II KKN 548/97 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedprzemocy polegającej na szarpaniu się, kopaniu, wymachiwaniu rękami stawiał czynny opór funkcjonariuszom Policji A. S. i B. F., mający na celu zatrzymania go. Czyn ten Sąd Rejonowy zakwalifikował z art.235 kk z 1969 r., i
Legislator headnote
AI generatedII KKN 548/97 · Sąd Najwyższy: S. i B. F., mający na celu zatrzymania go. Czyn ten Sąd Rejonowy zakwalifikował z art.235 kk z 1969 r., i
Full text
Sygn. akt II KKN 548/97
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 sierpnia 2000 r.
Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna na rozprawie w składzie
następującym:
Przewodniczący: I Prezes SN – Lech Gardocki (spr.)
Sędziowie:
SN – Przemysław Kalinowski
SN – Elżbieta Sadzik
Protokolant – Kamila Różańska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej – Krzysztofa Parchimowicza
po rozpoznaniu w dniu 18 sierpnia 2000 r.
sprawy T. Ś.
skazanego z art. 235 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W.
z dnia 12 września 1997 r., sygn. IX Ka […]
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w W.
z dnia 24 kwietnia 1997 r., sygn. IV K […]
1. Uchyla wyrok Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 12 września
1997 r., sygn. IX Ka
[…] i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
2. Zarządza zwrot od Skarbu Państwa opłaty kasacyjnej T. Ś.
w kwocie 300 (trzystu) złotych.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 24.04.1997 r., sygn. IV K […] Sąd Rejonowy dla w W.,
rozpoznając sprawę po sprzeciwie obrońcy oskarżonego od nakazu karnego,
uznał T. Ś. za winnego tego, że w dniu 8 sierpnia 1996 r. w W., używając
przemocy polegającej na szarpaniu się, kopaniu, wymachiwaniu rękami stawiał czynny opór funkcjonariuszom Policji A. S. i B. F., mający na celu
zmuszenie ich do zaniechania wykonania prawnej czynności służbowej
zatrzymania go. Czyn ten Sąd Rejonowy zakwalifikował z art.235 kk z 1969 r., i
na mocy tego przepisu, przy zastosowaniu art.54 kk z 1969 r. - wymierzył
oskarżonemu karę 800 zł grzywny.
Apelację od tego wyroku złożył obrońca oskarżonego.
W postępowaniu odwoławczym Sąd Wojewódzki w W., wyrokiem
z 12.09.1997 r. , sygn. IX Ka […] - utrzymał w mocy zaskarżony wyrok
Sądu Rejonowego.
Kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego złożył obrońca oskarżonego,
zarzucając temu wyrokowi:
„rażące naruszenie prawa polegające na:
1) popełnieniu błędu przez Sąd Wojewódzki w ustaleniach faktycznych
przyjętych za podstawę orzeczenia , które to ustalenia mogły mieć wpływ
na treść orzeczenia ( art.387 pkt 2 kpk ),
a zatem również:
2) obrazę przepisów prawa materialnego - art.235 kk - polegające na uznaniu
skazanego winnym popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu
(art.387 pkt 1 kpk )”.
W konkluzji, autor kasacji wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i o
uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu.
W odpowiedzi na kasację Prokurator Wojewódzki w W. wnosił o jej
oddalenie.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Co do drugiego z postawionych w kasacji zarzutów, to zgodnie z przyjętą
interpretacją art.463a§1 kpk z 1969 r. (obecnie art.523 kpk), oczywiste jest , że
zarzut obrazy prawa materialnego może być sensownie stawiany tylko wtedy,
gdy nie kwestionuje się ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd. Z kasacji
wynika jednak właśnie, że zdaniem skarżącego naruszenie prawa materialnego
jest prostą konsekwencją błędnych ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd w
zaskarżonym wyroku. Skarżący nie zarzucałby więc, że kwalifikacja prawna
przypisanego oskarżonemu czynu jest błędna, gdyby nie zarzucał błędności
ustaleń faktycznych dokonanych w niniejszej sprawie. W sumie więc,
rozpoznania wymaga kwestia zasadności zarzutu pierwszego skargi kasacyjnej.
Postawiony w petitum kasacji jako pierwszy, zarzut błędu w ustaleniach
faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, nie może być, wobec treści
art.463a §1 kpk z 1969 r. (obecnie art.523 kpk) podstawą kasacji. Podstawą taką
może być tylko zarzut rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło mieć ono wpływ
na treść orzeczenia. Z uzasadnienia kasacji wynika jednak, że skarżący zarzuca
Sądowi Wojewódzkiemu, iż nie przeanalizował on, wskazanych w apelacji,
sprzeczności zawartych w ustaleniach stanu faktycznego, dokonanych przez Sąd
Rejonowy i nie ustosunkował się do nich. W istocie więc, należy przyjąć, że w
kasacji zarzucono naruszenie przez Sąd Wojewódzki art.406§2 kpk z 1969 r.,
chociaż na przepis ten kasacja wyraźnie się nie powołuje.
Zarzut ten jest częściowo trafny, ponieważ ustosunkowanie się do
zarzutów apelacji zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego jest
niepełne i zawiera istotne luki.
W kwestii niezabezpieczenia przez funkcjonariuszy policji samochodu
prowadzonego przez oskarżonego, Sąd Wojewódzki przyjął, że nie może to
podważać wiarygodności zeznań policjantów, co do tego, że oskarżony nie
chciał im okazać dokumentów na miejscu zdarzenia. Oparł się przy tym na
fakcie, że po dacie zdarzenia podjęto czynności mające na celu wyjaśnienie
czyją samochód jest własnością. Ten argument Sądu Wojewódzkiego nie odnosi
się jednak wprost do faktu niezabezpieczenia samochodu na miejscu zdarzenia,
mimo podejrzenia, że pochodzi on z kradzieży. Sąd, ponownie rozpatrując
sprawę powinien więc dokonać analizy zeznań policjantów, co do tego, że
oskarżony (czemu on sam zaprzecza) odmówił okazania dokumentów,
zestawiając to z faktem, że nie zabezpieczyli oni samochodu, a następnie
rozstrzygnąć, czy w świetle zasad wiedzy i doświadczenia życiowego ich
zeznania w tym zakresie mogą być ocenione jako wiarygodne, w konkluzji - czy
danie im wiary nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów.
W sposób niepełny Sąd Wojewódzki ustosunkował się do zarzutu apelacji
co do faktu, że nie może być uznane za wiarygodne twierdzenie policjantów
o tym, iż czuli oni od oskarżonego woń alkoholu, że zataczał się on i mówił
w sposób bełkotliwy. W apelacji traktuje się to jako sprzeczność z faktem, że
w pół godziny później badanie oskarżonego przy użyciu alkomatu dało
pozytywny dla niego wynik, tj. 0,00 promila alkoholu w wydychanym
powietrzu. W uzasadnieniu Sądu Wojewódzkiego stwierdzono, że zapach
alkoholu mógł być wyczuwalny, ponieważ: „oskarżony - jak wyjaśnił –
2 godziny przed zdarzeniem wypił pół litra piwa, piwo zaś na długo pozostawia
w ustach zapach alkoholu.” Argumentacja ta pomija jednak kwestię zataczania
się i bełkotliwej mowy oskarżonego. Co więcej, pomija fakt, że, wbrew
twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego,
oskarżony nie stwierdzał w żadnym fragmencie swoich wyjaśnień, że
na 2 godziny przed zdarzeniem wypił pół litra piwa, a przeciwnie - zaprzeczał
jakoby pił alkohol. Również i ten zarzut apelacji wymaga więc dokładniejszego
ustosunkowania się do niego.
Sąd
Wojewódzki,
natomiast,
w
uzasadnieniu
swego
wyroku
przekonywująco wyjaśnia, dlaczego uważa za chybiony zarzut apelacji, iż
ustalenie, że oskarżony m.in. kopał policjantów pozostaje w sprzeczności z
zeznaniami świadka P. (str.3-4 uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego).
W kasacji podnosi się jednak dodatkowo, że zarzut kopania pojawia się po raz
pierwszy w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów z 12.08.1996 r. (w istocie
nie w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, lecz w postanowieniu
o wszczęciu dochodzenia - k.7), nie ma natomiast o tym mowy w notatce
urzędowej (k.1 ), a o fakcie kopania mówi dopiero świadek S. w swoich
zeznaniach z 13.08.1996 r.
Fakt, że zarzut taki pojawia się w wymienionym postanowieniu wcześniej
niż zeznanie, na którym powinien się opierać oraz, że nie pojawił się
we wcześniejszej notatce i zeznaniach świadków - nie był podnoszony
w apelacji. Nierozważenie go przez Sąd Wojewódzki nie może być więc
oceniony jako nieustosunkowanie się do zawartych w niej zarzutów.
Nie powinien być jednak, ze względu na swą wagę, pominięty przy analizie
prawidłowości oceny dowodów, przeprowadzanej przy ponownym rozpoznaniu
sprawy.
W sumie, jak trafnie podnosi się w kasacji, „problem w niniejszej sprawie
polega na ustaleniu, czy prawdziwe są wyjaśnienia skazanego, czy też
policjantów.” Trzeba jednak podkreślić, że nie chodzi tu o zwykłą różnicę ocen
wiarygodności dowodów zebranych w sprawie, tj. oceny tych dowodów
dokonaną przez obrońcę oskarżonego z jednej strony i orzekającymi w sprawie
sądami z drugiej strony. Chodzi natomiast o to, i Sąd Okręgowy powinien to
przy ponownym rozpoznawaniu sprawy rozważyć, czy ustalenia faktyczne Sądu
Rejonowego w kwestii wiarygodności obciążających oskarżonego zeznań
świadków - funkcjonariuszy policji zgodne są z zasadą swobodnej oceny
dowodów. W szczególności, w razie uznania, że taka (podnoszona w apelacji
obrońcy) niezgodność istnieje co do ustaleń faktycznych, dotyczących
poszczególnych elementów opisywanego w tych zeznaniach i przyjętego przez
Sąd Rejonowy stanu faktycznego - ponownego rozważenia wymaga kwestia,
czy podważa to wiarygodność całości zeznań świadków , i czy wpływa to
na ocenę wiarygodności zeznań oskarżonego. Ocena wiarygodności tych
dowodów będzie miała bowiem istotne znaczenie dla ustaleń faktycznych
w kwestii w niniejszej sprawie zasadniczej, tj. tego, czy oskarżony stawiał
czynny opór, jak twierdzą świadkowie, czy też, jak twierdzi oskarżony fakt taki nie miał miejsca.
Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej
wyroku.
Przewodniczący: I Prezes SN (Lech Gardocki)
Sędziowie: SN (Przemysław Kalinowski)
SN (Elżbieta Sadzik)
aw
f/es