Legislator Case Law & Legislation
I PKN 741/99 AI generated

I PKN 741/99 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 741/99
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

siedzibą w Gdyni z dnia 7 września 1999 r. [...], którym zmieniono częściowo wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Gdańsku z dnia 31 marca 1999 r. [...] (dodając

Legislator headnote

AI generated

I PKN 741/99 · Sąd Najwyższy: urząd skarbowy dopuścił brygadę do dalszej pracy”. Zdaniem świadka było to konieczne, ponieważ pracownikom skończyło się zezwolenie na pracę w Niemczech.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 20 lipca 2000 r.

I PKN 741/99

Powołane w kasacji liczne przepisy prawa, których naruszenia w żadnej

mierze się nie uzasadnia, stanowią pozorne wskazanie podstawy kasacyjnej.

Przewodniczący SSN Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Katarzyna Gonera, Andrzej Kijowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 20 lipca 2000 r. sprawy z powództwa

Romana P. przeciwko „M.” Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. o zapłatę,

na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z dnia 7 września 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację i zasądził na rzecz powoda kwotę 1.125 zł od strony pozwanej tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

W imieniu pozwanego ”M.” Spółki z o.o. w G. wniesiona została kasacja od

wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z

siedzibą w Gdyni z dnia 7 września 1999 r. [...], którym zmieniono częściowo wyrok

Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Gdańsku z dnia 31 marca 1999 r. [...] (dodając

punkt o treści „uchyla wyrok zaoczny z dnia 21 marca 1997 r. w całości”) i ponadto

oddalono apelację pozwanej Spółki.

Powód Roman P. wniósł pozew przeciwko "M." spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. o zapłatę roszczeń wynikających z pracy u pozwanego za granicą. Sąd Pracy zasądził od strony pozwanej na jego rzecz: 1) 427,41 DM tytułem wynagrodzenia za lipiec 1996 r., 2) 4.261.28 DM tytułem potrąceń z wynagrodzeń na

tzw. rezerwę, 3) 1.667.25 DM tytułem ekwiwalentu za 15 dni niewykorzystanego

urlopu wypoczynkowego oraz 4) 22,01 DM tytułem części wynagrodzenia za lipiec

1996 r. Powód zatrudniony był w charakterze montera w Spółce "M." w okresie od 12

grudnia 1994 r. do 23 lipca 1996 r. w ramach kontraktów realizowanych w Niem-

czech na podstawie umowy o pracę na czas określony. Zgodnie z § 3 umowy z dnia

9 grudnia 1994 r. powód powinien otrzymać wynagrodzenie obliczone „na bazie”

osiągniętego przez niego przerobu. Wynagrodzenie (płatne z dołu) wyliczane było

według systemu prowizyjnego zgodnie z zawartą odrębną umową zespołową. Zgodnie z § 3 tej umowy za wykonanie powierzonych robót bez wad i usterek oraz w

określonym terminie brygada otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 33 % „przerobu

wykonanego i zafakturowanego” w oparciu o podpisany przez klienta protokół dla

danej budowy. Z zeznań świadka Józefa J. (kierownika kontraktu) oraz oświadczenia

powoda wynika, że w lipcu 1996 r. nie były usuwane żadne usterki, była wykonywana

normalna produkcja budowlana potwierdzona zapisami w książce budowy. Kierownik

kontraktu zeznał, że protokół usterek sporządzono „sztucznie” po to "aby niemiecki

urząd skarbowy dopuścił brygadę do dalszej pracy”. Zdaniem świadka było to konieczne, ponieważ pracownikom skończyło się zezwolenie na pracę w Niemczech.

Zestawienie przerobu sporządzał kierownik Józef J. i przesyłał stronie pozwanej,

która wystawiała faktury. Pozwana nie miała zastrzeżeń do przekazywanych zestawień przerobu, a pracownicy nie kwestionowali wyliczonego wynagrodzenia. Do listopada 1995 r. strona pozwana akceptowała propozycje kierownika kontraktu dotyczące wynagrodzenia pracowników. Od grudnia 1995 r. przekazywała jednakże listy

płac, w których korygowała zaproponowane przez Józefa J. wynagrodzenie, uzasadniając to koniecznością utworzenia rezerwy na ewentualne usterki. Rezerwa ta miała

być zwrócona pracownikom po zakończeniu kontraktu. Nie otrzymali oni jednakże

należnych pieniędzy. Sąd Pracy dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu księgowości na okoliczność ustalenia wysokości wynagrodzenia przysługującego powodowi

za lipiec 1996 r., wypracowanej i nie rozliczonej należności z tytułu rezerwy oraz

ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w 1995 i 1996 r. Sąd zobowiązał przy tym pełnomocnika strony pozwanej do złożenia dokumentacji dotyczącej

rozliczenia przerobu i wynagrodzenia pracowników oraz list płac za okres zatrudnienia powoda. Biegły przed wydaniem opinii zwrócił się do pełnomocnika strony pozwanej o udostępnienie wszystkich faktur z III kwartału 1996 r. za wykonanie przez

brygadę roboty wraz z podpisanymi przez zleceniodawcę protokołami. Nadto zwrócił

się o udostępnienie analitycznego konta przychodów ze sprzedaży robót za okres III

kwartału 1996 r. oraz kart urlopowych dotyczących urlopu wypoczynkowego powoda

Romana P. Pełnomocnik strony pozwanej nie udostępnił biegłemu żądanych dokumentów. Zdaniem biegłego niedopłata wynagrodzenia za miesiąc lipiec 1996 r. wy-

nosi 427,41 DM, należność z tytułu potrąceń z wynagrodzeń na tzw. rezerwę wynosi

1.667,25 DM, a odsetki za zwłokę w wypłacie wynagrodzenia za lipiec 1996 r. –

22,01 DM. Sporządzone przez kierownika kontraktu zestawienia przerobów i wypłat,

zdaniem biegłego dowodzi, że rzeczywiste wynagrodzenia brygady były niższe od

wynagrodzeń należnych. Sąd Pracy podzielił w całości poglądy wyrażone w opinii

biegłego księgowego. Opinia sporządzona została w sposób wyczerpujący w oparciu

o materiał dowodowy zebrany w sprawie oraz przepisy regulujące zasady wynagrodzenia oraz przyznawania innych świadczeń pracownikom skierowanym do pracy za

granicą. Zdaniem Sądu zarzuty pełnomocnika pozwanego nie są uzasadnione bowiem pozwany, mimo zobowiązania przez sądy i prośby biegłego, nie udostępnił dokumentów niezbędnych do prawidłowego ustalenia należności dochodzonej pozwem.

Biegły zatem w oparciu o jedyne źródło informacji znajdujące się w aktach sprawy

mógł sporządzić i sporządził stosowną opinię. Strona pozwana nie złożyła żadnych

dowodów, które podważałyby zasadność poglądów wyrażonych w opinii.

Wniesioną przez stronę pozwaną apelację Sąd drugiej instancji uznał za bezzasadną. Sąd ten między innymi stwierdził, że obowiązkiem każdej strony w procesie

jest przedstawienie sądowi – na jego żądanie – niezbędnych dla sprawy dowodów,

czy też przedstawienie ich w celu udowodnienia swoich twierdzeń (art. 3 i art. 233 §

1 i 2 KPC). W niniejszym procesie strona pozwana prowadziła taktykę odwlekania

terminów do wykonania zobowiązań Sądu, nieprzedkładania na żądanie Sądu czy

też biegłego dokumentów finansowych niezbędnych do sporządzenia chociażby

opinii księgowej. Działając w ten sposób w procesie strona, musi się liczyć z konsekwencjami, o których stanowi art. 233 § 2 KPC. Mając to na względzie Sąd pierwszej

instancji orzekał na gruncie takiego materiału dowodowego jaki mu przedstawiły obie

strony. Wydana w sprawie opinia księgowego nie ma charakteru teoretycznego.

Znajduje ona oparcie w przepisach rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r. w sprawie

niektórych praw i obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą w celu

realizacji budownictwa eksportowego i usług eksportowych związanych z eksportem

(Dz.U. z 1990 r. Nr 44, poz. 259 ze zm.) i dokumentach finansowych złożonych do

sprawy. Odnosi się ona również do łączących strony umów: o pracę i prowizyjnej (z

27 października 1995 r.), która „jednoznacznie określa system wynagradzania prowizyjnego obowiązującego powoda”. Dla Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych bez

znaczenia w sensie prawnym jest to, dlaczego powodowi nie wypłacono należnego

mu wynagrodzenia, czy było to następstwem utworzenia "rezerwy" na ewentualne

przyszłe usterki, czy też innych okoliczności. „Istotą procesu było to – co wynika z

opinii biegłego – że powodowi nie wypłacono należnego mu udziału 17,13 % (ustalonego przez kierownika kontraktu J.J. z brygadzistą J.K.) w 33 % prowizji od zafakturowanego przerobu”. Istotną okolicznością w sprawie było, iż strona pozwana nie

przedstawiła w sprawie dokumentów finansowych, z których by wynikało, iż - jak

twierdziła – uregulowała wszystkie należności względem powoda, a tym samym brak

podstaw prawnych, aby zakwestionować ustalenia, które poczynił w sprawie Sąd

pierwszej instancji.

W skardze kasacyjnej sformułowano zarzut naruszenia w zaskarżonym nią

wyroku prawa materialnego, „tj. rozporządzenia R.M. z dnia 27 grudnia 1974 roku w

sprawie niektórych praw i obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą..., uchwały R. M. z dnia 3 maja 1989 roku w sprawie zasad wynagradzania oraz

przyznawania innych świadczeń związanych z pracą skierowanym do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług eksportowych oraz art. 5,

11,16, 22 § 1, 78, 80, 81, 128, 129, 174 kodeksu pracy”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i to z trzech powodów.

Po pierwsze, nie zawiera zarzutu naruszenia przepisów postępowania (które mogło

mieć istotny wpływ na wynik sprawy – art. 3931 pkt 2 KPC), co oznacza, że w istocie

nie kwestionuje się w niej ustaleń faktycznych przyjętych w zaskarżonym wyroku, bo

tylko w ten sposób (pośrednio), przez wskazanie naruszeń konkretnych przepisów

postępowania, ustalenia tego typu mogą zostać skutecznie podważone w postępowaniu kasacyjnym. Mimo tego wszakże, część wywodów uzasadnienia kasacji kwestionuje właśnie faktyczną podstawę rozstrzygnięcia przyjętą przez Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych. Idzie tu zwłaszcza o zdanie, że „Sąd sprzecznie z zebranym materiałem dowodowym zarzucił pozwanemu, że poprzez nie udostępnienie

całości dokumentacji finansowej naraził się sam na to, że wiarę dano zeznaniom

świadków powoda, mimo iż są to świadkowie ewidentnie zainteresowani przesądzeniem sprawy na rzecz powoda albowiem sami także pozostają w sporze z pracodawcą (świadek J. i G.)”. Ponieważ brak jest zarzutu postawionego w płaszczyźnie uchybień natury procesowej, twierdzenia tego Sąd Najwyższy w ogóle nie mógł wziąć pod

uwagę oraz nie mógł analizować jego sensowność. Po drugie, odwołując się do roz-

porządzenia z 27 grudnia 1974 r. i uchwały z 3 maja 1989 r. skarga kasacyjna nie

wskazuje, jakie konkretnie przepisy tych aktów prawnych miałyby jakoby zostać naruszone przez wydanie zaskarżonego nią wyroku. Ponieważ nie wskazuje się w niej

tych przepisów, to jest oczywiste, że konsekwencją tego jest, iż także w uzasadnieniu nie wskazuje się, o co konkretnie w związku z tym zarzutem idzie, jakie konkretne

reguły prawne zostały jakoby naruszone przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. W myśl art. 39311 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji,

które wyznaczone są głównie przez sposób ujęcia podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie (art. 3933 KPC). Przez podstawy kasacyjne rozumie się przy tym - zgodnie

z utrwaloną w orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładnią odpowiednich przepisów

kodeksu postępowania cywilnego – konkretne przepisy prawa, których naruszenie

kasacja zarzuca zaskarżonemu nią wyrokowi. Wymagania tego nie spełnia kasacja,

która ogólnie odwołuje się do jakiegoś całego aktu prawnego, czy też jego części.

Skutkiem tego wskazanie w kasacji przez stronę pozwaną na naruszenie rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r. i uchwałę z 3 maja 1989 r., bez powołania konkretnych

przepisów tych aktów prawnych, sprawia, że Sąd Najwyższy zarzut naruszenia

wskazanych aktów musiał pominąć. Po trzecie, w kasacji wymienione zostały jako jej

podstawa liczne przepisy kodeksu pracy, jednakże w żadnej mierze nie zawiera ona

twierdzeń, z których wynikałby na czym konkretnie miałoby polegać ich naruszenie.

Stąd też, mając zwłaszcza na względzie ich liczbę, należy stwierdzić, iż wskazanie

ich w kasacji pełni raczej rolę swoistego ozdobnika „kasacyjnego”, a nie realnego

zarzutu, który przy tym przez samą stronę pozwaną nie wydaje się być traktowany

jako rzeczywista (brana na serio) podstawa kasacyjna. Powoływane w kasacji liczne

przepisy prawa, których naruszenia w żadnej mierze się w niej nie uzasadnia, stanowią pozór podstawy kasacyjnej, pełniąc rolę swego rodzaju ozdobnika „kasacyjnego”

i nie mogą być przedmiotem merytorycznej oceny ze strony Sądu Najwyższego.

Granice kasacji wyznaczają bowiem nie tylko jej podstawy, ale również ich uzasadnienie. Znaczenie powinności podania uzasadnienia zarzutów naruszenia prawa rośnie w sposób szczególny wtedy, gdy w kasacji powoływany jest cały szereg różnych

przepisów, gdyż ich liczba jest dodatkowym źródłem wątpliwości, dotyczących tego,

o co w istocie może chodzić skarżącemu, który w kasacji wymienia kilkanaście przepisów w żaden sposób nie wyjaśniając w czym upatruje ich pogwałcenia. Niezależnie

od wskazanych powyżej powodów, które świadczą o tym, iż kasacja nie jest usprawiedliwiona, należy stwierdzić, że w sposób gołosłowny kwestionuje się w jej uza-

sadnieniu zarówno ustalenia faktyczne, jak i w gruncie rzeczy także podstawę

prawną rozstrzygnięcia, przyjęte przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

W następstwie wskazanych wyżej przesłanek Sąd Najwyższy, stosownie do

art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji wyroku.