Legislator Case Law & Legislation
II KKN 581/98 AI generated

II KKN 581/98 · Sąd Najwyższy

Case Number II KKN 581/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

trwania, stanowi, aż do chwili udania się sądu na naradę, oczywistą przeszkodę do kontynuowania rozprawy i musi prowadzić do jej przerwania. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 października 2001 r. sprawy Roberta S., skazanego za określone w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 § 2

Legislator headnote

AI generated

art. 10 § 2 k.k, art. 435 k.p.k, art. 406 § 1 k.p.k, art. 367 § 1 k.p.k, art. 536 k.p.k; II KKN 581/98 · Sąd Najwyższy: w zw. z art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i inne, oraz Dariusza S. i Roberta M., skazanych za przestępstwo określone w art. 210 § 2 w zb. z art. 214 § 1 w zw.

Keywords

AI generated
art. 10 § 2 k.k art. 435 k.p.k art. 406 § 1 k.p.k art. 367 § 1 k.p.k art. 536 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 10 § 2 k.k
w zw. z art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i inne, oraz Dariusza S. i Roberta M., skazanych za przestępstwo określone w art. 210 § 2 w zb. z art. 214 § 1 w zw.
art. 435 k.p.k
także – na podstawie art. 435 k.p.k.
art. 406 § 1 k.p.k
art. 406 § 1 k.p.k., przewodniczący składu orzekającego udzielił głosu stronom, a także wymienionym obrońcom.
art. 367 § 1 k.p.k
się składu orzekającego na naradę (narada i głosowanie oraz sporządzenie wyroku to niejawna część rozprawy, art. 367 § 1 k.p.k.
art. 536 k.p.k
(stosowanego w postępowaniu kasacyjnym zgodnie z art. 536 k.p.k.), gdyż te

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 10 PAŹDZIERNIKA 2001 R.

II KKN 581/98

W tych wypadkach, w których udział obrońcy oskarżonego w rozprawie, z mocy stosownych przepisów kodeksu postępowania karnego, jest

obowiązkowy, jego niestawiennictwo na którykolwiek z terminów rozprawy

bądź oddalenie się przez niego z jakichkolwiek powodów

w czasie jej

trwania, stanowi, aż do chwili udania się sądu na naradę, oczywistą przeszkodę do kontynuowania rozprawy i musi prowadzić do jej przerwania.

Przewodniczący: sędzia SN E. Sadzik.

Sędziowie: SN T. Grzegorczyk, A. Siuchniński (sprawozdawca);

J. Szewczyk, Z. Stefaniak.

Prokurator Prokuratury Krajowej: F. Pasturczak.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 października 2001 r. sprawy Roberta S., skazanego za określone w art. 148 § 1 w zb. z art. 210 § 2

w zw. z art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i inne, oraz Dariusza S. i Roberta M., skazanych za przestępstwo określone w art. 210 § 2 w zb. z art. 214 § 1 w zw.

z art. 10 § 2 k.k. z 1969 r. i inne, z powodu kasacji wniesionej przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 17 czerwca

1998 r., zmieniającego wyrok Sądu Wojewódzkiego w R. z dnia 30 września 1997 r.

I. o d d a l i ł kasację obrońcy Roberta S. jako oczywiście bezzasadną,

II

uchylił

zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu

Wojewódzkiego w R. w części skazującej Dariusza S. i Roberta M., a

także – na podstawie art. 435 k.p.k. – w części skazującej Wojciecha

S., Waldemara B. i Mariusza C. i w tym zakresie sprawę przekazał

Sądowi Okręgowemu w R. do ponownego rozpoznania.

Z

uzasadnienia :

(...) Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

(...) W związku z pozostałymi kasacjami, Sąd Najwyższy, rozpoznając je

w zakresie szerszym, niż oznaczony granicami zaskarżenia i pod-

niesionych zarzutów, zważył:

Analiza akt sprawy uprawnia do ustalenia, iż w toku postępowania

przed Sądem Wojewódzkim w R., jako sądem pierwszej instancji, w rozprawie w dniu 30 września 1997 r. nie uczestniczyli obrońcy Dariusza S. i

Roberta M., a także obrońcy nie wnoszących kasacji: Wojciecha S., Mariusza C. i Waldemara B. Dzień wcześniej, na rozprawie w dniu 29 września

1997 r., nastąpiło zamknięcie przewodu sądowego, po którym, zgodnie z

art. 406 § 1 k.p.k., przewodniczący składu orzekającego udzielił głosu stronom, a także wymienionym obrońcom. Z protokołu rozprawy z dnia 29

września 1997 r. wynika, że z powodu „późnej pory” rozprawa została

przerwana i przełożona na dzień następny tj. na dzień 30 września 1997 r.

Tego dnia była ona kontynuowana, mimo że nie stawili się na nią obrońcy

tych oskarżonych. W protokole rozprawy z dnia 30 września 1997 r. nie

wskazano przyczyn niestawienia się obrońców pięciu oskarżonych, ograniczając się do odnotowania samego faktu ich nieobecności. Przewodniczący składu orzekającego nie rozważył konsekwencji procesowych tego faktu i uznając, iż nie ma przeszkód do kontynuowania rozprawy, udzielił głosu

obrońcom Roberta S. i Marcina B. oraz samym oskarżonym. Należy się

domyślać, że wynikło to z założenia, iż obrońcy pozostałych oskarżonych

swymi wystąpieniami na rozprawie w dniu 29 września 1997 r. wypełnili już

do końca swoją obrończą powinność, wobec czego ich obecność na rozprawie w dniu 30 września 1997 r. nie była konieczna.

Tymczasem, wedle przepisów kodeksu postępowania karnego z

1969 r. (to w czasie ich obowiązywania toczyła się w pierwszej instancji

rozprawa przed Sądem Wojewódzkim w Radomiu), zgodnie z

art. 71

d.k.p.k., oskarżony musiał mieć obrońcę w postępowaniu przed sądem

wojewódzkim jako sądem pierwszej instancji, a jego udział w rozprawie

głównej był obowiązkowy. Rozprawę rozpoczynało jej wywołanie (art. 328

d.k.p.k.), a ostatnim etapem było wyrokowanie, obejmujące naradę, głosowanie, sporządzenie wyroku, ogłoszenie go i ustne podanie najważniejszych jego motywów. Dobitnie na to wskazywał przepis art. 356 d.k.p.k.,

pozwalający wznowić przewód sądowy (a nie rozprawę) aż do ogłoszenia

wyroku. W konsekwencji, w wypadku określonym w art. 71 d.k.p.k. obrońca

miał bezwzględny obowiązek uczestniczenia w rozprawie do chwili udania

się składu orzekającego na naradę (narada i głosowanie oraz sporządzenie wyroku to niejawna część rozprawy, art. 367 § 1 k.p.k. zaś zwalniał

obrońcę z obowiązkowego udziału w ogłoszeniu wyroku, tj. w ostatniej części rozprawy).

Nie ma podstaw do jakiegokolwiek ograniczania tego obowiązku, a

tym bardziej do ograniczania go np. do obowiązku uczestniczenia obrońcy

jedynie w przewodzie sądowym. Wspomniany przepis, statuując obowiązek

udziału obrońcy w rozprawie, jednoznacznie odnosił go do całej rozprawy

(oczywiście wyjąwszy jej część niejawną i ogłoszenie wyroku).

W art. 388 pkt 6 d.k.p.k. uznano za tzw. bezwzględną przyczynę

odwoławczą uchybienie polegające na tym, iż obrońca nie brał udziału w

czynnościach procesowych, w których jego udział był obowiązkowy. Z mocy powołanego wcześniej art. 71 d.k.p.k. – do czynności takich należy także rozprawa przed sądem wojewódzkim jako sądem pierwszej instancji.

Analogicznie kwestia ta uregulowana jest przepisami kodeksu postępowania karnego z 1997 r. (por. art. 381, 409, 419 § 1 i art. 80 oraz art. 439

pkt 6). Należy zatem z cała stanowczością podkreślić, że w tych wypadkach, w których udział obrońcy oskarżonego w rozprawie, z mocy stosownych przepisów kodeksu postępowania karnego, jest obowiązkowy, to jego

niestawiennictwo na którykolwiek z terminów rozprawy bądź oddalenie się

przez niego z jakichkolwiek powodów w czasie jej trwania, stanowi, aż do

chwili udania się sądu na naradę, oczywistą przeszkodę do kontynuowania

rozprawy i musi prowadzić do jej przerwania.

Sprawa wymienionych oskarżonych toczyła się przed Sądem Wojewódzkim w R. jako sądem pierwszej instancji z uwagi na charakter zarzutów tym oskarżonym stawianych w akcie oskarżenia, wobec czego jako

oczywistość jawił się obowiązek udziału ich obrońców w rozprawie.

W świetle przedstawionych uwag jest oczywiste, że jeżeli obrońcy

tych oskarżonych nie stawili się na rozprawę w dniu 30 września 1997 r., to

nie wolno było rozprawy w czasie ich nieobecności kontynuować. Ich udział

w niej był wszak obowiązkowy, obowiązku tego zaś nie unicestwiał fakt, że

wystąpili oni już ze swymi „mowami obrończymi”. Zresztą wymóg ich obecności in concreto nie był tylko „zbędną formalnością” gdy zważy się, że

obowiązek rzetelnej obrony nie kończył się na tej czynności. Nakazywał on

także wysłuchać argumentacji obrońców pozostałych oskarżonych, zwłaszcza że chodziło o wystąpienie obrońcy Roberta S. (oskarżonego pomawiającego Dariusza S. i częściowo pozostałych oskarżonych) oraz rozważyć

potrzebę skorzystania z prawa do repliki.

Ta ostatnia uwaga nie ma zresztą proceduralnego znaczenia, skoro

zaistniałe w sprawie uchybienie, polegające na nieuczestniczeniu w rozprawie obrońców oskarżonych, mimo istnienia po ich stronie takiego obowiązku, stanowi o zaistnieniu takiego uchybienia, które z mocy art. 388 pkt

6 d.k.p.k. ma charakter „bezwzględnej przyczyny odwoławczej”, skutkującej

obowiązkiem uchylenia dotkniętego nim orzeczenia, bez prawa badania

związku przyczynowego miedzy uchybieniem a treścią orzeczenia.

Z tego względu, niezależnie od oceny zasadności zarzutów podniesionych w kasacjach obrońców Dariusza S. i Roberta M. (do której to kwestii nie ma powodu aktualnie ustosunkowywać się), trzeba stwierdzić, że

zaistniała konieczność uchylenia w odniesieniu do tych skazanych zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Wojewódzkiego w R. i przekazania

sprawy temu Sądowi jako Okręgowemu do ponownego rozpoznania w

pierwszej instancji (skoro uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę

odwoławczą zaistniało w postępowaniu pierwszoinstancyjnym).

Ponadto należało tenże wyrok uchylić także wobec skazanych Wojciecha S., Mariusza C. i Waldemara B., na podstawie art. 435 k.p.k. (stosowanego w postępowaniu kasacyjnym zgodnie z art. 536 k.p.k.), gdyż te

same względy, które doprowadziły do uchylenia zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w W. wobec wnoszących kasację Dariusza S. i Roberta

M., przemawiają za uchyleniem tego wyroku i wyroku Sądu Wojewódzkiego w R. także wobec nich.