Legislator Case Law & Legislation
II KK 129/10 AI generated

II KK 129/10 · Sąd Najwyższy

Case Number II KK 129/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

odnośnie czwartego czynu Sąd Okręgowy na podstawie art. 1 § 2 k.k. w zw. z art. - art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. poprzez niewyłącznie sędziego Sądu

Legislator headnote

AI generated

art. 265 § 1 k.k, art. 1 § 2 k.k, art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k, art. 42 § 1 k.p.k, art. 41 § 1 k.p.k, art. 410 k.p.k; II KK 129/10 · Sąd Najwyższy: 1 § 2 k.k. w zw. z art. - art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. poprzez niewyłącznie sędziego Sądu

Keywords

AI generated
art. 265 § 1 k.k art. 1 § 2 k.k art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k art. 42 § 1 k.p.k art. 41 § 1 k.p.k art. 410 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 265 § 1 k.k
uniewinnionego od popełnienia trzech przestępstw z art. 265 § 1 k.k.
art. 1 § 2 k.k
odnośnie czwartego czynu Sąd Okręgowy na podstawie art. 1 § 2 k.k.
art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k
art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k., Sądy oby instancji nie wzięły pod uwagę wszystkich
art. 42 § 1 k.p.k
- art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. poprzez niewyłącznie sędziego Sądu
art. 41 § 1 k.p.k
- art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. poprzez niewyłącznie sędziego Sądu
art. 410 k.p.k
- art. 410 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie wskazania
art. 424 § 1 k.p.k
- art. 410 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie wskazania
art. 424 § 2 k.p.k
- art. 424 § 2 k.p.k. w zw. z art. 17 k.p.k. w zw. z art. 440 k.p.k. poprzez

Cited Case Law

AI generated
V KZ 29/06
Najwyższego z dnia 20 lipca 2006 r., V KZ 29/06, LEX nr 191175).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II KK 129/10

POSTANOWIENIE

Dnia 18 listopada 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Michał Laskowski (przewodniczący)

SSN Rafał Malarski

SSA del. do SN Henryk Komisarski (sprawozdawca)

Protokolant Anna Janczak

przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Lucjana Nowakowskiego,

w sprawie A. S. M.

uniewinnionego od popełnienia trzech przestępstw z art. 265 § 1 k.k. i wobec

którego umorzono postępowanie o czyn z art. 265 § 1 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 18 listopada 2010 r.,

kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 10 lutego 2010 r.,

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W.

z dnia 28 lipca 2009 r.,

1. oddala kasację,

2. obciąża oskarżyciela posiłkowego J. O. kosztami sądowymi

postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

A. M. został oskarżony o to, że:

1) w dniu 4 sierpnia 1995 r. w W., w siedzibie Zarządu Wydziału UOP, w

obecności J. Z., H. J., B. L. i K. M. zapoznał Ministra Spraw

Zagranicznych W. B. z informacjami uzyskanymi operacyjnie w

sprawie rzekomej współpracy J. O. z obcym wywiadem, które to

informacje stanowiły tajemnicę państwową, tj. o czyn z art. 265 § 1 k.k.,

2) w dniu 11 sierpnia 1995 r. w W., w siedzibie Zarządu UOP, w

obecności J. Z., H. J., B. L., K. M. oraz M. Z. zapoznał Ministra Spraw

Zagranicznych W. B. z informacjami uzyskanymi operacyjnie w

sprawie rzekomej współpracy J. O. z obcym wywiadem, które to

informacje stanowiły tajemnicę państwową, tj. o czyn z art. 265 § 1 k.k.,

3) w dniu 19 grudnia 1995 r. w W., z dokumentem oznaczonym klauzulą

„tajne specjalnego znaczenia” zapoznał w obecności Prezydenta RP: J.

Z., A. S., A. S., A. Z. i R. H., ujawniając tym samym informacje

stanowiące tajemnicę państwową, tj. o czyn z art. 265 § 1 k.k.,

4) w dniu 21 grudnia 1995 r. w W., wygłaszając transmitowane przez

środki masowego przekazu przemówienie w Sejmie Rzeczypospolitej

Polskiej

ujawnił

informacje

stanowiące

tajemnicę

państwową

informując o rzekomej współpracy J. O. z obcym wywiadem, przy czym

zawarte w przemówieniu informacje były tożsame z informacjami

zawartymi w zawiadomieniu o przestępstwie, które zostało złożone w

Naczelnej Prokuraturze Wojskowej, tj. o czyn z art. 265 § 1 k.k.

Wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 28 lipca 2009 r., , A. M. został

uniewinniony od trzech pierwszych zarzucanych mu przestępstw. Natomiast

odnośnie czwartego czynu Sąd Okręgowy na podstawie art. 1 § 2 k.k. w zw. z art.

17 § 1 pkt 3 k.p.k. umorzył postępowanie.

Apelację od tego wyroku złożył pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego

Józefa O., który podniósł następujące zarzuty:

1) obrazę przepisów prawa procesowego, która mogła mieć wpływ na treść

wyroku, a mianowicie:

- art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. poprzez niewyłącznie sędziego Sądu

Okręgowego w W., a zarazem Przewodniczącego Wydziału XVIII Karnego od

rozpoznania sprawy, pomimo istnienia okoliczności wywołujących uzasadnioną

wątpliwość oskarżyciela posiłkowego co do jego bezstronności;

- art. 410 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie wskazania

dowodów stanowiących podstawę wyroku, a jedynie hasłowe wymienienie

dowodów z zeznań świadków oraz dowodów z dokumentów ujawnionych w

trakcie przewodu sądowego, wskutek czego – jak należy stwierdzić – Sąd

wydając wyrok oparł się na wrażeniach odniesionych z relacji oskarżonego,

których to relacji nie skonfrontował z pozostałymi dowodami, nie licząc kilku

gołosłownych stwierdzeń lub interpretacji dowodów;

- art. 424 § 2 k.p.k. w zw. z art. 17 k.p.k. w zw. z art. 440 k.p.k. poprzez

wybiórczą i nieobiektywną ocenę dowodów, sprzeczną ze wskazaniami wiedzy

i zasadami prawidłowego rozumowania,

2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego

wyroku, który miał wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu w

następstwie wybiórczej oceny dowodów, że A. M. ujawniając tajemnicę

państwową w sposób i okolicznościach opisanych w zarzutach aktu

oskarżenia:

- miał prawo ją ujawnić W. B. (co do zarzutu 1 i 2),

- był uprawniony przez Prezydenta RP do ujawnienia jej osobom przez niego

wskazanym a równocześnie uprawnionym do zapoznania się z tajemnicą

państwową (co do zarzutu 3),

- dopuścił się czynu o znikomej szkodliwości społecznej (co do czynu 4).

Ostatecznie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Wyrokiem z dnia 10 lutego 2010 r., Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy

zaskarżony wyrok.

Kasację od tego ostatniego wyroku wywiódł pełnomocnik oskarżyciela

posiłkowego J. O. Skarżący podniósł zarzut rażącego naruszenia przepisów

postępowania, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie:

1) art. 457 § 3 w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. poprzez błędne i dowolne przyjęcie,

że niewyłączenie sędziego Sądu Okręgowego, a zarazem Przewodniczącego

Wydziału XVIII Karnego od rozpoznawania sprawy nie stanowiło obrazy

art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k., gdyż brak jest podstaw do

kwestionowania bezstronności tego sędziego, który wydając zarządzenie na

wcześniejszym etapie postępowania w sprawie w kwestiach formalnych, nie

miał ukształtowanego poglądu w kwestiach merytorycznych przed

przystąpieniem do rozpoznawania sprawy rozstrzygniętej zaskarżonym

wyrokiem oraz poprzez nie rozważenie czy niewyłączenie sędziego na

podstawie art. 42 k.p.k. w zw. z art. 41 k.p.k. nie stanowi bezwzględnej

przyczyny odwoławczej wobec przesłanek określonych w art. 40 k.p.k.,

która powinna skutkować uchyleniem orzeczenia Sądu pierwszej instancji,

2) art. 7 i 4 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez pozbawione wymaganego

uzasadnienia, a przez to dowolne i nieobiektywne zaaprobowanie rażąco

błędnej oraz wybiórczej oceny dowodów dokonanej przez Sąd pierwszej

instancji sprzecznie z zasadami wiedzy, doświadczenia życiowego i

prawidłowego rozumowania, wskutek między innymi przyjęcia:

- że oskarżony A. M. miał podstawy do uzasadnionego podejrzenia współpracy

J. O. z obcym wywiadem, bo podejrzenie to było rzetelnie udokumentowane, a

w konsekwencji, że jego działanie podejmowane było w dobrze pojętym

interesie Państwa, uzasadniającym w głównej mierze pogląd o znikomej

szkodliwości czynu z punktu 4 aktu oskarżenia,

- poglądu prawnego, że W. B. był uprawniony do dostępu do stanowiących

tajemnicę państwową informacji o osobie uzyskanych w trybie czynności

operacyjno – rozpoznawczych,

- poglądu prawnego, że do kompetencji Prezydenta należało dysponowanie

stanowiącymi tajemnicę państwową informacjami o osobie uzyskanymi w

trybie czynności operacyjno – rozpoznawczych.

W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz

utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Okręgowego w W. i przekazanie sprawy

temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Na wstępie należy zauważyć, że oba podniesione w kasacji zarzuty są

powtórzeniem tych, które zostały zawarte w apelacji (choć drugi z zarzutów,

wcześniej ujęty jako błąd w ustaleniach faktycznych, obecnie określony został

mianem rażącego naruszenia prawa procesowego, o czym będzie jeszcze mowa w

dalszej części uzasadnienia). Stanowi to, co do zasady, naruszenie art. 519 k.p.k., z

którego jasno wynika, że kasacja przysługuje od wyroku sądu odwoławczego i

wykorzystywanie tego środka do kwestionowanie wyroku pierwszoinstancyjnego

jest

niedopuszczalne.

Wprawdzie

powtórzenie

w

kasacji

argumentacji

przedstawionej uprzednio w apelacji może wyjątkowo okazać się skuteczne, ale

tylko wówczas, gdy sąd odwoławczy nie rozpozna należycie zarzutów i nie

odniesie się do nich w uzasadnieniu swojego orzeczenia w sposób zgodny z

wymaganiami określonymi w art. 457 § 3 k.p.k. Niemniej, w niniejszej sprawie Sąd

Apelacyjny wyczerpująco i trafnie odniósł się do wszystkich zarzutów

podniesionych w apelacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego.

Prawdą jest, że członkiem składu orzekającego w pierwszej instancji był

sędzia, który jako Przewodniczący Wydziału XVIII Karnego Sądu Okręgowego w

W. dwukrotnie wydał zarządzenie o odmowie przyjęcia apelacji pełnomocnika

oskarżyciela posiłkowego od wyroku tegoż Sądu z dnia 18 lutego 2008 r. Był to

pierwszy wyrok Sądu Okręgowego w tej sprawie.

Oba przedmiotowe zarządzenia zostały uchylone i ostatecznie apelacja

została przyjęta i rozpoznana. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok z dnia 18 lutego 2008

r. i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu zaskarżonego kasacją wyroku, Sąd Apelacyjny słusznie

uznał, że wyznaczenie do składu ponownie rozpoznającego sprawę w pierwszej

instancji sędziego, który wcześniej (jako Przewodniczący Wydziału XVIII

Karnego) wydał zarządzenia o odmowie przyjęcia apelacji pełnomocnika

oskarżyciela posiłkowego nie stanowiło obrazy art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. i art. 41 § 1

k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 k.p.k.

W art. 40 k.p.k. enumeratywnie wymienione zostały przypadki, w których

sędzia z mocy prawa wyłączony jest od udziału w sprawie (iudex inhabilis).

Przepis ten ma charakter wyjątkowy i niedopuszczalna jest interpretacja

rozszerzająca jego stosowanie na sytuacje w nim nieprzewidziane (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 29 kwietnia 1982 r., II KR 78/82, OSNKW 1982, z.10 – 11,

poz. 76).

Jedynym przypadkiem wymienionym w art. 40 k.p.k., który mógłby być

rozważany na tle niniejszej sprawy jest ten, o którym mowa w pkt 6 § 1 tegoż

artykułu. Zgodnie z tym przepisem, od udziału w sprawie wyłączony jest sędzia,

który „brał udział w wydaniu zaskarżonego orzeczenia lub wydał zaskarżone

zarządzenie”, co oznacza, że zakaz orzekania przez tego samego sędziego odnosi

się wyłącznie do rozpoznania środka odwoławczego wniesionego od orzeczenia

(zarządzenia), które tenże sędzia wydał. W realiach przedmiotowej sprawy oznacza

to, że sędziego, który wydał zarządzenie odmawiające przyjęcia apelacji,

obowiązywałby zakaz rozpoznania zażalenia wniesionego od tegoż zarządzenia,

natomiast - mocą art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. - sędzia ten nie jest wyłączony od

rozpoznani sprawy w jej głównym nurcie.

Przeciwko takiej interpretacji nie przemawia żadna z reguł wykładni.

Rozważając treść unormowania art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. od strony językowej,

stwierdzić trzeba, że jego brzmienie nie wywołuje wątpliwości interpretacyjnych,

zaś wniosek, że w przepisie tym chodzi ściśle o zakaz kontrolowania przez

sędziego zaskarżonego zarządzenia, które sam ten sędzia wydał, nasuwa się w

sposób oczywisty. Ewentualne zastrzeżenia rodzące się na tle zapisu art. 40 § 1

k.p.k. in principio, w myśl którego sędzia, w razie stwierdzenia określonej sytuacji,

podlega wyłączeniu „od udziału w sprawie" - co mogłoby sugerować całkowity

zakaz orzekania przez sędziego co do jakichkolwiek kwestii występujących w

sprawie, o ile tylko sędzia wydał zaskarżone rozstrzygnięcie – „tracą na znaczeniu,

gdy się weźmie pod uwagę, że zapis ten, zawarty w części wstępnej unormowania,

stanowi ogólną formułę, która przystaje do wszystkich wypadków wyłączenia

sędziego wymienionych w kolejnych jego punktach i spina klamrą różne sytuacje

wywołujące stan określany jako iudex inhabilis” (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 20 lipca 2006 r., V KZ 29/06, LEX nr 191175). Przepis pkt 6 §

1 art. 40 k.p.k. formułę tę jednak konkretyzuje (uściśla), sprowadzając kwestię

wyłączenia od „udziału w sprawie" do wypadku orzekania w przedmiocie

zaskarżonego rozstrzygnięcia. Znajduje to swoje uzasadnienie w założeniu,

leżącemu u podstaw omawianego unormowania, że nie można byłoby od nikogo

wymagać zachowania obiektywizmu, gdyby przyszło mu orzekać w kwestii

zasadności wydanego przez siebie orzeczenia lub zarządzenia (P. Hofmański, red.,

Kodeks postępowania karnego, Komentarz, Warszawa 2004, t. I, s. 242-243).

Za trafnością przedstawionego wyżej stanowiska przemawia również

brzmienie § 3 art. 40 k.p.k., regulującego kwestię wyłączenia od orzekania w

wypadku, gdy sędzia brał udział w wydaniu orzeczenia objętego wnioskiem o

wznowienie lub kasacją, w myśl którego sędzia nie może orzekać nie tylko w

przedmiocie samej merytorycznej zasadności skargi lub wniosku złożonego od

wskazanego orzeczenia, lecz również jest on wyłączony od wydawania wszelkich

rozstrzygnięć „co do tego wniosku lub kasacji", a zatem i tych, które dotyczą

formalnych warunków ich dopuszczalności. Jak widać, ustawodawca nie uznał za

wystarczającą formuły o wyłączeniu sędziego „od udziału w sprawie", zawartej w

art. 40 § 1 k.p.k. in principio, wyraźnie precyzując zakres wyłączenia sędziego od

orzekania w omawianym wypadku, i to w sposób odmienny - zwłaszcza w

zestawieniu z brzmieniem pkt 6 § 1 art. 40 k.p.k., będącego przedmiotem

zainteresowania we wskazanym zakresie.

W świetle powyższych argumentów należy przyjąć, że sędzia, który wydał

zarządzenie o odmowie przyjęcia środka odwoławczego nie jest wyłączony – na

mocy art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. - od rozpoznania sprawy w jej głównym nurcie, tj. od

rozpoznania istoty oskarżenia.

W opisanym przypadku nie zachodzi też podstawa do wyłączenia sędziego

na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. Wydane zarządzenia o odmowie przyjęcia środka

odwoławczego dotyczyły kwestii formalnych. Sędzia nie zajął w nich stanowiska

co do meritum sprawy, tj. zasadności, czy też bezzasadności oskarżenia. Sąd

Apelacyjny przekonująco umotywował swoje stanowisko w tym względzie i

doszedł do słusznego wniosku, że wydanie wspomnianych zarządzeń nie może

stanowić okoliczności, która uzasadniałaby wątpliwość co do bezstronności

sędziego w danej sprawie.

W kasacji skarżący podniósł też, że Sąd Apelacyjny „nie rozważył zarzutu,

czy nie wyłączenie sędziego (...) nie stanowi bezwzględnej przyczyny

odwoławczej”. Rzecz jednak w tym, że w apelacji skarżący podnosząc zarzut

obrazy art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. zasugerował jednocześnie, iż

uchybienie to może stanowić bezwzględną przesłankę odwoławczą. Do tak ujętego

zarzutu odniósł się Sąd Apelacyjny, który nie widząc podstaw do stwierdzenia

obrazy art. 42 § 1 k.p.k. w zw. z art. 41 § 1 k.p.k. nie mógł z tego powodu

dopatrywać się wystąpienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej.

Jeżeli chodzi o drugi z podniesionych w kasacji zarzutów, to pod pozorem

obrazy przepisów prawa procesowego skarżący w rzeczywistości kwestionuje

ustalenia faktyczne. Wynika to wprost z treści samego zarzutu, jak i z uzasadnienia

kasacji. Skarżący nie zgadza się z tym, że „A. M. miał podstawy do uzasadnionego

podejrzenia współpracy J. O. z obcym wywiadem” oraz nie zgadza się z tym, że

„W. B. był uprawniony do dostępu do stanowiących tajemnicę państwową

informacji o osobie uzyskanych w trybie czynności operacyjno - rozpoznawczych”,

a także nie zgadza się z tym, że do kompetencji Prezydenta RP należało

dysponowanie takimi informacjami. Wprawdzie w tych ostatnich dwóch

przypadkach skarżący wskazał na przyjęcie „błędnego poglądu prawnego”, ale o

uznaniu W. B. za uprawnionego do dostępu do przedmiotowych informacji, a

Prezydenta RP za uprawnionego do dysponowania nimi decydowały konkretne

przesłanki zawarte w przepisach prawa. Kwestionując istnienie tych przesłanek

skarżący de facto podważa poczynione w tym zakresie ustalenia faktyczne.

Zgodnie z art. 523 § 1 k.p.k., podstawą kasacji obok uchybień wymienionych

w art. 439 k.p.k. może być tylko „inne rażące naruszenie prawa, jeżeli mogło ono

mieć istotny wpływ na treść orzeczenia”. Treść tego ostatniego przepisu wyklucza

zatem „błąd w ustaleniach faktycznych” jako podstawę kasacji. I to zarówno

wówczas, gdy został wprost w niej podniesiony, jak i wtedy, gdy został nietrafnie

nazwany „naruszeniem prawa (materialnego czy procesowego)”, choć w

rzeczywistości podważa li tylko poprawność poczynionych w sprawie ustaleń

faktycznych.

Z przedstawionych wyżej względów również drugi z podniesionych w

kasacji zarzutów okazał się niezasadny.

Niezależnie od poczynionych wywodów, Sąd Najwyższy chciałby

podkreślić, że Sąd I instancji przeprowadził w niniejszej sprawie bardzo wnikliwe

oraz wszechstronne postępowanie dowodowe i w oparciu o tak zebrane dowody

poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, a swoje stanowisko przekonująco

umotywował w uzasadnieniu wyroku. Z kolei Sąd Apelacyjny, wbrew

twierdzeniom skarżącego, wyczerpująco odniósł się do wszystkich zarzutów

podniesionych w apelacji.

Sądy obu instancji słusznie przyjęły, że ocena tego, czy A. M. miał podstawy

do uzasadnionego podejrzenia współpracy J. O. z obcym wywiadem winna

odbywać się z punktu widzenia jego świadomości w czasie objętym oskarżeniem.

Zgromadzone w sprawie dowody wskazują, że A. M. w dniach: 4 sierpnia 1995 r.,

11 sierpnia 1995 r., 19 grudnia 1995 r. i 21 grudnia 1995 r., kiedy to podejmował

zarzucane mu w akcie oskarżenia działania, miał podstawę do uzasadnionego

podejrzenia współpracy J. O. z obcym wywiadem. W efekcie jego zachowania, jak

trafnie przyjął to Sąd Okręgowy oraz Sąd Apelacyjny, nie były motywowane

pobudkami politycznymi, lecz podjęte zostały w dobrze rozumianym interesie

Państwa, w celu ochrony jego bezpieczeństwa.

Sąd Okręgowy, jak też Sąd Apelacyjny w uzasadnieniach swoich orzeczeń

dokonały szczegółowej analizy przepisów prawnych obowiązujących w czasie

objętym oskarżeniem i doszły do słusznego wniosku, że ówczesny Minister Spraw

Zagranicznych W. B. był uprawniony do dostępu do stanowiących tajemnicę

państwową informacji o osobie uzyskanych w trybie czynności operacyjno –

rozpoznawczych, a Prezydent RP był uprawniony do dysponowania nimi.

W kasacji podniesiono też, że w przypadku czwartego z czynów zarzucanych

A. M., co do którego umorzono postępowanie na podstawie art. 1 § 2 k.k. w zw. z

art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k., Sądy oby instancji nie wzięły pod uwagę wszystkich

okoliczności mających znaczenie dla oceny stopnia jego społecznej szkodliwości, a

konkretnie tego, iż następstwem przedmiotowego czynu było naruszenie dobrego

imienia Józefa O.

Z twierdzeniem skarżącego nie można się zgodzić. Zarówno Sąd Okręgowy,

jak i Sąd Apelacyjny odniosły się bowiem do wspomnianej kwestii i podniosły, że

wygłoszone przez A. M. w dniu 21 grudnia 1995 r. przemówienie w Sejmie

Rzeczypospolitej Polskiej nastąpiło w wykonaniu uchwały Sejmu, podjętej na

wniosek klubu parlamentarnego Konfederacji Polski Niepodległej, a za jej

przyjęciem oddał głos również oskarżyciel posiłkowy J. O., który, co istotne, już w

dniu 20 grudnia 1995 r., w telewizyjnym wystąpieniu, podał informacje objęte

przedmiotowym wystąpieniem, a różnice sprowadzały się jedynie do, mało

znaczącego z tego punktu widzenia, stopnia szczegółowości.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy oddalił kasację, a na podstawie

art. 636 § 1 k.p.k. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążył

oskarżyciela posiłkowego J. O.

/km/