Legislator Case Law & Legislation
I UK 66/08 AI generated

I UK 66/08 · Sąd Najwyższy

Case Number I UK 66/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

r. odmówił wnioskodawczyni Marcie J. prawa do jednorazowego odszkodowania z w Krakowie wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2007 r. oddalił odwołanie Marty J. przy

Legislator headnote

AI generated

art. 233 § 1 k.p.c, art. 328 § 2 k.p.c, art. 361 § 1 k.c; I UK 66/08 · Sąd Najwyższy: uznać, iż przebywanie w bufecie uczelni, po oddaniu głosu, miało związek z wykonywaniem czynności czy obowiązków na rzecz pracodawcy. Zdarzenie to miało - zdaniem Sądu - znamiona zdarzenia nagłego, powodującego śmierć, ale nie pozostawało w związku z pracą.

Keywords

AI generated
art. 233 § 1 k.p.c art. 328 § 2 k.p.c art. 361 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 233 § 1 k.p.c
mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c., przez
art. 328 § 2 k.p.c
wodowało niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego i art. 328 § 2 k.p.c., przez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku.
art. 361 § 1 k.c
w art. 361 § 1 k.c.” (wyrok Sądu Najwyższego z marca 1976 r., III PRN 9/76, Służba

Cited Case Law

AI generated
I UK 28/06
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 lipca 2006 r.
II PK 203/05
(II PK 203/05, niepublikowane), zgodnie z którym związek zdarzenia z pracą zostaje zerwany wówczas,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 17 września 2008 r.

I UK 66/08

Udział pracownika naukowo-dydaktycznego w czasie zwolnienia chorobowego w czynnościach opiniodawczych poprzedzających wybory do władz

uczelni, nawet bez polecenia, stanowi wykonywanie czynności na rzecz pracodawcy w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o

ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.).

Przewodniczący SSN Zbigniew Korzeniowski, Sędziowie SN: Józef Iwulski,

Herbert Szurgacz (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 17 września 2008 r. sprawy z odwołania Marty J. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w K. z udziałem zainteresowanych Mai J. i Miłosza J. o odszkodowanie, na skutek skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu OkręgowegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 1 października 2007 r.

[...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w

Krakowie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w K., decyzją z dnia 17 lipca 2006

r. odmówił wnioskodawczyni Marcie J. prawa do jednorazowego odszkodowania z

tytułu śmiertelnego wypadku jej męża - Marka J., któremu uległ on w dniu 19 kwietnia

2006 r.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy Ubezpieczeń Społecznych dla Krakowa-Nowej Huty

w Krakowie wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2007 r. oddalił odwołanie Marty J. przy

udziale zainteresowanych Mai i Miłosza J. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Spo-

łecznych-Oddziałowi w K. o odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy. Jako niesporne w sprawie Sąd przyjął, iż Marta J. była żoną Marka J., pracownika naukowego - adiunkta w Instytucie Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych Politechniki K. Z uwagi na złamanie nogi, od dnia 2 stycznia 2006 r. przebywał on na

ciągłym zwolnieniu lekarskim. Dziekan Wydziału Mechanicznego wyznaczył na dzień

19 kwietnia 2006 r. sondaż opinii pracowników w sprawie kandydatur na stanowiska

kierowników jednostek dydaktycznych i naukowych Politechniki K., zobowiązując

Dyrektora Instytutu Bronisława S. do powiadomienia o terminie sondażu wszystkich

pracowników jednostki. Marek J. również został poinformowany o tym sondażu. W

dniu 19 kwietnia 2006 r. Marek J. został przywieziony przez swojego ojca Stanisława

J. na Politechnikę K. w celu wzięcia udziału w sondażu. Po wzięciu udziału w sondażu Marek J. udał się wraz z ojcem do bufetu - Klubu Politechniki K. Tam zadławił

się pączkiem i mimo pomocy udzielonej przez obecne tam osoby stracił przytomność. W wyniku podjętej akcji reanimacyjnej przywrócono akcję serca i tętno, a następnie przewieziono go do szpitala [...] w K. Tu przebywał na Oddziale Intensywnej

Terapii, gdzie nie odzyskawszy przytomności zmarł w dniu 21 maja 2006 r.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał odwołanie za bezzasadne. W

uzasadnieniu podkreślił, że Marek J. przebywając na zwolnieniu lekarskim nie miał

obowiązku, a nawet nie mógłby być dopuszczony do pracy bez aktualnego orzeczenia lekarskiego. Stąd nie sposób uznać, iż miał obowiązek wzięcia udziału w sondażu i że udział ten należał bądź to do zwykłych czynności lub poleceń przełożonych,

bądź czynności wykonywanych na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia bądź pozostawania w dyspozycji pracodawcy. Sąd zaznaczył, iż zdarzenie miało miejsce już

po wzięciu udziału i oddaniu głosu w sondażu, w żadnym więc wypadku nie można

uznać, iż przebywanie w bufecie uczelni, po oddaniu głosu, miało związek z wykonywaniem czynności czy obowiązków na rzecz pracodawcy. Zdarzenie to miało - zdaniem Sądu - znamiona zdarzenia nagłego, powodującego śmierć, ale nie pozostawało w związku z pracą.

W apelacji odwołująca się zaskarżyła powyższy wyrok w całości zarzucając

mu naruszenie prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października

2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, poprzez błędną wykładnię oraz naruszenie przepisów postępowania, które

mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c., przez

nierozważenie zebranego materiału dowodowego w sposób wszechstronny, co spo-

wodowało niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego i art. 328 § 2 k.p.c., przez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku. Odwołująca się wniosła o zmianę zaskarżonego

wyroku w całości i orzeczenie o przyznaniu jednorazowego odszkodowania z tytułu

wypadku przy pracy, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Zdaniem odwołującej się całe uzasadnienie Sądu pierwszej instancji sprowadza się de facto do udowodnienia braku obowiązku udziału w sondażu i w konsekwencji nieuznania zdarzenia za wypadek przy pracy. Odwołująca się podniosła w

apelacji, że brak obowiązku wykonywania czynności służbowych, jak również przebywanie na zwolnieniu lekarskim nie stanowi przeszkody w uznaniu zdarzenia za

wypadek przy pracy. Niezasadny jest także pogląd, iż zdarzenie miało miejsce po

wzięciu udziału i oddaniu głosu w sondażu, dlatego więc nie ma żadnego związku z

pracą. Marek J. uległ wypadkowi około godziny 1110, natomiast sondaż odbywał się

w godzinach 800 - 1600.

Sąd Okręgowy- Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie wyrokiem

z dnia 1 października 2007 r. uznał apelację za niezasługującą na uwzględnienie i

oddalił ją. W uzasadnieniu podkreślił, że poszkodowany w czasie, gdy doszło od zdarzenia, przebywał na zwolnieniu chorobowym i w zasadzie nie powinien przebywać

na terenie siedziby pracodawcy, a jeżeli nawet tam się stawił, to okresem, w którym

w sensie odszkodowawczym był chroniony w razie zaistnienia wypadku, na skutek

którego doznałby urazu lub wskutek którego nastąpiłaby jego śmierć, był jedynie

czas kiedy wykonywał czynności na rzecz pracodawcy, w tym konkretnym wypadku jego udział w sondażu. Jak jednak wynika z ustaleń Sądu pierwszej instancji do wypadku, którego skutkiem była śmierć Marka J. doszło nie w czasie, kiedy brał on

udział w sondażu (co dawałoby ewentualnie możliwość rozważenia czy był to wypadek przy pracy) ale po zakończeniu tych czynności. Po wzięciu udziału w sondażu,

Marek J. nie udał się bowiem do domu, ale wspólnie z ojcem poszedł do bufetu na

terenie siedziby pracodawcy i tam uległ śmiertelnemu wypadkowi na skutek udławienia. Nie można zatem mówić, iż wypadek ten miał miejsce przy wykonywaniu przez

niego czynności na rzecz pracodawcy, gdyż za taką czynność nie można uznać spożywania posiłku pewien czas po dokonaniu takich czynności. Pozostając nadal w

siedzibie pracodawcy w celach towarzyskich, czy raczej rodzinnych, poszkodowany

takiej dalszej ochronie już nie podlegał. W konkluzji Sąd drugiej instancji stwierdził, iż

wypadek jakiemu uległ poszkodowany nie spełniał ustawowych kryteriów by zakwali-

fikować go jako wypadek przy pracy, tj. nie nastąpił podczas czy w związku z wykonywaniem przez Marka J. zwykłych czynności pracowniczych ani też nie zaistniał

podczas lub w związku z wykonywaniem przez niego czynności na rzecz pracodawcy. Był to nieszczęśliwy wypadek, niemający jednak związku z pracą, a który jedynie

zaistniał na terenie siedziby pracodawcy, co uzasadnia oddalenie apelacji.

W skardze kasacyjnej odwołująca się Marta J., przy udziale zainteresowanych

Mai i Miłosza J., zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisu art. 3 ust. 1

pkt 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - przez błędną jego wykładnię i bezzasadne przyjęcie, iż przebywanie na terenie zakładu pracy po wykonaniu przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy wyklucza istnienie związku zdarzenia z wykonywanymi czynnościami - oraz przepisów postępowania. Skarżąca wniosła o przyjęcie

skargi kasacyjnej do rozpoznania ze względu na występowanie w sprawie istotnego

zagadnienia prawnego, tj. ustalenie znaczenia pojęcia „związku z wykonywaniem

przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy”, określonego w przepisie art. 3

ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z

tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że przebywanie osoby, która

uległa wypadkowi na terenie bufetu po pewnym czasie od udziału w sondażu, nie

przesądza automatycznie o braku związku z czynnościami na rzecz pracodawcy,

gdyż w literaturze wskazuje się, iż: „użycie słowa ‘związek’ bez bliższego określenia,

upoważnia do uznania za wypadki przy pracy również te wypadki, które nie tylko pozostają w związku przyczynowym z pracą, lecz związane są z pracą miejscowo, czasowo lub funkcjonalnie”. Zwrócono ponadto uwagę, że sondaż odbywał się w godzinach od 800 do 1600. Zatem Marek J. przebywając w bufecie, kiedy doszło do wypadku korzystał jedynie z przerwy w sondażu. Nie można więc uznać za zasadne stwierdzenie Sądu drugiej instancji, iż do wypadku doszło po zakończeniu czynności na

rzecz pracodawcy. Wypadek miał miejsce około południa w trakcie przerwy w sondażu. Następnie miało się odbyć ogłoszenie wyników, w których mieli wziąć udział głosujący, w tym Marek J. W związku z powyższym okoliczności wypadku niewątpliwie

odpowiadały treści przepisu art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r.

o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Pomiędzy zaistniałym wypadkiem a wykonywaniem czynności na rzecz pracodawcy

zachodzi ewidentny związek przyczynowo - skutkowy, nawet w ścisłym rozumieniu

tego słowa. Zatem zupełnie chybiony jest zarzut Sądu Okręgowego, jakoby poszkodowany po udziale w sondażu winien udać się do domu, a przebywanie w bufecie

miało charakter towarzyski czy rodzinny. Gwoli ścisłości, poszkodowany przebywał w

bufecie po oddaniu głosu a nie po udziale w sondażu, albowiem - jak wskazano sondaż trwał do godziny 1600.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 3 ustawy wypadkowej za wypadek przy pracy uważa się nagłe

zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. W związku z tą definicją należy wyodrębnić cztery elementy wypadku przy pracy, rozumianego jako uraz cielesny pracownika (ze względu

na skutki): nagła przyczyna wypadku (źródło urazu), zewnętrzność przyczyny, skutki

urazu (śmierć, uszczerbek na zdrowiu), oraz związek zdarzenia z pracą. Wspomniane elementy muszą wystąpić łącznie, a pomiędzy przyczyną, wypadkiem oraz jego

skutkami musi istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Zdarzenie z dnia 19 kwietnia

2006 r. miało niewątpliwie charakter nagły, spowodowane było przyczyną zewnętrzną i doprowadziło do śmierci Marka J. (w dniu 21 maja 2006 r.). Okolicznością

budzącą wątpliwości jest związek tego zdarzenia z pracą. Przepis art. 3 ustawy wypadkowej stanowi, że związek z pracą występuje podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych, podczas

lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy,

nawet bez polecenia oraz w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku

wynikającego ze stosunku pracy. Powstaje zatem pytanie, jak w tym kontekście

ocenić obecność pracownika naukowo-dydaktycznego uczelni, przebywającego

formalnie na zwolnieniu chorobowym, który pojawił się na uczelni w celu wzięcia

udziału w „sondażu opinii pracowników w sprawie kandydatur na stanowiska kierowników jednostek dydaktycznych i naukowych Politechniki K.”.

Odnosząc się do kwestii istnienia związku zdarzenia z dnia 19 kwietnia 2006 r.

z pracą poszkodowanego Sąd pierwszej instancji podnosił, że sondaż, w którym poszkodowany wziął udział, miał charakter jedynie opiniotwórczy i nie był wiążący dla

dziekana. Z tego powodu, abstrahując od oceny udziału w nim jako obowiązkowego

lub dobrowolnego, Sąd stwierdził, że nie może przyjąć, iż pracownik przebywający

na zwolnieniu lekarskim był zobligowany do wzięcia w nim udziału. Tezę tę powtórzył

Sąd drugiej instancji podkreślając, że ponieważ poszkodowany przebywał na zwolnieniu lekarskim pracodawca nie mógł skutecznie żądać od niego podejmowania jakichkolwiek czynności związanych z pracą, obojętnie czy dla innych pracowników

miałyby one charakter obowiązkowy czy dobrowolny. Jakkolwiek z zeznań świadków

przed Sądem Rejonowym wyraźnie wynika, że udział w sondażu miał charakter obligatoryjny, to wobec faktu przebywania poszkodowanego na zwolnieniu lekarskim

należy uznać, że w jego przypadku związek zdarzenia, do jakiego doszło w dniu 19

kwietnia 2006 r., z pracą znajduje podstawę prawną nie w art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy

wypadkowej (wykonywanie zwykłych czynności lub poleceń pracodawcy), ale w art. 3

ust. 1 pkt 2 tej ustawy, zgodnie z którym związek z pracą występuje także podczas

lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy,

nawet bez polecenia.

W związku z tym niezbędne jest ustalenie, czy zdarzenie, do którego doszło w

dniu 19 kwietnia 2006 r., miało miejsce przy wykonywaniu przez poszkodowanego

czynności na rzecz pracodawcy, czy też nie. Oceniając to zagadnienie należy mieć

na uwadze, że doktryna prawa pracy i judykatura reprezentuje utrwalony pogląd, że

„związek z pracą (...) nie musi polegać na istnieniu adekwatnego związku przyjętego

w art. 361 § 1 k.c.” (wyrok Sądu Najwyższego z marca 1976 r., III PRN 9/76, Służba

Pracownicza 1976 nr 6, s. 13). W wyroku z dnia 17 lipca 2006 r., I UK 28/06, Sąd

Najwyższy uznając za wypadek przy pracy zdarzenie, do którego doszło poza miejscem pracy poszkodowanego i poza jej godzinami stwierdził: „przepis art. 3 ust. 1 pkt

2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych umożliwia uznanie związku z pracą nie tylko wypadku, który zdarzył się podczas wykonywania przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez

polecenia, ale również takiego, który nastąpił w związku z wykonywaniem tego rodzaju czynności. Związek funkcjonalny z pracą istnieje niezależnie od czasu i miejsca, w którym wypadek nastąpił”. W literaturze przedmiotu (I. Jędrasik-Jankowska:

Szkoda na osobie pracownika i jej kompensata, Warszawa 1994, s. 52 i nast.) podkreślono, że „związek z pracą” oznacza miejscowe, czasowe i funkcjonalne powiązanie przyczyny zewnętrznej z wykonywaniem pracy. Innymi słowy o występowaniu

takiego związku można mówić w sytuacji, gdy pracownik pozostawał w chwili zdarzenia w „kręgu spraw związanych z zakładem pracy” polegającym na wykonywaniu

działań zmierzających do realizacji zadań tego zakładu, do których pracownik się

zobowiązał w umowie o pracę, albo otrzymał takie polecenie, a także działań podjętych w interesie zakładu pracy samorzutnie (bez polecenia). W tym kontekście

sprawdzenia wymaga, na ile udział w „sondażu opinii pracowników w sprawie kandydatur na stanowiska kierowników jednostek dydaktycznych i naukowych Politechniki

K.” może być oceniony jako wchodzący w „krąg spraw związanych z pracą”. Odpowiedź na to pytanie związana jest ze szczególnym charakterem pracodawcy poszkodowanego, którym jest uczelnia - Politechnika K.

Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie

wyższym uczelnia jest autonomiczna we wszystkich obszarach swojego działania na

zasadach określonych w ustawie, co między innymi uwidacznia się w szczególnej roli

statutu, będącego podstawą funkcjonowania uczelni oraz autonomicznym źródłem

prawa pracy, a także roli organów kolegialnych i jednoosobowych, zarówno na

szczeblu uczelni (senat, rektor), jak i wydziału (rada wydziału, dziekan). Zasada samorządności uczelni, oparta na czynnym i biernym prawie wyborczym pracowników

uczelni dotyczącym zarówno kolegialnych, jak i jednoosobowych organów, jest ściśle

powiązana z prowadzeniem przez te organy konsultacji - niekoniecznie wiążących,

ale mających w praktyce funkcjonowania społeczności akademickiej istotne znaczenie, także wobec obowiązku pracowników naukowo-dydaktycznych i dydaktycznych

„uczestniczenia w pracach organizacyjnych uczelni” (art. 111 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym). Podkreślenia wymaga ponadto, że jakkolwiek pismo Dyrektora

Instytutu z dnia 11 kwietnia 2006 r. posługuje się formułą „zaproszenia”, to z protokołu rozprawy przed Sądem Rejonowym z dnia 12 kwietnia 2007 r. jasno wynika, że

sondaż miał charakter obowiązkowy, z wyłączeniem pracowników obłożnie chorych,

do jakich poszkodowany - poruszający się o kulach - nie należał. Nie bez znaczenia

jest też okoliczność, że poszkodowany dobrowolnie zdecydował się na udział w sondażu. W tym świetle należy ocenić, że ocena dokonana przez Sąd Okręgowy, zgodnie z którą okoliczność wystąpienia wypadku po oddaniu głosu w sondażu i „dosyć

znaczny” upływ czasu pomiędzy tą czynnością a wypadkiem przesądza o tym, że

wypadek ten nie miał związku z dokonywaniem przez poszkodowanego czynności na

rzecz pracodawcy, nie jest trafna. Uczestnictwo w czynnościach opiniodawczych,

wyborczych i organizacyjnych w przypadku pracowników naukowo-dydaktycznych

uczelni jest ważnym elementem ich statusu zawodowego i zasady samorządności

uczelni. W związku z tym udział poszkodowanego w takich czynnościach, nawet bez

polecenia, należy uznać za wykonywanie działań w interesie pracodawcy, a zatem

pozostający w związku z pracą. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że czym innym

jest występowanie związku z pracą (lub jego zanegowanie), a czym innym stwierdzenie wyłączenia (zerwania) związku z pracą. Pojęcie to ma bowiem w omawianej

sprawie kluczowe znaczenie. W literaturze i orzecznictwie stwierdza się, że zerwanie

związku z pracą ma miejsce wówczas, gdy pracownik „wyszedł” ze sfery spraw służbowych i „przeniósł się” do sfery spraw prywatnych, przy czym to „przeniesienie się”

może nastąpić także w czasie i miejscu pracy. To właśnie prawdopodobnie miał na

myśli Sąd Okręgowy wskazując, że „za wykonywanie czynności na rzecz pracodawcy nie można uznać spożywania posiłku pewien czas po dokonaniu takich czynności,

a poszkodowany pozostał w siedzibie pracodawcy w celach towarzyskich, czy raczej

rodzinnych”. Należy w tym kontekście jednak podnieść, że co do zasady zerwanie

związku z pracą nosi w sobie element zawinionego działania pracownika, w każdym

bądź razie winno być oceniane indywidualnie, przede wszystkim z uwzględnieniem

specyfiki charakteru pracy i obowiązków pracownika - w tym przypadku pracownika

naukowo-dydaktycznego. W przypadku pracy takich osób często występują przerwy,

wynikające choćby z rozkładu zajęć dydaktycznych, spędzane także w rozmaitego

rodzaju bufetach czy też kawiarenkach. Godzi się w tym miejscu zwrócić uwagę na

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 2005 r. (II PK 203/05, niepublikowane), zgodnie z którym związek zdarzenia z pracą zostaje zerwany wówczas,

gdy pracownik nie wykonuje pracy bez prawnego usprawiedliwienia, ale nie dotyczy

to krótkotrwałych przerw w pracy, pozostających w związku z wykonywanymi normalnie czynnościami.

W świetle powyższych uwag należy stwierdzić, że niezbędne dla wyjaśnienia

przedmiotowej sprawy są szczegółowe ustalenia dotyczące momentu rozpoczęcia

sondażu i chwili oddania głosu przez poszkodowanego, jak również w ogólności

przebiegu tej procedury, aż po obliczenie i ogłoszenie wyników sonadażu. Są one

niezbędne dla dokonania oceny, czy poszkodowany - jak przyjął Sąd Okręgowy udał się do bufetu już po zakończeniu uczestnictwa w sondażu, czy też, jeżeli przyjąć, że uczestnictwo w sondażu nie sprowadza się jedynie do oddania głosu, ale

obejmuje także zapoznanie się z jego wynikami, udał się tam jedynie w czasie przerwy w tych czynnościach. Przyjęcie tej drugiej możliwości wskazywałoby, mając na

uwadze specyfikę zatrudnienia pracowników naukowo-dydaktycznych uczelni, że

związek z pracą nie uległ zerwaniu, a zdarzenie do jakiego doszło w bufecie należy

ocenić jako wypadek przy pracy. Okoliczności te jednak nie zostały jednoznacznie

ustalone. Sąd Okręgowy poprzestał na ogólnikowym stwierdzeniu, że poszkodowany

„wziął udział w sondażu”, nie rozwijając, co rozumie pod tym określeniem, oraz że

„do wypadku doszło nie w czasie kiedy brał on udział w sondażu ale po zakończeniu

tych czynności”, co jednak nie wyjaśnia zgłoszonych wątpliwości.

Z powyższych powodów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c.

orzekł jak w sentencji.