja jest udziałem (ułamkiem) w kapitale zakładowym,
ogółem praw i obowiązków akcjonariusza, wynikającym z jego uczestnictwa w
spółce. Jest to dokument formalny (zmaterializowany) inkorporujący ogół praw udziałowych akcjonariusza. Dokument zgodny z art. 328 k.s.h. jest papierom wartościowym w rozumieniu art. 9216 k.c. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli zobowiązanie wynika z wystawionego papieru wartościowego, dłużnik jest obowiązany do świadczenia za zwrotem dokumentu albo udostępnieniem go dłużnikowi celem pozbawienia
dokumentu jego mocy prawnej w sposób zwyczajowo przyjęty. Papier wartościowy
jest to więc dokument, wyrażający określone prawo prywatne majątkowe, tak je ściśle ze sobą zespalający, że do realizacji tego prawa nieodzowne jest przedstawienie
dokumentu.
Według art. 347 k.s.h., akcjonariusze mają prawo do udziału w zysku wykazanym w sprawozdaniu finansowym, zbadanym przez biegłego rewidenta, który został
przeznaczony przez walne zgromadzenie do wypłaty akcjonariuszom (§ 1); zysk rozdziela się w stosunku do liczby akcji (§ 2); statut może przewidywać inny sposób podziału zysku. Wielkość kwoty przeznaczonej do podziału między akcjonariuszy określa art. 348 § 1 k.s.h. Uprawnionymi do dywidendy za dany rok obrotowy są akcjonariusze, którym przysługiwały akcje w dniu powzięcia uchwały o podziale zysku. Statut
może upoważnić walne zgromadzenie do określenia dnia, według którego ustala się
listę akcjonariuszy uprawnionych do dywidendy za dany rok obrotowy (dzień dywidendy). Dzień dywidendy nie może być wyznaczony później niż w terminie dwóch
miesięcy, licząc od dnia powzięcia uchwały o przeznaczeniu zysku do podziału (art.
348 § 2 k.s.h.). Wynika z tego, że prawo do dywidendy jest podstawowym prawem
wspólnika, a rozumiane jako konkretne prawo rodzące roszczenie po stronie akcjonariusza powstaje po podjęciu uchwały przez walne zgromadzenie. Prawo do zysku
(dywidendy) jest związane z akcją, a nie z osobą akcjonariusza. O przysługiwaniu
roszczenia o wypłatę dywidendy decyduje, czy w chwili powzięcia uchwały o podziale
zysku w lub w dniu dywidendy dana osoba jest uprawniona z akcji. Prawo do udziału
w zysku ma postać uprawnienia akcjonariusza do żądania od spółki wypłaty części
zysku za dany rok (dywidendy), po spełnieniu się określonych przesłanek. Wysokość
dywidendy zależna jest od kwoty zysku przeznaczonego do podziału i liczby posiadanych przez akcjonariusza akcji. Po spełnieniu się warunków udziału w zysku za dany
rok obrotowy, akcjonariusz nabywa wierzytelność o wypłatę dywidendy. Wierzytelność ta jest skonkretyzowana przedmiotowo i podmiotowo, a zatem od momentu powstania przyjmuje postać roszczenia o wypłatę dywidendy.
Prawo do udziału w zysku jest więc bezwzględnym prawem majątkowym akcjonariusza, którego nie może go pozbawić ani statut, ani uchwała walnego zgromadzenia. Warunkiem realizacji prawa do dywidendy jest w szczególności wykazanie
zysku przez spółkę w sprawozdaniu finansowym zbadanym przez biegłego rewidenta
oraz podjęcie przez walne zgromadzenie uchwały o przeznaczeniu zysku do wypłaty
akcjonariuszom, co może nastąpić, ale nie musi - walne zgromadzenie bowiem może
np. przeznaczyć cały zysk na podwyższenie kapitału zapasowego. Spełnienie tych
dwóch przesłanek warunkuje przekształcenie się ekspektatywy nabycia prawa do
dywidendy w roszczenie o wypłatę dywidendy. Prawo do dywidendy może być przedmiotem obrotu.
Według art. 54 k.c., pożytkami prawa są dochody, które prawo to przynosi
zgodnie ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Udział akcjonariusza w
zysku (dywidenda) jest dochodem, jaki akcja (prawo akcyjne) przynosi zgodnie ze
swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, a więc jest pożytkiem prawa do
akcji w rozumieniu art. 54 k.c.
5. Rozpatrywane zagadnienie prawne dotyczy przede wszystkim wykładni art.
361 k.c., według którego zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność
tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (§
1), a w tych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia
umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (§ 2). Przepis ten
jest ściśle powiązany z art. 363 k.c., zgodnie z którym w szczególności, jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być
ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Ogólnie rzecz
ujmując, naprawienie szkody ma zapewnić całkowitą kompensatę doznanego
uszczerbku, nie dopuszczając jednak do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego (compensatio lucri cum damno). Szkodą jest więc powstała wbrew woli poszkodowanego różnica między obecnym jego stanem majątkowym a stanem, jaki
zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (orzeczenie z dnia 11
lipca 1957 r., 2 CR 304/57, OSN 1958 nr III, poz. 76). Szkodą jest różnica między
tym, czym poszkodowany dysponowałby w zakresie wartości, których szkoda dotyczy, gdyby nie było zdarzenia powodującego szkodę, a tym, czym dysponuje rzeczywiście na skutek tego zdarzenia (uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 22 listopada
1963 r., III PO 31/63, OSNCP 1964 nr 7-8, poz. 128; uchwała z dnia 3 stycznia 1967
r., III PZP 38/66, OSNCP 1967 nr 3, poz. 49; uchwała z dnia 31 maja 1994 r., III CZP
68/94, Wokanda 1994 nr 7, s. 9).
6. Przyjmuje się, że art. 361 § 1 k.c. opiera się na założeniach teorii przyczynowości adekwatnej, zgodnie z którą związek przyczynowy zachodzi tylko wtedy, gdy
w zestawie wszystkich przyczyn i skutków mamy do czynienia jedynie z takimi przyczynami, które normalnie powodują określone skutki. Nie wystarczy więc istnienie
związku przyczynowego jako takiego, ale wymagane jest stwierdzenie, że chodzi o
następstwa normalne. Należy więc ustalić, czy w ogóle pomiędzy kolejnymi faktami
istnieją obiektywne powiązania (czy dany fakt jako przyczyna był koniecznym warunkiem wystąpienia drugiego z nich jako skutku, czyli czy bez niego skutek wystąpiłby).
W razie pozytywnego stwierdzenia w tym zakresie należy rozważyć, czy powiązania
można traktować jako „normalne”, tzn. oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy, a
więc niebędące rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności. Wedle teorii przyczynowości adekwatnej w odmianie obiektywizującej, dane następstwo
ma charakter „normalny” wówczas, gdy pojawienie się przyczyny badanego rodzaju
każdorazowo zwiększa obiektywne prawdopodobieństwo wystąpienia rozpatrywanego skutku. Zwiększenie prawdopodobieństwa ustalić należy w oparciu o znajomość obiektywnych reguł i zasad rządzących danym rodzajem faktów i zależności, a
także na podstawie doświadczenia i wiedzy o podobnych (do badanej) zależnościach.
Tak też adekwatny związek przyczynowy jest ujmowany (co do zasady) w
orzecznictwie. W orzeczeniu z dnia 2 czerwca 1956 r., 3 CR 515/56 (OSN 1957 nr I,
poz. 24) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że dla prawidłowego ustalenia, czy w konkretnym
przypadku zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy pewnym zdarzeniem
a szkodą, należy jak najdokładniej wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, a zwłaszcza wszystkie fakty, które mogą być w jakimkolwiek związku przyczynowym ze
szkodą, a przy ocenie związku przyczynowego i jego rodzaju kierować się zasadami
nauki, w miarę potrzeby wyjaśniając potrzebne dane przy pomocy biegłego. Za kryterium „normalności” należy uważać nie tylko poglądy rozsądnego człowieka i doświadczenie życiowe, ale także wiedzę i doświadczenie naukowe. Za „normalne” następstwa należy rozumieć takie, które w danych okolicznościach są zwykłą konsekwencją
działania (zaniedbania) zobowiązanego do odszkodowania, przy czym ciężar wykazania, że szkoda powstaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem
spoczywa na powodzie (wyrok z dnia 24 lutego 1962 r., II CR 266/61, OSNPG 1962
nr 7-12, poz. 18; por. też postanowienie z dnia 28 maja 1968 r., II CZ 128/68,
OSPiKA 1969 nr 4, poz. 95). Nie można jednak od poszkodowanego wymagać zbyt
wielkich obowiązków w tym zakresie, powodujących trudności niedających się w
praktyce pokonać (wyrok z dnia 17 maja 2007 r., III CSK 429/06, niepublikowany).
Podkreśla się, że jeżeli doszło do powstania szkody wskutek szczególnego zbiegu
okoliczności (ustrojowej predyspozycji poszkodowanego do nienormalnej reakcji na
bodźce zewnętrzne), to za takie następstwa zobowiązany do odszkodowania nie ponosi odpowiedzialności (wyrok z dnia 22 czerwca 1972 r., I PR 186/72, OSNCP 1973
nr 3, poz. 46; wyrok z dnia 24 lutego 1981 r., IV CR 17/81, OSNCP 1981 nr 11, poz.
216; OSPiKA 1982 nr 5-6, poz. 64 z glosą J, Skoczylasa; wyrok z dnia 28 lutego
2006 r., III CSK 135/05, LEX nr 201033). Silnie akcentuje się konieczność uwzględnienia całokształtu konkretnych okoliczności sprawy, przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego, a w pewnym sytuacjach także zasad wiedzy naukowej (wyrok z dnia 20 lutego 2002 r., V CKN 908/00, LexPolonica nr 379786). Chodzi więc o
związek przyczynowy w znaczeniu potocznym (powiązania obiektywnie normalne,
typowe, przeciętne, oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy), tzn. że bez zdarzenia
wskazywanego jako przyczyna nie byłoby szkody (wyrok z dnia 9 lutego 2001 r., III
CKN 578/00, OSNC 2001 nr 7-8, poz. 120; Przegląd Prawa Handlowego 2003 nr 6,
s. 55 z glosą J. Jastrzębskiego; Prawo Spółek 2002 nr 10 z glosą M. Rożnowskiej;
wyrok z dnia 8 września 2004 r., IV CK 672/03, LexPolonica nr 1633082). Sąd Najwyższy często posługuje się wskazanym dwustopniowym postępowaniem w celu
ustalenia adekwatnego związku przyczynowego (wyrok z dnia 8 grudnia 2005 r., III
CK 298/05, LEX nr 172174; LexPolonica nr 1627787; wyrok z dnia 26 stycznia 2006
r., II CK 372/05, LEX nr 172186; LexPolonica nr 1839964, a zwłaszcza uchwała z
dnia 21 marca 2003 r., III CZP 6/03, OSNC 2004 nr 1, poz. 4), wskazując, że następstwo ma charakter normalny wówczas, gdy pojawienie się przyczyny każdorazowo
obiektywnie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia rozpatrywanego skutku (wyrok z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 372/05, LEX nr 172186; LexPolonica nr
1839964). Dodatkowo Sąd Najwyższy posługuje się kryterium „sędziowskiego poczucia prawa” (wyrok z dnia 26 lutego 2004 r., II CK 433/02, LEX nr 163987), a także
poleca uwzględnianie upływu czasu (wyrok z dnia 4 listopada 2005 r., V CK 182/05,
LEX nr 180901; LexPolonica nr 390983).
7. W orzecznictwie całkowicie ugruntowany jest pogląd, że art. 361 k.c. nie
wymaga istnienia bezpośredniego związku przyczynowego między zdarzeniem
(przyczyną) a szkodą (skutkiem), a więc możliwy jest między nimi pośredni związek
przyczynowy. Przykładowo można wskazać orzeczenie z dnia 10 grudnia 1952 r., C
584/52 (PiP 1953 nr 8, s. 366), według którego związek przyczynowy może występować jako normalny również w sytuacji, gdy pewne zdarzenie stworzyło warunki powstania innych zdarzeń, z których dopiero ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną
szkody (por. też orzeczenie z dnia 21 czerwca 1960 r., 1 CR 592/59, OSN 1962 nr III,
poz. 84 oraz wyrok z dnia 30 października 1962 r., 2 CR 1035/61, Biuletyn Informacyjny SN 1964 nr 1-2, poz. 4). Zgodnie z orzeczeniem z dnia 12 grudnia 1961 r., 1
CR 974/60 (OSNCP 1963 nr 1, poz. 20), art. 157 § 2 k.z. (obecnie art. 361 k.c.) nie
wymaga wykazania bezpośredniego związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem
przy pracy a obecnym stanem zdrowia poszkodowanego. Stosownie do tego przepisu zobowiązany odpowiada za normalne następstwa zawinionego przez siebie zdarzenia, które nie zawsze będą bezpośrednimi jego następstwami. Dla stwierdzenia
zaś, co jest normalnym następstwem, a więc co pozostaje w związku przyczynowym
w rozumieniu art. 157 § 2 k.z., należy badać istniejące obiektywnie zależności pomiędzy kolejnymi zdarzeniami, z których jedne będą przyczyną drugich, te ostatnie zaś
skutkiem pierwszych. Jeżeli zależności te mogą być uznane za normalne, tzn. jeżeli
zdarzenia przyjęte za przyczyny w granicach doświadczenia życiowego zdolne są
wywołać zdarzenia-skutki, to można mówić o istnieniu związku przyczynowego, który
uzasadnia odpowiedzialność zobowiązanego za skutek końcowy (podobnie wyroki z
dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 826/00, LEX nr 74400 oraz z dnia 24 maja 2005 r., V
CK 654/04, LEX nr 180831). Z nowych orzeczeń można wskazać wyrok z dnia 28
lutego 2006 r., III CSK 135/05 (LEX nr 201033), według którego w granicach normalnego, zwykłego przebiegu zdarzeń odpowiedzialność za szkodę może powodować
nie tylko przyczyna bezpośrednio ją wywołująca, lecz także dalsza, pośrednia, chyba
że jej następstwa pozostają w tak luźnym związku przyczynowym, iż ich uwzględnienie wykraczałoby poza normalną prawidłowość zjawisk, ocenianą według kryteriów
doświadczenia życiowego i aktualnego stanu wiedzy.
Nie jest też konieczne, aby zdarzenie wywołujące szkodę (na przykład niewykonanie zobowiązania) było jej wyłączną przyczyną. Mogą więc występować inne
przyczyny (współprzyczyny) szkody (por. orzeczenie z dnia 21 czerwca 1960 r., 1 CR
592/59, OSN 1962 nr III, poz. 84 oraz wyrok z dnia 13 sierpnia 1963 r., I PR 342/63,
OSNCP 1964 nr 4, poz. 83).
8. Przeważa pogląd, że koncepcja „przewidywalnego związku przyczynowego”, zarówno w jej ujęciu subiektywnym (z punktu widzenia sprawcy lub poszkodowanego), jak i zobiektywizowanym (z punktu widzenia przeciętnego obserwatora),
jest nietrafna. Dominuje zapatrywanie obiektywne, zgodnie z którym oceny normalności związku przyczynowego dokonuje sąd, biorąc pod uwagę stan wiedzy i doświadczenia życiowego w chwili zakończenia procesu - art. 316 § 1 k.p.c. W orzecznictwie jednoznacznie odrzuca się konieczność przewidywalności skutku w ujęciu
subiektywnym, zwłaszcza przez odpowiedzialnego. W orzeczeniu z dnia 10 grudnia
1952 r., C 584/52 (PiP 1953 nr 8, s. 366) Sąd Najwyższy stwierdził, że przy ocenie,
czy istnieje normalny związek przyczynowy pomiędzy dwoma faktami obojętna jest
kwestia, czy skutek można było przewidzieć. Możność przewidywania skutku jest
jedynie elementem winy. Z nowszych orzeczeń w tym zakresie należy wskazać wyrok z dnia 12 lutego 1998 r., I CKU 111/97 (Prokuratura i Prawo 1998 nr 9-dodatek,
poz. 26), zgodnie z którym dla oceny istnienia normalnego związku przyczynowego
nie ma znaczenia, czy dane zdarzenie może być przez sprawcę przewidziane, gdyż
przewidywalność jest kategorią winy, a nie związku przyczynowego, który jest okolicznością obiektywną oraz wyrok z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03 (LEX nr
174131) stwierdzający, że ocena, czy następstwo jest normalne, czy anormalne nie
jest zależna od tego, czy odpowiedzialny za szkodę przewidywał je albo mógł lub
powinien je był przewidzieć; jest to bowiem kwestia subiektywna, mogąca mieć znaczenie tylko z punktu widzenia winy, a nie związku przyczynowego.
Co do przewidywalności skutku w ujęciu obiektywnym stanowisko Sądu Najwyższego nie jest już tak konsekwentne. W wyroku z dnia 8 sierpnia 1968 r., I CR
288/68 (LexPolonica nr 319144) Sąd Najwyższy uznał, że normalne następstwa działania lub zaniechania, do których w myśl art. 361 § 1 k.c. ogranicza się odpowiedzialność zobowiązanego do wynagrodzenia szkody, oceniać należy nie według abstrakcyjnego kryterium ważności ich przewidywania „na podstawie rozsądnego doświadczenia życiowego”, lecz w świetle konkretnie ustalonych obiektywnych okoliczności
danego stanu faktycznego. Z innych orzeczeń wynika, że Sąd Najwyższy dopuszcza
ocenę „normalności” następstw przez pryzmat ich przewidywalności w znaczeniu
obiektywnym. Przykładowo w wyroku z dnia 18 września 1964 r., II PR 507/64
(OSNCP 1965 nr 7-8, poz. 125) Sąd Najwyższy uznał, że art. 157 § 1 k.z. nie wprowadza związku przyczynowego „w rozumieniu prawnym” odmiennego od związku
istniejącego w rzeczywistości. Przepis ten zwalnia od odpowiedzialności - chociaż
szkoda pozostaje w związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które w zasadzie
sprawca (lub inna określona osoba) odpowiada - jeżeli w konkretnej sytuacji następstwa zdarzenia były w świetle doświadczenia tak mało prawdopodobne, że można
ich nie brać w rachubę i nie liczyć się z nimi przy podejmowaniu działań lub zaniechań (por. też wyrok z dnia 17 grudnia 1974 r., I CR 742/74, OSPiKA 1976 nr 5, poz.
95 z glosą M. Nesterowicza). Z nowych orzeczeń prezentujących taki punkt widzenia
można wskazać wyrok z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 28/00 (LexPolonica nr
399170), według którego, odnosząc pojęcie normalnych następstw do ustalonego
stanu faktycznego i czynności z góry zaplanowanych oraz podejmowanych przez
skarżącego nie można pominąć następstw, których powód mógł się spodziewać i z
którymi na podstawie ogólnego doświadczenia życiowego i zwykłego przewidywania
mógł się liczyć. Miarodajnym odniesieniem będzie nie pogląd subiektywny skarżącego, lecz punkt widzenia i wzorzec postępowania człowieka uczciwego, rozsądnego
i przezornego.
9. Istnienia związku przyczynowego nigdy nie ocenia się ex ante według chwili
zdarzenia powodującego szkodę, zwłaszcza w aspekcie, czy sprawca szkody (odpowiedzialny) mógł lub powinien przewidzieć jej wyrządzenie. Przy określaniu związku
przyczynowego należy brać pod uwagę przede wszystkim zdarzenia, które realnie
nastąpiły do chwili określania obowiązku naprawienia szkody (ocena ex post). Przy
ustalaniu odpowiedzialności za zaniechanie oraz gdy chodzi o utracone przez poszkodowanego korzyści, czy też jego zwiększone wydatki, uwzględnia się też
zdarzenia hipotetyczne, a więc takie, które przypuszczalnie mogły nastąpić. Dla takiej
oceny istotne znaczenie ma zachowanie się poszkodowanego przed oraz po nastąpieniu zdarzenia szkodzącego. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 listopada 2007 r., IV CSK 281/07 (Gazeta Prawna 2007 nr 230, s. 8), przy badaniu
lucrum cessans należy uwzględnić tylko takie ujemne następstwa w majątku poszkodowanego, które oceniając tę kwestię rozsądnie w świetle doświadczenia życiowego
w okolicznościach sprawy dały się przewidzieć, że powiększyłyby majątek poszkodowanego. W tym celu istotne znaczenie ma zbadanie zachowania się poszkodowanego zarówno przed jak i po nastąpieniu zdarzenia wyrządzającego szkodę (w sprawie chodziło o odszkodowanie z tytułu utraconych korzyści z działalności hotelarskiej, pozostających w związku przyczynowym z przewlekłością postępowania o wydanie pozwolenia na remont pensjonatu). Bardzo wyraźnie pogląd w tym zakresie
przedstawił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2002 r., I CKN 1215/00
(OSP 2004 nr 1, poz. 3 z glosą A. Jaroszyńskiego; OSP 2004 nr 7-8. poz. 99 z glosą
L. Boska; OSP 2004 nr 11, poz. 139 z glosą A. Kocha). W sprawie tej żądanie dotyczyło odszkodowania z tytułu nieważnej decyzji administracyjnej wydanej w 1969 r.
Sąd Najwyższy rozważał, czy istnienie związku przyczynowego należy oceniać wyłącznie z punktu ówczesnych realiów, a więc ex ante, czy też uwzględniać również
oceny dzisiejsze (ex post). Sąd Najwyższy jednoznacznie opowiedział się za drugim
rozwiązaniem, przyjętym również w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z
dnia 9 listopada 1998 r., OPK 4/98 (ONSA 1999 nr 1, poz. 13) oraz w uzasadnieniu
uchwały Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 czerwca 1996 r., W 19/95 (OTK 1996
nr 3, poz. 25).
10. W literaturze zdecydowanie przeważa pogląd, że nie jest możliwe utożsamianie normalnych następstw zdarzenia wyrządzającego szkodę z następstwami
typowymi, czyli charakterystycznymi skutkami zdarzenia szkodzącego. Krytykuje się
w szczególności orzeczenia Sądu Najwyższego, w których dokonuje się takiego utożsamienia. Podnosi się w szczególności, że zapatrywanie takie wywołuje zastrzeżenia, gdyż nadmiernie ogranicza zakres konsekwencji, za które odpowiada dłużnik, a
„konsekwentne stosowanie wymagania typowości następstw oznaczałoby przekreślenie indemnizacji, zwłaszcza tej postaci uszczerbku, która polega na utracie korzyści możliwych do osiągnięcia stosownie do poczynionych przygotowań i zarządzeń, z
czym niepodobna się zgodzić” (M. Kaliński: O normalności powiązań kauzalnych,
Przegląd Sądowy 2007 nr 11-12, s. 25).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego rzeczywiście można doszukać się w tym
zakresie pewnych niekonsekwencji. W części orzeczeń wypowiadany jest pogląd, że
szkoda jako skutek określonego zdarzenia nie musi być następstwem typowym, w
znaczeniu następstw koniecznych, występujących często, zazwyczaj. W szczególności w wyroku z dnia 15 stycznia 1970 r., I CR 522/69 (LexPolonica nr 319335) Sąd
Najwyższy uznał, że normalny związek przyczynowy bynajmniej nie oznacza, że pewien skutek musi być koniecznym następstwem pewnego zdarzenia. Normalny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. polega na tym, że pewne następstwa
działania lub zaniechania są adekwatne dla takiego działania, czy zaniechania, bez
względu na to, że inne następstwa zdarzają się częściej. Jeżeli więc częściej przy
rzucie granatem nie następuje złamanie ręki, to dlatego nie można przyjąć, aby zaistnienie takiego złamania nie było normalnym następstwem, jeżeli tego rodzaju wypadki również występują. W wyroku z dnia 12 listopada 1970 r., I CR 468/70
(LexPolonica nr 296544) stwierdzono natomiast, że art. 361 § 1 k.c. nie może być
rozumiany w tak ograniczający sposób, że wyłącza uznanie za normalne takich następstw działania, wyrządzającego szkodę, które mogą wystąpić tylko u pewnej nieokreślonej grupy osób, a nie u wszystkich ludzi. Dla ustalenia istnienia normalnego
związku przyczynowego wystarczy ustalenie, że konkretny skutek danego działania
lub zaniechania nie jest zjawiskiem tak odosobnionym i tak wyjątkowym, iż nie mieści
się w granicach zwykłego powiązania między przyczyną i skutkiem. Jeżeli natomiast
konkretne następstwa działania (zaniechania), mogą być typowe dla większej, bliżej
nieokreślonej liczby osób, trzeba przyjąć, że w tej grupie następstwa takie pozostają
w normalnym związku przyczynowym z działaniem (zaniechaniem) stanowiącym
przyczynę tych następstw. Podobnie w wyroku z dnia 27 kwietnia 1973 r., Rw 357/73
(OSNKW 1973 nr 11, poz. 149) Sąd Najwyższy przyjął, że zobowiązany do odszkodowania ponosi - zgodnie z treścią art. 361 § 1 k.c. - odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Za normalne
następstwa określonego zdarzenia, z którego wynikła szkoda, należy uważać takie
skutki, które tego rodzaju zdarzenie w ogóle zdolne jest wywołać i w zwyczajnym
biegu rzeczy z reguły je wywołuje. Nie wyłącza normalności określonego następstwa
okoliczność, że czasem takie następstwo, mimo identycznych warunków zdarzenia
sprawczego, nie następuje albo następstwo takie jest statystycznie rzadkie. Natomiast za anormalne następstwo w ujęciu przepisu art. 361 § 1 k.c. uznać należy taki
stan, który zaistniał w wyniku nadzwyczajnego zbiegu okoliczności i którego przeważnie nikt nie bierze w rachubę. O tym, czy dane następstwo jest normalne, czy też
anormalne, decyduje ocena oparta na okolicznościach obiektywnych i dokonana przy
zużytkowaniu zasad doświadczenia życiowego.
Całkowicie wyjątkowo w tym zakresie oceniany był związek przyczynowy przy
odpowiedzialności na podstawie dawnego art. 419 k.c. (odpowiedzialność Skarbu
Państwa na zasadzie słuszności). W wyroku z dnia 11 lutego 2004 r., I CK 222/03
(LEX nr 175945) Sąd Najwyższy uznał, że w okolicznościach konkretnych spraw wymóg istnienia normalnego związku przyczynowego pomiędzy działaniem (nawet całkowicie legalnym) funkcjonariusza a szkodą może być w imię zasad słuszności interpretowany z większą swobodą. W każdym jednak wypadku zachowana powinna być
łączność przyczynowo-skutkowa pomiędzy zdarzeniem, powodującym szkodę a
szkodą (por. też wyroki z dnia 20 sierpnia 1968 r., II CR 310/68, OSNCP 1969 nr 2,
poz. 38; OSP 1969 nr 3, poz. 67 z glosą M. Sośniaka; z dnia 11 września 1968 r., II
CR 325/68, LexPolonica nr 322772 oraz z dnia 5 września 1969 r., II CZ 223/69, LexPolonica nr 319638). W tych orzeczeniach adekwatny związek przyczynowy sprowadzany jest do zwykłego związku przyczynowego (ustalenia, że bez zdarzenia szkoda
nie mogłaby powstać).
W wielu orzeczeniach Sąd Najwyższy przypisuje jednak znaczenie istnieniu
cechy typowości następstw jako przesłanki adekwatnego związku przyczynowego. W
tym zakresie można wskazać w szczególności na orzeczenia dotyczące wypadków
przy pracy (linia orzecznictwa zapoczątkowana uchwałą składu siedmiu sędziów z
dnia 11 lutego 1963 r., III PO 15/62, OSNCP 1963 nr 10, poz. 215; OSPiKA 1964 nr
2, poz. 23 z glosą W. Dżułyńskiego i glosą J. Pasternaka, według której perforacja
żołądka wywołana nadmiernym w okolicznościach danego wypadku wysiłkiem pracownika stanowi wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy wypadkowej; por. też
uchwałę z dnia 9 kwietnia 1968 r., III UZP 1/68, OSPiKA 1969 nr 3, poz. 57 z glosą T.
Swinarskiego). W wyroku z dnia 19 września 1972 r., II PR 256/72 (LexPolonica nr
322385) Sąd Najwyższy uznał, że zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwo swego działania lub zaniechania. Doświadczenie życiowe wskazuje, że normalnym następstwem
bezpodstawnego rozwiązania stosunku pracy nie są schorzenia psychoorganiczne
człowieka zwolnionego z pracy. Gdyby jednak w indywidualnym wypadku było istotnie inaczej, to powstałe schorzenie byłoby następstwem nietypowym, anormalnym,
za które zobowiązany do odszkodowania w świetle powołanych przepisów nie ponosi
odpowiedzialności. Podobnie w uchwale z dnia 6 maja 1976 r., III PZP 2/76 (OSNCP
1976 nr 11, poz. 239; NP 1978 nr 1, s. 154 z glosą J. Mazurka) stwierdzono, że wręczenie pracownikowi pisma zawierającego oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o
pracę nie stanowi nagłego zdarzenia wywołanego przyczyną zewnętrzną w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej. Wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę jest
czynnością prawną, mieszczącą się w granicach uprawnień zakładu pracy. Jest to
też zdarzenie, które nie wywołuje zawału serca u pracownika, którego organizm normalnie reaguje na tego rodzaju zewnętrzne działanie. Jeżeli więc dochodzi do zawału serca pracownika na skutek nienormalnej reakcji jego organizmu na dokonane
mu wypowiedzenie umowy o pracę, to w zespole przyczyn, wywołujących ten stan,
ten sam fakt wypowiedzenia umowy był przyczyną nieistotną (por. też wyroki z dnia
22 czerwca 1977 r., III PRN 12/77, OSNCP 1977 nr 12, poz. 248 z dnia 7 października 1986 r., II URN 166/86 (OSNCP 1988 nr 2-3, poz. 37; PiZS 1988 nr 7, s. 63 z
glosą J. Cholewińskiej-Trzcianki). Z nowszych orzeczeń w tym przedmiocie można
wskazać wyrok z dnia 14 lutego 1996 r., II PRN 2/96 (OSNAPiUS 1996 nr 17, poz.
252), według którego praca dyrektora jest z istoty swej związana z dużą odpowiedzialnością a występujące w jej toku stresy nie mogą być uznane za nietypowe warunki pracy w rozumieniu przyczyny zewnętrznej zdarzenia.
W wielu orzeczeniach Sąd Najwyższy określa normalne następstwa zdarzenia
jako typowe (używa tych słów zamiennie). W wyroku z dnia 12 lutego 1998 r., I CKU
111/97 (Prokuratura i Prawo 1998 nr 9-dodatek, poz. 26) stwierdzono, że związek
przyczynowy zachodzi tylko wtedy, gdy zależność między badanym zdarzeniem a
szkodą odpowiada kryterium „normalności następstw”. Chodzi więc o powiązania
normalne, czyli typowe bądź oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy, nie będące
rezultatem zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności. W tym przedmiocie należy
wyróżnić orzeczenia dotyczące skutków podwyższenia cen. W wyroku z dnia 16
czerwca 1976 r., II CR 174/76 (OSNCP 1977 nr 4, poz. 72) Sąd Najwyższy przyjął,
że szkoda spowodowana podwyższeniem cen materiałów budowlanych nie należy
do normalnych następstw zwłoki w budowie domu (art. 361 § 1 k.c.). Od poglądu
tego wkrótce odstąpił (wyrok z dnia 9 sierpnia 1983 r., IV CR 237/83, OSNCP 1984
nr 4, poz. 57), ale w dalszym ciągu wypowiadał pogląd, że między zdarzeniem (w
postaci zwłoki w wydaniu decyzji w sprawie sprzedaży lokalu mieszkalnego) a
szkodą (wzrostem ceny lokalu) musi istnieć „normalny, inaczej, typowy związek przyczynowy” (uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 28 września 1990 r.,
III CZP 33/90, OSNCP 1991 nr 1, poz. 3). Ostatnio problem ten był rozważany w wyroku z dnia 12 grudnia 2002 r., II CKN 1018/00 (LexPolonica nr 377423), w którym
przyjęto, że normalnym następstwem śmierci męża powódki w wypadku komunikacyjnym jest szkoda równa wartości jego pracy, którą świadczyłby przy prowadzonej
budowie domu, gdyby nie śmierć. Nie jest normalnym następstwem szkoda spowodowana podwyżką cen materiałów budowlanych między datą wypadku a kontynuowaniem budowy po wypadku. W uzasadnieniu tego wyroku wywiedziono, że normalny związek przyczynowy między szkodą a zdarzeniem, które ją spowodowało
zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy szkoda jest typowym następstwem danego zdarzenia. Nie wyłącza
normalności następstwa zdarzenia okoliczność, że mimo identycznych jego warunków następstwo, takie nie występuje albo jest statystycznie rzadkie. Natomiast anormalne, w rozumieniu powołanego przepisu są następstwa czynu zbyt odległe albo
spowodowane włączeniem się jeszcze nadzwyczajnego zbiegu okoliczności.
Z innych orzeczeń, w których identyfikuje się następstwo normalne z typowym
można powołać wyrok z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 28/00 (LexPolonica nr
399170), według którego normalny związek przyczynowy - w rozumieniu art. 361 § 1
k.c. - między określonym zdarzeniem a szkodą zachodzi wówczas, gdy w danym
układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez szczególnego
zbiegu okoliczności, szkoda jest normalnym następstwem tego rodzaju zdarzeń; wy-
rok z dnia 18 maja 2000 r., III CKN 810/98 (LexPolonica nr 388281), w którym wyrażono pogląd, że nie mieści się w płaszczyźnie adekwatnego związku przyczynowego
skutek, który wprawdzie daje się łączyć z określonym zdarzeniem początkowym w
sensie oddziaływania sprawczego ale jest następstwem nietypowym, tj. niewystępującym w kolejności zdarzeń, która charakterystyczna jest dla określonej przyczyny i
przez to niedającym się uwzględnić w ewentualnych przewidywaniach, a zarazem
zależny jest w istocie od innych zdarzeń, które w zbiegu z przyczyną wyjściową jawią
się jako przypadkowy zbieg okoliczności oraz wyrok z dnia 7 czerwca 2001 r., III CKN
1536/00 (LexPolonica nr 384660) przedstawiający pogląd, że w adekwatnym związku
przyczynowym chodzi o powiązania obiektywne, normalne, typowe, oczekiwane w
zwykłej kolejności rzeczy (por. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2004 r.,
IV CK 395/03, LEX nr 182102; z dnia 30 czerwca 2004 r., IV CK 521/03, LexPolonica
nr 1455443; z dnia 8 grudnia 2005 r., III CK 298/05, LEX nr 172174 oraz z dnia 26
stycznia 2006 r., II CK 372/05, LEX nr 172186, LexPolonica nr 1839964, a także wyroki SA w Poznaniu z dnia 22 września 2005 r., I ACa 197/05, OSA 2007 nr 3, s. 88 z
glosą M. Niedośpiała i w Katowicach z dnia 25 maja 2006 r., I ACa 1229/05, LEX nr
217193). Szczególne znaczenie „typowości” następstwa, dla uznania istnienia normalnego (adekwatnego) związku przyczynowego, Sąd Najwyższy przypisał w wyroku
z dnia 7 czerwca 2002 r., IV CKN 1141/00 (Przegląd Prawa Handlowego 2004 nr 12,
s. 54 z glosą J. Jastrzębskiego). Według jego tezy, utrata możliwych do uzyskania
odsetek z tytułu przetrzymywania dolarów USA na terminowych rachunkach nie jest
typowym, zwykłym następstwem uiszczenia kwoty pobranej z rachunku przez właściciela w celu wpłacenia jej na określony cel. Z uzasadnieniu tego wyroku wynika jednak, że rozstrzygnięcie jest przede wszystkim efektem ustalenia faktycznego o małym prawdopodobieństwie utrzymania lokaty terminowej, a dopiero w drugiej kolejności wynikiem przyjęcia wytezowanego poglądu.
Należy uznać, że typowość następstwa jest cechą adekwatnego związku przyczynowego, jeżeli rozumieć ją jako równoważnik normalności następstwa, a ściślej
wykluczenie sytuacji, gdy szkoda jest „rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego
zbiegu okoliczności”. Nie jest natomiast cechą adekwatnego związku przyczynowego
typowość następstwa rozumiana jako konieczność jego wystąpienia, czy nawet jako
jego wystąpienie z reguły (zwykle, statystycznie często). Taka wykładnia przeważa w
najnowszym orzecznictwie. W wyroku z dnia 2 marca 2006 r., I CSK 45/05 (LexPolonica nr 1352055) czytamy, że czym innym jest zdarzenie sprawcze, a czym innym
jego skutki w postaci rozstroju zdrowia. Te ostatnie zwykle pojawiają się po pewnym
czasie, mogą być typowe i dające się przewidzieć ale także nietypowe, czy wręcz
wyjątkowe, mogą być też różne i to w sposób dający się wyodrębnić co do rodzaju i
czasu powstania przez co można mówić o kilku skutkach i szkodach różnych. W wyroku z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03 (LexPolonica nr 1611033) stwierdzono,
iż jest rzeczą obojętną, czy skutek nastąpił bezpośrednio ze zdarzenia, które go wywołało, czy też dopiero za pośrednictwem innych zdarzeń. Związek przyczynowy
może występować zatem jako normalny również w sytuacji, gdy pewne zdarzenie
stworzyło warunki powstania innych zdarzeń, z których dopiero ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody. Czy następstwo jest normalne lub anormalne, decyduje
ocena oparta na okolicznościach obiektywnych przy pomocy zasad doświadczenia
życiowego i w razie potrzeby wiadomości specjalistycznych. Nie wyłącza normalności fakt, że czasem następstwo mimo identycznych warunków zdarzenia nie następuje; tak samo fakt, że następstwo jest statystycznie rzadkim przypadkiem. Natomiast anormalne jest następstwo, gdy do niego doszło tylko wskutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nikt nie bierze w rachubę. Dla istnienia
normalnego związku przyczynowego wystarcza więc ustalenie, że konkretny skutek
danego działania lub zaniechania nie jest zjawiskiem tak odosobnionym i tak wyjątkowym, iż nie mieści się w granicach zwykłego powiązania między przyczyną i skutkiem (podobnie wyrok z dnia 28 lutego 2006 r., III CSK 135/05, LEX nr 201033 oraz
wyrok z dnia 19 marca 2008 r., V CSK 491/07, LEX nr 385589).
11. W ostatnim okresie problematyki odszkodowania i związku przyczynowego
dotyczy wiele orzeczeń związanych z odpowiedzialnością za szkodę spowodowaną
wydaniem decyzji administracyjnej, co do której stwierdzono nieważność lub przesłanki nieważności (niektóre powołane już powyżej). Orzeczenia te nie dotyczą
wprawdzie szkody polegającej na utracie korzyści, ale jest to wynikiem specyficznej
regulacji art. 160 k.p.a., który przewidywał odszkodowanie tylko w granicach „rzeczywistej szkody”. Przepis ten został uchylony na mocy art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 17
czerwca 2004 r. o zmianach ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw
(Dz.U. Nr 162, poz. 1692) z dniem 1 września 2004 r. Po jego uchyleniu zasady dochodzenia roszczeń odszkodowawczych są określone w Kodeksie cywilnym, a dla
dochodzenia roszczeń związanych ze stwierdzeniem nieważności decyzji podstawowe znaczenie mają art. 417 § 1 i § 2 i 4171 § 2 k.c. Uchylony art. 160 k.p.a. ma
jednak dalej zastosowanie do zdarzeń i stanów prawnych powstałych przed dniem 1
września 2004 r. (art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r.). Uchylenie art. 160 k.p.a.
nastąpiło w związku (częściowo wskutek) wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia
23 września 2003 r., K 20/02 (Dz.U. 2003 Nr 170, poz. 1660; OTK 2003-A nr 7, poz.
76; Przegląd Podatkowy 2004 nr 1, s. 47 z glosą A. Pawlaka; Monitor Podatkowy
2004 nr 2, s. 48 z glosą B. Wierzbowskiego), ale przyjmuje się, że od dnia 17 października 1997 r. uregulowanie przewidziane w art. 160 § 1 k.p.a. odnosi się nie tylko
do szkody rzeczywistej ale także szkody w postaci lucrum cessans, która powstała
po wejściu w życie Konstytucji RP (wyrok z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 477/07, niepublikowany).
W tej grupie orzeczeń należy zwrócić uwagę na: a) wyrok z dnia 16 kwietnia
2002 r., V CKN 960/00 (OSNC 2003 nr 5, poz. 63), według którego szkoda w rozumieniu art. 160 § 1 k.p.a. może wynikać ze spadku wartości pieniądza, powstałego
po pobraniu należności celnej w okresie między wydaniem przez urząd celny decyzji
odmawiającej zwrotu tej należności a chwilą jej zwrotu, dokonanego w następstwie
stwierdzenia nieważności decyzji, przy czym Sąd Najwyższy wywiódł rozstrzygnięcie
(między innymi) z uznania, że szkoda może polegać na nieotrzymaniu należnych
odsetek (utracie korzyści), ale także utracie rzeczywistej wartości środków pieniężnych (przetrzymanej kwoty), mierzonej wysokością odsetek oraz b) wyrok z dnia 27
listopada 2002 r., I CKN 1215/00 (OSP 2004 nr 1, poz. 3 z glosą A. Jaroszyńskiego;
OSP 2004 nr 7-8. poz. 99 z glosą L. Boska; OSP 2004 nr 11, poz. 139 z glosą A. Kocha), według którego normalny związek przyczynowy - w rozumieniu art. 361 § 1 k.c.
- między określonym zdarzeniem a szkodą zachodzi wówczas, gdy w danym układzie stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez zaistnienia szczególnych okoliczności, szkoda jest normalnym następstwem tego rodzaju zdarzeń, a
między decyzją administracyjną odmawiającą przyznania dotychczasowemu właścicielowi nieruchomości zabudowanej prawa własności czasowej (wieczystego użytkowania) do gruntu a sprzedażą przez Skarb Państwa najemcom zajmowanych przez
nich w budynku lokali zachodzi związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c.
(po części podobnej problematyki dotyczą także wcześniejszy wyrok z dnia 10 stycznia 2001 r., I CKN 117/00, Palestra 2001 nr 5-6, s. 203 oraz uchwała z dnia 8 listopada 2002 r., III CZP 73/02, OSNC 2003 nr 10, poz. 131; OSP 2003 nr 9, poz. 114 z
glosą L. Boska; Monitor Prawniczy 2004 nr 13, s. 617 z glosą T. Mróz).
Szerszego omówienia wymaga uchwała z dnia 21 marca 2003 r., III CZP 6/03
(OSNC 2004 nr 1, poz. 4; por. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2006 r., I
CSK 90/05, OSNC 2006 nr 11, poz. 193 i z dnia 6 marca 2008 r., I CSK 432/07, niepublikowany oraz wyrok SA w Poznaniu z dnia 13 lipca 2006 r., I ACa 216/06, LEX nr
278395). Przede wszystkim dlatego, że jest to jedna z nielicznych abstrakcyjnych
wypowiedzi Sądu Najwyższego co do rozumienia związku przyczynowego. Nadto,
dotyczy ona sytuacji zbliżonej do występującej w rozpatrywanym zagadnieniu prawnym, a mianowicie odszkodowania za utratę w przeszłości prawa majątkowego. Według tej uchwały, uszczerbek majątkowy wynikły z niezaspokojenia uprawnienia do
przyznania prawa wieczystej dzierżawy lub prawa zabudowy (własności czasowej,
użytkowania wieczystego) gruntu objętego działaniem dekretu z dnia 26 października
1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz.U. Nr 50
poz. 279), na skutek rażąco naruszającej prawo odmowy uwzględnienia wniosku złożonego na podstawie art. 7 tego dekretu, stanowi stratę w rozumieniu art. 361 § 2
k.c. i zarazem szkodę rzeczywistą w znaczeniu art. 160 § 1 k.p.a. O tym, w jakim zakresie szkoda jest normalnym następstwem niezaspokojenia wspomnianego uprawnienia, rozstrzyga ocena całokształtu okoliczności sprawy, mających znaczenie w
świetle uregulowania zawartego w art. 361 § 1 k.c. W uzasadnieniu tej uchwały czytamy między innymi, że do strat wierzyciela w znaczeniu art. 361 § 2 k.c. zalicza się
uszczerbek wyrażający się niespełnieniem przez dłużnika należnego wierzycielowi
świadczenia. O wysokości występującej w tym wypadku straty decyduje wartość należnego wierzycielowi świadczenia wyznaczona przez wartość przedmiotu świadczenia, np. obliczona zgodnie z art. 363 § 2 k.c. wartość rzeczy, która miała być wydana
wierzycielowi. Niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez gminę lub Państwo
swego obowiązku, naruszające uprawnienie byłego właściciela domagania się ustanowienia prawa wieczystej dzierżawy (prawa zabudowy) lub własności czasowej albo
prawa użytkowania wieczystego i pozbawiające go wartości lub obniżające jego wartość, musi być uznane za powodujące straty w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. Punktem
wyjścia przy badaniu istnienia normalnego związku przyczynowego musi być ustalenie, czy fakt wskazany jako przyczyna szkody stanowi conditio sine qua non jej wystąpienia. Powstaje w związku z tym pytanie, czy szkoda nastąpiłaby także wtedy,
gdyby zapadła decyzja zgodna z prawem. Odpowiedź pozytywna, wyklucza powiązanie typu conditio sine qua non i tym samym potrzebę dalszych badań co do istnienia
związku przyczynowego wymaganego przez art. 361 § 1 k.c. W razie stwierdzenia
istnienia powiązania typu conditio sine qua non, o tym, czy przebieg badanego łańcucha zdarzeń jest normalny, decyduje wiedza dostępna o tych zdarzeniach w chwili
orzekania przez sąd i zobiektywizowane kryteria wynikające z doświadczenia życiowego oraz zdobyczy nauki. Za normalne następstwo danego zdarzenia uważa się
taki skutek, który zazwyczaj, w zwykłym porządku rzeczy jest konsekwencją tego
zdarzenia. Jako czynnik osłabiający szansę uznania dwóch zdarzeń za pozostające
w normalnym związku przyczynowym uznaje się dzielący je duży przedział czasu. W
sytuacjach granicznych rozstrzygające znaczenie przypada ze względu na niedookreśloność zwrotu „normalne następstwa” poczuciu prawnemu sędziego. Podkreśla
się, że celem przedstawionego ujęcia koncepcji przyczynowości adekwatnej jest wyznaczenie odpowiadającej słuszności granicy między tymi skutkami, które można
przypisać pozwanemu o naprawienie szkody, a tymi, których przypisać mu nie
można.
12. Według art. 361 § 2 k.c., szkoda polega albo na stracie, którą poniósł poszkodowany (damnum emergens), albo pozbawieniu go korzyści, które mógłby uzyskać, gdyby mu szkody nie wyrządzono (lucrum cessans). Rozróżnienie to nie jest
bynajmniej jednoznaczne, gdyż może być tak, że ten sam skutek będzie różnie kwalifikowany. Utrata korzyści polega na niepowiększeniu się czynnych pozycji majątku
poszkodowanego, które pojawiłyby się w tym majątku, gdyby nie zdarzenie wyrządzające szkodę. Szkoda związana z utraconymi korzyściami ma zawsze charakter
hipotetyczny i z reguły występuje obok rzeczywiście poniesionej straty. Postacie
szkody polegającej na utraconych korzyściach są bardzo zróżnicowane, a chociaż
ich ustalenie jest hipotetyczne, to jednak szkoda taka musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, aby uzasadniała ona w świetle
doświadczenia życiowego przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła.
W praktyce szkoda polegająca na utracie korzyści, które poszkodowany
mógłby osiągnąć, występuje w postaci utraty różnego rodzaju dochodów (zysku,
marży, czynszu). Ustalone w orzecznictwie zasady dochodzenia tego rodzaju szkody
najlepiej przedstawić na konkretnych przykładach, gdyż zawsze jest podkreślane, że
istnienie takiej szkody i jej związek przyczynowy ze zdarzeniem sprawczym należy
oceniać w konkretnych (z reguły ustalonych w procesie sądowym) okolicznościach.
Różnie natomiast określany jest stopień prawdopodobieństwa wystąpienia takiej
szkody. Można w tym zakresie wskazać na: a) wyrok z dnia 3 lutego 1971 r., III CRN
451/70 (NP 1972 nr 1, s. 128), według którego jeżeli powód wskutek rozstroju zdrowia wynikłego z wypadku utracił możliwość uzyskania dochodu płynącego z wynagrodzenia za napisanie proponowanych mu prac, nieuzasadniony jest pogląd, iż o
szkodzie można by mówić dopiero wtedy, gdyby powód zawarł już umowy wydawnicze, a następnie nie mógł ich wykonać ze względu na stan zdrowia wywołany wypadkiem; przepis art. 361 § 2 nie daje podstawy do przyjęcia takiego poglądu, w myśl
bowiem tego przepisu wystarczy, by powód udowodnił, że miał realną możliwość
osiągnięcia określonej korzyści, której jednak nie osiągnął ze względu na następstwa
wypadku; podobnie wyrok z dnia 1 lutego 2006 r., V CSK 86/05 (OSP 2007 nr 2, poz.
13 z glosą K. Zagrobelnego) stwierdzający, że normalnym następstwem zdarzenia
sprawczego uzasadniającym odpowiedzialność odszkodowawczą może być również
utrata szansy uzyskania wynagrodzenia przewidzianego w umowie; b) wyrok z dnia 3
października 1979 r., II CR 304/79 (OSNCP 1980 nr 9, poz. 164; PiP 1981 nr 11-12,
s. 142 z glosą A. Szpunara), przyjmujący, że ustalenie szkody w postaci utraconych
korzyści ma wprawdzie charakter hipotetyczny, ale szkoda taka musi być przez
osobę poszkodowaną wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że uzasadnia
ono w świetle doświadczenia życiowego przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście
nastąpiła; rezygnacja przez osobę dochodzącą odszkodowania z dalszej działalności
gospodarczej, w zakresie której szkoda - według twierdzenia tej osoby - powstała, już
przy pierwszych wyłaniających się trudnościach, wskazuje z reguły na to, że osoba ta
nie osiągnęłaby korzyści, na jaką się powołuje; c) wyrok z dnia 9 grudnia 1998 r., II
CKN 79/98 (OSP 1999 nr 5, poz. 92 z glosą A. Szpunara), zgodnie z którym brak
podstaw do uznania, że podawca czeku zagubionego przez bank podejmujący się
inkasa poniósł szkodę w wysokości sumy czekowej, jeżeli nie wykazano, że banktrasat dysponował funduszem na rachunku wystawcy, wystarczającym do zapłaty; d)
wyrok z dnia 28 stycznia 1999 r., III CKN 133/98 (LexPolonica nr 1825417) z tezą, że
art. 361 § 2 k.c. wymienia składniki szkody i wymaga wykazania z wysokim prawdopodobieństwem zaistnienia szkody rzeczywistej (chodziło o zysk, którego nie osiągnięto w związku z opóźnieniem produkcji pasz wskutek nieoddania w terminie budowy); e) wyrok z dnia 21 czerwca 2001 r., IV CKN 382/00 (Glosa 2003 nr 4, s. 50;
Monitor Prawniczy 2003 nr 1, s. 33), według którego w razie dochodzenia naprawienia szkody w postaci utraconych korzyści, utrata korzyści musi być przez żądającego
odszkodowania wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, że praktycznie w
świetle doświadczenia życiowego można przyjąć, że utrata korzyści rzeczywiście
miała miejsce (w sprawie chodziło o utratę dochodów ze względu na wyłączenie z
eksploatacji samochodu); f) wyrok z dnia 11 października 2001 r., II CKN 578/99
(OSNC 2002 nr 6, poz. 83; OSP 2002 nr 6, poz. 83 z glosą A. Kępińskiego; Przegląd
Sądowy 2003 nr 2, s. 89 z glosą J. Piś-Barganowskiej; Przegląd Prawa Handlowego
2003 nr 4, s. 131 z glosą J. Jastrzębskiego; Przegląd Sądowy 2003 nr 7-8, s. 168 z
glosą A. Kołodziej; Przegląd Prawa Handlowego 2003 nr 6, s. 52 z glosą Ł. Żelechowskiego), w którym stwierdzono, że dopuszczenie się czynu nieuczciwej konkurencji w postaci niedozwolonego naśladownictwa opakowań innego przedsiębiorstwa
i sprzedaż w nich wyrobów własnych (art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r.
o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Dz.U. Nr 47, poz. 211 ze zm.) może uzasadniać odpowiedzialność deliktową także za szkodę w postaci lucrum cessans (konkretnie chodziło o utratę zysku ze sprzedaży towaru, a Sąd Najwyższy uznał, że szkoda
polega na utracie zysku netto; por. też wyrok SA w Warszawie z dnia 29 września
2006 r., I ACa 1237/05, LexPolonica nr 418025); g) wyrok z dnia 18 kwietnia 2002 r.,
II CKN 1216/00 (OSNC 2003 nr 4, poz. 58), w którym Sąd Najwyższy uznał, że niewytoczenie przez klienta oddzielnego procesu o odsetki może być normalnym następstwem zaniechania przez adwokata zgłoszenia żądania zasądzenia odsetek w
procesie o należność główną; w uzasadnieniu tego wyroku przedstawiono wywód, że
jako szkodę należy brać pod uwagę uszczerbek w majątku klienta wynikły z niemożności dochodzenia przedawnionych roszczeń o odsetki; bezpośrednią przyczyną tak
ujmowanej szkody jest niewytoczenie przez klienta oddzielnego procesu o odsetki;
uznanie, że szkoda ta pozostaje z zaniechaniem adwokata w wymaganym przez art.
361 § 1 k.c. związku przyczynowym, jest zatem uzależnione przede wszystkim od
stwierdzenia, iż niewytoczenie przez klienta oddzielnego procesu o odsetki było normalnym następstwem zaniechania adwokata; istnienie normalnego powiązania między wspomnianą szkodą a niewytoczeniem przez klienta oddzielnego procesu o odsetki nie budzi wątpliwości (por. też wyrok SA w Warszawie z dnia 21 lipca 2005 r., I
ACa 39/05, LexPolonica nr 392388); h) wyrok z dnia 30 października 2002 r., V CKN
1322/00 (LEX nr 75279) uznający, że szkodą powoda, pozostającą w adekwatnym
związku przyczynowym z nieterminowym wykonaniem remontu przez pozwanego,
był zysk, który powód mógł osiągnąć, gdyby bar szybkiej obsługi był w tym okresie
uruchomiony; i) wyrok z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 607/03 (LEX nr 194103),
zgodnie z którym szkoda w postaci utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny i do końca nieweryfikowalny, choć musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, aby uzasadniało ono w świetle doświadczenia życiowego przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła (chodziło o
utratę spodziewanych korzyści-czynszu, których powódka nie osiągnęła przez nieob-
jęcie w posiadanie lokalu użytkowego; podobnie wyrok z dnia 4 października 2007 r.,
V CSK 251/07, Gazeta Prawna 2007 nr 200, s. 25); j) wyrok z dnia 14 października
2005 r., III CK 101/05 (LEX nr 187042), uznający, że art. 361 § 2 k.c. w części dotyczącej utraconych korzyści wymaga przyjęcia hipotetycznego przebiegu zdarzeń i
ustalenia wysokiego prawdopodobieństwa utraty korzyści; ustawodawca nie wskazał
bliższych kryteriów budowania tych hipotez, pozostawiając je wiedzy i doświadczeniu
życiowemu składu orzekającego, stosowanym odpowiednio do okoliczności sprawy;
k) wyrok z dnia 29 listopada 2006 r., II CSK 259/06 (LEX nr 233065) przyjmujący, że
ustalenie szkody w postaci utraconych korzyści ma ze swej natury charakter hipotetyczny; dlatego też akcentuje się konieczność wykazania realności tej postaci szkody
z takim prawdopodobieństwem, które uzasadnia przyjęcie wniosku, że utrata korzyści
rzeczywiście nastąpiła (w sprawie na skutek opóźnienia się przez pozwaną z wydaniem nieruchomości powód nie osiągnął dochodów, jakie mógłby uzyskać wynajmując zakupione powierzchnie magazynowe); l) wyrok z dnia 10 kwietnia 2008 r., IV
CSK 5/08 (LEX nr 371827), według którego za normalne następstwo danego zdarzenia uważa się taki skutek, który zazwyczaj, w zwykłym porządku rzeczy jest konsekwencją tego zdarzenia; w sytuacjach granicznych rozstrzygające znaczenie będzie
mieć sędziowskie poczucie prawne; jeśli chodzi o ustalanie utraconych korzyści, to,
najogólniej rzecz biorąc, trudność przy ich określaniu polega na tym, że trzeba skonstruować stan hipotetyczny, który w rzeczywistości nie wystąpił, ale jest bardzo wysoce prawdopodobne, że miałby miejsce, gdyby nie skutki niewłaściwego zachowania się pozwanego (por. też wyroki z dnia 16 kwietnia 2008 r., V CSK 515/07, LEX nr
395257; z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 18/08 oraz z dnia 19 czerwca 2008 r., V
CSK 19/08; w orzecznictwie dotyczącym niesłusznego skazania por. też wyrok z dnia
8 listopada 2006 r., II KK 64/06, OSNwSK 2006 nr 1, s. 2112).
Co do utraty możliwości osiągnięcia wyższych zarobków (możliwości awansowych, czy szczególnych świadczeń) należy zwrócić uwagę na orzeczenia rozważające w tym zakresie skutki upływu czasu. W wyroku z dnia 11 grudnia 1973 r., II CR
673/73 (LexPolonica nr 319342) Sąd Najwyższy przyjął, że w procesie o wyrównanie
szkody, uwzględnienie możliwości awansowych poszkodowanego, możliwe jest wówczas, gdy postępowanie dowodowe wykaże, iż istniała po stronie poszkodowanego
realna możliwość uzyskania awansu w najbliższym czasie. Skoro poszkodowany nie
awansował przez lat 12, to trudno przyjąć domniemanie, że awansowałby w najbliższym czasie, i że do awansu nie doszło tylko z powodu wypadku. Natomiast w wy-
roku z dnia 14 maja 1999 r., I PKN 51/99 (OSNAPiUS 2000 nr 15, poz. 574) uznano,
że nie można przyjąć, iż pracownik poniósł szkodę w postaci utraty korzyści (art. 361
§ 1 k.c.), jeżeli między ustaniem zatrudnienia w warunkach powodujących chorobę
zawodową i niezdolność do pracy, a dniem, w którym mogłoby powstać jego prawo
do nagrody jubileuszowej, minęło kilkanaście lat, wskutek czego nie można z odpowiednim prawdopodobieństwem stwierdzić, że spełniłby wymagania § 7 zarządzenia
Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 23 grudnia 1989 r. w sprawie ustalania okresów pracy i innych okresów uprawniających do nagrody jubileuszowej oraz zasad jej
obliczania i wypłacania (M.P. Nr 44, poz. 358; por. też wyrok z dnia 11 listopada 1977
r., IV CR 428/77, OSNCP 1978 nr 9, poz. 161).
13. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przedstawionego zagadnienia odwołuje
się do pojęcia „szkody ewentualnej”. Przyjmuje się, że od szkody w postaci lucrum
cessans należy odróżnić pojawiające się w języku prawniczym pojęcie szkody ewentualnej, przez którą należy rozumieć „utratę szansy uzyskania pewnej korzyści majątkowej” (np. szansy wygrania na loterii). Różnica wyraża się w tym, że w wypadku
lucrum cessans hipoteza utraty korzyści graniczy z pewnością, a w wypadku szkody
ewentualnej prawdopodobieństwo utraty korzyści jest zdecydowanie mniejsze.
Szkoda ewentualna nie podlega naprawieniu. W praktyce pojawiają się jednak często sytuacje graniczne. Jeżeli np. wierzyciel domaga się od dłużnika odszkodowania
za to, że ten w terminie nie spełnił świadczenia pieniężnego i dlatego wierzyciel nie
mógł złożyć pieniędzy na wysoko oprocentowanym rachunku bankowym, co naraziło
go na utratę wyższych niż ustawowe odsetek od kapitału, to - dla uzyskania w tym
zakresie odszkodowania - powinien wykazać, że fakt, iż złożyłby pieniądze w banku
graniczy z pewnością, a nie, że był jedynie możliwy.
Zdarzają się orzeczenia sądów, w których nawiązuje się do tej konstrukcji. W
wyroku z dnia 12 stycznia 2007 r., IV CSK 318/06 (LexPolonica nr 1912523) Sąd
Najwyższy wywiódł, że nie można przyjmować, iż abstrakcyjny z natury rzeczy charakter normy prawnej sprzecznej z Konstytucją, stanowiącej zdarzenie, za które władza publiczna ponosi odpowiedzialność, wyznacza automatycznie krąg poszkodowanych, obejmujący wszystkich, którzy są potencjalnie zagrożeni konsekwencjami
prawnymi zastosowania wadliwej normy prawnej. Jeśli nawet uprawniony byłby w
stanie przeprowadzić dowód tego, że wadliwa norma prawna uniemożliwia realizację
przysługującego jemu i innym uprawnionym prawa i na skutek tego pozbawia go
korzyści majątkowej, to taka szkoda ma charakter szkody nawet nie hipotetycznej, a
jedynie ewentualnej i w świetle art. 361 § 2 k.c. nie podlega naprawieniu (podobnie
wyrok z dnia 24 sierpnia 2007 r., V CSK 174/07, niepublikowany; wyrok SA w Katowicach z dnia 17 stycznia 2001 r., I ACa 1094/00, Prawo Gospodarcze 2002 nr 11, s.
54 oraz wyrok SA w Poznaniu z dnia 8 marca 2007 r., I ACa 29/07, LEX nr 370925).
Należy jednak zauważyć, że konstrukcja szkody ewentualnej jest mało przydatna dla praktyki. Występuje w orzecznictwie raczej jako wzmocnienie argumentacji.
O tym, czy prawdopodobieństwo szkody (utraty korzyści) jest nikłe (szansa wygrania
na loterii), małe, wyższe, wysokie, bardzo wysokie, graniczące z pewnością, decydują okoliczności faktyczne konkretnej sprawy, a ściślej, procesowe możliwości udowodnienia określonych faktów. Najlepiej świadczą o tym procesy sądowe, w których
dochodzono od Totalizatora Sportowego wygranych, przy niemożności przedstawienia kuponu (orzeczenie z dnia 7 listopada 1960 r., 1 CR 680/60, OSN 1962 nr II, poz.
47; wyrok z dnia 30 czerwca 1980 r., I CR 206/80, OSNCP 1981 nr 4, poz. 63). Powództwa zostały ostatecznie oddalone (w drugiej ze spraw dopiero w wyniku rewizji
nadzwyczajnej), ale nie dlatego, że dochodzona była szkoda ewentualna (niepodlegająca naprawieniu), lecz dlatego, że „postępowanie dowodowe nie wykazało, aby
powód miał jeden kupon z 6 trafieniami i dwa z pięcioma”.
14. Praktyczne znaczenie ma natomiast konstrukcja „szkody przyszłej”, czyli
szkody, która jeszcze nie wystąpiła (powstanie w przyszłości), a mimo to podlega
naprawieniu. Żądanie zasądzenia odszkodowania za szkody przyszłe może być dochodzone tylko w wypadkach przewidzianych przez ustawę. Kodeks cywilny przewiduje dochodzenie takich roszczeń w razie szkód na osobie (art. 444 § 2, art. 446 §
2). Dochodzenie natomiast roszczeń o naprawienie szkód majątkowych mających
nastąpić w przyszłości jest (w zasadzie) niedopuszczalne (wyrok z dnia 11 kwietnia
1974 r., I CR 845/73, LexPolonica nr 319343). Zgodnie z art. 444 § 1 zdanie drugie
k.c., na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien
wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się
inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Również, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na
przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej
renty, a gdy w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa (art. 444 § 2 i 3 k.c.). Poza tymi
przypadkami (wynikającymi z konkretnych przepisów) uznaje się, że wynagrodzenia
szkody przyszłej można dochodzić tylko o tyle, o ile szkoda ta jest pewna. Nie chodzi
więc o szkodę tylko hipotetyczną, prawdopodobną (wyroki z dnia 14 lipca 1972 r., I
CR 188/72, LexPolonica nr 319794 oraz z dnia 22 czerwca 1978 r., IV CR 203/78,
LexPolonica nr 319767).
Sąd Najwyższy obszernie możliwość wynagrodzenia szkody przyszłej omówił
w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 17 czerwca 1963 r., III CO 38/62 (OSNCP
1965 nr 2, poz. 21; OSPiKA 1965 nr 9, poz. 196 z glosą A. Szpunara), według której
osobie, która doznała uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, a która w chwili orzekania o żądaniu renty ze względu na swój wiek nie byłaby jeszcze zdolna do pracy
zarobkowej, nie przysługuje roszczenie o rentę z powodu utraty zdolności do pracy
zarobkowej lub zmniejszenie widoków powodzenia w przyszłości. Oddalając żądanie
takiej renty, sąd ma obowiązek ustalenia wyrokiem odpowiedzialności pozwanego za
ewentualną szkodę, jaka może powstać w przyszłości. W uzasadnieniu tej uchwały
wywiedziono w szczególności, że dla przyznania renty konieczne jest istnienie
szkody, która może polegać bądź na „stracie”, czyli na efektywnym uszczerbku w
majątku, bądź na utracie spodziewanych korzyści. Ten ostatni rodzaj szkody z istoty
swej stanowi szkodę przyszłą, to znaczy taką, która powstaje niejednocześnie, lecz
dopiero w jakiś czas po zdarzeniu powodującym powstanie szkody jako jego konieczna konsekwencja. Jedynym momentem, jaki może być przyjęty za chwilę powstania szkody, jest moment początkowy szkody, to znaczy chwila, w której poszkodowany został po raz pierwszy pozbawiony zarobków i korzyści, jakie otrzymałby,
gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Z tą chwilą bowiem poszkodowany doznaje konkretnego uszczerbku majątkowego w określonej wysokości,
a jednocześnie zachodzi pewność, że uszczerbek ten będzie się powtarzał w przyszłości. Są zatem spełnione przesłanki powstania prawa do renty. Te rozważania doprowadziły Sąd Najwyższy do wniosku, że jeśli poszkodowanym dochodzącym renty
z powodu utraty zdolności do pracy zarobkowej i zmniejszenia widoków powodzenia
jest małoletni, który ze względu na wiek nie posiada jeszcze zdolności do pracy, to po
jego stronie zachodzi brak szkody i w związku z tym nie przysługuje mu roszczenie o
rentę. Zarówno szkoda, jak i roszczenie o rentę powstaną dopiero w przyszłości, w
momencie, gdy poszkodowany, gdyby nie doznał kalectwa, osiągnąłby pełną zdolność do pracy. Dalej Sąd Najwyższy wywiódł, że jeśli szkoda, jaka ma nastąpić w
przyszłości, jest pewna (szkoda bowiem niepewna, hipotetyczna nie może w ogóle
uzasadniać przyznania odszkodowania), to nie jest wyłączone zajęcie stanowiska, że
sąd ma obowiązek przyznania poszkodowanemu wynagrodzenia takiej szkody przyszłej przez zasądzenie renty. Jednakże podstawą oceny istnienia i rozmiarów szkody
przyszłej (jaka będzie następować sukcesywnie po wydaniu wyroku) powinny być
wyłącznie fakty stwierdzone i znane sądowi w chwili zamknięcia rozprawy. Według tej
chwili należy określić wysokość faktycznych zarobków i korzyści, jakie poszkodowany otrzymywałby, gdyby nie doznał kalectwa. Natomiast fakty, jakie mogą nastąpić po
wyroku, bez względu na stopień prawdopodobieństwa ich nastąpienia, nie mogą stanowić podstawy ustalenia szkody. Konstrukcje przedstawione w tej uchwale były następnie rozwijane w orzecznictwie. Na przykład w uchwale składu siedmiu sędziów z
dnia 3 października 1966 r., III CZP 17/66 (OSNCP 1968 nr 1, poz. 1; OSPiKA 1969
nr 1, poz. 1 z glosą S. Garlickiego; PiP 1970 nr 1, s. 182 z glosą J. Lapierre) stwierdzono, że umowa, na podstawie której poszkodowany otrzymuje zamiast renty z tytułu czynu niedozwolonego jednorazowe odszkodowanie jest dopuszczalna, jeżeli jej
zawarcie usprawiedliwiają ważne powody; umową taką nie można jednak objąć
ewentualnej szkody, jaka może powstać w przyszłości (w zakresie dotyczącym
przedawnienia roszczeń i możliwości ustalania odpowiedzialności za szkody, które
mogą powstać w przyszłości) (uchwała z dnia 17 czerwca 1963 r., III CO 38/62 często jest powoływana w orzecznictwie - patrz uchwała składu siedmiu sędziów z dnia
17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, OSNCP 1970 r. nr 12, poz. 217; OSPiKA 1971 r. nr
10, poz. 173 z glosą A. Ohanowicza oraz wyrok z dnia 29 września 2005 r., II PK
24/05, OSNP 2006 nr 15-16, poz. 238; por też wyrok Trybunału Konstytucyjnego z
dnia 1 września 2006 r., SK 14/05, OTK-A 2006 nr 8, poz. 97; PiP 2007 nr 3, s. 134 z
glosą P, Sobolewskiego; Monitor Prawniczy 2007 nr 15, s. 851 z glosą A. Pęczyk-Tofel i M.S. Tofela; Przegląd Sądowy 2008 nr 4, s. 161 z glosą M. Kolasińskiego, uznający art. 442 § 1 zdanie drugie k.c. za niezgodny z Konstytucją, co doprowadziło do
uchylenia tego przepisu i wprowadzenia nowego art. 4421 k.c.).
Można uznać, że pewien wariant koncepcji „szkody przyszłej” przedstawia
uchwała z dnia 10 lipca 2008 r., III CZP 62/08 (dotychczas niepublikowana), zgodnie
z którą pojęcie straty w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. obejmuje także wymagalne zobowiązanie poszkodowanego wobec osoby trzeciej. Rozważając, jakim warunkom musi
odpowiadać zobowiązanie (dług), aby zaliczyć je do szkody (samo powstanie, czy
jego wymagalność, czy też dopiero spełnienie świadczenia), Sąd Najwyższy uznał,
że nie można uznać samego tylko istnienia zobowiązania za przesłankę roszczenia
odszkodowawczego (szkoda jeszcze nie powstała i jest niepewna). Dla uznania, że
szkoda już powstała nie można też wymagać, aby zobowiązanie (dług) nie tylko powstało i było wymagalne (czy nawet stwierdzone prawomocnym orzeczeniem), lecz
w dodatku, aby poszkodowany efektywnie spełnił świadczenie na rzecz osoby trzeciej. Wówczas powstanie lub zwiększenie pasywów nie mogłoby być odróżnione od
ubytku aktywów.
15. Odnosząc szkodę polegającą na utracie dywidendy z akcji do konstrukcji
szkody przyszłej, należy stwierdzić, że dopóki w konkretnej spółce i w konkretnym
roku nie zostanie wypłacona dywidenda (ściślej podjęta uchwała o przeznaczeniu
zysku do podziału), dopóty utrata dywidendy stanowi szkodę przyszłą, niepodlegającą naprawieniu (w istocie szkoda jeszcze nie powstaje). Do czasu spełnienia się w
danym roku przesłanek powstania roszczenia o wypłatę dywidendy akcjonariusz nie
posiada bowiem uprawnienia do żądania świadczenia od spółki. Akcjonariusz ma
jedynie podstawy do oczekiwania (ekspektatywy), że w jego majątku powstawać będzie co roku roszczenie o wypłatę dywidendy (mające do czasu powstania status
„roszczenia przyszłego”). Dlatego prawo do udziału w zysku jest niekiedy określane
jako prawo warunkowe. Prawo akcjonariusza do udziału w zysku zostanie w danym
roku zrealizowane (tj. powstanie roszczenie o wypłatę dywidendy), o ile spełnione
zostaną, ustawowo określone, przesłanki (warunki) powstania roszczenia (osiągnięcie zysku, który spółka ma prawo przeznaczyć do podziału między akcjonariuszy;
wykazanie zysku w sprawozdaniu finansowym; wyrażenie opinii o sprawozdaniu
przez biegłego rewidenta; zatwierdzenie sprawozdania finansowego przez walne
zgromadzenie akcjonariuszy; przeznaczenie zysku do podziału między akcjonariuszy
przez walne zgromadzenie). Dopiero wówczas roszczenie o wypłatę dywidendy staje
wymagalne (to decyduje o rozpoczęciu biegu przedawnienia) i staje się wierzytelnością skonkretyzowaną podmiotowo i przedmiotowo. Do tego czasu akcjonariuszowi
przysługuje jedynie ekspektatywa nabycia dywidendy a nabycie prawa do dywidendy
z natury rzeczy jest niepewne.
Należy więc uznać, że niemożliwe jest dochodzenie odszkodowania z tytułu
utraty prawa do dywidendy, jeżeli w konkretnych okolicznościach nie doszło jeszcze
do podjęcia wskazanych czynności (zdarzeń) warunkujących powstanie tego prawa.
Do tego czasu mamy bowiem do czynienia z szkodą przyszłą i niepewną, a żaden
przepis nie umożliwia naprawienia takiej szkody. W takiej sytuacji nie chodzi więc o
problem istnienia związku przyczynowego, lecz o istnienie szkody. Dopóki w spółce
nie nastąpi przeznaczenie zysku do podziału, dopóty w ogóle nie powstaje szkoda w
postaci utraty dywidendy. Jeżeli natomiast w konkretnej spółce (w konkretnym roku)
zostanie wypłacona dywidenda, to elementy dotychczas niepewne, takie jak wypracowanie zysku i przeznaczenie go do podziału, stają się rzeczywistością (przestają
być hipotetyczne w ocenie ex post).
16. Omówienia wymaga rozróżnienie „nowej szkody” od zwiększenia rozmiaru
szkody dotychczasowej. W orzecznictwie zostało ono przedstawione w uchwale
składu siedmiu sędziów z dnia 21 listopada 1967 r., III PZP 37/67 (OSNCP 1968 nr
7, poz. 113; OSPiKA 1968 nr 11, poz. 234 z glosą A. Szpunara), zgodnie z którą
prawomocne zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną w razie
uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia wyłącza - mimo pogorszenia się
stanu zdrowia poszkodowanego - przyznanie mu dalszego zadośćuczynienia poza
już zasądzonym w związku z podstawą poprzedniego sporu, nie wyłącza jednak
przyznania poszkodowanemu odpowiedniej sumy w razie ujawnienia się nowej
krzywdy, której nie można było przewidzieć w ramach podstawy poprzedniego sporu
(por. też uchwała z dnia 13 listopada 1970 r., III CZP 73/70, OSPiKA 1972 nr 2, poz.
27 z glosą W. Siedleckiego; NP 1972 nr 5, s. 823 z glosą B. Dobrzańskiego). Ten
kierunek wykładni wywarł decydujące znaczenie dla oceny przedawnienia roszczeń
(deliktowych) i oceny powagi rzeczy osądzonej, a został rozszerzony na naprawienie
szkody majątkowej (a nie tylko zadośćuczynienia; por. uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, OSNCP 1970 nr 12, poz. 217;
OSPiKA 1971 nr 10, poz. 173 z glosą A. Ohanowicza; wyroki Sądu Najwyższego z
dnia 24 listopada 1971 r., I CR 491/71, OSNCP 1972 nr 5, poz. 95; z dnia 31 października 1974 r., II CR 594/74, OSNCP 1975 nr 12, poz. 175; z dnia 11 grudnia
2001 r., II UKN 658/00, OSNP 2003 nr 20, poz. 494 oraz z dnia 2 marca 2006 r., I
CSK 45/05 (LEX nr 179969, a także wyroki SA w Łodzi z dnia 29 września 1993 r., III
APr 61/93, OSP 1994 nr 6, poz. 121 i SA w Krakowie z dnia 17 marca 1992 r., I ACr
23/92, Orzecznictwo SA w Krakowie Rocznik II, poz. 16). Syntetycznie ostatnio wyraził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2005 r., V CK 697/04 (LEX nr
180845), stwierdzając, że szkoda ma charakter dynamiczny i obok pierwotnego
uszczerbku mogą się następnie pojawić dalsze, pozostające w normalnym związku
przyczynowym ze zdarzeniem uzasadniającym odpowiedzialność odszkodowawczą,
uszczerbki majątkowe, zarówno o charakterze utraconych korzyści, jak strat.
Szkoda polegająca na utracie akcji (prawa do akcji) to strata wyrażająca się w
wartości tych akcji (tego prawa). Utrata prawa do dywidendy to nieuzyskanie do-
chodu (pożytku cywilnego), który mogły przynieść akcje. Są to więc nie tylko różne
rodzaje szkody (strata, spodziewane korzyści), ale przede wszystkim wyodrębnione
szkody co do sposobu ich wyrządzenia i czasu powstania (np. w zakresie rozpoczęcia biegu przedawnienia). Utrata dywidendy nie stanowi zwiększenia szkody z tytułu
utraty akcji (ich wartości). Po wyrównaniu (naprawieniu) szkody w zakresie wartości
akcji (według ich ceny z określonej daty) zobowiązanie z tego tytułu wygasa, a jeśli
odszkodowanie zostało zasądzone prawomocnym wyrokiem sądowym, to jest objęte
powagą rzeczy osądzonej. Nie można więc żądać dalszego odszkodowania z tytułu
wzrostu cen akcji (tak samo odpowiedzialny nie może żądać zwrotu części odszkodowania w razie obniżenia ich ceny). Zdarzenia te dotyczą bowiem tej samej szkody.
W tym aspekcie utrata prawa do dywidendy jest szkodą nową, niezależną (wyodrębnioną) od szkody polegającej na utracie prawa do akcji (ich wartości).
17. W orzecznictwie można odnotować przypadki dochodzenia naprawienia
szkody polegającej na utracie prawa do akcji lub dywidendy. Według wyroku z dnia
26 stycznia 2005 r., V CK 426/04 (LexPolonica nr 390174), wykazanie szkody w postaci lucrum cessans wymaga udowodnienia tak dużego prawdopodobieństwa osiągnięcia korzyści majątkowej, że rozsądnie rzecz oceniając można stwierdzić, iż poszkodowany na pewno uzyskałby korzyść gdyby nie wystąpiło zdarzenie, za które
odpowiada pozwany. W sprawie tej powódka domagała się od pozwanego banku
odszkodowania w związku z zawinioną przez pozwanego niemożnością sprzedania
przez nią na giełdzie 170 akcji. Chodziło o bezprawne zablokowanie możliwości
sprzedaży akcji, a powódka uważała, że sprzedałaby je po najkorzystniejszej cenie.
Szkoda wyrażała się więc w różnicy w cenie akcji (ich wartości), ale stanowiła lucrum
cessans, gdyż wynikała z czasowego pozbawienia możliwości sprzedaży akcji, a nie
na ich utracie. Z uzasadnienia tego wyroku wynika, że Sąd Najwyższy uznał możliwość naprawienia takiej szkody, ale powództwo zostało oddalone wobec nieudowodnienia przez powódkę, iż sprzedałaby akcje w określonym dniu po najkorzystniejszej
cenie. Natomiast w sprawie, w której zapadł wyrok z dnia 20 września 2004 r., IV CK
612/03 (Monitor Prawniczy 2004 nr 20, s. 920) powód domagał się zasądzenia odszkodowania obejmującego utratę dywidendy za 2 lata, a opierał żądanie na twierdzeniu, że pozwany (makler) zakupił znacznie mniejszą liczbę akcji niż w udzielonym
mu zleceniu. Również z uzasadnienia tego wyroku wynika, że Sąd Najwyższy nie
wykluczył naprawienia takiej szkody, a powództwo zostało oddalone, gdyż powód nie
wykazał, aby utrzymał się w posiadaniu akcji przez lata, w których wypłacono dywidendę.
Dla rozpatrywanego zagadnienia istotne znaczenie ma wyrok z dnia 28 października 2005 r., II CK 162/05 (LEX nr 186857). W sprawie tej sąd pierwszej instancji oddalił powództwo o zapłatę kwoty 38.991 zł z tytułu naprawienia szkody o wartości utraconej dywidendy a sąd drugiej instancji oddalił apelację. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu drugiej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wyrażając pogląd prawny ujęty w tezie, że nabycie akcji powoduje powstanie po stronie
nabywcy praw i obowiązków względem spółki akcyjnej. Są to prawa i obowiązki typu
korporacyjnego, powstają jednak także prawa o charakterze czysto majątkowym, a
takim prawem jest prawo do dywidendy. Prawo to nie jest uzależnione od możliwości
udziału w walnym zgromadzeniu, sam zatem fakt, że nabywca nie złożył akcji w
spółce na tydzień przed datą walnego zgromadzenia (art. 399 § 1 k.h.), na którym
dokonano podziału zysku, nie pozbawia go prawa do dywidendy. Oznacza to, że Sąd
Najwyższy uznał możliwość dochodzenia odszkodowania wynikającego z utraty
prawa do dywidendy, stwierdzając w szczególności, że „skarżący byłby wobec spółki
uprawniony do dywidendy, gdyby był przed datą tego walnego zgromadzenia posiadaczem akcji (art. 352 k.h.)”.
18. W wyroku z dnia 19 kwietnia 2001 r., I PKN 362/00 (OSNP 2003 nr 4, poz.
97) Sąd Najwyższy stwierdził, że pozbawienie uprawnionego pracownika należnych
mu nieodpłatnie akcji stanowi szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., niezależnie od
tego, czy zakupił on je z własnych środków na giełdzie oraz czy istnieją czasowe
ograniczenia w możliwości zbywania tych akcji. W jego uzasadnieniu Sąd Najwyższy
wywiódł, że akcje jako rodzaj papierów wartościowych mają określoną wartość majątkową i to także wtedy, gdy w stosunku do nich istnieją ograniczenia w możliwości ich
sprzedaży.
Szerszego omówienia wymaga wyrok z dnia 13 kwietnia 2000 r., I PKN 563/99
(OSNAPiUS 2001 nr 18, poz. 560), do którego odwołuje się Sąd Najwyższy w uzasadnieniu zagadnienia prawnego. Według tezy tego wyroku, wysokość należnego
pracownikowi odszkodowania z tytułu bezprawnego i zawinionego uniemożliwienia
mu nabycia akcji na zasadach preferencyjnych (art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p.
i art. 24 ustawy z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych)
powinna zostać określona według ceny tych akcji ustalonej dla osób fizycznych, obywateli polskich, oferowanej w pierwszym dniu sprzedaży (art. 363 § 2 in fine k.c.). W
ocenie Sądu Najwyższego, swoistości związane z kształtowaniem się wartości (ceny)
akcji, a zwłaszcza duża zmienność cen akcji spółek uczestniczących w obrocie giełdowym, sprawia, że ustalenie wysokości odszkodowania według ceny akcji z dnia
wyrokowania obarczone jest tak istotnym elementem przypadkowości i ryzyka, iż
uzasadnia to odstąpienie od zasady wyrażonej w art. 363 § 2 k.c. i uznanie, że zachodzą szczególne okoliczności wymagające przyjęcia za podstawę ustalenia wysokości należnego odszkodowania cen istniejących w innej chwili. Sąd Najwyższy
uznał przy tym za nieudowodnione, aby akcje mogły zostać sprzedane po
najkorzystniejszej cenie. Podstawowym argumentem przemawiającym za uznaniem
miarodajności cen akcji oferowanej w pierwszym dniu sprzedaży było stwierdzenie,
że kursy akcji ciągle się zmieniają i zależą od tak zróżnicowanych czynników, że nie
gwarantują w dostatecznym stopniu pożądanej stałości (stabilności) przy ustalaniu
ceny stanowiącej podstawę wyliczenia wysokości odszkodowania. Sąd Najwyższy
miał też na uwadze wnioski wynikające z analizy unormowań zawartych w art. 24 ust.
3 i 4 ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Przewidują one, że uprawnienia pracowników do zakupu akcji na zasadach preferencyjnych wygasają po upływie roku od chwili udostępnienia tych akcji pracownikom oraz że akcje zbywane są
pracownikom po cenie obniżonej o połowę w stosunku do ceny ustalonej dla osób
fizycznych, obywateli polskich, oferowanej w pierwszym dniu sprzedaży, przy czym
cena ta nie podlega zmianie w okresie, w jakim pracownikowi służy uprawnienie do
nabycia akcji na zasadach preferencyjnych (do jego wygaśnięcia). Sąd Najwyższy
uznał, iż w regulacjach tych znajduje wyraz ogólniejsza myśl, że cena płacona za
akcję przez pracownika ustalana jest według ceny pierwotnie oferowanej i nie powinna ulegać zmianie z upływem czasu, niezależnie od kursu giełdowego i dopóki
danemu pracownikowi służy jeszcze uprawnienie do nabycia akcji na zasadach preferencyjnych.
Argumentacja ta jest odpowiednio prezentowana jako przemawiająca za uznaniem, że utrata dywidendy wskutek utraty akcji, bądź w ogóle nie jest szkodą, bądź
nie pozostaje w związku przyczynowym z niewykonaniem zobowiązania. Twierdzi
się, że posiadanie akcji łączy się z ryzykiem strat lub możliwością zysku, że utrata
dywidendy nie powoduje szkody bo jej wypłata powoduje wzrost ceny akcji, albo że
dochód z dywidendy może być pochłonięty przez stratę wynikającą ze spadku ceny
akcji. Argumenty te są nietrafne, a odwołanie do omawianego wyroku niesłuszne.
Dotyczy on bowiem chwili, według której powinna być ustalona cena akcji, czyli ich
wartość (art. 363 § 2 k.c.; ostatnio odmiennie wyrok z dnia 2 kwietnia 2008 r., II PK
279/07, dotychczas niepublikowany). Wyrok z dnia 13 kwietnia 2000 r., I PKN 563/99,
nie dotyczy wprost zasad odpowiedzialności, rodzaju szkód podlegających naprawieniu ani związku przyczynowego. Nadto, podstawowy argument wykładni przedstawionej w tym wyroku jest wyprowadzony z ustawy z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych, według której uprawnieni nabywali akcje po cenie preferencyjnej obowiązującej w określonej dacie. Według ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji nabycie akcji następuje nieodpłatnie. A więc uprawniony otrzymuje akcje za
darmo i nie ma też żadnej chwili, według której można by inaczej ustalać cenę akcji
niż określona w art. 363 § 2 k.c. Uprawniony z akcji nie ponosi też ryzyka strat (skoro
otrzymał akcje za darmo), a co najwyżej może osiągnąć mniejszy lub większy zysk
(wyjątkowo może nic nie zyskać, np. gdy dojdzie do upadłości spółki, jak w sprawie,
w której zapadł wyrok SA w Warszawie z dnia 27 maja 2004 r., III APa 115/03, OSA
2005 nr 5, poz. 15). Wreszcie utrata akcji (strata wyrażająca się w ich wartości) to
inna szkoda niż utrata dywidendy (korzyści, dochodu, pożytku z akcji). Pozostają one
w związku i wzajemnym oddziaływaniu, w tym znaczeniu, że wzrost (spadek) cen
akcji wpływa na wypłatę i wysokość dywidendy, a wypłata dywidendy (jej brak)
wpływa na cenę akcji. Nie ma jednak między nimi takiej zależności, że wypłata dywidendy jest konsumowana przez wzrost (lub spadek) ceny akcji. Wysokość szkody
wynikającej z utraty dywidendy nie musi odpowiadać nominalnej kwocie wypłaconej
dywidendy. Dla uzyskania dywidendy może być konieczne poniesienie pewnych
kosztów. Zależność między tymi prawami może być jeszcze tego rodzaju, że wypłata
dywidenda zmniejsza „wartość bilansową” akcji w spółce. W literaturze podnosi się,
że zyskując dywidendę akcjonariusz ponosi jednocześnie uszczerbek z powodu
zmniejszenia się wartości bilansowej jego akcji. W związku z tym twierdzi się, że w
praktyce ustalenie wysokości straty akcjonariusza wskutek utraty dywidendy, bez
pomocy biegłych z dziedziny finansów, jest niemożliwe (I. Komarnicki: Prawo akcjonariusza do udziału w zysku, Warszawa 2007). Wszystkie te okoliczności nie dotyczą
jednak zasad odpowiedzialności (istnienia szkody; związku przyczynowego), lecz
wysokości szkody wynikającej z utraty dywidendy (a to nie jest objęte przedstawionym zagadnieniem prawnym).
19. Powyższe rozważania prowadzą do następujących wniosków. W ogólności
należy podzielić wykładnię przedstawioną w wyroku z dnia 11 marca 2008 r., II PK
198/07 (LexPolonica nr 1904955; LEX nr 390079; Rzeczpospolita 2008 nr 119, s.
C4), z tezą stwierdzającą, że w skład odszkodowania od Skarbu Państwa po zmarłym pracowniku wchodzą także dywidendy od akcji, jakie nie zostały przekazane załodze podczas prywatyzacji. Prawo do dywidendy, choć wynika z prawa do akcji, ma
odrębną wartość i może być przedmiotem samodzielnego rozporządzenia. Wysokość
dywidendy wynika z zysku i uchwały o jego podziale. Stanowi zatem pożytek prawa
do akcji i nie jest zawarta w ich cenie.
Wykładnię taką należy odnieść zarówno do utraty prawa do akcji, jak i do
utraty prawa do nieodpłatnego nabycia akcji. Utrata dywidendy wynika wprawdzie
bezpośrednio z utraty prawa do akcji, ale związek przyczynowy między utratą prawa
do nieodpłatnego nabycia akcji a utratą prawa do akcji jest oczywisty. Często jest on
też objęty powagą rzeczy osądzonej, gdy (tak, jak w rozpoznawanej sprawie) zostało
już prawomocnym wyrokiem zasądzone odszkodowanie za utratę akcji (ich wartość).
W akcjach jako papierach wartościowych są inkorporowane prawa majątkowe (i organizacyjne) akcjonariusza. Utrata prawa do akcji w sposób oczywisty zwiększa
prawdopodobieństwo utraty dywidendy jako korzyści możliwej do osiągnięcia. Dywidenda stanowi bowiem pożytek cywilny z prawa do akcji, a więc dochód, który prawo
to przynosi zgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Między utratą
prawa do akcji a utratą dywidendy występuje tym samym normalny (adekwatny)
związek przyczynowy, spełniający wszystkie wyżej opisane przesłanki. Jednakże
prawo do dywidendy (skonkretyzowana wierzytelność, a nie jedynie ekspektatywa jej
uzyskania) powstaje dopiero z wystąpieniem zdarzeń określonych w Kodeksie spółek
handlowych (przede wszystkim przeznaczenie osiągniętego zysku spółki do podziału
między akcjonariuszy). Dopiero wystąpienie tych zdarzeń oznacza powstanie szkody
podlegającej naprawieniu. Przed wypłatą w danej spółce dywidendy za konkretny rok
nie występuje szkoda w postaci utraty dywidendy. Po dokonaniu takiej wypłaty, niepewna szkoda przyszła przeradza się w szkodę hipotetyczną. Jednakże, po wyrównaniu (naprawieniu przez odpowiedzialnego) szkody w zakresie wartości akcji (przez
zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej według ceny akcji z określonej daty) zobowiązanie z tego tytułu wygasa. Nie można więc żądać odszkodowania za dalszy okres,
gdyż wskutek zapłaty odszkodowania w zakresie wartości utraconego prawa do akcji
zostaje zerwany związek przyczynowy między niewykonaniem (nienależytym wykonaniem) zobowiązania, a szkodą w postaci utraconych korzyści, które mogłyby być
osiągnięte po tej dacie. W okresie między utratą prawa do akcji a naprawieniem
szkody wyrażającej się w ich wartości, elementem niepewnym (hipotetycznym), od
którego zależy obowiązek naprawienia szkody w zakresie utraconych (wypłaconych
w tym okresie) dywidend, jest obciążające poszkodowanego wykazanie, że byłby
posiadaczem niewydanych mu akcji (zachował je) w dniu dywidendy. Ta przesłanka
musi być wykazana z odpowiednim (rozsądnym) prawdopodobieństwem, z uwzględnieniem wskazanych wyżej okoliczności (np. zachowania poszkodowanego po zdarzeniu powodującym szkodę, upływu czasu itp.). Należy też uwzględniać szczególne
okoliczności dotyczące nieodpłatnego udostępniania akcji pracownikom, takie jak
istnienie okresu wyłączenia akcji z obrotu, czy wskazanych w badaniach naukowych
(por. J. Wratny: Akcjonariat pracowniczy w świetle badań w przedsiębiorstwach sprywatyzowanych, PiZS 2005 nr 5, s. 8, według których pracownicy mają skłonność do
sprzedawania akcji, w miarę możliwości na jak najkorzystniejszych warunkach, zbiegająca się z dążnością strony właścicielskiej do skupienia w swoim ręku jak największej liczby akcji, ale także zachowywanie pewnej liczby akcji przez niewielkie grupy
pracowników z chęcią zarobienia na giełdzie lub oczekiwaniem na wypłatę dywidendy). Oczywiście ocena prawdopodobieństwa zachowania akcji przez poszkodowanego musi być odniesiona do konkretnych okoliczności, a więc dotyczyć konkretnej spółki (np. jak kształtowały się ceny akcji, zwłaszcza w okresie ich wyłączenia z
obrotu i czy w tym czasie była wypłacana dywidenda) oraz sytuacji (majątkowej i
osobistej) poszkodowanego. Wreszcie, ustalenie tych okoliczności powinno nastąpić
według reguł procesowych (art. 3 i 232 zdanie pierwsze k.p.c.) oraz z uwzględnieniem zasad rozkładu ciężaru dowodów (art. 6 k.c.).
Prowadzi to do podjęcia uchwały, jak w sentencji.