Legislator Case Law & Legislation
I USKP 54/21 AI generated

I USKP 54/21 · Sąd Najwyższy

Case Number I USKP 54/21
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. wyrokiem z dnia 29 maja 2018 r. oddalił odwołanie wniesione przez ubezpieczoną D.K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych […] Oddziału w Ł. z dnia 26 stycznia 2017 r., którą organ rentowy odmówił przyznania ubezpieczonej prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy z tej przyczyny, że komisja lekarska ZUS nie uznała jej za osobę niezdolna do pracy.Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczona, która urodziła się w dniu 4 sierpnia 1965 r., posiada wykształcenie średnie - technik odzieżowy, ukończyła także policealne studium kosmetyczne.

Legislator headnote

AI generated

art. 286 k.p.c, art. 227 k.p.c, art. 217 § 1 k.p.c, art. 380 k.p.c, art. 381 k.p.c, art. 378 § 1 k.p.c; I USKP 54/21 · Sąd Najwyższy: Założenie to skarżąca wywodzi z regulacji art. 5 k.p.c.Zdaniem Sądu Najwyższego takie założenie jest jednak błędne. Trzeba bowiem przede wszystkim zauważyć, że regulacja art. 5 k.p.c. nie nakłada na sąd bezwzględnego obowiązku udzielania stronie pouczeń co do czynności procesowych. Przepis ten uzależnia udzielenie wspomnianych pouczeń od wystąpienia „uzasadnionej potrzeby”. Stanowi ponadto o „niezbędnych pouczeniach”. Wywodzenie z jego brzmienia obowiązków dla sądu, których niedopełnienie powodowałoby nieważność postępowania, nie może być więc uznane za uprawnione.

Keywords

AI generated
medically certified work incapacity unfit notwithstanding health condition occupational disease expulsion despite health conditions compensable work loss adapted work capacity

Cited Legislation

AI generated
art. 286 k.p.c
element ekonomiczny).Sąd drugiej instancji podkreślił, że specyfika dowodu z opinii biegłego przejawia się również w tym, że jeżeli dowód taki został już przez sąd dopuszczony, to stosownie do treści art. 286 k.p.c., opinii kolejnego biegłego można żądać jedynie „w razie potrzeby”.
art. 227 k.p.c
wniosła do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 9 lipca 2019 r., zaskarżając ten wyrok w całości i zarzucając mu rażące naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, to jest:a) art. 227 k.p.c.
art. 217 § 1 k.p.c
w związku z art. 217 § 1 k.p.c.
art. 380 k.p.c
286 k.p.c., a także art. 380 k.p.c.
art. 381 k.p.c
i art. 381 k.p.c., mimo takiej deklaracji, mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
art. 378 § 1 k.p.c
Konsekwencją opisanego naruszenia przepisów procesowych jest błędne ustalenie przez Sądy obu instancji, że ubezpieczona jest osobą zdolną do pracy, co w sposób oczywisty miało wpływ na treść rozstrzygnięcia;b) art. 378 § 1 k.p.c.
art. 5 k.p.c
oraz art. 5 k.p.c., przez pominięcie w drodze kontroli odwoławczej uchybienia, którego dopuścił się Sąd pierwszej instancji, gdy na rozprawie w dniu 29 maja 2018 r.
art. 379 pkt 5 k.p.c
i art. 379 pkt 5 k.p.c.).

Cited Case Law

AI generated
AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I USKP 54/21 WYROKW IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 listopada 2021 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Bohdan Bieniek (przewodniczący)‎SSN Maciej Pacuda (sprawozdawca)‎SSN Krzysztof Rączka w sprawie z odwołania D.K.‎przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych […] Oddziałowi w Ł.‎o rentę z tytułu niezdolności do pracy,‎po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń ‎Społecznych w dniu 3 listopada 2021 r.,‎skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]‎z dnia 9 lipca 2019 r., sygn. akt III AUa […], oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. wyrokiem z dnia 29 maja 2018 r. oddalił odwołanie wniesione przez ubezpieczoną D.K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych […] Oddziału w Ł. z dnia 26 stycznia 2017 r., którą organ rentowy odmówił przyznania ubezpieczonej prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy z tej przyczyny, że komisja lekarska ZUS nie uznała jej za osobę niezdolna do pracy.Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczona, która urodziła się w dniu 4 sierpnia 1965 r., posiada wykształcenie średnie - technik odzieżowy, ukończyła także policealne studium kosmetyczne.

Od 12 lat świadczy pracę jako kosmetyczka w niepełnym wymiarze czasu pracy (6 godzin). Pracuje z użyciem kosmetyków hipoalergicznych, które nie drażnią układu oddechowego i nie powodują uczuleń.Ubezpieczona do dnia 31 grudnia 2016 r. pobierała rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Kiedy jednak w dniu 2 grudnia 2016 r. wystąpiła z kolejnym wnioskiem o ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, lekarz orzecznik ZUS rozpoznał u niej astmę oskrzelową bez upośledzenia wydolności oddechowej (w spirometrii bez obturacji, ostatnio bez częstszych zaostrzeń), nadciśnienie tętnicze poddające się leczeniu, stan po przebytym w 2011 r. operacyjnym leczeniu raka sutka prawego (kwadratektomia), po chemio- i radioterapii, w trakcie hormonoterapii, bez danych na wznowę, chorobę zwyrodnieniowo-dyskopatyczną kręgosłupa bez istotnego upośledzenia funkcji układu oraz zespół cieśni nadgarstka prawego z zachowaną sprawnością manualną i uznał, że jest ona zdolna do pracy.

Ustalenie to zostało następnie podtrzymane w orzeczeniu komisji lekarskiej ZUS.Na podstawie wniosków sformułowanych w opiniach biegłych lekarzy specjalistów z zakresu neurologii, kardiologii, onkologii, medycyny pracy i pulmonologii Sąd pierwszej instancji ustalił ponadto, że u ubezpieczonej występują zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa z wielopoziomowymi dyskopatiami i okresowym zespołem bólowym, obecnie bez objawów bólowych i powikłań korzeniowych oraz zespół cieśni nadgarstka bez obecności objawów porażennych. Nie stwierdza się ani objawów korzeniowych, ani oponowych, ani też objawów uszkodzenia układu nerwowego, w szczególności mogących powodować istotne ograniczenia sprawności ruchowej w postaci niedowładów, czy porażenia kończyn.

Nie stwierdza się również jawnych objawów bólowych powikłań korzeniowych czy zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa. Ubezpieczona choruje także na nadciśnienie tętnicze wyrównane oraz astmę oskrzelową. Z punktu widzenia kardiologicznego, jej stan zdrowia jest relatywnie dość dobry, ewentualne zaostrzenia chorobowe powinny być realizowane w ramach czasowego zasiłku chorobowego. U ubezpieczonej rozpoznano ponadto raka piersi prawej po kwadrantektomii z limfadenektomią, po uzupełniającej chemio- i radioterapii (2011/2012) i po hormonoterapii.

W listopadzie 2011 r. przeszła ona operację częściowej resekcji piersi prawej z węzłami chłonnymi. W wyniku podjętych działań, została całkowicie wyleczona, a rokowanie na przyszłość jest dobre. Ubezpieczona cierpi też na astmę oskrzelową atopową, przewlekły alergiczny nieżyt nosa oraz uczulenie na kwas acetolosalicylowy, lecz wymienione dolegliwości nie wpływają na wydolność układu oddechowego. Choroba ma przebieg całoroczny, przebiega z okresowymi zaostrzeniami - zwykle infekcyjnymi, które wymagają intensyfikacji leczenia poprzez stosowanie glikokortykosteroidów systemowych oraz antybiotyków.

W ostatnich trzech latach ubezpieczona raz do roku wymagała kilkudniowego pobytu na szpitalnym oddziale o profilu pulmonologicznym - ostatni raz w styczniu 2018 r. W trakcie pobytu w szpitalu nie została ostatecznie zakwalifikowana do leczenia biologicznego astmy. Wykonane wówczas badanie spirometryczne ujawniło jedynie niewielkiego stopnia obturacyjne zaburzenia wentylacji płuc, a więc typowe dla astmy. Przebieg choroby aktualnie nie jest ciężki i nie powoduje u ubezpieczonej inwalidztwa oddechowego. Żadne z wymienionych schorzeń i dolegliwości nie powoduje niezdolności ubezpieczonej do pracy, którą kontynuuje.

Jest ona zdolna do pracy odpowiedniej do poziomu posiadanych kwalifikacji. Aktualny stan zdrowia pozwala na to, by wykonywała dowolne prace administracyjno-biurowe oraz lekkie prace fizyczne - po przyuczeniu stanowiskowym - z profilaktycznym przeciwskazaniem jedynie do ciężkiej pracy fizycznej oraz narażającej jej układ oddechowy na działanie czynników uszkadzających i uczulających.Biorąc pod uwagę tak ustalony stan faktyczny sprawy oraz powołując się na regulacje art. 12 i art. 57 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Sąd Okręgowy uznał, że w przypadku ubezpieczonej nie został spełniony warunek niezdolności do pracy.

Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności opinii biegłych ustalił bowiem, że występujące u ubezpieczonej schorzenia nie skutkują jej niezdolnością do pracy.Sąd pierwszej instancji wyjaśnił również, że w sprawie opinie sporządziło dwóch biegłych tożsamej specjalizacji - pulmonologii. Sąd oparł jednak swoje rozstrzygnięcie na opinii biegłego dr n. med. J.G., będącego specjalistą nie tylko z zakresu pulmonologii, ale także medycyny pracy, kierując się tym, iż była ona zdecydowanie bardziej wyczerpująca i odnosiła się do wszelkich aspektów stanu zdrowia ubezpieczonej.

Pominął natomiast opinię biegłej z zakresu pulmonologii dr n. med. A.P.-M., gdyż - jak słusznie zauważył organ rentowy - stanowisko tej biegłej było niezgodne ze stanem faktycznym w zakresie sprawności ubezpieczonej, potwierdzonym kontynuowaną od wielu lat, mimo przyznanego świadczenia rentowego, aktywnością zawodową na stanowisku, które jest zgodne zarówno z poziomem jej kwalifikacji zawodowych, jak i z wykształceniem kierunkowym. Sąd Okręgowy zaznaczył ponadto, że wcześniej przyznano ubezpieczonej prawo do renty z przyczyn onkologicznych, lecz z opinii biegłego onkologa wprost wynikało, że jej stan zdrowia się poprawił.Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w […] wyrokiem z dnia 9 lipca 2019 r. oddalił apelację wniesioną przez ubezpieczoną od wyroku Sądu pierwszej instancji.Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu pierwszej instancji i przyjął je za własne.

Podniósł ponadto, że ustalenie zaistnienia bądź nie przesłanki niezdolności do pracy, jak również stopnia tej niezdolności, wymaga specjalistycznej wiedzy medycznej, wobec czego obowiązkiem sądu jest przeprowadzenie dowodu z opinii bezstronnych i niezależnych biegłych lekarzy specjalistów w zakresie schorzeń osoby ubezpieczonej. Ocena stanu zdrowia ubezpieczonego była dokonywana w dwóch aspektach: medycznym, gdzie istotny jest charakter i przebieg procesów chorobowych oraz ich wpływ na stan czynnościowy organizmu (tzw. element biologiczny, tj. stopień naruszenia sprawności organizmu) oraz socjalnym, przy którym istotne są posiadane kwalifikacje, wiek, zawód, wykonywane czynności i warunki pracy oraz możliwość dalszego wykonywania pracy zarobkowej, a także możliwość przywrócenia zdolności do pracy przez leczenie i rehabilitację lub przekwalifikowanie zawodowe (tzw. element ekonomiczny).Sąd drugiej instancji podkreślił, że specyfika dowodu z opinii biegłego przejawia się również w tym, że jeżeli dowód taki został już przez sąd dopuszczony, to stosownie do treści art. 286 k.p.c., opinii kolejnego biegłego można żądać jedynie „w razie potrzeby”.

Chodzi tu o potrzebę podyktowaną rzeczową i umotywowaną krytyką opinii dotychczasowej, nasuwającą wątpliwości co do trafności zawartych w niej konkluzji, nie zaś będącą jedynie wynikiem niezadowolenia strony z niekorzystnych dla niej wniosków opinii. Okoliczność, że wnioski wynikające z opinii biegłego nie odpowiadają stronie, nie stanowi dostatecznego uzasadnienia dla przeprowadzenia dowodu z opinii kolejnego biegłego z tej samej dziedziny. Sąd nie jest bowiem obowiązany dążyć do sytuacji, aby opinią biegłego zostały przekonane również strony.Analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego doprowadziła zaś Sąd Apelacyjny do wniosku, iż ocena Sądu Okręgowego była trafna.

Sąd drugiej instancji stwierdził bowiem, że biegły J.G., tak w opinii podstawowej, jak i uzupełniającej, szczegółowo odniósł się do stanu zdrowia ubezpieczonej, a swoje wnioski uzasadnił w sposób logiczny i wyczerpujący oraz równocześnie w pełni przekonujący. Biegły stwierdził, że w ostatnich trzech latach ubezpieczona tylko raz do roku wymagała kilkudniowego pobytu na szpitalnym oddziale o profilu pulmonologicznym - ostatni raz w styczniu 2018 r. Wykonane wówczas badanie spirometryczne ujawniło zaś jedynie niewielkiego stopnia obturacyjne zaburzenia wentylacji płuc, a więc typowe dla astmy:

FVC: 92%N, FEV,: 74%N, FEV,: 69%. Ubezpieczona opuściła szpital w stanie stabilnym oraz z zaleceniem stosowania typowych leków przeciwastmatycznych, bez glikokortykosteroidów systemowych. Pozostając pod specjalistyczną opieką pulmonologiczną, jest ona poddawana leczeniu bardzo nowoczesnymi lekami o działaniu przeciwzapalnym oraz usprawniającym wentylację płuc. Przebieg choroby aktualnie nie jest ciężki i nie powoduje u ubezpieczonej inwalidztwa oddechowego. Co więcej, ze znajdującej się w aktach sprawy dokumentacji medycznej wynika, że wbrew twierdzeniu biegłej A.P.-M., ubezpieczona nie została zakwalifikowana do Programu Leczenia Ciężkiej Astmy.

Rozważano wprawdzie taką kwalifikację, lecz przeprowadzone badania nie potwierdziły występowania u ubezpieczonej humoralnych zaburzeń odporności, a nadto nie wymagała ona ani antybiotykoterapii, ani sterydoterapii systemowej. Sąd Apelacyjny podkreślił także, iż biegły J.G. jest nie tylko specjalistą z zakresu pulmonologii, ale i z zakresu medycyny pracy, co oznacza, że był w stanie dokonać holistycznej oceny zdolności ubezpieczonej do pracy, przy uwzględnieniu wszelkich występujących u niej schorzeń. Dlatego też należało przyjąć, że Sąd pierwszej instancji w sposób uprawniony uznał, że opinia biegłego J.G. w sposób kompleksowy, a nadto niebudzący wątpliwości oceniała stan naruszenia sprawności organizmu ubezpieczonej i jej zdolność do wykonywania pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji zawodowych.

W związku z tym Sąd drugiej instancji nie uwzględnił wniosku ubezpieczonej o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu pulmonologii, dodając, że choć faktem jest, że ubezpieczona zmaga się z licznymi schorzeniami, to jednak zarówno z orzeczeń lekarzy orzeczników ZUS, jak i z opinii biegłych, na których Sąd się oparł, wynikało, że owe dolegliwości nie są takiej natury, aby wywierały wpływ na zdolność ubezpieczonej do pracy, gdyż nie powodują istotnego upośledzenia sprawności organizmu. Nawet gdyby doszło do zaostrzenia ich przebiegu, możliwe jest ich leczenie w ramach krótkotrwałych zwolnień lekarskich.Ubezpieczona D.K. wniosła do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 9 lipca 2019 r., zaskarżając ten wyrok w całości i zarzucając mu rażące naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, to jest:a) art. 227 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 k.p.c. oraz art. 278 § 1 w związku z art. 286 k.p.c., a także art. 380 k.p.c. i art. 381 k.p.c., przez oddalenie wniosku strony o dopuszczenie dowodu z opinii nowego biegłego pulmonologa w sytuacji, kiedy w sprawie występują dwie sprzeczne opinie biegłych pulmonologów, co powinno skutkować co najmniej uzupełniającym przesłuchaniem tych biegłych przez Sąd pierwszej instancji w celu usunięcia występujących między opiniami różnic.

Uchybienie to powinno zostać naprawione w drodze postępowania dowodowego przed Sądem drugiej instancji. Konsekwencją opisanego naruszenia przepisów procesowych jest błędne ustalenie przez Sądy obu instancji, że ubezpieczona jest osobą zdolną do pracy, co w sposób oczywisty miało wpływ na treść rozstrzygnięcia;b) art. 378 § 1 k.p.c. oraz art. 5 k.p.c., przez pominięcie w drodze kontroli odwoławczej uchybienia, którego dopuścił się Sąd pierwszej instancji, gdy na rozprawie w dniu 29 maja 2018 r. nie pouczył strony działającej bez profesjonalnego pełnomocnika o prawie do złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego specjalisty lub o wezwanie biegłego na termin rozprawy celem złożenia ustnej opinii uzupełniającej w sytuacji zgłoszenia przez ubezpieczoną zastrzeżeń do tej opinii, a nadto zamknięcia rozprawy w ciągu zaledwie 6 minut i publikacji orzeczenia jeszcze tego samego dnia, czego konsekwencją było pozbawienie strony występującej przeciwko organowi rentowemu możliwości obrony jej praw, skutkujące nieważnością postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.), którą z urzędu stwierdzić powinien Sąd drugiej instancji w trakcie kontroli apelacyjnej.Powołując się na tak sformułowane zarzuty kasacyjne, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w […] wraz z pozostawieniem temu sądowi rozstrzygnięcia co do kosztów postępowania sądowego oraz kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem Najwyższym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rozpoznawana w niniejszym postępowaniu skarga kasacyjna nie jest uzasadniona.Jako najdalej idący należy ocenić w pierwszej kolejności podniesiony w skardze zarzut nieuwzględnienia przez Sąd drugiej instancji z urzędu nieważności postępowania przed Sądem Okręgowym, będącej konsekwencją deklarowanego przez skarżącą pozbawienia jej możności obrony swych praw (art. 378 § 1 k.p.c. w związku z 5 k.p.c. i art. 379 pkt 5 k.p.c.). zarzut ten jest oparty na założeniu, zgodnie z którym pozbawienie strony możności obrony swych zachodzi wówczas, gdy Sąd nie pouczy tej strony, działającej bez profesjonalnego pełnomocnika, o prawie do złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego specjalisty lub o wezwanie biegłego na termin rozprawy w celu złożenia ustnej opinii uzupełniającej.

Założenie to skarżąca wywodzi z regulacji art. 5 k.p.c.Zdaniem Sądu Najwyższego takie założenie jest jednak błędne. Trzeba bowiem przede wszystkim zauważyć, że regulacja art. 5 k.p.c. nie nakłada na sąd bezwzględnego obowiązku udzielania stronie pouczeń co do czynności procesowych. Przepis ten uzależnia udzielenie wspomnianych pouczeń od wystąpienia „uzasadnionej potrzeby”. Stanowi ponadto o „niezbędnych pouczeniach”. Wywodzenie z jego brzmienia obowiązków dla sądu, których niedopełnienie powodowałoby nieważność postępowania, nie może być więc uznane za uprawnione.

Jak wyjaśniono bowiem między innymi w postanowieniu z dnia z dnia 19 lutego 2021 r., I USK 89/21 (LEX nr 3122707), w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że z art. 5 k.p.c. (a także art. 212 § 2 k.p.c.) nie wynika powinność sądu o charakterze ogólnego obowiązku udzielania w każdym wypadku pouczeń osobom stającym przed sądem, tylko dlatego, że występują bez profesjonalnego pełnomocnika. Udzielenie pouczenia zależy od oceny i uznania sądu uwiarygodnionego konkretną sytuacją procesową i staje się powinnością sądu tylko w sytuacjach zupełnie wyjątkowych, kiedy zachodzi potrzeba zapobieżenia nierówności podmiotów toczącego się postępowania, a więc wówczas, gdy strona z uwagi na swoją nieporadność i stopień skomplikowania sprawy nie jest w stanie zrozumieć istoty prowadzonego postępowania i podjąć w związku z tym stosownych czynności procesowych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2011 r., II CZ 53/11, OSNC-ZD 2012/D, poz. 74 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 kwietnia 2017 r., II UK 112/16, LEX nr 2298299; z dnia 12 sierpnia 2014 r., I UK 4/14, LEX nr 1738476; z dnia 18 sierpnia 2009 r., I UK 74/09, LEX nr 530693; z dnia 2 lutego 2011 r., I UK 293/10, LEX nr 811821).W dotychczasowym orzecznictwie sądowym o nieporadności strony świadczyły i przemawiały za wyjątkowością sytuacji m.in.: niepełnosprawność strony niesłyszącej i niemówiącej od dzieciństwa z bardzo dużą wadą wzroku, która poza złożeniem pism procesowych przygotowanych przez pracowników stowarzyszenia, wspomagającego osoby głuchonieme nie zgłosiła żadnego wniosku dowodowego oraz nie zażądała wezwania biegłych na rozprawę celem uzupełnienia wydanych opinii lub wyjaśnienia wątpliwości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2011 r., I UK 293/10, LEX nr 811821), głęboka choroba psychiczna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005 r., II UK 271/04, OSNP 2006 nr 5-6, poz. 95), ukończenie przez stronę jedynie szkoły podstawowej specjalnej oraz rozpoznanie u niej przez biegłych upośledzenia umysłowego, prymitywnego rozumienia sytuacji społecznych, słabego poziomu wiadomości ogólnych oraz zaburzenia psychicznego przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek inicjatywy dowodowej oraz niestosowaniu się do treści kierowanych do niej wezwań (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2014 r., I UK 363/13, LEX nr 1482341).

Wymaga natomiast podkreślenia, że z żadną takich sytuacji z całą pewnością nie mamy do czynienia w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy. Skarżąca jest bowiem osobą legitymującą się średnim wykształceniem, pracującą, a stwierdzone u niej schorzenia i dolegliwości mają wyłącznie somatyczny charakter i nie są związane ze sferą psychiki. Na brak nieporadności skarżącej wskazuje też jej czynne uczestnictwo w procesie, w ramach którego, występując bez profesjonalnego pełnomocnika, samodzielnie zgłaszała przecież zastrzeżenia do opinii sporządzonych przez biegłych.

Wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego lub zespołu biegłych z zakresu pulmonologii zgłosiła zaś w apelacji. Okoliczności sprawy w żadnym razie nie wskazują zatem, aby skarżąca była osobą nieporadną i aby zachodziła w jej przypadku sytuacja wyjątkowa, wymagająca udzielenia przez Sąd pierwszej instancji pouczenia co do czynności procesowych.Uzupełniając ten wywód, Sąd Najwyższy zauważa ponadto, że w jego orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że nieważność postępowania, o której mowa w art. 379 pkt 5 k.p.c., zachodzi jedynie w takich przypadkach, w których strona postępowania wbrew swej woli zostaje faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej części (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 czerwca 1974 r., II CR 155/74, OSPiKA 1975 z. 3, poz. 66; z dnia 6 marca 1998 r., III CKN 34/98, Prok. i Pr. 1999 Nr 5, poz. 41 - dodatek; z dnia 28 listopada 2002 r., II CKN 399/01, LEX nr 196607; z dnia 22 maja 2014 r., IV CSK 545/13, LEX nr 1483413; z dnia 20 lutego 2020 r., I PK 249/18, LEX nr 3008444).

Stwierdzenie, czy taki stan wystąpił, wymaga rozważenia, czy w konkretnej sprawie nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ na możność działania strony oraz, czy pomimo zaistnienia tych dwóch przesłanek strona mogła bronić swoich praw. Tylko przy kumulatywnym spełnieniu tych wszystkich przesłanek można mówić o skutkującym nieważnością postępowania pozbawieniu strony możliwości obrony swoich praw. Nie każde zatem naruszenie przepisów proceduralnych może być w ten sposób traktowane (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2020 r., III UK 155/19, LEX nr 3224959).

Trzeba też zwrócić uwagę, że uczestnictwo w procesie, podejmowanie czynności procesowych, udział w rozprawach i innych czynnościach jest prawem, a nie obowiązkiem strony (chyba, że co innego wynika z przepisów) i nie musi ona z tego przywileju korzystać, obowiązkiem sądu jest natomiast zapewnienie jej takiej możliwości. W myśl orzecznictwa Sądu Najwyższego nie uzasadnia zatem zarzutu nieważności postępowania okoliczność, że strona z powodu niewiedzy nie zgłosiła wniosków dowodowych w celu wykazania słuszności swoich roszczeń (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2003 r., II UK 120/02).Podsumowując ten wątek rozważań, Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że omawiany obecnie zarzut kasacyjny jest oczywiście bezzasadny.Zdaniem Sądu Najwyższego, nie jest uzasadniony również drugi podniesiony przez skarżącą zarzut kasacyjny.

W tym zakresie wymaga bowiem podkreślenia, że skarżąca opiera swoją skargę kasacyjną wyłącznie na zarzutach naruszenia przepisów postępowania. Aby jednak zarzut naruszenia przepisów postępowania mógł doprowadzić do uwzględnienia skargi kasacyjnej, konieczne jest wykazanie istotnego wpływu owego naruszenia na wynik sprawy, co jednoznacznie wynika z treści art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. Nie chodzi przy tym o czysto teoretyczną możliwość takiego wpływu lecz o wykazanie, że w okolicznościach danej sprawy ten wpływ był realny.

W okolicznościach rozpoznawanej sprawy oznacza to, że skarżąca przy pomocy zarzutów naruszenia przepisów postępowania powinna zmierzać do wykazania, że wadliwość procedowania przez Sąd drugiej instancji była na tyle istotna, że doprowadziła do błędnego zastosowania przepisu (przepisów) prawa materialnego będącego właściwą podstawą rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym orzeczeniu. Wynik sprawy bowiem, to jej rozstrzygnięcie, które jest oparte na przepisach prawa materialnego zastosowanych w ramach subsumcji ustalonego w sprawie stanu faktycznego pod właściwy przepis.

Inaczej rzecz ujmując, zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie mogą być celem samym w sobie, lecz muszą służyć wykazaniu błędnego zastosowania przepisu (przepisów) prawa materialnego, który stanowi rzeczywistą podstawę prawną rozstrzygnięcia (w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy chodzi o art. 12, art. 13 i art. 57 ustawy o emeryturach i rentach). Należy zatem dojść do wniosku, że skarżąca nie wykazuje, że zarzucane przez nią naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 227 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 286 k.p.c., a także art. 380 k.p.c. i art. 381 k.p.c., mimo takiej deklaracji, mogło mieć wpływ na wynik sprawy.

Wobec braku zarzutu naruszenia jakiegokolwiek przepisu prawa materialnego, niezależnie od ewentualnej zasadności zarzutów naruszenia przepisów postępowania, nie ma bowiem podstaw do stwierdzenia błędnego zastosowania takiego przepisu, gdyż zgodnie z art. 39813 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw. Jest więc związany granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi jej podstawami, co oznacza, że nie może uwzględniać naruszenia żadnych innych przepisów niż wskazane przez skarżącego.

Sąd Najwyższy nie jest bowiem uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów lub też stawiania hipotez co do tego, jakiego aktu prawnego (przepisu) dotyczy podstawa skargi. Nie może także zastąpić skarżącego w wyborze podstawy kasacyjnej, jak również w przytoczeniu przepisów, które mogłyby być naruszone przy wydawaniu zaskarżonego orzeczenia. Sąd Najwyższy może zatem skargę kasacyjną rozpoznawać tylko w ramach tej podstawy, na której ją oparto, odnosząc się jedynie do przepisów, których naruszenie zarzucono (por. pośród wielu wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 listopada 2010 r., I PK 78/10, LEX nr 725005 oraz z dnia 15 kwietnia 2021 r., III USKP 46/21, LEX nr 3229500).Niezależnie od powyższych spostrzeżeń, Sąd Najwyższy stwierdza jednak, że deklarowana przez skarżącą w opisie obecnie omawianego zarzutu sytuacja, w której Sądy meriti opierają swoje ustalenia faktyczne na jednej z dwóch zawierających odmienne wnioski opinii biegłych lekarzy reprezentujących tę samą specjalność medyczną (tu pulmonologię) wcale nie musi stanowić naruszenia powołanych przez nią przepisów postępowania.

Nie jest bowiem tak, że zawsze w przypadku istnienia dwóch odmiennych opinii biegłych konieczna będzie opinia trzeciego (lub kolejnego) biegłego. Z opisującego taką sytuację art. 286 k.p.c. (stosowanego w postępowaniu apelacyjnym na podstawie art. 391 § 1 k.p.c.) można bowiem wywieść dla Sądu obowiązek zażądania ustnego lub pisemnego uzupełnienia opinii, a także dopuszczenia dowodu z dodatkowej opinii tych samych lub innych biegłych tylko wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc w szczególności wtedy, gdy przeprowadzona już opinia zawiera istotne luki, jest nieprzekonująca, niekompletna, pomija lub wadliwie przedstawia istotne okoliczności, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna.

Sąd nie ma zaś obowiązku dopuszczenia dowodu z opinii kolejnego biegłego czy też opinii instytutu tylko z tej przyczyny, że dotychczasowa opinia była dla strony (uczestnika) niekorzystna, jeżeli w przekonaniu tego sądu sporządzona już opinia biegłego jest na tyle kategoryczna i przekonująca, że wystarczająco wyjaśnia zagadnienia wymagające wiadomości specjalnych. Opinie biegłych podlegają ocenie sądu stosownie do reguł określonych w art. 233 § 1 k.p.c. i w ramach tej oceny sąd ustosunkowuje się do mocy przekonywującej rozumowania biegłego i logicznej poprawności wyciągniętych przez niego wniosków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2019 r., II CSK 62/18, LEX nr 2665390), a takiej oceny opinii obu biegłych z zakresu pulmonologii Sąd drugiej instancji przecież dokonał.

Ponadto zlecił biegłemu dr J.G. sporządzenie opinii uzupełniającej. Sfera uprawnień jurysdykcyjnych sądu nie może być natomiast przedmiotem zarzutów kasacyjnych, gdyż w myśl art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów, a zgodnie z art. 39813 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy jest w postępowaniu kasacyjnym związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 2021 r., II USK 49/21, LEX nr 3108587).Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na podstawie art. 39814 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku. a.s.