Legislator Case Law & Legislation
II CSK 320/07 AI generated

II CSK 320/07 · Sąd Najwyższy

Case Number II CSK 320/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

odpowiedzi odnoszącej się do publikacji artykułu autorstwa A. G. z numeru 1/2006 numerze 6/2006 r. G. tekstu odpowiedzi – sprostowania, przygotowanego przez

Legislator headnote

AI generated

art. 24 k.c, art. 39814 k.p.c; II CSK 320/07 · Sąd Najwyższy: G. z numeru 1/2006 numerze 6/2006 r. G. tekstu odpowiedzi – sprostowania, przygotowanego przez

Keywords

AI generated
art. 24 k.c art. 39814 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 24 k.c
24, ze zm.) oraz art. 24 k.c., wnosząc o jego uchylenie i zmianę
art. 39814 k.p.c
podstawie art. 39814 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II CSK 320/07

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 listopada 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący)

SSN Antoni Górski (sprawozdawca)

SSN Dariusz Zawistowski

w sprawie z powództwa A. P.

przeciwko P.P.

o ochronę dóbr osobistych,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 21 listopada 2007 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 26 stycznia 2007 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Powód A. P. domagał się początkowo zobowiązania pozwanego P. P. –

redaktora naczelnego „G.”, do zamieszczenia w tym czasopiśmie sprostowania –

odpowiedzi odnoszącej się do publikacji artykułu autorstwa A. G. z numeru 1/2006

r., dotyczącego działalności powoda jako burmistrza J. Po opublikowaniu w

numerze 6/2006 r. G. tekstu odpowiedzi – sprostowania, przygotowanego przez

powoda, powód zmienił roszczenie, żądając zobowiązania pozwanego do

przeproszenia za naruszenie jego dóbr osobistych publikacją A. G. oraz zasądzenia

od niego świadczenia na rzecz PCK.

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 30 maja 2006 r. zobowiązał pozwanego

do zamieszczenia w „G.” oraz w „ P.” oświadczenia przepraszającego powoda za

podanie w kierowanej przez niego G. nieprawdziwej sugestii, że Burmistrz J. unika

wydania decyzji w sprawie warunków zabudowy ul. K. w J., za sugestię, że

działania Burmistrza J. zmierzają do obejścia wyników sondażu przeprowadzonego

wśród mieszkańców J. w sprawie otwarcia Rynku dla ruchu kołowego, a także za

opóźnienie publikacji tekstu sprostowania powoda odnoszącego się do artykułu

autorstwa A. G. Jednocześnie zasądził od pozwanego na rzecz Polskiego Krzyża

2000 zł., umorzył postępowanie w części dotyczącej żądania zobowiązania

pozwanego do zamieszczenia sprostowania – odpowiedzi i orzekł o kosztach

procesu. Jak ustalił Sąd Okręgowy, autorka kwestionowanego artykułu przedstawiła

w nim problemy proceduralne związane z wydaniem decyzji dotyczącej warunków

zabudowy. Polegały one na tym, że powód, jako Burmistrz J., uznał, że skoro

kierowana przez niego Gmina jest stroną takiego postępowania administracyjnego,

on sam nie powinien wydawać takiej decyzji, wobec czego wystąpił do

Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wyznaczenie innego wójta do jej

wydania. Zrelacjonowanie tej problematyki było jednak takie, że mniej wyrobiony

czytelnik mógł odebrać je jako bezpodstawne uchylanie się od podejmowania

decyzji przez powoda, który w dodatku nie ma zamiaru honorować wyników

lokalnego

sondażu

przeprowadzonego

wśród

mieszkańców

miasta,

sprzeciwiających się otwarciu Rynku dla ruchu samochodowego. Taki sposób

prezentacji tej problematyki mógł naruszyć dobre imię powoda, co uzasadniało

udzielenie mu odpowiedniej ochrony prawnej.

Na skutek apelacji od tego orzeczenia Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 26 stycznia

2007 r. zmienił je i oddalił powództwo. Sąd ten podkreślił, że celem kwestionowanej

publikacji autorstwa A. G. było przedstawienie problemu oraz mechanizmu

podejmowania decyzji administracyjnych w sprawach, w których wójt (burmistrz,

prezydent miasta) jest stroną postępowania administracyjnego. Autorka przestawiła

ten problem w sposób rzetelny, z dołożeniem należytej staranności dziennikarskiej.

Sąd ten uznał, wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, że gdyby czytelnik zapoznał

się z całym tekstem artykułu, a nie ograniczał się tylko do brzmienia tytułu i

nadtytułu oraz treści ilustracji, to nie powinien odnieść przekonania, że powód

bezpodstawnie odmawia wykonania ciążącego na nim obowiązku służbowego

wydania decyzji o warunkach zabudowy rejonu ul. K. Nie zgodził się także z oceną

tego Sądu, że sporna publikacja mogła sugerować, iż powód nie będzie

respektował wyniku sondażu w sprawie wprowadzenia ruchu samochodowego na j.

rynku. Wreszcie zwrócił uwagę na to, że ten materiał prasowy dotyczył działalności

powoda, jako osoby publicznej, co pozwala dziennikarzowi na większą swobodę

wypowiedzi. Wymowa artykułu A. G. nie przekraczała dopuszczalnych ram

krytycznej wypowiedzi o postawie takiej osoby wobec poruszanych w publikacji

problemach, co uzasadnia zmianę wyroku Sądu I – ej Instancji i oddalenie

powództwa.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył skargą kasacyjną powód. Zarzucił

naruszenie art. 10 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe

(Dz. U. Nr 5, poz. 24, ze zm.) oraz art. 24 k.c., wnosząc o jego uchylenie i zmianę

przez „uwzględnienie powództwa w części dotyczącej roszczenia niemajątkowego”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W spornej publikacji autorka poruszyła istotny problem w wymiarze nie tylko

prawnym, ale i społecznym, czy wójt gminy może wydawać decyzję w sprawie,

w której stroną postępowania jest kierowana przez niego gmina oraz w jaki sposób

powinien się ewentualnie wyłączyć od wydawania takiej decyzji. Powód, jako

Burmistrz J., uznając, że podlega wyłączeniu z takiej sprawy, złożył wniosek do

Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wyznaczenie wójta z innej gminy do

wydania

takiej

decyzji,

i

wniosek

ten

został

uwzględniony.

W

artykule

przedstawiono opinie na ten temat dwóch jego kolegów wójtów, którzy uznali

wybraną przez powoda drogę postępowania za niewłaściwą, stwierdzając, że sami

załatwiają takie problemy w sposób odformalizowany, zwracając się po koleżeńsku

do wójta ościennej gminy o wydanie decyzji. Jeden z rozmówców autorki artykułu

był kategorycznego zdania, że w ogóle nie ma podstaw do wyłączenia powoda i

wyraził przy tym swoje oburzenie słowami „dlaczego my mamy zapier... za j.

urzędników”. Powiedzenie to, w nieco przetworzonej postaci - „Wójt nie będzie

zapier...” - zostało użyte przez dziennikarkę jako tytuł całego artykułu. W publikacji

przedstawiono opinię eksperta prof. M. S., który, na tle poprzedniego stanu

prawnego, podzielił stanowisko powoda, przyznając jednak, że pogląd o wyłączeniu

wójta w takiej sprawie był kontrowersyjny. Trafna jest ocena Sądu Apelacyjnego, że

artykuł nie zawiera stwierdzeń, które usprawiedliwiałyby wniosek, że powód nie ma

zamiaru

honorować

wyniku

sondażu

mieszkańców,

którzy

jednoznacznie

opowiedzieli się przeciwko udostępnieniu Rynku do ruchu samochodowego. W tej

sytuacji należy zgodzić się z oceną tego Sądu, iż sama treść publikacji A. G. nie

naruszyła ani nie zagroziła dobrom osobistym powoda, stanowiąc rzetelną relację z

wydarzeń i z odbytych rozmów. Dlatego pretensje powoda do tej jej części były

bezpodstawne, a zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 12 ust. 1 Prawa

prasowego nietrafny.

Nieco inaczej przedstawia się sprawa w zakresie tytulacji tego artykułu.

Chodzi o zestawienie wspomnianego tytułu głównego z nadtytułem „Burmistrz J.

uchyla się od wydania decyzji”, w połączeniu z ilustracją przedstawiającą trzech

zabierających w tej sprawie głos wójtów oraz włożenie w usta powoda powiedzenia

„ktoś musi to za mnie zrobić”. Sama ta kompozycja, bez zagłębiania się w treść

całej publikacji, mogła być odebrana przez niektórych czytelników niekorzystnie dla

powoda, jako bezpodstawne uchylanie się przez niego od podejmowania trudnych

decyzji. W tym kontekście Sąd Apelacyjny trafnie zwrócił jednak uwagę na dwie

kwestie, mające istotne znaczenie dla oceny zasadności powództwa. Pierwsza to

ta, że, powód, jako osoba publiczna, musi się liczyć ze zwiększonym

zainteresowaniem środków przekazu swoją działalnością, które mają prawo do

krytycznej oceny tej działalności, przy czym zakres dopuszczalnej krytyki jest tu, w

porównaniu do osoby prywatnej, szerszy, a tym samym ochrona słabsza. Sąd

Najwyższy potwierdził zasadność takiego podejścia wprost do osoby burmistrza w

wyroku z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99 (OSNC 2003, nr 3, poz. 42).

Rzecz jasna, granice dopuszczalnej krytyki osoby publicznej wyznaczają przepisy

prawa oraz dobre obyczaje. Gdyby nawet przyjąć, że te dobre obyczaje zostały

naruszone niewybrednym tytułem artykułu prasowego, zwłaszcza w zestawieniu z

jego nadtytułem i zamieszczoną ilustracją, to dla dokonania właściwej oceny

całokształtu sprawy nie bez znaczenia pozostaje podniesiony przez Sąd Apelacyjny

fakt opublikowania w tejże G. „odpowiedzi – sprostowania” autorstwa powoda. Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 8 lutego 1990 r., II CR 1303/89 (OSNC 1991, nr 8 – 9,

poz. 108) wyjaśnił, że wzajemna relacja przepisów ustawy Prawo prasowe oraz

przepisów kodeksu cywilnego regulujących ochronę dóbr osobistych oparta jest na

kumulatywnym

zbiegu

przepisów.

Możliwe

jest

zatem

kumulatywne

lub

alternatywne stosowanie środków ochrony przewidzianych w obu ustawach, przy

czym ich wybór należy do osoby zainteresowanej. W uzasadnieniu tego wyroku

Sąd Najwyższy trafnie zauważył jednak, że zamieszczenie w prasie odpowiedzi –

sprostowania

osoby

dotkniętej

wcześniejszą

publikacją,

może

być

-

w

okolicznościach sprawy - uznane za pewien sposób usunięcia skutków naruszenia

dobra osobistego tej osoby. Odnosząc tę wypowiedź do realiów rozpoznawanej

sprawy, należy stwierdzić, że wprawdzie opublikowanie wyjaśnień powoda

nastąpiło

z

pewnym

opóźnieniem

w

stosunku

do

terminu

ustawowego

przewidzianego w art. 32 ust. 1 pkt 2 Prawa prasowego, ale opóźnienie to nie było

na tyle nadmierne, żeby czyniło je bezprzedmiotowymi, czy przebrzmiałymi.

Opublikowanie ich spełniło podstawową funkcję: umożliwienia skonfrontowania

niekorzystnego dla powoda wydźwięku tytulacji artykułu A. G. ze stanowiskiem

samego powoda, stwarzając w ten sposób czytelnikowi możliwość samodzielnej

oceny kontekstu całej sprawy. Warto przy tym podkreślić, że powód sam

początkowo ograniczał pretensje wobec pozwanego do żądania zamieszczenia w

redagowanej

przez

niego

G. odpowiedzi

opublikowaniu

tego

sprostowania,

wniósł o

–

sprostowania,

zobowiązanie

a dopiero

po

pozwanego

do

przeproszenia i zasądzenie świadczenia na cel społeczny. Ostateczna konkluzja

Sąd Apelacyjnego, sprowadzająca się do stwierdzenia, że to rozszerzenie powoda

było w okolicznościach sprawy nieuzasadnione, jest prawidłowa, a kwestionująca tę

ocenę skarga kasacyjna była nieusprawiedliwiona i podlegała oddaleniu na

podstawie art. 39814 k.p.c.

kg