Legislator Case Law & Legislation
II CK 419/05 AI generated

II CK 419/05 · Sąd Najwyższy

Case Number II CK 419/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

zmarłym w dniu 30 grudnia 1998 r. W.G., na podstawie testamentu ustnego z dnia 6 listopada 1998 r. nabyła wnioskodawczyni M.K. Nie podzielił ustalenia Sądu

Legislator headnote

AI generated

art. 952 § 1 k.c, art. 952 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 39313 § 1 k.p.c; II CK 419/05 · Sąd Najwyższy: W.G., na podstawie testamentu ustnego z dnia 6 listopada 1998 r. nabyła wnioskodawczyni M.K. Nie podzielił ustalenia Sądu

Keywords

AI generated
art. 952 § 1 k.c art. 952 k.c art. 233 § 1 k.p.c art. 39313 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 952 § 1 k.c
rozumieniu art. 952 § 1 k.c.
art. 952 k.c
orzeczeniu naruszenie prawa materialnego - art. 952 k.c.
art. 233 § 1 k.p.c
Zasadny zarzut kasacji, co do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., czynił
art. 39313 § 1 k.p.c
(art. 39313 § 1 k.p.c. w brzmieniu sprzed zmiany wprowadzonej ustawą z dnia

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II CK 419/05

POSTANOWIENIE

Dnia 14 lutego 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Iwona Koper (przewodniczący)

SSN Maria Grzelka (sprawozdawca)

SSN Dariusz Zawistowski

Protokolant Anna Banasiuk

w sprawie z wniosku M.K.

przy uczestnictwie E.A., J.G. i M.G.

o stwierdzenie nabycia spadku po W.G.,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 14 lutego 2006 r.,

kasacji uczestników postępowania

od postanowienia Sądu Okręgowego w P.

z dnia 10 grudnia 2004 r., sygn. akt [...],

uchyla zaskarżone postanowienie i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania za instancję kasacyjną.

Uzasadnienie

Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy w P. zmienił postanowienie

Sądu Rejonowego w P. z dnia 29 stycznia 2003 r. i stwierdził, że spadek po

zmarłym w dniu 30 grudnia 1998 r. W.G., na podstawie testamentu ustnego z dnia

6 listopada 1998 r. nabyła wnioskodawczyni M.K. Nie podzielił ustalenia Sądu

pierwszej instancji, że spadkodawca nie wyraził swej woli na wypadek śmierci w

jednoczesnej obecności świadków E.S., G.J. i J.K., i nie złożył podpisu pod

oświadczeniem spisanym przez E.S., lecz ustalił, że testator wyraził ustnie swą

ostatnią wolę wobec w/w świadków, a także podpisał spisane następnie

oświadczenie. Szczegółowe ustalenia Sądu Okręgowego w tym zakresie oraz

rozważania były następujące:

Z końcem października 1998 r. W.G. przebywał na hospitalizacji i w dniu

1 następnego miesiąca był operowany. Poza tym, że w związku ze złym

samopoczuciem nosił się zamiarem sporządzenia testamentu. W tym celu i na jego

prośbę M.K. poprosiła o przybycie do szpitala jego znajome, tj. G.J. i E.S. G.J.

przyszła do szpitala pierwsza i wówczas W.G. wytłumaczył jej cel wizyty podając,

„że jeśli by mu się coś stało, to chce, aby majątek przypadł M.K.". E.S. przyszła

wraz ze swoją siostrą J.K. Wówczas w pokoju była również M.K.

Sąd odwoławczy ponadto ustalił, że M.K. przekazała prośbę spadkodawcy,

aby jej przybycie do szpitala nastąpiło właśnie 6 listopada 1998 r. o godzinie 16.30.

Poza tym, że G.J. przyszła do szpitala we wskazanym dniu i to jako pierwsza.

Spadkodawca powiedział jej wówczas, że „jeśliby mu się coś stało, to chce, żeby

majątek przypadł M.K., bo mu pomagała, wybetonowała kawałek podwórka, gdzie

mieszkał, zrobiła szambo". Po niej przyszły - jak podała świadek - „te dwie panie,

jedna pani to spisała, mówił, że taka jest wola jego, że ta kobieta, która mu

pomagała, żeby wszystko dostała". Ponadto mówił : „gdyby coś się ze mną stało,

nie chciałbym, żeby ta kobieta została bez niczego" oraz, że z dziećmi żadnego

kontaktu nie miał. Jednocześnie, że gdy zostało - jak świadek podała „to spisane to

była luźna rozmowa i potem wyszłyśmy. Było to pisane, to było podpisane w

szpitalu...Chyba ja składałam pierwsza podpis pod tym oświadczeniem".

E.S. przyszła do szpitala w dniu wskazanym przez M.K. Gdy weszła wraz z

towarzyszącą jej siostrą, J.K., do pokoju szpitalnego, w którym leżał spadkodawca,

obecne w nim były G.J. i M.K.

E.S. przedstawiła swoją siostrę i wówczas

spadkodawca powiedział: „że chciał wzywać pielęgniarkę, ale skoro jest ... siostra,

to pielęgniarka nie jest potrzebna".

Po przywitaniu, spadkodawca poprosił E.S., aby napisało mu pismo, że: „chce

wszystko zostawić pani K.". Na jej pytanie, „czy nie lepiej żeby napisał to notariusz,

on mówił, że pójdzie do notariusza". Poza tym, że „źle się czuje, mówił, że jak

wyjdzie to resztę załatwi". E.S. pisała „pod jego dyktando" i wówczas też

powiedział: „że to jest mój testament". Spadkodawca podpisał to pismo.

J.K. nie znała spadkodawcy i do szpitala poszła na prośbę swojej siostry,

E.S. Spadkodawca mówił, że się źle czuje i wystarczy, gdy on podpisze testament

a żeby ktoś napisał. J.K. podpisała sporządzone w jej obecności pismo, bowiem

spadkodawca poprosił ją, „aby była świadkiem w tym momencie". Spadkodawca

„czytał ten testament, trzymał w rękach, po cichu czytał."

Spadkodawca mówił E.S., co ma napisać i to w obecności G.J., J.K. i

wnioskodawczyni. Sporządzone pismo zostało podpisane przez obecne osoby.

Podpis o treści „W.G." na powyższym piśmie sporządzonym przez E.S.

został sporządzony przez spadkodawcę, W.G. Zeznania świadków jednoznacznie

wskazują, iż wypowiedź W.G., odnośnie spadkobrania po nim, nastąpiła przy

jednoczesnej obecności tych trzech świadków oraz M.K. Tego faktu nie zmienia

okoliczność, iż między spadkodawcą a E.S. i wnioskodawczynią prowadzona była

rozmowa. Zeznania świadków E.S., G.J. i J.K. nie są ze sobą sprzeczne

w jakimkolwiek zakresie. Natomiast brak precyzji w ich zeznaniach i całkowitej

i wzajemnej zbieżności,

odnośnie

okoliczności towarzyszących

wypowiedzi

spadkodawcy, nie może przesądzać o ich niewiarygodności. Należy mieć bowiem

na uwadze, że relacje świadków zdarzeń zawsze zawierają w sobie pewną dozę

odmienności spowodowanej subiektywnym odbiorem rzeczywistości, przy tym

często w wyniku upływu czasu pewne okoliczności ulegają zatarciu. Niemniej

w kwestii zasadniczej, związanej z oświadczeniem spadkodawcy i osobami

będącymi odbiorcą tej wypowiedzi, zeznania tych świadków są zgodne.

Wbrew stanowisku Sądu I instancji, w ocenie Sądu odwoławczego testament

ustny spadkodawcy jest ważny, albowiem spełnia wszystkie wymogi określone

przez art. 952 § 1 k.c.

Spadkodawca oświadczył ostatnią wolę ustanie przy jednoczesnej obecności

trzech świadków, tj. G.J., E.S. i J.K.

Powyższa konstatacja wymaga szczegółowego omówienia roli, jaką pełniła

J.K., albowiem Sąd Rejonowy jej obecność w szpitalu, w trakcie składania przez

spadkodawcę oświadczenia, interpretował odmiennie od tut. Sądu.

Niewątpliwym w sprawie pozostało, że nie została ona proszona przez

spadkodawcę o przybycie do szpitala i jej pobyt w nim związany był li tylko z racji

towarzyszenia siostrze. Zatem, wyjaśnienia wymagało, czy mogła być uznana za

świadka testamentu nie będąc osobą, specjalnie powołaną, ale zarazem obecną

przy składaniu przez testatora swej ostatniej woli.

Powyższa kwestia była już, w innej sprawie, przedmiotem rozważań SN

w uchwale z 23 września 1958 r. 3 CO 17/58 (OSN z 1959 r. IV, poz. 117), które

na gruncie aktualnego uregulowania prawnego nie straciło na aktualności oraz

w wyroku z 21 marca 1966 r. III CO 9/66 OSNC 1966/9/146). W orzeczeniach tych

wyjaśniono, że świadkiem testamentu ustnego może być każda osoba nie

wyłączona z mocy art. 956 i 957 k.c., do której spadkodawca kieruje oświadczenie

swej ostatniej woli, choćby specjalnie nie była przywołana lub zaproszona, nie

może jednak być uważana za świadka testamentu osoba, która wprawdzie była

obecna podczas składania oświadczenia przez spadkodawcę, ale do której

spadkodawca nie kierował swojego oświadczenia.

Odnosząc to stanowisko Sądu Najwyższego do przedmiotu sprawy wskazać

należy, że J.K. stała się świadkiem testamentu przez fakt, że testator w jej

obecności podał właśnie do wiadomości swoją wolę. Nie można przy tym przyjąć,

że mimo obecności podczas składania oświadczenia przez testatora, nie kierował

on do niej swego oświadczenia, albowiem jego wypowiedź po przedstawieniu jej

przez siostrę potwierdzała, że do takiej roli testator ją wyznaczył.

W konsekwencji była odbiorcą jego oświadczenia, a wraz z nią jej siostra

^

E.S. i G.J., co do których Sąd Rejonowy przyjął pełnienie roli świadków w

rozumieniu art. 952 § 1 k.c. i w tym zakresie Sąd odwoławczy stanowisko to

podziela.

W ocenie tut. Sądu spełniony również został wymóg jednoczesnej obecności

trzech świadków, tj. G.J., E.S. i J.K. w momencie składania oświadczenia przez

spadkodawcę.

Zasada, że wola testatora powinna być skierowana do trzech jednocześnie

obecnych świadków, została również podkreślona w uchwale 7 sędziów

z 22 czerwca 1961 r. l CO 11/61 (OSN z 1962 r. nr 1, poz. 4). Co prawda zasada

ta została wyrażona na gruncie art. 82 prawa spadkowego, to jednak - jak wskazuje

Sąd Najwyższy z uzasadnieniu cyt. uchwały z 21 marca 1966 r. - nie powinno

ulegać wątpliwości, że obecnie przy uregulowaniu zawartym w art. 952 § 1 k.c.

zawierającym

sformułowanie

„jednoczesnej"

obecności

co

najmniej

trzech

świadków ta zasada nie uległa zmianie.

W konkluzji uznać należy, że oświadczenie testatora zostało skierowane do

świadków, którymi nie były osoby przypadkowo słyszące jego wypowiedź,

lecz osoby, do których testator bezpośrednio oraz świadomie skierował swoje

oświadczenie i zostało ono przez nie przyjęte.

Ponadto Sąd Okręgowy uznał, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy

istniała obawa rychłej śmierci spadkodawcy w rozumieniu art. 952 § 1 k.c.

W kasacji uczestnicy postępowania E.A., M.G. i J.G. zarzucili powyższemu

orzeczeniu naruszenie prawa materialnego - art. 952 k.c. przez błędną wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż spełnione zostały przesłanki

tego przepisu, pomimo braku jednoczesnej obecności trzech, specjalnie w tym celu

powołanych świadków, w chwili wyrażania ostatniej woli spadkodawcy oraz braku

przyjęcia przez wszystkich świadków do wiadomości treści ostatniej woli

spadkodawcy, jak również braku u świadka J.K. świadomości, iż występuje w roli

świadka ustnego testamentu. Ponadto skarżący zarzucili naruszenie przepisów

postępowania - art. 233, 230, 227 i 217 k.p.c. przez, m.in., błędne przyjęcie, że

wyznaczenie J.K. do roli świadka, sporządzenie pisma pod dyktando testatora i

wskazanie, że „to jest mój testament’, przeczytanie po cichu pisma przez testatora

mogło stanowić podstawę ustalenia, iż testator oświadczył ustnie swą ostatnią wolę

trzem świadkom, w tym – że oświadczenie to doszło do świadka J.K. Skarżący

wnosili o zmianę zaskarżonego postanowienie i stwierdzenie, że spadek nabyli z

mocy ustawy po 1/3 uczestnicy postępowania, lub o uchylenie postanowienia i

przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Od lat sześćdziesiątych za utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego

należy uznać pogląd, że świadkiem testamentu ustnego może być także osoba,

która nie została w tym celu specjalnie przywołana, lecz znalazła się w obecności

testatora przypadkowo, jak również, że testator nie musi swego oświadczenia

kierować wprost do takiej osoby (por. wyrok z dnia 21.III.1966 r. III CO 9/66 –

OSNC 1966 nr 9 poz. 146, postanowienie z dnia 13 czerwca 2005 r. V CKN 67/00

- nie publ. LEX nr 52581).

Koniecznym warunkiem przypisania takiej osobie roli świadka testamentu

ustnego jest jednak, aby osoba taka słyszała nie tylko, że to co testator oświadczył

jest jego testamentem, lecz żeby usłyszała treść oświadczenia, tj. samą

tę wypowiedź, która zawiera rozrządzenie majątkiem na wypadek śmierci.

Należy zgodzić się z zarzutami kasacji, że ustalenie Sądu Okręgowego,

iż świadek J.K. słyszała wypowiedź testatora W.G. nie znajduje potwierdzenia w

zeznaniach tego świadka. Przesłuchiwana dwukrotnie ta świadek (k – 96v, k - 374)

nigdzie nie potwierdziła, iż słyszała co W.G. dyktował świadkowi E.S. i co następnie

„po cichu przeczytał”. Również sprzecznie z zeznaniami świadka J.K., Sąd

Okręgowy ustalił, że spadkodawca „poprosił ją, aby była świadkiem w tym

momencie”. W rzeczywistości świadek K. w tym fragmencie na k - 96 verte

zeznała: „Jak mnie poprosili, że jestem świadkiem w tym momencie to podpisałam

oświadczenie” co w zestawieniu z wypowiedzią tego świadka, że o treści

testamentu rozmawiał testator z trzema osobami E.S., G.J. i M.K. (k - 96 verte)

mogłoby wskazywać, że J.K. nie słyszała wypowiedzi W.G. spisanej przez E.S. i, że

inne osoby, a nie testator, poprosiły ją, żeby podpisała pismo sporządzone pod

dyktando W.G., jako świadek testamentu tylko w zakresie złożenia podpisu pod

spisanym oświadczeniem.

Zasadny zarzut kasacji, co do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., czynił

zasadnym także zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 952 § 1 k.c. w

części, w jakiej Sąd Okręgowy w zaskarżonym w orzeczeniu przyjął za spełnioną

przesłankę jednoczesnej obecności trzech świadków.

Nie były zasadne zarzuty dotyczące oceny opinii wydanych przez Instytut

Ekspertyz Sądowych i Katedrę Kryminalistyki UAM, ponieważ Sąd Okręgowy w

zaskarżonym postanowieniu wyczerpująco i przekonująco przedstawił swoje

argumenty i nie naruszył w tym zakresie zasady swobodnej oceny dowodów.

Jednakże, wymaga podkreślenia, że kwestia własnoręczności podpisu W.G. pod

oświadczeniem spisanym przez świadka E.S. miała znaczenie drugorzędne, co

podkreślił zarówno Sąd pierwszej instancji, jak i Sąd Okręgowy. W świetle

pierwszorzędnej kwestii - czy J.K. była świadkiem testamentu ustnego, o czym

przede wszystkim powinna wiedzieć ta świadek, zagadnienie własnoręczności

podpisu testatora, jako mające rzutować na postawę procesową wnioskodawczyni

nie miało istotnego znaczenia.

Można natomiast zauważyć, że na

k – 259 i k – 95 verte znajdują się

zeznania wnioskodawczyni oraz świadka E.S., z których wynika, że w dniu

6 listopada 1998 r. testator był w dobrym humorze, żartował, nie myślał o śmierci

i wyrażał wolę spisania ostatniej woli z innych przyczyn aniżeli obawa rychłej

śmierci.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji

(art. 39313 § 1 k.p.c. w brzmieniu sprzed zmiany wprowadzonej ustawą z dnia

22 grudnia 2004 r. o zmianie ... (-) Dz.U. nr 13 z 2005 r. poz. 98).