II KKN 28/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedC. na kwotę 5.000 zł, tj. popełnienia przestępstwa z art. 145 § 1 kk z 1969 r. wyjaśnień Z. W., która nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu,
Legislator headnote
AI generatedII KKN 28/98 · Sąd Najwyższy: C. na kwotę 5.000 zł, tj. popełnienia przestępstwa z art. 145 § 1 kk z 1969 r. wyjaśnień Z. W., która nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu,
Full text
Sygn. akt II KKN 28/98
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 stycznia 2001 r.
Sąd Najwyższy - Izba Karna na rozprawie w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN
- Tomasz Grzegorczyk
Sędziowie: SN
- Halina Gordon – Krakowska (spr.)
SN
- Przemysław Kalinowski
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Bogumiły Drozdowskiej
po rozpoznaniu w dniu 5 stycznia 2001 r.
sprawy Z. W.
skazanej z art. 145 § 1 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w P.
z dnia 9 września 1997 r., sygn. IV K (…)
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w T.
z dnia 2 lipca 1997 r., sygn. II K (…)
- uchyla zaskarżony wyrok i poprzedzający go wyrok Sądu
Rejonowego w T. i Z. W. uniewinnia od popełnienia
przypisanego jej czynu obciążając kosztami postępowania w
sprawie Skarb Państwa,
- zarządza zwrot na rzecz Z. W. kwoty 300 zł wniesionej z
tytułu opłaty od kasacji.
UZASADNIENIE
Z. W. oskarżona została o to, że w dniu 12 października 1996 r. w Ż. gm.
K. nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten
sposób, że kierując samochodem osobowym m-ki Fiat 126 podczas manewru
skrętu w lewo zajechała drogę wykonującemu manewr wyprzedzania J. C.
kierującego samochodem m-ki Volkswagen Transporter doprowadzając do
zderzenia z tym pojazdem w wyniku czego obrażeń ciała w postaci ogólnego
potłuczenia, złamania obu obojczyków oraz zatrucia benzyną doznał pasażer
Fiata 4-letni K. W., co spowodowało naruszenie narządów ciała na czas
powyżej 7 dni, oraz uszkodzeniu uległy samochód m-ki Fiat będący własnością
Z. W. na kwotę 3.000 zł oraz samochód VW-Transporter, stanowiący własność
J. C. na kwotę 5.000 zł, tj. popełnienia przestępstwa z art. 145 § 1 kk z 1969 r.
Sąd Rejonowy w T. wyrokiem z dnia 2 lipca 1997 r. uznał oskarżoną za
winną popełnienia zarzucanego jej czynu z tym, że zmienił jego opis
przyjmując, iż oskarżona w czasie i miejscu jak w zarzucie nieumyślnie
naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując
samochodem osobowym m-ki Fiat 126p nie zachowała szczególnej ostrożności
i nieuważnie obserwowała drogę za swoim pojazdem, w wyniku czego
wykonując manewr skrętu w lewo zajechała drogę wykonującemu manewr
wyprzedzania J. C., kierującemu samochodem m-ki VW Transporter, nie
podejmując manewru obronnego w postaci zaniechania skrętu w wyniku czego
doszło do zderzenia obu pojazdów ze skutkiem opisanym w zarzucie.
Dokonując powyższej zmiany Sąd Rejonowy na podstawie art. 145 § 1 kk
skazał Z. W., przy zastosowaniu art. 54 kk, na karę 510 zł grzywny.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy przyjął, że:
- oskarżona jadąc ulicą P. zamierzała skręcić w lewo i w związku z tym:
- włączyła lewy kierunkowskaz,
- zmniejszyła prędkość, zbliżając pojazd do osi jezdni,
- jechała w ten sposób z szybkością 20 km na godz. około 200 m
- widziała jadący za nią samochód, który wolno wyprzedził jej samochód z
prawej strony
- pomyślała wówczas, że w taki sam sposób będą ją wyprzedzać i inne jadące
za nią samochody o których obecności na drodze za sobą wiedziała,
- wykonała więc manewr skrętu w lewo i kiedy jej samochód znajdował się na
lewym pasie „w fazie skrętu w lewo” i był ustawiony ukośnie do osi jezdni,
został uderzony w tylny lewy błotnik i naroże przez samochód kierowany
przez J. C.
Sąd poczynił powyższe ustalenia – co do przebiegu zdarzenia – na podstawie
wyjaśnień Z. W., która nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu,
uznał je za „konkretne i konsekwentne”, logiczne, niezmienne.
Sąd odrzucił odmienne, co do przebiegu zdarzenia, zeznania J. C. uznając je za
„nielogiczne,
niekonsekwentne,
niezgodne
z
zasadami
doświadczenia
życiowego, mające na celu uchronienie świadka przed odpowiedzialnością,
która za zaistniałe zdarzenie spada także na niego” (s. (…) uzasadnienia)
bowiem wyprzedzał samochód oskarżonej z nieprawidłowej strony (art. 21 ust.
4 prawa o ruchu drogowym). Sąd uznał „że Z. W., pomimo iż zawczasu i
wyraźnie sygnalizowała zamiar skrętu w lewo oraz z zbliżyła się do osi jezdni”,
to jednak nie była zwolniona od wnikliwej i nieprzerwanej obserwacji drogi za
swoim pojazdem”. Skoro zaniechała obserwacji drogi, po wyprzedzeniu jej
samochodu z prawej strony przez jadący bezpośrednio za nią pojazd, gdyż
przyjęła jako pewnik, że również prawą stroną wyprzedzą ją kolejne pojazdy, to
w tym zaniedbaniu sąd dopatrzył się winy oskarżonej za zaistniały wypadek.
Sąd Rejonowy odwołując się do opinii biegłego uznał w konsekwencji, że
„Z. W. przy wnikliwej i ciągłej obserwacji drogi za sobą miała możliwość
(widząc nieprawidłową jazdę C.) uniknąć wypadku zaprzestając manewru
skrętu w lewo.
Od powyższego wyroku oskarżona wniosła apelację zarzucając obrazę
prawa materialnego i procesowego i utrzymując w konkluzji, iż kontynuowała
jazdę prawidłowo i zgodnie z przepisami, a wypadek nastąpił wyłącznie w
następstwie nieprawidłowej jazdy J. C., który jechał zbyt szybko i zbyt blisko za
poprzedzającym go samochodem „Trabant”, a następnie dokonał nagłego
zaskakującego manewru przejeżdżania na lewy pas ruchu, w czasie którego
najechał na jej samochód”.
Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie, względnie
uchylenie wyroku i zwrócenie sprawy prokuratorowi w trybie art. 344 kpk
celem objęcia oskarżeniem J. C. o przestępstwo z art. 145 § 1 kk.
Sąd Wojewódzki w P. po rozpoznaniu w dniu 9 września 1997 r. apelacji
oskarżonej zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że na podstawie art. 27 § 1
i 29 § 1 kk postępowanie karne wobec Z. W. warunkowo umorzył na roczny
okres próby.
W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Odwoławczy uznał wszystkie zarzuty
apelacji za niezasadne podkreślił, że „ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę
wyroku odpowiadają zebranemu w sprawie materiałowi dowodowemu i są
wynikiem jego wszechstronnej i wnikliwej oceny. Podzielił pogląd Sądu
Rejonowego, że był on uprawniony do ustalenia, że oskarżona podejmując
manewr skrętu w lewo oraz widząc jadące za nią pojazdy nie upewniła się czy
nie zajedzie drogi i manewru kierującemu licząc na to, że samochód J. C.
wyprzedzi ja z prawej strony i że gdyby uważnie obserwowała drogę zauważyła
by wyprzedzający ją nieprawidłowo pojazd J. C..
Od tego wyroku wniósł kasację obrońca oskarżonej zarzucając rażące
naruszenie prawa procesowego polegające na ograniczeniu prawa oskarżonej do
obrony przez
- nieuwzględnienie jej wniosków o dopuszczenie dowodu z zeznań
wnioskowanych przez nią świadków oraz powołania innego biegłego z
dziedziny ruchu drogowego (art. 9, 155, 179 § 2 i 182 kpk)
- naruszenie art. 134 kpk przez niepełne zaprotokołowanie zarówno jej
wyjaśnień, jak i zeznań św. C.
- pominięciu przez Sąd Wojewódzki tak istotnego uchybienia Sądu
Rejonowego jak niedopuszczenie z urzędu dowodu i nie przesłuchanie w
charakterze świadków osób wskazanych przez św. Z. S.
Powyższe uchybienia mogły mieć – zdaniem autora kasacji – wpływ na treść
orzeczenia, przede wszystkim w „części dotyczącej niewinności oskarżonej”.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie.
Na
rozprawie
przed
Sądem Najwyższym prokurator
wniósł
o
uwzględnienie kasacji, uchylenie obu wyroków i uniewinnienie oskarżonej.
Rozstrzygając sprawę Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest oczywiście zasadna i zasługuje na uwzględnienie.
Niezależnie bowiem od poprawności zarzutów zmierza do wykazania, że
oskarżona nie ponosi winy za spowodowanie wypadku.
Sąd Najwyższy podziela wprawdzie stanowisko Sądu Odwoławczego, iż
ustalenia Sądu Rejonowego są bezbłędne, „odpowiadają zebranemu w sprawie
materiałowi dowodowemu i są wynikiem jego wszechstronnej i wnikliwej
analizy”, podziela też stanowisko, że nie było potrzeby dopuszczenia dowodu z
opinii innego biegłego z dziedziny ruchu drogowego, ani też przesłuchania
wnioskowanych przez oskarżoną świadków, z tej prostej przyczyny, że na tle
istotnie bezbłędnych ustaleń Sądu Rejonowego przebieg zdarzeń i przyczyny
wypadku są oczywiste.
Nie ulega wątpliwości, a wynika to z cytowanych obszernie wyżej ustaleń Sądu
Rejonowego zaakceptowanych przez Sąd Odwoławczy, że oskarżona Z. W.
zamierzając wykonać manewr skrętu w lewo zachowała się bezbłędnie, zgodnie
z obowiązującymi przepisami prawa o ruchu drogowym. Zamierzając bowiem
skręcić w lewo zamiar ten sygnalizowała włączając lewy kierunkowskaz,
zbliżając się do osi jezdni i zwalniając szybkość pojazdu do 20 km/godz.
Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika też, że jej zamiar prawidłowo ocenił
kierowca Trabanta, który wyprzedził kierowany przez nią samochód prawą
stroną, gdyż taki obowiązek nakładał na niego jednoznacznie brzmiący przepis
art. 21 ust. 4 prawa o ruchu drogowym, zgodnie z którym „wyprzedzanie
uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcania w lewo może odbywać się
tylko z jego prawej strony”. Jeżeli zważy się, że oskarżona zamierzając skręcić
w lewo, zamiar ten sygnalizowała na przestrzeni 200 m przed skrętem, widziała,
że wyprzedza ją z prawej strony samochód Trabant, znała treść przepisu art. 21
ust. 4 miała podstawy do przyjęcia za pewnik, że jadące za nią pojazdy będą
wyprzedzać ją z prawej strony. Ustalenia Sądu Rejonowego co do sposobu
kontynuowania jazdy przez J. C. nie pozostawiają wątpliwości, że jechał on
nieprawidłowo, nieprawidłowo też zamierzał wyprzedzić oskarżoną, jechał zbyt
szybko i zbyt blisko poprzedzającego go samochodu Trabant.
W tej sytuacji upatrywanie przez Sądy obu instancji naruszenia przez
oskarżoną przepisów o ruchu drogowym przez to, że nie „podjęła manewru
obronnego w postaci zaniechania skrętu w lewo” do czego byłaby zobowiązana
gdyby uważnie obserwowała drogę za swoim pojazdem i widziała
nieprawidłową jazdę J. C.” jest bezpodstawne.
Do zderzenia samochodów doszło na lewym pasie drogi, przy czym zarówno z
ustaleń Sądu uczynionych na podstawie protokołu oględzin stwierdzających
uszkodzenie lewej części tylnego błotnika i lewego nadwozia samochodu Fiat
126 p oskarżonej oraz z jej wyjaśnień wynika, że oskarżona zdążyła już niemal
przejechać lewy pas jezdni kierując się w stronę ul. A. (szkic k. (…)), nie miała
więc żadnej możliwości wykonania jakiegokolwiek „manewru obronnego”.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy nie dostrzegając potrzeby uchylenia
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bowiem zebrany
materiał dowodowy i poczynione przez sądy obu instancji ustalenia tego nie
wymagały uznał, że brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż oskarżona
kontynuująca jazdę w sposób prawidłowy z zachowaniem wszelkich reguł
wynikających z przepisów prawa o ruchu drogowym, ponosi odpowiedzialność
za zaistniały wypadek i Z. W. uniewinnił od popełnienia przypisanego jej
czynu.