Legislator Case Law & Legislation
I PKN 782/00 AI generated

I PKN 782/00 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 782/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 16 lutego 2000 r. [...], którym oddalono jego apelację od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 13 sierpnia 1999 r. [...]. Powód domagał się ustalenia, że odwołanie go ze stanowiska dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowego Uzdrowiska „Ś.-C.” dokonane pismem z dnia 20 maja 1998 r., doręczonym w dniu 26 maja 1998 r. jest równoznaczne z wypowiedzeniem umowy o pracę oraz zasądzenia na jego rzecz 6-miesięcznej odprawy, przewidzianej dla odwołanych dyrektorów przedsiębiorstw państwowych.

Legislator headnote

AI generated

art. 70 § 3 k.p, art. 52 § 1 pkt 1 k.p, art. 30 § 4 k.p, art. 69 k.p, art. 189 k.c, art. 3 k.p; I PKN 782/00 · Sąd Najwyższy: uzasadniające potraktowanie jego odwołania przez stronę pozwaną jako równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art.

Keywords

AI generated
art. 70 § 3 k.p art. 52 § 1 pkt 1 k.p art. 30 § 4 k.p art. 69 k.p art. 189 k.c art. 3 k.p

Cited Legislation

AI generated
art. 70 § 3 k.p
dyrektora przedsiębiorstwa (równoznacznego z rozwiązaniem niezwłocznym art. 70 § 3 k.p.) tylko wtedy, gdy wyczerpuje jednocześnie znamiona czynu
art. 52 § 1 pkt 1 k.p
wskazanego w art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
art. 30 § 4 k.p
70 § 3 k.p.) powinna być dokonywana w granicach przyczyn wskazanych w odwołaniu (art. 30 § 4 k.p.
art. 69 k.p
w związku z art. 69 k.p.).
art. 189 k.c
roszczenie o ustalenie sposobu rozwiązania stosunku pracy oparte o art. 189 k.c.p.
art. 3 k.p
art. 3 k.p., tj. jednostka organizacyjna zatrudniająca pracowników. Sąd zważył, iż dla
art. 52 k.p
z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, gdy dokonywane jest na podstawie przesłanek określonych w art. 52 k.p.
art. 52 § 1 k.p
części z nich) oraz kwalifikacja ich jako okoliczności z art. 52 § 1 k.p.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 8 stycznia 2002 r.

I PKN 782/00

1. Korzystając z upoważnienia do wystąpienia z wnioskiem o przeprowadzenie prywatyzacji bezpośredniej (art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996

r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, Dz.U. Nr 118,

poz. 561 ze zm.), dyrektor przedsiębiorstwa nie jest związany wytycznymi organu założycielskiego, co do treści tego wniosku.

2. Dopuszczenie się rażącego naruszenia prawa (art. 37a ust. 1 pkt 1

ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych, jednolity

tekst: Dz.U. z 1991 r. Nr 18, poz. 80 ze zm.) może stanowić podstawę odwołania

dyrektora przedsiębiorstwa (równoznacznego z rozwiązaniem niezwłocznym art. 70 § 3 k.p.) tylko wtedy, gdy wyczerpuje jednocześnie znamiona czynu

wskazanego w art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

3. Ocena prawidłowości odwołania dyrektora przedsiębiorstwa państwowego równoznacznego z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia (art. 70 § 3 k.p.) powinna być dokonywana w granicach przyczyn wskazanych w odwołaniu (art. 30 § 4 k.p. w związku z art. 69 k.p.).

Przewodniczący Prezes SN Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie

SN: Katarzyna Gonera, Józef Iwulski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 8 stycznia 2002 r. sprawy z powództwa Janusza N. przeciwko 1. Uzdrowisku „Ś.-C.” Spółce z o.o. w Ś.Z. następcy prawnemu P.P. Uzdrowisko „Ś.-C.”, 2. Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej w W. o

ustalenie i zapłatę, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego we

Wrocławiu z dnia 16 lutego 2000 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 13 sierpnia 1999 r. [...], w stosunku

do Uzdrowiska „Ś.-C.” Spółki z o.o. w Ś.Z. i przekazał sprawę temu Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego i apelacyjnego.

Uzasadnienie

W imieniu powoda Janusza N., wniesiona została kasacja od wyroku Sądu

Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 16 lutego 2000 r. [...], którym oddalono jego apelację od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 13 sierpnia 1999 r. [...]. Powód domagał się ustalenia, że odwołanie go

ze stanowiska dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowego Uzdrowiska „Ś.-C.” dokonane pismem z dnia 20 maja 1998 r., doręczonym w dniu 26 maja 1998 r. jest równoznaczne z wypowiedzeniem umowy o pracę oraz zasądzenia na jego rzecz 6-miesięcznej odprawy, przewidzianej dla odwołanych dyrektorów przedsiębiorstw państwowych.

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, oddalając powództwo ustalił, że powód został w dniu 2 stycznia 1997 r. przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w W.

powołany na stanowisko dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowego „Uzdrowisko Ś.C.” na czas nie określony. Firma „F.” zajmowała się obrotem wierzytelnościami. Z

pozwanym Przedsiębiorstwem firma ta miała kontakt w 1997 r., z uwagi na wykup

długów jakie miało Uzdrowisko. Powód, nie sprawdzając czy firma „F.” ma jakieś doświadczenie w prywatyzacji placówek służby zdrowia, polecił jej sporządzenie koncepcji prywatyzacji Uzdrowiska. Pisemnej umowy w tym zakresie nie sporządzono,

były tylko ustalenia powoda z prezesem firmy „F.”. Uzgodniono, że w ramach promocji plan prywatyzacji sporządzony zostanie bezpłatnie. Firma „F.” zleciła firmie „P.”

sporządzenie raportu o sytuacji finansowej Uzdrowiska. W styczniu 1998 r. powód

udostępnił przedstawicielom firmy „P.” wszystkie dane do sporządzenia takiego raportu, zbadano bilans i strukturę długów. Według raportu zyskowność Przedsiębiorstwa malała a długi rosły, szansą dla Przedsiębiorstwa miała być prywatyzacja.

Przedstawiciele firm „F.” i „P.” w styczniu 1998 r. spotkali się z przedstawicielami załogi Uzdrowiska, tj. radą pracowniczą, związkami zawodowymi i zarządem. Na spotkaniu przedstawili dwie koncepcje prywatyzacji: 1. przekształcenia Przedsiębiorstwa

w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa; 2. przekształcenia Przedsiębiorstwa w

spółkę pracowniczą. W tym czasie rada pracownicza nie zajęła stanowiska co do

przedstawionych koncepcji. Związek Zawodowy „Solidarność” negatywnie ustosunkował się do koncepcji prywatyzacji związanej ze spółką pracowniczą. W dniu 22

stycznia 1998 r. wystosował do powoda pismo, sugerujące odstąpienie od prywaty-

zacji w tej formie jako najmniej korzystnej dla pracowników. Pismo to przekazano

także członkom Związku Zawodowego „Solidarność”, radzie pracowniczej oraz zarządom pozostałych związków zawodowych. W piśmie z dnia 16 stycznia 1998 r.

załoga przygotowała do dyrektora firmy „P.” wiele pytań i wątpliwości, dotyczących

prywatyzacji przy wykorzystaniu spółki pracowniczej, na które to pismo nie uzyskała

odpowiedzi. Powód zdecydował, by firma „F.” przygotowała na piśmie koncepcję

prywatyzacji Przedsiębiorstwa jako spółki pracowniczej, będącej w ocenie powoda

najbardziej skuteczną formą prywatyzacji. Firma „F.” otrzymała dane dotyczące: zatrudnienia, obrotu, wartości majątku i na tej podstawie opracowała w styczniu 1998 r.

na piśmie wstępną koncepcję prywatyzacji. Propozycja prywatyzacji w formie spółki

pracowniczej była omawiana na posiedzeniu rady pracowniczej w dniu 5 lutego 1998

r. Obecny na posiedzeniu powód odpowiadał na pytania dotyczące tej metody prywatyzacji, wskazując na konieczność zgody załogi i związków zawodowych na tę

ścieżkę prywatyzacyjną. Komisja zakładowa Związku Zawodowego „Solidarność”

zwróciła się do Zarządu Regionu tego Związku oraz posła R.M. z prośbą o interwencję w sprawie przygotowywanej prywatyzacji Przedsiębiorstwa. Związek obawiał się

przede wszystkim, że przyjęty sposób prywatyzacji poprzez spółkę pracowniczą

oznaczałby faktyczne uwłaszczenie niewielkiej grupy wpływowych i majętnych osób.

Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, odpowiadając na pismo posła z dnia 3

marca 1998 r. poinformowało, że prywatyzacja bezpośrednia, jaką jest leasing pracowniczy, nie jest możliwa. Z tego, że wszystkie przedsiębiorstwa uzdrowiskowe

ujęto jako przedsiębiorstwa o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa wynika, że wszystkie przedsiębiorstwa uzdrowiskowe są przeznaczone do komercjalizacji, co wyłącza prywatyzację bezpośrednią. Odpowiadając na pismo powoda z dnia

12 marca 1998 r., dotyczące oddelegowania do Przedsiębiorstwa pracownika Biura

Dyrektora Generalnego w celu doradztwa w wyborze ścieżki prywatyzacyjnej, Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej pismem z dnia 24 marca 1998 r. poinformowało, że zadania i kompetencje organu założycielskiego wobec Przedsiębiorstwa wykonuje Biuro do spraw Uzdrowisk, do którego należy kierować wszelkie sprawy dotyczące procesu przekształceń własnościowych. W przypadku podejmowania działań

nieuzgodnionych z Biurem uprawnienia nadzorcze organu założycielskiego nie będą

wykonywane. W dniu 25 marca 1998 r. odbyło się kolejne zebranie rady pracowniczej, na którym Dyrektor stwierdził, że opóźnienie w realizacji harmonogramu spotkań informacyjnych spowodowała Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”, która

oprotestowała sprawę w Zarządzie Regionu oraz interweniując przez posła, a także,

że trwają wyjaśnienia w Ministerstwie Zdrowia i Opieki Społecznej. Podał również, że

uzyskał informację, iż Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej nie będzie sprzeciwiało się przygotowaniom w kierunku leasingu pracowniczego. Na zebraniu rady pracowniczej w dniu 7 kwietnia 1998 r. zwrócono powodowi uwagę, że nie odbyły się

zebrania informacyjne. W dniu 5 maja 1998 r. odbyło się spotkanie rady pracowniczej

z przedstawicielami firmy „F.”. Na wiele pytań i wątpliwości, dotyczących formy prywatyzacji preferowanej przez powoda i firmę „F.”, pracownicy nie otrzymali odpowiedzi. Zarząd Związku Pielęgniarek w dniu 7 maja 1998 r. wystosował pismo do Dyrektora Biura do spraw Uzdrowisk w W., dając wyraz obawom, że mimo niekorzystnego nastawienia załogi może dojść w wyniku działań Dyrektora do prywatyzacji

Uzdrowiska w formie spółki pracowniczej. Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”

Przedsiębiorstwa wystosowała apel do wszystkich pracowników, wskazując w nim na

fałszywe informowanie przez Dyrektora o korzyściach płynących z preferowanej

przez niego formy prywatyzacji oraz zleceniu tej prywatyzacji nieznanej nikomu firmie

„F.”. W dniu 12 maja 1998 r. powód w pismach do związków zawodowych i rady pracowniczej zwrócił się o wytypowanie 2 osób do komisji przyjmującej deklaracje pracowników w sprawie przystąpienia do spółki pracowniczej. Złożenie deklaracji zaplanowano na dzień 21 maja 1998 r. W dniu 13 maja 1998 r. powód wydał zarządzenie

nr 5/98 w sprawie przyjmowania od pracowników deklaracji o przystąpieniu do spółki.

Powołując się na „artykuł bez numeru” ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 118, poz. 561 ze zm.),

powód wskazał, że niezbędne jest zebranie od pracowników deklaracji wyrażających

wolę przystąpienia do spółki oraz określenie wielkości udziału. Związki zawodowe

Przedsiębiorstwa odmówiły delegowania swoich członków, gdyż nie były zainteresowane proponowaną formą prywatyzacji, nie otrzymały odpowiedzi na wiele pytań i

wątpliwości oraz niejasności, dotyczących inwestora strategicznego. W dniu 19 maja

1998 r. związki zawodowe zwróciły się do Dyrektora Biura do spraw Uzdrowisk z

prośbą o wstrzymanie podpisywania imiennych deklaracji, gdyż stanowi to wywieranie presji i zastraszenie załogi. W dniu 20 maja 1998 r. związki otrzymały odpowiedź,

aby informowały załogę, by nie stosowała się ona do zarządzenia Dyrektora z powodu niezgodności zarządzenia z prawem. W dniu 19 maja 1998 r. odbyło się posiedzenie rady pracowniczej, na którym E.K. stwierdziła, że Ministerstwo Zdrowia i

Opieki Społecznej przygotuje koncepcję prywatyzacji pośredniej uzdrowisk, co wy-

klucza prywatyzację bezpośrednią. Obecny na posiedzeniu powód nalegał na zebranie deklaracji od załogi. Na propozycję przeprowadzenia tajnego i bezimiennego referendum w sprawie prywatyzacji bezpośredniej oraz po zarzucie, że rada miała zdecydować o referendum po spotkaniach informacyjno-wyjaśniających, które nie odbyły

się w całości, powód wzburzony opuścił zebranie. Rada wydała opinię, w której „zawnioskowała o zaniechanie deklaracji” i odwołanie zarządzenia z dnia 13 maja 1998

r. nr 5/98. Zarządzeniem nr 6/98 z dnia 19 maja 1998 r. powód anulował zarządzenie

nr 5/98 z dnia 13 maja 1998 r. W dniu 21 maja 1998 r. Minister Zdrowia i Opieki

Społecznej odwołał powoda ze stanowiska dyrektora pozwanego Uzdrowiska. Jako

podstawę odwołania Minister wskazał art. 70 § 1 i 3 k.p. oraz art. 37a ust. 1 pkt 1

ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (jednolity

tekst: Dz.U. z 1991 r. Nr 18, poz. 80 ze zm.), zaś jako przyczynę odwołania, powodującego rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z dniem 21 maja 1998 r.

podał rażące naruszenie prawa, tj. naruszenie art. 41 ust. 1 i 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i samowolne podjęcie działań zmierzających do przeprowadzenia prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwa, zastrzeżonych dla organu założycielskiego, a przez to dopuszczenie się przekroczenia kompetencji swego stanowiska. Powód w 1998 r. był radnym i Przewodniczącym Rady

Miejskiej w Ś.Z. W styczniu 1999 r. Przedsiębiorstwo Państwowe „Uzdrowisko Ś.-C.”

zostało skomercjalizowane i przekształcone w jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa.

Rozstrzygając sprawę Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, że

powodowi nie przysługuje odprawa, przewidziana art. 39 ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych dla dyrektora przedsiębiorstwa odwołanego z tego stanowiska. Sąd podniósł, iż z mocy art. 39 ust. 2 pkt 2 tej ustawy odprawa nie przysługuje,

gdy odwołanie nastąpiło z przyczyn określonych w jej art. 37a ust. 1, tj. wówczas gdy

dyrektor w związku z pełnieniem funkcji dopuścił się rażącego naruszenia prawa.

Powoda odwołano ze stanowiska w związku z rażącym naruszeniem prawa, tj. art.

41 ust. 1 i 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych,

przy czym rezultaty postępowania dowodowego wykazały słuszność powyższego

zarzutu. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zaznaczył, że art. 41 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych stanowi, iż organ założycielski dokonuje prywatyzacji bezpośredniej w imieniu Skarbu Państwa, wydaje zarządzenia o prywatyzacji, powołuje pełnomocnika do spraw prywatyzacji, określa

sposób prywatyzacji bezpośredniej. Powód zaś podjął samowolne działania zmierzające do przeprowadzenia prywatyzacji bezpośredniej zastrzeżonej dla organu założycielskiego, przekraczając kompetencje swego stanowiska. Z zadziwiającym pośpiechem i determinacją dążył do zrealizowania planu prywatyzacji nawiązując kontakt z firmą „F.”, nie mającą doświadczeń prywatyzacyjnych placówek służby zdrowia. Bez umowy konkretyzującej zakres obowiązków udostępnił jej dane dotyczące

firmy, nie wyjaśniając szeregu wątpliwości załogi. Powód pomimo zastrzeżeń rady

pracowniczej i wyraźnego sprzeciwu związków zawodowych wydał zarządzenie w

sprawie deklaracji pracowników o przystąpieniu do spółki, stwierdzając w nim, wbrew

treści ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, że zebranie deklaracji jest niezbędne. Wydając powyższe zarządzenie, a wcześniej podejmując działania zmierzające i przygotowujące prywatyzację bezpośrednią, powód

rażąco naruszył art. 41 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. O działaniach swych nie informował organu założycielskiego, nie uzgadniał z nim również kierunku prywatyzacji. W ocenie Sądu pierwszej instancji oddalenie powództwa uzasadnione było także tym, że przyczyny odwołania powoda ze stanowiska i rozwiązania z nim stosunku pracy nie pozostawały w związku z wykonywaniem mandatu radnego, a zgodnie z art. 25 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 8 marca 1990

r. o samorządzie terytorialnym (jednolity tekst: Dz.U. z 1996 r. Nr 13, poz. 74 ze zm.),

rada gminy może odmówić zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym tylko

wtedy, jeśli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu.

Sąd drugiej instancji przyjąwszy, że stan faktyczny ustalony przez Sąd pierwszej instancji nie budzi wątpliwości uznał, że apelacja powoda jest nieuzasadniona.

Zasadnie Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo wobec Ministerstwa Zdrowia, w

sporze biernie nielegitymowanego. Sąd Apelacyjny podniósł, że w sprawie o roszczenia ze stosunku pracy, a taki charakter mają oba roszczenia w sprawie - a to

roszczenie o ustalenie sposobu rozwiązania stosunku pracy oparte o art. 189 k.c.p.

oraz roszczenie o odprawę - biernie legitymowanym jest pracodawca w rozumieniu

art. 3 k.p., tj. jednostka organizacyjna zatrudniająca pracowników. Sąd zważył, iż dla

dyrektora przedsiębiorstwa państwowego pracodawcą jest to przedsiębiorstwo niezależnie od okoliczności, czy określonej czynności w sferze stosunku pracy dyrektora,

będącego pracownikiem powołanym, dokonała rada pracownicza, czy organ założycielski, usytuowany poza przedsiębiorstwem. Bez znaczenia dla legitymacji biernej

jest to, że w razie wadliwości działania organu założycielskiego skutki jego błędnych

decyzji ponosi pracodawca. O kwestii legitymacji biernej decyduje to, między jakimi

podmiotami istnieje zobowiązaniowy stosunek pracy, ten zaś łączył powoda - dyrektora przedsiębiorstwa - tylko z tymże przedsiębiorstwem, nie zaś z organem założycielskim przedsiębiorstwa.

Sąd drugiej instancji wskazał, że powód dochodził: 1. ustalenia, że odwołanie

ze stanowiska dyrektora jest równoznaczne z wypowiedzeniem umowy oraz 2. zasądzenia odprawy przewidzianej art. 39 ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Sąd ten stwierdził, że pierwsze z tych żądań, mające swe oparcie w art. 189

k.c.p., podważa w istocie poprawność odwołania powoda w sposób równoznaczny z

rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, jakiego z powołaniem się na art.

70 § 1 i 3 k.p. organ założycielski dokonał. Zgodnie z art. 70 § 3 k.p. odwołanie jest

równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, jeżeli nastąpiło z

przyczyn, o których mowa w art. 52 lub 53 k.p. Ustawa o przedsiębiorstwach państwowych, wymieniając w art. 37a ust. 1 sytuacje, w których organ założycielski

może odwołać dyrektora, odrębnie wymienia dopuszczenie się przez dyrektora rażącego naruszenia prawa w związku z pełnieniem funkcji (pkt 1) oraz zaistnienie przesłanek określonych w art. 52 § 1 lub 53 § 1 k.p., a także dalsze przyczyny wymienione w pkt 3 i 4. Równocześnie poza sytuacją odwołania z przyczyn wskazanych pkt 4,

w której skutki odwołania obligatoryjnie są tożsame z rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika, ustawa nie przesądza o skutkach odwołania dokonanego z innych przyczyn. Przy zastosowaniu ogólnych reguł z art. 70 § 3 k.p. odwołanie dyrektora przez organ założycielski może nastąpić w sposób równoznaczny

z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, gdy dokonywane jest na podstawie przesłanek określonych w art. 52 k.p. Rażące naruszenie prawa może, choć

nie zawsze musi, stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Z treści pisma odwołującego wynika, że

przyczyną odwołania powoda było zarzucenie mu: 1. rażącego naruszenia prawa

(art. 41 ust. 1 i 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych), oraz 2. samowolnego podjęcia działań zmierzających do przeprowadzenia

prywatyzacji bezpośredniej i przekroczenie kompetencji stanowiska dyrektora. Rzeczywiste zaistnienie okoliczności, wskazanych pismem odwołującym (lub co najmniej

części z nich) oraz kwalifikacja ich jako okoliczności z art. 52 § 1 k.p. w ocenie Sądu

drugiej instancji zadecydowały o poprawności odwołania w sposób równoznaczny z

rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia. W zakresie prawa do odprawy określonej art. 39 ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych - Sąd uznał, że

służyłaby ona powodowi, o ile nie zaistniałaby jedna z przesłanek wyłączających

prawo do odprawy, wymienionych art. 39 ust. 2 tej ustawy. Katalog wyłączeń prawa

do odprawy jest szerszy niż katalog przyczyn do odwołania równoznacznego z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia i obejmuje, obok tej przesłanki (wymienionej w pkt 3), także - między innymi - wszystkie sytuacje odwołania dyrektora z

przyczyn wymienionych w art. 37a ust. 1 pkt 2 tej ustawy, w tym z powodu rażącego

naruszenia prawa, choćby „nie powodowało zaistnienia przesłanek” określonych w

art. 52 k.p. Wskazanie powyższej odrębności, w ocenie Sądu Apelacyjnego, było

niezbędne wobec treści rozważań Sądu pierwszej instancji, nie dość ostro rozgraniczających przesłanki utraty prawa do odprawy od przesłanek zezwalających na odwołanie równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia. Sąd

Apelacyjny stwierdził, że na tle ustalonych okoliczności faktycznych Sąd pierwszej

instancji zasadnie przyjął, że powód samowolnie podjął działania zmierzające do

prywatyzacji, przekraczając swe kompetencje. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie przyjął, by ex lege przedsiębiorstwa uzdrowiskowe wyłączone były z prywatyzacji bezpośredniej lub by dyrektor przedsiębiorstwa nie miał inicjatywy prywatyzacyjnej. Ocenił natomiast słusznie podjęte przez powoda działania jako zdecydowanie wybiegające poza tę inicjatywę. Sąd Apelacyjny podniósł, że oddanie przedsiębiorstwa do odpłatnego korzystania spółce pracowniczej stanowi formę prywatyzacji

bezpośredniej, o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 2c ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Zgodnie z art. 1a ust. 1 i 2 tej ustawy prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych, określonych przez Radę Ministrów jako przedsiębiorstwa o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa, wymaga zgody Rady

Ministrów. Pozwane Przedsiębiorstwo Państwowe Uzdrowisko „Ś.-C.” zostało do takich przedsiębiorstw zakwalifikowane załącznikiem do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 25 września 1997 r. w sprawie określenia przedsiębiorstw państwowych

oraz jednoosobowych spółek Skarbu Państwa o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa (Dz.U. Nr 126, poz. 806 ze zm.), obowiązującym w okresie działań

powoda. Zgodnie z art. 41 ust. 1 i 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych organ założycielski dokonuje prywatyzacji bezpośredniej w

imieniu Skarbu Państwa, w szczególności gdy z wnioskiem wystąpi dyrektor przedsiębiorstwa i rada pracownicza, albo wobec złożonej oferty nabycia przedsiębiorstwa,

zawiązania spółki, o której mowa w art. 39 ust. 1 pkt 2 lub zawarcia umowy, o której

mowa w art. 52 tej ustawy. Organ założycielski wydaje, za zgodą Ministra Skarbu,

zarządzenie o prywatyzacji bezpośredniej. W myśl art. 42 omawianej ustawy przed

wydaniem zarządzenia o prywatyzacji bezpośredniej dokonuje się analizy stanu

przedsiębiorstwa, polegającej między innymi na ustaleniu stanu prawnego majątku i

oszacowaniu wartości przedsiębiorstwa. Wydanym z delegacji powyższego artykułu

rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 3 czerwca 1997 r. w sprawie zakresu analizy spółki oraz przedsiębiorstwa państwowego, sposobu jej zlecania, opracowania,

zasad odbioru i finansowania oraz warunków, w razie spełnienia których można odstąpić od opracowania analizy (Dz.U. Nr 64, poz. 408 ze zm.) ustalono między innymi jako podmioty kompetentne do zlecenia analizy organ założycielski, ministra

właściwego do spraw Skarbu Państwa i Agencję Prywatyzacji, ustalono sposób dokonywania oceny, przyjęto jako zasadę dobór wykonujących analizę na podstawie

przepisów ustawy z dnia 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach publicznych (jednolity

tekst: Dz.U. z 1998 r. Nr 118, poz. 773 ze zm.). Sąd drugiej instancji ocenił, że według przedstawionych unormowań nie jest prawnie wyłączona możliwość prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwa uzdrowiskowego poprzez jego oddanie spółce do

odpłatnego korzystania (art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych), jednakże zarządzenie prywatyzacji należy do organu

założycielskiego, jego wydanie warunkowane jest zgodą Rady Ministrów na prywatyzację bezpośrednią (art. 1a ust. 1 i 2 tej ustawy), a nadto zarządzenie prywatyzacji

musi być poprzedzone dokonaniem analizy przedsiębiorstwa, w sposób określony

rozporządzeniem, a mającym zapewnić obiektywność i wszechstronność analizy

oraz właściwy dobór podmiotu analizującego. Organom przedsiębiorstwa, a to dyrektorowi i radzie pracowniczej, przysługuje prawo wnioskowania o prywatyzację

bezpośrednią, przy czym - wobec treści art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych - powinien być to wniosek wspólny. Uprzednie, przed złożeniem wniosku, utworzenie spółki pracowniczej, o której mowa w art.

51 ust. 1 ustawy nie jest bynajmniej warunkiem zgłoszenia wniosku o prywatyzację

bezpośrednią. Przeciwnie, norma z art. 51 ust. 3 ustawy, przewidująca okres 6-miesięczny od złożenia wniosku o prywatyzację dla złożenia wniosku rejestrowego spółki

(a zatem w praktyce na jej zawiązanie i sporządzenie wniosku o rejestrację), zezwala

na powiązanie utworzenia spółki z oceną i podjęciem wstępnie stanowiska co do

prywatyzacji przez uprawniony organ założycielski. Sąd Apelacyjny stwierdził, że

ustalone przez Sąd pierwszej instancji zachowanie powoda rażąco odbiegało od poprawnego modelu działania dyrektora przedsiębiorstwa, w szczególności jego inicjatywy prywatyzacyjnej. Nawiązanie współpracy z dwoma firmami „F.” i „P.”, z których

jedna była wierzycielką pozwanego Przedsiębiorstwa i zdradzała chęć przejęcia części majątku Uzdrowiska, bez sprawdzenia kompetencji tychże firm w zakresie prywatyzacji oraz obiektywizmu ich opinii, bez zawarcia umowy określającej powinności

obu stron, udostępnienie wymienionym firmom danych rzeczowych i finansowych

Przedsiębiorstwa, dowodzi skrajnej niefrasobliwości powoda w dbałości o interes

Przedsiębiorstwa, w tym także o zachowanie tajemnicy Przedsiębiorstwa (art. 3

ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - Dz.U. Nr

47, poz. 211 ze zm.). Sąd Apelacyjny uznał, że wbrew twierdzeniu powoda nie

można było przyjąć, iż kontakty z firmami „F.” i „P.” miały charakter informujący i

szkoleniowy, a to wobec braku kwalifikacji tychże firm dla „szkolenia” co do pożądanego sposobu prywatyzacji zakładu uzdrowiskowego, uprzedniego udostępnienia

firmom danych dotyczących przedsiębiorstwa, które powinny być chronione, wreszcie także wobec wyłączającej obiektywizm oceny zainteresowania majątkiem pozwanego Uzdrowiska przez firmę „F.” - wierzyciela strony pozwanej. Sąd Apelacyjny

stwierdził, iż wystąpienie z inicjatywą (wnioskiem) o prywatyzację przy wykorzystaniu

tzw. leasingu pracowniczego wymagało uprzedniego ustalenia, czy realne jest utworzenie spółki, o jakiej mowa w art. 51 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych, nie sposób jednak działań powoda, których finałem

było wydanie zarządzenia nr 5/98 z dnia 13 maja 1998 r. o przyjmowaniu deklaracji o

przystąpieniu do spółki, potraktować jedynie jako zbierania informacji. Z licznych zebrań, stanowisk związków zawodowych, powód świadomy był, że załoga nie otrzymała wyjaśnień zezwalających na ocenę korzystnej metody prywatyzacji lub komercjalizacji, oraz że w końcowej fazie zdarzeń prywatyzacji tej przeciwstawiały się zdecydowanie wszystkie związki zawodowe działające w przedsiębiorstwie, nie akceptowała tej propozycji także rada pracownicza. Wydanie w tej sytuacji zarządzenia nr

5/98 z dnia 13 maja 1998 r., nakazującego składanie imiennych deklaracji co do

przystąpienia do spółki i określenia w niej udziału wykraczało poza kompetencje dyrektora w zbieraniu informacji, słusznie też zostało ocenione jako wywieranie niedopuszczalnej presji na załogę w kierunku podjęcia działań prywatyzacyjnych. Sąd drugiej instancji ocenił, że Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasadnie wskazał, iż

zachowanie powoda w zakresie prywatyzacji charakteryzowało się pospiesznym dą-

żeniem do wdrożenia preferowanej ścieżki prywatyzacyjnej bez obiektywnej oceny,

wbrew woli załogi, wyraźnie już poprzez jej przedstawicielstwo (radę pracowniczą i

związki zawodowe) akcentowanej oraz z naruszeniem kompetencji wynikających z

„omówionych przepisów” ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw

państwowych. Zachowanie to naruszało rażąco „omówione przepisy prawa”, a godząc w pracowniczą powinność praworządnego działania, dbałość o dobro zakładu

pracy oraz zasady współżycia społecznego załogi przedsiębiorstwa (art. 100 § 1 i 2

k.p.) dawało organowi założycielskiemu podstawę do odwołania powoda w sposób

równoznaczny z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 70 § 1 i 3 k.p.). Sąd Apelacyjny uznał, iż w konsekwencji obydwa

dochodzone żądania były bezzasadne, a wyrok Sądu pierwszej instancji był zgodny z

prawem.

W kasacji zaskarżonemu nią wyrokowi zarzucono, że narusza: 1. art. 378 § 1

k.c.p. oraz art. 384 k.c.p. „poprzez dokonanie ustaleń niekorzystnych dla powoda - a

to poprzez przyjęcie odmiennego niż Sąd pierwszej instancji uzasadnienia oddalenia

powództwa - a co za tym idzie oddalenia apelacji”, 2. art. 233 § 1 k.c.p. „poprzez

przyjęcie, iż powód podjął samowolnie działania zmierzające do przeprowadzenia

prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwa - podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzić winna do wniosku, iż działania powoda stanowiły jedynie gromadzenie informacji dotyczących prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i mieściły się w granicach jego kompetencji” oraz „poprzez

przyjęcie, iż odwołanie powoda ze stanowiska dyrektora na podstawie rażącego naruszenia prawa było prawidłowe - podczas gdy analiza materiału dowodowego prowadzi do wniosku, iż powód nie dopuścił się naruszenia art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z

dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych - a działania jego były zgodne z treścią tego przepisu”, 3. art. 39 ust. 2 w

związku z art. 37a ust. 1 pkt 1 w związku z art. 40 ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach

państwowych „poprzez wskazanie przez sąd II instancji innej przyczyny odwołania

powoda ze stanowiska pracy - niż została wskazana przez organ odwołujący - co

doprowadziło do ustalenia, iż powodowi nie przysługuje odprawa”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi kasacyjnej są częściowo trafne i skutkiem tego zaszła konieczność uchylenia zaskarżonego nią wyroku. Zgodnie z pismem skierowanym do powoda przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej został on odwołany ze stanowiska dyrektora PP „Uzdrowisko Ś.C.” „na podstawie art. 70 § 1 i 3 kp oraz art. 37a ust. 1 p. 1

ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, w związku z rażącym naruszeniem

prawa (naruszenie art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 30.08.1996 r. o komercjalizacji i

prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. nr 118 poz. 561 z późn. zm) i samowolnym podjęciu działań zmierzających do przeprowadzenia prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwa, zastrzeżonych dla organu założycielskiego, dopuszczając

się przekroczenia kompetencji swego stanowiska”. Ponadto w piśmie tym jako podstawę prawną wskazano (jak należy sądzić pomyłkowo - powinien być wymieniony

art. 37a ust. 1) także art. 37 ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Sąd

pierwszej instancji uznał, że powoda słusznie odwołano ze stanowiska, bo rażąco

naruszył prawo, a konkretnie art. 41 ust. 1 i 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych. O naruszeniu wszakże tych przepisów w rozważanej

sprawie nie może być mowy. Dotyczą one bowiem bezpośrednio kompetencji organu

założycielskiego, a nie działań dyrektora przedsiębiorstwa państwowego. W myśl art.

41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych organ

założycielski dokonuje prywatyzacji bezpośredniej w imieniu Skarbu Państwa, w

szczególności gdy z wnioskiem wystąpi dyrektor przedsiębiorstwa państwowego i

rada pracownicza, albo wobec złożonej oferty nabycia przedsiębiorstwa, zawiązania

spółki, o której mowa w art. 39 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, lub zawarcia umowy, o której

mowa w jej art. 52. Przepis art. 41 ust. 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych przewiduje zaś, że organ założycielski wydaje, za

zgodą Ministra Skarbu Państwa, zarządzenie o prywatyzacji bezpośredniej. O naruszeniu tych przepisów można by mówić, gdyby to powód, przypisując sobie uprawnienia organu założycielskiego, dokonał prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwa, czy wydał zarządzenie w tej sprawie, co oczywiście nie miało miejsca. Powód

nawet nie wystąpił z wnioskiem w sprawie prywatyzacji bezpośredniej. Przepis art.

41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych przyznaje dyrektorowi (i radzie pracowniczej) uprawnienie (kompetencję) do wystąpienia

z wnioskiem o dokonanie prywatyzacji bezpośredniej, przy czym nie wynika z niego,

że uprawnienie to w jakiś sposób może być ograniczane, czy kontrolowane przez

organ założycielski, czy też, że organ ten może ingerować w tę sferę. Co więcej, re-

dakcja tego przepisu wskazuje, że zasadniczo prywatyzacja bezpośrednia powinna

być przeprowadzana na wniosek dyrektora i rady pracowniczej, a w każdym razie

ustawodawca zakłada, że organy te z takimi wnioskami będą występowały i tego od

nich oczekuje. W rozpoznawanej sprawie organ założycielski uznał zaś w gruncie

rzeczy, że to on decyduje nie tylko w sprawie rodzaju (tzw. ścieżki) prywatyzacji ale

także ma kompetencje do ograniczenia inicjatywy dyrektora w tej kwestii (swobody

występowania przez niego ze stosownym wnioskiem), co stanowi naruszenie przysługującego mu uprawnienia na podstawie art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i

prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Z przepisu tego wynika, że zasadniczo

inicjatywa w sprawie prywatyzacji bezpośredniej powinna pochodzić z przedsiębiorstwa państwowego (od jego dyrektora i rady pracowniczej). Przedsiębiorstwo państwowe jest samodzielnym, samorządnym i samofinansującym się przedsiębiorcą

posiadającym osobowość prawną (art. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych). Zgodnie zaś z art. 32 tej ustawy jego dyrektor zarządza przedsiębiorstwem i

reprezentuje je na zewnątrz, a decyzje podejmuje samodzielnie i ponosi za nie odpowiedzialność. Oznacza to między innymi, iż ciąży na nim powinność znajdowania

dróg wyjścia w trudnych gospodarczo sytuacjach zarządzanego przezeń przedsiębiorstwa, w tym także poprzez jego prywatyzację czy komercjalizację. Przemawia to

dodatkowo za taką wykładnią art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych, która zakłada, że dyrektor przedsiębiorstwa państwowego (i rada pracownicza) powinien być głównym inicjatorem możliwej prywatyzacji,

przy czym jeżeli tego nie czyni, to można mu postawić zarzut, iż nie przejawia dostatecznej samodzielności w działaniu i niewłaściwie realizuje obowiązek zarządzania przedsiębiorstwem. Co więcej, pozbawienie organów przedsiębiorstwa państwowego uprawnień stanowczych w kwestii jego prywatyzacji i przekazanie ich wyłącznie organom spoza niego (zwłaszcza organowi założycielskiemu) stoi w sprzeczności

z zasadami wyrażonymi w art. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Uznanie, że organ założycielski jest w tym wypadku reprezentantem i wyrazicielem woli

społeczeństwa oraz że powinien mieć w tym zakresie (wspólnie z Ministrem Skarbu

Państwa) pozycję monopolisty, prowadzi ponadto do budzącej zastrzeżenia nadmiernej centralizacji decyzji prywatyzacyjnych, zwłaszcza jeżeli mieć przy tym na

uwadze, że centralizacja ta wcale nie gwarantuje - jak pokazuje praktyka - społecznej

i gospodarczej trafności tych decyzji. Mając dodatkowo na względzie ustrojowy charakter regulacji ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, tym bardziej należy się

opowiedzieć za takim kierunkiem wykładni art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i

prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, który nie prowadzi do jeszcze większego

- niż wynika to z jego bezpośredniego brzmienia - ograniczenia szczątkowych skądinąd uprawnień organów przedsiębiorstw państwowych w procesie ich prywatyzacji.

Jest zrozumiałe, że przewidziana w art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i

prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych kompetencja do wystąpienia ze stosownym wnioskiem przez dyrektora przedsiębiorstwa państwowego (i radę pracowniczą),

z jednej strony, zakłada swobodę jego działań w tym zakresie, z drugiej zaś, oznacza

konieczność jego uzasadnienia, co z kolei wymaga odpowiednich przedsięwzięć,

przekonywania (zwłaszcza rady pracowniczej i załogi) i badań. Mając to na uwadze

trudno uważać, że zmierzające do przygotowania wniosku przewidzianego w art. 41

ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych działania

podjęte przez powoda, stanowiły - jak przyjmuje Sąd drugiej instancji - „naruszenie

kompetencji wynikających z omówionych przepisów ustawy o komercjalizacji” oraz

„godziły w pracowniczą powinność praworządnego działania, dbałość o dobro zakładu pracy oraz zasady współżycia społecznego załogi przedsiębiorstwa (art. 100 § 1 i

2 kp)”. W uzasadnieniu wyroku Sądu drugiej instancji w gruncie rzeczy nie wskazuje

się z przy tym, z jakich to konkretnie „przepisów ustawy o komercjalizacji” wynikały

kompetencje powoda, które on naruszył. Sąd drugiej instancji nie wymienił żadnego

konkretnego przepisu „ustawy o komercjalizacji”, w związku z którym jednocześnie

stwierdziłby, że doszło do jego naruszenia. Stąd też za gołosłowne należy uznać

jego twierdzenie, że „ustalone przez Sąd I instancji zachowanie powoda rażąco odbiega od prawnego modelu działania dyrektora przedsiębiorstwa, w szczególności

jego inicjatywy prywatyzacyjnej”. W istocie jest ono oparte na założeniu, że dyrektor

może przygotowywać wniosek (o którym mowa w art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych) tylko taki, który jest zbieżny z

oczekiwaniami organu założycielskiego i tylko wtedy, gdy organ ten temu się nie

sprzeciwia. To zaś nie wynika z ustawy i przekreśla sens upoważnienia przyznanego

w tym przepisie dyrektorowi przedsiębiorstwa państwowego i radzie pracowniczej.

Podejmując działania zmierzające do skorzystania z kompetencji przewidzianej w art.

41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych dyrektor przedsiębiorstwa nie jest związany wytycznymi, ograniczeniami czy oczekiwaniami organu założycielskiego co do tych działań i treści przygotowywanego oraz

składanego wniosku. Stąd więc nie można przyjąć, że zachowanie powoda nie od-

powiadało jakoby prawnemu modelowi działania dyrektora, „w szczególności jego

inicjatywy prywatyzacyjnej”. Model ten jest bowiem inny niż przyjął to Sąd drugiej

instancji.

W uzasadnieniu wyroku Sądu drugiej instancji w związku z zarzutem „niefrasobliwości powoda o zachowanie tajemnicy przedsiębiorstwa” wskazuje się art. 3

ustawy z 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Nie jest to wszakże - podobnie jak i art. 100 § 1 i 2 k.p. - przepis „ustawy o komercjalizacji”. Zarzutu naruszenia

tego przepisu - podobnie jak i art. 100 § 1 i 2 k.p. - nie zawiera pismo odwołujące powoda ze stanowiska dyrektora. Ma to zaś zasadnicze znaczenie, gdyż odwołanie

powoda potraktowane zostało przez organ założycielski jako równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia. To zaś oznacza, że jego prawidłowość musi być oceniana w granicach wskazanych w nim zarzutów (podanych przyczyn odwołania - art. 30 § 4 k.p. w związku z art. 69 k.p.). Odwołanie na podstawie

wskazanej w art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych nie jest

odwołaniem równoznacznym z odwołaniem bez wypowiedzenia, natomiast może się

nim stać - jak w analizowanej sprawie - jeżeli dopuszczenie się przez dyrektora

przedsiębiorstwa rażącego naruszenia prawa jest równocześnie kwalifikowane jako

zawinione zachowanie się pracownika, określone w art. 52 k.p. Oznacza to, że organ

założycielski (powołując się na art. 70 § 3 k.p. i tym samym traktując odwołanie jako

równoznaczne w rozwiązaniem niezwłocznym) za ciężkie naruszenie obowiązków

pracowniczych w przypadku powoda uznał naruszenie przez niego art. 41 ust. 1 i 2

ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. O naruszeniu

tych przepisów przez powoda nie może być mowy, co zdaje się dostrzegać także

Sąd drugiej instancji, skoro przeciwnego twierdzenia - wymieniając te przepisy - nie

formułuje. W końcu Sąd ten wskazuje natomiast na naruszenie art. 100 § 1 i 2 k.p.,

mimo że przepisy te nie zostały wskazane w piśmie odwołującym powoda. Nie ma w

nim mowy - na co powołuje się Sąd drugiej instancji - o naruszeniu pracowniczej powinności praworządnego działania, dbałości o dobro zakładu pracy oraz zasad

współżycia społecznego. Jest w nim natomiast mowa o samowolnym podjęciu działań zmierzających do przeprowadzenia prywatyzacji bezpośredniej przedsiębiorstwa,

zastrzeżonych dla organu założycielskiego. Wynika stąd, że organ założycielski upatruje naruszenia przez powoda art. 41 ust. 1 i 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych we wkroczeniu przez powoda w jego uprawnienia.

O wkroczeniu zaś przez powoda w zakres uprawnień zastrzeżonych dla organu zało-

życielskiego nie może być mowy. W pewnych przypadkach działania podejmowane

w celu przygotowania wniosku przewidzianego w art. 41 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych mogą być oceniane krytycznie ale

to nie znaczy, że nawet, gdy uznawane są one przez organ założycielski jako nieusprawiedliwione czy niegospodarne, to mogą być ocenione jako wkraczające w

sferę zastrzeżoną dla tego organu. Powód nie wystąpił w ogóle z wnioskiem przewidzianym w tym przepisie, nie wydał zarządzenia o prywatyzacji przedsiębiorstwa (art.

41 ust. 2 ustawy o komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego), nie dokonywał

też analizy stanu przedsiębiorstwa w trybie przewidzianym w jej art. 42 i wobec tego

nie można przyjąć, że naruszył któryś z przepisów tej ustawy, a tym samym, że podjął działania zastrzeżone w jej przepisach dla organu założycielskiego. Nie ma więc

podstaw do zakwalifikowania jego zachowania jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.). W piśmie odwołującym powoda nie ma mowy o tym, że naruszył on tajemnicę przedsiębiorstwa ani też o tym,

że naraził swojego pracodawcę na straty lub że stosował niedopuszczalne metody

nakłaniania załogi do swojej koncepcji prywatyzacji zarządzanego przez niego

przedsiębiorstwa państwowego. Zarzuca się mu tylko (wskazując na art. 41 ust. 1 i 2

ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych), że wkroczył w

sferę uprawnień organu założycielskiego, co z powodów wyżej wskazanych nie może

zostać zaakceptowane. Jednocześnie z uwagi na to, że ocena zasadności odwołania

równoznacznego z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia nie może wykraczać poza zakres zarzutów w nim sprecyzowanych, dla oceny prawidłowości tego

odwołania bez znaczenia są fakty i okoliczności, które nie są nimi objęte czy z nimi

ściśle związane. Na takie zaś fakty i okoliczności bezpodstawnie powołał się w

swoim uzasadnieniu Sąd drugiej instancji, łącząc je z art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i z art. 100 § 1 i 2 k.p. Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd ten

powołując się na treść pisma odwołującego powoda twierdzi, że z niego wynika, iż

powodowi zarzucono „samowolne podjęcie działań zmierzających do przeprowadzenia prywatyzacji bezpośredniej i przekroczenia kompetencji stanowiska dyrektora”,

pomijając wszakże istotny jego fragment o „działaniach zastrzeżonych dla organu

założycielskiego”, co uzasadnia postawiony mu w kasacji zarzut naruszenia art. 233

§ 1 k.c.p. Z treści pisma odwołującego powoda wynika bowiem, że nie idzie w ogóle

o samowolne działania i w ogóle o przekroczenie „kompetencji swego stanowiska”,

lecz jedynie o samowolę i działanie poza zakresem kompetencji, polegające na pod-

jęciu takich czynności, które zastrzeżone zostały dla organu założycielskiego. Prowadzi to do wniosku, że zachowanie powoda nietrafnie uznane zostało przez Sąd

drugiej instancji za naruszające art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i jednocześnie za stanowiące ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracownika (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.) i tym samym

uzasadniające potraktowanie jego odwołania przez stronę pozwaną jako równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art.

70 § 3 k.p.).

Wyrok Sądu Apelacyjnego został zaskarżony w całości. W kasacji brak

wszakże wyjaśnienia, dlaczego oddalenie apelacji powoda w stosunku do Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej było bezzasadne. Nie przedstawiono w niej argumentacji przeciwko stanowisku tego Sądu, że po stronie tego Ministerstwa brak jest

legitymacji biernej. W ocenie Sadu Najwyższego stanowisko to jest prawidłowe i stąd

zaskarżony wyrok uchylony został tylko w tej części, w której skierowany został do

Uzdrowiska „Ś.-C.”.

Na marginesie rozpoznawanej sprawy, poza granicami kasacji, warto zwrócić

uwagę, że w myśl art. 69 pkt 2 lit. b k.p. wyłączone jest jedynie stosowanie przepisów

regulujących orzekanie o odszkodowaniu przewidzianym w razie wypowiedzenia

umowy o pracę, z czego wynika, że nie dotyczy to odszkodowania z tytułu wadliwego

rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia. Innymi słowy, pracownikowi wadliwie odwołanemu ze stanowiska na podstawie art. 52 lub 53 k.p. służy roszczenie odszkodowawcze według zasad przewidzianych w razie niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.

W związku z podnoszonym przez powoda w postępowaniu pierwszoinstancyjnym zarzutem naruszenia art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym Sąd

pierwszej instancji stwierdził, że jest on nieuprawniony bo rada gminy może odmówić

zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, jeśli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu. Jest to pogląd błędny, gdyż w zdaniu drugim art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym

mowa jest nie o „możliwości” odmówienia zgody na rozwiązanie stosunku pracy (w

razie gdy podstawą rozwiązania są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu) lecz o powinności odmowy wyrażenia zgody (rada gminy „odmówi

zgody”). Regulacja zawarta w zdaniu drugim art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym nie może być przy tym pojmowana w taki sposób, który przekreśla zasa-

dę wyrażoną w jego zdaniu pierwszym, w myśl którego rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której jest członkiem. Regułę

przyjętą przez Sąd pierwszej instancji wyrażałby przepis, który stanowiłby, że rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, jeżeli podstawą tego rozwiązania są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu. Tak wszakże art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie terytorialnym nie został zredagowany.

Mając na względzie powyżej wskazane racje Sąd Najwyższy, stosowanie do

art. 39313 § 1 k.c.p., orzekł jak w sentencji wyroku.