Legislator Case Law & Legislation
II CSK 474/10 AI generated

II CSK 474/10 · Sąd Najwyższy

Case Number II CSK 474/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

wniosek Andrzeja W. o stwierdzenie, że z dniem 22 kwietnia 2002 r. nabył przez podstawie aktu własności ziemi z 1972 r., był Franciszek O. Obie działki ogrodzone

Legislator headnote

AI generated

art. 176 k.c, art. 382 k.p.c, art. 13 § 2 k.c, art. 378 k.p.c, art. 381 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c; II CSK 474/10 · Sąd Najwyższy: wniosek Andrzeja W. o stwierdzenie, że z dniem 22 kwietnia 2002 r. nabył przez podstawie aktu własności ziemi z 1972 r., był Franciszek O. Obie działki ogrodzone

Keywords

AI generated
art. 176 k.c art. 382 k.p.c art. 13 § 2 k.c art. 378 k.p.c art. 381 k.p.c art. 391 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 176 k.c
172 § 1 oraz art. 176 k.c.
art. 382 k.p.c
podniesiony został zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.
art. 13 § 2 k.c
art. 378 k.p.c
zaświadcza treść art. 378 k.p.c., stwierdzającego, że sąd drugiej instancji
art. 381 k.p.c
art. 391 § 1 k.p.c
328 § 2 i art. 391 § 1 k.p.c.
art. 39821 k.p.c
391 § 1 i art. 39821 k.p.c.).

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II CSK 474/10

POSTANOWIENIE

Dnia 8 kwietnia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Wojciech Katner

SSN Marta Romańska

w sprawie z wniosku Andrzeja W.

przy uczestnictwie "S." Spółki z o. o. w S., Doroty W., "S. – P." Spółki z o. o.

w R. i Zbigniewa W.

o zasiedzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 8 kwietnia 2011 r.,

skargi kasacyjnej uczestnika postępowania "S. – P."

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w R.

od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 30 grudnia 2009 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w S. postanowieniem z dnia 30 grudnia 2009 r. oddalił

wniosek Andrzeja W. o stwierdzenie, że z dniem 22 kwietnia 2002 r. nabył przez

zasiedzenie własność niezabudowanej nieruchomości gruntowej położonej w S.,

oznaczonej w ewidencji gruntów numerem 56, dla której prowadzona jest księga

wieczysta KW […].

Sąd Rejonowy ustalił, że właścicielem nieruchomości składającej się

z działek oznaczonych aktualnie w ewidencji gruntów numerami 56 i 57, na

podstawie aktu własności ziemi z 1972 r., był Franciszek O. Obie działki ogrodzone

były tym samym płotem drewnianym. Franciszek O. wraz z rodziną zamieszkiwał

na działce nr 57, nie korzystał z działki nr 56, która była zarośnięta drzewami i

krzakami. W dniu 10 maja 1974 r. działkę nr 56 nabyła Gminna Spółdzielnia

„Samopomoc Chłopska”. Po sprzedaży obie działki (56 i 57) nadal ogrodzone były

jednym płotem, tyle że w miejsce drewnianego postawiony został płot siatkowy. Dla

nabytej przez Spółdzielnię „Samopomoc Chłopska” działki nr 56, na jej wniosek,

założona została księga wieczysta.

W

dniu

kwietnia

1995

r.

Spółdzielnia

sprzedała

uczestnikowi

postępowania Zbigniewowi W. między innymi działkę nr 56. Nabywca ujawniony

został w księdze wieczystej jako właściciel. Zbigniew W. opłacał podatki od tej

nieruchomości do roku 2003, kiedy to przeniósł własność działki nr 56 na

uczestniczkę postępowania „S.” Sp. z o.o. w S., która ujawniła się w księdze

wieczystej jako właściciel i płaciła podatki od nieruchomości od chwili nabycia.

Nowy właściciel ustanowił na nieruchomości hipoteki tytułem zabezpieczenia

kredytów bankowych oraz zlecił dokonanie jej wycen.

W dniu 26 sierpnia 2008 r. na wniosek „S. – P.” Sp. z o.o. w R. Prezydent

Miasta S. wydał decyzję o warunkach zabudowy obejmującą między innymi działkę

nr 56. Decyzja wraz z załącznikiem graficznym została dołączona także

wnioskodawcy, który się od niej nie odwołał. Spółka „S. – P.” nabyła własność

działki nr 56 w dniu 22 października 2008 r. i została ujawniona jako właściciel w

księdze wieczystej.

Franciszek O. zmarł w dniu 11 listopada 1974 r. Spadek po nim nabyły jego

dzieci Jadwiga M. oraz Wojciech O. Spadek po Wojciechu O. zmarłym w dniu 16

grudnia 1997 r. nabyła w całości jego siostra Jadwiga M.

Jadwiga M. w dniu 8 stycznia 1999 r. sprzedała działkę oznaczoną numerem

57 Andrzejowi W., oświadczając w akcie notarialnym że działka ta „nie graniczy z

innymi jej działkami”. W tym czasie na działce nr 56 rosły drzewa i leżał gruz.

Andrzej W. zamieszkał w domu położonym na zakupionej działce nr 57, korzystał z

garażu i ziemianki położonych na tej działce, prowadził na niej uprawy.

Wnioskodawca w żaden sposób nie korzystał z działki nr 56 i nie płacił od niej

podatków.

Po nabyciu własności działki nr 56 przez „S. – P.” Sp. z o.o. Zbigniew W.

działając w imieniu „S.” Sp. z o.o. informował wnioskodawcę, że zamierza

uprzątnąć gruz z tej działki oraz przenieść płot na miejsce faktycznej granicy

między działkami nr 56 i 57. W uzgodnionym z wnioskodawcą terminie tj. w

listopadzie 2008 r. płot został rozebrany, a następnie postawiony na granicy

oddzielającej działki nr 56 i 57. Mimo że wnioskodawca nie sprzeciwiał się

rozebraniu płotu, to jednak po zakończeniu prac powiadomił o tym Policję.

Sąd Rejonowy uznał, że w świetle tych ustaleń wnioskodawcę nie można

było uznać za posiadacza samoistnego działki nr 56, natomiast Sąd Okręgowy

doszedł do przeciwnych wniosków. Postanowieniem z dnia 30 grudnia 2009 r.

zmienił postanowienie Sądu Rejonowego i stwierdził, że wnioskodawca Andrzej W.

nabył przez zasiedzenie w dniu 12 listopada 2004 r. własność nieruchomości

oznaczonej w ewidencji gruntów numerem 56.

Sąd Okręgowy stwierdził, że Sąd Rejonowy pominął niezwykle istotną dla

sprawy okoliczność, iż działki o numerze 56 i 57 były przez okres kilkudziesięciu lat

połączone

ogrodzeniem

i

stanowiły

jedną

nieruchomość

pod

względem

funkcjonalnym. W ocenie tego Sądu Jadwiga M. w okresie od śmierci jej ojca do

momentu,

gdy sprzedała

właściciela nieruchomości

działkę

w

nr

granicach

wnioskodawcy uważała

ogrodzenia.

Sąd

Okręgowy

się

za

uznał,

że Jadwiga M., będąc posiadaczem samoistnym działki nr 56 „przeniosła je na

wnioskodawcę z chwilą sprzedaży działki nr 57”. W konsekwencji Sąd ten przyjął,

że okres zasiedzenia działki nr 56 upłynął w dniu 12 listopada 2004 r., tj. po 30

latach od śmierci Franciszka O. (ojca J. M.), albowiem żaden z jej właścicieli do

tego

momentu

nie

podjął

czynności

mających

na

celu

odzyskanie

posiadania działki.

W skardze kasacyjnej od tego orzeczenia uczestniczka postępowania „S. –

P.” Sp. z o.o. zarzuciła Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 172 w zw. z art. 176

k.c., podnosząc, że ustalony w sprawie stan faktyczny nie odpowiada hipotezie

zastosowanej normy prawnej, ponieważ Andrzej W. oraz Jadwiga M. nie byli

posiadaczami samoistnymi działki nr 56. W ramach drugiej podstawy kasacyjnej

podniesiony został zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. przez pominięcie przez Sąd

drugiej instancji ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji,

które świadczą o tym, że posiadanie wnioskodawcy oraz J. M. nie było

posiadaniem samoistnym, a także naruszenie art. 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 i art.

13 § 2 k.c. przez sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego postanowienia w

sposób uniemożliwiający ocenę powołanych w nim motywów rozstrzygnięcia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Odnosząc się do zarzutów podniesionych w ramach podstawy naruszenia

przepisów postępowania rozpocząć należy od stwierdzenia, że postępowanie

apelacyjne oparte jest na apelacji pełnej cum beneficio novorum, której istota

polega na tym, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę ponownie, to znaczy

jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji. Sąd drugiej

instancji, zachowując pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami

zaskarżenia, ma obowiązek merytorycznie rozpoznać sprawę, nie ograniczając się

tylko do skontrolowania legalności orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej

instancji. Rozpoznając sprawę - odmiennie niż sąd kasacyjny - kontynuuje

postępowanie rozpoczęte w sądzie pierwszej instancji. Rozprawa prowadzona

przez sąd drugiej instancji stanowi niejako kontynuację rozprawy rozpoczętej przed

sądem pierwszej instancji. O rozpoznawczym charakterze apelacji pełnej

zaświadcza treść art. 378 k.p.c., stwierdzającego, że sąd drugiej instancji

„rozpoznaje sprawę”, nie zaś sam środek odwoławczy, a także art. 382 k.p.c.,

zgodnie z którym Sąd drugiej instancji orzeka „na podstawie materiału zebranego

w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym”. Jest

zatem sądem, który przeprowadza – jeśli zachodzi konieczność – własne

postępowanie dowodowe, w którym istnieje możliwość powtórzenia i uzupełnienia

dowodów przeprowadzonych w sądzie pierwszej instancji oraz uwzględnienia

nowych faktów i dowodów, jeżeli nie mogły być powołane w postępowaniu przed

sądem pierwszej instancji, albo gdy potrzeba ich powołania wynikła później (art.

381 k.p.c.). Sąd drugiej instancji, będąc sądem meriti zobligowany jest – bez

względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów – zastosować właściwe

przepisy prawa materialnego. W judykaturze istotę postępowania apelacyjnego

najszerzej przedstawił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów, mającej

moc zasady prawnej z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 (OSNC 2008, nr 6, poz.

55), w której stwierdził, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek

apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi

naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia

prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę

nieważność postępowania.

Skoro istotą postępowania apelacyjnego jest merytoryczne sądzenie sprawy,

to sąd drugiej instancji ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia

na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania jego własnej,

samodzielnej

i swobodnej

oceny,

w tym

oceny

dowodów

zgromadzonych

w postępowaniu przed sądami obu instancji. Kwestia wykorzystania materiału, na

podstawie którego sąd drugiej instancji ma obowiązek rozstrzygnąć sprawę, objęta

jest

regulacją

przyjętą

w art.

k.p.c.

Sąd

odwoławczy,

wydając

–

jak w rozpoznanej sprawie - wyrok reformatoryjny zobowiązany jest - po dokonaniu

własnych ustaleń na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej

instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym - wskazać w uzasadnieniu swego

orzeczenia, na jakich dowodach je oparł, a także umotywować, jakim dowodom

odmówił wiarygodności (wyrok SN z 9 września 2002 r., II CKN 615/00, niepubl.).

Tylko w sytuacji, gdy dokonane przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne

i ocena dowodów nie budzą zastrzeżeń i potwierdzone zostały przez sąd drugiej

instancji, nie zachodzi konieczność przeprowadzania - w uzasadnieniu orzeczenia

tego sądu - na nowo oceny każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów;

w takim przypadku sąd drugiej instancji może ograniczyć się do stwierdzenia,

że podziela ocenę sądu pierwszej instancji, szerzej motywując tylko te ustalenia

i oceny, które były kwestionowane w apelacji.

W skardze kasacyjnej skarżący wykazał, że Sąd Okręgowy nie wypełnił

wskazanych obowiązków w sposób prawidłowy, naruszając art. 382 w zw. z art.

328 § 2 i art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy wydając w sprawie orzeczenie

reformatoryjne, oparte na odmiennej podstawie faktycznej powinien bowiem

wskazać – czego nie uczynił – w jakim zakresie ustalenia Sądu Rejonowego istotne

do rozstrzygnięcia sprawy uznał za przydatne, a które nie zasługiwały na

potwierdzenie i odnieść się do nich przez wyjaśnienie, na których dowodach ustalił

odmienną - w stosunku do przyjętej przez Sąd Rejonowy - podstawę faktyczną

swego rozstrzygnięcia. Wykonanie takiego zadania nie spełnia ograniczenie się do

stwierdzenia (wstępna część rozważań w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia),

że „Sąd Rejonowy w swych rozważaniach pominął niezwykle istotną okoliczność

....że przedmiotowa działka nr 56 przez okres kilkudziesięciu lat była połączona

(objęta jednym ogrodzeniem) z działką 57, z którą tworzyła jedną nieruchomość

pod względem funkcjonalnym”. Podnieść należy - wbrew temu stwierdzeniu –

że Sąd Rejonowy wspomnianej okoliczności nie pominął, miał ją na względzie przy

ocenie charakteru posiadania działki nr 56 przez wnioskodawcę, a wcześniej

Jadwigę M. Uznając, że nie byli oni samoistnymi posiadaczami, Sąd Rejonowy

wskazał na szereg innych okoliczności, które – w konfrontacji z okolicznością

dotyczącą ogrodzenia działek nr 56 i 57 – przesądziły o przyjętej przez ten Sąd

ocenie w zakresie charakteru posiadania przez wnioskodawcę działki nr 56. Sąd

Okręgowy dokonując odmiennej oceny w istocie oparł ją wyłącznie na

wspomnianym ustaleniu dotyczącym ogrodzenia obu działek oraz argumencie –

z powołaniem się na postanowienie SN z 7 kwietnia 1994 r., III CRN 18/94, niepubl.

- że „posiadacz może w stosunku do rzeczy przejściowo nie wykonywać władztwa

i na skutek tego nie utraci jej posiadania; istotne jest bowiem nie to czy posiadacz

wykonuje względem rzeczy konkretne czynności, lecz to, czy ma możliwość

ich wykonywania bez potrzeby wytaczania np. powództwa o przywrócenie

posiadania. Występowanie tej możliwości przesądza o istnieniu posiadania.

Faktyczne władztwo charakteryzujące posiadanie samoistne wchodzi w grę

wówczas, gdy określona osoba znajduje się w sytuacji, która pozwala jej na

korzystanie z rzeczy i to w taki sposób, jakby miała do niej prawo własności”.

Podzielając przytoczony pogląd, podnieść należy, że można go odnieść także przy

ocenie charakteru posiadania wszystkich kolejnych nabywców działki nr 56 po jej

zbyciu przez J. M., a więc w okresie przyjętego przez Sąd Okręgowy biegu

zasiedzenia. Nie jest to więc argument

- przy braku wskazania konkretnych

okoliczności istotnych z punktu widzenia oceny charakteru posiadania - który

mógłby usprawiedliwić stanowisko prawne zaprezentowane przez Sąd Okręgowy.

Sąd ten, uznając, że wspólne dla obu działek ogrodzenie jest okolicznością

„niezwykle istotną”, pominął wszystkie pozostałe okoliczności, które miały nie mniej

istotny charakter z punktu widzenia oceny charakteru posiadania, a co do których

Sąd

Okręgowy w

ogóle

nie

odniósł się

w uzasadnieniu zaskarżonego

postanowienia. Sąd Okręgowy ustalając, że przedmiotowa działka nr 56 wraz

z działką nr 57 „tworzyła jedną nieruchomość pod względem funkcjonalnym”

powinien – zważywszy, że jest to ustalenie własne tego Sądu i diametralnie

odmienne od

ustalenia Sądu Rejonowego - wskazać w uzasadnieniu swego

orzeczenia, na jakich dowodach je oparł, jakim dowodom, które powołał Sąd

Rejonowy na wykazanie przeciwnego stanu faktycznego, odmówił wiarygodności,

a także wskazać argumenty przemawiające za tezą, że obie działki pozostawały

w „związku funkcjonalnym”. Z zebranego w sprawie materiału wynika, że obie

działki mimo wspólnego płotu właśnie nie pozostawały w związku funkcjonalnym,

działka nr 57 była zabudowana i zamieszkiwana, a ponadto były na niej

prowadzone uprawy, natomiast działka nr 56 zarośnięta była drzewami i krzewami,

leżał na niej gruz.

Wskazane uchybienia potwierdzają zasadność zarzutu naruszenia przez

Sąd Okręgowy art. 382 i 328 § 2 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Uniemożliwiają nadto

przeprowadzenie

kontroli

w

zakresie

zastosowanego

w

sprawie

prawa

materialnego. Ocena zarzutu naruszenia art. 172 § 1 oraz art. 176 k.c. w sytuacji,

gdy

popełnione

zostały

omówione

wyżej

uchybienia

procesowe

byłaby

przedwczesna, jej dokonanie możliwe jest bowiem tylko wówczas, gdy podstawa

faktyczna rozstrzygnięcia jest niewątpliwa, została dokonana zgodnie z regułami

postępowania oraz wymaganiami stawianymi sądowi w tym zakresie, bez uchybień,

jakie popełnił Sąd Okręgowy.

Z przytoczonych względów należało orzec, jak w sentencji (art. 398 15 § 1

oraz art. 108 § 1 w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821 k.p.c.).