II PK 7/07 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedUrzędzie Skarbowym w P. z dniem 1 stycznia 2005 r. na podstawie umowy o pracę Skarbowej w P. oraz o zasądzenie należnego wynagrodzenia wraz z odsetkami, począwszy od 26 stycznia 2005 r., a także przyznanie odszkodowania za dyskryminację ze względu na przynależność związkową w kwocie 3.000 zł lub wyższej. W piśmie z dnia 21 października 2005 r. powódka rozszerzyła żądania wskazane w pozwie, zgłaszając roszczenia alternatywne (w razie uznania przez Sąd przywrócenia
Legislator headnote
AI generatedart. 60 Konstytucji, art. 8 k.p, art. 30 § 1 pkt 4 k.p, art. 56 § 1 k.p, art. 153 Konstytucji, art. 11 k.p; II PK 7/07 · Sąd Najwyższy: przez pozwanego zasady równego traktowania, Sąd wskazał, iż oceny tej należy dokonać w świetle art. 183a -183e k.p. w związku z art. 7 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 8 sierpnia 2007 r.
II PK 7/07
Przepis art. 25 ust. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o służbie cywilnej
(Dz.U. z 1999 r. Nr 49, poz. 483 ze zm.) nie stanowił dla pracownika kończącego
służbę przygotowawczą z wynikiem pozytywnym podstawy roszczenia o nawiązanie stosunku pracy na czas nieokreślony.
Przewodniczący SSN Jerzy Kuźniar, Sędziowie SN: Beata Gudowska, Jolanta
Strusińska-Żukowska (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 8 sierpnia
2007 r. sprawy z powództwa Natalii J. przeciwko W. Urzędowi Skarbowemu w P. o
przywrócenie do pracy, zawarcie umowy o pracę na czas nieokreślony, odszkodowanie, wynagrodzenie, na skutek skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 21 lipca 2006 r. [...]
1) o d d a l i ł skargę kasacyjną;
2) zasądził od Natalii J. na rzecz W. Urzędu Skarbowego w P. kwotę 900 zł
(dziewięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powódka Natalia J. wniosła o przywrócenie jej do pracy w pozwanym W.
Urzędzie Skarbowym w P. z dniem 1 stycznia 2005 r. na podstawie umowy o pracę
na czas nieokreślony z ewentualnym przeniesieniem służbowym do Urzędu Kontroli
Skarbowej w P. oraz o zasądzenie należnego wynagrodzenia wraz z odsetkami, począwszy od 26 stycznia 2005 r., a także przyznanie odszkodowania za dyskryminację ze względu na przynależność związkową w kwocie 3.000 zł lub wyższej. W piśmie z dnia 21 października 2005 r. powódka rozszerzyła żądania wskazane w pozwie, zgłaszając roszczenia alternatywne (w razie uznania przez Sąd przywrócenia
do pracy za uzasadnione lecz niecelowe z powodu poważnego konfliktu z pracodawcą) w postaci zasądzenia na jej rzecz odszkodowania za niezgodne z prawem nie-
nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, w wysokości trzykrotności średniego miesięcznego wynagrodzenia brutto w 2004 r. oraz odszkodowania za dyskryminację ze względu na przynależność związkową w kwocie 50.000 zł.
Wyrokiem z dnia 31 marca 2006 r. Sąd Rejonowy w Poznaniu oddalił powództwo w całości. Podstawą rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji były następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne. Natalia J. była zatrudniona u pozwanego w okresie od 16 czerwca 2003 r. do 31 grudnia 2004 r. w pełnym wymiarze
czasu pracy na stanowisku referendarza, a następnie starszego inspektora w dziale
podatków pośrednich, na czas określony i odbywała służbę przygotowawczą, w toku
której była oceniana i którą ukończyła ze skutkiem pozytywnym. Pomimo pozytywnej
oceny, pozwany nie zatrudnił powódki na czas nieokreślony, a umowa o pracę rozwiązała się z upływem okresu, na który ją zawarto, tj. z dniem 31 grudnia 2004 r. Sąd
przyjął też, iż powódka jest osobą ambitną, kreatywną i dynamiczną, w pracy dążyła
do wdrożenia w życie szeregu inicjatyw, między innymi była współzałożycielką Zakładowej Organizacji Związkowej „Solidarność", a w lipcu 2004 r. została przewodniczącą tej organizacji. Praca powódki w znacznej części polegała na formułowaniu
projektów wiążących interpretacji podatkowych, które były następnie sprawdzane
przez jej przełożonych (pod względem merytorycznym, ortograficznym, interpunkcyjnym i estetycznym), podpisywane przez naczelnika pozwanego i kierowane do ich
odbiorców. Pisma nie były redagowane w oparciu o szablony, czy z góry ustalone
wzory, co w konsekwencji wiązało się z koniecznością poprawiania ich treści oraz
formy - czasem nawet kilkukrotnego. Dokonywanie tych poprawek irytowało pracowników przygotowujących projekty. Sposób realizacji przez powódkę powierzonych jej
obowiązków zasadniczo nie odbiegał od wykonywania zadań przez innych pracowników, ale w odróżnieniu od nich, powódka nie przyjmowała krytycznych uwag dotyczących popełnianych błędów, a na konieczność ponownego redagowania pism często reagowała nerwowo, przeklinając i kwestionując zasadność wydawanych jej poleceń, a nawet zdarzało się, iż odmawiała poprawienia projektu pisma, albo poprawione rzucała na stół osobie przełożonej, nie mówiąc ani słowa, a w razie jej nieobecności, pozostawiała na podłodze przed drzwiami jej gabinetu. Powódka generalnie była osobą lubianą w pracy, jednakże pewne jej zachowania były przyczyną
konfliktów z innymi pracownikami - wzburzona przeklinała, obrażała inne osoby, nazywając je wazeliniarzami, lizusami czy analfabetami. Sąd ustalił również, że powódka wykonywała swoją pracę w pomieszczeniu, do którego dostęp mieli interesanci, a
zdarzało się, że siedziała tam z nogami na stole, co spowodowało interwencję pracowników innego działu. Zachowanie powódki było przyczyną konfliktów również w
strukturach zarządzanego przez nią związku zawodowego - odnosiły się one do sposobu zachowania powódki, jako przedstawiciela związków zawodowych, względem
pracodawcy - powódka prowadziła bardzo twarde negocjacje, nie ustępując pracodawcy i dążąc bezwzględnie do celu. Ponadto jako działacz związkowy korzystała ze
zwolnień z pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, powiadamiając pracodawcę o korzystaniu z nich drogą elektroniczną, w dniu, w którym nie wykonywała
pracy i składając pisemne zawiadomienia dopiero po fakcie. Jednocześnie ustalono,
iż inny pracownik pozwanego, po ukończeniu szkolenia przygotowawczego, został
zatrudniony na czas nieokreślony. W stosunku do niego pracodawca nie zgłaszał
zastrzeżeń odnoszących się do jego zachowania. Spośród pracowników zatrudnionych na stanowisku starszego inspektora w Dziale Podatków Pośrednich, według
ustaleń Sądu, powódka była osobą o najkrótszym stażu pracy, a pomimo tego miała
drugie co do wysokości wynagrodzenie zasadnicze.
W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Rejonowy odniósł się najpierw do
roszczenia o przywrócenie do pracy i zapłaty wynagrodzenia za czas pozostawania
bez pracy, wskazując na wstępie, iż ani art. 60 Konstytucji, ani art. 8 k.p. nie mogą
stanowić podstawy dla dochodzenia wskazanych przez powódkę roszczeń. Następnie Sąd Rejonowy poddał analizie charakter stosunku pracy w służbie cywilnej, podnosząc, że odmienność regulacji dotyczącej nawiązywania, zmiany i rozwiązywania
stosunku pracy w służbie cywilnej uzasadniona jest jej celem, jednakże wprowadzone przez ustawę odmienności nie stanowią całkowicie autonomicznej regulacji problematyki stosunku pracy w służbie cywilnej, gdyż jej art. 7 ust. 1 odsyła wprost do
Kodeksu pracy i innych przepisów prawa pracy w sprawach nieuregulowanych w
ustawie, a wynikających ze stosunku pracy. Zdaniem Sądu, do umów o pracę w
służbie cywilnej zawartych na czas określony należy zatem stosować art. 30 § 1 pkt
4 k.p., wskazujący, iż umowa o pracę rozwiązuje się z upływem czasu, na który została zawarta. Na tej podstawie Sąd przyjął, iż umowa o pracę między stronami uległa rozwiązaniu z dniem 31 grudnia 2004 r., bowiem na taki okres została zawarta. W
takiej zaś sytuacji za niedopuszczalne uznane być musiało roszczenie o przywrócenie powódki do pracy, ponieważ przepisy art. 50 § 3 i 4 k.p. oraz art. 56 § 1 k.p., na
których zostało oparte, dotyczą wyłącznie wypowiedzenia oraz rozwiązania bez wypowiedzenia umowy o pracę z naruszeniem przepisów.
Odnosząc się natomiast do treści art. 25 ust. 5 ustawy o służbie cywilnej, Sąd
Rejonowy wskazał, iż jego zdaniem, przepis ten nie wyłącza podstawowych zasad
związanych z umowami o pracę, tj. faktu swobody ich zawierania oraz tego, że
umowa ulega rozwiązaniu z upływem terminu, na który została zawarta. W szczególności przepis ten nie określa zaś wszystkich dopuszczalnych zachowań dyrektora
urzędu po chwili uzyskania przez pracownika oceny komisji egzaminacyjnej - może
on bowiem zawrzeć z pracownikiem umowę na czas nieokreślony lub rozwiązać
umowę o pracę na czas określony (zgodnie z art. 24 zdanie drugie ustawy), albo pozostać biernym do czasu, na który została zawarta i rozwiązania jej z mocy prawa
(art. 30 § 1 pkt 4 k.p.). W tym względzie Sąd pierwszej instancji nie podzielił tych poglądów doktryny, z których wynika, że przepis art. 25 ust. 5 ustawy o służbie cywilnej
rodzi po stronie pracownika roszczenie o nawiązanie stosunku pracy na czas nieokreślony - w razie uzyskania pozytywnej oceny za służbę przygotowawczą, uznając
takie stanowisko za odosobnione. Według Sądu Rejonowego, decyzja o zatrudnieniu
na czas nieokreślony pozostaje w swobodnej gestii dyrektora generalnego, który
podlega w tym zakresie jedynie ograniczeniom wynikającym z zasad obowiązujących
w stosunku do wszystkich pracowników, tj. zasady równości i zakazu dyskryminacji.
Ocena powódki wyrażająca się brakiem umiejętności pracy w zespole, jej konfliktowość i krytyka przełożonych mogły uzasadniać zatem nienawiązanie stosunku pracy,
pomimo pozytywnej oceny praktycznego stosowania wiedzy przez pracownika.
Z tych względów Sąd pierwszej instancji oddalił roszczenia powódki dotyczące
nawiązania stosunku pracy na czas nieokreślony i przywrócenia do pracy. W odniesieniu do żądania powódki wynikającego z dostrzeżonego przez nią naruszenia
przez pozwanego zasady równego traktowania, Sąd wskazał, iż oceny tej należy dokonać w świetle art. 183a -183e k.p. w związku z art. 7 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej.
Odnosząc się do wskazywanych przez powódkę przejawów dyskryminowania jej
osoby przez pracodawcę, Sąd Rejonowy stwierdził, że przyczyny odmowy zatrudnienia, odmowy awansu, czy niesatysfakcjonującej powódkę wysokości premii nie wynikały z faktu przynależności związkowej powódki i jej działalności w związku zawodowym, a były konsekwencją konfliktowego zachowania się powódki w pracy, a także
jej skomplikowanego charakteru, co przejawiało się krytykowaniem decyzji przełożonych dotyczących poprawiania sporządzonych przez nią projektów, odwlekaniem
przygotowania wersji poprawionych, rzucaniem ich na biurko bezpośredniej przełożonej, czy pozostawianiem pod drzwiami jej gabinetu, odmawianiem dokonania ko-
rekty, impulsywnym eksponowaniem swojej złości, obrażaniem współpracowników,
czy siedzeniem w pomieszczeniu dostępnym dla petentów urzędu z nogami na stole.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że istotą zasady równego traktowania nie jest całkowite pozbawienie pracodawcy prawa wyboru poprzez narzucenie obowiązku zatrudnienia pracownika bez względu na okoliczności obiektywnie wpływające na obniżenie poziomu świadczonej pracy oraz komfortu pozostałych pracowników. Odnosząc się do odmowy awansu Sąd Rejonowy przyjął, iż takie zachowanie pracodawcy
wobec pracownika, którego stosunek pracy ulega rozwiązaniu w krótkim okresie
czasu, a brak woli dalszego jego zatrudniania został już przesądzony, nie stanowi
naruszenia zasady równości, lecz jest przejawem racjonalnego działania. Odnośnie
natomiast zarzutu powódki co do naruszenia zasady jednakowego wynagrodzenia,
Sąd po przeanalizowaniu premii i nagród, które otrzymała powódka w 2004 r. w stosunku do premii i nagród innych pracowników działu za 2004 r. stwierdził, że ogólna
ich kwota wypłacona powódce była nieco niższa od średniej wśród osób zatrudnionych na stanowisku starszego inspektora w dziale podatków pośrednich. Biorąc
jednak pod uwagę to, że w tym okresie wszyscy pracownicy działu, w tym powódka,
wykonywali dodatkowe zajęcia, przy czym powódka w zamian za część pracy otrzymała dodatkowe dni wolne od pracy, Sąd uznał, iż ta różnica wysokości dodatkowego wynagrodzenia pracowników działu nie uzasadnia twierdzenia, że było ono dyskryminujące dla powódki, w szczególności, iż premia miała charakter uznaniowy, a w
stosunku do zachowania powódki przełożeni mieli uzasadnione zastrzeżenia.
Z powyższych względów Sąd pierwszej instancji uznał, że pozwany nie naruszył zasady równego traktowania w stosunku do powódki, wobec czego za nieuzasadnione uznał również roszczenia związane z dyskryminacją.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Poznaniu wyrokiem z dnia 21 lipca 2006 r. oddalił
apelację Natalii J. od wyroku Sądu Rejonowego, przyjmując za własne dokonane
przez ten Sąd ustalenia faktyczne i aprobując w większości przytoczone w uzasadnieniu orzeczenia rozważania prawne. W szczególności Sąd drugiej instancji podniósł, że w pełni podziela pogląd Sądu Rejonowego, iż przepis art. 25 ust. 3 i 5
ustawy o służbie cywilnej nie stanowi podstawy roszczenia pracownika służby cywilnej o nawiązanie stosunku pracy na czas nieokreślony - w sytuacji zakończenia
służby przygotowawczej z wynikiem pozytywnym. Słuszna, w ocenie Sądu Okręgowego, jest zatem interpretacja tego przepisu, na którą powołuje się Sąd pierwszej
instancji w uzasadnieniu swego wyroku, dokonana przez J. Jagielskiego, zgodnie z
którą „pozytywna ocena komisji egzaminacyjnej nie jest wiążąca w tym znaczeniu, że
z każdym pracownikiem, który służbę przygotowawczą ukończył z oceną pozytywną,
dyrektor obowiązany jest zawrzeć umowę na czas nieokreślony. Takiego obowiązku
ustawa nie tworzy i faktu tego nie zmienia imperatywna formuła zawarta w komentowanym przepisie, że „dyrektor generalny...zawiera z pracownikiem umowę o pracę
na czas nieokreślony (...) formuła ta wyraża jedynie kompetencje dyrektora do zawarcia umowy lub rozwiązania umowy dotychczasowej oraz oznacza zadanie dyrektora polegające na podjęciu określonych rozstrzygnięć po zakończeniu służby
przygotowawczej przez pracowników”. Według Sądu drugiej instancji, interpretacja
taka zgodna jest również z treścią art. 27 ust. 2 ustawy o służbie cywilnej, zgodnie z
którym dyrektor generalny urzędu może zwolnić pracownika z obowiązku odbywania
służby przygotowawczej. Osoby te w konsekwencji nie podlegają więc ocenie komisji
egzaminacyjnej, co oznacza, że dyrektor nie ma w tym przypadku nawet tej „podstawy” do zawarcia umowy na czas nieokreślony (czy też rozwiązania umowy dotychczasowej), jaką w odniesieniu do pozostałych pracowników daje mu właśnie stanowisko komisji egzaminacyjnej. Prawidłowo zatem Sąd Rejonowy przyjął, że decyzja o
zatrudnieniu na podstawie umowy na czas nieokreślony pozostawiona jest swobodnej gestii dyrektora generalnego, a wobec braku w ustawie ustalonych kryteriów, którymi miałby kierować się dyrektor generalny urzędu rozstrzygając o tym, z którymi
pracownikami spośród tych, którzy ukończyli z pozytywną oceną służbę przygotowawczą, należy zawrzeć umowę o pracę, podlega ona jedynie ograniczeniom wynikającym z zasad obowiązujących wszystkich pracowników, tj. zasady równości i zakazu dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, narodowość itp. - czyli kryteriów
wynikających z Konstytucji RP oraz Kodeksu pracy. Słuszny jest zatem wyrażony
przez Sąd pierwszej instancji pogląd, iż art. 25 ustawy o służbie cywilnej nie wyłącza
podstawowych zasad związanych z umowami o pracę, tj. swobody ich zawierania
oraz zasady, że umowa ulega rozwiązaniu z upływem terminu, na który została zawarta, co może mieć miejsce zwłaszcza wówczas, gdy po zaliczeniu służby przygotowawczej z wynikiem pozytywnym, wystąpią okoliczności dotyczące danego pracownika, które spowodują negatywną ocenę jego pracy przez przełożonych, tak jak
w przedmiotowej sprawie. Nienawiązanie stosunku pracy z powódką na czas
nieokreślony mógł uzasadniać zarzut nieumiejętności pracy w zespole, jej konfliktowość i krytyka przełożonych. Słuszność tych zarzutów została bowiem potwierdzona
w toku przeprowadzonego postępowania dowodowego. Za nieuzasadniony Sąd
Okręgowy uznał zatem również zarzut powódki błędnego zastosowania przez Sąd
pierwszej instancji art. 30 § 1 pkt 4 k.p., gdyż w braku szczególnej regulacji rozwiązywania umów o pracę na czas określony w ustawie o służbie cywilnej, zgodnie z jej
art. 7 ust. 1, zastosowanie znajdują w tym przypadku przepisy Kodeksu pracy, tj.
właśnie art. 30 § 1 pkt 4, zgodnie z którym umowa o pracę rozwiązuje się z upływem
okresu, na jaki została zawarta. Wobec ustania stosunku pracy z dniem 31 grudnia
2004 r. z mocy prawa, powódka nie mogła zaś oprzeć swojego żądania na art. 50 § 3
i 4 k.p. oraz art. 56 § 1 k.p., tj. żądać przywrócenia do pracy, czy odszkodowania,
gdyż przepisy te mają zastosowanie wyłącznie do sytuacji wypowiedzenia oraz rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów.
Za poprawny Sąd drugiej instancji uznał także wniosek Sądu Rejonowego, iż
rzekoma dyskryminacja powódki poprzez odmowę jej awansowania i zatrudnienia na
czas nieokreślony oraz przyznawania najniższych w dziale premii w istocie była wynikiem negatywnej oceny jej pracy.
Powódka wywiodła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego i skarżąc
go w całości, zarzuciła: 1) błędną wykładnię art. 25 ust. 5 ustawy z dnia 18 grudnia
1998 r. o służbie cywilnej (Dz.U. z 1999 r. Nr 49, poz. 483 ze zm.) - polegającą na
uznaniu, iż uzyskanie pozytywnej oceny komisji egzaminacyjnej na zakończenie
służby przygotowawczej nie rodzi dla pracownika korpusu służby cywilnej roszczenia
o nawiązanie stosunku pracy na czas nieokreślony, a w konsekwencji, błędny wniosek, iż skarżąca nie doznała dyskryminacji ze względu na przynależność związkową,
polegającej na bezprawnej odmowie nawiązania stosunku pracy z przewodniczącą
związków zawodowych; 2) w przypadku przyjęcia przez Sąd Najwyższy, iż art. 25
ust. 5 ustawy nie stanowi podstawy roszczenia o przyjęcie do pracy w służbie cywilnej na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony - błędną wykładnię art. 25 ust.
5 ustawy w związku z art. 183a i 183b § 1 pkt 1 k.p. - polegającą na uznaniu, że istotnym kryterium równego traktowania przy nawiązaniu stosunku pracy w służbie cywilnej nie jest zakończenie służby przygotowawczej z wynikiem pozytywnym, lecz fakt
negatywnej oceny zachowania pracownika po zakończeniu służby przygotowawczej,
a w konsekwencji, błędny wniosek, iż w ustalonym stanie faktycznym nie doszło do
dyskryminacji skarżącej w zakresie nawiązania stosunku pracy, spowodowanego jej
przynależnością związkową; 3) w przypadku przyjęcia przez Sąd Najwyższy, że zakończenie służby przygotowawczej z wynikiem pozytywnym nie jest wyznaczonym
ustawą wiążącym kryterium równego traktowania w zakresie nawiązania stosunku
pracy w służbie cywilnej na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony - błędną
wykładnię art. 183a i 183b § 1 pkt 1 k.p., w szczególności przekroczenie granic klauzuli
generalnej „obiektywnych powodów" – prowadząca do uznania, iż w ustalonym stanie faktycznym nie doszło do arbitralnego i nieproporcjonalnego zróżnicowania sytuacji skarżącej w zakresie nawiązania stosunku pracy w służbie cywilnej - stanowiącego dyskryminację ze względu na pełnioną przez nią funkcję przewodniczącej organizacji związkowej.
Opierając skargę na takich podstawach, powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez zobowiązanie pozwanej do nawiązania z powódką stosunku pracy na podstawie umowy na czas nieokreślony z dniem 1 stycznia 2005 r., z przyznaniem wynagrodzenia za cały okres
pozostawania bez pracy wraz z ustawowymi odsetkami oraz przyznanie odszkodowania za dyskryminację ze względu na przynależność związkową w kwocie 3.000 zł,
albo przyznanie odszkodowania za dyskryminację ze względu na działalność związkową w służbie publicznej w kwocie 50.000 zł. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej
podkreślono, że zagadnienie, czy na podstawie art. 25 ust. 5 ustawy o służbie cywilnej dla pracownika służby cywilnej z pozytywnym wynikiem kończącego służbę przygotowawczą, powstaje roszczenie o nawiązanie stosunku pracy na podstawie
umowy na czas nieokreślony, jest niejednolicie interpretowane w doktrynie. Poglądy
opowiadające się „za” i „przeciw” pozostają w ilościowej równowadze. Skarżąca za
prawidłową uznając interpretację, prowadząca do stanowiska o powstawaniu roszczenia o nawiązanie stosunku pracy na czas nieokreślony; jednocześnie wyraziła
pogląd, że przyjęcie takiego stanowiska prowadzi do wniosku, że nie istniały obiektywne powody, którymi mogłaby się kierować pozwana odmawiając zatrudnienia powódki. W konsekwencji zaś Sąd jest związany domniemaniem prawnym, iż odmowa
nawiązania umowy o pracę na czas nieokreślony stanowi dyskryminację ze względu
na przynależność związkową.
Według skarżącej, wykładnia językowa art. 25 ust. 5 ustawy o służbie cywilnej
wskazuje, iż dyrektor generalny - podejmując decyzję o nawiązaniu umowy o pracę
na czas nieokreślony z danym kandydatem - powinien kierować się wyłącznie oceną
wyrażoną przez komisję egzaminacyjną. Powodem uzasadniającym ewentualną odmowę zatrudnienia nie może być zatem odmienna od wyrażonej przez komisję
ocena zachowania pracownika. Związanie dyrektora generalnego oceną wyrażoną
przez komisję egzaminacyjną, wynika także z umiejscowienia regulacji dotyczącej
służby przygotowawczej w akcie prawnym zawierającym przepisy szczególne do
przepisów Kodeksu pracy (pragmatyka służbowa). Przepis art. 25 ust. 5 ustawy zawiera zatem regulację szczególną - modyfikuje określoną w Kodeksie pracy zasadę
swobody stron stosunku pracy w nawiązywaniu umów na czas nieokreślony.
Skarżąca zwróciła uwagę także na to, że ustawa o służbie cywilnej deklaruje
w swym art.1, iż określa zasady dostępu do służby cywilnej w celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań
państwa (art. 153 Konstytucji). Urzeczywistniać powyższy postulat odnośnie sposobu
wykonywania zadań państwa może jedynie cechująca się wysokim poziomem etycznym kadra o potwierdzonych kwalifikacjach merytorycznych. W celu sprawdzenia
kwalifikacji kandydatów, wprowadzono do ustawy instytucję służby przygotowawczej
dla osób podejmujących pracę w służbie cywilnej po raz pierwszy. W celu odbycia
służby przygotowawczej kandydaci mogą być zatrudniani wyłącznie na czas określony. Ocena pracownika wyrażana przez komisję egzaminacyjną na zakończenie
służby przygotowawczej, uwzględnia opinię opiekuna oraz wyniki uprzedniego wieloetapowego szkolenia teoretycznego i praktycznego. Fakt znacznego rozbudowania
procedury służby przygotowawczej musi prowadzić do wniosku, iż rola dyrektora
generalnego w procesie naboru stałej kadry w służbie cywilnej sprowadza się jedynie
do roli administratora i organizatora.
W uzasadnieniu skargi podkreślono nadto, że dobrem chronionym w art. 60
Konstytucji jest w szczególności przejrzystość i jawność reguł dostępu do służby publicznej. W konsekwencji, ustawa powinna określać kryteria naboru i zwalniania ze
służby oraz procedurę podejmowania decyzji w tym zakresie tak, aby wykluczyć
wszelką dowolność działania władz publicznych. Zapewnienie zgodności art. 25 ust.
5 ustawy z art. 60 Konstytucji wymaga zatem uznania, iż tylko ocena komisji egzaminacyjnej kończąca służbę przygotowawczą, stanowi obiektywne kryterium jednakowego dostępu do służby publicznej. Przyjęcie takiej interpretacji art. 25 ust. 5 jest
również niezbędne dla realizacji podstawowych zasad polskiego systemu prawnego,
tj. pewności prawa, ochrony prawnie uzasadnionych oczekiwań i praw nabytych, zasady działania organów państwa na podstawie i w granicach prawa oraz zaufania do
państwa i stanowionego przez nie prawa. Sąd Okręgowy zinterpretował tymczasem
przepis art. 25 ust. 5 ustawy jako przepis blankietowy, a interpretacja taka jest oczywiście błędna. O ile można bowiem przyjąć, że przepis ten budzi wątpliwości odnośnie kreowania roszczenia o nawiązanie stosunku pracy (gdyż nie precyzuje jasno
związku pomiędzy pozytywną oceną komisji egzaminacyjnej a obowiązkiem nawiązania umowy), o tyle jest on zupełnie jasny, jeżeli chodzi o wskazanie dyrektorowi
generalnemu komisji egzaminacyjnej jako „ciała kolegialnego", wyłącznie uprawnionego do dokonywania oceny kandydata do pracy w służbie cywilnej. Zdaniem skarżącej, Sąd w zasadzie nie dostrzegł żadnej różnicy pomiędzy odmową nawiązania
stosunku pracy w sektorze prywatnym a dyskryminacyjną odmową nawiązania stosunku pracy w służbie cywilnej.
W uzasadnieniu skargi podniesiono nadto, że nawet w przypadku przyjęcia, iż
pozytywny wynik służby przygotowawczej nie ma charakteru wiążącego prawnie,
lecz stanowi jedynie element stanu faktycznego w niniejszej sprawie, zarzuty skarżącej muszą być uznane za uzasadnione. Według orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, prawo do równego traktowania przez władze publiczne oznacza, iż wszystkie podmioty (adresaci norm prawnych) charakteryzujący się w równym stopniu daną
cechą istotną (relewantną), powinni być traktowani równo, a więc według jednakowej
miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących jak i faworyzujących. Równość
wobec prawa zakłada równocześnie ocenę zasadności wyboru takiego a nie innego
kryterium różnicowania podmiotów prawa; oznacza uznanie tej, a nie innej cechy za
istotną, a tym samym za uzasadnioną w regulowanej dziedzinie. Zasada niedyskryminacji oznacza natomiast zakaz zróżnicowanego traktowania podmiotów znajdujących się w takiej samej sytuacji, zwłaszcza jeśli zróżnicowanie to jest dokonywane w
sposób arbitralny i nieuzasadniony, z naruszeniem przewidzianej prawem równości.
Różnica traktowania stanowi dyskryminację, jeśli nie ma obiektywnego i racjonalnego
uzasadnienia. Zawarte w art. 183b § 1 k.p. pojęcie „obiektywnych powodów" stanowi
tzw. klauzulę generalną. Klauzule generalne pozwalają sądom na elastyczne stosowanie prawa materialnego w indywidualnych stanach faktycznych. Niemniej jednak,
nie ulega wątpliwości, iż klauzule generalne nie pozwalają na dowolność. Nie kwestionując ustalonego w niniejszej sprawie stanu faktycznego, należy stwierdzić, iż
powódka doznała dyskryminacji ze względu na przynależność związkową, polegającej na odmowie nawiązania stosunku pracy na czas nieokreślony. Pozwana zastosowała bowiem nieproporcjonalny środek realizowania proklamowanego przez nią
celu, tj. formowania korpusu służby cywilnej o wysokich kwalifikacjach i poziomie
etycznym. W ocenie skarżącej nie było racjonalnej i uzasadnionej potrzeby, aby nie
nawiązywać z nią stosunku pracy na czas nieokreślony w związku z zarzutami tak
subiektywnymi, jak dotyczące braków w kulturze osobistej czy konfliktowego cha-
rakteru. Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, konfliktowość powódki przejawiała się jedynie w związku z jej bezkompromisową postawą w toku aktywności
związkowej. Zasada stosowania proporcjonalnego środka wymaga, aby tego rodzaju
zastrzeżenia do zachowania powódki, zwłaszcza formułowane już po obejmującej
całokształt pracy i pozytywnej ocenie komisji egzaminacyjnej, wydanej po 16 miesiącach pracy, były korygowane w sposób rozsądny, np. w drodze postępowania dyscyplinarnego. Jak wynika ze stanu faktycznego, pozwana nie wdrożyła w stosunku do
powódki jakichkolwiek proporcjonalnych środków, zmierzających do poprawy jej zachowania (w szczególności nie udzieliła jej żadnych kar - nawet upomnienia bądź
nagany) w ciągu całego okresu zatrudnienia.
W ocenie skarżącej, całościowe a nie wybiórcze jedynie rozważenie wszystkich elementów stanu faktycznego przez Sąd, powinno było więc prowadzić do
uznania, iż odmowa nawiązania stosunku pracy z powódką stanowiła przejaw dyskryminacji ze względu na jej przynależność związkową, a powody, którymi rzekomo
kierował się pracodawca, nie zasługują na miano obiektywnych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna powódki nie ma usprawiedliwionych podstaw. W szczególności brak jest przesłanek do uznania za uzasadniony zarzutu dotyczącego błędnej
wykładni art. 25 ust. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o służbie cywilnej (Dz.U. z
1999 r. Nr 49, poz. 483 ze zm., powoływanej dalej jako „u.o.s.c.”), poprzez przyjęcie,
iż nie stwarza on po stronie pracownika, który ukończył z pozytywnym wynikiem
służbę przygotowawczą, roszczenia o nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony. Przepis ten stanowi, że dyrektor generalny urzędu, na podstawie oceny komisji egzaminacyjnej, zawiera z pracownikiem umowę o pracę na czas nieokreślony lub
umowę o pracę rozwiązuje. Interpretacja tego przepisu, przy uwzględnieniu jedynie
reguł wykładni językowej, może prowadzić do wniosku, iż statuuje on obowiązek nawiązania z osobą kończącą służbę przygotowawczą z wynikiem pozytywnym stosunku pracy na czas nieokreślony, ale wbrew twierdzeniom skargi, nie jest to jedyna
możliwość odczytania zawartej tam reguły. Równie dobrze może ona bowiem oznaczać, że jeżeli dyrektor urzędu podejmie decyzję o dalszym zatrudnianiu takiego pracownika, obowiązany jest zawrzeć z nim umowę o pracę na czas nieokreślony. W
tym sensie przepis określałby więc jedynie rodzaj umowy o pracę, jaka w tej sytuacji
powinna być zawarta, decyzję co do nawiązania stosunku pracy pozostawiając w
gestii dyrektora. Skoro zaś wykładnia językowa przepisu nie prowadzi do przesądzających rezultatów, odwołać się należy do dyrektywy metodologicznej, nakazującej
zastosowanie kolejno wszystkich typów interpretacji, poczynając od językowej, poprzez systemową i kończąc na funkcjonalnej. Dokonując tego rodzaju kompleksowej
wykładni omawianego przepisu, uwagę zwrócić zaś należy przede wszystkim na to,
że w służbie cywilnej powinny być zatrudniane osoby jak najlepiej przygotowane do
czekających je zadań i o wysokich kwalifikacjach. Celem służby przygotowawczej
jest wyłonienie profesjonalnej kadry urzędniczej, czyli osób, które będą się charakteryzowały odpowiednim poziomem wiedzy zawodowej, ale i postawą zgodną z etyką
zawodową. Z wszystkimi osobami zatrudnionymi po raz pierwszy w służbie cywilnej
obligatoryjnie zawiera się umowy na czas określony, przy czym w czasie trwania
tego stosunku pracy mają one obowiązek odbyć służbę przygotowawczą, która ma
na celu teoretyczne i praktyczne przygotowanie do należytego wykonywania
obowiązków służbowych, a kończy się oceną komisji egzaminacyjnej (art. 25 ust. 1,
ust. 2 i ust. 4 zdanie drugie u.o.s.c.). Nie budzi wątpliwości, iż umowa o pracę zawarta na czas określony w celu odbycia służby przygotowawczej może być rozwiązana przez pracodawcę przed upływem okresu, na który ją zawarto, bowiem wynika
to wprost z treści art. 25 ust 5 u.o.s.c. Za prawidłowe uznane być musi także stanowisko Sądu drugiej instancji, że wobec braku stosownego uregulowania tej materii w
ustawie, umowa taka, jak każda zawarta na czas określony, rozwiązuje się z upływem czasu, na jaki została zawarta (art. 30 § 1 pkt 4 k.p. w związku z art. 7 ust. 1
u.o.s.c.). Przeciwne stanowisko skarżącej nie dość, że nie zawiera wystarczającej
motywacji w świetle powyższych przepisów, to dodatkowo jest wewnętrznie
sprzeczne. Wszak sama powódka, domagając się uznania, że przepis art. 25 ust. 5
u.o.s.c. stanowi podstawę do nawiązania umowy o pracę na czas nieokreślony, potwierdza ustanie poprzednio istniejącego między stronami stosunku pracy, przy jednoczesnym wskazaniu na brak podstaw do dokonania tej czynności przez pracodawcę przed upływem okresu, na który umowę zawarto, wobec uzyskania pozytywnej
oceny komisji egzaminacyjnej. W takiej zaś sytuacji do rozwiązania umowy o pracę
mogło dojść tylko z mocy prawa, wskutek jej ekspiracji.
Przepis art. 25 ust. 5 u.o.s.c. nie daje żadnej odpowiedzi na pytanie, jakiego
rodzaju powiązanie ma wystąpić pomiędzy oceną komisji egzaminacyjnej a decyzją
dyrektora generalnego, tak co do rozwiązania stosunku pracy przed upływem okresu,
na który umowę zawarto, jak i nawiązania umowy o pracę na czas nieokreślony.
Względy logiczne prowadzą jednak do wniosku, ze negatywna ocena łączy się z
rozwiązaniem umowy o pracę, zaś pozytywna - z nawiązaniem stosunku pracy na
czas nieokreślony, co nie oznacza jednak obowiązku zawarcia takiej umowy. Zdanie
egzaminu przed komisją nie jest bowiem samoistnym zdarzeniem prawnym, którego
bezpośrednim skutkiem jest nawiązanie stosunku pracy. Nie zastępuje więc oświadczenia woli pracodawcy w przedmiocie zawarcia umowy o pracę. Jedną z podstawowych zasad prawa pracy jest swoboda nawiązania stosunku pracy, wyrażająca się
tym, że nie może dojść do powstania stosunku pracy bez zgodnego oświadczenia
woli pracownika i pracodawcy (art. 11 k.p.). Wywodzi się ona z bardziej ogólnej zasady wolności pracy, polegającej na tym, że każda ze stron stosunku pracy może
decydować swobodnie o jego bycie prawym. Pracownik nie może być więc zobowiązany do pozostawania w zatrudnieniu wbrew swej woli, a pracodawca nie może być
zmuszany do zatrudniana pracownika. W myśl art. 20 ust. 2 pkt 2 u.o.s.c., dyrektor
generalny realizuje w służbie cywilnej politykę personalną, w ramach tego dokonując
działań odnoszących się do nawiązania i trwania stosunku pracy oraz czynności
związanych z ustaniem stosunku pracy. Służba przygotowawcza ułatwia dyrektorowi
generalnemu wyłonienie tych osób, które właściwie i prawidłowo będą wypełniać
określone zadania, co jednakże nie zdejmuje z pracodawcy jego podstawowego
obowiązku polegającego na właściwym doborze kadr, czyli osób potrafiących sprostać wymaganiom stawianym przed urzędnikami służby cywilnej, a jednoczenie nienarażających pracodawcy na straty powstałe wskutek braku odpowiedniego przygotowania merytorycznego oraz właściwości osobistych. Zatrudniający powinien zatem
dokonać wyboru starannie w trosce o to, aby uniknąć zatrudnienia kandydatów, którzy nie dają gwarancji należytego wypełniania celów stawianych przed służbą cywilną. Z pewnością istotnym kryterium takiej selekcji jest ocena komisji egzaminacyjnej,
ale nie może to być kryterium jedyne. W szczególności za obojętne dla decyzji o zatrudnieniu danej osoby na czas nieokreślony nie mogą być uznane zdarzenia zaszłe
już po uzyskaniu pozytywnej oceny komisji i wykazujące u danej osoby brak cech
predysponujących ją do korpusu służby cywilnej, jak zdaje się sugerować skarżąca.
Stanowiłoby to bowiem zaprzeczenie celu, jaki przyświeca służbie przygotowawczej
w postaci wyłonienia urzędników właściwie przygotowanych do wypełniania zadań
służby cywilnej i jednoczesnej eliminacji osób nieodpowiadających tym wymaganiom.
Kompleksowa wykładnia art. 25 ust. 5 u.o.s.c. prowadzi zatem do wniosków
zaprezentowanych przez Sąd Okręgowy, a mianowicie, że przepis ten wyraża jedynie kompetencje dyrektora do zawarcia umowy na czas nieokreślony lub rozwiązania
umowy dotychczasowej oraz oznacza jego zadanie polegające na konieczności
podjęcia określonych rozstrzygnięć po zakończeniu przez daną osobę służby przygotowawczej, przy uwzględnieniu oceny komisji jako jednego z kryteriów tego rodzaju decyzji. Przepis art. 25 ust. 5 u.o.s.c. nie stanowi zatem materialnoprawnej
podstawy roszczenia o nawiązanie stosunku pracy dla pracowników, którzy służbę
przygotowawczą ukończyli z wynikiem pozytywnym, wobec czego tego rodzaju zarzuty skarżącej są nieuprawnione.
Przechodząc do zarzutu błędnej wykładni art. 25 ust. 5 u.o.s.c. w związku z
art. 183a i 183b § 1 pkt 1 k.p. - polegającej na uznaniu, że istotnym kryterium równego
traktowania przy nawiązaniu stosunku pracy w służbie cywilnej nie jest zakończenie
służby przygotowawczej z wynikiem pozytywnym, lecz fakt negatywnej oceny zachowania pracownika po zakończeniu służby przygotowawczej - stwierdzić należy
przede wszystkim, że choć jest on nieco inaczej sformułowany, to w okolicznościach
faktycznych niniejszej sprawy zmierza do tego samego celu, co zarzut omówiony
powyżej. Skarżąca stara się bowiem wykazać, że w ustalonym stanie faktycznym o
nawiązaniu z nią stosunku pracy powinna decydować wyłącznie pozytywna ocena
komisji egzaminacyjnej, które to stanowisko nie może być zaaprobowane. Jak już
wspomniano, decyzja dyrektora generalnego o nawiązaniu stosunku pracy na czas
nieokreślony powinna bowiem uwzględniać tak ocenę komisji, jak i zdarzenia zaszłe
po zakończeniu służby przygotowawczej egzaminem, jeżeli mają znaczenie dla
oceny kompetencji kandydata do korpusu służby cywilnej. Wobec braku w ustawie
jakichkolwiek przesłanek, którymi powinien kierować się dyrektor, podejmując indywidualne decyzje o nawiązaniu stosunków pracy z osobami kończącymi służbę przygotowawczą pozytywną oceną komisji, uznać bowiem należy, że w tym zakresie jest
on związany jedynie zasadami dotyczącymi ogółu pracowników, a więc równości i
zakazu dyskryminacji z uwagi na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, narodowość i
inne kryteria (art. 112 i art.113 k.p. oraz art. 32 i 33 Konstytucji). Nie narusza tych zasad dyrektor generalny odmawiający nawiązania stosunku pracy na czas nieokreślony z taką osobą, która po zakończeniu służby przygotowawczej z wynikiem pozytywnym dała się poznać jako osoba nie wykazująca chęci prawidłowej współpracy w zespole, konfliktowa, negująca polecenia przełożonych i sposobem zachowania niejed-
nokrotnie odbiegająca do wymagań stawianych urzędnikom. Zgodnie z art. 67 ust. 1
pkt 4 i 7 u.o.s.c., urzędnik korpusu służby cywilnej jest obowiązany w szczególności
rzetelnie i bezstronnie, sprawnie i terminowo wykonywać powierzone zadania oraz
godnie zachowywać się w służbie oraz poza nią, zaś w myśl art. 68 ust. 1 tej ustawy,
jego powinnością jest również wykonywanie poleceń służbowych przełożonych. Jeżeli zatem osoba pretendująca do tego korpusu nie umie bądź nie chce wywiązywać
się z tego rodzaju obowiązków, nie może być uznana za spełniającą warunki kwalifikujące ją do takiej służby, co dyrektor generalny nie tylko może, ale powinien zauważyć, podejmując stosowną decyzję co do odmowy dalszego zatrudniania pracownika.
Zwrócić przy tym uwagę należy, że z ustaleń faktycznych poczynionych w tej sprawie
wynika, iż odmowa nawiązania stosunku pracy z powódką była wynikiem negatywnej
oceny jej pracy wynikającej z opisanych powyżej zachowań, nie zaś skutkiem jej
działalności związkowej, stąd twierdzenie skarżącej, iż jej konfliktowość przejawiała
się jedynie bezkompromisową postawą w toku aktywności związkowej odbiega od
ustaleń faktycznych, którymi Sąd Najwyższy jest związany (art. 398 13 § 2 k.p.c.), wobec czego nie może być ono uwzględnione.
W świetle powyższego nie ma podstaw do uznania, że Sąd drugiej instancji
naruszył art. 25 ust. 5 u.o.s.c. w związku z art. 183a i 183b § 1 pkt 1 k.p., przyjmując
naganność zachowania powódki po ukończeniu służby przygotowawczej za dopuszczalne kryterium odmowy nawiązania z nią stosunku pracy na czas nieokreślony.
Nałożenie na pracodawcę bezwzględnego obowiązku dalszego zatrudniania powódki
prowadziłoby bowiem w takiej sytuacji do skutków sprzecznych z prawem, czyli wymaganiami, jakie ustawa o służbie cywilnej stawia członkom tego korpusu.
Ostatni z postawionych przez skarżącą zarzutów, odnoszący się do błędnej
wykładni art. 183a i 183b § 1 pkt 1 k.p. „przez przekroczenie klauzuli generalnej
„obiektywnych powodów” skutkujące uznaniem, iż w ustalonym stanie faktycznym nie
doszło do arbitralnego i nieproporcjonalnego zróżnicowania sytuacji skarżącej w zakresie nawiązania stosunku pracy w służbie cywilnej, stanowiącego dyskryminację ze
względu na pełnioną przez nią funkcję przewodniczącej organizacji związkowej”,
tylko pozornie jest sformułowany w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej. W swojej
istocie zmierza bowiem bezsprzecznie do podważenia ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia. Sąd drugiej instancji uznał za własne ustalenia
Sądu Rejonowego, zgodnie z którymi przyczyny odmowy zatrudnienia na czas nieokreślony nie wynikały z faktu przynależności związkowej powódki i jej działalności w
związku zawodowym, lecz były konsekwencją konfliktowego zachowania się skarżącej w pracy, a także jej skomplikowanego charakteru - krytykowania decyzji przełożonych dotyczących konieczności poprawienia przygotowanych przez nią projektów
pism, zwlekania z przygotowaniem wersji poprawionych, rzucania ich na biurko
przełożonej, pozostawiania na podłodze przed drzwiami gabinetu, odmawiania wykonania korekty, impulsywnego eksponowania swojej złości, obrażania współpracowników, czy też siedzenia z nogami na stole w pomieszczeniu dostępnym interesantom. Zgodnie z ustalonym w sprawie stanem faktycznym, decyzja dyrektora generalnego o tym, ażeby nie zatrudniać powódki na czas nieokreślony wynikała więc z
jej nagannego zachowania po zdaniu egzaminu, przejawiającego się w powyżej opisanych formach, a zatem w żaden sposób nie łączyła się z działalnością związkową
skarżącej. Zgodnie z art. 39813 § 2 k.p.c., Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami
faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. W myśl natomiast
art. 3983 § 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące
ustalenia faktów lub oceny dowodów. Inaczej mówiąc, niedopuszczalne jest oparcie
skargi na podstawie, którą wypełniają takie zarzuty. Skarga kasacyjna powódki w
omawianym zakresie jest zaś wyraźnie oparta na podstawie dotyczącej zarzutów w
zakresie ustalenia okoliczności faktycznych w sprawie. Inaczej nie można bowiem
ocenić twierdzenia, że doszło do arbitralnego i nieproporcjonalnego zróżnicowania
sytuacji skarżącej w zakresie nawiązania stosunku pracy, stanowiącego dyskryminację ze względu na działalność związkową, skoro jednym z podstawowych faktów
ustalonych przez Sąd Okręgowy jest naganność zachowania powódki pozostająca
bez związku z pełnioną przez nią funkcją przewodniczącej związku zawodowego,
która w konsekwencji była przyczyną odmowy nawiązania stosunku pracy. Na odmienną kwalifikację tego zarzutu nie może w żadnym razie wpłynąć zaś okoliczność,
że według skarżącej, pracodawca mógł zastosować łagodniejsze metody przeciwdziałania takim jej zachowaniom, które uznawał za naganne (np. w postaci postępowania dyscyplinarnego), wobec czego odmowa nawiązania stosunku pracy musiała
stanowić reakcję na jej bezkompromisowość w działalności związkowej. Sąd Okręgowy poddał bowiem rozważaniom odpowiedniość skutków do przyczyn spornego
zachowania się pracodawcy i nie znalazł podstaw do zanegowania jej w jakimkolwiek
zakresie. Podważyć to stanowisko mogłoby więc tylko uznanie, że sposób zachowania skarżącej po zdaniu egzaminu przed komisją nie był wystarczającym kryterium
negatywnej oceny jej pracy, do czego nie ma jednak żadnych podstaw z przyczyn
szczegółowo opisanych przy omawianiu pozostałych zarzutów kasacyjnych.
Tym samym, ostatni zarzut skargi kasacyjnej musi być uznany za niedopuszczalny, ponieważ wbrew wyraźnemu zakazowi ustawowemu w istocie zmierza do
podważenia ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie.
Z tych względów Sąd Najwyższy, z mocy art. 39814 k.p.c. oraz art. 39821 k.p.c.
w związku z art. 108 § 1 k.p.c. i art. 98 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. orzekł jak w sentencji.