Legislator Case Law & Legislation
II KK 353/04 AI generated

II KK 353/04 · Sąd Najwyższy

Case Number II KK 353/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Określenie „takiej korzyści” (art. 228 § 4 k.k.) nie oznacza, że żądanie ma dotyczyć korzyści, od której otrzymania sprawca uzależnia wykonanie czynności służbowej. Sformułowanie to oznacza bowiem tylko i wyłącznie to, że żądanie korzyści w związku z pełnieniem funkcji publicznej dotyczy zarówno korzyści majątkowej, jak i osobistej.

Legislator headnote

AI generated

art. 228 § 4 k.k, art. 228 § 1 k.k, art. 4 § 1 k.k, art. 228 k.k; II KK 353/04 · Sąd Najwyższy: Za niezasadny uznał Sąd Najwyższy zarzut obrazy prawa materialnego podniesiony w kasacji adwokata M. R., a dotyczący przepisu art.

Keywords

AI generated
art. 228 § 4 k.k art. 228 § 1 k.k art. 4 § 1 k.k art. 228 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 228 § 4 k.k
Określenie „takiej korzyści” (art. 228 § 4 k.k.) nie oznacza, że żądanie ma dotyczyć korzyści, od której otrzymania sprawca uzależnia wykonanie czynności służbowej.
art. 228 § 1 k.k
4 § 1 k.k. i art. 228 § 1 k.k. w brzmieniu sprzed nowelizacji Kodeksu karnego (ustawa z dnia 13 czerwca 2003 r., Dz. U. Nr 111, poz. 1061). Nie
art. 4 § 1 k.k
pod uwagę treść art. 4 § 1 k.k., Sąd Okręgowy trafnie zakwalifikował zachowanie oskarżonego z art.
art. 228 k.k
Zmiana treści art. 228 k.k.,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 11 MARCA 2005 R.

II KK 353/04

Określenie „takiej korzyści” (art. 228 § 4 k.k.) nie oznacza, że żądanie ma dotyczyć korzyści, od której otrzymania sprawca uzależnia wykonanie czynności służbowej. Sformułowanie to oznacza bowiem tylko i

wyłącznie to, że żądanie korzyści w związku z pełnieniem funkcji publicznej dotyczy zarówno korzyści majątkowej, jak i osobistej.

Przewodniczący: sędzia SN R. Sądej.

Sędziowie SN: J. Dołhy, P. Hofmański (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski.

Sąd Najwyższy w sprawie Macieja Z., oskarżonego z art. 228 § 1

k.k. i innych, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 11 marca 2005 r., kasacji wniesionych przez obrońców oskarżonego od wyroku

Sądu Okręgowego w W. z dnia 17 października 2003 r., zmieniającego

wyrok Sądu Rejonowego w W. z dnia 13 grudnia 2002 r.,

o d d a l i ł obie kasacje jako oczywiście bezzasadne (...)

Z uzasadnienia:

Wprawdzie, zgodnie z art. 535 § 2 zd. 3 k.p.k., oddalenie kasacji

jako oczywiście bezzasadnej nie wymaga pisemnego uzasadnienia,

niemniej Sąd Najwyższy władny jest, także w wypadku takiego rozstrzygnięcia, pisemne motywy orzeczenia wywieść.

W sprawie niniejszej ustosunkowanie się do treści podniesionych w

kasacjach obrońców zarzutów wymaga poczynienia trzech uwag o charakterze ogólnym.

Po pierwsze, zauważyć trzeba, że obydwie kasacje, z wyłączeniem

nielicznych tylko wątków, zostały sporządzone na takim poziomie ogólności, że Sąd Najwyższy pozbawiony został możliwości merytorycznego

odniesienia się do podniesionych w nich zarzutów. W szczególności, za

nie wytrzymującą krytyki należy uznać próbę kwestionowania prawomocnego wyroku wydanego w sprawie, poprzez podniesienie zarzutów

naruszenia naczelnych zasad procesowych, takich jak zasada prawdy

lub zasada kontradyktoryjności. Twierdzenie o naruszeniu tych zasad nie

może stanowić zarzutu kasacyjnego, jeśli nie towarzyszy mu wywód

wskazujący na konkretne uchybienia sądu, związane z rażącym naruszeniem prawa, a także uzasadniający tezę o przynajmniej hipotetycznym wpływie wskazanego uchybienia na treść orzeczenia. Tylko nieliczne spośród podniesionych w kasacjach obrońców zarzutów odpowiadają

tym kryteriom, i tylko do tych Sąd Najwyższy w pisemnym uzasadnieniu

wydanego postanowienia może się odnieść.

Po wtóre, jeśli autor kasacji wskazuje konkretny przepis, twierdząc

w ramach podniesionego w kasacji zarzutu, że został on rażąco naruszony, to argumentacja wspierająca ten zarzut nie może być prowadzona na płaszczyźnie lex ferenda. Stwierdzenie rażącej obrazy prawa może bowiem wynikać albo z ustalenia, że został on rażąco wadliwie w

sprawie zastosowany, albo też, że zastosowany nie został, choć powinno to mieć miejsce. Nie jest zaś dopuszczalne opieranie zarzutu kasacji

na twierdzeniu, że przepis zastosowany w sprawie jest rażąco wadliwy,

albowiem za treść przepisu odpowiada wyłącznie prawodawca, nie zaś

organ, który powołany został konstytucyjnie do jego stosowania.

W końcu po trzecie, kasacje wniesione na korzyść skazanego, w

dużej mierze, opierają się na twierdzeniu, że stan faktyczny sprawy został ustalony wadliwie, a wadliwość ta wynika po prostu z odmiennych

ocen formułowanych przez autorów kasacji, nie zaś z konkretnych naruszeń prawa. Ponadto, wadliwość obydwu wniesionych kasacji wynika ze

swoistego pomieszania zarzutów obrazy prawa materialnego i procesowego, które – co do zasady – w ogóle nie mogą w ramach spójnej kasacji koegzystować. Jest bowiem rzeczą pozostającą poza sporem, że

prawidłowość zastosowania w sprawie prawa materialnego może być

badana jedynie w oparciu o prawidłowo ustalony stan faktyczny. Nie

można więc sensownie stawiać zarzutu obrazy prawa materialnego, jeśli

jednocześnie kwestionuje się ustalenia faktyczne dokonane w sprawie, a

ściślej sposób ich dokonania wynikający z rażącego naruszenia przepisów proceduralnych.

Poczynienie powyższych uwag wstępnych zwalnia Sąd Najwyższy

od konieczności analizowania większości z podniesionych zarzutów i pozwala na ograniczenie wywodu do tych tylko, które maja charakter kasacyjny i podniesione zostały prawidłowo, przy czym prawidłowość ich

podniesienia w żadnym wypadku nie przesądza o ich merytorycznej zasadności.

Za niezasadny uznał Sąd Najwyższy zarzut obrazy prawa materialnego podniesiony w kasacji adwokata M. R., a dotyczący przepisu art.

4 § 1 k.k. i art. 228 § 1 k.k. w brzmieniu sprzed nowelizacji Kodeksu karnego (ustawa z dnia 13 czerwca 2003 r., Dz. U. Nr 111, poz. 1061). Nie

ma racji autor kasacji gdy twierdzi, że na skutek tej nowelizacji, zachowanie polegające na żądaniu korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej uległo depenalizacji. Zmiana treści art. 228 k.k.,

dokonana wspomnianą nowelą, sprowadzała się bowiem do potraktowania takiego zachowania, jako typu kwalifikowanego łapownictwa. Nie

sposób zatem, dla oceny względności ustawy ograniczyć się do porównania treści art. 228 § 1 k.k. w brzmieniu sprzed i po nowelizacji.

Uwzględnić bowiem trzeba także treść art. 228 § 4 k.k., w brzmieniu

określonym wspomnianą nowelą, który to przepis penalizuje zachowanie

polegające na uzależnianiu wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy lub na żądaniu

takiej korzyści. Żadne względy nie przemawiają za przyjęciem, że ustawowy zwrot „takiej korzyści” oznacza, iż żądanie ma dotyczyć korzyści,

od której otrzymania sprawca uzależnia wykonanie czynności służbowej.

Sformułowanie „takiej” oznacza bowiem tylko i wyłącznie to, że żądanie

korzyści w związku z pełnieniem funkcji publicznej dotyczy zarówno korzyści majątkowej, jak i osobistej. Tak więc, wbrew twierdzeniu autorki

kasacji, nie ma sprzeczności pomiędzy ustaleniem sądu, że skazany niczego od uzyskania korzyści nie uzależniał, a przyjęciem, iż jego zachowanie wyczerpuje znamiona przestępstwa kwalifikowanego określonego

w art. 228 § 4 k.k. Dla przyjęcia tej kwalifikacji wystarczy bowiem niekwestionowane przecież ustalenie, że skazany w związku z pełnieniem

funkcji publicznej korzyści majątkowej zażądał. W konsekwencji, biorąc

pod uwagę treść art. 4 § 1 k.k., Sąd Okręgowy trafnie zakwalifikował zachowanie oskarżonego z art. 228 § 1 k.k., w brzmieniu sprzed wspomnianej nowelizacji. (...)