Legislator Case Law & Legislation
II KK 128/12 AI generated

II KK 128/12 · Sąd Najwyższy

Case Number II KK 128/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

K (...), uznając, iż oskarżony J. F. w dniu 9 października 2009 roku w P. na ul. pkt 3 k.p.k. zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za

Legislator headnote

AI generated

art. 25 § 3 k.k, art. 535 § 5 k.p.k, art. 414 § 1 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k, art. 25 § 1 k.k, art. 156 § 1 pkt 2 k.k; II KK 128/12 · Sąd Najwyższy: F. w dniu 9 października 2009 roku w P. na ul. pkt 3 k.p.k. zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za

Keywords

AI generated
art. 25 § 3 k.k art. 535 § 5 k.p.k art. 414 § 1 k.p.k art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k art. 25 § 1 k.k art. 156 § 1 pkt 2 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 25 § 3 k.k
k.k. w zw. z art. 25 § 3 k.k.
art. 535 § 5 k.p.k
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu – w trybie art. 535 § 5 k.p.k.
art. 414 § 1 k.p.k
podstawie art. 414 § 1 k.p.k.
art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k
z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.
art. 25 § 1 k.k
art. 25 § 1 k.k. uniewinnia oskarżonego od popełnienia zarzucanego
art. 156 § 1 pkt 2 k.k
o czyn z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.
art. 438 pkt 3 k.p.k
Apelujący powołując się na art. 438
art. 521 § 1 k.p.k

Cited Case Law

AI generated
II KK 214/11
II KK 214/11, oddalił ją jako
II KK 236/05
IV KK 105/09
IV KK 105/09, R-OSNKW 2009, nr 1 poz.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II KK 128/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 czerwca 2012 roku

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Rafał Malarski (przewodniczący)

SSN Jarosław Matras

SSA del. do SN Andrzej Stępka (sprawozdawca)

Protokolant: Ewa Oziębła

w sprawie J. F.

wobec którego umorzono postępowanie w zakresie czynu z art. 156 § 1 pkt. 2

k.k. w zw. z art. 25 § 3 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu – w trybie art. 535 § 5 k.p.k.

w dniu 12 czerwca 2012 roku

kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść oskarżonego (PG

IV (…)) od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt

V Ka (...) utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P. z dnia 14

grudnia 2010 r., sygn. akt VII K (...),

I. uchyla zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu

Rejonowego w P. z dnia 14 grudnia 2010 r., sygn. akt VII K (...), i na

podstawie art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z

art. 25 § 1 k.k. uniewinnia oskarżonego od popełnienia zarzucanego

mu czynu,

II. kosztami procesu obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie

Prokurator Prokuratury Rejonowej w P. oskarżył J. F. o to, że w dniu 9

października 2009 roku w P., działając w zamiarze spowodowania u W. M.

ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci ciężkiego kalectwa, ciężkiej

choroby lub długotrwałej choroby realnie zagrażającej życiu, zadał cios nożem

w klatkę piersiową powodując u niego ranę kłutą długości około 4 cm po stronie

lewej na wysokości szóstego międzyżebrza w linii środkowej - pachowej, przy

czym rana penetrowała do lewej jamy opłucnej i dalej do jamy brzusznej

powodując ranę kłutą szerokości około czterech centymetrów lewej kopuły

przepony, uszkodzenie górnego bieguna śledziony, z krwotokiem wewnętrznym

w jamie otrzewnej około 1000 ml krwi, które to obrażenia spowodowały u

pokrzywdzonego ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie

zagrażającej życiu, tj. o czyn z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. (k. 101 - 106).

Sąd Rejonowy w P. wyrokiem z dnia 14 grudnia 2010 roku, sygn. akt VII

K (...), uznając, iż oskarżony J. F. w dniu 9 października 2009 roku w P. na ul.

S., działając z zamiarem spowodowania u W. M. ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu w postaci innego ciężkiego kalectwa w ten sposób, że zadając w/w cios

nożem spowodował u niego ranę kłutą klatki piersiowej po stronie lewej o

długości około 4 cm z uszkodzeniem śledziony i narastającym krwiakiem jamy

opłucnej i jamy otrzewnej, co skutkowało operacyjnym usunięciem śledziony,

przy czym ustalając, że działał on w warunkach przekroczenia granic obrony

koniecznej pod wpływem wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami

zamachu - na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 25 § 3 k.k.

postępowanie wobec niego umorzył (k. 340 - 341).

Wyrok ten został zaskarżony apelacją na niekorzyść oskarżonego przez

pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. Apelujący powołując się na art. 438

pkt 3 k.p.k. zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za

podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść poprzez uznanie, że

oskarżony J. F. działał w warunkach przekroczenia granic obrony koniecznej

pod wpływem wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu.

Podnosząc ten zarzut skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania (k. 385-387).

Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2011 roku, sygn. akt V

Ka (...), po rozpoznaniu tej apelacji, utrzymał zaskarżony wyrok w mocy

uznając apelację za oczywiście bezzasadną (k. 414). Również pierwszą kasację

od tego wyroku wniósł pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Sąd Najwyższy

postanowieniem z dnia 1 lutego 2012 r., sygn. II KK 214/11, oddalił ją jako

oczywiście bezzasadną.

Kasację od tego wyroku na korzyść skazanego wniósł na podstawie art.

521 § 1 k.p.k. Prokurator Generalny. Zaskarżając wyrok w całości, na zasadzie

art. 523 § 1 k.p.k., art. 526 § 1 k.p.k. oraz art. 537 § 1 i 2 k.p.k., zarzucił rażące i

mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa karnego

procesowego – a to art. 433 § 1 k.p.k. w zw. z art. 434 § 2 k.p.k i art. 440 k.p.k.

polegające na nieprzeprowadzeniu prawidłowej kontroli odwoławczej, w

wyniku czego nie dostrzegł ten sąd, że wyrok sądu I instancji jest oczywiście

niesprawiedliwy, gdyż rażąco narusza art. 25 § 1 k.k. Ta okoliczność obligowała

sąd odwoławczy do orzekania poza granicami zaskarżenia poprzez uchylenie

wyroku umarzającego wobec J. F. postępowanie na podstawie art. 156 § 1 pkt 2

k.k. w zw. z art. 25 § 3 k.k. i wobec spełnienia przesłanek z art. 25 § 1 k.k. do

wydania wyroku uniewinniającego. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego

w P. i uniewinnienie J. F. od zarzucanego mu czynu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja Prokuratora Generalnego była oczywiście zasadna w rozumieniu

art. 535 § 5 k.p.k. i należało uwzględnić ją w całości.

Dla uporządkowania wywodu, w kontekście zarzutu kasacji należy w

pierwszej kolejności odnieść się do ustaleń faktycznych Sądu pierwszej

instancji, albowiem to na ich tle widoczne jest dopuszczenie się przez sąd

odwoławczy rażącego naruszenia prawa procesowego, które skutkowało

wadliwym rozstrzygnięciem. Z ustaleń tych wynika, że zdarzenie będące

przedmiotem postępowania karnego przeciwko J. F. miało dwie fazy,

jakkolwiek

następujące

bezpośrednio

po

sobie.

W

pierwszej

fazie

pokrzywdzony W. M. i jego kolega A. S. bezpodstawnie zaatakowali

oskarżonego bijąc go pięściami po głowie i ciele, łamiąc mu przy tym szczękę.

W tej fazie zajścia oskarżony, zaskoczony zaistniałą sytuacją nie stosował

żadnych środków obronnych. Jedynie pod naporem atakujących go mężczyzn

cofał się od swojego samochodu na odległość kilku metrów. W pewnym

momencie napastnicy odstąpili od dalszego bicia J. F., cofnęli się i zaczęli

odchodzić w kierunku jego samochodu. W tym momencie oskarżony

poinformował odchodzących napastników, że zgłosi policji o pobiciu go. To

wywołało u pokrzywdzonego M. agresywną reakcję, gdyż w sposób wulgarny

zagroził oskarżonemu pozbawieniem życia i zniszczeniem jego samochodu.

Następnie pokrzywdzony zaczął iść w kierunku oskarżonego F., a ten widząc

ponownie zbliżającego się napastnika wyjął z kieszeni scyzoryk, otworzył go, a

następnie zadał nim cios pokrzywdzonemu w lewą stronę klatki piersiowej. Po

zadaniu tego ciosu oskarżony F. wsiadł do samochodu i oddalił się z miejsca

przestępstwa. Oceniając tę fazę zajścia Sąd I instancji stwierdził między innymi,

że oskarżony podjął działania mające na celu obronę przed atakiem, który

niewątpliwie w każdej chwili mógł nastąpić, o czym dobitnie świadczył fakt, iż

pokrzywdzony M. podążał w jego stronę. Obawiając się o własne życie i

zdrowie, chcąc wyprzedzić atak, oskarżony ugodził pokrzywdzonego wyjętym z

kieszeni nożem.

W uzasadnieniu swego wyroku Sąd I instancji kilkakrotnie podkreślał, że

w pierwszej fazie zdarzenia oskarżony F. został bezpodstawnie zaatakowany

przez W. M. i A. S., był zaskoczony ich zachowaniem, zaś opuszczając swój

samochód nie spodziewał się agresji i ataku ze strony mężczyzn. O stopniu

zaskoczenia agresywnością i brutalnością napastników - w przekonaniu tego

Sądu -świadczył chociażby fakt, że w tej fazie zajścia oskarżony nawet nie

próbował podjąć żadnych działań obronnych. Sąd podkreślił również, że

oskarżony nie był w stanie przewidzieć zachowania napastników i dalszego

przebiegu zajścia tym bardziej, iż w pobliżu znajdował się trzeci mężczyzna,

który w każdej chwili mógł włączyć się do zajścia przeciwko oskarżonemu.

Ustalił również, że napastnicy byli młodsi i silniejsi od oskarżonego, który nie

byłby w stanie skutecznie im przeciwstawić się. Te obawy po stronie

oskarżonego wzmacniały dodatkowo takie okoliczności, jak działanie

napastników pod wpływem alkoholu, nocna pora, nieoświetlone i mało

uczęszczane przez przechodniów miejsce zdarzenia (str.1 – 2 i 30 – 34

uzasadnienia). Godzi się zauważyć, że oskarżony w chwili zdarzenia był

trzeźwy, natomiast u pokrzywdzonego M. stwierdzono 2,2 promila alkoholu we

krwi.

Na tle tych bezspornych okoliczności trafnie wskazał autor kasacji, iż Sąd

I instancji bezpodstawnie przyjął, że było to działanie z przekroczeniem granic

obrony koniecznej na skutek wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami

zamachu w ujęciu art. 25 § 3 k.k. Należy zgodzić się z zarzutem skarżącego, że

stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie było niekonsekwentne i

wewnętrznie sprzeczne, gdyż ustalenie, że zamach pokrzywdzonego był

bezpośredni i bezprawny wykluczało wniosek o przekroczeniu granic obrony

koniecznej. W tym przypadku Sąd Rejonowy przyjął w sposób arbitralny i

nieprzekonywujący, że działanie oskarżonego było przedwczesne, gdyż zamach

na niego ze strony pokrzywdzonego M. jeszcze nie nastąpił, chociaż jak

przyznaje ten sąd, w każdej chwili mógł nastąpić. Można wręcz stwierdzić, że

pomimo wcześniejszych trafnych ustaleń co do pierwszej fazy zajścia, oceniając

działanie oskarżonego w drugiej fazie tego zdarzenia, sąd stracił z pola widzenia

fakt bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie i zdrowie oskarżonego

mającego miejsce na początku zdarzenia. Tym samym, sąd dokonał sztucznego

podziału zdarzenia, które winno być oceniane, w kontekście kontratypu obrony

koniecznej, kompleksowo.

W tym miejscu godzi się przypomnieć, że pojęcia bezpośredniości

zamachu na dobro prawnie chronione nie można zawężać - jak to uczynił w

przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji - tylko do zadawania przez

napastnika ciosów albo groźby zadania ciosu, a więc do takiego bezprawnego

działania, które już godzi fizycznie w napadniętego lub może to bezzwłocznie

nastąpić. Innymi słowy, bezpośredniość zamachu istnieje także wtedy, gdy po

pierwszym ataku i krótkiej przerwie napastnik zmierza do powtórzenia ataku,

przy czym istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, iż zamiar swój

zrealizuje natychmiast lub w najbliższej chwili. Taka sytuacja wystąpiła właśnie

w przedmiotowej sprawie. Należy zdecydowanie stwierdzić, że oskarżony J. F.

nie miał obowiązku oczekiwać, aż pokrzywdzony M., który w sposób wulgarny

zapowiedział użycie przeciwko niemu przemocy, zbliży się do niego na

odległość umożliwiającą zadanie oskarżonemu ciosu. Taki wymóg stawiałby

napastnika w nieuzasadniony sposób w sytuacji korzystniejszej od ofiary i w

konsekwencji prowadziłby do wypaczenia instytucji obrony koniecznej, gdyż w

wielu przypadkach praktycznie uniemożliwiałby skuteczność obrony. Należy

podzielić pogląd autora kasacji, że prawo do obrony koniecznej obejmuje nie

tylko odpieranie bezprawnego zamachu w fazie jego realizacji, ale także w

stadium obiektywnie zaistniałego bezpośredniego zagrożenia bezprawnym

zamachem na dobro prawne. A zatem nie wychodzi poza granice obrony

koniecznej udaremnienie spodziewanego aktu agresji, jeśli w realiach

konkretnej sprawy karnej jawi się on jako nieuchronny w wypadku niepodjęcia

natychmiastowej akcji obronnej. Jest więc bezsporne, że działa w obronie

koniecznej także ten, kto uniemożliwia zrealizowanie bezprawnego zamachu,

gdy napastnik zmierza bezpośrednio do jego realizacji.

W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest pogląd, iż ocena działań

obronnych nie powinna być dokonywana przez pryzmat skutków, jakie te

działania spowodowały, zaś napastnik powinien liczyć się z każdym

następstwem obrony wywołanej swoim atakiem, gdyż prawo nie powinno

ustępować przed bezprawiem.

Nie można wymagać, by broniący się musiał wcześniej informować

napastnika o użyciu noża, czy innego niebezpiecznego przedmiotu, nie musi

też wykorzystywać wszelkich dostępnych środków dla odparcia zamachu.

Działający w obronie koniecznej ma prawo do obrony skutecznej i to

napastnika obciąża ryzyko szkodliwych następstw również wtedy, gdy

napadniętego atakuje gołymi rękami. Osoba napadnięta nie musi ratować się

ucieczką, czy też ukrywać się przed napastnikiem, lecz ma prawo odpierać

zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia

napastnika, by ten odstąpił od kontynuowania zamachu. Samoistny charakter

obrony koniecznej oznacza również, że odpieranie zamachu kosztem dobra

napastnika jest usprawiedliwione samą bezprawnością i bezpośredniością

zamachu. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 kwietnia 2006 r., II KK

236/05, Lex nr 182944, z dnia 25 maja 2007 r., WA 24/07, R- OSNKW 2007,

nr 1 poz. 1188, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2009 r.,

IV KK 105/09, R-OSNKW 2009, nr 1 poz. 2257).

Reasumując należy stwierdzić, że obrona konieczna w ujęciu art. 25 § 1

k.k., jako kontratyp wyłączający bezprawność czynu zachodzi wtedy, gdy po

stronie sprawcy czynu zostaną spełnione wszelkie znamiona określające

warunki dopuszczalności podjęcia działań obronnych, takie jak zamach,

bezpośredniość i bezprawność zamachu, skierowanie zamachu na dobro

chronione prawem, a także znamiona dotyczące samych działań obronnych,

takie jak odpieranie zamachu, działanie skierowane przeciwko napastnikowi

motywowane odpieraniem zamachu i koniecznością obrony. Trudno nie

dostrzec, że wszystkie te elementy zostały spełnione po stronie oskarżonego

J.F.

Trafnie podniesiono w kasacji, że wyrok sądu odwoławczego nie jest

słuszny, albowiem wydany został z rażącym naruszeniem przepisów prawa

karnego procesowego, wskazanych w zarzucie skargi. Co prawda zgodnie z

treścią art. 433 § 1 k.p.k. sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach

środka odwoławczego, a w zakresie szerszym jeśli ustawa to przewiduje, to

jednak Sąd Okręgowy w P. w ogóle nie analizował kwestii ewentualnego

rozszerzenia kontroli odwoławczej poza podniesiony w apelacji zarzut błędu w

ustaleniach faktycznych co do przekroczenia granic obrony koniecznej. W

aspekcie takiego sformułowania zarzutu, oraz wobec treści art. 434 § 2 k.p.k. i

na tle ustaleń faktycznych, konieczne było rozważenie, w kontekście

unormowania art. 440 k.p.k., czy utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy

nie spowoduje rażącej niesprawiedliwości wyroku, a to wobec obrazy prawa

materialnego, tj. art. 25 § 1 k.k.

Podkreślić trzeba, że z treści uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w

P. wynika wprost, iż sąd ten ograniczając się li tylko do zarzutu apelacji, w

całości zaaprobował poczynione przez sąd I instancji ustalenia co do przebiegu

krytycznego zdarzenia z udziałem oskarżonego i pokrzywdzonego. Podzielił

również w całości wywody sądu I instancji co do oceny prawnej zachowania

oskarżonego F. w zakresie przyjęcia, że oskarżony działał z przekroczeniem

granic obrony koniecznej pod wpływem wzburzenia usprawiedliwionego

okolicznościami zamachu. Również Sąd odwoławczy zwrócił uwagę na fakt,

że w drugiej fazie zajścia „zapowiedź ponownego ataku” ze strony

pokrzywdzonego była „bardzo szybka” (str. 6 in fine uzasadnienia). Już ta

okoliczność winna skłonić Sąd odwoławczy do bardziej wnikliwej analizy i

kontroli wyroku Sądu pierwszej instancji pod kątem unormowania zawartego

w art. 25 § 1 k.k. Brak takich rozważań, przy treści art. 434 § 2 k.p.k.,

doprowadził do naruszenia przepisu art. 25 § 1 k.k., a w tym ujęciu do rażącej

obrazy art. 440 k.p.k., skoro umorzono postępowanie karne wobec

oskarżonego, który nie popełnił przestępstwa, co winno prowadzić – zgodnie z

treścią art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. do uniewinnienia

oskarżonego, a nie do umorzenia postępowania z uwagi na treść art. 414 § 1

k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 4 k.p.k. W tym układzie rację ma autor kasacji, że

doszło do rażącego naruszenie wskazanych przepisów prawa procesowego, a

uchybienia tym przepisom miały istotny wpływ na treść wyroku, skoro

doprowadziły

do

umorzenia

postępowania

zamiast

uniewinnienia

oskarżonego.

Mając na uwadze podniesione powyżej okoliczności Sąd Najwyższy na

podstawie art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. i art. 25 § 1 k.k.

uchylił zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu

Rejonowego w P. z dnia 14 grudnia 2010 r., sygn. VII K (...) i uniewinnił

oskarżonego J. F. od zarzucanego mu czynu. O kosztach procesu orzeczono na

podstawie art. 632 ust. 2 k.p.k. w zw. z art. 638 k.p.k.