II KKN 488/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedprzez sąd I instancji (k. 309v-310) jak i przez sąd odwoławczy (k.426-427), mógł prawidłowo rozpoznać napastników, i to nie tylko W. P.. W istocie zatem
Legislator headnote
AI generatedII KKN 488/98 · Sąd Najwyższy: przez sąd I instancji (k. 309v-310) jak i przez sąd odwoławczy (k.426-427), mógł prawidłowo rozpoznać napastników, i to nie tylko W. P.. W istocie zatem
Full text
Sygn. akt II KKN 488/98
POSTANOWIENIE
Dnia 10 kwietnia 2001 r.
Sąd Najwyższy - Izba Karna w Warszawie
na posiedzeniu w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia SN Tomasz Grzegorczyk
w sprawie W. P.
oskarżonego z art. 158 § 1 kk z 1969 r.
po rozpoznaniu kasacji obrońcy skazanego
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Ł.
z dnia 27 lutego 1998 r. sygn. akt V Ka […]
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ł.
z dnia 10 września 1997 r., sygn. akt […]
p o s t a n o w i ł:
- oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną zwalniając
skazanego W. P. od kosztów sądowych, w tym od nieuiszczonej
opłaty od kasacji
- oddalić wniosek obrońcy skazanego adw. M. R. o zasądzenie
mu od Skarbu Państwa kosztów obrony z urzędu z racji
sporządzenia i wniesienia kasacji
UZASADNIENIE
W kasacji wysunięto zarzut obrazy prawa procesowego, a to art. 3 § 1, art.
4 § 1 oraz art. 186 i 372 § 1 d.kpk przez rozstrzygnięcie na niekorzyść
skazanego, że był on uczestnikiem zajścia w oparciu o zeznania małoletniego
syna pokrzywdzonych, który jakoby rozpoznał głos skazanego będąc ukrytym
za segmentem w toalecie, mimo że pozostali skazani wykluczali obecność tego
skazanego w zdarzeniu. Analizując ten zarzut Sąd Najwyższy zważył, co
następuje.
Kwestia udziału W. P. w zdarzeniu przestępczym była analizowana tak
przez sąd I instancji (k. 309v-310) jak i przez sąd odwoławczy (k.426-427),
W apelacji bowiem podniesiono podobne argumenty, z tym że kwalifikowano je
jako błąd w ustaleniach faktycznych. Sugestia, że niezbędne było dodatkowe
badanie rozpoznania głosu pojawia się dopiero w kasacji, ale sądy obu instancji
wyjaśniały dlaczego, mimo iż sprawcy byli w kominiarkach, uznały iż świadek
mógł prawidłowo rozpoznać napastników, i to nie tylko W. P.. W istocie zatem
skarżący stara się, niedostrzegając wywodów sądów, podważyć ocenę
dowodów, przybierając ją w formę zarzutu obrazy prawa procesowego.
Obrazy takiej wszak w ogóle nie było. Kasacja jest zatem oczywiście
bezzasadna.
Niesłuszny
jest
też
wniosek
autora kasacji
o
przyznanie
mu
wynagrodzenia za sporządzenie kasacji. Obrońca z urzędu został tu bowiem
powołany w toku procesu i jego obowiązek działania zakończył się wraz z
prawomocnym zakończeniem procesu. Miał on wprawdzie prawo, ale nie
obowiązek, wystąpienia z kasacją, skoro wszak uczynił to samodzielnie, nie
będąc ustanowiony odrębnie dla rozważenia złożenia kasacji, Skarb Państwa nie
może być zobligowany do wynagrodzenia tego typu działań adwokatów (zob.
wyrok SN z 7 maja 1997 r., IV KKN 106/96, OSNKW 1997, nr 78, poz. 68).
Dlatego też Sąd Najwyższy wniosek ten oddalił. Mając zaś na uwadze fakt
skazania W. P. na karę pozbawienia wolności, jego pobyt w zakładzie karnym
i brak środków finansowych, zwolniono go od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego.
aw
f/ak