Legislator Case Law & Legislation
II KO 25/05 AI generated

II KO 25/05 · Sąd Najwyższy

Case Number II KO 25/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Postanowieniem z dnia 25 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w W. wystąpił o przekazanie tej sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na sprawy – narażeni na zarzut stronniczości. Należy zauważyć, że już wcześniej postanowieniem z dnia 17 września 2002 r. Sąd Najwyższy przekazał

Legislator headnote

AI generated

art. 37 k.p.k, art. 35 k.p.k, art. 282 k.k; II KO 25/05 · Sąd Najwyższy: przepisów karno-procesowych, a co najwyżej od strony norm administracyjno-biurowych, które nie mają jednak znaczenia dla jej oceny procesowokarnej. Zwrot prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego sprawy przekazanej uprzednio sądowi równorzędnemu w trybie art.

Keywords

AI generated
art. 37 k.p.k art. 35 k.p.k art. 282 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 37 k.p.k
Sąd, któremu przekazano sprawę w trybie art. 37 k.p.k., pozostaje
art. 35 k.p.k
podstawie art. 35 k.p.k. postanowieniem z dnia 30 marca 2004 r. stwierdził
art. 282 k.k
280 § 2 i art. 282 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 15 czerwca 2005 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 15 CZERWCA 2005 R.

II KO 25/05

Sąd, któremu przekazano sprawę w trybie art. 37 k.p.k., pozostaje

sądem właściwym dla tej sprawy także wtedy, jeżeli po tym przekazaniu

zwrócił ją prokuratorowi do uzupełnienia braków postępowania przygotowawczego, a prokurator następnie wniósł uzupełniony lub nowy akt oskarżenia. Sąd ten może zatem stwierdzić swoją niewłaściwość w trybie art. 35

k.p.k. tylko wówczas, gdy czyny zarzucane w akcie oskarżenia czynią ów

sąd aktualnie rzeczowo niewłaściwym albo gdy z uwagi na krąg oskarżonych lub zarzucanych im czynów przestały już istnieć przesłanki, które

wcześniej spowodowały przekazanie sprawy temu sądowi.

Przewodniczący: sędzia SN J. Skwierawski.

Sędziowie SN: T. Grzegorczyk (sprawozdawca), P. Kalinowski.

Sąd Najwyższy w sprawie Lecha K. i innych, oskarżonych z art. 13 §

1 w zw. z art. 280 § 2 i art. 282 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 15 czerwca 2005 r. wniosku Sądu Okręgowego w W. z

dnia 25 kwietnia 2005 r., o przekazanie tej sprawy innemu sądowi równorzędnemu w trybie art. 37 k.p.k.

na postawie art. 37 k.p.k. p r z e k a z a ł sprawę Lecha K. i innych, do

rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Ł.

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 25 kwietnia 2005 r. Sąd Okręgowy w W. wystąpił o przekazanie tej sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na

dobro wymiaru sprawiedliwości podnosząc, że główny oskarżony Lech K.,

to osoba, która do czasu aresztowania w 2002 r. była czynnym zawodowo

adwokatem praktykującym w okręgu Sądu Okręgowego w W., a przy tym

łączą go z wieloma sędziami tego sądu więzy osobistej znajomości datujące się jeszcze od czasu wspólnej aplikacji, przez co, niezależnie od składu,

sędziowie orzekający byliby – zdaniem sądu wnioskującego o przekazanie

sprawy – narażeni na zarzut stronniczości. Należy zauważyć, że już wcześniej postanowieniem z dnia 17 września 2002 r. Sąd Najwyższy przekazał

tę sprawę w trybie art. 37 k.p.k. Sądowi Okręgowemu w Ł., uznając, że z

uwagi na osobę głównego oskarżonego, charakter jego pracy przed aresztowaniem i stosunki łączące go z sędziami, uzasadnione jest, aby sprawę

tę rozpoznawał sąd inny, niż Sąd Okręgowy w W. Sąd Okręgowy w Ł.

otrzymawszy sprawę postanowił wówczas o jej zwrocie prokuratorowi do

uzupełnienia postępowania przygotowawczego. Gdy zaś prokurator po tym

uzupełnieniu wystąpił, już do Sądu w Ł., z nowym aktem oskarżenia, ale

wobec tych samych oskarżonych o te same czyny, Sąd Okręgowy w Ł. na

podstawie art. 35 k.p.k. postanowieniem z dnia 30 marca 2004 r. stwierdził

swą niewłaściwość i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w W., wywodząc, że uprzednie przekazanie sprawy nie przesądza o obecnej właściwości sądu, a po wniesieniu nowego lub uzupełnionego aktu oskarżenia

kwestia właściwości miejscowej i rzeczowej winna być rozważana od początku. Ponadto, jak wskazał: „Nie można wykluczyć, że od czasu skierowania po raz pierwszy aktu oskarżenia, w sądzie okręgowym w W. orzekają obecnie osoby, które nie mogą skutecznie powoływać się na ewentualną

znajomość z oskarżonym (…). Nadto nie ma przeszkód, by (…) ustalić

krąg sędziów orzekających w okręgu sądu w W., którzy mogą uczestniczyć

w rozpoznaniu przedmiotowej sprawy”. Postanowienie to uprawomocniło

się bez zaskarżenia, a Sąd Okręgowy w W. po otrzymaniu tej sprawy wy-

stąpił ponownie z wnioskiem o jej przekazanie, argumentując jak na wstępie.

Rozpoznając ten wniosek Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W sprawie tej, jak wynika z wniosku Sądu Okręgowego w W. i z akt

sprawy, sytuacja nie uległa zmianie. Pozostają zatem aktualne argumenty

podane w uzasadnieniu postanowienia z dnia 17 października 2002 r., o

przekazaniu tej sprawy przez Sąd Najwyższy – Sądowi Okręgowemu w Ł.

Należy przy tym zauważyć, że nie miał racji Sąd Okręgowy w Ł. wywodząc w swym postanowieniu przekazującym sprawę do sądu w W., że

nie wiąże go uprzednia delegacja właściwości dokonana w trybie art. 37

k.p.k. Sprawą przekazaną jest tu bowiem sprawa określonego oskarżonego o określone czyny. Tym samym zwrócenie jej przez sąd, któremu Sąd

Najwyższy ją przekazał, prokuratorowi do uzupełnienia dochodzenia czy

śledztwa, a następnie wniesienie przezeń do tegoż sądu nowego lub uzupełnionego aktu oskarżenia, jeżeli dotyczy on tych samych oskarżonych i

tych samych przestępstw, nie stwarza z niej sprawy nowej w rozumieniu

przepisów karno-procesowych, a co najwyżej od strony norm administracyjno-biurowych, które nie mają jednak znaczenia dla jej oceny procesowokarnej. Zwrot prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego sprawy przekazanej uprzednio sądowi równorzędnemu w trybie art.

37 k.p.k., nie czyni zatem sam w sobie tej sprawy, w razie złożenia następnie do tegoż sądu aktu oskarżenia po dokonanych uzupełnieniach, sprawą

nową, do której ma zastosowanie art. 35 k.p.k., i nie może służyć do obchodzenia wiążącego charakteru delegacji właściwości miejscowej dokonanej przez Sąd Najwyższy. Trafnie zauważa się zaś w doktrynie, że korzystanie po delegacji właściwości z przepisu art. 35 k.p.k. przez sąd, któremu sprawę przekazano, nie jest wprawdzie zupełnie wykluczone, ale jedynie wówczas, gdy wyjdą na jaw nowe, istotne okoliczności, które zmieniają podstawę uprzedniej delegacji (zob. J. Bratoszewski w: Z. Gostyński

red.: Kodeks postępowania karnego Komentarz, Warszawa 2003, t. I, s.

388; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego.

Komentarz, Warszawa 2004, t. I, s. 231). Nie dotyczy to tylko rozstrzygania

niezwłocznie po przekazaniu, ale w toku całego postępowania, niezależnie

od czasu podejmowania decyzji w tym przedmiocie. Gdyby zatem okazało

się np., że nowy lub uzupełniony akt oskarżenia zarzuca czyny eliminujące

właściwość rzeczową sądu uprzednio delegowanego albo obejmuje inny

krąg osób, z wyłączeniem tych, których występowanie w danej sprawie

spowodowało przekazanie jej w trybie art. 37 k.p.k., to sąd właściwy w wyniku uprzedniego przekazania, byłby bez wątpienia uprawniony do stwierdzenia obecnie swojej niewłaściwości. Reasumując ten fragment rozważań, należy stwierdzić, że sąd, któremu przekazano sprawę w trybie art. 37

k.p.k., pozostaje sądem właściwym dla tej sprawy także wtedy, jeżeli po

tym przekazaniu zwrócił ją prokuratorowi do uzupełnienia braków postępowania przygotowawczego, a prokurator następnie wniósł uzupełniony lub

nowy akt oskarżenia. Sąd ten może zatem stwierdzić swoją niewłaściwość

w trybie art. 35 k.p.k. tylko wówczas, gdy czyny zarzucane teraz w akcie

oskarżenia czynią ów sąd aktualnie rzeczowo niewłaściwym albo gdy z

uwagi na krąg oskarżonych lub zarzucanych im czynów przestały już istnieć przesłanki, które wcześniej spowodowały przekazanie sprawy temu

sądowi. W niniejszej sprawie tak jednak nie było i „powrót” sprawy do Sądu

Okręgowego w W., spowodowany uznaniem swej niewłaściwości przez

Sąd Okręgowy w Ł., oparto jedynie na własnych, nieudokumentowanych

przy tym i niesprawdzonych, przypuszczeniach tego ostatniego sądu, które

nota bene się nie potwierdziły, a nie na zaistniałych, nowych, istotnych okolicznościach, które eliminowałyby zasadność uprzedniej delegacji właściwości miejscowej.

Podzielając trafność poprzedniego przekazania tej sprawy i mając na

uwadze, że nie uległy zmianie okoliczności, które ją wówczas spowodowały, Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.