Legislator Case Law & Legislation
I PKN 622/00 AI generated

I PKN 622/00 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 622/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Wrocławiu w dniu 4 maja 1999 r. domagał się o zasądzenia od pozwanego 7.385,36 zł (z odsetkami) tytułem odszkodowania za pobraną w dniu 30 lipca 1997 r. gotówkę,

Legislator headnote

AI generated

I PKN 622/00 · Sąd Najwyższy: W apelacji pozwanego podniesiono między innymi zarzut przedawnienia dochodzonych w sprawie roszczeń stosownie do art. 291 § 2 KP.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 5 września 2001 r.

I PKN 622/00

Zrzeczenie się korzystania z przedawnienia (art. 292 KP) wymaga świadomego i celowego oświadczenia woli przez uprawnioną do tego stronę, że nie

czyni użytku z przysługującego jej prawa uchylenia się od zaspokojenia

przedawnionego roszczenia.

Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Jerzy

Kwaśniewski (sprawozdawca), Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 5 września 2001 r. sprawy z powództwa „S.” PSS Spółdzielczych Zakładów Piekarsko-Ciastkarskich „M.” w W. przeciwko

Stanisławowi S. o zapłatę, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 23 marca

2000 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu do ponownego rozpoznania i

rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód, będący pracodawcą, w pozwie wniesionym do Sądu Rejonowego we

Wrocławiu w dniu 4 maja 1999 r. domagał się o zasądzenia od pozwanego 7.385,36

zł (z odsetkami) tytułem odszkodowania za pobraną w dniu 30 lipca 1997 r. gotówkę,

która nie została rozliczona.

Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa. Przyznając

sam fakt „pobrania” dochodzonej w pozwie kwoty i niezwrócenie jej pracodawcy na

skutek kradzieży przez nieznanych sprawców zarzucił, że powództwo jest bezzasadne ze względu na „wynegocjonowany” z zarządem powodowej spółdzielni sposób

„rozwiązania problemu”. Mianowicie pracodawca zrekompensował sobie stratę przez

to, że nie wypłacił powodowi należnej mu nagrody w kwocie 3.000 zł za czynności

windykacyjne w roku 1997 i 2.500 zł za przyjęcie określonych dodatkowych

obowiązków.

Wyrokiem z dnia 22 listopada 1999 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy dla Wrocławia-Śródmieścia zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej żądaną w pozwie kwotę z ustawowymi odsetkami od 25 października 1998 r. W wyroku tym przyjęto, że pozwany odpowiada za utracone pieniądze na podstawie art. 124 KP. Kradzież tych pieniędzy nie zwalnia pozwanego z odpowiedzialności za rozliczenie się z

nich, gdyż pozostawił je w okolicznościach wskazujących na rażące niedbalstwo.

Wprawdzie zarząd strony powodowej wypracował koncepcję zwrotu utraconych pieniędzy, lecz nie doszła ona do skutku. Nagrody, o której mowa w odpowiedzi na pozew, pozwany rzeczywiście nie otrzymał, lecz była to nagroda zależna od uznania

pracodawcy.

W apelacji pozwanego podniesiono między innymi zarzut przedawnienia dochodzonych w sprawie roszczeń stosownie do art. 291 § 2 KP.

Wyrokiem z dnia 23 marca 2000 r. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych we Wrocławiu oddalił apelację. W przedmiocie zarzutu przedawnienia

Sąd Okręgowy zajął następujące stanowisko. Przede wszystkim - wbrew stanowisku

strony powodowej - nie budzi wątpliwości to, że dopuszczalne było podniesienie

zarzutu przedawnienia po raz pierwszy dopiero w postępowaniu apelacyjnym. Strona

powodowa dowiedziała się o przedmiotowej szkodzie z pisma pozwanego z dnia 4

sierpnia 1997 r., a wszelkie wątpliwości w tej kwestii usuwa pismo strony powodowej

z dnia 9 października 1999 r. do Komendy Rejonowej Policji w C. Jednakże z całokształtu postępowania dowodowego wynika ugodowa postawa pozwanego wyrażająca się w uznaniu przez niego należności z tytułu powierzonego mienia. Zarówno

przed upływem przedawnienia (art. 291 § 2 KP), jak i w trakcie procesu pozwany

godził się na zwrot powierzonej mu i utraconej kwoty. Prowadził w związku z tym

rozmowy z zarządem strony powodowej, z których wynikało, że przyjął dług i miał

zamiar go zwrócić. To na tym tle, także w toku postępowania przed Sądem pierwszej

instancji rozważana była propozycja potrącenia z dodatkowego wynagrodzenia.

Okoliczności te - według Sądu Okręgowego - oznaczają, że pozwany swoim zachowaniem wskazał, iż zrzeka się przedawnienia (art. 292 KP).

W kasacji pozwanego zarzucono naruszenie art. 291 § 2 KP przez nieuwzględnienie przedawnienia roszczenia dochodzonego przez powoda oraz art. 117

Kodeksu cywilnego przez przyjęcie, iż pozwany zrzekł się zarzutu przedawnienia

mimo braku stosownego oświadczenia woli przy błędnym - jak to podniesiono w uzasadnieniu kasacji - ustaleniu woli pozwanego z naruszeniem art. 65 KC. Skarżący

wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku (i wyroku Sądu pierwszej instancji) i oddalenie

powództwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Naruszenia przepisów określonych w kasacji skarżący upatruje, jak to wynika

z uzasadnienia kasacji, w błędnej ocenie zaskarżonego wyroku jakoby z ustalonych

okoliczności wynikało dorozumiane zrzeczenie się przez pozwanego zarzutu

przedawnienia dochodzonego roszczenia. Takie zarzuty są nieodpowiednie w stosunku do wskazanego w kasacji przepisu art. 291 § 2 KP, z dwóch - jak się wydaje

dość oczywistych - powodów. Po pierwsze, z ustaleń zaskarżonego wyroku wynika,

że przyjęto w nim, iż dochodzone roszczenie uległo przedawnieniu na podstawie art.

291 § 2 KP. Po drugie, z istoty zrzeczenia się (albo niezrzeczenia się) z korzystania z

przedawnienia wynika istnienie wstępnego założenia, że przedawnienie roszczenia

nastąpiło. Wszak oczywiste jest, że zastosowanie przepisu określającego skutki

zrzeczenia się korzystania z przedawnienia aktualizuje się dopiero wtedy, gdy

przedawnienie nastąpiło. Tak więc kwestionowana w kasacji podstawa zaskarżonego

wyroku nie odnosi się do art. 291 § 2 KP, ale do zastosowanego w tym wyroku art.

292 KP stanowiącego, że roszczenia przedawnionego nie można dochodzić, chyba

że ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, zrzeka się korzystania z przedawnienia; zrzeczenie dokonane przed upływem przedawnienia jest nieważne. Kasacja

zamiast art. 292 KP błędnie wskazała naruszenie art. 117 KC, który reguluje w podobny sposób instytucję zrzeczenia się korzystania z zarzutu przedawnienia dla stosunków cywilnoprawnych (art. 1 KC). Nie zachodzi - określona w art. 300 KP - przesłanka zastosowania do stosunku pracy art. 117 KC, skoro chodzi o sprawę unormowaną przepisem prawa pracy.

Pomimo powyższych zastrzeżeń do konstrukcji kasacji (por. art. 3933 i art.

39311 KPC) Sąd Najwyższy uznał, że ma ona usprawiedliwioną podstawę w zarzucie

naruszenia art. 65 § 1 KC (w związku z art. 300 KP). Mianowicie nieuprawnione jest

wnioskowanie z okoliczności sprawy (przedstawionych wyżej na podstawie uzasadnienia zaskarżonego wyroku), że pozwany zrzekł się korzystania z przedawnienia.

Żadna z tych okoliczności - wbrew ocenie zaskarżonego wyroku - nie stwarza podstawy do wnioskowania o istnieniu oświadczenia woli pozwanego - ukierunkowanej

na zrzeczenie się przedawnienia - przede wszystkim z tego powodu, że chodzi o zachowania się pozwanego dotyczące zupełnie innego przedmiotu niż zrzeczenie się

przedawnienia. Przedmiotem oświadczenia woli strony o zrzeczeniu się korzystania z

przedawnienia jest na pierwszym planie zaistnienie samego przedawnienia jako sytuacji faktycznej (art. 291 § 2 KP), która w myśl prawa stwarza przeszkodę dochodzenia roszczeń (art. 292 zdanie pierwsze KP). Dopiero po zaistnieniu takiej sytuacji,

to jest po upływie przedawnienia, może powstać dopuszczalna prawnie (por. art. 292

zdanie ostatnie KP) możliwość zrzeczenia się przez stronę uprawnienia przysługującego jej z mocy prawa. Dopiero wtedy aktualizuje się stan faktyczny, który w ogóle

może odnosić się do oświadczenia woli strony, że nie chce ona korzystać (zrzeka

się) z przysługującego jej uprawnienia. W tym kontekście zasadnicze zastrzeżenia

budzi powołanie się przez Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku na to, że pozwany

przed upływem przedawnienia godził się na zwrot kwoty utraconej przez siebie na

szkodę powoda. Jednakże także po upływie przedawnienia ugodowa postawa pozwanego, o której mowa w zaskarżonym wyroku, nie odnosiła się do przedawnienia

jako przeszkody dochodzenia roszczenia. Zwrócić należy uwagę na to, że stanowisko procesowe pozwanego, wbrew zaskarżonemu wyrokowi, nie było uznaniem dochodzonych należności. W odpowiedzi na pozew pozwany wnosił o oddalenie powództwa, od wyroku zasądzającego wniósł apelację, a od wyroku Sądu Okręgowego

- rozpatrywaną kasację, w każdym wypadku kwestionując roszczenie dochodzone

przez powoda. Z tego zaś, że zakwestionował dochodzone roszczenie z innych przyczyn niż przedawnienie w żadnym razie nie wynika, że zrzekł się przedawnienia.

Ostatecznie nie ustalono żadnej innej okoliczności, z której można byłoby wnioskować o oświadczeniu i woli pozwanego, że rezygnuje (zrzeka się) z prawnych skutków

przedawnienia dochodzonego od niego roszczenia. Natomiast w podstawie faktycznej wyroku jest stwierdzenie wniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia, a

więc zachowania się przeciwstawnego do zrzeczenia się przedawnienia.

Można także zauważyć, że o ile z samego braku zarzutu przedawnienia w

toku postępowania pierwszoinstancyjnego w żadnym razie nie wynika, że pozwany

zrzekł się - odpowiednim oświadczeniem woli - korzystania z przedawnienia, to fakt

powołania takiego zarzutu dopiero w postępowaniu apelacyjnym może wynikać z

różnorodnych powodów, w szczególności - jak to twierdzi kasacja - ze stanowiska

pozwanego, który kwestionował uprawnienia strony powodowej dla dochodzenia

przedmiotowego roszczenia z określonych względów merytorycznych, a zdecydował

się na zarzut przedawnienia w sytuacji procesowej, w której dotychczasowa obrona

(merytoryczna) okazała się nieskuteczną. Wreszcie należy wskazać na to, że nawet

uznanie roszczenia za zasadne, co w rozpatrywanej sprawie nie miało miejsca, nie

wyklucza późniejszego podniesienia zarzutu przedawnienia. Zrzeczenie się korzystania z przedawnienia ma bowiem odmienny charakter prawny i nie może być utożsamiane z uznaniem zasadności roszczenia powoda (por. wyrok SN z dnia 19 marca

1997 r., II CKN 46/97, OSNC z 1997 r. z. 10, poz. 143). Zrzeczenie się przedawnienia wymaga świadomego i celowego oświadczenia woli przez uprawnioną do tego

stronę, że nie czyni użytku z przysługującego jej prawa do uchylenia się od zaspokojenia przedawnionego roszczenia.

Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł zgodnie z art. 393 13 § 1 KPC.