Legislator Case Law & Legislation
II KK 218/05 AI generated

II KK 218/05 · Sąd Najwyższy

Case Number II KK 218/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

zaniechanie (art. 18 § 3 in fine k.k. w zw. z art. 148 § 1 – 3 k.k.), kto sprawując pieczę nad dzieckiem (art. 95 k.r.o.) nie przeciwstawia się umyślnemu zamachowi na jego życie, mając taką możliwość. w miejsce czynu opisanego w pkt I aktu oskarżenia, oskarżonych Jadwigę N. i Krzysztofa N. uznał za winnych tego, że w drugiej połowie

Legislator headnote

AI generated

art. 95 k.r.o, art. 148 § 1 k.k, art. 148 § 2 pkt 3 k.k, art. 13 § 2 k.k, art. 162 § 1 k.k, art. 18 § 3 k.k; II KK 218/05 · Sąd Najwyższy: „prawny szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego”, tak jak obowiązek ten określa art. 18 § 3 in fine k.k., a w okolicznościach tej sprawy  obowiązek niedopuszczenia przez matkę do zabójstwa trojga małoletnich dzieci przez ojca.

Keywords

AI generated
art. 95 k.r.o art. 148 § 1 k.k art. 148 § 2 pkt 3 k.k art. 13 § 2 k.k art. 162 § 1 k.k art. 18 § 3 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 95 k.r.o
148 § 1 – 3 k.k.), kto sprawując pieczę nad dzieckiem (art. 95 k.r.o.) nie przeciwstawia się umyślnemu zamachowi na jego życie, mając taką możliwość.
art. 148 § 1 k.k
Sąd Najwyższy w sprawie Jadwigi N., oskarżonej z art. 148 § 1 k.k.
art. 148 § 2 pkt 3 k.k
o czyn z art. 148 § 2 pkt 3 k.k.
art. 13 § 2 k.k
o czyn z art. 13 § 2 k.k.
art. 162 § 1 k.k
czynu wypełniającego dyspozycję art. 162 § 1 k.k., i za to na
art. 18 § 3 k.k
śmierć dziecka – to jest czynu z art. 18 § 3 k.k.
art. 85 k.k
Na podstawie art. 85 k.k.
art. 9 § 2 k.k
choćby w płaszczyźnie art. 9 § 2 k.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 17 LISTOPADA 2005 R.

II KK 218/05

Ponosi odpowiedzialność karną za pomocnictwo do zabójstwa przez

zaniechanie (art. 18 § 3 in fine k.k. w zw. z art. 148 § 1 – 3 k.k.), kto sprawując pieczę nad dzieckiem (art. 95 k.r.o.) nie przeciwstawia się umyślnemu zamachowi na jego życie, mając taką możliwość.

Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: J. Sobczak, A. Tomczyk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: W. Smardzewski.

Sąd Najwyższy w sprawie Jadwigi N., oskarżonej z art. 148 § 1 k.k. i

inne k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 17 listopada

2005 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonej od wyroku Sądu

Apelacyjnego w Ł. z dnia 14 marca 2005 r., zmieniającego wyrok Sądu

Okręgowego w Ł. z dnia 21 czerwca 2004 r.

oddalił

kasację jako oczywiście bezzasadną (...).

Z uzasadnienia:

Jadwiga N. i Krzysztof N. zostali oskarżeni o to, że:

I. w drugiej połowie 1999 r. w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu

oraz w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia Kamila N. dopro-

wadzili do jego zgonu w ten sposób, że nie udzielili pomocy choremu

dziecku,

tj. o czyn z art. 148 § 1 k.k.

II. w drugiej połowie 1999 r. w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu

oraz w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Adama N. podali

mu tabletki relanium, co spowodowało jego zgon, przy czym działali

w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, to jest

chęci zabójstwa własnego dziecka dla ukrycia wcześniej dokonanej

zbrodni,

tj. o czyn z art. 148 § 2 pkt 3 k.k.

III. w drugiej połowie 1999 r. w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu

oraz w zamiarze bezpośredniego pozbawienia życia Moniki N. podali

jej tabletki relanium, lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na

zbyt małą dawkę leku, przy czym działali w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, to jest chęci zabójstwa własnego

dziecka dla ukrycia wcześniej dokonanej zbrodni,

tj. o czyn z art. 13 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 3 k.k.

IV. w 2000 r. w Ł. działając wspólnie i w porozumieniu oraz w zamiarze

bezpośrednim pozbawienia życia noworodka płci żeńskiej – Karoliny

N., poprzez zatkanie jej górnych dróg oddechowych kłębkiem waty

doprowadzili do jej zgonu wskutek uduszenia, przy czym działali w

wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, to jest chęci zabójstwa własnego dziecka dla ukrycia wcześniej dokonanej

zbrodni,

tj. o czyn z art. 148 § 2 pkt 3 k.k.

V. w 2001 r. w Ł. działając wspólnie i w porozumieniu oraz w zamiarze

bezpośrednim pozbawienia życia noworodka płci męskiej – Macieja

N., po jego urodzeniu włożyli go do worka foliowego, który dodatkowo

okręcili taśmą klejącą i umieścili w beczce powodując jego zgon, przy

czym działali w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, to jest chęci dokonania zabójstwa własnego dziecka dla ukrycia wcześniej dokonanej zbrodni,

tj. o czyn z art. 148 § 2 pkt 3 k.k.

Sąd Okręgowy w Ł., wyrokiem z dnia 21 czerwca 2004 r., orzekł:

1. w miejsce czynu opisanego w pkt I aktu oskarżenia, oskarżonych Jadwigę N. i Krzysztofa N. uznał za winnych tego, że w drugiej połowie

1999 r. w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu nie udzielili pomocy –

poprzez wezwanie lekarza – Kamilowi N., który wówczas znajdował się

w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia,

mimo iż mogli jej udzielić bez narażenia siebie na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i w konsekwencji doprowadzili do jego

zgonu, tj. czynu wypełniającego dyspozycję art. 162 § 1 k.k., i za to na

podstawie art. 162 § 1 k.k. wymierzył im kary po 3 lata pozbawienia

wolności,

2. oskarżonych Jadwigę N. i Krzysztofa N. uznał za winnych dokonania

czynu opisanego w pkt II aktu oskarżenia z tą zmianą, że działali w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, to jest chęci zabójstwa własnego dziecka dla ukrycia wcześniejszej śmierci Kamila N.,

w okolicznościach opisanych w pkt 1, tj. czynu wypełnionego dyspozycją

art. 148 § 2 pkt 3 k.k., i za to na podstawie art. 148 § 2 pkt 3 k.k. wymierzył obojgu oskarżonym kary dożywotniego pozbawienia wolności,

3. oskarżonych Jadwigę N. i Krzysztofa N. uznał za winnych dokonania

zarzucanego im czynu opisanego w pkt III aktu oskarżenia z tą zmianą,

że działali w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie,

to jest chęci zabójstwa własnego dziecka dla ukrycia wcześniejszej

śmierci Kamila N., w okolicznościach pisanych w pkt 1, tj. czynu wypełniającego dyspozycję art. 13 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 3 k.k., i za

to na podstawie art. 13 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 3 k.k. wymierzył

obojgu oskarżonym kary po 25 lat pozbawienia wolności.

4. oskarżonych Jadwigę N. i Krzysztofa N. uznał za winnych dokonania

zarzucanego im czynu opisanego w pkt IV aktu oskarżenia z tym uzupełnieniem, że działali w wyniku motywacji zasługującej na szczególne

potępienie, to jest chęci zabójstwa własnego dziecka, dla ukrycia wcześniejszej śmierci Kamila N., w okolicznościach pisanych w pkt 1, jak

również w celu ukrycia wcześniej dokonanego zabójstwa Adama N., tj.

czynu wypełniającego dyspozycję art. 148 § 2 pkt 3 k.k., i za to na postawie art. 148 § 2 pkt 3 k.k. wymierzył obojgu oskarżonym kary dożywotniego pozbawienia wolności,

5. oskarżonych Jadwigę N. i Krzysztofa N. uniewinnił od dokonania czynu

opisanego w pkt V aktu oskarżenia, (...)

Sąd Apelacyjny w Ł., wyrokiem z dnia 14 marca 2005 r., zmienił zaskarżony przez prokuratora i obrońców oskarżonych wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że:

I. 1) uchylił rozstrzygnięcie o karze łącznej zawarte w punkcie 9 zaskarżonego wyroku,

2) w miejsce czynu przypisanego Jadwidze N. w punkcie 2 wyroku, uznał

ją za winną tego, że w drugiej połowie 1999 r. w Ł., działając w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – ukrycia wcześniejszej śmierci syna Kamila – udzieliła pomocy Krzysztofowi N. w

pozbawieniu życia Adama N. w ten sposób, że jako jego matka, mając prawny, szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia

czynu na szkodę dziecka, nie przeciwdziałała temu, że Krzysztof N.

działając w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia syna Adama,

zakupił i podał mu dużą ilość tabletek relanium, czym godziła się na

śmierć dziecka – to jest czynu z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 148 § 2

pkt 3 k.k., i na podstawie art. 148 § 2 pkt 3 k.k. wymierzył jej karę 25

lat pozbawienia wolności,

3) w miejsce czynu przypisanego Jadwidze N. w punkcie 3 wyroku,

uznał ją za winną tego, że w drugiej połowie 1999 r. w Ł., działając w

wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – ukrycia

wcześniejszej śmierci syna Kamila – udzieliła pomocy Krzysztofowi

N. zmierzającemu do pozbawienia życia córki Moniki N., której podał

dużą ilość tabletek relanium, w ten sposób, że jako matka mając

prawny, szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu na szkodę dziecka, nie przeciwdziałała temu, czym godziła się na

śmierć dziecka, która jednak nie nastąpiła, z uwagi na zbyt małą

dawkę środka farmakologicznego, to jest czynu z art. 18 § 3 k.k. w

zw. z art. 148 § 2 pkt 3 k.k., i na podstawie art. 148 § 2 pkt 3 k.k. wymierzył jej karę 15 lat pozbawienia wolności,

4) w miejsce czynu przypisanego oskarżonej w punkcie 4 wyroku, uznał

ją za winną tego, że w 2000 r. w Ł., działając w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – ukrycia wcześniejszych śmierci Kamila i Adama – udzieliła pomocy Krzysztofowi N. w pozbawieniu

życia Karoliny N., w ten sposób, że jako matka, mając prawny,

szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu na

szkodę dziecka, nie przeciwdziałała temu, że Krzysztof N. zatknął

kłębkiem waty górne drogi oddechowe Karoliny i doprowadził do jej

uduszenia, czym godziła się na śmierć dziecka, to jest czynu z art. 18

§ 3 k.k. w zw. z art. 148 § 2 pkt 3 k.k., i na podstawie art. 148 § 2 pkt

3 k.k. wymierzył jej karę 25 lat pozbawienia wolności.

II. Utrzymał w mocy wyrok w pozostałych zaskarżonych częściach.

III. Na podstawie art. 85 k.k. i 88 k.k., za zbiegające się przestępstwa

wymierzył oskarżonej Jadwidze N. karę łączną 25 lat pozbawienia

wolności.

Od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego kasację na korzyść Jadwigi N. wniósł jej obrońca, stwierdzając, że zaskarża go w całości na korzyść Jadwigi N. i zarzucając „rażące naruszenie prawa, mające wpływ na

treść orzeczenia, a polegające na rażącej obrazie prawa materialnego art.

18 § 3 k.k. – w zakresie każdego z przypisanych Jadwidze N. czynów, a

opisanych w pkt 2, pkt 3, pkt 4 wyroku Sądu Apelacyjnego, poprzez jego

niezasadne zastosowanie wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w

całości – w zakresie rozstrzygnięć dotyczących skazanej”. Z treści kasacji

wynika, że wyrok Sądu Apelacyjnego został zaskarżony nie w całości, jak

deklarował obrońca w pierwszej części kasacji, lecz tylko co do czynów

opisanych w wyroku tego Sądu w punktach 2, 3 i 4, gdyż, co oczywiste, tylko w wypadku tych czynów można było sformułować zarzut obrazy art. 18

§ 3 k.k.

W uzasadnieniu kasacji obrońca stwierdza, że ustalony w tej sprawie

stan faktyczny nie pozwala przyjąć, jak to uczynił Sąd Apelacyjny, że zachowanie oskarżonej przypisane jej w punktach 2, 3 i 4, stanowiło pomocnictwo do zabójstwa przez zaniechanie, gdyż oskarżona nie miała zamiaru

zabójstwa dzieci, a jej bierne zachowanie było wymuszone presją Krzysztofa N. Ponadto, w ocenie obrońcy, przepisy „art. 95 i 96 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowią jedynie dyrektywę ustawową oceny prawidłowości realizacji obowiązków rodzicielskich wobec dziecka w płaszczyźnie

prawa rodzinnego i opiekuńczego np. płaszczyzna pozbawienia praw do

dziecka, płaszczyzna ograniczenia władzy rodzicielskiej. Nie mogą stanowić zaś kryteriów oceny zachowań w płaszczyźnie prawnokarnej. Nie stanowią ścisłego normatywnego wzorca zachowania, podlegającego ocenie

choćby w płaszczyźnie art. 9 § 2 k.k. – niezachowanie ostrożności wymagane w danych okolicznościach”. Zatem, zdaniem obrońcy, „normą mającą

już zastosowanie w przedmiotowej sprawie jest norma art. 162 k.k. Wydaje

się choćby teoretycznie, że normą taką może być norma art. 160 k.k.”

W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Ł.

wniósł „o pozostawienie bez uwzględnienia skargi kasacyjnej, złożonej

przez obrońcę skazanej Jadwigi N. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Ł. z

dnia 14 marca 2005 r., oraz o utrzymanie tego wyroku w mocy” Nie może

pozostawiać wątpliwości, że prokuratorowi chodziło jedynie o wyrażenie

stanowiska, że wnosi o oddalenie kasacji obrońcy, a nie o „pozostawienie

bez uwzględnienia skargi kasacyjnej”, czy „utrzymanie tego wyroku w mocy”, gdy zaskarżony kasacją wyrok Sądu Apelacyjnego jest już prawomocny.

Oddalając kasację obrońcy oskarżonej Jadwigi N. jako oczywiście

bezzasadną, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W żadnym wypadku nie można podzielić stanowiska obrońcy oskarżonej, że Sąd Apelacyjny przypisując jej w zaskarżonym wyroku w punktach 2, 3 i 4 pomocnictwo do zabójstwa dzieci: Adama, Moniki i Karoliny,

przez zaniechanie, dopuścił się obrazy prawa materialnego – art. 18 § 3

k.k.

Obrońca w uzasadnieniu kasacji deklaruje, że nie kwestionuje ustaleń faktycznych, co w wypadku kasacji jest zresztą oczywiste, to jednocześnie jednak, w istocie kwestionuje ustalenie, że oskarżona miała zamiar

zabójstwa dzieci i twierdzi ponadto, że jej bierne zachowanie wynikało z

presji Krzysztofa N., a ustalenie takie ma wynikać nie tylko z wyjaśnień

samej oskarżonej, ale także w części z wyjaśnień jej męża a nawet z zeznań Moniki N.

Jeżeli nawet przyjąć, że w taki sposób obrońca sformułował w uzasadnieniu kolejny zarzut kasacji – obrazy przepisów postępowania w zakresie oceny dowodów (art. 438 pkt 2 k.p.k.), co doprowadziło do dokonania błędnych ustaleń, to takiego stanowiska obrońcy również nie można

podzielić. Rzeczywiście, jeżeli chodzi o wyjaśnienia oskarżonej, to konsekwentnie twierdziła, że jej zachowaniu nie towarzyszył zamiar pozbawienia

życia dzieci, to jednak podawane przez nią okoliczności co do czynu na

szkodę Adama i Moniki N. wskazywały nie tylko na pomocnictwo, ale był

nawet bliskie współsprawstwu, tym bardziej jeżeli uwzględni się wyjaśnienia Krzysztofa N., a przede wszystkim zeznania Moniki N., których obrońca, trafnie zresztą, nie kwestionuje. O ile można by, czego obrońca w istocie zbyt wyraźnie nie czyni, twierdzić, że jednak Krzysztof N. miał interes

procesowy w złożeniu wyjaśnień obciążających Jadwigę N., choć to przecież nie mogło mu przynieść żadnej korzyści w tej sprawie, to wartość dowodowa zeznań małoletniej Moniki N. nie może budzić nawet najmniejszych wątpliwości, także w świetle nie kwestionowanych opinii biegłych

psychologów, również uczestniczących w jej przesłuchaniu w toku postępowania przygotowawczego.

To właśnie przede wszystkim na podstawie tych dowodów, a w

pierwszej kolejności na podstawie zeznań Moniki N., Sądy obu instancji

ustaliły jakie było zachowanie Jadwigi N., gdy Krzysztof N. pozbawiał życia

Adama, Monikę i Karolinę. Niepokonane trudności techniczne, na co trafnie

zwrócił uwagę obrońca w apelacji, a do czego ustosunkował się i naprawił

Sąd Apelacyjny, spowodowały, że opis zachowania Jadwigi N., zawarty w

uzasadnieniu Sądu Okręgowego, był daleki od doskonałości. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że Sądy obu instancji miały bardzo trudną sytuację, gdyż formułując uzasadnienia ustalały treść zaniechania, a więc opisywały to, czego „nie było” – bierność oskarżonej wobec jednoznacznego

zachowania Krzysztofa N. Co prawda, Sąd Okręgowy błędnie ocenił tę

bierność oskarżonej jako współsprawstwo, a Sąd Apelacyjny trafnie jako

pomocnictwo, to uważna lektura obu uzasadnień prowadzi do wniosku, że

Sądy te tak samo ustaliły okoliczności dotyczące bezczynności, bierności,

zaniechania będącego udziałem oskarżonej Jadwigi N.

W tym miejscu przywołać trzeba zeznania małoletniej córki oskarżonych Moniki N. Wysłuchanie jej wypowiedzi, zarejestrowanych na taśmie

magnetowidowej i wystarczająco wiernie utrwalone w zapisie rozmowy

przekonać musi każdego, że mamy do czynienia z prawdziwą relacją, ale

także ze świadkiem szczególnym – mądrym i dobrym dzieckiem, które nie

zostało psychicznie zniszczone obserwacją tego, co czynili w jej obecności

oskarżeni. Dzieckiem mądrym, gdyż relacjonując, przecież nieodległe w

czasie zdarzenia, które musiały wręcz porażać nawet wyjątkowo odpornego dorosłego człowieka, czyni to z prawie niemożliwym do zrozumienia dystansem, wypowiada się jasno, precyzyjnie, syntetycznie, wsłuchując się w

kierowane do niej pytania z wyjątkową uwagą. Trudno podzielić, po obejrzeniu i wysłuchaniu zapisu taśmy magnetowidowej, wysoką samoocenę

biegłych psychologów wypowiedzianą przez nich na rozprawie w Sądzie

Okręgowym. Nieodparcie nasuwa się bowiem spostrzeżenie, że przesłuchujący w postępowaniu przygotowawczym małoletnią Monikę N. sędzia

nie zdołała wykorzystać znajomości akt sprawy, niewystarczająco przygotowała plan przesłuchania, w niewystarczającym porozumieniu z biegłymi

psychologami biorącymi udział w tej czynności, a także, niejednokrotnie

zapominała o tym, że pytania kieruje do dziecka. Z kolei wypowiadający się

w czasie przesłuchania biegły, dobrze, że tylko w pierwszych minutach tej

czynności, wręcz „przeszkadzał” dziecku w swobodnym wypowiadaniu się.

Na szczęście Monika N. wszystkiemu temu podołała: nie dała zbić się z

tropu i mimo przerywania jej przez przesłuchujących kontynuowała rozpoczętą myśl, a gdy padało niezrozumiałe pytanie bardzo rozsądnie dopytywała się o co pytającym chodzi.

Dzieckiem dobrym, gdyż mimo tego, że miała przecież świadomość,

iż ci, którzy byli jej biologicznymi rodzicami, w jej obecności pozbawiają życia jej rodzeństwo, w tych zeznaniach nie demonstruje wobec nich wrogości, niechęci ani nawet wyraźniej formułowanej krytyki. Opisuje ich zachowanie tak jak je widziała, bez negatywnych emocji i, wbrew temu co zapewne trafnie ustalają biegli psycholodzy, w jej zeznaniach nie ma większej

dezaprobaty dla ich zachowania. Jedynie, jakże przekonująco, mówi, że z

powodu tego co się działo z rodzeństwem było jej smutno, a potem, jak to

dziecko, na pytanie co by chciała robić w życiu odpowiada, że chce pracować w supermarkecie i obsługiwać kasę, bo to się jej bardzo podoba.

Słusznie więc obrońca, także w wystąpieniu przed Sądem Najwyższym, rzetelnie wykonując wyjątkowo trudne obowiązki obrończe w tej

sprawie, stwierdza, że zeznaniom Moniki N. nie można nie dać wiary.

A wobec tego przyjąć trzeba, jak to trafnie uczyniły Sądy obu instancji, że Jadwiga N. nie tylko była obecna w miejscu dokonywania zabójstwa

Adama, Moniki i Karoliny N., ale z zachowaniem Krzysztofa N. solidaryzowała się, a taką swoją bierną postawą ułatwiła mu popełnienie tych czynów, co niewątpliwie stanowiło pomocnictwo do trzech zabójstw, w takiej

postaci jak to ujmuje art. 18 § 3 k.k.

W świetle zeznań Moniki N. nie sposób przyjąć, że oskarżona nie

zdawała sobie sprawy z tego, że podanie Adamowi i Monice N. w dużej ilości relanium nie ma na celu spowodowania ich śmierci (tego akurat oskarżona nie kwestionuje), że nie widziała jak Krzysztof N. zabijał Karolinę N.

Skoro z tego wszystkiego zdawała sobie sprawę Monika N., to absurdem

byłoby twierdzić, że świadomość tego nie była udziałem Jadwigi N. Z tych

samych zeznań Moniki N. wynika także, że choć oskarżona była zdominowana przez męża, który niejednokrotnie nad nią się znęcał, to jednak nie

była ona do końca zastraszona. To z zeznań Moniki N. wynikało, że Jadwiga N. potrafiła się przeciwstawić i to skutecznie agresji Krzysztofa N. Stąd

oczywisty wniosek – mogła to także uczynić i to zapewne skutecznie, gdy

mąż zabijał małoletnie dzieci.

W uzasadnieniu kasacji obrońca formułuje zarzut, jednak bez przedstawienia jakiejkolwiek argumentacji, że „analiza orzeczenia Sądu drugiej

instancji, szczególnie jego pisemnych motywów, wywołuje pewien niedosyt

w zakresie rozważań, co do rodzaju winy”, co uniemożliwia ustosunkowa-

nie się do niego w tym uzasadnieniu, gdy obrońca tego akurat zarzutu nie

rozwinął w swym wystąpieniu przed Sądem Najwyższym.

Szczególnej uwagi wymaga zarzut rozwinięty w drugiej części uzasadnienia kasacji, sprowadzający się do twierdzenia, że obowiązek pieczy

nad małoletnim, spoczywający na rodzicach z mocy art. 95 § 1 i 3 Kodeksu

rodzinnego i opiekuńczego z 1964 r., nie stanowi „prawnego szczególnego

obowiązku niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego” o jakim

mowa w art. 18 § 3 in fine k.k. Zdaniem obrońcy, ten przepis Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „stanowi jedynie dyrektywę ustawową oceny prawidłowości realizacji obowiązków rodzicielskich”, a więc funkcjonuje tylko w

sferze prawa rodzinnego. Z takim stanowiskiem w żadnym wypadku nie

można się zgodzić.

Nie trzeba sięgać do bardzo bogatej literatury przedmiotu, dotyczącej

treści instytucji „pieczy” nad małoletnim, gdyż wystarczy, na użytek obrońcy, wskazać tylko fragment cytowanego przezeń opracowania pod redakcją

J. Piaseckiego, że polega ona także na zobowiązaniu do „ochrony dziecka

przed niebezpieczeństwem fizycznym bez względu na źródło zagrożenia”,

a tym źródłem może być również zachowanie człowieka, nawet, jak się

okazało w tej sprawie, zachowanie drugiego z rodziców, godzące w życie

trojga małoletnich dzieci.

Choć, w istocie, pozbawione sensu jest pytanie sformułowane w

pierwszym zdaniu ostatniej strony uzasadnienia kasacji, to jednak na użytek tej kasacji należy sformułować inne pytania, znajdujące odpowiedź także w prawie naturalnym albo w Prawie Natury, choć przecież retoryczne na

gruncie obowiązującego w Polsce prawa, a mianowicie, czy obowiązek

ochrony dziecka przed zamachem na jego życie mieści się w tym co stanowi, na gruncie art. 95 k.r.o., pieczę rodziców nad dzieckiem. Więcej niż

oczywiście, że tak właśnie jest. Pogląd odmienny musiałby zostać uznany

za wręcz absurdalny i nie nadający się do racjonalnej obrony. Tak samo

jest, jeżeli chodzi o pogląd, że to tylko, jak twierdzi obrońca, „dyrektywa

ustawowa oceny prawidłowości realizacji obowiązków rodzicielskich wobec dziecka w płaszczyźnie prawa rodzinnego i opiekuńczego”. Właśnie

wobec tego co zostało powiedziane powyżej uznać trzeba, że to nie tylko

obowiązek prawny funkcjonujący w sferze prawa rodzinnego, ale także

„prawny szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego”, tak jak obowiązek ten określa art. 18 § 3 in fine k.k., a w okolicznościach tej sprawy  obowiązek niedopuszczenia przez matkę do zabójstwa trojga małoletnich dzieci przez ojca.

Choć Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swego wyroku przekonująco

wykazał, że zachowanie oskarżonej, polegające na bezczynności (bierności), w sytuacji gdy jej mąż dopuszczał się zabójstwa trojga małoletnich

dzieci (Adama, Moniki i Karoliny N.) stanowiło nie tylko samą obecność w

miejscu tych zdarzeń, to jednak powinien z większą stanowczością stwierdzić, że przeprowadzone dowody, w tym w części nawet wyjaśnienia samej

oskarżonej co do zabójstwa Adama i usiłowania zabójstwa Moniki N., ale

przede wszystkim zeznania tej ostatniej oraz na tym tle częściowo także

wyjaśnienia Krzysztofa N., pozwoliły ustalić, że ówczesne zachowania Jadwigi N. były „manifestacyjnym solidaryzowaniem się z zachowaniem męża”, przez co „stworzyła oskarżona atmosferę sprzyjającą ukształtowaniu

się i realizowaniu przezeń karygodnych czynów”. Zabrakło więc w tym uzasadnieniu tylko większej, uzasadnionej dowodowo, stanowczości w formułowaniu ocen tychże dowodów, stanowiących podstawę dokonywanych w

tym zakresie ustaleń.

Formułując oceny prawne zachowania oskarżonej, Sąd Apelacyjny

dokonał trafnej wykładni art. 18 § 3 in fine k.k. (na ten temat zob. m.in. A.

Wąsek w: O. Górniok i inni: Kodeks karny. Komentarz, t. I. art. 1-116,

Gdański 2005, s. 290; P. Kardas: Teoretyczne podstawy odpowiedzialności

karnej za przestępne współdziałanie, Kraków 2001, s. 620 i nast.; tenże w:

A. Zoll red.: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. tom I. Komentarz do

art. 1-116 k.k., Kraków 2004, s. 364, G. Rejman w: G. Rejman red.: Kodeks

karny. Część ogólna. Komentarz. Warszawa 1999, s. 629 oraz powołane

tam piśmiennictwo i orzecznictwo), trafnie przy tym identyfikując źródło

prawnego obowiązku po stronie oskarżonej działania(art. 95 k.r.o.), w postaci przeciwstawienia się zamachom Krzysztofa N. na życie ich wspólnych

małoletnich dzieci, w sposób jej znany i możliwy do zrealizowania. Było to

więc niewątpliwie pomocnictwo do zabójstwa w postaci zaniechania.

Mając powyższe rozważania na względzie, Sąd Najwyższy oddalił

kasację obrońcy oskarżonej Jadwigi N. jako oczywiście bezzasadną (...).