I UK 320/05 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedw T.M. przyznał Mariannie K. rentę rodzinną po zmarłym mężu Tadeuszu K. od dnia 1 kwietnia 2004 r., tj. od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o świadczenie.
Legislator headnote
AI generatedart. 29 § 1 k.c, art. 31 § 1 k.c, art. 328 § 1 k.p.c, art. 39821 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 108 § 2 k.p.c; I UK 320/05 · Sąd Najwyższy: zmarł oraz art. 129 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, poprzez błędną interpretację wniosku potrzebnego do przedłożenia organowi rentowemu, a także art.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 11 maja 2006 r.
I UK 320/05
W szczególnej sytuacji, jaką stanowi przypadek ubiegania się o rentę rodzinną po osobie, która została uznana za zmarłą zgodnie z art. 29 § 1 k.c.,
możliwe jest wypłacenie renty za okres wcześniejszy niż wynikający z art. 129
ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze
zm.).
Przewodniczący SSN Zbigniew Hajn, Sędziowie: SN Jerzy Kwaśniewski, SA
Romualda Spyt (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 maja
2006 r. sprawy z odwołania Marianny K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w T.M. o przyznanie renty rodzinnej od dnia 26 listopada 1992 r., na
skutek skargi kasacyjnej ubezpieczonej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z
dnia 25 maja 2005 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Decyzją z dnia 29 kwietnia 2004 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział
w T.M. przyznał Mariannie K. rentę rodzinną po zmarłym mężu Tadeuszu K. od dnia
1 kwietnia 2004 r., tj. od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o świadczenie.
Odwołując się od powyższej decyzji skarżąca ubezpieczona wniosła o przyznanie jej prawa do renty rodzinnej od dnia śmierci męża, która nastąpiła w 1992 r.
Pozwany wniósł o oddalenie odwołania.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Piotrkowie Trybunalskim oddalił odwołanie. Sąd ten ustalił, że mąż ubezpieczonej od 1990 r. pobierał
rentę inwalidzką, której wypłatę wstrzymano w 1993 r. wobec zaginięcia uprawnionego. Prawomocnym postanowieniem z dnia 26 lutego 2004 r. Sąd Rejonowy w
Opocznie uznał Tadeusza K. za zmarłego, oznaczając chwilę jego śmierci na dzień
26 listopada 1992 r. Ubezpieczona, urodzona w dniu 11 lutego 1936 r., w dniu 26
kwietnia 2004 r. złożyła wniosek o przyznanie renty po zmarłym mężu. W związku z
tak ustalonym stanem faktycznym Sąd Okręgowy stwierdził, że ubezpieczona nabyła
prawo do renty rodzinnej po zmarłym mężu na podstawie art. 68 ust. 1 w związku z
art. 70 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze
zm.). Powołał się na art. 129 ust. 1 przywołanej ustawy, zgodnie z którym świadczenie wypłaca się poczynając od dnia powstania prawa do niego, nie wcześniej jednak
niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o to świadczenie. Ponieważ ubezpieczona złożyła wniosek o rentę rodzinną 26 kwietnia 2004 r. ma prawo do wypłaty
świadczenia poczynając od 1 kwietnia 2004 r.
W apelacji od powyższego wyroku ubezpieczona zarzuciła błąd w ustaleniach
faktycznych co do daty powstania prawa do renty rodzinnej oraz momentu skutecznego zgłoszenia wniosku o to świadczenie.
Prawomocnym wyrokiem z dnia 25 maja 2005 r. Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi oddalił tę apelację, podzielając stanowisko Sądu
Okręgowego co do daty powstania obowiązku wypłaty renty rodzinnej. W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny stwierdził także, że pisma z dnia 10 grudnia 1993 r., na
które powołała się ubezpieczona w apelacji, nie można potraktować jako wniosku o
rentę rodzinną. Gdyby jednak taką wersję przyjąć, to wniosek o rentę rodzinną po
mężu, co do którego nie było w tym czasie dowodów potwierdzających jego śmierć,
nie zostałby uwzględniony. Podkreślił także, że prawo do świadczeń z ubezpieczenia
społecznego regulowane jest przepisami prawa, których zastąpić nie mogą zasady
współżycia społecznego, co wynika z utrwalonego już orzecznictwa.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł pełnomocnik ubezpieczonej i zarzucił rażące naruszenie art. 68 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS,
poprzez błędne przyjęcie, że ubezpieczona nie była w stanie wykazać, że jej mąż
zmarł oraz art. 129 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, poprzez błędną interpretację wniosku potrzebnego do przedłożenia organowi rentowemu, a także art.
31 § 1 k.c., poprzez poczynienie ustaleń wbrew domniemaniu prawnemu wynikającym z uznania za zmarłego. W skardze podniesiono także zarzut naruszenia prawa
procesowego - art. 328 § 1 k.p.c., przez brak wskazania przyczyny, dla której Sąd
Apelacyjny nie zakwalifikował pisma ubezpieczonej z dnia 10 grudnia 1993 r. jako
wniosku o rentę.
Wskazując na powyższe skarżąca wniosła o przyjęcie skargi kasacyjnej do
rozpoznania z uwagi na wskazane naruszenia prawa oraz z uwagi na potrzebę wykładni w zakresie „mocy prawnej pisma ubezpieczonej z dnia 10 grudnia 1993 r. oraz
skutków uznania jej męża za zmarłego z dniem 26 listopada 1992 r. dla uprawnień
rentowych ubezpieczonej”. W uzasadnieniu skarżąca stwierdziła, że pismo ubezpieczonej z dnia 10 grudnia 1993 r., skierowane do organu rentowego, należało zakwalifikować jako wniosek o rentę rodzinną z uwagi na jego treść. Ubezpieczona bowiem
zwracała się w nim z pytaniem, kiedy zostanie wznowiona wypłata renty po zmarłym
mężu. Wcześniej zwracała się o „wznowienie” renty, ale nie otrzymała odpowiedzi.
Skarżąca powołała się także na domniemanie prawne płynące z postanowienia o
uznaniu za zmarłego. Zgodnie z art. 31 § 1 k.c. oznaczona w postanowieniu data
śmierci męża ubezpieczonej stanowi fikcję prawną, z której wynika, że śmierć nastąpiła w dacie ustalonej w postanowieniu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie. Uzasadniony jest zarzut naruszenia art. 129 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, aczkolwiek nie w taki
sposób, jak wywodzi to skarżąca. Jej zdaniem naruszenie to polega na niezakwalifikowaniu pisma ubezpieczonej z dnia 10 grudnia 1993 r. jako wniosku o rentę.
Wprawdzie istotnie Sąd Apelacyjny - wbrew obowiązkowi wynikającemu z treści art.
328 § 1 k.p.c. - stwierdzając, że nieuprawnione jest traktowanie powyższego pisma
ubezpieczonej z tego dnia jako wniosku o rentę rodzinną, nie umotywował tego
twierdzenia w uzasadnieniu orzeczenia, jednakże to akurat uchybienie nie ma
wpływu na wynik sprawy. Sąd Apelacyjny bowiem dodatkowo zakładając (hipotetycznie), że powyższe pismo było wnioskiem o rentę rodzinną, stwierdził, że biorąc pod
uwagę stan rzeczy istniejący w chwili wydawania decyzji, byłaby ona odmowna. Konstatacja ta znajduje oparcie w ówczesnych przepisach prawa. Obowiązujący do 31
grudnia 1998 r. art. 37 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym
pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz. 267 ze zm.), jak i obecnie obowiązujący
przepis art. 65 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.),
ustanawiającą oczywistą zasadę, że renta rodzinna przysługuje po osobie zmarłej. W
przypadku ubezpieczonej nie mogła ona uzyskać prawa do renty po mężu, gdyż w
tym okresie był on osobą zaginioną a nie osobą zmarłą. Ubezpieczona nie dysponowała i nie mogła dysponować ani aktem zgonu, ani postanowieniem o uznaniu za
zmarłego. Z tych przyczyn generalnie trudno interpretować pismo ubezpieczonej z
dnia 10 grudnia 1993 r. jako wniosek o rentę rodzinną.
Również wbrew wywodom skarżącego orzeczenie Sądu Apelacyjnego nie niweluje skutków domniemania prawnego płynącego z postanowienia o uznaniu za
zmarłego, bowiem Sąd nie przyjął w opozycji do tego domniemania, że śmierć męża
ubezpieczonej nastąpiła w innej dacie niż wskazana w postanowieniu. Wypłatę
świadczenia dopiero od 1 kwietnia 2004 r. Sąd Apelacyjny uzasadnił treścią art.129
ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, zgodnie z którym świadczenia wypłaca
się poczynając od dnia powstania prawa do tych świadczeń, nie wcześniej jednak niż
od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek, a także tym, że wniosek z dnia 26 kwietnia 2004 r. był jedynym wnioskiem o rentę rodzinną.
Niezależnie od powyższych wywodów ocenie podlega sposób zastosowania
przez Sąd Apelacyjny art. 129 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach w przedmiotowym stanie faktycznym, uwzględniający wyłącznie jego ścisłą wykładnię gramatyczną. Z jego brzmienia wynika, że świadczenia wypłaca się poczynając od dnia powstania prawa do tych świadczeń, nie wcześniej jednak niż od miesiąca, w którym
zgłoszono wniosek lub wydano decyzję z urzędu. Przepis ten zatem uzależnia początkową datę wypłaty świadczenia od daty złożenia wniosku o to świadczenie. Stąd
samo spełnienie się przesłanek warunkujących prawo do świadczenia in abstracto
nie stanowi postawy do wypłaty świadczenia. Szczególne okoliczności sprawy poddają w wątpliwość możliwość oparcia się jedynie na tej regule interpretacyjnej. Generalna zasada, wyprowadzona z dosłownego brzmienia przepisu art. 129 ust. 1
ustawy, że wypłatę świadczenia uruchamia dopiero wniosek o to świadczenie - bez
możliwości wypłacenia świadczenia za okres wsteczny - powinna podlegać modyfikacji w sytuacjach uzasadniających tę modyfikację i przy zastosowaniu także innych
reguł interpretacyjnych. W szczególności należy mieć na uwadze cel renty rodzinnej,
którym jest zapewnienie środków utrzymania uprawnionym. Świadczenie to jest
związane z ryzykiem śmierci osoby, która łożyła na utrzymanie osób uprawnionych
do renty rodzinnej. Pozbawienie prawa do tego świadczenia (jego wypłaty) na skutek
obiektywnych okoliczności, na które uprawniony nie ma i nie może mieć wpływu mimo wystąpienia tego ryzyka - sprzeciwia się założonemu przez ustawodawcę
celowi. Dodatkowo wskazać należy na treść ustępu 2 art. 129 ustawy, zgodnie z którym w razie zgłoszenia wniosku o rentę rodzinną w miesiącu przypadającym bezpośrednio po miesiącu, w którym nastąpiła śmierć ubezpieczonego, emeryta lub rencisty, rentę rodzinną wypłaca się od dnia śmierci, nie wcześniej jednak niż od dnia
spełnienia warunków do renty przez uprawnionych członków rodziny. Potwierdza on
wagę, jaką ustawodawca przykłada do celu, jakiemu ma służyć renta rodzinna (zapewnienie środków utrzymania) już od dnia śmierci ubezpieczonego, emeryta lub
rencisty.
Faktyczna możliwość wystąpienia z wnioskiem o rentę rodzinną przez ubezpieczoną dopiero w 2004 r. stanowi prostą konsekwencję przepisu art. 29 § 1 k.c.,
zgodnie z którym zaginiony może być uznany za zmarłego, jeżeli upłynęło lat dziesięć od końca roku kalendarzowego, w którym według istniejących wiadomości jeszcze żył; jednakże gdyby w chwili uznania za zmarłego zaginiony ukończył lat siedemdziesiąt, wystarcza upływ lat pięciu. Domniemanie wynikające z przepisu art. 31
§ 1 k.c. nakazuje oceniać skutki śmierci na dzień oznaczony w postanowieniu o
uznaniu za zmarłego, co oznacza, że wszystkie przesłanki prawa do renty ziściły się
w dniu wskazanym jako data śmierci. W okresie dziesięciu lat od zaginięcia nie było
ani faktycznej ani prawnej możliwości stwierdzenia zgonu zaginionego. Zatem
ewentualne uprawnienia do renty rodzinnej i do jej wypłaty pozostawały w swoistym
zawieszeniu. Sądowe uznanie męża ubezpieczonej za zmarłego z dniem 26 listopada 1992 r. potwierdziło jej uprawnienie do renty rodzinnej od tej daty, jednakże było
to uprawnienie, które nie mogło być realizowane wcześniej niż uprawomocniło się
postanowienie o uznaniu za zmarłego. Z kolei po potwierdzeniu uprawnień do renty
ubezpieczona pozbawiona jest możliwości jej uzyskania za okres wsteczny z uwagi
na datę wniosku (przy dosłownej interpretacji omawianego przepisu), który na skutek
przedstawionych wyżej implikacji nie mógł być wcześniej złożony. Tym samym ubezpieczona nie otrzymała środków utrzymania, które zapewniłaby renta rodzinna - nie
mając żadnego wpływu na swoją sytuację prawną i faktyczną.
Biorąc pod uwagę z kolei cel, jaki przyświecał ustawodawcy przy tworzeniu
zasady, że świadczenia wypłaca się od miesiąca, w którym zgłoszony został wniosek
o świadczenie, uprawniony będzie pogląd, iż przypisał on decydującą rolę woli
uprawnionego, który chociaż spełnia przesłanki prawa do świadczenia nie musi z
niego korzystać. Konsekwencją zaś autonomii uprawnionego jest to, iż moment wyrażenia na zewnątrz woli pobierania świadczenia determinuje powstanie obowiązku
jego wypłaty. Do tego też niewątpliwie dochodzi kwestia starannego działania
uprawnionego i z jej przyczyny ustawodawca nie przewidział możliwości wyrównywania wstecz świadczenia osobom, które wystąpiły z wnioskiem o świadczenie później niż nabyły do niego prawo, a zwłoka spowodowana została brakiem staranności
w prowadzeniu własnych spraw. W przedmiotowej sytuacji faktycznej o dacie zgłoszenia wniosku o rentę rodzinną zadecydowała nie wola ubezpieczonej ani też jej
niestaranność lecz obiektywnie istniejące okoliczności.
Wszystkie przedstawione wyżej argumenty prowadzą do postawienia tezy, że
w szczególnej sytuacji, jaką stanowi przypadek ubiegania się o rentę rodzinną po
osobie, która uznana została za zmarłą zgodnie z regułami wynikającymi z art. 29 § 1
k.c., nie można przepisu art. 129 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS wykładać zgodnie z jego dosłownym brzmieniem, przyjmując, iż o dacie wypłaty świadczenia decyduje data wniosku o to świadczenie.
Otwarta pozostaje kwestia, za jaki okres wstecz wypłacenie renty byłoby
usprawiedliwione. Jednym z wariantów byłoby uznanie, że wypłata świadczenia
przysługuje od daty uznania za zmarłego. Słabością takiego rozumowania jest to, iż
należy uwzględnić sytuacje, w których złożono wniosek o uznanie za zmarłego po
znacznym przekroczeniu okresów wskazanych w art. 29 § 1 k.c., co prowadziłoby do
wydłużenia czasu oczekiwania na możliwość złożenia wniosku o rentę. Wtedy już
można stronie przypisać niestaranne działanie, które nie usprawiedliwiałoby wypłaty
świadczenia za cały okres wsteczny, jak też przez cały ten okres nie występowałyby
niezależne od uprawnionego okoliczności, uniemożliwiające złożenie wniosku.
Przepisy ustawy o emeryturach i rentach z FUS ustanowiają zasadę wyrównywania świadczeń niewypłaconych lub zaniżonych na skutek błędu organu rentowego maksymalnie za trzy lata wstecz (art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy). Przepis ten reguluje zatem swoistego rodzaju „przedawnienie” wypłaty świadczeń. Wynika z niego,
że nawet zawinione działanie organu rentowego, które w swej konsekwencji prowadzić może także do pozbawienia uprawnionego części lub całości świadczenia, nie
powoduje powstania obowiązku jego wypłaty za cały okres pokrzywdzenia ubezpieczonego. Przepis ten oczywiście nie ma zastosowania wprost w niniejszej sprawie,
ponieważ ani niewypłacenie świadczenia nie jest skutkiem błędu organu rentowego,
ani też nie mamy w tym przypadku sytuacji ponownego ustalenia prawa do świad-
czenia. Natomiast może mieć zastosowanie wynikająca z niego ogólna zasada, wyrażająca wolę ustawodawcy, że każde niewypłacone w całości lub części świadczenie, co do którego spełnione były przesłanki, powoduje obowiązek jego wypłaty za
trzy lata wstecz. Oczywiście przy ustalaniu prawa do wypłaty świadczenia za okres
wsteczny nie może umknąć to, czy nie zaistniały jakiekolwiek przesłanki do zawieszenia lub zmniejszenia świadczenia, bądź czy nie nastąpił zbieg tego prawa z prawem do innego świadczenia, co miałoby wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy na mocy art. 398 15 § 1 k.c. orzekł
jak w sentencji. O kosztach orzeczono na mocy art. 39821 k.p.c. w związku z art. 391
§ 1 k.p.c. w związku z art. 108 § 2 k.p.c.