II CKN 835/97 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedG. 52.091 zł, oddalił powództwo wobec tej pozwanej w pozostałym zakresie i w całości w stosunku do pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej. Wedle ustaleń
Legislator headnote
AI generatedII CKN 835/97 · Sąd Najwyższy: G. 52.091 zł, oddalił powództwo wobec tej pozwanej w pozostałym zakresie i w całości w stosunku do pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej. Wedle ustaleń
Full text
Sygn. akt II CKN 835/97
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 lipca 1998 r.
Sąd Najwyższy Izba Cywilna
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN -
G. Bieniek
Sędziowie:
SN
-
A. Górski (spraw.)
SA
-
I. Koper
Protokolant: P. Malczewski
po rozpoznaniu w dniu 9 lipca 1998 r.
na rozprawie sprawy z powództwa F. C., M. T. i J. G.
przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej „[…]” w K.
o zapłatę
na skutek kasacji pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej „[…]” w K.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 29 kwietnia 1997 r., sygn. akt I ACa […]
oddala kasację i zasądza na rzecz powódki M. T. od pozwanej
Spółdzielni Mieszkaniowej „[…]” w K. 500 zł zwrotu kosztów
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Po ostatecznym sprecyzowaniu wysokości roszczeń powodowie domagali
się solidarnego zasądzenia od pozwanych Spółdzielni Mieszkaniowej „[…]”
i […] Dyrekcji Inwestycji w K. następujących kwot: F. C. 46.612 zł,
M. T. 53.150 zł i J. G. 53.926 zł. Roszenia te dotyczą odszkodowań
za zniszczone ich domy podczas prowadzonych robót inwestycyjnych
przy budowie Osiedla […].
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa.
Sąd Wojewódzki w K. po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem
z dnia 9 października 1996 r. zasądził od pozwanej […] Dyrekcji Inwestycji
w K. na rzecz powodów F. C. 43.563 zł, M. T. 53.150 zł oraz na rzecz
J. G. 52.091 zł, oddalił powództwo wobec tej pozwanej w pozostałym zakresie
i w całości w stosunku do pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej. Wedle ustaleń
tego Sądu uszkodzenia należących do powodów domów powstały podczas
prowadzenia prac budowlanych. Całość realizowania tej poważnej inwestycji
Spółdzielnia
Mieszkaniowa
będąca
inwestorem
głównym
zleciła
wyspecjalizowanej firmie - […] Dyrekcji Inwestycji, jako inwestorowi
zastępczemu o bardzo szerokich uprawnieniach, włącznie z prawem
dysponowania
otwartym
przez
Spółdzielnię
dla
realizacji
zadania
inwestycyjnego Osiedle […] specjalnym rachunkiem bankowym, W trakcie
prowadzenia
prac
budowlanych
uszkodzeniu
uległo
szereg
domów
jednorodzinnych na skutek wykonywania liniowych głębokich wykopów.
Właściciele
ich
otrzymali
odszkodowania
Ich roszczeń odszkodowawczych
inwestor
-
poza
zastępczy
trójką
powodów.
nie
przedstawił
do realizacji Spółdzielni Mieszkaniowej do czasu ostatecznego rozliczenia
budowy w 1990 r. Zgłoszenie tych roszczeń przez […] Dyrekcję Inwestycji
dopiero w 1991 r. było spóźnione, gdyż po formalnym rozliczeniu całej
inwestycji uniemożliwiło Spółdzielni Mieszkaniowej pozyskanie dodatkowych
środków finansowych na pokrycie tych odszkodowań.
W tym stanie rzeczy Sąd Wojewódzki uznał, że odpowiedzialność za
szkodę z czynu niedozwolonego ponosi wyłącznie pozwana […] Dyrekcja
Inwestycji. Natomiast brak jest podstaw do przypisania odpowiedzialności
pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej. Spółdzielnia sama nie sprawowała
nadzoru budowlanego, Gdyż jego wykonywanie w całości zleciła inwestorowi
zastępczemu. Inwestor ten powinien był albo usunąć uszkodzenie domów
powodów albo przedstawić Spółdzielni w odpowiednim czasie ich roszczenia
odszkodowawcze. Spóźnione ich przedstawienie - dokonane już po rozliczeniu
inwestycji - spowodowało, że Spółdzielnia nie mogła uzyskać funduszy na ich
pokrycie. W rezultacie więc winę za szkodę powodów ponosi pozwana
Dyrekcja Inwestycji, natomiast powództwo przeciwko pozwanej Spółdzielni
Mieszkaniowej Sąd oddalił jako bezzasadne.
To orzeczenie Sądu Wojewódzkiego zaskarżyli apelacjami powodowie i
pozwana Dyrekcja Inwestycji. Sąd Apelacyjny w […] wyrokiem z dnia
29 kwietnia 1997 r. uwzględnił apelacje powodów i uznał, że odpowiedzialność
za ich szkody w budynkach ponosi także pozwana Spółdzielnia Mieszkaniowa
solidarnie wraz z inwestorem zastępczym - […] Dyrekcją Inwestycji, której
apelacja kwestionująca zasadę jej odpowiedzialności została tymże wyrokiem
oddalona.
To rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego zaskarżyła kasacją pozwana
Spółdzielnia Mieszkaniowa. Zarzuciła w niej błędną wykładnię art. 415 kc,
której
wynikiem
było
bezpodstawne
przypisanie
przez
Sąd
jej
odpowiedzialności za szkody powodów. Na tej podstawie wnosi ona o uchylenie
tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o
jego zmianę przez oddalenie apelacji powodów.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
W sprawie bezspornym jest zakres poniesionych przez powodów szkód w
ich budynkach oraz fakt, że są one następstwem realizacji inwestycji w postaci
budowy Osiedla […], której inwestorem bezpośrednim była Spółdzielnia
Mieszkaniowa „[…]”, a inwestorem zastępczym organizującym i nadzorującym
całość robót […] Dyrekcja Inwestycji.
Zdaniem skarżącej Spółdzielni Mieszkaniowej Sąd Apelacyjny bezpodstawnie
przypisał jej winę za szkodę powodów, co stanowi niezbędną przesłankę
odpowiedzialności z art. 415 kc, gdy tymczasem Spółdzielnia żadnej winy nie
ponosi, a w każdym razie Sąd ten nie wskazał na czym jej wina ma polegać.
Z tym stanowiskiem nie sposób jest się zgodzić. Z opinii biegłego R. Ł.,
która w tym zakresie nie była przez strony kwestionowana, a do której odwołuje
się Sąd II-giej instancji wynika, że bezpośrednią przyczyną uszkodzeń
domów powodów było wykonanie wzdłuż ulicy, przy której stały, głębokich
ponad 5-cio metrowych wykopów, połączone z wypompowaniem wody.
Tak drastyczne obniżenie poziomu wody gruntowej w podłożu pod stojącymi
budynkami spowodowało zmianę nośności gruntu i znaczne jego osiadanie.
Zjawisko to wywarło negatywny wpływ na konstrukcje budynków powodując
spękanie ścian i stropów, a w przypadku domu powódki M. T., całkowitą jego
dewastację. Zdaniem biegłego te uszkodzenia budynków były łatwe
do przewidzenia. Głębokie wykopy liniowe, prowadzone w bezpośrednim
sąsiedztwie istniejących budynków, przy równoczesnym obniżeniu poziomu
wody
gruntowej,
musiały
spowodować
uszkodzenie
budynków,
pomimo pełnego zabezpieczenia samych wykopów. W tej sytuacji przypisanie
przez Sąd Apelacyjny winy pozwanej Spółdzielni za szkody powodów jest jak
najbardziej prawidłowe.
Trzeba
przy
tym
wyraźnie
podkreślić,
że
nie
chodzi
tu
o
odpowiedzialność z tytułu winy w wyborze o jakiej mowa w art. 429, bo tej
Spółdzielnia rzeczywiście nie ponosi, lecz o jej własny delikt z art. 415 kc. Jak
to trafnie przyjął Sąd Apelacyjny, skarżąca znała i zaakceptowała do realizacji
projekt budowy Osiedla, który w swoich założeniach musiał przewidywać, iż na
skutek prowadzonych prac ziemnych ulegnie zniszczeniu lub uszkodzeniu spora
część domów jednorodzinnych. Najlepszym potwierdzeniem tego stanowiska
jest
fakt
dobrowolnego
wypłacenia
przez
Spółdzielnię
odszkodowań
właścicielom kilkudziesięciu z tych domów, Spółdzielnia zatem wiedziała o
możliwości wystąpienia tych szkód i z nimi się godziła, wliczając je w
niezbędne koszty realizowanej dużej inwestycji. Można zatem przyjąć, że w tym
zakresie działała z zamiarem ewentualnym wyrządzenia szkody, podczas gdy
jak się powszechnie przyjmuje, do przypisania winy i odpowiedzialności za
szkodę na podstawie art. 415 kc wystarczy stwierdzenie nawet lekkiego
niedbalstwa (culpa levissima). Dlatego też w tej sytuacji nie może zwolnić
skarżącej od odpowiedzialności za szkody wyrządzone powodom fakt
powierzenia przez nią prowadzenia budowy i
sprawowanie nadzoru
inwestorskiego wyspecjalizowanemu przedsiębiorstwu, a zatem powoływanie
się przez nią na treść art. 429 jest bezskuteczne. Wina Spółdzielni polega
bowiem na tym, że z łatwością mogła przewidzieć wyrządzenie szkody
powodom i na to się godziła, co było wystarczającą podstawą do przypisania jej
odpowiedzialności na podstawie art. 415 kc. Jak to bowiem słusznie uznał Sąd
Najwyższy w wyroku z dnia 11 listopada 1977 r. IV CR 308/77, OSNCP 1978
poz. 16 w świetle art. 429 kc inwestor jest zwolniony od odpowiedzialności za
szkodę, ale tylko wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo
wykonywanie powierzonych przez niego robót. Nie jest natomiast zwolniony od
odpowiedzialności za swój własny czyn.
W tym stanie rzeczy kwestionowanie w kasacji samej zasady
odpowiedzialności deliktowej z art. 415 kc ustalonej przez Sąd Apelacyjny jest
bezpodstawne. Skarżąca sama przyznaje, że przyczyną niepowetowania przez
nią szkody powodom jest fakt, że inwestor zastępczy nie przedstawił jej w czas
ich roszczeń odszkodowawczych. Sąd Apelacyjny trafnie zauważył jednak, że te
problemy we wzajemnych formalnych rozliczeniach pomiędzy oboma
inwestorami nie mogą w żaden sposób wpływać na ocenę zasadności roszczeń
osób trzecich, jakimi są powodowie. Przypisanie zatem przez ten Sąd solidarnej
odpowiedzialności obu pozwanym za tę szkodę na mocy art. 441 kc było
prawidłowe.
W tym stanie rzeczy zawarta w kasacji krytyka stanowiska prawnego Sądu
Apelacyjnego jest niesłuszna, a jej emocjonalne zabarwienie zupełnie
bezpodstawne. Taką ocenę uzasadnia uwzględnienie faktu, że skarżąca całą
swoją obronę opiera na pretensji, iż inwestor zastępczy spóźnił się o kilka
miesięcy z przesłaniem jej formalnego zestawienia wysokości szkód
poniesionych przez powodów, co utrudnia jej zgromadzenie środków na ten cel.
Jednocześnie zaskakuje łatwość z jaką sama przechodzi do porządku nad tym,
że powodowie czekają na zaspokojenie swoich oczywiście słusznych roszczeń już kilkanaście lat. Pierwsza pisemna interwencja w tej sprawie znajdującą się w
aktach zgłoszona została bowiem w 1985 r. (k. 212).
Z tych przyczyn kasacja jako nieusprawiedliwiona, podlegała oddaleniu
na mocy art. 39312 kpc, z obciążeniem skarżącej kosztami postępowania
kasacyjnego stosownie do reguły z art. 98 § 1 kpc w zw. z art. 39319 i 391 kpc.
aw
jb.