Legislator Case Law & Legislation
II CSK 82/10 AI generated

II CSK 82/10 · Sąd Najwyższy

Case Number II CSK 82/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

L., P. i Wspólnicy sp. j. z siedzibą w P. oraz pozwanych Macieja L., Jerzego A., Andrzeja P. i Piotra P. na rzecz Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "N.-P."

Legislator headnote

AI generated

art. 378 § 1 k.p.c, art. 4791 k.p.c, art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c; II CSK 82/10 · Sąd Najwyższy: L., P. i Wspólnicy sp. j. z siedzibą w P. oraz pozwanych Macieja L., Jerzego A., Andrzeja P. i Piotra P. na rzecz Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "N.-P."

Keywords

AI generated
art. 378 § 1 k.p.c art. 4791 k.p.c art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 378 § 1 k.p.c
naruszeniu art. 378 § 1 k.p.c.
art. 4791 k.p.c
naruszeniu art. 4791 k.p.c.
art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c
kasacyjnej określonej w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II CSK 82/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 października 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Handlowo - Usługowego

"N. – P." Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w P.

przeciwko "P&P T. L., P. i Wspólnicy" Spółce Jawnej w P. oraz Maciejowi L., Jerzemu A., Andrzejowi P. i Piotrowi P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 28 października 2010 r.,

skargi kasacyjnej strony powodowej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 24 kwietnia 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 27 marca 2008 r. zasądził solidarnie od P&P

T. L., P. i Wspólnicy sp. j. z siedzibą w P. oraz pozwanych Macieja L., Jerzego A.,

Andrzeja P. i Piotra P. na rzecz Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "N.-P."

sp. z o.o. z siedzibą w P. kwotę 23.067,76 zł wraz z ustawowymi odsetkami,

a w pozostałej części oddalił powództwo.

Podstawę

rozstrzygnięcia

Sądu

Okręgowego

stanowiły

następujące

ustalenia faktyczne. Strony zawarły umowę ramową, której przedmiotem było

ustalenie zasad współpracy w zakresie budowy stacji bazowych telefonii

komórkowej. Powód zobowiązany był do wykonywania „na zlecenie” pozwanych

robót budowlanych i instalacyjnych, zaś szczegółowy ich przedmiot miał być

określony w „umowie - zleceniu” (o odpowiednim wzorze), w której każdorazowo

miała być określana wartość robót i ich zakres (§ 1 umowy). Powód zadeklarował

gotowość do rozpoczęcia prac w ciągu 3 dni od określenia przez zamawiającego

lokalizacji budowy oraz możliwość realizacji 3 stacji równolegle (§ 1 umowy).

Określenie lokalizacji miało następować poprzez przekazanie protokołu, a termin

realizacji miał wynosić 3 tygodnie. W dniu 26 lutego 1999 r. pozwany Maciej L.

działając w imieniu PUI P&P T. s.c. „zlecił” powodowi wykonanie czterech stacji

telefonii komórkowej, wnosił też o zarezerwowanie „mocy przerobowych” dla

realizacji kolejnych stacji bazowych do końca 1999 r. Pismem z dnia 26 marca

1999 r. pozwani przesłali powodowi „zlecenia” na wykonanie pięciu stacji dla

Centertel w miesiącach maj – czerwiec 1999 r. oraz poinformowali, że do

wykonania będzie pięć stacji bazowych dla Polkomtel, których wyceny pozwani

mieli przesłać w późniejszym terminie wraz z harmonogramem prac na drugą

połowę 1999 r. Kolejnymi pismami z dnia 2 kwietnia 1999 r., dwoma z dnia

15 kwietnia 1999 r., 22 kwietnia 1999 r. i 14 sierpnia 1999 r. powód otrzymał

„zlecenia” na wykonanie kolejnych stacji bazowych, do ich wykonania jednak nie

doszło. Z korespondencji stron wynikało, że w ocenie pozwanych ich pisma z dnia

26 lutego i 26 marca 1999 r., którymi „zlecili” wykonywanie stacji na rzecz

Polkomtel i Centertel zostały wysłane za zgodą powoda dla pozoru i są nieważne,

z wyłączeniem zakresu dotyczącego projektów, które zostały wykonane, użycie zaś

sformułowania, wedle którego jedynie informują o zamierzeniach budowlanych nie

stanowi „zlecenia”. Powód powiadomił natomiast pozwanych, że z ich winy nie jest

w stanie zrealizować zleceń do końca 1999 r. i obciążył ich karami umownymi

dotyczącymi zaniechanych zleceń, a także poinformował, że stale ponosi koszty

będące następstwem utrzymywania gotowości do wykonywania umowy.

W okresie od zawarcia umowy ramowej do września 1999 r. powód wykonał

dla pozwanego około 90 stacji bazowych. Po 1999 r. nie wykonywał już żadnych

zleceń, a pozwani nie przysyłali nowych planów inwestycji, nie powiadamiając

jednak powoda pisemnie o zakończeniu współpracy. Powód zatrudniał swoich

pracowników, którzy zajmowali się pracami na rzecz pozwanych, utrzymywał też

halę produkcyjną, ponieważ część prac wykonywał na własnym terenie i z własnych

środków.

W ocenie Sądu Okręgowego, sama umowa ramowa, bez dodatkowych

poszczególnych umów o dzieło (nazywanych przez strony zleceniami lub umowami

–

zlecenie), nie

stanowiła

podstawy do

wykonania

robót budowlano

–

instalacyjnych. Na skutek jednak zapowiedzi zawarcia umów o dzieło powód

zasadnie czuł się zobowiązany do utrzymywania tzw. mocy przerobowych. Pozwani

zapowiadając prace budowlano – instalacyjne powinni i mogli oczekiwać, że powód

poniesie w związku z tym koszty, które zamierzał pokryć z przychodów

za wykonanie zapowiadanych prac. Stąd w razie zamiaru zakończenia współpracy

powinni byli powoda o tym powiadomić, czego nie uczynili. Zdaniem Sądu

Okręgowego, zobowiązania pozwanych wynikające z umowy ramowej, gdy nie

wiązały

się

z

poszczególnymi

umowami

o

dzieło,

ograniczały

się

do

odpowiedzialności za szkodę, którą powód poniósł na skutek utrzymywania

swojego przedsiębiorstwa w gotowości do wykonania prac na rzecz pozwanych

(koszt pracowników, koszt dzierżawy i utrzymania hali produkcyjnej wraz

z odsetkami od momentu poinformowania o tym pozwanych, bez kosztów

kredytów, które były wykorzystywane na inną bieżącą działalność). W pozostałym

zakresie (tj. w zakresie kosztów pracowników nadzoru, zobowiązań powódki wobec

Skarbu Państwa) żądanie powódki nie było poparte dostatecznymi dowodami.

Na skutek apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny zaskarżonym wyrokiem z

dnia 24 kwietnia 2009 r. zmienił powyższy wyrok w ten sposób, że oddalił

powództwo w całości, oddalił natomiast apelację powódki. Zdaniem Sądu

Apelacyjnego, podstawowym zagadnieniem pozostawało ustalenie, czy na

podstawie zawartej między stronami umowy ramowej powód był zobowiązany do

utrzymywania gotowości produkcyjnej („mocy przerobowych”), a tym samym czy

przysługuje mu roszczenie odszkodowawcze z tego tytułu wobec pozwanych.

W opinii tego Sądu, umowa ramowa nie nakładała tego obowiązku, zawiera

bowiem jedynie jednostronne oświadczenie dotyczące możliwości podjęcia prac

budowlanych i liczby projektów realizowanych równocześnie, co nie stanowi źródła

zobowiązań którejkolwiek ze stron, w szczególności do zatrudniania przez powoda

określonej liczby pracowników. Prośba o „zarezerwowanie mocy przerobowych”,

z uwagi na oświadczenie powoda o możliwości wykonywania określonych

projektów, nie powodowała też po stronie powodowej obowiązku pozostawania

w stanie

gotowości

do

wykonana

prac.

Nie

powstał

zatem

obowiązek

odszkodowawczy z tytułu nienależytego wykonania umowy.

Sąd Apelacyjny rozważał też zasadność roszczeń powoda w ramach

odpowiedzialności deliktowej związanej z winą w kontraktowaniu, uznał jednak,

że w okolicznościach sprawy nie można mówić o rokowaniach w ścisłym tego

słowa znaczeniu. Pozwani nie byli zobowiązani do udzielania powodowi zamówień,

jednak w sytuacji, w której pisemnie wskazali, że określone zamówienia zostaną

udzielone, powód miał prawo – w kontekście stałej kilkuletniej współpracy

gospodarczej – oczekiwać, że ostatecznie otrzyma zamówienia na wykonywanie

określonych prac. Odpowiedzialność za szkodę obejmuje jednak jedynie ujemny

interes umowny, tymczasem koszty pozostawania w gotowości (utrzymywania

„mocy przerobowych”) nie wchodzą w skład nakładów i kosztów potrzebnych do

zawarcia umowy i nie mogą podlegać zwrotowi w oparciu o przypisanie pozwanej

winy w kontraktowaniu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powództwo – nawet przy

zaakceptowaniu konstrukcji winy przyjętej przez Sąd Okręgowy – powinno zostać

oddalone z uwagi na niewykazanie wysokości poniesionej szkody. Z tych przyczyn

uwzględniona została apelacja pozwanych.

W ocenie tego Sądu, apelacja strony powodowej podlegała oddaleniu,

wobec wywiedzionego wyżej braku podstaw odpowiedzialności odszkodowawczej

strony pozwanej.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł powód, zaskarżając

wyrok w całości i opierając skargę kasacyjną na naruszeniu przepisów

postępowania, w tym:

a)

naruszeniu art. 378 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie

i nierozpoznanie sprawy w granicach apelacji, polegające na całkowitym

pominięciu najistotniejszego zarzutu zawartego w apelacji powoda (zarzutu

nierozpoznania meritum sprawy), co z kolei – również – skutkowało

nierozpoznaniem istoty sprawy;

b)

naruszeniu art. 4791 k.p.c. poprzez rozpoznanie sprawy, która jest sprawą

gospodarczą przez sąd cywilny w normalnej procedurze cywilnej, a nie przez

sąd gospodarczy zgodnie z przepisami o postępowaniu w sprawach

gospodarczych.

Wskazując

na

powyższe

podstawy

zaskarżenia

skarżąca

wniosła

o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwani wnieśli o oddalenie skargi

kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarżący

trafnie

zarzucił,

że

rozpoznawana

gospodarczą, zarzut naruszenia art. 479

sprawa

jest

sprawą

k.p.c. nie zasługuje jednak na

uwzględnienie. Wskazany przepis definiuje pojęcie sprawy gospodarczej i stanowi,

że sprawa tego rodzaju powinna być rozpoznana w postępowaniu gospodarczym.

Rozpoznanie jednak sprawy gospodarczej w zwykłym postępowaniu cywilnym nie

powoduje nieważności postępowania ani nie jest samo przez się uchybieniem

procesowym mającym wpływ na wynik sprawy, obowiązkiem skarżącego jest zatem

wykazanie, że naruszenie przepisów o postępowaniu gospodarczym taki skutek

wywołało lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wymaga to wskazania,

jaki konkretnie przepis z zakresu postępowania gospodarczego naruszył Sąd

drugiej instancji i jaki skutek to naruszenie wywołało. Dla uzasadnienia podstawy

kasacyjnej określonej w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. nie wystarcza samo powtórzenie

zawartego w tym przepisie ogólnego stwierdzenia, że uchybienie mogło mieć

istotny wpływ na wynik sprawy, należy je bowiem wypełnić konkretnie

uzasadnionym

zarzutem,

odnoszącym

się

przy

tym

do

postępowania

drugoinstancyjnego,

bowiem

skarga

kasacyjna

nie

służy

kontrolowaniu

prawidłowości postępowania przed sądem pierwszej instancji.

Uzasadniony jest natomiast drugi zarzut podniesiony w ramach powołanej

w skardze podstawy kasacyjnej, to jest zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wyjaśniano, że obowiązek

rozpoznania sprawy w granicach apelacji oznacza nakaz wzięcia pod uwagę,

rozważenia i oceny wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków,

nierozpoznanie zaś zarzutów apelacji stanowi obrazę tego przepisu (por. m.in.

postanowienie z dnia 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01, OSNC 2004, nr 10, poz.

161, wyroki z dnia 14 stycznia 2009 r., IV CSK 350/08 i z dnia 17 lipca 2009 r.,

IV CSK 110/09, niepubl., stanowiące kontynuację utrwalonej linii orzecznictwa).

Sąd Apelacyjny tymczasem do tej zasady się nie zastosował, skupiając się,

jak trafnie zarzucił skarżący, jedynie na ocenie roszczeń wynikających z umowy

ramowej i tzw. „zleceń” udzielonych w pismach z dnia 26 lutego i 26 marca 1999 r.

Powód tymczasem w apelacji zarzucał, że udzielono mu także dalszych zleceń,

na podstawie których miał wybudować bądź dokonać przeróbek szeregu innych

stacji bazowych i domagał się oceny swoich roszczeń na podstawie stanu

faktycznego uwzględniającego ten fakt. Do tych zarzutów Sąd Apelacyjny się nie

odniósł, podzielając przy tym dokonane w sprawie ustalenia. Z ustaleń tych zaś

wynika, że poza „zleceniami” wskazanymi w wyżej wskazanych pismach udzielono

powodowi także dalszych, określonych w pismach z dni 2 kwietnia 1999 r.,

15 kwietnia 1999 r., 22 kwietnia 1999 r. oraz 14 sierpnia 1999 r. Oceny roszczeń

powoda z uwzględnieniem tych faktów nie dokonał Sąd pierwszej instancji, a Sąd

Apelacyjny pominął związane z tą kwestią zarzuty podniesione w apelacji.

Uchybienie to, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przesądza

o konieczności uchylenia

zaskarżonego

wyroku

i przekazania

sprawy do

ponownego rozpoznania.

Wobec powyższego Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 15 k.p.c. orzekł, jak

w sentencji.