Legislator Case Law & Legislation
I PKN 584/00 AI generated

I PKN 584/00 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 584/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w K. kwoty 14.749,32 zł z pełnienia dyżurów zakładowych od dnia 1 lipca 1996 r. do dnia 31 lipca 1999 r.,

Legislator headnote

AI generated

art. 66 ust. 2 Konstytucji RP, art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, art. 77 ust. 1 Konstytucji, art. 190 ust. 3 Konstytucji, art. 190 ust. 4 Konstytucji, art. 66 ust. 2 Konstytucji; I PKN 584/00 · Sąd Najwyższy: kwoty 14.749,32 zł z pełnienia dyżurów zakładowych od dnia 1 lipca 1996 r. do dnia 31 lipca 1999 r.,

Keywords

AI generated
art. 66 ust. 2 Konstytucji RP art. 190 ust. 3 Konstytucji RP art. 77 ust. 1 Konstytucji art. 190 ust. 3 Konstytucji art. 190 ust. 4 Konstytucji art. 66 ust. 2 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 66 ust. 2 Konstytucji RP
niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji RP przez to, że naruszają konstytucyjną
art. 190 ust. 3 Konstytucji RP
Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na to, że zgodnie z art. 190 ust.
art. 77 ust. 1 Konstytucji
Zatem podstawę jej roszczenia stanowi art. 77 ust. 1 Konstytucji.
art. 190 ust. 3 Konstytucji
Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na to, że zgodnie z art. 190 ust. 3 Konstytucji
art. 190 ust. 4 Konstytucji
art. 190 ust. 4 Konstytucji wynika tylko ogólna zasada możności użycia środków
art. 66 ust. 2 Konstytucji
niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji RP przez to, że naruszają konstytucyjną

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I PKN 584/00

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 sierpnia 2001 r.

Sąd Najwyższy – Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie następującym:

Przewodniczący SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca)

Sędziowie SN: Katarzyna Gonera

Józef Iwulski

Protokolant Anna Maszkowska

po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2001 r.

spawy z powództwa M. S.

przeciwko Wojewódzkiemu Specjalistycznemu Szpitalowi Dziecięcemu imienia (...) w

K. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe

na skutek kasacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 10 maja 2000 r., sygn. akt V Pa (...)

u c h y l a zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Rejonowego-Sądu

Pracy w K. z dnia 3 lutego 2000 r., sygn. akt IV P (...) i przekazuje

sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 23 września 1999 r. Maria Sołtys wniosła o zasądzenie od

Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w K. kwoty 14.749,32 zł z

tytułu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych wykonywaną podczas

pełnienia dyżurów zakładowych od dnia 1 lipca 1996 r. do dnia 31 lipca 1999 r.,

pomniejszonego już o wynagrodzenie wypłacone przez pracodawcę za te dyżury.

Oprócz wynagrodzenia żądała również zasądzenia odsetek ustawowych od kwot

przypadających do wypłaty w poszczególnych terminach płatności oraz zobowiązania

pozwanego do odprowadzenia składki na ubezpieczenie społeczne od zasądzonej

kwoty. Żądanie swoje powódka uzasadniła utratą mocy obowiązującej przepisów

określających wynagrodzenie za dyżury w zakładach służby zdrowia w wyniku

orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., opublikowanego w

Dzienniku Ustaw Nr 45, pod poz. 458, w którym organ ten stwierdził, iż § 11 i § 12

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych

obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych z zakładach służby zdrowia są

niezgodne z Konstytucją, co oznacza, że odpadła podstawa obliczania należności za

dyżury według stosowanych przez pracodawcę zasad.

W piśmie procesowym z dnia 31 grudnia 1999 r. powódka sprecyzowała

żądanie w ten sposób, że ograniczyła swoje roszczenie do okresu, w którym pełniła

dyżury w ramach stosunku pracy i wyłączyła okres, kiedy dyżury te pełniła w ramach

umowy cywilnej.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, wyrażając zapatrywanie, że wyrok

Trybunału Konstytucyjnego wywołuje jedynie skutki na przyszłość. Poza tym

powódka po każdym dyżurze zakończonym następnego dnia korzystała ze

zwolnienia od pracy, natomiast za dyżury pełnione w niedziele, święta i w dni wolne

od pracy otrzymała wynagrodzenie w podwójnej wysokości.

Wyrokiem z dnia 3 lutego 2000 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w K. oddalił

powództwo, zaś postanowieniem z dnia 24 lutego 2000 r. uzupełnił ten wyrok

orzekając o nieobciążeniu powódki kosztami procesu.

Sąd Rejonowy oparł swe rozstrzygnięcie na ustaleniu, iż Maria Sołtys,

zatrudniona w charakterze lekarza w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu

Dziecięcym w K. od dnia 17 maja 1993 r., w okresie swego zatrudnienia pełniła

dyżury zakładowe, za które zgodnie z § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27

grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników

zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326) otrzymywała

odrębne wynagrodzenie. Czas dyżurów nie był wliczany do czasu pracy, więc

powódka nie otrzymywała dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. W ramach

stosunku pracy powódka pełniła dyżury w okresie do 31 lipca 1998 r. W okresie od 1

sierpnia 1998 r. do 30 stycznia 1999 r. oraz od 1 marca 1999 r. do 31 grudnia 1999 r.

powódka pełniła dyżury na podstawie zawartej z pozwanym umowy cywilnoprawnej o

świadczenie usług medycznych. Wyrokiem z dnia 17 maja 1999 r., opublikowanym w

Dzienniku Ustaw Nr 45 pod pozycją 458 z dnia 20 maja 1999 r., Trybunał

Konstytucyjny orzekł, że przepisy § 11 i § 12 wyżej wskazanego rozporządzenia są

niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji RP przez to, że naruszają konstytucyjną

zasadę ustawowego określenia maksymalnych norm czasu pracy, a ponadto, że

przepis § 12 tego rozporządzenia jest niezgodny z art. 298 i art. 128 KP wskutek

tego,

że

wykracza

poza

granice

upoważnienia

ustawowego

do

wydania

rozporządzenia i zmienia ustawowe pojęcie czasu pracy.

Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na to, że zgodnie z art. 190 ust. 3 Konstytucji

RP oraz z art. 71 ust. 2 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym,

orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, chyba

że w orzeczeniu tym została wskazana inna data utraty mocy obowiązującej aktu

normatywnego. W związku z tym, zdaniem Sądu Rejonowego, orzeczenie Trybunału

Konstytucyjnego mogło wywołać skutki jedynie na przyszłość, w tym wypadku od

dnia 20 maja 1999 r. Skoro zaś powódka domagała się zapłaty wynagrodzenia za

dyżury, które pełniła do dnia 31 lipca 1998 r., czyli przed dniem ogłoszenia

wymienionego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jej roszczenie jako bezpodstawne

podlegało oddaleniu.

Od powyższego wyroku powódka złożyła apelację, w której wniosła o zmianę

zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa, ewentualnie o uchylenie tego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu powódka

wskazała, że Sąd Rejonowy zajął się tylko jednym aspektem skutków orzeczenia

Trybunału Konstytucyjnego, to znaczy kwestią dalszego obowiązywania aktu

prawnego, którego przepisy zostały uznane za niezgodne z Konstytucją, natomiast

nie

zajął

się

kwestią

skutków pośrednich

działania

orzeczenia

Trybunału

Konstytucyjnego, wśród których istotny jest przede wszystkim ten, że w następstwie

zastosowania przez Sąd Rejonowy normy prawnej sprzecznej z prawem powódka

poniosła szkodę. Zatem podstawę jej roszczenia stanowi art. 77 ust. 1 Konstytucji.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z dnia

10 maja 2000 r. oddalił apelację. Uznał, iż Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził

postępowanie dowodowe i zgodnie z dowodami ustalił stan faktyczny sprawy.

Ponadto Sąd ten wyprowadził właściwe wnioski co do skutków orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., przyjmując, że działa ono na przyszłość.

Zgodnie bowiem z art. 190 ust. 3 Konstytucji, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, ale Trybunał Konstytucyjny może określić inny

termin utraty mocy obowiązującej. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja

1999 r., P. 6/98, został ogłoszony dnia 20 maja 1999 r., a ponieważ nie został w nim

wskazany inny termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów § 11 i

§ 12 rozporządzenia, należało uznać, że utrata mocy obowiązującej nastąpiła z

dniem ogłoszenia tego wyroku. W konsekwencji Sąd drugiej instancji przyjął, że

również ta data może być uznana za początkową gdy chodzi o stosowanie przepisów

Kodeksu pracy do wynagrodzeń za dyżury lekarskie, zamiast § 11 i § 12

obowiązującego dotąd rozporządzenia. Do argumentu powódki, według którego art.

190 ust. 4 Konstytucji świadczy jakoby o działaniu orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego od początku obowiązywania danego aktu prawnego, który został

uznany za sprzeczny z Konstytucją, Sąd Okręgowy odniósł się w ten sposób, że z

art. 190 ust. 4 Konstytucji wynika tylko ogólna zasada możności użycia środków

wskazanych w tym przepisie, lecz ich konkretyzacja może nastąpić w przepisach

właściwych dla danego postępowania. W przedmiotowej sprawie, przed ogłoszeniem

orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, nie zostało wydane prawomocne orzeczenie

sądu, dlatego nie może być mowy o wznowieniu postępowania. Co się tyczy

dopuszczalności przyjęcia Konstytucji jako podstawy żądania wynagrodzenia za

dyżury, to Sąd Okręgowy stwierdził, że działania pracodawcy nie można uznać za

niezgodne z prawem. Pracodawca wypłacał bowiem wynagrodzenie za te dyżury

zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami. Inaczej natomiast należałoby

oceniać jego postępowanie, gdyby po dacie ogłoszenia orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego nadal stosował uchylone przepisy. Dopiero bowiem wtedy można

byłoby przyjąć bezprawność jego działania.

Kasację od powyższego wyroku złożyła powódka, zaskarżając go w całości.

Zarzuciła w niej naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i

zastosowanie przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27

grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników

zatrudnionych w zakładach służby zdrowia, które Trybunał Konstytucyjny uznał za

sprzeczne z art. 66 ust. 2 Konstytucji, a w wypadku przepisu § 12 tego

rozporządzenia - także z art. 298 KP. Zarzuciła również zaskarżonemu wyrokowi

błędną wykładnię i niezastosowanie przepisów art. 18, art. 80, art. 128, art. 134 i art.

144 KP, które gdyby nastąpiło, doprowadziłoby do wniosku, że cały czas dyżuru

lekarskiego to efektywny czas pracy, za który przysługuje powódce wynagrodzenie

wynikające z osobistego zaszeregowania, tj. według stawki miesięcznej wraz z

dodatkiem, o którym mowa w art. 134 KP. Powódka stwierdziła, że jej roszczenie

wynika z art. 144 § 2 i art. 80 KP oraz z umowy o pracę.

Poza tym powódka zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie art. 233 § 1

w związku z art. 328 KPC oraz art. 316 § 1 w związku z art. 391 KPC wskutek

niedokonania

analizy

przepisów

wymienionego

wyżej

rozporządzenia

i

nierozważenia kwestii mocy wiążącej jego przepisów § 11 i § 12 w okresie do 20

maja 1999 r. oraz wskutek pominięcia hierarchii źródeł prawa, według której przepis

rangi ustawowej uchyla przepis wykonawczy w takim zakresie, w jakim jest on

sprzeczny z ustawą.

Z tych względów powódka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w

całości oraz o uchylenie w całości wyroku Sądu pierwszej instancji z dnia 3 lutego

2000 r. i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania i

rozstrzygnięcia o kosztach procesu za obie instancje.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 stycznia 2001 r., III ZP 30/00 (dotąd nie

opublikowanej), wyraził pogląd, że w razie uznania, że określony przepis jest

niezgodny z Konstytucją, sąd – orzekając o indywidualnym stosunku społecznym –

może odmówić stosowania przepisów, które ocenił jako niekonstytucyjne. Pogląd ten

został powtórzony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN

730/00. We wskazanej uchwale Sąd Najwyższy przyjął, że „przepisy § 11 i § 12

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych

obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia

(Dz. U. Nr 51, poz. 326 ze zm.), uznane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia

17 maja 1999 r., P 6/98 (Dz. U. Nr 45, poz. 458), za niezgodne z art. 66 ust. 2

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 298 i z art. 128 Kodeksu pracy, nie

mają zastosowania przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia za czas pełnienia

dyżurów zakładowych przed dniem wejścia w życie tego wyroku.”

W rozpoznawanej obecnie sprawie, dotyczącej należności za dyżury pełnione

przez powódkę w okresie od dnia 1 lipca 1996 r. do dnia 31 lipca 1998 r., Sąd

Najwyższy przyjął za punkt wyjścia pogląd prawny wyrażony w wymienionych

orzeczeniach, a zatem uznał, że do oceny roszczeń powódki nie stosuje się

przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia z dnia 27 grudnia 1974 r. Należy przy tym

zaznaczyć, że pojęcie „dyżur medyczny”, które zastąpiło pojęcie „dyżur zakładowy”

przyjęte w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r., zostało

wprowadzone do ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej

(Dz. U. Nr 91, poz. 408 ze zm.) ustawą z dnia 22 grudnia 1999 r. o zmianie ustawy o

zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2000 r. Nr 3, poz. 28). Oznacza to, że wobec

stwierdzenia

przez

Trybunał

Konstytucyjny

oddziałującej

na

przyszłość

niekonstytucyjności przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia, a jednocześnie wobec

przyjęcia przez Sąd Najwyższy, że przepisy te nie mają zastosowania do roszczeń

powódki z okresu sprzed dnia opublikowania powyższego wyroku, czyli wstecz,

powstał problem, na jakiej podstawie oceniać roszczenie powódki o wynagrodzenie

za czas dyżuru lekarskiego, skoro nie obowiązywały jeszcze przepisy o dyżurach

medycznych. Otóż – zdaniem Sądu Najwyższego – zgodnie z poglądem wyrażonym

w wyroku z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 730/00, należy zastosować przepisy

Kodeksu pracy najbardziej adekwatne do sytuacji, w której lekarz, poza normalnymi

godzinami pracy, pełni dyżur lekarski. Są to przepisy art. 144 i art. 128 KP oraz art.

133 § 1 KP.

Sąd Najwyższy, zajmując się we wcześniejszych orzeczeniach sprawą

wynagrodzenia lekarzy za dyżury (np. uchwała z dnia 16 maja 1996 r., I PZP 5/96 OSNAPiUS 1997 nr 5, poz. 67), zwracał uwagę na to, że pora nocna – co do zasady

– nie jest przeznaczona ani na zlecanie badań, ani na ich przeprowadzanie. Zatem

podczas dyżuru nocnego tylko w sytuacjach szczególnych lekarz może być – w

mniejszym lub większym rozmiarze – zaabsorbowany pracą. Przede wszystkim

jednak ocena czasu pełnionego dyżuru z punktu widzenia możliwości potraktowania

go jako czasu pracy została dokonana w wymienionym wcześniej wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2001 r. w sprawie I PKN 730/00. Sąd Najwyższy

przyjął mianowicie, że czas dyżuru może być zaliczony do czasu pracy wówczas, gdy

lekarz podczas dyżuru wykonuje swoje obowiązki, jak również wtedy, gdy pozostaje

w aktywnej gotowości do ich wykonywania. Ma to miejsce w sytuacjach oczekiwania

na dowiezienie chorego do szpitala, co do którego został wcześniej poinformowany o

potrzebie udzielenia mu pomocy (np. wykonania badań, przeprowadzenia nagłej

operacji itp.) bądź wtedy, gdy lekarz oczekuje na przygotowanie chorego do

zaplanowanej wcześniej operacji i sam również musi przygotować się do niej. Sąd

Najwyższy stwierdził też, że wykonywaniem pracy podczas dyżuru będą wszystkie

czynności zmierzające do ustalenia stanu zdrowia pacjenta, takie jak badanie

przedmiotowe, zlecenie badań pomocniczych, ocena wyników badań, udział w

konsultacjach, wieczorne wizytowanie pacjentów (tzw. obchód), udzielanie pomocy,

nie mówiąc o takich czynnościach, jak przeprowadzanie operacji lub też

uczestniczenie w nich. Jest zrozumiałe, że zarówno rozmiar jak i intensywność

owych czynności podczas dyżuru jest zróżnicowana. Nie można wykluczyć, że w

niektórych wypadkach dyżur lekarski będzie polegał w całości na świadczeniu pracy,

w innych zaś – praca podczas dyżuru będzie rzadkością. Zależy to od takich

okoliczności, jak specjalność lekarza, charakter placówki leczniczej, miejsce jej

położenia, pory roku, a także od stanu chorych i ich liczby. Na ocenę dyżuru ma więc

niewątpliwie wpływ stan faktyczny istniejący w konkretnej sprawie, a więc wynik

ustalenia, ile czasu wynosiła rzeczywista praca lekarza podczas dyżuru, a ile stan

biernego oczekiwania, w czasie którego lekarz mógł odpoczywać, zająć się lekturą, a

nawet spać. W podsumowaniu swoich rozważań Sąd Najwyższy przyjął więc, że

czas dyżuru lekarskiego może być w części, a nawet w całości, czasem pracy w

rozumieniu art. 128 KP. W takiej też sytuacji, gdyby po godzinach normalnej pracy

lekarz świadczył pracę, należałoby ją uznać za pracę w godzinach nadliczbowych, za

którą przysługuje wynagrodzenie wraz z dodatkiem przewidzianym w art. 134 § 1 KP.

Sąd Najwyższy w wymienionej sprawie I PKN 730/00 zwrócił również uwagę

na to, że dyżur lekarski trwa z reguły od godzin popołudniowych do godzin rannych

następnego dnia, a więc nie mniej niż kilkanaście godzin (ścisłe określenie czasu

dyżuru następuje w regulaminie i harmonogramie pracy). W tym czasie występują

niewątpliwie czynności typowe, powtarzające się podczas każdego dyżuru (np.

obchód lekarski), oraz czynności, których nie można przewidzieć (np. przyjęcia

chorych do oddziału, w tym także w nagłych wypadkach). Część czynności

wykonywanych przez lekarza podczas dyżuru jest z pewnością możliwa do ustalenia

na podstawie dokumentacji szpitalnej (np. kart historii choroby, ewidencji ruchu

chorych itp.) oraz regulaminu pracy lekarza lub oddziału, w którym jest zatrudniony, a

poza tym wynika z przyjętych zwyczajowo zasad postępowania lekarza wobec

chorego. Możliwe jest zatem ustalenie z dość dużym prawdopodobieństwem, jaką

część dyżuru lekarskiego stanowiła praca i stan rzeczywistej gotowości do jej

wykonywania uzasadniony podanymi wcześniej i przykładowo okolicznościami, a ile

czas pozostawania w biernym oczekiwaniu, który w porze nocnej jest bardzo często

czasem wypoczynku. Niemniej zasady doświadczenia życiowego pokazują, że nie

jest możliwe, by po godzinach normalnej pracy lekarz, wykonujący wyjątkowo

odpowiedzialną pracę, pracował jeszcze - bezbłędnie i efektywnie oraz bez

jakichkolwiek przerw - przez kilkanaście godzin. Przekracza to bowiem ludzkie

możliwości, zważywszy zwłaszcza to, że dyżury lekarzy są stałym elementem ich

pracy, co dotyczy również osoby powódki.

Zaabsorbowanie lekarza podczas dyżuru zależy niewątpliwie także od

charakteru placówki zdrowia, w której wykonuje on pracę, jak również od posiadanej

specjalności. Usprawiedliwiona jest więc teza, że co do zasady dyżur na niektórych

oddziałach szpitalnych, np. chirurgicznych, ortopedycznych, intensywnej opieki

medycznej, a co więcej – na oddziałach pełniących tzw. ostry dyżur, w szpitalach o

określonym charakterze lub też w odniesieniu do lekarzy określonej specjalności,

może częściej stanowić pracę niż na oddziałach internistycznych, w szpitalach

uzdrowiskowych itp.

Powracając zaś do rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że błędne jest

zapatrywanie powódki, jakoby czas dyżurów lekarskich był w całości czasem pracy,

wraz ze skutkami wynikającymi z art. 133 § 1 i z art. 134 § 1 KP. Po to, by ocenić, w

jakim zakresie roszczenie powódki jest zasadne, niezbędne jest przeprowadzenie

postępowania dowodowego, zmierzającego do wyjaśnienia, jaką specjalność – jako

lekarz – posiadała powódka, w jakim oddziale szpitalnym była zatrudniona, jakie

czynności podczas dyżurów i w jakim rozmiarze czasowym stanowiły w okresie

spornym jej efektywną pracę lub też stan aktywnej gotowości do jej wykonywania w

podanym wyżej znaczeniu. Rozważenie tych i innych, wcześniej zasygnalizowanych

ważnych okoliczności (np. rekompensaty za czas dyżuru), przy zastosowaniu zasady

wynikającej z art. 322 KPC, pozwoli Sądowi Rejonowemu określić, jaką część

(ułamkową lub procentową) poszczególnych dyżurów stanowiły czynności faktyczne,

a ile czas pozostawania w miejscu dyżuru, w gotowości do wykonywania pracy,

będący w rzeczywistości czasem odpoczynku.

Jak z przedstawionych uwag i rozważań wynika, kasacja skarżącej okazała się

zasadna, i to nie tylko z powodu naruszenia wskazanych w niej przepisów prawa

materialnego. Błędny pogląd Sądów obu instancji co do zastosowania tego prawa

spowodował bowiem pominięcie okoliczności faktycznych i faktów istotnych dla

rozstrzygnięcia sprawy i umożliwiających ustalenie, w jakim zakresie czas dyżuru był

czasem pracy w rozumieniu art. 144 § 1 KP. Nie można natomiast przyznać racji

poglądowi powódki, jakoby naruszeniem przepisów postępowania ze strony Sądu

Okręgowego było „niedokonanie analizy przepisów rozporządzenia” z dnia 27

grudnia 1974 r. i nierozważenie mocy wiążącej przepisów wykonawczych w okresie

do dnia 20 maja 1999 r. z punktu widzenia „wykładni hierarchii źródeł prawa”. Tak

sformułowany zarzut mieści się bowiem w sferze prawa materialnego. Szczegółowe

jego omówienie, jak też odniesienie się do innych zarzutów kasacji dotyczących

postępowania

było

jednak

niecelowe,

gdyż

podstawowym

błędem

Sądu

Okręgowego, który pociągnął za sobą wadliwość zaskarżonego wyroku, było

niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego.

Z tych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu

Rejonowego-Sądu Pracy w K. z dnia 3 lutego 2000 r. i przekazał sprawę Sądowi

pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (art. 393 13 § 1 KPC).