Legislator Case Law & Legislation
II PK 31/04 AI generated

II PK 31/04 · Sąd Najwyższy

Case Number II PK 31/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

korespondencji. Kierowniczka sekretariatu obowiązana była przekazać faktury ewidencją. W okresie tym zdarzały się nadto sytuacje, że faktura, która powinna

Legislator headnote

AI generated

art. 114 k.p, art. 233 k.p.c, art. 100 § 1 pkt 4 k.p, art. 100 § 1 k.p, art. 233 § 1 k.p.c; II PK 31/04 · Sąd Najwyższy: korespondencji. Kierowniczka sekretariatu obowiązana była przekazać faktury ewidencją. W okresie tym zdarzały się nadto sytuacje, że faktura, która powinna

Keywords

AI generated
art. 114 k.p art. 233 k.p.c art. 100 § 1 pkt 4 k.p art. 100 § 1 k.p art. 233 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 114 k.p
Powód roszczenie swoje opierał na normie art. 114 k.p.
art. 233 k.p.c
przepisów postępowania - art. 233 k.p.c., polegające na naruszeniu zasady
art. 100 § 1 pkt 4 k.p
wykładni tego przepisu normy art. 100 § 1 pkt 4 k.p., nakładającego na
art. 100 § 1 k.p
pracownika (art. 100 § 1 k.p.), co oznacza, że zasadnie można twierdzić, iż
art. 233 § 1 k.p.c
art. 233 § 1 k.p.c., chyba że wnoszący kasację zarzuci, że sąd drugiej instancji

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II PK 31/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 października 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący)

SSN Zbigniew Myszka

SSN Andrzej Wróbel (sprawozdawca)

Protokolant Wanda Cabaj

w sprawie z powództwa "A." Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T.

przeciwko M. S.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw

Publicznych w dniu 7 października 2004 r.,

kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w G.

z dnia 30 września 2003 r., sygn. akt VII Pa …/03,

1. oddala kasację,

2. zasądza od strony powodowej na rzecz pozwanego kwotę

900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Powód - "A." - Spółka z o.o. w T. pozwem złożonym w dniu 24 kwietnia

2002 r., a skierowanym przeciwko M.S., wniósł o zasądzenie na jego rzecz

kwoty 19.752,18 zł z ustawowymi odsetkami od daty wniesienia pozwu.

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy w G. wyrokiem z dnia 24 czerwca 2003 r.,

sygn. akt IV Pm …/02, powództwo oddalił.

Sąd oparł się na następujących ustaleniach i rozważaniach.

M. S. zatrudniony był w powodowej spółce w okresie od 1 czerwca 1999

r. do 10 grudnia 2001 r. na stanowisku dyrektora handlowego. Zgodnie z

umową o pracę zakres obowiązków pozwanego na zajmowanym stanowisku

określał załącznik nr 1 do umowy. Miejscem świadczenia przez pozwanego

pracy był oddział w G., przy czym w związku z istotą jego obowiązków na

zajmowanym stanowisku nie codziennie przebywał on w G., gdyż praktycznie w

każdym miesiącu odbywał podróże służbowe, a czas tych wyjazdów wynosił do

3 tygodni. Powód nie prowadził ewidencji obrazującej daty i okresy

nieobecności pozwanego w miejscu pracy związane z wyjazdami służbowymi.

Pozwany podlegał bezpośrednio prezesowi powodowej spółki, którym był

D. K. w okresie od lutego 1999 r. do października 2001 r. Jako bezpośredni

przełożony pozwanego, określił on w formie pisemnej zakres obowiązków

pozwanego, następnie modyfikował go w formie ustnej. Do obowiązków

pozwanego, na zajmowanym stanowisku należało między innymi sprawdzanie

pod względem merytorycznym wpływających faktur dotyczących działu

handlowego. Istota wskazanej wyżej czynności polegała na sprawdzeniu

zgodności faktury z podstawą jej wystawienia, tj. objętej umową czynności,

która miała stanowić podstawę zapłaty za te czynności objęte umową i

wykonane na warunkach umową tą określonych. W wypadku rozbieżności czy

wątpliwości co do zgody z zakresem umowy i przed zatwierdzeniem faktury pod

względem

formalnym

wyjaśniających

pozwany

zasadność

obowiązany

wystawienia

był

faktury,

dokonać

aby

nie

czynności

doszło

do

bezpodstawnego co do zasady bądź wysokości obciążenia powoda kosztami

wykazanymi fakturą.

Faktury wpływające do sekretariatu spółki w G., gdzie mieściło się Biuro

Zarządu, kierowniczka sekretariatu odnotowywała w książce dokumentów

wpływających w dacie ich wpłynięcia, zapisując przy tym datę widniejącą na

fakturze, nr faktury oraz jej wystawcę, a nadto dokonywała oznaczenia treści tej

korespondencji. Kierowniczka sekretariatu obowiązana była przekazać faktury

do poszczególnych działów w zasadzie na bieżąco, nie rzadziej jednak niż raz

w tygodniu, przy czym pracownik działu, do którego trafiały faktury, był

obowiązany potwierdzić w dzienniku korespondencji swym podpisem fakt ich

otrzymania, jednakże bez zaznaczenia daty ich odbioru. W okresie objętym

żądaniem pozwu nie była prowadzona żadna dokumentacja dotycząca wpływu

faktur do poszczególnych działów jak i obrazująca dalszy obieg tych

dokumentów. Dział, do którego wpływały faktury z sekretariatu, nie był

obowiązany do odnotowywania ich we własnej książce korespondencji i dalsze

ich przekazywanie innym działom czy osobom również nie było objęte

ewidencją. W okresie tym zdarzały się nadto sytuacje, że faktura, która powinna

być przekazana do danego działu, przekazywana była do innego działu, a fakt

jej przekazania do właściwego działu nie był ewidencjonowany. Faktury, które

pozwany obowiązany był zatwierdzić po ich sprawdzeniu pod względem

merytorycznym, przekazywane mu były przez pracownika działu sprzedaży,

którym w okresie od czerwca 2000 r. do sierpnia 2001 r. była A.U., przy czym

przekazanie to odbywało się przez położenie dokumentów w gabinecie

pozwanego, niezależnie od tego czy w danym czasie był on obecny w biurze.

Gabinet pozwanego był ogólnie dostępny dla pracowników zatrudnionych w

siedzibie

Biura

Zarządu.

Pozwany

obowiązany

był

do

przekazania

sprawdzonych faktur - do dnia 7 miesiąca następnego po miesiącu ich wpływu prezesowi zarządu do podpisu; faktura taka po podpisaniu jej przez prezesa

powinna być przekazana do działu księgowości, przy czym następowało to bez

pośrednictwa działu handlowego. Faktura podpisana przez prezesa nie trafiała

już do działu handlowego, a jej oddanie do działu księgowego dokonywane było

przez asystentkę prezesa, przy czym fakt i data żadnej z tych czynności nie

była objęta jakąkolwiek ewidencją.

W zakresie, w jakim powód ostatecznie popierał pozew, potrzeba

uzyskania duplikatu faktury wystąpiła w odniesieniu do faktur: z dnia 12.11.

1999 r. nr 990008263, z dnia 1.12.1999 r. nr 02686/99, z dnia 12.12.1999 r. nr

02675/99, z dnia 21.06.1999 r. nr 011555/06/99, z dnia 24.04.2001 r. nr

21305421, z dnia 28.04.2001 r. nr 21305681, z dnia 31.03.2001 r. nr 21304525;

podatek VAT od faktur tych nie został odliczony. Powód nie odliczył także

podatku VAT od faktur wystawionych 12.04.2000 r., 30.09.2000 r. i 7.06.2001 r.

Wskazane wyżej faktury zostały odnotowane jako wpływające do G. w książce

korespondencji

i

przekazane

następnie

do

działu

handlowego

bez

udokumentowania daty, w jakiej przekazanie to nastąpiło.

Pracownik działu handlowego odbierający faktury po ich sprawdzeniu z

punktu widzenia istnienia podstawy do wystawienia faktury i ustalenia

zgodności istnienia podstaw do wystawienia faktury - wpisał datę, w jakiej

ustalenie zostało dokonane i przedłożył faktury pozwanemu jako osobie

uprawnionej i obowiązanej do potwierdzenie takiej zgodności.

Data

przedłożenia

pozwanemu

omawianych

faktur

nie

została

odnotowana, przy czym na ostatniej z nich brak jest podpisu pozwanego; na

fakturach nie oznaczono także dat, w jakich przekazane zostały przez dział

handlowy prezesowi ani dat, w jakich zostały one podpisane przez prezesa,

podobnie jak i dat, w jakich faktury te przekazane zostały przez prezesa do

złożenia ich w dziale księgowości.

Szkoda, jaką poniósł powód w następstwie nieodliczenia podatku VAT od

kwot wykazanych fakturami - w zakresie ostatecznie objętym żądaniem pozwu równa jest kwocie 14.681,26 zł.

Powód roszczenie swoje opierał na normie art. 114 k.p. W toku procesu

wykazał w istocie jedynie fakt, że poniósł szkodę, nie wykazał natomiast że

zachodzą przesłanki uzasadniające odpowiedzialność pozwanego za tę szkodę

i

nie

był

w

stanie

tego

wykazać,

zważywszy

na

przyjęty

sposób

dokumentowania obiegu faktur.

Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód, zarzucając naruszenie

przepisów postępowania - art. 233 k.p.c., polegające na naruszeniu zasady

swobodnej oceny dowodów przez ich dowolną ocenę, sprzeczność istotnych

ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy w G. wyrokiem z dnia 30 września 2003 r.,

sygn. akt VII Pa …/03, oddalił apelację.

Sąd Okręgowy uznał, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo i zgodnie z

dowodami ustalił, że na przedmiotowych fakturach odnotowywana była jedynie

data wpływu ich do sekretariatu prezesa oraz data formalnego ich sprawdzenia

w księgowości, co według jego oceny jest niewystarczające dla przyjęcia, że

faktury te przetrzymywał powód lub zaginęły one na skutek niewłaściwego

wykonywania przez niego obowiązków .

W sytuacji gdy powód nie wykazał, że ujawniona szkoda jest wynikiem

niewłaściwego wykonywania obowiązków pracowniczych pozwanego, należało

powództwo oddalić.

Od wyroku Sądu Okręgowego powód wniósł kasację, zaskarżąjąc w

całości powyższy wyrok i zarzucając:

1) naruszenie prawa procesowego, mianowicie art. 233 k.p.c., polegające na

tym, że wbrew zasadom doświadczenia życiowego, Sąd nie uwzględnił w

ocenie

materiału

funkcjonowania

dowodowego

zakładu

pracy

praktycznych

oraz

relacji

reguł

pomiędzy

wewnętrznego

przełożonymi

i

pracownikami przedsiębiorstwa prowadzącego działalność gospodarczą;

2) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie, a to art. 114 Kodeksu pracy poprzez: nieuwzględnienie przy

wykładni tego przepisu samodzielnego i kierowniczego charakteru stanowiska,

jakie zajmował w przedsiębiorstwie powoda pozwany, nieuwzględnienie przy

wykładni tego przepisu normy art. 100 § 1 pkt 4 k.p., nakładającego na

pracownika obowiązek podjęcia działań zmierzających do ochrony dobra

pracodawcy, który, w wypadku pracowników zajmujących kierownicze i

samodzielne stanowisko, oznacza nakaz takiej organizacji pracy własnej i

podległej jednostki organizacyjnej, która zapobiega powstaniu szkód u

pracodawcy.

Wskazując na powyższe podstawy kasacji skarżący wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w zaskarżonej części i przekazanie

sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania, zasądzenie od pozwanego

na rzecz powoda kosztów postępowania kasacyjnego.

Jako

występujące

okoliczności

w

uzasadniające

sprawie

istotne

rozpoznanie

zagadnienie

kasacji

wskazano,

prawne

dotyczące

odpowiedzialności pozwanego, jako dyrektora handlowego za szkodę, którą

wyrządził pracodawcy ze swej winy wskutek niewykonania lub nienależytego

wykonania obowiązków pracowniczych. Przepis ustanawiający przesłanki

odpowiedzialności cywilnej pracownika stanowi, że do odpowiedzialności

pracownika za powstałą szkodę konieczne jest m.in. wykazanie, że szkoda

wynikła z niedochowania przez niego należytej staranności w wykonywaniu

obowiązków pracowniczych. Miernik należytej staranności powinien być

oceniany w kontekście regulacji Kodeksu pracy dotyczących obowiązków

pracownika (art. 100 § 1 k.p.), co oznacza, że zasadnie można twierdzić, iż

osoby zajmujące stanowiska kierownicze są obowiązane do szczególnego

dbania o dobro pracodawcy, a to oznacza m. in. obowiązek zapewnienia

takiego ładu organizacyjnego, który wyłącza lub ogranicza możliwość powstania

szkód u pracodawcy. Szczególnie wydaje się to być uzasadnione w wypadku,

gdy obowiązki, które pełni osoba na samodzielnym i kierowniczym stanowisku,

są tego rodzaju, że wykluczają stały i codzienny nadzór nad podwładnymi. W

tym kontekście pojawia się zagadnienie prawne, czy dyrektor przedsiębiorstwa

odpowiedzialny

m.in.

za

ład

organizacyjny

może

uchronić

się

od

odpowiedzialności za szkodę, powołując się na anonimową winę organizacyjną

u pracodawcy w wypadku, gdy zachował bierność w zakresie oceny

prawidłowości i bezpieczeństwa systemu obiegu dokumentów wewnątrz

przedsiębiorstwa oraz zaniedbał obowiązków w zakresie takiego ukształtowania

systemu pracy, który zapewniałby prawidłowość funkcjonowania podległych mu

pracowników i prawidłową współpracę wewnątrz przedsiębiorstwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Nie jest trafny zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisu art.

233 § 1 k.p.c. Skarżący uzasadnia ten zarzut tym, że Sąd drugiej instancji

oceniając zebrany materiał dowodowy nie uwzględnił – z naruszeniem zasad

doświadczenia życiowego - „praktycznych reguł działania zakładu pracy”, w

którym funkcjonują nie tylko formalne powiązania, ale także relacje nieformalne.

Należy w związku z tym zarzutem stwierdzić, że zasady doświadczenia

życiowego są wprawdzie jednym z czynników kształtujących przekonanie

sędziego o wiarygodności dowodów, lecz w postępowaniu kasacyjnym – jako

zasada - niedopuszczalne jest zwalczanie przekonania sądu, o którym mowa w

art. 233 § 1 k.p.c., chyba że wnoszący kasację zarzuci, że sąd drugiej instancji

nie rozważył wszechstronnie zebranego materiału dowodowego. Zasady

doświadczenia życiowego nie kształtują ponadto w pełni przekonania sędziego

o wiarygodności dowodów, bowiem kieruje się on w ocenie dowodów także

zasadami logiki i zdrowego rozsądku. Wreszcie zasady doświadczenia

życiowego w tym wypadku służą głównie do dokonywania ustaleń faktycznych,

a w tym zakresie nie mogą stanowić podstawy kasacji.

Nawet gdyby uznać, że naruszenie zasad doświadczenia życiowego

przez sąd drugiej instancji może stanowić skuteczną podstawę kasacji, to z

pewnością należy wymagać od wnoszącego kasację, aby sprecyzował treść

tych zasad w konkretnym wypadku oraz wykazał, że ich naruszenie przez sąd

miało istotny wpływ na ocenę materiału dowodowego, ta zaś wadliwa ocena

mogła wywrzeć stanowczy wpływ na wynik sprawy. Tego wnoszący kasację nie

uczynił. Należy ponadto wskazać, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z

dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, jeżeli z określonego materiału

dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z

doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny

dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na

podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.

Należy w tym kontekście uznać, że wbrew zarzutom kasacji Sąd uwzględnił, iż

w Spółce funkcjonował zwyczajowo przyjęty i praktykowany tryb wewnętrznego

obiegu dokumentów, określając szczegółowo i zgodnie z przepisem art. 233 § 1

k.p.c. kolejne jego etapy oraz sposób postępowania z wpływającymi do Spółki

dokumentami pracowników poszczególnych komórek organizacyjnych Spółki, w

tym powoda. Przy ocenie tego zarzutu należy mieć zwłaszcza na uwadze, że

Sądy jednoznacznie ustaliły, iż sposób przekazywania i przedstawiania

dokumentów pozwanemu wyklucza możliwość uznania, że dokumenty te

zostały przedłożone prawidłowo, bądź - co dotyczy faktur, które zaginęły - że w

ogóle zostały mu przedłożone. Tymczasem wnoszący kasację nie twierdzi, że

dokonując tego ustalenia, Sąd naruszył przepis art. 233 § 1 k.p.c., lecz że

zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego powinien był uwzględnić przy

ocenie

materiału

dowodowego

„praktyczne

reguły

wewnętrznego

funkcjonowania zakładu pracy oraz relacji między przełożonymi i pracownikami

przedsiębiorstwa”. Sąd te reguły uwzględnił, lecz inaczej je ocenił niż ocenia to

wnoszący kasację. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się prawidłowy

pogląd, że wykazanie, iż sąd drugiej instancji naruszył art. 233 § 1 k.p.c., co

mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie może być [...] ograniczone do

odmiennej interpretacji dowodów zebranych w sprawie, przy jednoczesnym

zaniechaniu wykazania, iż ocena przyjęta przez sąd drugiej instancji za

podstawę rozstrzygnięcia przekracza granicę swobodnej oceny dowodów, którą

wyznaczają czynniki logiczny i ustawowy, zasady doświadczenia życiowego,

aktualny stan wiedzy, stan świadomości prawnej i dominujących poglądów na

sądowe stosowanie prawa (por. np. postanowienie SN z dnia 16 maja 2002 r.,

IV CKN 1050/00).

W świetle powyższego nietrafny jest zarzut naruszenia zaskarżonym

wyrokiem przepisu art. 114 k.p., skoro nieskuteczny okazał się zarzut

naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., co z kolei oznacza, że miarodajne są ustalenia

faktyczne Sądów, w tym istotne dla rozstrzygnięcia sprawy stwierdzenie, że

powód nie wykazał, iż ujawniona szkoda jest wynikiem niewłaściwego

wykonywania obowiązków pracowniczych przez pozwanego.

Należy zgodzić się z twierdzeniem zawartym w kasacji, że przy wykładni

art. 114 k.p. Sąd może wziąć pod rozwagę treść przepisu art. 100 § 1 pkt 4 k.p.,

który nakłada na pracownika obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy.

Powinność ta może w konkretnych okolicznościach sprawy

oznaczać,

że pracownik zajmujący – podobnie jak pozwany - w zakładzie pracy

stanowisko

kierownicze

jest

obowiązany

z

własnej

inicjatywy

podejmować pewne skonkretyzowane działania celem uchronienia pracodawcy

przed grożącą mu szkodą (majątkową lub niemajątkową), albo powstrzymywać

się

od

wszystkiego,

co

mogłoby

szkodzić

interesom

pracodawcy.

Wnoszący kasację jest zdania, że przepis ten nakłada na pracowników

zajmujących, tak jak

obowiązek

takiej

pozwany, kierownicze

organizacji

własnej

i samodzielne

pracy

stanowisko

i podległej

jednostki

organizacyjnej, która zapobiega powstaniu szkód u pracodawcy. Nawet

gdyby

uznać,

jednakże

że na

pozwanym

odniesienia do

ciążył

konkretnych

taki

obowiązek,

okoliczności,

co wymaga

takich

jak np.

wielkość zakładu pracy, stopień skomplikowania jego struktury organizacyjnej,

to nie dotyczył dbałości o prawidłowy obieg dokumentów w całej Spółce, lecz

wyłącznie w podległej pozwanemu jednostce organizacyjnej. Tymczasem z

niekwestionowanych ustaleń Sądów wynika stanowczo, że przyjęty zwyczajowo

wewnętrzny obieg i tryb ewidencjonowania dokumentów cechował niedowład

organizacyjny, który dotyczył całej Spółki. W związku z tym ustalenie przez Sąd,

że na przedmiotowych fakturach odnotowana była jedynie data ich wpływu do

sekretariatu prezesa Spółki oraz data formalnego ich sprawdzenia w

księgowości, nie jest wystarczające do przyjęcia, że faktury te przetrzymywał

powód lub zaginęły one na skutek niewłaściwego wykonywania przez niego

obowiązków.

Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.