Legislator Case Law & Legislation
II KK 197/08 AI generated

II KK 197/08 · Sąd Najwyższy

Case Number II KK 197/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

wbrew przepisom ustawy posiadał środek odurzający w postaci marihuany o nieustalonej ilości, co stanowiło wypadek mniejszej wagi. oskarżonemu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności, a wykonanie jej warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 3 lata. Na podstawie art.

Legislator headnote

AI generated

art. 537 § 2 k.p.k, art. 73 § 2 k.k, art. 338 k.c, art. 336 k.c, art. 263 § 2 k.k; II KK 197/08 · Sąd Najwyższy: oskarżonemu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności, a wykonanie jej warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 3 lata. Na podstawie art.

Keywords

AI generated
art. 537 § 2 k.p.k art. 73 § 2 k.k art. 338 k.c art. 336 k.c art. 263 § 2 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 537 § 2 k.p.k
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i na podstawie art. 537 § 2 k.p.k.
art. 73 § 2 k.k
art. 338 k.c
łaby choćby definicja „dzierżenia” wynikająca z art. 338 k.c.
art. 336 k.c
Tak więc przyjąć należy, że analizowany zwrot nie tylko nie posiada na gruncie norm prawa karnego definicji legalnej (tak jak ma to miejsce w art. 336 k.c.), ale również nie jest to
art. 263 § 2 k.k
202 § 3 i 4a oraz § 4b, art. 263 § 2 k.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 21 STYCZNIA 2009 R.

II KK 197/08

Dysponowanie środkiem odurzającym lub substancją psychotropową

związane z ich zażywaniem albo z zamiarem niezwłocznego zażycia przez

osobę dysponującą nimi, nie jest ich posiadaniem w rozumieniu art. 62

ust.1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U.

Nr 179, poz. 1485 ze zm.).

Przewodniczący: sędzia SN J. Grubba (sprawozdawca).

Sędziowie: SN J. Szewczyk, SA (del. do SN) J. Śpiechowicz.

Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Goszczyński.

Sąd Najwyższy w sprawie Stanisława J., oskarżonego z art. 62 ust. 1

i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 21 stycznia 2009 r., kasacji,

wniesionej przez Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Rejonowego w

O. z dnia 24 października 2007 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i na podstawie art. 537 § 2 k.p.k. u n i e w i n n i ł Stanisława J. od stawianego mu zarzutu (...)

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Rejonowego w O. z dnia 24 października 2007 r.

Stanisław J. został uznany za winnego tego, że w dniu 28 lipca 2007 r. w

O. wbrew przepisom ustawy posiadał środek odurzający w postaci marihuany o nieustalonej ilości, co stanowiło wypadek mniejszej wagi.

Czyn ten zakwalifikowano z art. 62 ust. 3 w zw. z art. 62 ust. 1 ustawy

z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. 2005 r., Nr

179, poz. 1485 ze zm.). Za tak opisany i zakwalifikowany czyn wymierzono

oskarżonemu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności, a wykonanie jej warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 3 lata. Na podstawie art.

73 § 2 k.k. oddano oskarżonego pod dozór kuratora.

Wyrok nie został zaskarżony przez żadną ze stron i uprawomocnił się

w dniu 1 listopada 2007 r.

Kasację od tego orzeczenia złożył Prokurator Generalny i podniósł w

niej zarzut rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia prawa

materialnego, to jest art. 62 ust. 3 w zw. z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29

lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, polegającego na błędnej wykładni, że chwilowe posiadanie środka odurzającego związane z jego użyciem wyczerpuje znamiona określonego w tym przepisie przestępstwa.

Wskazując na powyższe Prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego

wyroku i uniewinnienie oskarżonego Stanisława J.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja wniesiona przez Prokuratora Generalnego jest w pełni zasadna.

Dla uniknięcia wątpliwości interpretacyjnych, bardzo istotne znaczenie ma przytoczenie stanu faktycznego, jaki został ustalony w niniejszej

sprawie – stan ten był zresztą całkowicie bezsporny. W dniu 28 lipca 2007

r. oskarżony przybył do dyskoteki w O., gdzie przez nieustalonego mężczyznę został poczęstowany dwukrotnie „lufką” marihuany. Mężczyzna ten nabijał „lufkę”, którą następnie obaj wypalali przekazując ją sobie wzajemnie.

Po powrocie do jednostki wojskowej, w której oskarżony odbywał wówczas

zasadniczą służbę, został poddany badaniu narkotestem, co doprowadziło

do stwierdzenia, że znajduje się w stanie po zażyciu środka odurzającego.

To doprowadziło do postawienia Stanisławowi J. przytoczonego wyżej zarzutu, a następnie skazania go za posiadanie środka odurzającego wbrew

przepisom ustawy.

Na gruncie niniejszej sprawy nie ulega zatem wątpliwości, że skazany „posiadał” środek odurzający wyłącznie w czasie jego zażywania.

Sąd Najwyższy przystępując do rozstrzygania niniejszej sprawy miał

też świadomość rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych, jakie

występują przy rozpoznawaniu spraw z podobnymi do niniejszego stanami

faktycznymi. Jednocześnie nie można nie dostrzegać i tego, że tezy budowane w oparciu o uzasadnienia takich orzeczeń często nie mają charakteru uniwersalnego, gdyż są ściśle powiązane z konkretnymi ustaleniami dokonanymi w danej sprawie. Przykładowo można tu wskazać na tezy zaczerpnięte z dwóch orzeczeń Sądów Apelacyjnych. Sąd Apelacyjny we

Wrocławiu w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 listopada 2005 r., II AKa

288/05 (OSA 2006, nr 5, poz. 26) wskazał, że w jego ocenie „samo chwilowe posiadanie środka odurzającego lub substancji psychotropowej w

związku z jej użyciem nie jest czynem karalnym w rozumieniu ustawy o

przeciwdziałaniu narkomanii”. Jednoznacznie kontestując ten pogląd Sąd

Apelacyjny w Lublinie podniósł natomiast w uzasadnieniu wyroku z dnia 13

marca 2007 r., II AKa 28/07 (LEX nr 314613), że stoi na stanowisku, iż

„kryterium limitującym karalność posiadania środków odurzających i substancji psychotropowych z całą pewnością nie jest długotrwałość ich dzierżenia”. Paradoksalnie, w ocenie Sądu Najwyższego, o czym szerzej w dalszej części tego uzasadnienia, obu tym tezom (gdyby abstrahować od stanów faktycznych, które spowodowały zapadnięcie takich rozstrzygnięć)

można przypisać walor słuszności.

W tej sytuacji niezbędne jest rozpoczęcie procesu wykładni treści art.

62 ust.1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.

U. Nr 179, poz. 1485 ze zm.) od odtworzenia historycznych uwarunkowań,

które spowodowały takie, jak obecnie ukształtowanie treści tego przepisu.

Zauważyć zatem należy, że ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 75, poz. 468 ze zm.) w art. 48 ust.4 stanowiła, że nie podlega karze sprawca, który wbrew przepisom ustawy posiada na własny użytek środki odurzające lub substancje psychotropowe w

ilości nieznacznej. Przepis ten został zmieniony poprzez skreślenie ustępu

4 przez art. 1 pkt 23 ustawy z dnia 26 października 2000 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 103, poz. 1097). Zmiana ta

doprowadziła do sytuacji, kiedy karane stało się posiadanie nawet niewielkich ilości środka odurzającego (substancji psychotropowej) również wówczas, gdy przeznaczony on był na własny użytek sprawcy. Co więcej,

zgodnie z zasadą lege non distinguente nec nostrum est distinguere ma

rację w cytowanej wyżej tezie Sąd Apelacyjny w Lublinie podnosząc, że

kryterium limitującym karalność posiadania wskazywanych w ustawie środków nie jest długotrwałość ich posiadania. Okoliczność zatem, czy to posiadanie miało charakter długo czy krótkotrwały znajdzie swój wyraz na

ogół jedynie w wymiarze kary za popełniony czyn (choć ta, bezsprzecznie

uzależniona będzie przede wszystkim od ilości posiadanych środków, nie

zaś czasu tego posiadania).

Można by też twierdzić, że skoro ustawa nie wskazuje, iż przedmiotem jej ochrony jest wolność jednostki w zakresie zażywania narkotyków, a

wręcz przeciwnie, w sytuacji, kiedy dobrem chronionym jest tu „zdrowie

społeczne (publiczne)” (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28

września 2006 r., I KZP 19/06, R – OSNKW 2006, poz. 1830) domniemywać można, że poprzez takie sformułowanie normy art. 62 ustawy z 2005 r.

Państwo zyskało nowy oręż w działaniach na rzecz przywoływanego w tytule tego aktu prawnego przeciwdziałania narkomanii, również poprzez

poddanie faktycznej penalizacji zażywania takich środków. Taka interpreta-

cja nie wytrzymuje jednak krytyki w świetle treści uzasadnienia poselskiego

projektu zmian tej ustawy z dnia 3 czerwca 1998 r. (druk Sejmu III kadencji

nr 631). Projekt ten wskazuje, że: „Konwencja Narodów Zjednoczonych o

zwalczaniu nielegalnego obrotu środkami odurzającymi i psychotropowymi,

tzw. konwencja Wiedeńska, z dnia 20 grudnia 1988 r. zaleca karanie posiadania narkotyku”. Wskazuje również, że poprzez spenalizowanie posiadania każdej ilości narkotyków osiągnięty zostanie cel, dla którego „istotna

jest przede wszystkim potencjalna możliwość ujęcia i skazania dealera

narkotykowego nawet przy posiadaniu nieznacznej ilości narkotyku”. Przywołuje się też, że „policja zwraca uwagę, że interpretacja art. 48 ustawy, a

w szczególności ust. 4, nie jest jednoznaczna i wywołuje szereg kontrowersji. Zapis jest nieprecyzyjny i oznacza w praktyce, że policjant ujawniający

fakt posiadania narkotyków nie wie, czy ma do czynienia z przestępstwem

czy też nie. Istnieją trudności w ustaleniu czy ujawniony posiadany narkotyk jest na użytek własny czy też nie. Z doświadczenia policyjnego wynika,

że dealerzy rozprowadzając środki odurzające często posiadają przy sobie

tylko niewielkie ilości. Jednoznacznie stwierdzić należy, że przepis art. 48

ust.4 nie ułatwia walki z handlarzami i dealerami”.

Mając na uwadze przytoczoną treść uzasadnienia projektu, stwierdzić

należy, że przeprowadzona w ten sposób wykładnia historyczna omawianej

normy, wprost prowadzi do wniosku, iż dokonanie zmiany art. 62 ustawy o

przeciwdziałaniu narkomanii nie miało na celu poszerzenia zakresu penalizacji poprzez objęcie nim zażywania narkotyków, lecz dostarczenie organom ścigania skuteczniejszego narzędzia do „walki z handlarzami i dealerami” tych środków.

Przechodząc do prób dokonania wykładni językowej pojęcia „posiadanie” użytego w omawianej ustawie, na wstępie tego procesu odrzucić

należy tożsamość rozumienia tego zwrotu na gruncie szeroko rozumianego

prawa karnego i cywilnego. Nie do przyjęcia bowiem w prawie karnym by-

łaby choćby definicja „dzierżenia” wynikająca z art. 338 k.c.  niebędącego

przecież posiadaniem (osoba faktycznie władająca rzeczą, czy to w swoim

imieniu, czy za kogoś innego, bez wątpienia prawie zawsze będzie w prawie karnym postrzegana jako posiadacz). Tak więc przyjąć należy, że analizowany zwrot nie tylko nie posiada na gruncie norm prawa karnego definicji legalnej (tak jak ma to miejsce w art. 336 k.c.), ale również nie jest to

zwrot, którego znaczenie w języku prawniczym byłoby jednoznaczne – wystarczy tu przypomnieć wskazane różnice pomiędzy znaczeniem cywilistycznym i karnoprawnym tego terminu.

Na kolejnym etapie wykładni językowej dokonać zatem należy próby

ustalenia znaczenia analizowanego zwrotu na gruncie języka ogólnego, a

w szczególności sensu słownikowego interpretowanego zwrotu (vide: M.

Zieliński: Wykładnia prawa. Zasady, reguły, wskazówki, Warszawa 2006,

str. 333). Tutaj zaś natrafiamy na materiał wyjątkowo jednolity – „posiadać”

to:

- „być właścicielem czegoś, dysponować czymś, być w coś wyposażonym” (S. Dubisz: Uniwersalny słownik języka polskiego, Warszawa

2006),

- „zwykle mieć coś jako swoją własność, być właścicielem czegoś,

zwykle mającego dużą wartość materialną, np. nieruchomości, ziemi, zasobów pieniężnych itp.; pot: mieć: Posiadać duży majątek, niewielkie zasoby materialne. Posiadać działkę budowlaną” (M. Szymczak red.: Słownik

języka polskiego – Warszawa 1984),

- „zwykle  mieć coś jako własność. Posiadać dom, majątek. Posiadanie –... być w posiadaniu czegoś (lepiej: posiadać, mieć coś)” (W. Doroszewski red.: Słownik poprawnej polszczyzny Warszawa 1978).

Opierając się zatem na wynikach powyższej analizy stwierdzić trzeba, że w języku ogólnym zwrot „posiadać” oznacza w istocie to samo, co

„mieć”. Tak też zagadnienie to postrzega D. Wysocki (Prok. i Pr. 2000 nr

2), który podnosi, że „w prawie karnym pojęcie „posiadanie”, jako znamię

czasownikowe charakteryzujące typ czynu zabronionego, występuje w powszechnym znaczeniu („mieć”), jeżeli z treści samego aktu prawnego lub

kontekstu, w jakim daną regulację wiązać należy z innymi przepisami, nie

wynika co innego”. Powyższe pozostaje w zgodzie z tezą (do pewnego

stopnia idealistyczną), że przepisy karne winny być powszechnie zrozumiałe (Leges ab omnibus intellegi debent). Takiemu stanowi zawsze sprzyja

możliwość odczytania wprost znaczenia norm w tych przepisach zawartych, w przeciwieństwie do konieczności odwoływania się do znaczenia

nadanego im przez doktrynę lub ustawy innych dziedzin prawa.

Innymi słowy, osobą dopuszczającą się czynu zabronionego opisanego w art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest ten, kto wbrew

przepisom tej ustawy „ma” środek odurzający lub substancję psychotropową. Z tak rozumianym „posiadaniem” nie należy zatem wiązać ani żadnego

możliwego do zdefiniowania horyzontu czasowego, ani cywilistycznie pojmowanych atrybutów władztwa nad rzeczą. Nie ma też tu znaczenia to, czy

osoba dysponująca, postrzega posiadaną rzecz jako własną, czy też cudzą. „Posiadanie” oznacza zatem świadome i faktyczne dysponowanie rzeczą.

Jednocześnie zauważyć jednak należy, że to posiadanie postrzegane

musi być jako stan, nie zaś jako czynność. Stwierdzić należy też, że choć

przeprowadzona wykładnia językowa daje podstawy do maksymalnie szerokiego pojmowania pojęcia „posiadania” na gruncie interpretowanej ustawy, to nie wyjaśnia ona, czy w jego zakresie mieści się „dzierżenie” zażywanego narkotyku.

Na tym etapie rozważań konieczne zatem jest przejście do wykładni

systemowej. Na potwierdzenie przedstawionych już wywodów, zauważyć

należy, że w większości aktów prawnych, analizowanemu pojęciu ewidentnie nadaje się znaczenie „ma” – przykładowo:

- art. 1 Konwencji sporządzonej dnia 19 maja 1978 r. o przekazywaniu osób skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary w

państwie, którego są obywatelami (Dz. U.1980 r., Nr 8, poz.21): „Obywatelstwo skazanego określa się zgodnie z ustawodawstwem Państw uczestników niniejszej konwencji. Obywatelem Umawiającego się Państwa jest

osoba, która zgodnie z ustawą tego Państwa posiada (podkreślenie SN)

obywatelstwo danego Państwa”.

- § 11 ust.2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 listopada 1996

r. w sprawie szczegółowych warunków stosowania środków przymusu

bezpośredniego oraz użycia broni palnej lub psa służbowego przez funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz sposobu postępowania w tym zakresie

(Dz. U. Nr 136, poz. 637 z późn. zm.): „Osadzony umieszczony w celi zabezpieczającej nie może posiadać (podkreślenie SN) żadnych przedmiotów; na czas niezbędny do utrzymania higieny i spożycia posiłków osadzony otrzymuje przedmioty osobistego użytku.”,

- art. 17 ust.1 Konwencji Rady Europy sporządzonej dnia 16 maja

2005 r. o praniu, ujawnianiu, zajmowaniu i konfiskacie dochodów pochodzących z przestępstwa oraz finansowaniu terroryzmu (Dz. U. 2008 r. Nr

165, poz. 1028): „Każda Strona podejmie, na warunkach określonych w

niniejszym artykule, środki konieczne dla ustalenia, w odpowiedzi na wniosek przesłany przez inną Stronę, czy osoba fizyczna lub prawna, przeciwko

której toczy się dochodzenie karne, posiada (podkreślenie SN) lub kontroluje jeden lub więcej niż jeden rachunek, jakiegokolwiek rodzaju, w którymkolwiek z banków położonych na jej obszarze i w przypadku stwierdzenia

tego faktu przekaże szczegóły zidentyfikowanych rachunków”.

Kierując się zakazem prowadzenia wykładni homonimicznej należy

podjąć próbę odczytania przepisów mających podobny charakter, co omawiana norma art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomnii i również posługujących się zwrotem „posiadanie”, a zatem przede wszystkim art. 171 § 1

k.k., art. 202 § 3 i 4a oraz § 4b, art. 263 § 2 k.k. Szczególną uwagę należy

tu zwrócić na przepis sankcjonujący posiadanie bez zezwolenia broni palnej  art. 263 § 2 k.k. Na gruncie tego przepisu nie budzi przecież wątpliwości, że samo wręczenie takiej broni przez jej posiadacza innej osobie,

wyłącznie w celu oddania przez nią strzału, nie przenosi na nią posiadania

tej broni. W przeciwnej sytuacji, ze strzelnic, dla celów sportowych czy rekreacyjnych, mogłyby korzystać wyłącznie osoby mające zezwolenie na

posiadanie broni palnej.

Na powyższym przykładzie jasno rysuje się obraz tego, że zbiory zachowań obejmujące używanie i posiadanie przedmiotu objętego ustawowym zakazem posiadania nie pokrywają się. W tej sytuacji stwierdzić należy, że zwrot „ma” („posiada”) nie jest synonimem określenia „używa”. Posiadanie jest z pewnością zwrotem znaczeniowo szerszym, ale jednocześnie nie jest tak, że każde używanie wiąże się z posiadaniem rzeczy.

W tym miejscu raz jeszcze trzeba przypomnieć wcześniejsze wyniki

wykładni historycznej, które pozwoliły na zdekodowanie celu dokonania w

2000 r. zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii – było nim dostarczenie organom ścigania skuteczniejszego narzędzia do walki z osobami

handlującymi narkotykami.

Podsumowując wyniki wykładni omawianego przepisu stwierdzić zatem należy, że dysponowanie środkiem odurzającym (lub substancją psychotropową) związane z zażywaniem go lub chęcią niezwłocznego zażycia

przez osobę dysponującą nim, nie jest posiadaniem tego środka (lub substancji) w rozumieniu art. 62 ust.1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Poza obszarem penalizacji nadal pozostaje więc proces zażywania środka odurzającego lub substancji psychotropowej, który

przecież zawsze nierozerwalnie wiąże się z jakąś formą „posiadania”,

„dysponowania”, „dzierżenia”, czy po prostu „trzymania” tego środka (substancji). Na użytek tego „procesu zażywania”, przytoczone określenia mu-

szą być traktowane jako synonimy oderwane od znaczenia nadanego im

przez poszczególne dziedziny prawa. Raz jeszcze zatem stwierdzić należy,

że samo zażywanie narkotyków nie jest przez obowiązujące w Polsce

przepisy prawa penalizowane, ani wprost, ani poprzez przepisy zakazujące

posiadania takich środków lub substancji.

Szczególnego materiału do refleksji związanych z powyższą kwestią

dostarcza niniejsza sprawa. Zauważyć należy, że osoba skazana zaskarżonym wyrokiem nie została ujęta w czasie dysponowania środkiem odurzającym. Stwierdzono jedynie, że jest pod wpływem takiego środka. Tym

samym ustalenie, że „sprawca” znajduje się pod wpływem środków opisanych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, było równoznaczne z przyjęciem, iż uzyskano dowód, że kiedyś znajdował się w posiadaniu takiego

środka. Takie wnioskowanie jednak, gdyby zyskało powszechną akceptację, prowadzi wprost do faktycznej penalizacji zażywania narkotyków, a jak

wykazano powyżej, brak ku temu ustawowych podstaw. Doszłoby zatem

do utworzenia nowego typu czynu zabronionego w drodze rozszerzającej

wykładni przepisów ustawy. To zaś łamałoby elementarne reguły procesu

karnego, w tym przede wszystkim zasadę nullum crimen sine lege.

Kierując się przedstawionymi względami, Sąd Najwyższy uznając zasadność zarzutu podniesionego w skardze kasacyjnej, uchylił zaskarżony

wyrok i orzekł o uniewinnieniu Stanisława J. od postawionego mu zarzutu.