I PKN 57/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 17 czerwca 1997 r. oddalił powództwo Marka K. przeciwko Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej o zapłatę umowy o pracę. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy stwierdził, że dnia 28 grudnia 1994 r. zastępca dyrektora do spraw lecznictwa Dziecięcego Szpitala Klinicznego
Legislator headnote
AI generatedI PKN 57/98 · Sąd Najwyższy: zaś z art. 39315 zdanie 2 KPC Sąd Najwyższy jest związany stanem faktycznym stanowiącym podstawę wydania zaskarżonego wyroku, co oznacza, że nie może dokonywać ustaleń we własnym zakresie.
Full text
Wyrok z dnia 7 maja 1998 r.
I PKN 57/98
Przy ocenie ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1
KP) należy uwzględnić również, że działania dyrektora szpitala zmierzały do
ochrony ważnego społecznie dobra, jakim jest zdrowie dzieci.
Przewodniczący SSN Józef Iwulski, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski, Jadwiga
Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 7 maja 1998 r. sprawy z powództwa
Marka Jerzego K. przeciwko Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej w W. o odszkodowanie i sprostowanie świadectwa pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku
Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z
dnia 30 września 1997 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania
Sądowi Wojewódzkiemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku,
pozostawiając mu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 17 czerwca 1997 r. oddalił powództwo Marka K. przeciwko Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej o zapłatę
odszkodowania odpowiadającego wysokością wynagrodzeniu za okres wypowiedzenia umowy o pracę i o sprostowanie treści świadectwa pracy przez wpisanie w
nim, że stosunek pracy między stronami rozwiązał się ze skutkiem wypowiedzenia
umowy o pracę. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy stwierdził, że dnia 28 grudnia 1994 r. zastępca dyrektora do spraw lecznictwa Dziecięcego Szpitala Klinicznego
w B. wystąpił do Rektora Akademii Medycznej w B. o zakup tomografu komputerowego. W dniu 3 stycznia 1995 r. z taką prośbą Rektor tej uczelni zwrócił się do
Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej. Dostawa komputera nastąpiła dnia 22 grudnia
1995 r. Mimo to powód na fakturze wystawionej przez dostawcę sprzętu - firmę P.
AG potwierdził odbiór tomografu w dniu 13 września 1995 r. Urządzenie to zostało
wycenione na kwotę 3.976,449 guldenów holenderskich. Najwyższa Izba Kontroli Delegatura w B., dokonując kontroli przestrzegania przepisów o zamówieniach publicznych przy zakupie sprzętu, aparatury i urządzeń medycznych w latach 19951996, stwierdziła naruszenie przepisów obowiązujących państwową jednostkę budżetową przy realizacji transakcji zakupu, co stanowiło naruszenie dyscypliny budżetowej. Powód był dyrektorem Dziecięcego Szpitala Klinicznego w B., miał więc
obowiązek przestrzegać obowiązujących przepisów. Pominięcie przez niego trybu
postępowania przewidzianego w ustawie z dnia 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach
publicznych i nieuzyskanie zgody na zakup komputera, przewidzianej w art. 42
ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej świadczy o rażącym
niedbalstwie powoda i nosi znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych
obowiązków pracowniczych. Istniały więc postawy do odwołania powoda ze stanowiska, wobec czego zgłoszone żądanie odszkodowania z tytułu tego odwołania jest
bezzasadne i dlatego nie mogło być uwzględnione.
Sąd pierwszej instancji zwrócił również uwagę na to, że powód poświadczył
nieprawdę, gdyż na fakturze i w dodatkowym oświadczeniu podał, że tomograf
otrzymał we wrześniu 1995 r., podczas gdy dostawa miała miejsce w grudniu 1995 r.
Tego rodzaju postępowanie naraziło stronę pozwaną na szkody, gdyż musiała zapłacić odsetki za nieuiszczenie należności za tomograf, chociaż urządzenie to nie
było w jej posiadaniu. Jednocześnie Sąd Rejonowy nie uznał za trafny zarzut powoda, iż odwołanie go ze stanowiska nastąpiło z naruszeniem art. 52 § 1KP w związku
z art. 69 KP. Przyjął bowiem, że strona pozwana uzyskała informację o naruszeniu
przez powoda dyscypliny finansowej i o nierespektowaniu przez niego przepisów
obowiązujących przy zakupie tomografu w styczniu 1997 r., w wyniku wystąpienia
pokontrolnego NIK, i także w styczniu 1997 r. odwołała powoda ze stanowiska.
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku wyrokiem z dnia 30 września 1997 r. oddalił apelację, którą złożył powód od wyroku Sądu
pierwszej instancji. Sąd Wojewódzki podzielił stanowisko tego Sądu, iż zakup tomografu w warunkach braku środków na ten cel w planie finansowym Szpitala na 1995
rok i z pominięciem zasad, form i trybu przewidzianych w ustawie z dnia 19 czerwca
1994 r. o zamówieniach publicznych, a także bez zgody Ministra Zdrowia i Opieki
Społecznej, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych,
które uzasadniało odwołanie powoda ze stanowiska dyrektora Dziecięcego Szpitala
Klinicznego w B. na zasadzie art. 70 § 3 KP. Sąd Wojewódzki uznał również za prawidłowe ustalenie Sądu pierwszej instancji, że strona pozwana dowiedziała się o
nagannym postępowaniu powoda w styczniu 1997 r., kiedy wpłynęło do niej wystąpienie pokontrolne NIK dotyczące Dziecięcego Szpitala Klinicznego w B. kierowanego przez powoda. Wystąpienie NIK z dnia 12 lutego 1997 r. potwierdziło tylko wcześniejsze jej ustalenia.
Od powyższego wyroku powód złożył kasację opartą na zarzucie błędnej wykładni art. 52 § 1 pkt 1 w związku z art. 70 § 3 KP, polegającej na przyjęciu, że dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, oraz na
zarzucie niewłaściwego zastosowania art. 52 § 3 KP przez uznanie, że strona pozwana jakoby prawidłowo odwołała go ze stanowiska ze skutkiem natychmiastowego
rozwiązania umowy o pracę, chociaż termin miesięczny z art. 52 § 2 KP należało
liczyć od otrzymania przez stronę pozwaną pisma z dnia 25 października 1996 r., co
miało miejsce jeszcze w październiku 1996 r.
Uzasadniając bliżej swoje stanowisko powód zwrócił uwagę na to, że Sąd
Wojewódzki, traktując naruszenie przez niego dyscypliny finansowej jako ciężkie
naruszenie obowiązków pracowniczych, nie uwzględnił stopnia winy (umyślność,
rażące niedbalstwo) oraz rozmiaru szkody lub jej zagrożenia. Złożenie przez powoda
na egzemplarzu faktury wystawionej przez firmę P. AG oświadczenia o kwocie
3.976,449 guldenów za dostawę tomografu nie jest równoznaczne z zawarciem
umowy sprzedaży. Zawarcie bowiem takiej umowy w sprawach zamówień publicznych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności, której w omawianym przypadku nie było. Zatem ze złożenia podpisu na fakturze nie mogą dla
firmy P. AG wynikać jakiekolwiek roszczenia majątkowe, w tym roszczenie o zapłatę
ceny. Z tej też przyczyny Sąd Wojewódzki w Gdańsku [...] oddalił powództwo Banku
G. (który nabył wierzytelność od wymienionej wyżej firmy) przeciwko Dziecięcemu
Szpitalowi Klinicznemu w B. o zapłatę ceny tomografu.
Skarżący podkreślił ponadto, że Dziecięcy Szpital Kliniczny potrzebował tomografu i od dłuższego czasu czynił starania o jego zakup. Starania te nie przynosiły
rezultatu, a nie było szans na sfinansowanie zakupu tego urządzenia ze środków
budżetowych. Ponieważ dla prawidłowego funkcjonowania Szpitala tomograf był konieczny, podejmowane były próby zdobycia go w inny sposób. Gdy chodzi o firmę P.
AG, to jej przedstawiciele zapewniali, że dostawa tomografu będzie sfinansowana ze
środków pozabudżetowych i że kwestia ta została uzgodniona z Ministerstwem
Zdrowia. Podobne decyzje podjęli również dyrektorzy innych szpitali w kraju, lecz
tylko powód został odwołany ze skutkiem natychmiastowego rozwiązania umowy o
pracę. Tomograf jest konieczny dla ratowania życia ludzkiego, zatem zaangażowanie
się powoda w pozyskanie go powinno rzutować na ocenę stopnia jego zawinienia i
ciężkość naruszenia obowiązków pracowniczych.
Gdy chodzi o termin miesięczny, w którym możliwe było odwołanie ze stanowiska w sposób równoznaczny z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia,
to powinien być liczony od uzyskania przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej
wiadomości o fakcie nabycia tomografu, to zaś nastąpiło w październiku 1996 r., w
wyniku pisma powoda z dnia 25 października 1996 r., informującego o rodzaju, cenie, okolicznościach i dacie zakupu tomografu. Informacja ta, przesłana Ministerstwu
w związku z jego żądaniem, została w sposób milczący przez nie zaaprobowana. O
sytuacji tej wiedział również Rektor B. Akademii Medycznej będący bezpośrednim
przełożonym powoda. Dopiero „nagłośnienie sprawy w mediach”, w związku z podobnymi sytuacjami w innych ośrodkach w kraju, spowodowało kontrolę ze strony
Najwyższej Izby Kontroli i konsekwencje wobec powoda. Jednak - zdaniem powoda nieskorzystanie przez pracodawcę z uprawnienia przewidzianego w art. 52 § 1 KP w
ustawowym terminie uniemożliwia rozwiązanie stosunku pracy na podstawie art. 70 §
3 KP w późniejszym terminie.
Przytaczając powyższe argumenty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu pierwszej instancji i uwzględnienie powództwa wraz z zasądzeniem kosztów zastępstwa procesowego za instancję apelacyjną i kasacyjną.
Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest zasadna.
Odwołanie powoda ze stanowiska dyrektora Dziecięcego Szpitala Klinicznego
w B. pismem z dnia 29 stycznia 1997 r. nastąpiło na podstawie art. 70 § 3 KP, to
znaczy ze skutkiem rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Przepisy dotyczące stosunku pracy z powołania, poza odrębnym unormowaniem niektórych kwestii związanych z tym stosunkiem, odsyłają do stosowania przepisów Kodeksu pracy dotyczących umów o pracę na czas nie określony (art. 69 KP),
a gdy chodzi o odwołanie równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, nawiązują wręcz do art. 52 i art. 53 KP, jeżeli o odwołaniu zadecydowały
przyczyny wskazane w tych przepisach (art. 70 § 3 KP). Powyższa regulacja oznacza, że przepisy o odwołaniu posługują się tym samym pojęciem winy i ciężkiego
naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, które przyjął ustawodawca
dla trybu określonego w art. 52 KP.
Z art. 52 § 1 KP wynika, że wina pracownika uprawniająca pracodawcę do
niezwłocznego rozwiązania umowy o pracę musi dotyczyć zaniedbań w wykonywaniu
podstawowych obowiązków pracowniczych, przy czym zaniedbania te muszą
stanowić „ciężkie naruszenie” tych obowiązków. Nie chodzi zatem o każdą postać
winy, lecz z reguły o winę umyślną lub rażące niedbalstwo. Oznacza to, że możliwość rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 KP istnieje wówczas, gdy
postępowanie pracownika jest bezprawne, to znaczy gdy naruszył on obowiązki pracownicze objęte treścią stosunku pracy, przy braku okoliczności wyłączających bezprawność działania (np. wskutek działania na polecenie), a także wówczas, gdy pracownik miał świadomość bezprawności swojego postępowania i naganny stosunek
psychiczny do swoich obowiązków. Mówiąc inaczej, o zastosowaniu trybu rozwiązania umowy o pracę z winy pracownika decydują elementy przedmiotowe jego czynu i
elementy podmiotowe. Do elementów podmiotowych należą wszelkie okoliczności
mogące mieć wpływ na ocenę charakteru zawinienia pracownika, w tym zwłaszcza
jego intencje, pobudki działania, stopień (intensywność, nasilenie) winy.
W kasacji powód słusznie zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie art. 52
§ 1 pkt 1 KP. Przy interpretacji tego przepisu i ocenie stanu faktycznego sprawy pod
względem prawnym Sąd Wojewódzki ograniczył bowiem swoje zainteresowania do
elementów przedmiotowych czynu powoda, pomijając zupełnie elementy podmiotowe.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki zwrócił
uwagę zwłaszcza na to, że powód potwierdził w dokumencie obrotu towarowego
(fakturze) odbiór w dniu 13 września 1995 r. tomografu komputerowego, podczas
gdy dostawa tego urządzenia do Dziecięcego Szpitala Klinicznego nastąpiła faktycznie dopiero dnia 22 grudnia 1995 r. Sąd drugiej instancji podkreślił również, że
powód w związku z dostawą tomografu naruszył zasady i przepisy obowiązujące
publiczne zakłady opieki zdrowotnej przy zakupie tego rodzaju urządzenia. Jest to
stwierdzenie prawidłowe. Z art. 42 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach
opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr 91, poz. 408 ze zm.) wynika bowiem, że publiczny zakład
opieki zdrowotnej może dokonać zakupu lub przyjąć darowiznę aparatury i sprzętu
medycznego wyłącznie o przeznaczeniu i standardzie określonym przez podmiot,
który zakład utworzył, oraz po wyrażeniu przez ten podmiot zgody. Przepis art. 42
ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 5 stycznia 1991 r. - Prawo budżetowe (jednolity tekst:
Dz.U. z 1993 r. Nr 72, poz. 344 ze zm.) stanowi zaś, że jedną z zasad gospodarki
finansowej jest dokonywanie wydatków budżetowych w granicach kwot określonych
w budżecie na ten cel i zgodnie z ich planowym przeznaczeniem. Poza tym
stosownie do art. 4 ustawy z dnia 10 czerwca 1994 r. o zamówieniach publicznych
(Dz.U. Nr 76, poz. 344) państwowe jednostki budżetowe i zakłady budżetowe obowiązane są stosować tryb postępowania przewidziany w tej ustawie.
Powód nie kwestionował powyższych ustaleń, wyjaśnił natomiast, że nie zamawiał wymienionego sprzętu medycznego w firmie P. AG z Z. Przedstawiciele tej
firmy oraz firmy T. sami skontaktowali się z nim, zapewniając, że Ministerstwo Zdrowia ma uruchomić środki na ten cel i sfinansować nabycie tomografu. Podobnych
informacji udzielił mu także kierownik Zakładu Diagnostyki Obrazowej lekarz Jan O.
W związku z tym w pismach z dnia 13 i 14 lutego 1996 r. skierowanych do Rektora
AM w B. powód oświadczył, że poza fakturą Szpital nie posiada żadnej dokumentacji
dotyczącej tomografu, gdyż nie zamawiał tego sprzętu i nie występował do jakiejkolwiek instytucji o jego zakup. Sąd Wojewódzki przyjął powyższe wyjaśnienia jako
element stanu faktycznego sprawy, jednak uznał, że nie było okoliczności usprawiedliwiających tak daleko idące zaufanie powoda do przedstawicieli wymienionych wyżej
firm, wobec czego jego obrona, wykorzystująca owe argumenty, nie może odnieść
skutku.
Stanowisko Sądu Wojewódzkiego w kontekście całokształtu sprawy wzbudza
zastrzeżenia.
Przede wszystkim należy zauważyć, że powód mógł przypuszczać, że przedstawiciele firm P. AG i T. działali w porozumieniu z odpowiednimi komórkami Ministerstwa Zdrowia, gdyż jeszcze przed objęciem stanowiska przez powoda, jego poprzednik - zastępca dyrektora do spraw lecznictwa dr n. med. Anna I.-P., pismem z
dnia 28 grudnia 1994 r., wystąpiła do Rektora AM w B. z prośbą o zakup tomografu
komputerowego, podkreślając jak bardzo jest on potrzebny w diagnostyce, w szczególności dzieci chorych onkologicznie. Następnie, dnia 3 stycznia 1995 r. Rektor AM
w B. zwrócił się z prośbą do Ministra Zdrowia o zakup wymienionego sprzętu me-
dycznego dla potrzeb Dziecięcego Szpitala Klinicznego w B., a więc placówki, którą
później objął powód. W piśmie tym jego autor zwrócił uwagę na konieczność wyposażenia Szpitala w tomograf ze względu na to, że „specyfika patologii wieku rozwojowego wymaga szybkiej diagnostyki”, dlatego też „długi okres oczekiwania na badanie zmniejsza możliwości powodzenia lekarza”. Również od kierownika Zakładu
Diagnostyki Obrazowej lekarza Jana O. powód uzyskał na piśmie informację, że
Dziecięcy Szpital Kliniczny w B. został umieszczony na liście „beneficjantów”, którzy
mieli otrzymać sprzęt medyczny w związku z podjęciem w 1995 r. przez Radę Nadzorczą Polskiego Konsorcjum Bankowego uchwały o dofinansowaniu służby zdrowia
oraz że w związku z tym doszło do zakupu kilku tomografów komputerowych i kilkunastu wysokiej klasy ultrasonografów. Tomograf komputerowy do Zakładu Diagnostyki Obrazowej został zakupiony ze środków specjalnych, pozabudżetowych
Sąd Wojewódzki przytoczonych wyżej okoliczności w ogóle nie uwzględnił. Nie
poświęcił również uwagi intencjom powoda ani celowi, jaki mu przyświecał. Tymczasem bez rozważenia powyższych elementów postępowania powoda nie można
przyjąć, że działał on rażąco niedbale, z zamiarem wyrządzenia szkody bądź też
ignorując szkodę jako skutek swojego działania. O ciężkim naruszeniu obowiązków
pracowniczych można mówić wtedy, gdy pracownik ma negatywny stosunek psychiczny do swoich obowiązków oraz do skutków wynikających z ich naruszenia. W
tym zaś aspekcie Sąd Wojewódzki nie analizował sprawy. Pomijając treść wymienionych wyżej pism, wyraźnie wskazujących na potrzebę wyposażenia w tomograf Zakładu Diagnostyki Obrazowej, również powód podkreślał, że nie było jego zamiarem
naruszenie zasad obowiązujących przy nabywaniu sprzętu medycznego przez publiczny zakład opieki zdrowotnej i w ogóle dyscypliny finansowej, lecz pozyskanie tego
sprzętu jako koniecznego dla ratowania życia ludzkiego. Ta zaś okoliczność zdaniem powoda - nie pozwala oceniać jego postępowania jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.
Powyższe stanowisko nie powinno być pominięte przez Sąd Wojewódzki.
Ustalenie winy pracownika nie następuje bowiem przy użyciu jakichś obiektywnych
mierników czy kryteriów, lecz stosownie do indywidualnych właściwości pracownika,
stopnia jego zawinienia, konkretnych okoliczności zdarzenia itp. Mówiąc inaczej,
winę pracownika należy rozumieć subiektywnie. Z tego punktu widzenia mają znaczenie nie tylko intencje i cel, którymi kierował się powód, lecz także ocena jego postępowania w świetle przyjętych w społeczeństwie norm etycznych. Konkretnie zaś
chodzi o to, czy ze względu na istniejące okoliczności sprawy można uznać, że postępowanie powoda było społecznie naganne, naruszające owe normy. Reasumując,
Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie przez powoda jego obowiązków jako dyrektora
Dziecięcego Szpitala Klinicznego w B. miało miejsce, lecz Sąd Wojewódzki, nie rozważywszy całokształtu sprawy, pochopnie przyjął, że było ono ciężkie w rozumieniu
art. 52 § 1 pkt 1 KP.
Trafny jest także zarzut powoda, że zaskarżony wyrok naruszył art. 52 § 2 KP.
Sąd Wojewódzki dokonał bowiem błędnej interpretacji zwrotu „uzyskanie przez pracodawcę wiadomości”, odnoszącego się do dowiedzenia się przez stronę pozwaną o
naruszeniu przez powoda przepisów obowiązujących przy nabywaniu sprzętu medycznego przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej. Sąd drugiej instancji przyjął, że
strona pozwana dowiedziała się o niewłaściwym postępowaniu powoda w styczniu
1997 r. w wyniku wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli - Delegatury w
B., które dotyczyło Dziecięcego Szpitala Klinicznego w B. Tymczasem wymienione
wyżej wystąpienie pokontrolne nosi datę: „12 lutego 1997 r.” i choć strona pozwana
nie oznaczyła na nim daty wpływu, niewątpliwe dotarło do niej jeszcze później.
Oznacza to, że o niewłaściwym postępowaniu powoda strona pozwana dowiedziała
się nie wskutek wymienionego wystąpienia, lecz wcześniej, skoro pismo o odwołaniu
powoda ze stanowiska pochodzi z dnia 29 stycznia 1997 r. Wprawdzie do akt sprawy
strona pozwana złożyła wyciąg z pisma Najwyższej Izby Kontroli z dnia 19 listopada
1996 r. skierowanego do Rektora Akademii Medycznej w B., informującego o tym, że
kontrola ujawniła fakt przyjęcia tomografu komputerowego bez uzgodnienia tego
przyjęcia z Rektorem bądź z Ministrem Zdrowia, jednak informacja ta w zasadzie
dotyczy Państwowego Szpitala Klinicznego im. dr J. S. w B., a nie Szpitala
Dziecięcego, którym kierował powód i dotyczy innego dyrektora niż powód. O dostawie „analogicznego tomografu komputerowego” do Dziecięcego Szpitala Klinicznego wspomina marginesowo. Natomiast w aktach sprawy znajduje się pismo Dyrektora Generalnego w Ministerstwie Zdrowia z dnia 17 października 1996 r., skierowane do Rektora Akademii Medycznej w B., żądające wyjaśnienia, gdy chodzi o
Szpital Dziecięcy, jakie były źródła zakupu tomografu komputerowego „T.” lub kto był
jego ofiarodawcą, jaka była cena aparatu oraz data otrzymania i uruchomienia aparatu. W piśmie z dnia 25 października 1996 r., stanowiącym załącznik do odpowiedzi
udzielonej Ministerstwu Zdrowia przez Rektora Akademii Medycznej, powód wyjaśnił,
że tomograf komputerowy został sfinansowany przez firmę P. AG w Z., cena aparatu
wraz z cłem, podatkiem granicznym i podatkiem VAT wynosiła 1.587.778,00 NLG,
aparat ten został przyjęty do Dziecięcego Szpitala Klinicznego im. dr L. Z. w B. dnia
29 grudnia 1995 r., a uruchomiony - dnia 2 lutego 1996 r. Na powyższe wyjaśnienie
nie zareagował ani Rektor ani Minister Zdrowia.
W orzecznictwie i piśmiennictwie jest przyjęty pogląd, że wyrażenie „uzyskanie
wiadomości” oznacza dowiedzenie się o faktach uzasadniających rozwiązanie
umowy o pracę bez wypowiedzenia przez osobę, która uprawniona jest do wyciągnięcia z tych faktów skutków prawnych, Chodzi przy tym o uzyskanie wiadomości na
tyle sprawdzonych, by pracodawca mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym postępowaniu pracownika.
Sąd Wojewódzki, dokonując wykładni powyższego wyrażenia, nie uwzględnił
przytoczonego wyżej jego sensu, błędnie przyjmując, że dopiero otrzymanie wystąpienia pokontrolnego Delegatury Najwyższej Izby Kontroli w sprawie przyjęcia przez
powoda tomografu komputerowego jest równoznaczne z dowiedzeniem się strony
pozwanej o niewłaściwym postępowaniu powoda. Jednak - poza zwróceniem uwagi
na okoliczności wynikające ze złożonych dowodów - Sąd Najwyższy nie mógł uczynić
nic więcej. W szczególności nie mógł zmienić zaskarżonego wyroku i orzec co do
istoty sprawy, ponieważ Sąd Wojewódzki nie dokonał stosownych ustaleń. Zgodnie
zaś z art. 39315 zdanie 2 KPC Sąd Najwyższy jest związany stanem faktycznym stanowiącym podstawę wydania zaskarżonego wyroku, co oznacza, że nie może dokonywać ustaleń we własnym zakresie.
Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania (art. 393
KPC).
Orzeczenie o kosztach postępowania za instancję kasacyjną ma swoją podstawę w
art. 108 w związku z art. 39319 KPC.