Legislator Case Law & Legislation
I PKN 609/99 AI generated

I PKN 609/99 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 609/99
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

dnia 9 lutego 1999 r. [...] oddalił apelację Stefana K. od wyroku Sądu RejonowegoSądu Pracy w Lublinie z dnia 17 kwietnia 1998 r. [...] oddalającego powództwo apelującego o przywrócenie do pracy w Państwowym Szpitalu Klinicznym [...] w L. Stefan K. został zatrudniony na stanowisku młodszego asystenta na podstawie umowy o pracę z dnia 15 marca 1990 r. Posiadał specjalizację II stopnia z zakresu medycyny ogólnej. Podjął starania o przystąpienie do specjalizacji z zakresu anestezjologii, na co uzyskał zgodę Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego

Legislator headnote

AI generated

I PKN 609/99 · Sąd Najwyższy: specjalistycznych świadczeń zdrowotnych, stanowi ważny element w ocenie przydatności pracownika do pracy. Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 18 kwietnia 2000 r.

I PKN 609/99

Nieuzyskanie wymaganej specjalizacji przez lekarza uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę, także gdy przyczyną tego było subiektywne przekonanie o nieprzychylności członka komisji egzaminacyjnej.

Przewodniczący SSN Barbara Wagner (sprawozdawca), Sędziowie SN: Józef

Iwulski, Jadwiga Skibińska-Adamowicz.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 18 kwietnia 2000 r. sprawy z powództwa Stefana K. przeciwko Państwowemu Szpitalowi Klinicznemu [...] w L. o

przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu OkręgowegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 9 lutego 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z

dnia 9 lutego 1999 r. [...] oddalił apelację Stefana K. od wyroku Sądu RejonowegoSądu Pracy w Lublinie z dnia 17 kwietnia 1998 r. [...] oddalającego powództwo apelującego o przywrócenie do pracy w Państwowym Szpitalu Klinicznym [...] w L.

Stefan K. został zatrudniony na stanowisku młodszego asystenta na podstawie umowy o pracę z dnia 15 marca 1990 r. Posiadał specjalizację II stopnia z zakresu medycyny ogólnej. Podjął starania o przystąpienie do specjalizacji z zakresu anestezjologii, na co uzyskał zgodę Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego

w W. z dnia 30 marca 1990 r. na podstawie pozytywnej opinii Specjalisty Wojewódzkiego d/s Anestezjologii dr Leopolda K. Na kierowanie specjalizacją wyraził początkowo zgodę dr Witold F. – ordynator oddziału, jednak po upływie dwóch tygodni rozważał możliwość innej kandydatury do roli opiekuna. Stan „zawieszenia” związany z

ostatecznym wyznaczeniem opiekuna specjalizacji trwał około roku. Dr F. potwierdził

ostatecznie, że pozostaje kierownikiem specjalizacji powoda. Powód do dnia rozwią-

zania umowy o pracę nie uzyskał specjalizacji. Nie poczynił też żadnych czynności w

kierunku jej uzyskania. Ordynator F. w okresie 2 – 3 lat poprzedzających rozwiązanie

z powodem umowy o pracę przeprowadził z nim kilkakrotnie rozmowy, monitując o

podjęcie działań zmierzających do uzyskania specjalizacji. Część tych rozmów odbyła się w obecności zastępcy ordynatora Jerzego Z. W Oddziale Klinicznym Anestezjologii i Intensywnej Terapii spośród 20 zatrudnionych lekarzy tylko powód i zatrudniony od 1 września 1994 r. R.J. nie posiadali specjalizacji. W okresie zatrudnienia Stefan K. wielokrotnie korzystał ze zwolnień lekarskich. Jego nieobecność w

pracy znacznie przewyższała absencję innych pracowników, dezorganizując pracę

Oddziału. W dniu 19 lipca 1997 r. strona pozwana wypowiedziała powodowi umowę

o pracę. Jako przyczynę rozwiązania stosunku pracy podała ograniczoną dyspozycyjność powoda wynikającą z braku specjalizacji, niechęć do podnoszenia kwalifikacji w zakresie anestezjologii, a także częste nieobecności z powodu choroby.

Zdaniem Sądu, Stefan K. nie ukończył specjalizacji z przyczyn od niego zależnych. Obawiał się egzaminu. Był skonfliktowany z dr J.C., który uczestniczył w

procedurze specjalizacyjnej w charakterze egzaminatora. Subiektywne przekonanie

powoda o stronniczości egzaminatora nie może stanowić okoliczności usprawiedliwiającej jego bierność. Tryb i sposób odbywania specjalizacji jest unormowany, co

wyklucza woluntaryzm komisji w ocenie spełnienia przepisanych warunków jej uzyskania. Brak specjalizacji, zważywszy charakter placówki „dostarczającej” wysoko

specjalistycznych świadczeń zdrowotnych, stanowi ważny element w ocenie przydatności pracownika do pracy. Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r.

kierownik zakładu opieki zdrowotnej jest odpowiedzialny za zapewnienie udzielania

świadczeń zdrowotnych przez osoby o odpowiednich uprawnieniach i kwalifikacjach

zawodowych. Należy mu więc przyznać prawo do doboru pracowników spełniających

te wymagania. Nadto, częsta nieobecność powoda w pracy miała znaczenie w sferze

organizacji Oddziału. W ocenie Sądu, podana przez pracodawcę przyczyna rozwiązania umowy o pracę uzasadniała wypowiedzenie. Wypowiedzenie jest wszak zwykłym sposobem rozwiązania stosunku pracy i dla jego skuteczności nie jest konieczne zaistnienie okoliczności szczególnych, zawinionych przez pracownika.

Stefan K. zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako jej podstawę: naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 233 § 1 w związku z art. 391 KPC

poprzez „wyłącznie jednostronną oraz nieumotywowaną ocenę zeznań świadków F. i

Z. oraz zeznań powoda”, „nieuzasadnione logicznie wnioski wyciągnięte na podsta-

wie zgromadzonego materiału dowodowego dotyczące osoby powoda oraz przyczyn

niedokończenia przez niego specjalizacji z zakresu anestezjologii”, „nierozważenie

całości zebranego materiału – wszystkich okoliczności spornych powołanych przez

strony” oraz art. 328 § 2 w związku z art. 391 KPC poprzez „pominięcie w treści uzasadnienia rozważań i analizy Sądu co do okoliczności spornych oraz przyczyn, dla

których Sąd dał wiarę jednym dowodom, a odmówił wiarygodności innym”, wniósł o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu kasacji pełnomocnik skarżącego sformułował szereg pytań

pod adresem Sądu drugiej instancji, poddając w wątpliwość jego wnioski i oceny.

Zarzucił Sądowi nadmierną kategoryczność oceny zeznań świadków, pytając skąd

powziął on „ jednoznaczne przekonanie o prawdziwości jednych, a nieprawdziwości

innych zeznań i czy nie wynikało ono z powierzchownej ich analizy”. Dotyczy to

zwłaszcza zeznań świadka Witolda F., będącego opiekunem specjalizacji i osobą

odpowiedzialną za jej przebieg, a zatem osobą „która odegrała w sprawie bardzo

istotną rolę”. Zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sformułowania o niechęci do podjęcia dalszych etapów specjalizacji i umyślnym odwlekaniu ukończenia specjalizacji oraz odmowie podejmowania kolejnych czynności, pełnomocnik skarżącego

ocenił jako wnioski, które „nie odpowiadają zasadom prawidłowego rozumowania

oraz wskazują na przekroczenie przez Sąd nakazu logicznego ich powiązania z treścią zebranego w sprawie materiału”. Gdyby Sąd dokonał analizy materiału sprawy

wnikliwie i prawidłowo, „musiałby wyciągnąć też wniosek z immanentnej sprzeczności pomiędzy nienaganną sylwetką zawodowo – etyczną lekarza K. – jako lekarza

ogólnego (i lekarza w ogóle – w sensie imponderabiliów oraz deontologii zawodu) a

określoną przez pozwany szpital sylwetką lekarza leniwego i pozbawionego ambicji

zawodowych.”

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty podniesione w kasacji zostały uzasadnione poprzez wybiórczą, subiektywną interpretację niektórych sformułowań użytych przez Sąd w motywach wyroku, w sposób oderwany od szerszego kontekstu wywodu. Ich treść została zakwestionowana bardziej w płaszczyźnie „emocjonalnej” niż prawnej. Trzeba więc z całą

stanowczością stwierdzić, że Sąd drugiej instancji nie dokonywał oceny przymiotów

powoda jako osoby, lecz jedynie jako pracownika. Co do tego lektura uzasadnienia

zaskarżonego wyroku nie powinna pozostawiać żadnych wątpliwości.

Dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy istotne znaczenie miały ustalenia,

czy wypowiedzenie powodowi umowy o pracę było merytorycznie uzasadnione i czy

dokonując go, strona pozwana nie naruszyła przepisanego trybu. Sąd ustalił, że powód przez pięcioletni okres zatrudnienia na Oddziale Klinicznym Anestezjologii i Intensywnej Terapii Państwowego Szpitala Klinicznego [...] w L. nie uzyskał specjalizacji z zakresu anestezjologii i że odpowiedzialności za ten stan rzeczy nie ponosi

strona pozwana. Brak specjalizacji z anestezjologii uzasadniał, zdaniem Sądu, wypowiedzenie umowy o pracę. Dodatkowo, rozwiązanie umowy o pracę z powodem

uzasadniała częsta jego absencja chorobowa, negatywnie wpływająca ze względów

organizacyjnych na funkcjonowanie Oddziału. Ustaleń tych Sąd dokonał po wszechstronnym rozważeniu bogatego materiału dowodowego, wnikliwej jego analizie, wyprowadzając z logicznego rozumowania prawidłowe wnioski. W ocenie Sądu, konflikt

powoda z członkiem komisji egzaminacyjnej dr J.C. mógł mieć znaczenie dla przebiegu procesu specjalizacyjnego powoda. Mógł bowiem oddziaływać na jego zachowania - pasywność, bezczynność w sferze emocjonalnej (motywacyjnej, psychicznej). Obawa o końcowy wynik egzaminu nie usprawiedliwia jednak obiektywnie bierności powoda w staraniach w uzyskaniu specjalizacji, skoro procedura specjalizacyjna jest postępowaniem sformalizowanym, komisyjnym i kontrolowanym. Odpowiedzialnością za brak specjalizacji nie można obciążyć także dr Witolda F. Opieka polega na udzielaniu wskazówek metodologicznych, dyskusji merytorycznej, na ukierunkowaniu badań, wskazaniu materiałów i źródeł informacji, przekazywaniu własnej

wiedzy i doświadczeń zawodowych, gotowości do pomocy. Zarzutów pod adresem dr

F., co do naruszenia przez niego obowiązków opiekuna, powód nie zgłaszał. Inicjatywa o „świadczenie” czynności opiekuńczych powinna należeć do kandydata na

specjalistę (pupila). Pomoc opiekuna leży bowiem tylko w dobrze pojętym interesie

podopiecznego. To do obowiązków powoda należało spełnienie wymogów kwalifikacyjnych i nikt inny nie mógł go w wykonaniu tego zadania zastąpić. Sąd ustalił, że

powód nie wykazywał takiej inicjatywy, nie podejmował dostatecznie intensywnych

starań i działań, by uzyskać specjalizację. „Niechęci do podejmowania dalszych

etapów specjalizacji”, jak również „ umyślnego odwlekania ukończenia specjalizacji i

odmowy podejmowania (kolejnych) czynności”, Sąd nie wiązał, jak sugeruje skarżący, z takimi jego cechami osobowymi, jak lenistwo czy brak ambicji zawodowych.

Przeciwnie, uznał, że niekwestionowana korzystna ocena powoda jako lekarza ogól-

nego dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy nie ma znaczenia. Określenie

„umyślne odwlekanie” nie ma zabarwienia pejoratywnego i charakteru wartościującego. Wskazuje jedynie na świadome i celowe zachowanie powoda, niezależnie od

motywów, jakimi się kierował. Przedstawionemu rozumowaniu Sądu drugiej instancji

nie sposób zasadnie postawić zarzutu alogiczności.

Zarzuty „jednostronnej i nieumotywowanej oceny zeznań świadków F. i Z. oraz

zeznań powoda”, jak również „nierozważenia całości zebranego materiału” są bezzasadne. Sąd nie ma obowiązku wyjaśniania wszelkich kontrowersji i okoliczności

spornych między stronami, ale tylko takich, które są konieczne dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Te zostały wyjaśnione dostatecznie. Oceniając zaś zeznania

świadków i stron, Sąd nie odmówił generalnie wiarygodności zeznaniom powoda. Po

prostu pominął te fakty i okoliczności podnoszone przez niego (zwłaszcza związane

z konfliktem między nim a dr C.), które, zdaniem Sądu, nie miały istotnego znaczenia

dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Najwyższy w pełni podziela stanowisko, że osobiste

animozje między egzaminatorem i egzaminowanym nie muszą się przekładać na

płaszczyznę zawodową, a tendencyjnie negatywna ocena dorobku egzaminowanego

może być skutecznie zakwestionowana. Upatrywanie więc zasadniczej, głównej, a

być może, jak chciałby skarżący, wyłącznej przyczyny nieuzyskania przez niego specjalizacji w personalnym konflikcie z jednym z członków komisji egzaminacyjnej jest

przesadne, a znaczenie tego konfliktu wyolbrzymione. Poza wszystkim, nie ma żadnych podstaw do podzielenia sugestii o stronniczości dr C. i pozamerytorycznych z

jego strony kryteriach oceny osiągnięć zawodowych skarżącego w dziedzinie anestezjologii. Nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC. Sąd nie ma

obowiązku ustosunkowania się w uzasadnieniu orzeczenia do wszystkich twierdzeń

stron. Zobowiązany jest do ustalenia faktów, które uznał za udowodnione, dowodów,

na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i

mocy dowodowej, oraz wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku czyni zadość tym wymaganiom. W

obszernym wywodzie, częściowo odsyłając do motywów wyroku Sądu pierwszej instancji, Sąd odniósł się do przedstawionych przez powoda dowodów, w tym także powołanych w postępowaniu apelacyjnym, stwierdzając między innymi, że „zostały one

zdyskwalifikowane jako przyczyny rzutujące na zasadność wypowiedzenia umowy o

pracę”, gdyż „pozwanego szpitala nie mogą obciążać negatywne konsekwencje

sporu, nie wnikając w jego przyczynę, między powodem a osobą trzecią”, skoro

„przyczynę wypowiedzenia mogą stanowić również okoliczności niezależne i niezawinione przez pracownika, jeżeli przemawia za tym interes zakładu pracy”. Wskazał

też przyczyny, dla których nie dał wiary zeznaniom powoda w części obciążającej za

brak specjalizacji dr F. Poza tym, naruszenie art. 328 § 2 KPC mogłoby stanowić

uzasadnioną podstawę kasacyjną gdyby miało, lub mogło mieć, istotny wpływ na wynik sprawy. Ponieważ Sąd uzasadnia wydany wyrok, a więc dokonuje tej czynności

już po rozstrzygnięciu sprawy, wpływ nawet wadliwie sporządzonego uzasadnienia

na wynik sprawy, jeżeli w ogóle jest, to co do zasady nie może on być istotny.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC,

orzekł jak w sentencji.