Legislator Case Law & Legislation
II CSK 294/12 AI generated

II CSK 294/12 · Sąd Najwyższy

Case Number II CSK 294/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

wchodzący w skład spadku po zmarłym pomiędzy 26 sierpnia 2003 r. a 5 września zabudowanej nieruchomości, położonej w P. przy ul K. – narożnik ul. S. i ul. R.,

Legislator headnote

AI generated

art. 949 k.c, art. 37 ust. 1 Konstytucji, art. 1102 k.p.c, art. 11102 k.p.c, art. 3 k.c, art. 241 ust.1 Konstytucji; II CSK 294/12 · Sąd Najwyższy: a 5 września zabudowanej nieruchomości, położonej w P. przy ul K. – narożnik ul. S. i ul. R.,

Keywords

AI generated
art. 949 k.c art. 37 ust. 1 Konstytucji art. 1102 k.p.c art. 11102 k.p.c art. 3 k.c art. 241 ust.1 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 949 k.c
do formy wymaganiom art. 949 k.c.
art. 37 ust. 1 Konstytucji
i 2 oraz art. 37 ust. 1 Konstytucji.
art. 1102 k.p.c
w zaskarżonym postanowieniu, w art. 1102 k.p.c.
art. 11102 k.p.c
– tak jak obecnie na podstawie art. 11102 k.p.c.
art. 3 k.c
z art. 3 k.c. zasadą nieretroakcji - założeniu wykluczającym stosowanie do oceny
art. 241 ust.1 Konstytucji
w związku z art. 241 ust.1 Konstytucji, pierwszeństwo przed przepisami ustawy,
art. 13 §2 k.p.c
39814 w związku z art. 13 §2 k.p.c.
art. 520 § 1 k.p.c
kasacyjną, a o kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnął zgodnie z art. 520

Cited Case Law

AI generated
III CZP 23/69
1969 r., III CZP 23/69; 6 marca 1970 r., I CR 3/70; 31 maja 1975 r., III CZP 78/75;
III CZP 78/75
1969 r., III CZP 23/69; 6 marca 1970 r., I CR 3/70; 31 maja 1975 r., III CZP 78/75;
III CZP 8/82
2 kwietnia 1982 r., III CZP 8/82; 9 sierpnia 2000 r., I CKN 804/00; 12 września
III CZP 14/75
Najwyższego z dnia 10 kwietnia 1974 r., III CZP 14/75).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II CSK 294/12

POSTANOWIENIE

Dnia 14 lutego 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Anna Kozłowska (przewodniczący)

SSN Hubert Wrzeszcz

SSN Kazimierz Zawada (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku J. Z.

przy uczestnictwie A. M., D. M. i A. H.

o stwierdzenie nabycia spadku po Al. H. (Hn.),

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 14 lutego 2013 r.,

skargi kasacyjnej uczestników postępowania A. M.

i Daniela McPherson od postanowienia Sądu Okręgowego w P.

z dnia 13 grudnia 2011 r.,

1) oddala skargę kasacyjną,

2) oddala żądanie wnioskodawcy zasądzenia zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w P. postanowieniem z dnia 29 czerwca 2011 r. stwierdził, że

wchodzący w skład spadku po zmarłym pomiędzy 26 sierpnia 2003 r. a 5 września

2003 r. w Berlinie i ostatnio stale tam zamieszkałym Al. H. (Hn.) udział w

zabudowanej nieruchomości, położonej w P. przy ul K. – narożnik ul. S. i ul. R.,

obejmującej działkę nr 23/2, dla której Sąd Rejonowy prowadzi księgę wieczystą

10389/7, nabył na podstawie ustawy w całości syn J. Z. (wnioskodawca).

Postanowienie to zaskarżyli wnioskodawca oraz uczestnicy postępowania D.

M. i A. M.; wnioskodawca - w części, w jakiej Sąd Rejonowy ograniczył swoje

rozstrzygnięcie

do

stwierdzenia

nabycia

jedynie

nieruchomości, a uczestnicy - w zakresie, w jakim

udziału

w

oznaczonej

nie uwzględniono ich żądania

stwierdzenia nabycia na podstawie ustawy wskazanego udziału przez nich i

wnioskodawcę w częściach równych.

Sąd Okręgowy w P. postanowieniem z dnia 13 grudnia 2011 r. zmienił na

skutek apelacji wnioskodawcy postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 29 czerwca

2011 r. w ten sposób, że stwierdził, iż wchodzące w skład spadku po Al. H. (Hn.),

zmarłym pomiędzy 26 sierpnia 2003 r. a 5 września 2003 r. w Berlinie, ostatnio

stale zamieszkałym w Berlinie, prawa rzeczowe i posiadanie nieruchomości

położonych w Polsce nabył na podstawie ustawy w całości syn J. Z.; apelację

uczestników D. M. i A. M.a oddalił.

Z ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy wynika, że spadkodawca był

w chwili śmierci rozwiedziony. Miał zarówno wtedy, jak i w chwili sporządzenia

testamentu, o którym niżej, obywatelstwo niemieckie i brytyjskie. Urodził się

18 marca 1928 r. w Niemczech. W wieku 9 lat wyemigrował z rodziną do Anglii. Od

1980 r. znów mieszkał w Niemczech. Używał

nazwiska H. (z jednym „n”).

Z pierwszego małżeństwa miał syna, wnioskodawcę, z drugiego - dwóch synów,

uczestników postępowania,

D. M. i A. M. Wszyscy synowie noszą nazwiska

ojczymów. Z pozostałych dwóch małżeństw nie miał dzieci. W Berlinie

spadkodawca prowadził sklepik z prasą i papierosami. Księgowością związaną z

prowadzeniem tego sklepiku zajmowała się

uczestniczka postępowania A. H.

Spadkodawca był z nią zaprzyjaźniony. Oprócz majątku ruchomego w Berlinie, miał

znaczny majątek w Szwajcarii i w Polsce. W Polsce nabył w wyniku dziedziczenia

po matce udział we współwłasności wskazanej wyżej kamienicy w P. Spadkodawca

miał trudny charakter. W latach dziewięćdziesiątych zerwał kontakty z synami z

drugiego małżeństwa na tle kłótni w lokalu, podczas której jeden z nich wylał mu na

głowę napój. Spadkodawca sporządził kolejno około dziesięciu własnoręcznych

testamentów. Po sporządzeniu nowego testamentu, stary niszczył. Ostatecznie

pozostawił testament własnoręczny z dnia 1 maja 2002 r., w którym zaznaczył, że

testament ten dotyczy jego majątku w Berlinie. W testamencie tym przeznaczył

24 448 DM (około 12 500 €) i srebro „żydowskie” dla zamieszkałego w Szwajcarii

najstarszego syna, a kwotę 68 455 DM (około 35 000 €) dla A. H., ponadto

zastrzegł, że „angielskich” synów D. M. i A. M., którzy zrzekli się po nim spadku,

całkowicie wydziedzicza. Również we wcześniejszym, odwołanym testamencie, z

dnia 15 października 1998 r., którego kopia zachowała się, wydziedziczył synów D.

i A., gdyż – jak podał – zaatakowali go fizycznie, ukrywają przed nim swoje adresy

w Anglii i od 1995 r. ich nie widział. Żaden z synów spadkodawcy

nie złożył

oświadczenia o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku, nie zrzekł się dziedziczenie, ani

nie został uznany za niegodnego. Synowie D. i A. otrzymali odpis testamentu z dnia

1 maja 2002 r. w grudniu 2003 r. Testament ten został złożony w sądzie

niemieckim. Postanowieniem z dnia 8 marca 2004 r. Sąd Rejonowy (Amtsgericht)

w C. stwierdził, że jedynym spadkobiercą Al. H. jest jego syn J. Z. D.M. i A. M. nie

uczestniczyli

w postępowaniu,

w

którym

zapadło

to

postanowienie.

Postanowieniem z dnia 17 października 2008 r. Sąd Rejonowy w C. oddalił ich

wnioski o uchylenie postanowienia o nabyciu spadku z dnia 8 marca 2008 r. i

wydanie nowego postanowienia o nabyciu spadku na podstawie ustawy przez

wszystkich synów w częściach równych (po 1/3). W uzasadnieniu Sąd ten wyjaśnił

m.in., że postanowienie z dnia 8 marca 2004 r. prawidłowo wskazuje, że J. Z. jest

jedynym spadkobiercą ojca. Przysporzenia w testamencie z dnia 1 maja 2002 r.,

dotyczące majątku znajdującego się w Berlinie, są zapisami. Synowie D. M. i A.

M. zostali w tym testamencie bezwzględnie wyłączeni od dziedziczenia.

Tym

samym cały spadek po Al. H. przypadł z mocy ustawy jego najstarszemu synowi. D.

M. i A. M. występując w roku 2008 do sądu nie podważyli skutecznie testamentu

ojca z powodu jego błędnego przekonania o zrzeczeniu się przez nich spadku; ich

skarga była spóźniona, złożona po upływie rocznego terminu przewidzianego w §

1082 kodeksu cywilnego niemieckiego.

Sąd Rejonowy w P., ustalając prawo właściwe w sprawie odwołał się do art.

34 ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. – Prawo prywatne międzynarodowe (Dz. U.

1965.46.290 ze zm. – dalej: „p.p.m. z 1965 r.”) i - w zakresie dotyczącym ważności

testamentu - do art. 35 p.p.m.1965 oraz Konwencji dotyczącej kolizji praw w

przedmiocie formy rozporządzeń testamentowych, podpisanej w Hadze w dniu

5 października 1961 r. (Dz. U. 1969.34.284). W ocenie Sądu Rejonowego,

spadkodawca, obywatel niemiecki

i brytyjski,

zarówno w chwili sporządzenia

testamentu, jak i śmierci, ściślej był związany z Niemcami, dlatego zgodnie z art. 2

§2 p.p.m. z 1965 r. prawem znajdującym zastosowanie w sprawie jako prawo

ojczyste spadkodawcy jest prawo niemieckie. To zatem prawo powinno stanowić

podstawę rozstrzygnięcia w sprawie, z wyjątkiem dotyczącym oceny ważności

testamentu w zakresie formy – podlegającej na zasadzie odesłania zwrotnego

(art. 35 p.p.m. z 1965 r. w związku z §26 ustawy z dnia 26 sierpnia 1986 r.

wprowadzającej kodeks cywilny niemiecki i 4 §1 p.p.m. 1965 r.), jak i zgodnie z art.

1 pkt e wymienionej wyżej konwencji wprowadzającej kodeks cywilny niemiecki

prawu polskiemu (tekst ustawy

w przekładzie na język polski został

ogłoszony m.in. w „Kwartalniku Prawa Prywatnego” 2001, z. 2, s. 431-445;

uzupełnienie w „Kwartalniku Prawa Prywatnego” 2004, z. 2, s. 605-610).

Sąd

Rejonowy uznał, że testament spadkodawcy z dnia 1 maja 2002 r. odpowiada co

do formy wymaganiom art. 949 k.c. W świetle prawa niemieckiego testament ten

ustanawia zapisy dla wnioskodawcy i uczestniczki (§§ 1087-2099 kodeksu

cywilnego niemieckiego) oraz wyłącza młodszych synów spadkodawcy od

dziedziczenia ustawowego bez pozbawienia ich zachowków (§ 1938 kodeksu

cywilnego

niemieckiego)

–

czyli

jest

tzw.

testamentem

negatywnym,

tj. odsuwającym od dziedziczenia ustawowego bez jednoczesnego ustanowienia

spadkobierców

testamentowych.

Sąd

Rejonowy

nie

podzielił

poglądów

uczestników, że spadkodawca nie wyłączył ich od dziedziczenia ustawowego

w całości, a jedynie co do części majątku, znajdującej się w Berlinie. Bezcelowe

bowiem byłoby – zdaniem Sądu Rejonowego - wyłączenie ich od dziedziczenia

majątku znajdującego się w Berlinie, skoro spadkodawca jednocześnie wszystkie

jego składniki zapisał wnioskodawcy i uczestniczce. Sąd Rejonowy nie uznał też,

że spadkodawca w istocie nie miał zamiaru wyłączenia uczestników od

dziedziczenia ustawowego, a jedynie wyraził się niefortunnie w sposób mogący

sugerować

ich

wyłączenie

od

dziedziczenia

ustawowego.

Przeczą

temu

stwierdzone w sprawie okoliczności dotyczące relacji między spadkodawcą a jego

młodszymi synami. Skoro D. M. i A. M. zostali wyłączeni od dziedziczenia

ustawowego, jedynym spadkobiercą ustawowym po spadkodawcy jest, zgodnie z §

1924 kodeksu cywilnego niemieckiego, wnioskodawca.

Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne i oceny prawne Sądu

Rejonowego z wyjątkiem zapatrywania, że obowiązujący do dnia 30 czerwca

2009 r. art. 1102 §1 zdanie drugie k.p.c., uzasadniał ograniczenie się przez Sąd do

stwierdzenia, iż wnioskodawca nabył w spadku po Al. H. na podstawie ustawy

opisany w postanowieniu udział w nieruchomości położonej w Polsce. Zdaniem

Sądu Okręgowego, zgodnie z art. 1102 §1 zdanie drugie k.p.c. należało – tak jak

tego domagał się

wnioskodawca w apelacji – stwierdzić nabycie przez niego

wchodzących w skład spadku po

Al. H. praw rzeczowych i posiadania

nieruchomości położonych w Polsce.

Oddalając apelację uczestników, Sąd Okręgowy odniósł się z aprobatą do

przyjętej przez Sąd Rejonowy wykładni testamentu z dnia 1 maja 2002 r.,

że spadkodawca

w

testamencie

tym,

nie

ustanawiając

spadkobierców

testamentowych, wyłączył młodszych synów, zgodnie z art. 1938 kodeksu

cywilnego niemieckiego, od dziedziczenia ustawowego, bez pozbawienia ich prawa

do zachowku. Podkreślił, że za taką wykładnią postanowienia o bezwzględnym

wyłączeniu uczestników od dziedziczenia przemawiał całokształt okoliczności

dotyczących ich relacji ze spadkodawcą i bezcelowość tego postanowienia przy

uznaniu, że odnosi się

ono – jak tego chcą uczestnicy – tylko do majątku

spadkodawcy znajdującego się w Berlinie. W konsekwencji jedynym spadkobiercą

dziedziczącym po spadkodawcy

niemieckiego jest wnioskodawca.

na podstawie art. 1924 kodeksu cywilnego

W skardze kasacyjnej na postanowienie Sądu Okręgowego uczestnicy

postępowania, nawiązując do apelacji, zarzucili naruszenie §133, §140, § 1924

ust. 1 i 2 oraz § 1938 kodeksu cywilnego niemieckiego i art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 1

i 2 oraz art. 37 ust. 1 Konstytucji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Nie ulega wątpliwości istnienie w sprawie – badanej z urzędu – jurysdykcji

sądów polskich, i to wyłącznej. Ma ona w sprawie oparcie, jak trafnie przyjęto

w zaskarżonym postanowieniu, w art. 1102 k.p.c. w związku z art. 8 ust. 1 ustawy

z dnia 5 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz

niektórych innych ustaw (Dz. U. 2008.234.1571). Obowiązujący w chwili wszczęcia

postępowania w sprawie art. 1102 k.p.c. przewidywał wyłączną jurysdykcję sądów

polskich w sprawach o prawa rzeczowe na nieruchomości położonej w Polsce,

w sprawach o posiadanie nieruchomości położonej w Polsce oraz – co do zasady

– w sprawach wynikających z najmu lub dzierżawy takiej nieruchomości. Objęte

wyłączną jurysdykcją sądów polskich na podstawie tego przepisu są więc także

– tak jak obecnie na podstawie art. 11102 k.p.c. - sprawy o stwierdzenie nabycia

spadku w zakresie dotyczącym nieruchomości położonych w Polsce (zob.

orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia: 22 lutego 1966 r., III CR 395/65; 28 maja

1969 r., III CZP 23/69; 6 marca 1970 r., I CR 3/70; 31 maja 1975 r., III CZP 78/75;

2 kwietnia 1982 r., III CZP 8/82; 9 sierpnia 2000 r., I CKN 804/00; 12 września

2001 r., V CN 2/01).

Warunkiem omawianej jurysdykcji wyłącznej w zakresie

postępowania spadkowego jest zatem położenie w Polsce oznaczonego mienia

nieruchomego przynależnego do spadku. W sprawie warunek ten jest niewątpliwie

spełniony. W związku z tym warunkiem wynikającym z art. 1102, a obecnie z art.

11102 k.p.c., należy zauważyć, że jakkolwiek oznaczenie spadkowego mienia

nieruchomego położonego w Polsce nie musi być w sentencji orzeczenia sądu

stwierdzającego nabycie spadku w zakresie dotyczącym tego mienia aż tak

dokładne jak było w postanowieniu Sądu Rejonowego z dnia 29 czerwca 2011 r.,

to jednak ze zmiany tego postanowienia dokonanej przez Sąd Okręgowy

w zaskarżonym orzeczeniu nie można wywieść wniosku o dopuszczalności

stwierdzenia nabycia spadku po danej osobie w zakresie praw rzeczowych na

nieruchomościach i posiadania nieruchomości położonych w Polsce bez ustalenia,

czy oznaczone składniki mienia nieruchomego wchodzą w skład spadku po tej

osobie. (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2000 r., I CKN

804/00, i 12 września 2001 r., V CN 2/01).

Sąd Okręgowy trafnie także w ślad za Sądem Rejonowym przyjął, że mimo

iż w chwili orzekania w sprawie obowiązywała już ustawa z dnia 4 lutego 2011 r.

– Prawo prywatne międzynarodowe (Dz. U. 2011.80), do ustalenia statutu

spadkowego, czyli prawa merytorycznego, któremu podlega dziedziczenie, miał

w sprawie zastosowanie nie art. 64 ust. 2 tej ustawy, lecz art. 34 p.p.m. z 1965 r.

Zgodnie z poglądem przeważającym

w piśmiennictwie i orzecznictwie (por.

orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia: 15 stycznia 1929 r., I C 1818/27; 6 lipca

1932 r., I C 724/32; 23 października 1936 r., III C 888/36; 23 czerwca 1967 r., III CR

248/66) kwestie intertemporalne z zakresu prawa prywatnego międzynarodowego

należy rozstrzygać według ogólnych reguł międzyczasowego prawa cywilnego,

wywodzonych obecnie przede wszystkim z Kodeksu cywilnego i Przepisów

wprowadzających kodeks cywilny. Stosownie zaś do art. LI p.w.k.c., w odniesieniu

do spraw spadkowych stosuje się co do zasady prawo obowiązujące w chwili

śmierci spadkodawcy. Przepis ten oraz następujący po nim art. LII, dotyczący

określonych zagadnień testamentów, odwołania testamentów, umów o zrzeczenie

się dziedziczenia i umów zbycia spadku, są oparte na - zgodnym z wynikającą

z art. 3 k.c. zasadą nieretroakcji - założeniu wykluczającym stosowanie do oceny

zdarzeń zaistniałych podczas obowiązywania ustawy dawnej przepisów nowej

ustawy, a więc – w okolicznościach sprawy – art. 64 i 65 p.p.m. z 2011 art., zamiast

art. 34 i 35 p.p.m. z 1965 r.

W myśl art. 34 p.p.m. z 1965 r. – którego odpowiednikiem jest obecnie art.

64 ust. 2 p.p.m. z 2011 r. – prawem właściwym w sprawach spadkowych, czyli

innymi słowy statutem spadkowym, jest prawo ojczyste spadkodawcy z chwili jego

śmierci. Z zestawienia tego przepisu z art. 35 p.p.m. z 1965 r. - stanowiącym,

że o ważności testamentu i innych czynności na wypadek śmierci rozstrzyga

prawo ojczyste spadkodawcy z chwili dokonania tych czynności; wystarcza jednak

zachowanie formy przewidzianej przez prawo państwa , w którym czynność zostaje

dokonana – wynika, że właściwość statutu spadkowego nie obejmuje kwestii

ważności czynności prawnych na wypadek śmierci, w tym ważności pod względem

formy.

W rezultacie statutowi spadkowemu podlega, ujmując rzecz ogólnie,

ustawowy porządek dziedziczenia oraz możność określenia przez spadkodawcę

dziedziczenia po sobie w sposób odmienny od porządku ustawowego, natomiast

kwestia, czy testament lub inna czynność prawna spadkodawcy na wypadek

śmierci jest ważna, jeżeli statut spadkowy dopuszcza uregulowanie dziedziczenia

przez spadkodawcę w sposób odmienny od ustawowego porządku, nie mieści się

już w zakresie statutu spadkowego. Według brzmienia art. 35 p.p.m. z 1965 r.

podlega ona ocenie według prawa ojczystego spadkodawcy z chwili jego śmierci,

z zastrzeżeniem, że wystarcza zachowanie formy przewidzianej przez prawo

państwa, w którym czynność zostaje dokonana.

Zakres zastosowania art. 35 p.p.m., na który wskazuje jego brzmienie, uległ

jednak istotnemu ograniczeniu wskutek przystąpienia przez Polskę do Konwencji

dotyczącej kolizji praw w przedmiocie formy rozporządzeń testamentowych. Jej

postanowienia, znajdujące, zgodnie z art. 6 (zob. co do tego przepisu uchwałę

Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 1975 r., III CZP 78/75), zastosowanie, choćby

wskazywały jako właściwe prawo państwa nie będącego umawiającą się stroną

(normy wszechstronne, uniwersalne), i mające, stosownie do art. 91 ust. 2

w związku z art. 241 ust.1 Konstytucji, pierwszeństwo przed przepisami ustawy,

pozbawiły praktycznego znaczenia regulację zawartą w art. 35 p.p.m. w zakresie

odnoszącym się do ważności testamentów (rozrządzeń testamentowych) pod

względem formy; regulacja ta mogłaby mieć jeszcze – i to tylko zupełnie wyjątkowo

- zastosowanie w związku z art. 3 konwencji.

Zgodnie z art. 1 konwencji, rozrządzenie testamentowe jest ważne pod

względem formy, jeżeli jego forma jest zgodna z prawem merytorycznym (droit

interne): a) miejsca, w którym spadkodawca dokonał rozrządzenia, albo b)

obowiązującym w którymkolwiek z państw, których obywatelem spadkodawca był

bądź w chwili dokonywania rozrządzenia, bądź w chwili śmierci, albo c) miejsca,

w którym spadkodawca miał miejsce zamieszkania bądź w chwili dokonywania

rozrządzenia, bądź w chwili śmierci, albo d) miejsca, w którym spadkodawca miał

miejsce zwykłego pobytu bądź w chwili dokonywania rozrządzenia, bądź w chwili

śmierci, alb e) w odniesieniu do nieruchomości - miejsca ich położenia. Urzędowy

przekład polski, w którym jest mowa nie o „prawie merytorycznym”, lecz o „prawie

wewnętrznym”, nie oddaje precyzyjnie sensu tekstu autentycznego, w którym – jak

trafnie

zwrócono

o obowiązujące w

uwagę

w

piśmiennictwie

-

chodzi

niewątpliwie

danych państwach normy merytoryczne,

tylko

a więc już nie

o obowiązujące w nich normy prawa prywatnego międzynarodowego, choć one są

także prawem wewnętrznym tych państw. Stąd, że art. 1 konwencji wskazuje tylko

prawo merytoryczne wynika doniosły skutek: wykluczenie dopuszczalności

odesłania przez prawo wskazane na podstawie art. 1 konwencji - a więc

niemożność stosowania w tym zakresie art. 4 p.p.m. z 1965 r. Przytaczając wyżej

art. 1 konwencji skorygowano

także, wytykany trafnie w piśmiennictwie,

błąd

w urzędowym polskim przekładzie punktu b tego artykułu. W przekładzie tym jest

mowa o prawie „obowiązującym w państwie, którego obywatelem był spadkodawca

bądź w chwili dokonywania rozporządzenia, bądź w chwili śmierci”, co mogłoby

sugerować rozstrzygnięcie przypadku wielorakiego obywatelstwa spadkodawcy

w sposób zgodny z art. 2 p.p.m. z 1965 r. (a obecnie - tak samo oznaczonym

- jego odpowiednikiem w nowej ustawie),

mimo iż w art. 1 pkt b tekstu

autentycznego konwencji wykluczono to, wskazując na właściwość prawa każdego

państwa, którego obywatelstwo spadkodawca miał w odpowiedniej chwili. O ile

więc w przypadku stosowania art. 34 i 35 p.p.m. z 1965 r. może wchodzić w grę

zarówno odesłanie w zakresie dopuszczonym w art. 4 p.p.m., jak i posłużenie się

w razie wielorakiego obywatelstwa rozwiązaniem zawartym w art.2 p.p.m. z

1965 r., o tyle w przypadku stosowania art. 1 konwencji obie te ewentualności

odpadają.

W świetle art. 1 konwencji, do ważności testamentu pod względem formy

wystarcza zachowanie któregokolwiek z wskazanych praw. Jeżeli sąd stwierdzi,

że testament spełnia wymagania dotyczące formy jednego z tych praw, nie musi

go oceniać według pozostałych. Wielość łączników przewidzianych w tym przepisie

sprzyja zachowaniu przez testament ważności z punktu widzenia wymagań

dotyczących formy.

Z przeprowadzonych wyjaśnień w zestawieniu z ustaleniami stanowiącymi

podstawę wydania zaskarżonego postanowienia wynika, że na podstawie art. 34

p.p.m. z 1965 r. prawem właściwym do oceny dziedziczenia spadku, który

pozostawił Al. H., (statutem spadkowym) jest, jako prawo ojczyste spadkodawcy z

chwili śmierci, prawo niemieckie. Prawu temu zgodnie z art. 35 p.p.m. z 1965 r.,

jako prawu państwa, którego obywatelem był Al. H. w chwili sporządzenia

spornego testamentu, podlega także ważność rozpatrywanego testamentu, z

wyłączeniem wymagań dotyczących formy. Wprawdzie Al. H. zarówno w chwili

sporządzenia tego testamentu, jak i śmierci miał także obywatelstwo brytyjskie,

jednakże – jak zostało w sprawie ustalone – był on w obu miarodajnych chwilach

ściślej związany z Niemcami niż Wielką Brytanią, dlatego w sprawie należało – tak

jak przyjęły sądy obu instancji – uznać, zgodnie z art. 2 §2 p.p.m. z 1965 r.,

za

właściwe jako prawo ojczyste spadkodawcy prawo niemieckie.

Natomiast prawo właściwe do oceny ważności spornego testamentu pod

względem formy wskazuje – inaczej niż przyjął Sąd Okręgowy w ślad za Sądem

Rejonowym – jedynie, wykluczający odesłanie, art. 1 Konwencji dotyczącej kolizji

praw w przedmiocie formy rozporządzeń testamentowych. Warto zauważyć,

że powołany bezzasadnie w zaskarżonym postanowieniu z powołaniem się na

odesłanie zwrotne (art. 4 §1 p.p.m.. z 1965 r.) art. 26 ustawy wprowadzającej

kodeks cywilny niemiecki

stanowi w istocie powtórzenie art. 1 konwencji.

Jednakże mimo częściowo błędnego uzasadnienia przyjętej w sprawie przez Sąd

Okręgowy właściwości prawa polskiego do oceny ważności tego testamentu pod

względem formy, prawo to było w tym zakresie niewątpliwie właściwe w świetle art.

1 pkt e konwencji. Jak wiadomo, według tego przepisu rozrządzenie spadkowe

w odniesieniu do nieruchomości jest ważne pod względem formy, jeżeli jest ona

zgodna z prawem materialnym miejsca położenia nieruchomości, a w niniejszej

sprawie chodzi o nieruchomość położoną w Polsce. Nie ulega przy tym wątpliwości,

że testament sporządzony przez spadkodawcę w dniu 1 maja 2002 r. jest

testamentem własnoręcznym w rozumieniu art. 949 k.c. Poza tym testament ten

czyni zadość co do formy niewątpliwie także wymaganiom prawa niemieckiego

(§ 2247 kodeksu cywilnego niemieckiego), właściwego na podstawie wielu

pozostałych przewidzianych w art. 1 konwencji łączników.

Trafnie zatem w zaskarżonym orzeczeniu uznano za właściwe w sprawie,

zarówno co do ważności spornego testamentu - z wyłączeniem kwestii formy - jak

i co do dziedziczenia nieruchomego mienia spadkowego, które Al. H. pozostawił w

Polsce, prawo niemieckie. W okolicznościach sprawy nie ma więc praktycznego

znaczenia rozgraniczenie między statutem spadkowym, na który wskazuje art. 34

p.p.m. z 1965 r., a prawem właściwym na podstawie art. 35 p.p.m. z 1965 r. do

oceny ważności testamentu.

Uczestnicy postępowania nawiązując do swych wcześniejszych twierdzeń

zarzucili w skardze kasacyjnej Sądowi Okręgowemu naruszenie § 133 kodeksu

cywilnego niemieckiego przez niezgodną z nim wykładnię testamentu Al. H. z dnia

1 maja 2002 r. W myśl tego przepisu, „przy wykładni oświadczenia woli należy

badać wolę rzeczywistą, a nie opierać się na jego dosłownym brzmieniu”. Według

skarżących

rzeczywistą

wolą

spadkodawcy było

jedynie pozbawienie

ich

dziedziczenia składników majątku znajdujących się w Berlinie, wymienionych w

testamencie. Jeżeliby bowiem spadkodawca chciał wyłączyć skarżących w ogóle

od dziedziczenia ustawowego, zgodnie z § 1938 kodeksu cywilnego niemieckiego –

jak przyjęły sądy meriti - to nie zapisywałby tych składników wnioskodawcy, gdyż

zapis na rzecz jedynego spadkobiercy nie miałby sensu. Artykuł 1938 kodeksu

cywilnego niemieckiemu pozwala wprawdzie spadkodawcy wykluczyć przez

testament krewnego, małżonka lub partnera życiowego od dziedziczenia

ustawowego, nie ustanawiając spadkobiercy, jednakże Al. H. nie miał, w ocenie

skarżących, woli dokonania takiego negatywnego rozrządzenia. Także przy

założeniu, że rozpatrywane oświadczenie o wykluczeniu od dziedziczenia

stanowiłoby nieważne wydziedziczenie w rozumieniu § 2333 kodeksu cywilnego

niemieckiego (pozbawienie zachowku), ze względu na niepodanie odpowiedniej

przyczyny

wydziedziczenia

w

testamencie

(art.

2336

kodeksu

cywilnego

niemieckiego), nie można by, zdaniem skarżących, dokonać – inaczej niż przyjął

Sąd Okręgowy – jego konwersji na podstawie § 140 kodeksu cywilnego

niemieckiego w ważne wyłączenie od dziedziczenia ustawowego w rozumieniu

§1938 kodeksu cywilnego niemieckiego. Skarżący twierdzą, iż

§140 kodeksu

cywilnego niemieckiego, stanowiący - że „jeżeli nieważna czynność prawna czyni

zadość wymaganiom innej czynności prawnej, to ważna jest ta ostatnia, gdy

można przyjąć, iż odpowiadałaby ona woli stron, jeśliby one o nieważności

wiedziały” – nie może mieć zastosowania do testamentu, gdyż w jego przypadku

nie ma możliwość stwierdzenia, czy inna czynność, zastępująca nieważne

oświadczenie, odpowiadałaby woli spadkodawcy. Skoro zatem skarżący nie zostali

usunięci od dziedziczenia ustawowego w sposób dopuszczony w art. 1938 kodeksu

cywilnego

niemieckiego,

nie

było

podstaw do

stwierdzenia

dziedziczenia

ustawowego położonej w Polsce nieruchomości spadkowej po Al. H. jedynie przez

wnioskodawcę; dziedziczyć po nim powinni więc zgodnie §1924 ust. 1 i 4 kodeksu

cywilnego niemieckiego wszyscy jego synowie w częściach równych.

Żaden z tych zarzutów, dotyczących naruszenia przepisów kodeksu

cywilnego niemieckiego, nie zasługuje na uwzględnienie.

Na gruncie prawa niemieckiego bezsporne jest, wskazane w informacji

udzielonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości Republiki Federalnej Niemiec,

stosowanie do wykładni testamentów ogólnej dyrektywy wykładni oświadczeń woli

zawartej w § 133 kodeksu cywilnego niemieckiego. Sformułowana w § 2084 tego

kodeksu dyrektywa dotycząca wykładni rozrządzeń ostatniej woli: „jeżeli

treść

rozrządzenia ostatniej woli może być rozumiana rozmaicie, to w razie wątpliwości

należy dać pierwszeństwo wykładni pozwalającej zachować jego skuteczność” - nie

uchyla zastosowania § 133 kodeksu cywilnego niemieckiego w odniesieniu do tych

rozrządzeń, a jedynie eksponuje szczególnie doniosły aspekt ich wykładni,

podlegający uwzględnieniu już w myśl § 133 kodeksu cywilnego niemieckiego;

aspekt ten wiąże się z tym, że są one oświadczeniami woli nieskładanymi innym

osobom i tym samym wymagającymi respektowania przy ich wykładni przede

wszystkim punktu widzenia testatora, a nie interesów i zaufania innych osób.

Niewątpliwym wspólnym celem obu tych przepisów jest doprowadzenie do

ustalenia rzeczywistego zamiaru osoby składającej oświadczenie woli, pomimo

mogących to utrudniać dosłownych sformułowań tekstu oświadczenia (zob.

Münchener Kommentar zum Bürgerlichen Gesetzbuch, Bd. 1, München 2006,

s. 1545, 1549; Bd 9, München 2010, s. 941, 955, 956, 959, 975).

W rezultacie zgodnie z §133 kodeksu cywilnego niemieckiego przy wykładni,

czy dane oświadczenie jest rozrządzeniem ostatniej woli, a jeśli tak, to jaką ma

treść,

oprócz jego dosłownego brzmienia, można i należy mieć na względzie

w szczególności kontekst, w jakim ono występuje, sposób wysławiania się autora

oświadczenia, indywidualne cechy jego języka, okoliczności złożenia oświadczenia,

stosunki osobiste i majątkowe składającego oświadczenie, jego wypowiedzi sprzed

dokonania rozrządzenia ostatniej woli oraz wypowiedzi nawiązujące do już

dokonanego rozrządzenia ostatniej woli, jego relacje z osobami, których

rozrządzenie dotyczy. Zakres elementów uwzględnianych przy wykładni rozrządzeń

ostatniej woli zależy oczywiście od okoliczności danego przypadku (zob.

Münchener Kommentar zum Bürgerlichen Gesetzbuch, Bd. 1, München 2006,

s. 941-954;

wyrok

niemieckiego

Federalnego

Sądu

Najwyższego

z

dnia

7 października 1992 r., IV ZR 160/91, Neue Juristische Wochenschrift 1993,

s. 256).

Interpretując kluczowe w sporze między wnioskodawcą a skarżącymi

postanowienie testamentu Al. H., w którym mowa o absolutnym wykluczeniu przez

niego od dziedziczenia skarżących (Meine englischen Sönne, D. und A. M. /.../

enterbe ich absolut), sądy meriti prawidłowo więc uwzględniły pozostałe

postanowienia testamentu oraz relacje spadkodawcy ze skarżącymi, a także jego

wypowiedzi wskazujące na to, że nie chce, aby oni po nim dziedziczyli, i trafnie, w

zgodzie z §133 kodeksu cywilnego niemieckiego, ustaliły zamiar spadkodawcy

wyłączenia ich od dziedziczenia ustawowego, bez ustanowienia spadkobiercy i bez

pozbawienia ich zachowku, tj. w sposób przewidziany w art. 1938 kodeksu

cywilnego

niemieckiego.

Rozrządzenie

przez

spadkodawcę

przedmiotami

znajdującymi się w Berlinie stanowiło niewątpliwie zapis. Wiązanie ponadto z tymi

przedmiotami – tak jak chcą skarżący - zamiaru spadkodawcy wyłączenia ich od

dziedzicznie tych przedmiotów – i tylko

tych przedmiotów - byłoby zabiegiem

dowolnym zarówno w świetle dokonanego zapisu, jak i w świetle relacji

zachodzących pomiędzy spadkodawcą a skarżącymi. Zapis i te relacje dowodzą,

stwierdzonego także w powołanych wyżej orzeczeniach sądów niemieckich,

zamiaru spadkodawcy wykluczenia synów D. i A. od dziedziczenia ustawowego w

ogóle, zgodnie z art. 1938 kodeksu cywilnego niemieckiego. Stwierdzeniu zamiaru

spadkodawcy wyłączenia synów D. i A. jedynie od dziedziczenia ustawowego

przedmiotów znajdujących się w Berlinie sprzeciwia się także, pozostający w

ścisłym związku z § 133 kodeksu cywilnego niemieckiego, przepis § 2084 tego

kodeksu. Nakazuje

on, jak wiadomo, w razie możliwości

różnego rozumienia

rozrządzenia ostatniej woli przyznać pierwszeństwo wykładni pozwalającej

zachować jego skuteczność. Nie ulega zaś wątpliwości, że - tak jak wskazano w

informacji Ministerstwa Sprawiedliwości Republiki Federalnej Niemiec – prawo

niemieckie dopuszcza pozbawienie przez spadkodawcę w drodze testamentu

jedynie całej pozycji spadkobiercy ustawowego (zob. Münchener Kommentar zum

Bürgerlichen Gesetzbuch, Bd. 9, München 2010, s. 224). Rozrządzenie takie, jakie

skarżący przypisują spadkodawcy byłoby zatem nieważne.

Wbrew zapatrywaniu wyrażonemu w skardze kasacyjnej, stosowanie § 140

kodeksu cywilnego niemieckiego dopuszcza się także w odniesieniu do rozrządzeń

ostatniej woli (zob. Münchener Kommentar zum Bürgerlichen Gesetzbuch, Bd. 1,

München 2006, s. 1749, 1756-1757; Bd 9, München 2010, s. 975-980; wyrok

niemieckiego Federalnego Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 1977 r., IV ZR

165/76, Neue Juristische Wochenschrift 1978, s. 423). W sprawie jednak nie było

podstaw do zastosowania tego przepisu i Sąd Okręgowy w rzeczywistości go nie

zastosował. Rozpatrując apelacje skarżących wyjaśnił jedynie, że nawet gdyby

zaakceptować, niepodzielany przez niego zarzut apelacyjny o nieważności

spornego

postanowienia

testamentowego

jako

niespełniającego

wymagań

ustawowych pozbawienia zachowku (wydziedziczenia w ścisłym tego słowa

znaczeniu), to nie można by wykluczyć uznania tego postanowienia za ważne

wydziedziczenie w szerokim tego słowa znaczeniu,

tj. w rozumieniu art. 1983

kodeksu cywilnego niemieckiego.

Dokonanie przez spadkodawcę rozrządzenia ostatniej woli ze skutkiem

przewidzianym w art. 1938 kodeksu cywilnego niemieckiego w odniesieniu do

uczestników postępowania D. M. i A. M. w pełni uzasadniało stwierdzenie nabycia

nieruchomego majątku spadkowego położonego w Polsce na podstawie art. 1924

kodeksu cywilnego niemieckiego w całości przez wnioskodawcę.

Zastosowaniu prawa niemieckiego w sprawie ze skutkiem w postaci

stwierdzenia nabycia nieruchomego majątku spadkowego położonego w Polsce

wyłącznie przez wnioskodawcę mogłaby się sprzeciwić, zgodnie z art. 7 p.p.m.

z 2011 r., jedynie sprzeczność tego skutku z podstawowymi zasadami porządku

prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (klauzula porządku publicznego). Wprawdzie,

jak wyżej wyjaśniono, zasadą w prawie prywatnym międzynarodowym jest

stosowanie ustawy dawnej do zdarzeń zaistniałych podczas jej obowiązywanie,

jednak od tej zasady należy, mimo wyrażanych także odmiennych poglądów,

dopuścić wyjątek w stosunku do klauzuli porządku publicznego, ze względu na

zmienność w czasie porządku publicznego i tym samym doniosłość jedynie

porządku publicznego z czasu orzekania. Podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 1 i 2 oraz art. 37 ust. 1 Konstytucji przez

pozbawienie skarżących

przewidzianej w tych przepisach ochrony w zakresie

dziedziczenia mógłby więc doprowadzić do niezastosowania właściwego w sprawie

prawa niemieckiego tylko wtedy, gdyby wspomniany skutek jego zastosowania nie

dał się w okolicznościach sprawy pogodzić z wynikającymi z tych przepisów

podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej. A tak nie

jest. Dopuszczenie w §1938 kodeksu cywilnego niemieckiego testamentu zwanego

negatywnym jest

wyrazem uznania autonomii woli w zakresie kształtowania

porządku dziedziczenia po sobie. Tak ujęta autonomia woli nie tylko nie pozostaje

w sprzeczności z porządkiem prawnym obowiązującym w Polsce, ale jest przez ten

porządek gwarantowana. Należy przypomnieć, że również według prawa polskiego

nie ma przeszkód do sporządzenia testamentu negatywnego (zob. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 10 kwietnia 1974 r., III CZP 14/75).

Ze względu na bezzasadność przytoczonych podstaw kasacyjnych Sąd

Najwyższy na podstawie art. 39814 w związku z art. 13 §2 k.p.c. oddalił skargę

kasacyjną, a o kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnął zgodnie z art. 520

§ 1 k.p.c.