Legislator Case Law & Legislation
II PK 360/07 AI generated

II PK 360/07 · Sąd Najwyższy

Case Number II PK 360/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

cierpienie spowodowane wypadkiem przy pracy oraz renty wyrównawczej w wysokości po 1.100 zł miesięcznie począwszy od września 2001 r. 23 kwietnia 2003 r.: (I) zasądził od strony pozwanej „T.P.P. Polska" Spółki z o.o. w K.

Legislator headnote

AI generated

art. 435 § 1 k.c, art. 221 k.k, art. 361 § 2 k.c, art. 361 § 1 k.c, art. 435 k.c, art. 445 § 1 k.c; II PK 360/07 · Sąd Najwyższy: 23 kwietnia 2003 r.: (I) zasądził od strony pozwanej „T.P.P. Polska" Spółki z o.o. w K.

Keywords

AI generated
art. 435 § 1 k.c art. 221 k.k art. 361 § 2 k.c art. 361 § 1 k.c art. 435 k.c art. 445 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 435 § 1 k.c
pomocą sił przyrody - grzecznościowej i nieodpłatnej usługi w miejscu zamieszkania przełożonego, nie jest szkodą wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 435 § 1 k.c.
art. 221 k.k
Gerardowi G. o czyn z art. 221 k.k. (niesporządzenie dokumentacji powypadkowej), z
art. 361 § 2 k.c
Dla ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej należało wykazać, że powód poniósł szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., pozostającą w normalnym
art. 361 § 1 k.c
związku przyczynowym z ruchem tego przedsiębiorstwa (art. 361 § 1 k.c.).
art. 435 k.c
przedsiębiorstwa w ujęciu art. 435 k.c., to każda jego działalność, a nie tylko taka,
art. 445 § 1 k.c
jako odpowiedniej w rozumieniu art. 445 § 1 k.c.
art. 189 k.p.c
w tej mierze interesem prawnym poszkodowanego (art. 189 k.p.c.).
art. 6 k.c
przedsiębiorstwa a wypadkiem z 30 sierpnia 2000 r., którego wykazanie było obowiązkiem powoda (art. 6 k.c.).

Cited Case Law

AI generated
II UK 183/05
wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 9 maja 2006 r., II UK 183/05, oznacza to, że sąd
II UK 260/03
Wyrok z dnia 11 marca 2004 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 22 lipca 2008 r.

II PK 360/07

Szkoda na osobie poniesiona przez pracownika przy wykonywaniu - na

polecenie pracodawcy prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za

pomocą sił przyrody - grzecznościowej i nieodpłatnej usługi w miejscu zamieszkania przełożonego, nie jest szkodą wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 435 § 1 k.c.

Przewodniczący SSN Andrzej Wróbel, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn (sprawozdawca), Roman Kuczyński.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 lipca

2008 r. sprawy z powództwa Lecha D. przeciwko „T.P.P. Polska” Spółce z o.o. w K. o

zapłatę, na skutek skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 23 sierpnia 2007 r. [...]

o d d a l i ł skargę kasacyjną i nie obciążył powoda kosztami postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód (po ostatecznym sprecyzowaniu pozwu) wniósł o zasądzenie od strony

pozwanej 1.000 zł tytułem kosztów leczenia, 1.000 zł tytułem kosztów lepszego odżywiania w okresie rekonwalescencji, 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za ból i

cierpienie spowodowane wypadkiem przy pracy oraz renty wyrównawczej w wysokości po 1.100 zł miesięcznie począwszy od września 2001 r.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Legnicy w wyroku z

23 kwietnia 2003 r.: (I) zasądził od strony pozwanej „T.P.P. Polska" Spółki z o.o. w K.

na rzecz powoda 20.000 zł wraz odsetkami ustawowymi od 1 lutego 2002 r. do dnia

zapłaty tytułem zadośćuczynienia; (II) ustalił odpowiedzialność strony pozwanej za

skutki wypadku przy pracy na przyszłość; (III) w pozostałej części powództwo oddalił;

(IV) koszty procesu wzajemnie między stronami zniósł a koszty sądowe zaliczył na

rachunek Skarbu Państwa.

Zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną wyrokiem, Sąd Apelacyjny na

skutek apelacji powoda: (I) zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z 23 kwietnia

2003 r. w ten sposób, że powództwo oddalił, (II) oddalił apelację powoda, (III) koszty

zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wzajemnie zniósł.

Sąd Okręgowy ustalił, że powód (urodzony 5 października 1937 r.) zatrudniony był przez pozwaną od 12 listopada 1996 r. do 31 sierpnia 2001 r. na stanowisku

elektryka i konserwatora. W momencie podejmowania zatrudnienia był już na emeryturze. Przedmiotem działalności strony pozwanej jest produkcja części do samochodów osobowych. Do 31 grudnia 2001 r. produkowano tam kierownice, zaś obecnie produkuje się pasy bezpieczeństwa. Do produkcji pasów wykorzystywane są

specjalistyczne linie technologiczne, natomiast przy produkcji kierownic wykorzystywane były wtryskarki, w których w odpowiedniej temperaturze i pod odpowiednim

ciśnieniem szkielet kierownicy był pokrywany dwoma komponentami. W sierpniu

2000 r. strona pozwana zatrudniała 448 osób, zaś obecnie zatrudnia 522 osoby. Wiceprezes pozwanej Spółki Gerard G., zamieszkiwał w pokoju wynajętym w klasztorze

sióstr [...] w K. Gerard G. wielokrotnie prosił pracowników strony pozwanej, w tym

powoda, o dokonywanie napraw różnych usterek w klasztorze. Prośby te pracownicy

traktowali jak polecenia służbowe i nigdy nie odmawiali. Za naprawy nie otrzymywali

dodatkowego wynagrodzenia. Odbywały się one najczęściej w godzinach pracy. Pracownicy do napraw używali narzędzi z zakładu pracy. W 1999 r. Gerardowi G. skradziono samochód, który parkował koło klasztoru i wówczas zaczął interesować się

możliwością założenia przy drzwiach wejściowych do budynku lamp z czujnikiem

ruchu. Na jego polecenie, latem 1999 r., powód założył nad drzwiami wejściowymi do

klasztoru takie lampy. Dnia 30 sierpnia 2000 r. na pierwszej zmianie wiceprezes G.

poprosił powoda o naprawę tych lamp. Powód stwierdził, że lepiej będzie je naprawić

wieczorem kiedy czujnik zaczyna działać i można sprawdzić przyczyny usterki. Gerard G. wyraził na to zgodę. Powód około godziny 2000 udał się do klasztoru, a jedna

z sióstr wydała mu drabinę wysokości ok. trzech metrów. Gdy zaczął schodzić, drabina złożyła się i powód upadł na ziemię. Złożenie się drabiny nie było spowodowane

jej wadliwością lub złym ustawieniem. Była to drabina drewniana starego typu, która

nie miała zabezpieczenia przez złożeniem, a jedynie łańcuszek, który nie pozwalał

się jej rozszerzyć. Była ona za krótka do wykonania naprawy i żeby dotrzeć do lampy

trzeba było wejść na sam koniec drabiny. W następnym dniu po wypadku Gerard G.

polecił dwóm pracownikom strony pozwanej, aby udali się na teren klasztoru i naprawili lampy. W wyniku upadku z drabiny powód doznał złamania szyjki kości udowej prawej i był kilkakrotnie operowany. W 2004 r. wszczepiono mu endoprotezę

cementową biodra prawego. Następnie doszło do zwichnięcia endoprotezy i porażenia nerwu strzałkowego prawego. Powód porusza się za pomocą kuli łokciowej. Występuje u niego również opadanie stopy prawej, zaburzenia czucia o charakterze

niedoczulicy w zakresie łydki prawej i grzbietu stopy prawej. W wyniku wypadku powód jest trwale, częściowo niezdolny do pracy w zawodzie technika elektroenergetyka. Ograniczenie ruchomości i ogólnej sprawności poruszania się, niedowład stopy

prawej oraz konieczność posługiwania się kulami łokciowymi upośledzają w znaczny

sposób zdolność powoda do pracy wymagającej sprawnego poruszania się. Obecny

stan zdrowia powoda jest skutkiem uszkodzenia kończyny podczas wypadku przy

pracy w dniu 30 sierpnia 2000 r., długotrwałego unieruchomienia i powikłań neurologicznych ograniczających możliwość skutecznej rehabilitacji. Powód do chwili obecnej korzysta z zabiegów rehabilitacyjnych. Stały uszczerbek na jego zdrowiu wynosi

50%.

Sąd pierwszej instancji wskazał również, że postanowieniem z 28 listopada

2002 r. w sprawie [...] Sąd Rejonowy w K.G. umorzył postępowanie karne przeciwko

Gerardowi G. o czyn z art. 221 k.k. (niesporządzenie dokumentacji powypadkowej), z

uwagi na fakt, że czyn ten nie wyczerpał znamion czynu zabronionego. Ponadto, wyrokiem z 13 czerwca 2005 r. [...] Sąd Rejonowy w J.G. zmienił decyzję Zakładu

Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w K.G. z 1 lutego 2002 r. w ten sposób, że przyznał Lechowi D. prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy

pracy z 30 sierpnia 2000 r. w kwocie 20.600 zł.

Sąd Okręgowy przedstawił także tabelę określającą wysokość (netto) emerytury jaką pobierał powód w okresie od 11 lipca 2001 r. (635,75 zł) do 30 listopada

2006 r. (1147, 84 zł), zaznaczając, że powód nie pobierał renty wypadkowej, gdyż o

nią nie występował. Hipotetyczna wysokość renty z tytułu częściowej niezdolności do

pracy w związku z wypadkiem przy pracy wynosiłaby 932,75 zł brutto. Średnie wynagrodzenie pracowników strony pozwanej zatrudnionych na stanowisku elektryka w

kolejnych latach wynosiło: w 2002 r. - 1.300.98 zł netto, w 2003 r. - 1.575,89 zł netto,

w 2004 r. - 1.380,84 zł netto, w 2005 r. - 1.516,73 zł netto.

Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.

Powód uległ wypadkowi przy pracy w czasie wykonywania polecenia przełożonego i

w czasie wykonywania działań w interesie pracodawcy. Powód domagał się zasądzenia uzupełniających roszczeń o charakterze cywilnym, mających charakter odszkodowawczy i związanych ze zdarzeniem z 30 sierpnia 2000 r. W ocenie Sądu

takie żądania, co do zasady są w ustalonym stanie faktycznym uzasadnione, gdyż

przedmiotowe zdarzenie należy uznać za wypadek przy pracy. Dalej Sąd Okręgowy

powołał się i przytoczył stosowne przepisy ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (obowiązującej w dacie

zaistnienia zdarzenia) i uznał, że w świetle materiału dowodowego sprawy nie ulega

wątpliwości, że powód uległ wypadkowi w czasie wykonywania polecenia przełożonego, a jednocześnie w czasie podejmowania działań w interesie pracodawcy. Zepsuta lampa znajdowała się wprawdzie poza terenem zakładu pracy, lecz było to

miejsce gdzie od dłuższego okresu zamieszkiwał prezes strony pozwanej, który już

wcześniej wielokrotnie zwracał się do pracowników, w tym do powoda, o wykonywanie na terenie klasztoru pewnych czynności, co oni traktowali jak polecenia służbowe. Tak również było w przypadku powoda, który także wcześniej był już oddelegowywany do tego typu prac na terenie klasztoru. To, że naprawa odbywała się po

normalnych godzinach pracy wynikało z tego, że sprawdzenie czujnika zmierzchowego było możliwe tylko w godzinach wieczornych. Istotne dla kwalifikacji zdarzenia

z 30 sierpnia 2000 r. jako wypadku przy pracy jest także to, że pracownicy strony

pozwanej za naprawy na terenie klasztoru nie otrzymywali dodatkowego wynagrodzenia, co potwierdza ich związek ze stosunkami pracy i z działaniem na rzecz i w

interesie pracodawcy. Ponadto, w wyroku z 13 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w J.G.

przesądził, że omawiane zdarzenie ma charakter wypadku przy pracy. Sąd ten

szczegółowo analizował przesłanki konieczne dla uznania tego zdarzenia za wypadek przy pracy i przeprowadzał na te okoliczności stosowne dowody. Obecnie brak

jest podstaw, by te kwestie rozstrzygnąć inaczej. W związku z tym powodowi przysługiwały roszczenia o świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego, a nadto może on

dochodzić uzupełniających roszczeń o charakterze odszkodowawczym na podstawie

przepisów Kodeksu cywilnego o czynach niedozwolonych.

Zdaniem Sądu Okręgowego odpowiedzialność strony pozwanej opiera się na

zaostrzonej zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.). Oznacza to, że przedsiębiorstwo nawet, jeżeli nie ponosi winy za powstałą szkodę, może być zobowiązane do jej napra-

wienia. Dla ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej należało wykazać, że powód poniósł szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., pozostającą w normalnym

związku przyczynowym z ruchem tego przedsiębiorstwa (art. 361 § 1 k.c.). Zaś ruch

przedsiębiorstwa w ujęciu art. 435 k.c., to każda jego działalność, a nie tylko taka,

która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i która stanowi następstwo ich działania (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z 5 stycznia 2001 r., V CKN

190/2000, niepublikowany). Bezsprzecznie przedmiotem działalności strony pozwanej jest produkcja części do samochodów osobowych, tak więc wykorzystuje ona do

tej działalności siły przyrody. Wobec tego jej odpowiedzialność za szkodę opiera się

na zasadzie ryzyka. Nie ulega również wątpliwości, że powód w wyniku wypadku z

30 sierpnia 2000 r. poniósł szkodę pozostającą w adekwatnym związku

przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa. Jednakże powód nie udowodnił, że poniósł szkodę w wysokości 1.000 zł za leczenie oraz 1.000 zł za lepsze odżywianie w

okresie rekonwalescencji. Dlatego Sąd Okręgowy oddalił powództwo w tym zakresie.

Co do żądanego przez powoda zadośćuczynienia, Sąd pierwszej instancji stwierdził,

że doznane przez niego na skutek wypadku przy pracy obrażenia i ich skutki, oraz

związane z nimi cierpienia, okres leczenia szpitalnego oraz rehabilitacji, jak też 50%

trwały uszczerbek na zdrowiu, uzasadniają określenie wysokości szkody w zakresie

zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę w łącznej wysokości 20.000 zł,

jako odpowiedniej w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Zaś w pozostałym zakresie żądanie

to należało oddalić. Sąd Okręgowy uznał także, że roszczenie powoda w zakresie

renty uzupełniającej należało oddalić. Powód w momencie wypadku przy pracy miał

63 lata, a zatem już w 2002 r. osiągnął wiek emerytalny i w krytycznym czasie pobierał już wcześniejszą emeryturę, a więc z chwilą osiągnięcia 65 lat - z dużym prawdopodobieństwem - zaprzestałby pracy zawodowej, a zważywszy, że jego praca wymagała sprawności fizycznej, nie mógłby wykonywać już zawodu elektryka. Ponadto,

stanowisko pracy zajmowane przez niego przed wypadkiem już nie istnieje, a zatem

nie można stwierdzić, że zajmowałby je obecnie i jakie byłyby jego zarobki z tego

tytułu. Na koniec Sąd stwierdził, że zgodnie ze zgłoszonym żądaniem i mając na

uwadze możliwość pogorszenia się stanu zdrowia powoda w związku ze skutkami

wypadku, ustalił odpowiedzialność pozwanej za te skutki na przyszłość, kierując się

w tej mierze interesem prawnym poszkodowanego (art. 189 k.p.c.).

Od wyroku Sądu Okręgowego apelacje wywiodły obie strony procesu.

Powód zaskarżył ten wyrok w części dotyczącej pkt I, zarzucając naruszenie

art. 445 § 1 k.c., polegające na nieprzyznaniu mu 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę i uwzględnieniu roszczenia jedynie do 20.000

zł. Apelacja pozwanej dotyczyła zasądzenia na rzecz powoda 20.000 zł wraz odsetkami (pkt l sentencji wyroku) oraz ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za

skutki wypadku przy pracy na przyszłość (pkt II sentencji).

Uznając apelację powoda za bezzasadną i uwzględniając apelację strony pozwanej, Sąd Apelacyjny wskazał, że dla oceny zasadności roszczeń powoda zasadnicze znaczenie ma to, czy strona pozwana prowadząca na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody wyrządziła powodowi szkodę

(krzywdę) przez ruch tego przedsiębiorstwa. Sąd uznał za bezsporne, że pozwana

prowadzi przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody oraz że powód w wyniku upadku z drabiny poniósł szkodę i doznał krzywdy. Niesporne jest również, że

upadł on z drabiny poza terenem przedsiębiorstwa i poza godzinami pracy. Natomiast za wątpliwe Sąd uznał istnienie związku przyczynowego pomiędzy ruchem

przedsiębiorstwa a wypadkiem z 30 sierpnia 2000 r., którego wykazanie było obowiązkiem powoda (art. 6 k.c.). Sąd podkreślił, że, w odróżnieniu od przesłanek odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy, dla odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody istotne jest

spowodowanie szkody (krzywdy) ruchem przedsiębiorstwa. Szkoda musi więc pozostawać w bliższym lub dalszym (ale zawsze adekwatnym) związku z ruchem przedsiębiorstwa, przy czym ruch przedsiębiorstwa pojmowany jest nie tylko jako wynik

głównej, zasadniczej działalności zakładu. Zdaniem Sądu wypadek powoda nie został spowodowany przez ruch przedsiębiorstwa (wytwarzającego części samochodowe), a czynności, które powód wykonywał nie miały ani bezpośredniego, ani pośredniego związku z jego ruchem. W rezultacie nie sposób uznać, że wypadek podczas naprawy lampy na terenie sąsiadującego z przedsiębiorstwem klasztoru, oświetlającej teren klasztoru, w interesie klasztoru, ma jakikolwiek związek z ruchem

przedsiębiorstwa wytwarzającego części samochodowe.

Na koniec Sąd Apelacyjny zauważył, że odpowiedzialność strony pozwanej

mogłaby się wywodzić z art. 415 k.c., ale do tego konieczne było wykazanie jej winy,

czego powód nie uczynił.

W skardze kasacyjnej, odniesionej do całego wyroku Sądu Apelacyjnego, pełnomocnik powoda zarzucił mu naruszenie prawa materialnego, tj.: (-) art. 435 § 1

k.c., przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że „ruch" przedsiębiorstwa to tylko i

wyłącznie taka działalność, która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i która stanowi następstwo ich działania, w sytuacji gdy wynikiem właściwego

zastosowania prawidłowych reguł wykładni jest przyjęcie, że „ruch" przedsiębiorstwa,

to każda działalność tego przedsiębiorstwa, a nie tylko taka, która jest bezpośrednio

związana z działaniem sił przyrody i która stanowi następstwo ich działania; (-) art.

361 § 1 k.c., przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że „normalne następstwa"

działania lub zaniechania, o których mowa w art. 361 § 1 k.c., to związek przyczynowy między szkodą, a użyciem sił przyrody, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia

prowadzi do przyjęcia, że „normalne następstwa" to powiązanie, w którym istnieje

zależność pomiędzy zdarzeniem wskazanym jako przyczyna i skutkiem w postaci

szkody. Skarżący wskazał także na naruszenie prawa procesowego, które miało

istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 231 k.p.c. w związku z art. 382 k.p.c., polegające na pominięciu przez Sąd Apelacyjny rozważenia kwestii związku przyczynowego w płaszczyźnie domniemań faktycznych możliwych do wyprowadzenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym i w konsekwencji ustalenie, że wypadek powoda nie ma jakiegokolwiek związku przyczynowego z ruchem przedsiębiorstwa pozwanego.

W odpowiedzi na skargę pełnomocnik strony pozwanej wniósł o jej oddalenie i

obciążenie powoda kosztami postępowania według norm przepisanych, w tym kosztami zastępstwa procesowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej zostały oparte na obydwu podstawach wynikających

z art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. W pierwszej kolejności rozważenia wymaga zatem podstawa naruszenia przepisów postępowania, jako zmierzająca do zakwestionowania

prawidłowości dokonania ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego

wyroku. Sformułowany przez skarżącego zarzut naruszenia art. 231 w związku z art.

382 k.p.c. sprowadza się do wskazania, że Sąd Apelacyjny nie zastosował tego

przepisu, ponieważ nie rozważył „kwestii związku przyczynowego w płaszczyźnie

domniemań faktycznych możliwych do wyprowadzenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym”.

W związku z tym należy przypomnieć, że art. 231 k.p.c. stanowi, że sąd może uznać

za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek

taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne). Jak

wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 9 maja 2006 r., II UK 183/05, oznacza to, że sąd

może, ale nie musi, wyciągnąć wniosek co do pewnego faktu na podstawie innych

faktów ustalonych, przy czym fakt domniemany nie wymaga twierdzenia ani dowodzenia, których wymagają fakty składające się na podstawę faktyczną domniemania.

Domniemanie faktyczne, będące rozumowaniem sędziego opartym na wiedzy i doświadczeniu, może być wzruszone przez wykazanie nieprawidłowości tego rozumowania. Ta nieprawidłowość może polegać na tym, że fakt przyjęty przez sąd za podstawę wnioskowania o innym fakcie nie został ustalony, albo na tym, że fakty składające się na podstawę domniemania faktycznego nie uzasadniają, w świetle wiedzy

i doświadczenia życiowego, wyprowadzonego z niego wniosku (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 30 marca 2000 r., III CKN 811/98, niepublikowany). Zarzut naruszenia art. 231 k.p.c. nie może zatem polegać na jego niezastosowaniu, gdyż sąd nie

ma takiego obowiązku, lecz na wykazaniu, że skonstruowane przez sąd domniemanie faktyczne pozostaje w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Takich zarzutów skarżący nie formułuje. Poza tym uzasadnienie naruszenia art.

231 k.p.c. - przedstawione przez pełnomocnika skarżącego - ma charakter teoretycznego wywodu, nienawiązującego do okoliczności sprawy. W kontekście sprawy podnosi on jedynie, że „zostały udowodnione przez powoda fakty, które przy uwzględnieniu zasad doświadczenia stanowią dostateczną podstawę do ustalenia faktu, którego istnienia sąd nie przyjął”. Nie wskazuje jednak, jakie fakty ma na uwadze i do

jakich ustaleń powinny one Sąd doprowadzić. Bezpodstawne okazało się również

twierdzenie o naruszeniu przez Sąd art. 382 k.p.c. Przede wszystkim autor skargi nie

uzasadnia tego zarzutu, co uniemożliwia ocenę jego zasadności. Ponadto, trudno

zrozumieć, zważywszy, że przepis ten stanowi, iż sąd drugiej instancji orzeka na

podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym, na czym miałoby polegać jego naruszenie, skoro skarżący nie

zarzuca pominięcia części zebranego w sprawie materiału dowodowego i wydania

orzeczenia wyłącznie na postawie materiału zebranego przed Sądem pierwszej instancji lub na podstawie własnego materiału z pominięciem wyników postępowania

dowodowego przeprowadzonego przez Sąd pierwszej instancji.

Wobec tego, skoro podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się

nieuzasadniona, rozpoznanie skargi należy ograniczyć do oceny zasadności pod-

stawy naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), a przy tej

ocenie Sąd Najwyższy jest związany podstawą faktyczną zaskarżonego wyroku (art.

39813 § 1 k.p.c.).

Odnośnie do zarzutu naruszenia z art. 435 § 1 k.c., należy przypomnieć, że

zgodnie z tym przepisem, prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw

płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną

komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła

wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za

którą nie ponosi odpowiedzialności. Ma rację skarżący, że według zdecydowanie

przeważającego w doktrynie i orzecznictwie zapatrywania, pojęcie „ruchu przedsiębiorstwa” w tym przepisie należy traktować szeroko. Oznacza to praktycznie, że wyrządzenie szkody przez „ruch przedsiębiorstwa lub zakładu” ma miejsce zarówno

wtedy, gdy szkoda jest bezpośrednim skutkiem użycia sił przyrody i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym z zastosowania tych sił, jak i wtedy, gdy pozostaje w związku z samym tylko ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości. Inaczej rzecz ujmując, ruch przedsiębiorstwa lub

zakładu w ujęciu art. 435 § 1 k.c., to każda działalność tego przedsiębiorstwa lub zakładu, a nie tylko taka, która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i

która stanowi następstwo ich działania (wyrok Sądu Najwyższego z 5 stycznia 2001

r., V CKN 190/00). Na pojęcie ruchu przedsiębiorstwa (zakładu) składa się funkcjonowanie wszystkich jego agend bez względu na to, w jakim stosunku pozostaje ich

funkcjonowanie do stosowanych sił przyrody. Pojęcie to obejmuje także funkcjonowanie wszelkich urządzeń należących do tak pojmowanego przedsiębiorstwa (zakładu) (wyrok Sądu Najwyższego z 9 lutego 1976 r., IV CR 2/76). Pojęcie ruchu przedsiębiorstwa odnosi się do funkcjonowania przedsiębiorstwa jako całości, a nie tylko

do ruchu jego poszczególnych elementów oraz urządzeń. Związek pomiędzy ruchem

i szkodą występuje zatem wtedy, gdy szkoda nastąpiła w wyniku zdarzenia funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa, choćby nie było bezpośredniej

zależności pomiędzy użyciem sił przyrody a szkodą (zob. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z 11 grudnia 1963 r., II CR 116/63, OSP 1965 nr 5, poz. 94 z glosą A.

Szpunara; wyrok z 18 września 2002 r., III CKN 1334/00). Dobrą ilustrację szerokiego rozumienia wyrządzenia szkody przez ruch przedsiębiorstwa stanowi wyrok z

21 marca 2001 r., I PKN 319/00 (OSNAPiUS 2002 nr 24, poz. 598), w którym Sąd

Najwyższy uznał, że pracodawca prowadzący za granicą zakład wprawiany w ruch

za pomocą sił przyrody (art. 435 § 1 k.c.) odpowiada za szkodę spowodowaną zarażeniem się pracownika gruźlicą od osoby, z którą zamieszkiwał i współpracował. W

uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy podzielił pogląd Sądu drugiej instancji, że

pozwana prowadziła przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody

oraz w związku przyczynowym z tym ruchem (a niekoniecznie z działaniem sił przyrody) powód doznał szkody. Szkoda ta wiązała się przyczynowo z organizacją

przedsiębiorstwa pozwanej i jego funkcjonowaniem, a w tym znaczeniu z jego ruchem wynikającym z użycia sił przyrody. Wynikało to ze specyfiki funkcjonowania

przedsiębiorstwa pozwanej, w którym zatrudnienie pracowników miało miejsce za

granicą. Specyfika takiego zatrudnienia polega między innymi na tym, że do treści

poszczególnych stosunków pracy wchodzą elementy normalnie pozostające poza

nimi. Dotyczy to w szczególności leżących po stronie pracodawcy obowiązków związanych z zakwaterowaniem pracowników i zapewnieniem im wyżywienia. Organizacja pracy i funkcjonowanie przedsiębiorstwa stanowiącego placówkę zatrudnienia za

granicą obejmuje więc także sferę bytową, która wynika z jej specyfiki. Tym samym

kontakt powoda z osobą czynnie prątkującą wynikał nie tylko z organizacji samego

procesu pracy, ale także związany był ze specyficznymi warunkami organizacji

przedsiębiorstwa zatrudniającego pracowników za granicą.

Wbrew twierdzeniu skarżącego, Sąd Apelacyjny nie przyjął odmiennego, niż

wyżej przedstawione, stanowiska w zakresie pojmowania szkody wyrządzonej przez

ruch przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Sąd opowiedział

się za tą koncepcją stwierdzając, że szkoda musi pozostawać w bliższym lub dalszym (ale zawsze adekwatnym) związku z ruchem przedsiębiorstwa przy czym ruch

przedsiębiorstwa pojmowany jest nie tylko jako wynik głównej, zasadniczej działalności zakładu. Jednocześnie Sąd trafnie uznał, że takiego związku w ustalonym stanie

faktycznym sprawy nie było. Powód doznał szkody przy wykonywaniu pracy (naprawa lampy zmierzchowej) poza zakładem pracy (przedsiębiorstwem w rozumieniu

art. 435 § 1 k.c.). Praca ta została wykonana na terenie jednostki (klasztoru sióstr

[...]) niezwiązanej ani organizacyjnie, ani funkcjonalnie z przedsiębiorstwem pozwanej i w związku z przypadkową okolicznością zamieszkiwania jego przełożonego (wiceprezesa pozwanej Spółki) w pokoju wynajmowanym mu przez klasztor. Praca ta, a

w rezultacie powstała przy jej wykonywaniu szkoda, nie wiązała się więc przyczynowo, jak w powołanej wyżej sprawie zakończonej wyrokiem Sądu Najwyższego z

21 marca 2001 r., z organizacją przedsiębiorstwa pozwanej i jego funkcjonowaniem.

Naprawa ta nastąpiła na polecenie przełożonego, mające na celu wykonanie grzecznościowej, nieodpłatnej usługi na rzecz zakonnic. W tej sytuacji należy uznać, że

szkoda poniesiona przez powoda przy wykonywaniu przedmiotowej pracy nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym nie tylko z niebezpieczeństwem wynikającym ze stosowania w przedsiębiorstwie pozwanej sił przyrody, lecz także z ruchem

tego przedsiębiorstwa jako całości. W okolicznościach rozważanej sprawy związek

między ruchem przedsiębiorstwa pozwanej a szkodą doznaną przez powoda jest tak

luźny, że wykracza poza normalne, typowe powiązanie przyczyny i skutku wymagane przez art. 435 § 1 w związku z art. 361 § 1 k.c. jako przesłanka odpowiedzialności

prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody za

szkodę wyrządzoną tym ruchem. W rezultacie prowadzi to do stwierdzenia, że

szkoda na osobie poniesiona przez pracownika przy wykonywaniu, na polecenie

przełożonego - wiceprezesa spółki prowadzącej przedsiębiorstwo wprawiane w ruch

za pomocą sił przyrody - grzecznościowej i nieodpłatnej usługi w miejscu jego zamieszkania, nie jest szkodą wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa w rozumieniu

art. 435 § 1 k.c.

Należy przypomnieć, że powyższe zapatrywanie jest zbieżne z poglądem, wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1998 r., II UKN 391/98 (Prawo

Pracy 1999 nr 3, s. 32-34), w którym Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca prowadzący zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody nie ponosi odpowiedzialności

cywilnej na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.) za szkodę

doznaną przez jego pracownika podczas wykonywania pracy w innej jednostce organizacyjnej, która nie prowadzi przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił

przyrody. Warto też wskazać, że pogląd ten Sąd Najwyższy podzielił w uzasadnieniu

wyroku z 11 marca 2004 r., II UK 260/03 (OSNP 2004 nr 21, poz. 377).

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39814 k.p.c. Ze względu na szczególne okoliczności sprawy Sąd Najwyższy nie

obciążył powoda kosztami postępowania kasacyjnego (art. 102 k.p.c.).