II CSK 170/07 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedprzeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń „C.” SA o zapłatę kwoty 99.402,66 złotych. działaniem lub rażącym niedbalstwem ubezpieczającego i jego przedstawicieli. W
Legislator headnote
AI generatedart. 827 k.c, art. 6 k.c, art. 355 § 2 k.c, art. 385 k.p.c, art. 39815 § 1 k.p.c, art. 415 k.p.c; II CSK 170/07 · Sąd Najwyższy: działaniem lub rażącym niedbalstwem ubezpieczającego i jego przedstawicieli. W
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt II CSK 170/07
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 sierpnia 2007 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Tadeusz Żyznowski (przewodniczący)
SSN Maria Grzelka (sprawozdawca)
SSN Iwona Koper
Protokolant Maryla Czajkowska
w sprawie z powództwa "R. " Spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością w R.
przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń "C." Spółce Akcyjnej
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 10 sierpnia 2007 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w K.
z dnia 31 października 2006 r.,
uchyla zaskarżony wyrok w punktach I i III i w tym zakresie
przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego
rozpoznania pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o
kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 1 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w K. uchylił wyrok
zaoczny z dnia 24 czerwca 2005 r. i oddalił powództwo Spółki z .o.o. „R .”
przeciwko Towarzystwu Ubezpieczeń „C.” SA o zapłatę kwoty 99.402,66 złotych.
Sąd Rejonowy ustalił, że strony związane były umową ubezpieczenia mienia w
transporcie
międzynarodowym,
w
której
przewidziano
wyłączenie
odpowiedzialności ubezpieczyciela w razie szkody spowodowanej umyślnym
działaniem lub rażącym niedbalstwem ubezpieczającego i jego przedstawicieli. W
dniu 13 grudnia 2004 r. w godzinach wieczornych reprezentant powoda kierując
ciągnikiem siodłowym, na którym posadowiona była ładowarko – koparka uderzył
wystającym nad dach kabiny ciągnika ramieniem wysięgnika przewożonej maszyny
w wiadukt kolejowy na trasie Poznań – Wrocław. W wyniku uderzenia ramię
wysięgnika uległo skrzywieniu i spadło na bok ponieważ pękł siłownik, który
utrzymywał łyżkę koparki w środkowej części wysięgnika. Koszt naprawy wyniósł
99.402,66 złotych i został pokryty przez powoda. Wysokość wiaduktu wynosiła 3,90
m, natomiast wysokość dachu kabiny ciągnika - licząc od ziemi – 3,80 m. Ramię
wysięgnika koparki wystawało ponad linię poziomu dachu kabiny pojazdu w taki
sposób, że wysokość pojazdu wraz z załadunkiem przekraczała 3,90 m. Kierowca
wjechał pod wiadukt z prędkością 50 – 60 km/godz. a wcześniej przeoczył znak
drogowy informujący o wysokości wiaduktu. Oznaczenie wysokości wiaduktu
wynikało także z napisu umieszczonego na samym wiadukcie. Zdaniem Sądu
Rejonowego, powód gdyby zauważył znak drogowy, który funkcjonuje w porządku
krajowym pod symbolem B – 16, miałby czas aby przed zbliżeniem się do wiaduktu
podjąć takie czynności jak stopniowe ograniczenie prędkości, włączenie świateł
awaryjnych czy nawet zatrzymanie się przed wiaduktem i to bez ryzyka
zaskoczenia innych użytkowników drogi. Skoro tego nie uczynił i w warunkach
zimowych, o nocnej porze, wjechał pod wiadukt z prędkością 50 – 60 km/godz.
wiedząc, że jego ładunek dzieli od granicy sklepienia wiaduktu tylko kilka
centymetrów, a ponadto był człowiekiem czterdziestoczteroletnim i legitymował się
ponad piętnastoletnim doświadczeniem zawodowym w uprawianiu towarowego
transportu międzynarodowego to jego zachowanie należało ocenić jako rażące
niedbalstwo. Ewentualna nierówność nawierzchni drogi, na którą się powoływał nie
tylko nie stanowiłaby okoliczności usprawiedliwiających brak rażącego niedbalstwa
lecz zaświadczałaby wręcz przeciwko kierowcy, który powinien był wziąć w rachubę
stan dróg w Polsce i minimalne różnice między wysokością pojazdu z załadunkiem
a wysokością wiaduktu; ponadto, powinien był uwzględnić także ewentualność
nierównego
sklepienia
wiaduktu.
Ze
względu
na
to,
że
w
ustalonych
okolicznościach szkoda powstała w wyniku rażąco niedbałego zachowania się
powoda strona pozwana zasadnie odmówiła mu wypłaty odszkodowania z umowy
ubezpieczenia.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w K., uwzględniając apelację
powoda, zmienił wyrok Sądu Rejonowego w K. w ten sposób, że zasądził od
pozwanego na rzecz powoda kwotę 99.402,66 złotych z odsetkami ustawowymi od
dnia 14 grudnia 2004 r. i kosztami procesu za I i II instancję przy jednoczesnym
przyjęciu, że wcześniej został prawomocnie uchylony wydany wyrok zaoczny. Sąd
Okręgowy przyjął za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji co do faktów
stanowiących podstawę rozstrzygnięcia z tą jedynie różnicą, że ustalił, że znak
drogowy B – 16 ostrzegający o zbliżaniu się do wiaduktu o ograniczonej
dopuszczalnej wysokości pojazdu nie był umieszczony na drodze lecz tylko na
samym wiadukcie. Mając to na względzie, jak również przyjmując, iż wysokość
ładunku wynosiła 3,80 – 3,90 m, a racjonalne rozumowanie upoważniało do
wnioskowania, iż wartość ograniczająca dopuszczalną wysokość na znaku
drogowym powinna być określona z pewnym marginesem bezpieczeństwa,
a ponadto, że informację o niebezpieczeństwie związanym z przejazdem pod
wiaduktem kierowca mógł powziąć dopiero ze znaku na samym wiadukcie i to przy
ograniczeniu związanym z porą nocną Sąd Okręgowy uznał, że prowadzącemu
pojazd nie można przypisać niedbalstwa w stopniu rażącym.
Wyłącza
to
możność
powoływania
się
pozwanego
na
brak
jego
odpowiedzialności ubezpieczeniowej i skutkuje oceną, że powództwo zasługiwało
na uwzględnienie.
W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił powyższemu wyrokowi naruszenie
prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 827 k.c. i art. 6 k.c. polegające na
uznaniu, że powód nie dopuścił się rażącego niedbalstwa oraz, że pozwany nie
wykazał okoliczności rażącego niedbalstwa, a ponadto, przez niezastosowanie art.
355 § 2 k.c. w sytuacji, gdy powód prowadzi działalność gospodarczą w zakresie
transportu. Skarżący zarzucił też naruszenie art. 386 § 1 i art. 385 k.p.c. przez
uwzględnienie apelacji powoda pomimo jej bezzasadności. Wnosił o uchylenie
zaskarżonego wyroku i jego zmianę przez oddalenie apelacji powoda lub uchylenie
tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego
rozpoznania. Ponadto, wnosił o zwrot spełnionego świadczenia w kwocie
139.698,66 złotych z odsetkami ustawowymi od dnia 9 listopada 2006 r.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Obydwa Sądy orzekające w niniejszej sprawie prawidłowo przyjęły, że
o niedbalstwie należy mówić zarówno wtedy gdy sprawca przewiduje ewentualność
niekorzystnego skutku ale jednocześnie – mimo, że brak do tego podstaw – uważa,
iż skutek ten nie wystąpi jak również wtedy, gdy sprawca nie bierze w rachubę
możliwości powstania niekorzystnego skutku choć powinien był to uczynić. Trafnie
także obydwa Sądy uznały, iż o stopniu niedbalstwa świadczy stopień staranności
jakiego w danych okolicznościach można wymagać od sprawcy; niezachowanie
podstawowych, elementarnych zasad ostrożności, które są oczywiste dla
większości rozsądnie myślących ludzi stanowi o niedbalstwie rażącym. Poziom w/w
elementarności
i oczywistości
wyznaczają
okoliczności konkretnego
stanu
faktycznego, związane m.in. z osobą sprawcy, ale przede wszystkim zdarzenia
obiektywne, w wyniku których powstała szkoda.
W rozpoznawanej sprawie zasadnicze znaczenie miała kwestia jaką
wysokość przedstawiał ciągnik siodłowy wraz z załadowaną maszyną i wystającą
ponad dach kabiny częścią ramienia wysięgnika, czy dla tej wysokości bezpieczna
była wysokość stropu wiaduktu kolejowego oraz czy kierowca ciągnika mógł
i powinien przewidzieć skutek w postaci uderzenia wystającą częścią koparki
o strop wiaduktu.
W tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego w zaskarżonym wyroku jest
niejednoznaczne
a
także
wewnętrznie
sprzeczne.
Sprowadza
się
do
zaprezentowania w istocie dwóch stanów faktycznych, z których każdy mógłby być
przedmiotem
odmiennego
wnioskowania
o
zasadności
powództwa
przy
jednoczesnym wyrażeniu oceny prawnej tylko przy uwzględnieniu jednego z tych
stanów faktycznych.
Na wstępie swoich rozważań Sąd Okręgowy stwierdził, że podziela ustalenia
faktyczne Sądu pierwszej instancji z wyjątkiem ustalenia co do znajdowania się na
drodze znaku B – 16. Znaczy to, że Sąd Okręgowy przyjął za ustalony fakt, iż
wiadukt miał wysokość 3,90 m a ciągnik wraz z koparką i wystającą częścią miał
wysokość ponad 3,90 m oraz, że na wiadukcie widniał napis o jego wysokości.
Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdził, że na wiadukcie umieszczony był znak B –
16 zakazujący przejeżdżania pod wiaduktem pojazdom o wysokości wraz
z załadunkiem ponad 3,90 m oraz, że bez wątpienia ograniczenie wysokości
pojazdu wynikające ze znaku drogowego upoważniało do przyjęcia, iż ponad
wysokością 3,90 m istnieje jeszcze pewna przestrzeń do poziomu stropu wiaduktu
jako margines bezpieczeństwa. Tymczasem Sąd Rejonowy nie ustalił, żeby na
wiadukcie umieszczony był znak zakazu B – 16 dotyczący pojazdów o wysokości
przekraczającej 3,90 m, również nie ustalił ten Sąd żeby strop wiaduktu pozostawał
na wysokości wyższej niż 3,90 m, ani żeby wymiar 3,90 m dotyczył dopuszczalnej
wysokości pojazdu z ładunkiem. Należy powtórzyć, że wg ustaleń Sądu
Rejonowego wymiar 3,90 m dotyczył wysokości od ziemi do stropu wiaduktu i był
zaznaczony na wiadukcie w postaci napisu, oraz, że tyle samo, tj. 3,90 wynosiła
wysokość ciągnika wraz z koparką do miejsca, w którym wystawało ramię
wysięgnika koparki. Trudno dociec skąd w zaskarżonym wyroku znalazły się
ustalenia inne niż zawarte w wyroku Sądu Rejonowego przy jednoczesnym
powołaniu się przez Sąd Okręgowy na ustalenia Sądu pierwszej instancji.
W każdym jednak razie ocena prawna wyrażona w zaskarżonym wyroku nie
przystaje do faktów ustalonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym ponieważ
nie odnosi się do tych faktów ani w ich świetle nie mogłaby zostać uznana za
uprawnioną. Jeśli bowiem powodowy kierowca wjechał z prędkością 50 – 60
km/godz. pod wiadukt o wysokości 3,90 m z ładunkiem, którego wysokość wynosiła
względnie nawet przekraczała 3,90 m (vide. k - 146, k – 148), to jego zachowanie
musiałoby zostać ocenione jako niedbalstwo rażące niezależnie od tego, czy przed
wiaduktem znajdował się znak zakazu B – 16, chyba, że okoliczności takie jak pora
wieczorna,
pozostawanie
w
zwartej
kolumnie
pojazdów
uniemożliwiające
gwałtowne hamowanie lub brak widoczności ze stosownej odległości wiaduktu
względnie umieszczonego na nim napisu mogłoby w rozpoznawanej sprawie
usprawiedliwiać w/w kierowcę z zachowania niedbałego w stopniu rażącym.
Również zaniedbanie wzięcia w rachubę, że wiadukty w Polsce (inaczej niż np.
w Holandii – k – 147) bywają niższe niż 4 m, że przy nierówności nawierzchni drogi
przestrzeń dostępna pod wiaduktem dla pojazdu w ruchu praktycznie zmniejsza się
oraz, że przy transporcie ciężkiego i stosunkowo wysokiego sprzętu budowlanego
kierowca powinien zachować szczególną ostrożność w ocenie każdej, nawet na
pierwszy rzut oka bezpiecznej, sytuacji na drodze należało rozważyć pod kątem
rażącego niedbalstwa powodowego kierowcy. W żadnym razie natomiast nie
mógłby stanowić usprawiedliwienia wjechanie pod znak B – 16 oznaczający zakaz
(a nie ostrzeżenie) ruchu pojazdów, których wysokość (również z ładunkiem) jest
większa od wartości podanej na znaku (§ 20 ust. 2 rozporządzenia Ministra
Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r.
w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. Nr 170, poz. 1393). Bez względu
na to, czy uprawnione jest przyjęcie, że twórcy znaku drogowego B – 16
przewidywali jego zastosowanie do przestrzeni wyższej niż dokładnie tożsamej co
do wysokości z wartością na znaku, naruszenie przez kierowcę trudniącego się
przewozem m.in. wysokich ładunków w/w znaku zakazu byłoby wykroczeniem z art.
92 § 1 Kodeksu Wykroczeń, które, choć nieumyślne, powinno być ocenione jako
niedbalstwo rażące.
Wobec tego, że zaskarżony wyrok przedstawia różne stany faktyczne nie
jest możliwa jednoznaczna ocena prawna zachowania się kierowcy a tym samym –
merytoryczna ocena zasadności zarzutów skargi kasacyjnej; w każdym jednak
razie nie jest możliwe odrzucenie tych zarzutów. Powyższe sprawia, że Sąd
Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w K.
do ponownego rozpoznania (art. 39815 § 1 k.p.c.). W związku z tym, że Sąd
Najwyższy nie orzekał co do istoty sprawy przepis art. 415 k.p.c. w postępowaniu
kasacyjnym nie znajdował zastosowania (art. 39816 k.p.c. in fine).