I UK 316/10 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generateddnia 5 maja 2010 r. oddalił apelację odwołującego się od wyroku Sądu OkręgowegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 15 lipca 2009 r., którym oddalono odwołanie Stefana K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w Ł. z dnia 7 listopada 2007 r., stwierdzającej że od 17 lipca 2003 r. nie podlega on
Legislator headnote
AI generatedart. 22 § 1 k.p, art. 328 § 2 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 58 § 1 k.c, art. 300 k.p, art. 210 k.s.h; I UK 316/10 · Sąd Najwyższy: okresie pełnienia funkcji likwidatora odwołujący się nie był zatem pracownikiem, wobec czego nie podlegał ubezpieczeniom społecznym przewidzianym przez art. 6 ust.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 29 marca 2011 r.
I UK 316/10
Niedopuszczalne jest zawarcie umowy o pracę pod warunkiem zawieszającym nawiązanie stosunku pracy.
Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Bogusław
Cudowski, Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 marca
2011 r. sprawy z odwołania Stefana K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w Ł. z udziałem zainteresowanej M. Spółki z o.o. w Ł. w likwidacji o
ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia, na skutek skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 maja 2010 r. [...]
o d d a l i ł skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi wyrokiem z
dnia 5 maja 2010 r. oddalił apelację odwołującego się od wyroku Sądu OkręgowegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 15 lipca 2009 r., którym oddalono odwołanie Stefana K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału
w Ł. z dnia 7 listopada 2007 r., stwierdzającej że od 17 lipca 2003 r. nie podlega on
ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu jako pracownik zainteresowanej M. spółki z o.o. w likwidacji z siedzibą w Ł.
Sąd odwoławczy za własne przyjął ustalenia faktyczne poczynione w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji, zgodnie z którymi Stefan K., będąc jednym ze
wspólników M. spółki z o.o. w Ł. i prezesem jej zarządu, zawarł w dniu 1 września
2001 r. z tą spółką, reprezentowaną przez Zygmunta Ż. - pełnomocnika powołanego
uchwałą Zgromadzenia Wspólników z dnia 2 lipca 1997 r. do zawierania umów pomiędzy spółką a członkami zarządu - umowę o pracę na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu, w której zawarto postanowienie, że ulega ona rozwiązaniu z chwilą
odwołania Stefana K. z tej funkcji. W dniu 15 lipca 2003 r. Zygmunt Ż., działając jako
pełnomocnik spółki, oraz odwołujący się podpisali dokument nazwany aneksem do
umowy o pracy zawartej w dniu 1 września 2001 r., w którym wskazano, że „w
związku z planowanym postawieniem spółki M. sp. z o.o. w Łodzi w stan likwidacji
strony postanawiają przedłużyć obowiązywanie umowy o pracę z dnia 1 września
2001 r. na czas pełnienia przez Prezesa Zarządu funkcji likwidatora spółki”. Następnego dnia, tj. 16 lipca 2003 r., odbyło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników
spółki M., które podjęło uchwały o rozwiązaniu spółki i postawieniu jej w stan likwidacji oraz o powołaniu likwidatora spółki w osobie Stefana K. - dotychczasowego prezesa zarządu. Nadzwyczajne Zgromadzenie nie ustaliło ani rodzaju stosunku prawnego, jaki będzie łączył likwidatora ze spółką, ani warunków, na jakich Stefan K. będzie wykonywał swoje obowiązki. Nie ustanowiono również pełnomocnika do zawierania umów z likwidatorem. W momencie postawienia spółki w stan likwidacji nie
miała ona już realnych środków na wypłatę wynagrodzeń dla odwołującego się.
Przez okres około 7 lat nie uzyskał on żadnego wynagrodzenia za pracę, nie występował o te świadczenia na drogę sądową, tłumacząc że spółka nie miała pieniędzy i
nie wiedział o takiej możliwości. W tym okresie nie odprowadzano też składek na
ubezpieczenia społeczne Stefana K. Od listopada 2003 r. spółka nie miała już żadnej
siedziby, a wszelkie dokumenty związane z jej działalnością odwołujący się przechowywał w lokalu, w którym prowadzi swoją działalność gospodarczą.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, z chwilą powołania Stefana K. na stanowisko likwidatora umowa o pracę z dnia 1 września 2001 r. „wygasła”, bo została zawarta
tylko na czas pełnienia przez niego funkcji prezesa zarządu. Nie można zatem przyjąć, że umowa ta została przekształcona w umowę o pracę dotyczącą stanowiska
likwidatora, zwłaszcza że Zygmunt Ż. nie miał umocowania do zawarcia umowy z
odwołującym się jako likwidatorem ani w dacie podpisania aneksu, ani w dacie postawienia spółki w stan likwidacji. Całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego nie pozwala zaś na przyjęcie, że Stefan K. pełnił funkcję likwidatora w ramach stosunku pracy. Zgodnie z art. 22 § 1 k.p., nawiązując stosunek pracy, pracownik zobowiązuje się bowiem do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz
pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez
pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Z dowodów zgromadzonych w sprawie wynika tymczasem, że odwołujący się za wykonywaną przez prawie 7 lat funkcję likwidatora nie uzyskał żadnego wynagrodzenia.
Nie został też udowodniony element podporządkowania pracodawcy, jak również
czas pracy i miejsce jej wykonywania. Brak jest zatem podstaw do uznania, że stosunek pracy na stanowisku likwidatora został nawiązany w sposób dorozumiany. W
okresie pełnienia funkcji likwidatora odwołujący się nie był zatem pracownikiem, wobec czego nie podlegał ubezpieczeniom społecznym przewidzianym przez art. 6 ust.
1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.).
Odwołujący się wywiódł skargę kasacyjną od wyroku Sądu drugiej instancji,
opierając ją na podstawie naruszenia przepisów prawa procesowego w postaci art.
328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez niewystarczające wyjaśnienie w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jego podstawy faktycznej i prawnej, a w szczególności przyczyn, dla których Sąd nie uwzględnił zarzutów skarżącego podniesionych w apelacji, dotyczących nawiązania umowy o pracę per facta concludentia, co
w konsekwencji prowadziło do oddalenia wniesionej przez niego apelacji, a także na
podstawie naruszenia prawa materialnego, tj.: 1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300
k.p. i art. 210 k.s.h., przez błędną ich wykładnię i zastosowanie, polegające na przyjęciu, że aneks z dnia 15 lipca 2003 r. zawarty pomiędzy M. spółką z o.o. reprezentowaną przez pełnomocnika spółki Zygmunta Ż. a członkiem zarządu Stefanem K.
jest bezwzględnie nieważny jako zawarty z naruszeniem wymagania formalnego, o
którym mowa w art. 210 k.s.h., podczas gdy prawidłowa wykładnia i zastosowanie
tych przepisów prowadzi do wniosku, że umowa o pracę została zawarta zgodnie z
udzielonym pełnomocnictwem i jest prawnie skuteczna; 2) art. 11 oraz art. 22 § 1 i §
1¹ k.p., przez nieuwzględnienie, że w przypadku, gdy nieważna jest pisemna umowa
o pracę z uwagi na uchybienia w reprezentacji pracodawcy, do nawiązania stosunku
pracy może dojść i doszło przez złożenie oświadczeń dorozumianych wynikających z
zachowania stron, w szczególności przez dopuszczenie odwołującego się do wykonywania pracy i zapłatę wynagrodzenia; 3) art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.,
przez oddalenie roszczeń skarżącego w sytuacji, gdy mimo nieważności umowy o
pracę zawartej w formie pisemnej strony łączyła ważna umowa o pracę zawarta per
facta concludentia.
Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i jego zmianę przez
uwzględnienie apelacji odwołującego się od wyroku Sądu Okręgowego i uznanie, że
Stefan K. podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w M. spółce z
o.o. w likwidacji na podstawie aneksu z dnia 15 lipca 2003 r. do umowy o pracę z
dnia 1 września 2001 r., na podstawie którego umowa o pracę została przedłużona
na czas pełnienia przez niego funkcji likwidatora oraz o zasądzenie od organu rentowego kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Powołując się na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej, skarżący wniósł o jej
rozpoznanie na rozprawie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 398¹¹ § 1 zdanie pierwsze k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje
skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, chyba że w sprawie występuje istotne
zagadnienie prawne, a skarżący złożył w skardze kasacyjnej wniosek o jej rozpoznanie na rozprawie. Skarżący w niniejszej sprawie nie wskazał na żadne istotne zagadnienie prawne, składając wniosek o rozpoznanie skargi na rozprawie, wobec czego
skarga została przyjęta do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym.
Przechodząc natomiast do oceny trafności zarzutów skarżącego, podnieść
należy przede wszystkim, że z ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie wynika, iż
umowa o pracę z dnia 1 września 2001 r. została zawarta na czas pełnienia przez
odwołującego się funkcji prezesa zarządu zainteresowanej spółki. Sąd Najwyższy w
niniejszym składzie podziela zaś stanowisko wyrażone w wyrokach tego Sądu z dnia
25 stycznia 2007 r., I PK 213/06 (OSNP 2008 nr 5-6, poz. 63) oraz z dnia 20 marca
2009 r., I PK 182/08 (Monitor Prawa Pracy 2009 nr 10, s. 533), w myśl którego
umowa o pracę zawarta na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki handlowej
jest umową o pracę na czas wykonywania określonej pracy (art. 25 § 1 k.p.). Należy
się bowiem zgodzić z poglądem, że nie ma przeszkód prawnych dla związania czasu
trwania umowy o pracę z pełnieniem funkcji w zarządzie. Umowy o pracę na czas
wykonania określonej pracy - w odróżnieniu od umów na czas określony, w których
wskazuje się dzień rozwiązania stosunku pracy (na tydzień, miesiąc, na czas trwania
sezonu, np. artystycznego) - zawierane są na okresy, które kończą się z chwilą wykonania przewidzianych w tych umowach prac (robót). Kodeksowego pojęcia „czas
wykonania określonej pracy" nie należy przy tym pojmować w sensie wynikowym (jak
przy umowie o dzieło), lecz czynnościowym. Swoistość tej umowy wyraża się, między innymi, w bardziej liberalnym (mniej dokładnym i przewidywalnym co do konkret-
nej daty jej rozwiązania) określeniem terminu jej trwania, niż jest to w przypadku
umowy o pracę zawieranej na czas określony. Umowy o pracę zawierane na czas
wykonania określonej pracy stanowią odrębny rodzaj umowy o pracę w rozumieniu
art. 25 § 1 k.p., która rozwiązuje się z dniem wykonania pracy, dla której była zawarta
(art. 30 § 1 pkt 5 k.p.), a wcześniej nie może zostać wypowiedziana. Skoro zaś taka
umowa o pracę rozwiązuje się z mocy prawa z dniem wykonania pracy, dla wykonania której została zawarta, to nie ma możliwości przedłużenia aneksem okresu, przez
który wiąże ona strony, na czas wykonania innej pracy. W związku z tym brak jest
podstaw do potraktowania oświadczeń woli stron z dnia 15 lipca 2003 r. jako aneksu
do umowy o pracę z dnia 1 września 2001 r., a zatem należy uznać, że w tym dniu
strony (odwołujący się i spółka reprezentowana przez pełnomocnika Zygmunta Ż.)
zawarły kolejną umowę o pracę dotyczącą wykonywania pracy na stanowisku likwidatora spółki. Według ustaleń faktycznych, w dniu 15 lipca 2003 r. spółka nie była
jednak w stanie likwidacji, a odwołujący się nie był jeszcze wówczas powołany do
pełnienia obowiązków jej likwidatora. Powstanie skutku tej czynności prawnej w postaci nawiązania stosunku pracy na stanowisku likwidatora uzależnione zatem zostało od zdarzenia przyszłego i niepewnego, tj. otwarcia likwidacji spółki i powołania
skarżącego do pełnienia funkcji likwidatora. Inaczej rzecz ujmując, umowa o pracę
dotycząca obowiązków likwidatora została zawarta pod warunkiem zawieszającym
nawiązanie stosunku pracy.
Zastrzeżenie w czynności prawnej warunku polega na uzależnieniu wystąpienia albo ustania jego skutków od niepewnego zdarzenia mogącego wystąpić w przyszłości (art. 89 k.c.). Skutkiem zastrzeżenia warunku jest więc niepewność co do
związania stron treścią czynności prawnej. Sprawa dokonywania czynności prawnych z zastrzeżeniem warunku nie została uregulowana w prawie pracy w sposób
generalny. Kwalifikacja legalności warunkowej czynności prawnej, nieopartej na
szczególnych przepisach Kodeksu pracy, musi więc odbywać się w oparciu o normy
Kodeksu cywilnego, z uwzględnieniem przesłanek jego stosowania zawartych w art.
300 k.p., a więc braku regulacji danej sprawy w prawie pracy oraz niesprzeczności
przepisów Kodeksu cywilnego z zasadami prawa pracy. Jeśli w odniesieniu do danej
czynności prawnej można by uznać, że stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o
warunku, w oparciu o art. 300 k.p., jest dopuszczalne, to trzeba wziąć jeszcze pod
uwagę przesłanki negatywne wskazane w art. 89 k.c. Polegają one na niedopuszczalności uzależniania skutków czynności prawnej od zdarzenia przyszłego i nie-
pewnego, wynikającej z norm ustawowych albo z właściwości czynności prawnej.
Prawo pracy nie zawiera zakazu dokonywania czynności warunkowych, w niniejszej
sprawie znaczenie będzie jednak miała sprawa zgodności z właściwością czynności
prawnej. Zastrzeżenie warunku powoduje powstanie niepewności co do związania
stron treścią czynności prawnej. Uzależnienie wystąpienia skutków czynności prawnej od zdarzeń przyszłych i niepewnych jest więc sprzeczne z właściwością takich
czynności prawnych, które mają kształtować stabilne stosunki prawne i wywoływać
skutki bez żadnej niepewności. Ponadto zastrzeżenie w umowie warunku rozwiązującego nie może zmierzać do obejścia szczególnego trybu rozwiązania umowy,
związanego np. ze szczególną ochroną trwałości stosunku prawnego (por. Z. Radwański: System prawa prywatnego, t.2. Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa
2002, s. 279).
Nie ma zatem wątpliwości, że nie jest dopuszczalne zawarcie umowy o pracę
z zastrzeżeniem warunku rozwiązującego innego, niż wynikający z przepisów prawa
pracy, bowiem byłoby to formą obejścia uregulowanego w prawie pracy trybu ich
rozwiązywania. W zakresie warunku rozwiązującego umowę o pracę zdarzenia, które
mogą tu być wskazane, są wyczerpująco wymienione w Kodeksie pracy. W tym zakresie istnieje zatem wzorzec kompetencji szczególnej, a nie generalnej, a więc dopuszczalne są tylko czynności wskazane w ustawie. Ponadto mamy do czynienia z
zakresem uregulowanym w prawie pracy, a więc niedopuszczalne jest stosowanie
przepisów prawa cywilnego (por. M. Skąpski: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z
dnia 20 czerwca 2001 r., I PKN 474/00, OSP 2003 nr 10, poz. 130).
W przedmiotowej sprawie problem dotyczy warunku zawieszającego nawiązanie stosunku pracy, a nie warunku rozwiązującego umowę o pracę. Z praktycznego
punktu widzenia różnica nie jest jednak istotna. W tym przypadku warunek zawieszający nawiązanie stosunku pracy można bowiem uznać za funkcjonalnie tożsamy z
warunkiem rozwiązującym umowę o pracę. Stosownie do treści art. 26 k.p., umowa o
pracę jest czynnością prawną, która powoduje powstanie stosunku pracy między
stronami w dniu, który strony same określiły, albo w dniu, w którym umowa została
zawarta, jeżeli strony nie podały innej daty powstania stosunku pracy bądź to wyraźnie w samej umowie, bądź przez takie zachowanie, które w sposób dostateczny
ujawniło ich wolę co do terminu powstania stosunku (art. 60 k.c. w zw. z art. 300
k.p.). Rozróżnienie w art. 26 k.p. terminu zawarcia umowy o pracę od terminu nawiązania stosunku pracy oznacza, że polskie prawo pracy reguluje powstanie tego sto-
sunku zgodnie z teorią umowy, według której do nawiązania więzi prawnej między
stronami, zwanej stosunkiem pracy, wystarczy sama umowa. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju
na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem (art. 22 § 1 k.p.). Nie może więc dojść do nawiązania stosunku pracy na stanowisku likwidatora, jeżeli nie otwarto likwidacji spółki, bądź gdy osoba, która miałaby
wykonywać taką pracę, nie została powołana do pełnienia tej funkcji. Tym samym
umowa o pracę dotycząca wykonywania pracy na takim stanowisku nie mogłaby być
realizowana, co prowadziłoby do jej rozwiązania z tej przyczyny, a zatem w sposób
niezgodny z przepisami prawa pracy. To samo zdarzenie (niepostawienie spółki w
stan likwidacji, albo - w przypadku postawienia spółki w stan likwidacji - powołanie
innej niż odwołujący się osoby na stanowisko likwidatora) stanowiłoby więc podstawę
do nienawiązania stosunku pracy i rozwiązania zawartej między stronami umowy o
pracę.
Niezależnie od tego, jak trafnie stwierdził M. Skąpski w glosie, o której mowa
powyżej, liczna grupa norm prawa pracy wskazuje na to, że stabilizacja stosunku
pracy jest uznawana przez ustawodawcę za wartość. Prawna ochrona tej wartości
przybiera różne formy. Jedną z nich wyraża art. 26 k.p., stanowiąc że skutkiem zawarcia umowy o pracę jest nawiązanie stosunku pracy w dniu, który strony same
określiły, albo w dniu, w którym umowa została zawarta. Wynika z tego, że czynność
prawna w postaci zawarcia umowy o pracę zalicza się do grupy nieznoszących żadnego zakresu niepewności co do wywołania przez nie skutku w zakresie nawiązania
stosunku pracy. Zastrzeżenie warunku zawieszającego skutek tej czynności prawnej
powodowałoby, że strony aż do momentu ziszczenia się zdarzenia wskazanego w
warunku pozostawałyby w niepewności co do tego, czy stosunek pracy zostanie
nawiązany. Warunek zawieszający pozostaje więc w niezgodności z funkcją umowy
o pracę, wyrażoną przez regulację zawartą w art. 26 k.p., a sprowadzającą się do
tego, że od momentu dokonania tej czynności prawnej obie jej strony mają pełne
podstawy do podejmowania działań mających na celu przygotowanie się do sytuacji,
jaka powstanie w wyniku nawiązania między nimi stosunku pracy. Warunek zawarty
w umowie o pracę, który zawiesza nawiązanie stosunku pracy, jest zatem przeciwny
ustawie, co zgodnie z art. 94 k.c. pociąga za sobą nieważność tej czynności prawnej,
w której go zastrzeżono, tj. zawartej między stronami w dniu 15 lipca 2003 r. umowy
o pracę.
Z powyżej przedstawionych przyczyn stanowisko Sądu Apelacyjnego o nieważności zawartego przez strony „aneksu do umowy o pracę” odpowiada w konsekwencji obowiązującym przepisom, wobec czego zarzuty skargi kasacyjnej w tym
zakresie uwzględnione być nie mogą.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że mimo nieważności zawartej umowy o pracę (nieważności niepodlegającej konwalidacji) strony
mogą nawiązać umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane, w szczególności wskutek dopuszczenia pracownika do pracy, przyjmowania pracy przez pracodawcę i realizowania takiego stosunku prawnego, który odpowiada cechom stosunku
pracy określonym w art. 22 k.p. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 27 marca
2000 r., I PKN 558/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 512; 5 listopada 2003 r., I PK
633/02, OSNP 2004 nr 20, poz. 346; 12 stycznia 2005 r., I PK 123/04, OSNP 2005 nr
15, poz. 231; 7 kwietnia 2009 r., I PK 215/08, Monitor Prawa Pracy 2009 nr 9, poz.
487, czy 8 czerwca 2010 r., I PK 16/10, LEX nr 607243). Z ustaleń faktycznych poczynionych w tej sprawie wynika jednak, że odwołujący się w okresie pracy na stanowisku likwidatora nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, nie był nikomu podporządkowany, nie miał też wyznaczonego czasu i miejsca pracy. Tymi ustaleniami Sąd
Najwyższy jest związany (art. 398¹³ § 2 k.p.c.), albowiem nie mogą być podważane
zarzutami naruszenia prawa materialnego, a jedyny zarzut procesowy podniesiony
przez skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie, bo dotyczy naruszenia art. 328 § 2
k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., zaś zgodnie z utrwalonymi poglądami judykatury, taki zarzut może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną wtedy, gdy uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji nie posiada wszystkich koniecznych elementów lub gdy zawiera kardynalne braki, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną.
Chodzi o sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku (por. wyroki Sądu
Najwyższego: z dnia 8 października 1997 r., I CKN 312/97; z dnia 19 lutego 2002 r.,
IV CKN 718/00; z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 656/01 i z dnia 22 maja 2003 r., II
CKN 121/02, niepublikowane oraz z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC
1999 nr 4, poz. 83; z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753 i z dnia 9
lipca 2008 r., I PK 2/08, LEX nr 497691). Tego rodzaju wadliwości w uzasadnieniu
wyroku Sądu Apelacyjnego odnośnie do przyczyn, dla których nie zostały uwzględ-
nione zarzuty skarżącego co do nawiązania umowy o pracę na stanowisku likwidatora per facta concludentia, Sąd Najwyższy zaś się nie dopatrzył. W motywach orzeczenia precyzyjnie bowiem wyjaśniono, jakich elementów charakteryzujących stosunek pracy zabrakło w stosunku prawnym łączącym odwołującego się z zainteresowaną spółką w likwidacji i na jakiej podstawie wyprowadzono takie wnioski. Biorąc
więc pod uwagę wiążące Sąd Najwyższy ustalenia, nie można przypisać żadnego
błędu rozumowaniu Sądu Apelacyjnego, że wykonując obowiązki likwidatora, odwołujący się nie był faktycznie pracownikiem zainteresowanej spółki w likwidacji, albowiem realizowany między stronami stosunek prawny nie odpowiadał cechom stosunku pracy określonym w art. 22 § 1 k.p. (brak podporządkowania pracowniczego, brak
wyznaczonego czasu i miejsca świadczenia pracy, wreszcie brak wynagrodzenia).
Również zatem i w tym zakresie skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł jak w
sentencji.