Legislator Case Law & Legislation
II KK 66/14 AI generated

II KK 66/14 · Sąd Najwyższy

Case Number II KK 66/14
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

postępowanie o czyny z art. 212 § 1 i 2 k.k. oraz z art. 216 § 1 i 2 k.k. popełnione obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k., przez jego błędną

Legislator headnote

AI generated

art. 115 § 2 k.k, art. 7 k.p.k, art. 213 § 2 k.k, art. 369 k.p.k, art. 167 k.p.k, art. 193 k.p.k; II KK 66/14 · Sąd Najwyższy: postępowanie o czyny z art. 212 § 1 i 2 k.k. oraz z art. 216 § 1 i 2 k.k. popełnione obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k., przez jego błędną

Keywords

AI generated
art. 115 § 2 k.k art. 7 k.p.k art. 213 § 2 k.k art. 369 k.p.k art. 167 k.p.k art. 193 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 115 § 2 k.k
art. 115 § 2 k.k., przez jego błędną
art. 7 k.p.k
art. 7 k.p.k., poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w
art. 213 § 2 k.k
art. 213 § 2 k.k. przez jego niezastosowanie w sytuacji gdy w trakcie procesu
art. 369 k.p.k
art. 369 k.p.k. przez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania oskarżyciela
art. 167 k.p.k
art. 167 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie z urzędu
art. 193 k.p.k
art. 167 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie z urzędu
art. 433 § 2 k.p.k
art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k. przez:
art. 54 Konstytucji
z art. 54 Konstytucji, w zw.

Cited Case Law

AI generated
II KK 212/07
II KK 212/07, R-OSNKW z 2007 r., poz.
II KK 332/07
2008 r., II KK 332/07, LEX nr 435359).
IV KK 31/14
Wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 23 maja 2013 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II KK 66/14

POSTANOWIENIE

Dnia 16 lipca 2014 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jerzy Grubba (przewodniczący)

SSN Piotr Hofmański

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

Protokolant Anna Janczak

w sprawie […], J. B., […]

oskarżonych z art. 212 § 1 i 2 k.k., art. 216 § 1 i 2 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 16 lipca 2014 r.,

kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego

od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 29 października 2013 r., sygn. akt IV Ka […]

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w P.

z dnia 8 kwietnia 2013 r., sygn. akt VII K […],

1) oddala kasację,

2) zasądza od oskarżyciela prywatnego na rzecz

oskarżonych kwotę 960 zł (dziewięćset sześćdziesiąt)

w częściach na nich przypadających, tytułem zwrotu

kosztów procesu za postępowanie kasacyjne,

3)

obciąża

oskarżyciela

prywatnego

sądowymi postępowania kasacyjnego.

kosztami

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 8 kwietnia 2013 r. (sygn. akt

VII K […]) umorzono, z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości,

postępowanie o czyny z art. 212 § 1 i 2 k.k. oraz z art. 216 § 1 i 2 k.k. popełnione

na szkodę R. H., wobec następujących osób: […], J. B., […].

Od

powyższego

wyroku

apelację

wniósł

pełnomocnik

oskarżyciela

prywatnego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu:

I. obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k., przez jego błędną

wykładnię polegającą na:

1) uznaniu za okoliczność wpływającą na ocenę stopnia społecznej szkodliwości

czynu:

- licznych - wedle ustaleń sądu I instancji, przypadków „niewłaściwego

zachowywania się oskarżyciela prywatnego w stosunku do podwładnych”, która to

okoliczność, zdaniem apelującego mogłaby być rozpatrywana jedynie w

kategoriach ewentualnego przyczynienia się pokrzywdzonego do zaistniałego

skutku, a to zaś nie mieści się w zamkniętym katalogu okoliczności decydujących

o stopniu społecznej szkodliwości czynu,

- uprzedniego pojawienia się w prasie […] niepochlebnych komentarzy na temat

pokrzywdzonego, podczas gdy okoliczności te, zdaniem apelującego nie mogły

być brane za podstawę oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, a jedynie

wpływałyby na wymiar kary,

2) pominięciu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, przy ocenie stopnia

społecznej szkodliwości czynu, kryterium „sposobu popełnienia czynu” przez

oskarżonych,

II. mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych

za jego podstawę, polegający na:

1)

przypisaniu niewłaściwej rangi, uwzględnionym przez sąd I instancji,

elementom oceny karygodności przypisanego oskarżonym czynu,

2)

przyjęciu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia szeregu ustaleń, z którymi

apelujący nie zgadza się i przedstawia rozbudowaną argumentację kwestionującą

poczynione ustalenia.

III. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego

wyroku,

tj. art. 7 k.p.k., poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w

zakresie ewaluacji wyjaśnień oskarżonych oraz części świadków i przyjęcie, że

oskarżyciel był często trudny i bezwzględny w kontaktach oraz często

niesprawiedliwie oceniał działania współpracowników, podczas, gdy apelujący

odnosząc się do powyższego, przedstawił argumenty przeciw tej tezie.

Apelację wniósł także obrońca oskarżonych, zarzucając w niej wyrokowi

Sądu Rejonowemu w P.:

1. naruszenie prawa materialnego, tj:

a)

art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

wobec przyjęcia za bezprawne opinii wyrażonych w Liście Otwartym z dnia 1

grudnia 2009 r. sygnowanym przez oskarżonych, co stanowiło, zdaniem

apelującego zbyt daleką ingerencję w sferę poszanowania wolności ekspresji

wyrażonej w tym przepisie,

b)

art. 213 § 2 k.k. przez jego niezastosowanie w sytuacji gdy w trakcie procesu

zostało wykazane, że podnoszone, przez oskarżonych w Liście Otwartym z dnia 1

grudnia 2009 r. zarzuty kierowane pod adresem oskarżyciela prywatnego były

prawdziwe, służyły obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz dotyczyły

osoby pełniącej funkcję publiczną.

2. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść

wyroku tj.;

a)

art. 369 k.p.k. przez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania oskarżyciela

prywatnego w charakterze świadka (pokrzywdzonego) po przesłuchaniu świadków

obrony, przez co, zdaniem apelującego, nie dochowano zgodności z dyrektywą

wynikającą z art. 369 k.p.k., a nie zaistniały żadne okoliczności, które by

usprawiedliwiały tego rodzaju postępowanie,

b)

art. 167 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie z urzędu

dowodu w postaci powołania biegłego specjalisty, na okoliczność wpływu

zachowania oskarżyciela prywatnego na pogorszenie się stanu zdrowia

oskarżonych - D. W. i A. Ł. – W.,

c)

art. 170 § 1 i 5 k.p.k. przez błędne oddalenie wniosku dowodowego obrońcy w

przedmiocie przesłuchania w charakterze świadka M. K.,

3. błąd w ustaleniach faktycznych wynikający z przyjęcia przez sąd, że List

Otwarty z dnia 1 grudnia 2009 r., przesłany i opublikowany w prasie przez

oskarżonych, zawierał treści zniesławiające wobec oskarżyciela prywatnego R. H.,

które poniżyły go w opinii publicznej i naraziły na utratę zaufania potrzebnego

do wykonywania zawodu nauczyciela i pełnienia funkcji dyrektora szkoły,

czego następstwem, zdaniem apelującego, było niewłaściwe zastosowanie

przepisu prawa materialnego tj. art. 212 § 1 i 2 k.k., bowiem zarzuty podniesione

w owym liście nie miały bezprawnego charakteru.

Następnie, na skutek wniesionych apelacji, Sąd Okręgowy w P. wyrokiem

z dnia 29 października 2013 r. (sygn. akt IV Ka […]) zmienił zaskarżony wyrok

w ten sposób, że oskarżonych uniewinnił od zarzucanego im czynu.

Od tego prawomocnego wyroku kasację wniósł pełnomocnik oskarżyciela

prywatnego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu rażące naruszenie przepisów

prawa materialnego, które zdaniem skarżącego miało istotny wpływ na treść

orzeczenia, a to:

I. art. 212 § 1 i 2 k.k. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że czyn oskarżonych

nie stanowił czynu zabronionego wyczerpującego znamiona określone w tym

przepisie, w sytuacji gdy List Otwarty zawierał treści zniesławiające, nieprawdziwe,

które poniżyły R. H. w opinii publicznej i naraziły go na utratę zaufania

potrzebnego do wykonywania zawodu nauczyciela i pełnionej w momencie

publikacji Listu Otwartego funkcji dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych

nr […] w B.;

II. art. 213 § 1 i 2 k.k. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że czyn

oskarżonych nie stanowi przestępstwa z art. 212 § 1 i 2 k.k., w sytuacji gdy:

- zarzut zniesławiający ma być obiektywnie prawdziwy, w swej istocie zgodny z

rzeczywistością i nie wystarczy przekonanie sprawców o prawdziwości zarzutu,

ani

przekonanie

sądu

odwoławczego,

że

dla

wykazania

prawdziwości

postawionych zarzutów zniesławiających wystarczy ich przykładowe wyliczenie,

bo „niemal całość ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd rejonowy dowodzi,

jeśli nie wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to przynajmniej tego, że

formułując swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem przykładów zachowań

odpowiadających w całości wymowie listu otwartego”;

III. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k. przez:

- dokonanie dowolnej oceny dowodów przez Sąd II instancji i przyjęcie, że „niemal

całość ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy dowodzi, jeśli nie

wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to przynajmniej tego, że formułując

swoją

wypowiedź

dysponowali

oni

szeregiem

przykładów

zachowań

odpowiadających w całości wymowie listu otwartego”, co w konsekwencji

prowadzić miałoby do wniosku o prawdziwości treści zniesławiających zawartych

w Liście Otwartym, a zdaniem skarżącego w rzeczywistości Sąd nie ustalił

pozytywnie zaistnienia wszelkich zdarzeń opisywanych przez oskarżonych w

przedmiotowym Liście,

- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia do wszystkich

zarzutów zniesławiających zawartych w Liście Otwartym i brak wyjaśnienia

dlaczego zarzuty dotyczące „kwestionowania praw nauczycieli”, „brak miejsca na

partnerską rozmowę”, „etyka dla oskarżyciela to puste słowo”,

Sąd uznał za

prawdziwe, co zdaniem skarżącego uniemożliwia poddanie tak skonstruowanego

orzeczenia merytorycznej kontroli,

- dowolne i zdaniem skarżącego w żaden sposób nie uzasadnione przyjęcie, że

oskarżeni „dysponowali wyjątkowo mocnymi argumentami przemawiającymi za

forsowaną przez siebie tezą” w zakresie zarzutu o „wyborze z klucza partyjnego”,

- całkowicie dowolne uznanie, że oskarżeni wykazali prawdziwość wszystkich

postawionych w liście zarzutów, w tym również, że prawdziwe są zarzuty:

„poddawania nauczycieli praktykom niedopuszczalnym”, „że ich poglądy są

lekceważone”, „że oskarżyciel nie respektuje kompetencji Rady Pedagogicznej”,

„niszczy dorobek wychowawczy i dydaktyczny szkoły”, „dezintegruje grono

pedagogiczne”, „stosował niedopuszczalne praktyki w stosunku do nauczycielek, z

których dwie trafiły do szpitala”, „maskował swoją działalność poprzez dbałość oto,

by trudno było o świadków jego poczynań”, podczas gdy zdaniem skarżącego, co

najmniej co do części zarzutów zawartych w Liście nie ma żadnych dowodów

potwierdzających na potwierdzenie ich prawdziwości;

IV. rażące naruszenie art. 30 i 47 Konstytucji w zw. z art. 54 Konstytucji, w zw. z

art. 212 k.k. i art. 213 k.k. przez nieuwzględnienie konstytucyjnych praw do

ochrony godności osobistej, czci i dobrego imienia oskarżyciela wyrażonych

treścią art. 212 k.k. i przyjęcie, że zniesławiający zarzut o rzekomym wyborze

oskarżyciela na dyrektora ZSP nr […] w B. z klucza partyjnego „pozostaje

pod ochroną pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki wywodzonego

z zagwarantowanego w art. 54 Konstytucji RP prawa do swobodnego wyrażania

poglądów”, w sytuacji gdy zdaniem skarżącego z niekwestionowanych przez Sąd

II instancji okoliczności (ustalonych uprzednio przez Sąd I instancji) wynika, że:

- oskarżeni nie dysponowali żadnymi racjonalnymi przesłankami do wygłoszenia

przedmiotowej treści zniesławiającej,

- treści te nie są prawdziwe,

- część oskarżonych, w tym oskarżona J. B. (członek komisji konkursowej),

w swoich

wyjaśnieniach

złożonych

przed

Sądem

przyznała,

że

konkurs

na dyrektora ZSP nr […] w B., w którym wziął udział oskarżyciel prywatny, nie był

polityczny; podobnie zeznała w sprawie świadek W., która wedle oświadczenia

skarżącego miała być negatywnie nastawiona do oskarżyciela, co dodatkowo

potwierdzać miałoby prawdziwość powyższych ocen,

- przebieg konkursu i jego wynik nigdy, przez nikogo nie był kwestionowany,

- oskarżyciel odznacza się bardzo dużymi osiągnięciami w pracy z młodzieżą

szkolną, dużym dorobkiem nauczycielskim, gruntownym przygotowaniem i

kwalifikacjami do zarządzania placówką oświatową, odznaczony został przez

Ministra Edukacji Narodowej Medalem Komisji Edukacji Narodowej,

-

przynależność

oskarżyciela

do

partii

politycznej,

przy

konstytucyjnie

zagwarantowanej swobodzie przynależności do różnych organizacji, nie może być

samoistnym argumentem do uznania, że krytyka takiej osoby pozostaje pod

ochroną,

- przyznanie prymatu prawu do swobodnego wyrażania poglądów nad prawem do

ochrony czci i godności wymaga szczegółowej analizy, w każdym konkretnym

stanie faktycznym, czego zabrakło zdaniem skarżącego w uzasadnieniu

zaskarżonego orzeczenia, zatem zachowanie oskarżonych w żaden sposób nie

stanowi, zdaniem skarżącego kontratypu dozwolonej krytyki, stanowiącego

podstawę wyroku uniewinniającego.

Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Podniesione w kasacji zarzuty natury procesowej (rażącego naruszenia art.

7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k.) okazały się bezzasadne. Ich

sformułowanie oraz uzasadnienie wskazuje, że nie zgadza się on z oceną

zebranego w sprawie materiału dowodowego, która stanowiła podstawę wydania

wyroku reformatoryjnego. Gdy chodzi o standard przeprowadzonej kontroli

odwoławczej należy przypomnieć, że wyznaczony dyspozycją art. 433 § 2 k.p.k.

oraz art. 457 § 3 k.p.k. wymaga by sąd ad quem rozważył wszelkie zarzuty

zawarte w zwyczajnym środku odwoławczym. Ponadto sąd zobowiązany jest do

tego, by analiza tychże zarzutów była rzetelna, a tok argumentacji prezentowany

w uzasadnieniu spójny i logiczny (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 października 2007

r., sygn. II KK 212/07, R-OSNKW z 2007 r., poz. 2251, wyrok SN z dnia 28 maja

2008 r., II KK 332/07, LEX nr 435359). W niniejszej sprawie postępowanie

odwoławcze, z uwagi na specyfikę zarzucanego czynu prowadzone było w dwóch

aspektach.

Pierwszym,

dotyczącym

poprawności

zgromadzenia

materiału

dowodowego i jego rozważenia w oparciu o dyrektywę płynącą z art. 7 k.p.k.

Drugim związanym z oceną dowodów, ale w optyce kryterium materialnoprawnego

prawdy i fałszu (art. 212 i 213 k.k.). Sąd odwoławczy bardzo obszernie (na s. 1120 uzasadnienia) odnosił się do poszczególnych ustaleń faktów poczynionych

przez Sąd I instancji, nie doszukując się w nich naruszenia art. 7 k.p.k.,

podkreślając

staranność

tego

sądu

w

procesie

gromadzenia

materiału

dowodowego i ewaluacji wiarygodności poszczególnych źródeł dowodowych.

Dopełnił tym samym standardu kontroli apelacyjnej mając na uwadze podniesione

przez oskarżyciela prywatnego w zwyczajnym środku zaskarżenia zarzuty. W

swojej argumentacji nie pominął żadnego z nich.

Natomiast odnosząc się do konkretnych podnoszonych w kasacji uchybień,

stwierdzić należy, co następuje. Zarzut dokonania dowolnej oceny dowodów i w

konsekwencji przyjęcie, że „niemal całość ustaleń faktycznych dokonanych przez

Sąd Rejonowy dowodzi, jeśli nie wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to

przynajmniej tego, że formułując swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem

przykładów zachowań odpowiadających w całości wymowie listu otwartego” nie

jest zasadny, a postępowanie Sądu nie stanowi naruszenia art. 7 k.p.k., jak zdaje

się wskazywać skarżący kasacyjnie. Uważana lektura uzasadnienia wyroku Sądu

II instancji wskazuje, że zdanie to zostało na potrzeby sformułowania zarzutu

kasacyjnego wyjęte z kontekstu. Jego pierwsza część (s. 29 uzasadnienia)

wyraźnie akcentuje, że przedstawione na poprzedzających 3 stronach rozważania,

mają charakter jedynie przykładowego wyliczenia (podkr. – SN), co powyższemu

zdaniu nadaje zupełnie inny wydźwięk. Stanowi ono bowiem jedynie kolejny

argument dla przyjętej przez Sąd tezy, że twierdzenia zawarte w Liście Otwartym

były oparte na szeregu przykładach zachowań uzasadniających przedstawione w

nim opinie. Podobny zabieg czyni skarżący wskazując na rzekome dowolne i w

żaden sposób nieuzasadnione przyjęcie, że oskarżeni „dysponowali wyjątkowo

mocnymi argumentami przemawiającymi za forsowaną przez siebie tezą” w

zakresie zarzutu o „wyborze z klucza partyjnego”. Twierdzenie to jest wszakże (s.

29-30) poprzedzone kilkoma akapitami szczegółowego opisu zdarzeń oraz

przebiegu procedury konkursowej na stanowisko dyrektora szkoły. Sąd nie

przesądza (a wręcz się od tego dystansuje), że wybór oskarżyciela prywatnego na

stanowisko

oparty był

wyłącznie

na

kryteriach

pozamerytorycznych,

ale

przedstawiony opis ma służyć, podobnie jak wskazane wcześniej wywody, jako

argument usprawiedliwiający, takie a nie inne postrzeganie charakteru konkursu

przez sygnatariuszy Listu. Innymi słowy Sąd wskazuje, że mogli oni w taki sposób

oceniać jego rezultat. Natomiast Sąd odwoławczy przyjął odmienne niż Sąd I

instancji kryterium odmowy uznania wypowiedzi oskarżonych, jako znajdującej

odzwierciedlenie w faktach. Podobnie inaczej ocenił metodę ustalenia, czy

wypowiedź krytyczna jest rzetelna i znajduje odzwierciedlenie w faktach. Wobec

tego zarzuty skarżącego, że sąd dowolnie uznał prawdziwość wszystkich

postawionych w liście zarzutów są o tyle chybione, że oba sądy wyraźnie

zaakcentowały, iż List Otwarty należy oceniać jako całość (każdy postawiony w

nim zarzut odnosić do poprzedzającego i następującego po nim).

Zdaniem Sądu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy zawiera

dostateczną ilość relacji i przykładów, by móc uznać opinie wyrażone przez

oskarżonych, jako mające oparcie w całokształcie relacji z dyrektorem szkoły. W

tym kontekście (zarzutu rażącego naruszenia art. 7 k.p.k.) przypomnieć należy, że

kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia skierowanym przeciwko

orzeczeniu wydanemu przez sąd odwoławczy na skutek rozpoznania środka

odwoławczego. Celem postępowania kasacyjnego jest bowiem wyeliminowanie z

obrotu

prawnego

orzeczeń

dotkniętych

poważnymi

wadami

w

postaci

bezwzględnych przyczyn odwoławczych lub innych naruszeń prawa, ale o

charakterze rażącym, a jednocześnie takich, które mogły mieć istotny wpływ na

treść orzeczenia. Postępowanie kasacyjne nie jest z pewnością postępowaniem,

które ponawiać ma kontrolę odwoławczą. W toku tego postępowania z założenia

nie dokonuje się zatem kontroli poprawności oceny poszczególnych dowodów, nie

weryfikuje zasadności ustaleń faktycznych i nie bada współmierności orzeczonej

kary. O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić dopiero

wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste

błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności)

bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów) (tak

m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2014 r. IV KK 31/14 LEX

nr 1441277). Zdaniem Sądu Najwyższego, w niniejszej sprawie, wbrew

odmiennemu stanowisku autora kasacji, Sąd pierwszej instancji w zarysowanej

wyżej perspektywie dokonał właściwej i zgodnej z naczelnymi zasadami

postępowania karnego oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów, zaś tę

analizę Sąd odwoławczy w pełni zaakceptował, jako logiczną, zgodną z zasadą

prawidłowego rozumowania oraz wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd

Rejonowy poddał bowiem drobiazgowej analizie wyjaśnienia oskarżonych, oraz

zeznania wszystkich świadków, w tym oskarżyciela prywatnego. Wskazał też,

którym dowodom i w jakim zakresie dał wiarę i czynił na ich podstawie ustalenia

faktyczne, a które odrzucił, jako nieprzekonujące - i z jakich powodów tak postąpił.

Natomiast powody wydania wyroku reformatoryjnego nie zasadzały się na

dokonaniu odmiennych (własnych) ustaleń faktycznych przez Sąd odwoławczy,

ale przyjęciu innej wykładni prawa materialnego, która rzutowała na prawne

implikacje ustalonych faktów.

Gdy zaś chodzi o zarzut braku odniesienia się w uzasadnieniu

zaskarżonego orzeczenia do wszystkich zarzutów zniesławiających zawartych w

Liście Otwartym, uznać go należy za chybiony o tyle, że Sąd miał obowiązek

odnieść się do zarzutów apelacji, a ta nie kwestionowała wymienionych w kasacji

konkretnych punktów Listu Otwartego.

Trafnie natomiast podniesiono w kasacji, że Sąd Okręgowy, z naruszeniem

przepisów prawa materialnego, przyjął za podstawę uniewinnienia oskarżonych

„pozaustawowy kontratyp dozwolonej krytyki” wyprowadzony bezpośrednio z

treści art. 54 Konstytucji RP. Kontratyp ten miał obejmować w szczególności

formułowany przez oskarżonych zarzutu o politycznym charakterze wyboru

pokrzywdzonego na stanowisko dyrektora szkoły. Sąd nie sprecyzował bliżej

granic tak rozumianego „pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki”.

Wskazał jedynie, że zachowanie oskarżonych granic tych nieprzekroczyło,

jakkolwiek nie udało się udowodnić, że postawiony przez nich zarzut jest

prawdziwy.

Argumentując

odpowiedzialność

swoje

karna

stanowisko

wówczas,

gdy

Sąd

uznał,

że

zniesławienie

wykluczona

stanowi

jest

realizację

konstytucyjnego prawa do swobodnego wyrażania poglądów (wolności słowa).

Ponadto

wskazał,

że

działalność

pokrzywdzonego,

jako

funkcjonariusza

publicznego mogła być przedmiotem krytyki, zaś sugestia, „jakoby wybór na

stanowisko dyrektora i pełnienie tej funkcji uzasadnione było <<upodobaniami

politycznymi>>”, miała za celu przywrócenie prawidłowych warunków pracy w

szkole.

Takie bezpośrednie odwoływanie się do Konstytucji RP, jako podstawy

prawnej kontratypu uchylającego przestępność czynu zabronionego pod groźba

kary w ustawie, nie jest dopuszczalne.

Z istoty trójpodziału władzy wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP oraz

specyficznego charakteru norm konstytucyjnych odnoszących się do praw i

wolności podmiotowych, wynika, że to ustawodawca w pierwszej kolejności

umocowany jest do rozstrzygania ewentualnych kolizji, jakie w praktyce życia

społecznego

mogą

występować

przy

realizacji

poszczególnych

wartości

konstytucyjnych. Dokonuje tego w drodze stanowienia ustaw. W odniesieniu do

konstytucyjnej

wolności

słowa

i

prawa

wyrażania

swoich

poglądów,

rozstrzygnięcie takie zawiera art. 213 § 2 Kodeksu karnego, w którym przyjęto, że

warunkiem braku przestępności publicznego stawiania zniesławiających zarzutów

osobie pełniącej funkcję publiczną jest prawdziwość tych zarzutów. Chodzi przy

tym o ocenę obiektywną, a nie wyłącznie subiektywne przekonania sprawcy

zniesławienia.

Wyraźne uregulowanie przez ustawodawcę granic dozwolonej krytyki w

Kodeksie karnym (które nastąpiło zresztą w wykonaniu dotyczącego tej kwestii

wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 maja 2008 r., SK 43/05,) wyklucza

możliwość samodzielnego poszerzania tych granic przez sąd w drodze

bezpośredniego odwoływania się do treści Konstytucji. W takim przypadku,

bowiem sąd, z naruszeniem art. 10 ust. 2 Konstytucji RP wkraczałby w

kompetencję władzy ustawodawczej.

natomiast przy rozstrzyganiu konkretnej

sprawy sąd dochodzi do wniosku, że granice te, z naruszeniem norm

konstytucyjnych, zostały wyznaczone przez ustawodawcę zbyt wąsko, to wówczas

powinien zwrócić się z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego

o

stwierdzenie niezgodności danej regulacji ustawowej z Konstytucją RP.

Z niekwestionowanych w sprawie ustaleń faktycznych dokonanych przez

Sąd I instancji oraz zaakceptowanych przez Sąd Odwoławczy wynika, że

twierdzenie o politycznych motywach wyboru oskarżyciela prywatnego na

stanowisko dyrektora szkoły zostało uznane za nieprawdziwe, z uwagi na to, że

oskarżeni nie byli w stanie przeprowadzić dowodu prawdy. W takim jednak

przypadku (braku prawdziwości zarzutu stawianego osobie pełniącej funkcje

publiczną) zachowanie oskarżonych nie mogło spełniać znamion kontratypu

dozwolonej krytyki określonego w art. 213 § 2 k.k., i to bez względu na cel, jaki

przyświecał formułowanej przez nich krytyce.

Nie oznacza to wszakże, że błędnie przywołana przez Sąd Okręgowy

podstawa prawna wydanego wyroku automatycznie skutkuje błędną treścią

samego rozstrzygnięcia uniewinniającego. Analiza uzasadnienia wyroku Sądu

Odwoławczego pozwala bowiem stwierdzić, że w istocie w odniesieniu do zarzutu

„politycznego” wyboru na stanowisko dyrektora szkoły i sprawowania tego

stanowiska spełnione zostały przesłanki do przyjęcia po stronie oskarżonych

działania w usprawiedliwiony błędzie do znamion kontratypu dozwolonej krytyki z

art. 213 § 2 k.k., w szczególności znamienia prawdziwości zarzutu. Zdaniem Sądu

Odwoławczego

oskarżeni

„dysponowali

wyjątkowo

mocnymi

argumentami

przemawiającymi za forsowaną przez siebie tezą” o obsadzeniu oskarżyciela

prywatnego na stanowisku dyrektora szkoły z klucza partyjnego Sąd wskazał

ponadto szereg okoliczności, które miały uzasadniać powyższe przekonanie

oskarżonych, przyjmując jednocześnie, że w tej sytuacji publiczne wyrażenie

owego przekonania pozostawało pod ochroną konstytucyjnego prawa do

swobodnego wyrażania poglądów. Jest to równoznaczne z przyjęciem, że

przekonanie oskarżonych co do prawdziwości stawianego zarzutu było w danych

okolicznościach faktycznych, usprawiedliwione.

Mimo takiej oceny, sąd błędnie uznał, że dla uniewinnienia oskarżonych

konieczne jest odwołanie się do pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki,

podczas

gdy

ustalony

stan

faktyczny

spełniał

przesłanki

instytucji

usprawiedliwionego błędu co do znamion kontratypu określonej w art. 29 Kodeksu

karnego,

której

zastosowanie

również

prowadzi

do

stwierdzenia

braku

przestępności czynu i wyroku uniewinniającego.

Ostatecznie, więc należy uznać, że jakkolwiek podniesiony w kasacji zarzut

dotyczący naruszenia prawa materialnego okazała się zasadny, to owo

naruszenie nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia, jakim było uniewinnienie

oskarżonych od zarzutu popełnienia przestępstwa zniesławienia. Błąd sądu

polegał na wskazaniu nieprawidłowej podstawy tego uniewinnienia, w sytuacji gdy

z zgodnie z dokonanymi w sprawie ustaleniami faktycznymi, uniewinnienie to było

uzasadnione działaniem oskarżonych w usprawiedliwionym błędzie co do

prawdziwości stawianych zarzutów, a więc błędzie co do znamion kontratypu,

którego konsekwencją, zgodnie z art. 29 k.k., jest brak przestępności czynu.

W tym stanie rzeczy należało orzec jak w sentencji.

aw