Legislator Case Law & Legislation
I PKN 586/99 AI generated

I PKN 586/99 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 586/99
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyrokiem z dnia 25 maja 1999 r., [...] zmienił zaskarżony przez Spółkę z o.o. „H.” w C. wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Złotoryi z dnia 24 lutego 1999 r. [...], zobowiązujący stronę apelującą do „ przywrócenia powoda Olga S. do pracy na stanowisku kierowcy na warunkach umowy o pracę z dnia 13 stycznia 1997 r.” oraz zasądzający na jego rzecz kwoty 3.619,50 zł jako wynagrodzenie za czas pozostawania

Legislator headnote

AI generated

I PKN 586/99 · Sąd Najwyższy: „H.” w C. wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Złotoryi z dnia 24 lutego 1999 r. [...], zobowiązujący stronę apelującą do „ przywrócenia powoda Olga S. do pracy na stanowisku kierowcy na warunkach umowy o pracę z dnia 13 stycznia 1997 r.” oraz zasądzający na jego rzecz kwoty 3.619,50 zł jako wynagrodzenie za czas pozostawania

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 11 kwietnia 2000 r.

I PKN 586/99

Stawienie się pracownika w miejscu wykonywania pracy w stanie nietrzeźwości wyklucza zarówno możliwość świadczenia przez niego pracy, jak też

pozostawania w gotowości do jej świadczenia.

Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Jadwiga

Skibińska-Adamowicz, Barbara Wagner (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2000 r. sprawy z powództwa Olega S. przeciwko „H.” Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w C. o

przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu OkręgowegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 25 maja 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyrokiem z dnia 25 maja 1999 r., [...] zmienił zaskarżony przez Spółkę z o.o. „H.” w C.

wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Złotoryi z dnia 24 lutego 1999 r. [...], zobowiązujący stronę apelującą do „ przywrócenia powoda Olga S. do pracy na stanowisku kierowcy na warunkach umowy o pracę z dnia 13 stycznia 1997 r.” oraz zasądzający na jego rzecz kwoty 3.619,50 zł jako wynagrodzenie za czas pozostawania

bez pracy i 303 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w ten sposób, że

oddalił powództwo.

Oleg S. był zatrudniony w pozwanej Spółce od 13 stycznia 1997 r. do 30

września 1998 r. na stanowisku kierowcy. W nocy z 28 na 29 września 1998 r.,

zgodnie z poleceniem, wyjechał z C. do P. gdzie przygotowywano ekspozycję targową. W dniu 29 września powód pracował przy budowie ekspozycji. Po zakończeniu

pracy o godz. 2100, pracownicy, z inicjatywy dyrektora Ryszarda K., spożywali alkohol w hali targowej. Około godziny 2200 wszyscy udali się do hotelu, gdzie przy

wspólnej kolacji pili alkohol. Około godziny 2400 opuścili spotkanie Ryszard K. i Tadeusz B. Dyrektor K. przed wyjściem uprzedził zebranych, że zamówił na rano dwie

taksówki i polecił im, by byli gotowi do wyjazdu o godzinie 630. Następnego dnia, o

godzinie 600, Ryszard K. udał się do pokoi pracowników, by ich obudzić ; większości

obudzić się nie udało. Na teren targów wyjechali o wyznaczonej porze Ryszard K.,

Tadeusz B. i Jacek H. Dyrektor K. telefonicznie zwrócił się do siedziby firmy w C. o

oddelegowanie do P. kierowcy samochodu ciężarowego i innych pracowników.

Powód stawił się w miejscu pracy o godzinie 715. Ryszard K. nie dopuścił go

do pracy stwierdzając, że jest pod wpływem alkoholu. W dniu 30 września powód

opuścił P. i powrócił do domu. W tym też dniu strona pozwana rozwiązała z nim

umowę o pracę bez wypowiedzenia, podając jako przyczynę „nie stawienie się podczas podróży służbowej do pracy z powodu wypicia alkoholu”. W ocenie Sądu drugiej

instancji, odmiennej od oceny Sądu pierwszej instancji, przyczyna rozwiązania z

powodem umowy o pracę była prawdziwa i uzasadniała zastosowany przez pracodawcę tryb. Przybycie do pracy pod wpływem alkoholu nie jest jednoznaczne ze stawieniem się w pracy w celu jej świadczenia. Stawienie się do pracy można identyfikować tylko z gotowością do pracy. Oleg S. był kierowcą i wiedział, że 30 września o

godz. 1100 ma wyjechać samochodem z P. do S. w celu wymalowania reklam na samochodzie. Naruszył zatem swoje obowiązki w sposób ciężki. Sąd drugiej instancji

nie podzielił stanowiska powoda, że nieprecyzyjne sformułowanie przyczyny w pisemnym oświadczeniu woli pracodawcy nie pozwala przyjąć, że strona pozwana

prawidłowo zastosowała art. 52 § 1 pkt 1 KP.

Powód zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako jej podstawę naruszenie

prawa materialnego, a to art. 30 § 4 KP „poprzez przyjęcie, że przyczyna sformułowana w pisemnym oświadczeniu pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę była

rzeczywista i jednoznaczna z brakiem gotowości do świadczenia pracy” oraz art. 52

§ 1 pkt 1 KP „poprzez przyjęcie, że zachowanie powoda nosiło znamiona ciężkiego

naruszenia obowiązków pracowniczych”, wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku

przez oddalenie apelacji strony pozwanej oraz o zasadzenie kosztów zastępstwa

adwokackiego w postępowaniu kasacyjnym w kwocie 500 zł. W uzasadnieniu skargi

pełnomocnik Olega S. wywodził, że powód stawił się do pracy w dniu 30 września

1998 r. „Nawet jeżeli przybył do pracy po spożyciu alkoholu, to świadczył pracę przy

porządkowaniu ekspozycji”. Podana przez stronę pozwaną przyczyna rozwiązania

umowy o pracę nie była więc prawdziwa i rzeczywista. Nadto, okoliczności zdarzenia

wykluczają ciężką winę skarżącego. Picie alkoholu zaproponował bowiem ws hali

targowej dyrektor Ryszard K., który także uczestniczył we wspólnej kolacji w hotelu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Strona pozwana wskazała jako przyczynę rozwiązania z powodem umowy o

pracę bez wypowiedzenia „niestawienie się podczas podróży służbowej do pracy w

dniu 30 września 1998 r. z powodu wypicia alkoholu”. Przyczyna została określona

dostatecznie precyzyjnie, by pracownikowi umożliwić obronę. Oleg S. nie stawił się o

godzinie wyznaczonej przez przełożonego Ryszarda K. w miejscu, skąd mieli wyruszyć na teren ekspozycji targowej. Wprawdzie przybył z ponad godzinnym opóźnieniem do miejsca wykonywania pracy, ale nie został do niej dopuszczony. Rację ma

Sąd drugiej instancji, że samo fizyczne stawienie się w miejscu pracy nie wyczerpuje

treści obowiązku świadczenia pracy, jeżeli pracownik nie jest gotowy do jej wykonywania. Można zatem przyjąć, że powód nie stawił się na terenie ekspozycji w celu

wykonywania pracy, albowiem ze względu na stan psychofizyczny pozostający w

związku z nadużyciem alkoholu w dniu poprzednim, nie był gotów do jej świadczenia.

Rozważając stopień winy powoda, Sąd trafnie zwrócił uwagę na charakter pracy

Olega S. Był kierowcą i wiedząc, że ma wyruszyć o godzinie 1100 w trasę nie powinien był w ogóle pić, a tym bardziej nadużywać alkoholu w dniu poprzedzającym podróż. Z obowiązku zachowania trzeźwości nie zwalnia pracownika fakt, że raczenie

się alkoholem zaproponował jego przełożony. Oleg S. nie był wszak zmuszany ani

fizycznie, ani psychicznie do jego spożywania. Gdyby nawet interpretować dosłownie

zawarte w piśmie strony pozwanej o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia sformułowanie „ nie stawienie się do pracy” jako tylko brak fizycznej tam obecności, to

także byłoby ono prawdziwe, jeżeli zważyć, że powód był zobowiązany do stawienia

się w dniu 30 września 1998 r. o godz. 630 w miejscu wyznaczonym dnia poprzedniego przez przełożonego.

Skarżący nie wskazał jako podstawy kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania. W tej sytuacji Sąd Najwyższy, rozpoznający sprawę w granicach kasacji,

związany jest ustaleniami stanowiącymi faktyczną podstawę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku. W świetle ustalenia, że stawienie się Olega S. w miejscu wykonywania pracy w stanie uniemożliwiającym jej świadczenie z powodu nadużycia alkoholu w dniu poprzednim stanowiło ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych, Sąd prawidłowo zastosował art. 52 § 1 pkt 1 KP.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC,

orzekł jak w sentencji.