I PKN 539/99 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedjego rzecz od pozwanej „M.” Spółki z o.o. w G. odszkodowania w kwocie 57.114 złotych za niezgodne z prawem rozwiązanie z nim umowy o pracę przez pracodawcę, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wyrokowania. Odszkodowanie miało stanowić
Legislator headnote
AI generatedI PKN 539/99 · Sąd Najwyższy: Z powyższych względów kasacja strony pozwanej podlegała w całości oddaleniu na podstawie art. 39312 KPC.
Full text
Wyrok z dnia 17 lutego 2000 r.
I PKN 539/99
1. Odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia (art. 58 KP w związku z art. 56 KP) staje
się wymagalne najpóźniej w dniu, w którym sąd orzeka o jego zasądzeniu.
2. Przy ustaleniu wysokości odszkodowania za niezgodne z prawem
rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia (art. 58 KP
w związku z art. 56 KP) podstawę jego wyliczenia stanowi miesięczne średnie
wynagrodzenie z okresu poprzedzającego rozwiązanie umowy o pracę.
3. Pracodawca powinien poinformować pracownika o jego obowiązkach,
gdy istnieje uzasadniona niepewność co do ich zakresu. Jeżeli pracodawca
tego nie uczyni, to naruszenie przez pracownika jego obowiązków nie może
być zakwalifikowane jako podstawa rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 § 1 pkt 1 KP).
Przewodniczący SSN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera
(sprawozdawca), Jerzy Kwaśniewski.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2000 r. sprawy z powództwa
Andrzeja G. przeciwko „M.“ Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. o odszkodowanie, na skutek kasacji powoda i strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 maja 1999 r. [...]
1. z m i e n i ł zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie 1) dodatkowo
zasądził odsetki ustawowe od kwoty 41.770,95 złotych od dnia 28 maja 1999 r. do
dnia zapłaty;
2. o d d a l i ł w pozostałym zakresie kasację powoda;
3. o d d a l i ł kasację strony pozwanej;
4. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.200 (jeden tysiąc
dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powód Andrzej G. ostatecznie precyzując powództwo wniósł o zasądzenie na
jego rzecz od pozwanej „M.” Spółki z o.o. w G. odszkodowania w kwocie 57.114 złotych za niezgodne z prawem rozwiązanie z nim umowy o pracę przez pracodawcę,
wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wyrokowania. Odszkodowanie miało stanowić
równowartość trzymiesięcznego wynagrodzenia powoda za pracę obliczonego jak za
urlop wypoczynkowy. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku wyrokiem z
dnia 4 marca 1999 r. oddalił powództwo. Sąd ustalił, że powód był zatrudniony w
oddziale pozwanej Spółki w N. w Niemczech od 10 maja 1991 r., z tym że od 1
marca 1996 r. na podstawie umowy o pracę na czas nie określony na stanowisku
kierownika oddziału w N. Umowa o pracę przewidywała (w § 9), że każda ze stron
może wypowiedzieć stosunek pracy z zachowaniem trzymiesięcznego okresu
wypowiedzenia na koniec kwartału kalendarzowego. Pismem z 30 czerwca 1997 r.
prezes zarządu pozwanej Spółki wypowiedział powodowi umowę o pracę, informując, że bieg okresu wypowiedzenia rozpocznie się 1 lipca 1997 r. i zakończy 30
września 1997 r. Jednocześnie prezes poinformował powoda, że w okresie od 7 lipca
1997 r. do końca okresu wypowiedzenia, czyli do 30 września 1997 r., powód powinien wykorzystać zaległy urlop wypoczynkowy oraz przekazać protokolarnie swoje
obowiązki. Wypowiedzenie umowy o pracę nie zawierało uzasadnienia. Od 7 lipca
1997 r. powód przebywał na urlopie. Wypowiedzenie umowy o pracę zostało przesłane powodowi (do Niemiec) listem poleconym i dotarło do niego 11 lipca 1997 r. w
czasie jego urlopu. W dniu 17 lipca 1997 r. powód odwołał się od wypowiedzenia mu
umowy o pracę wnosząc do Sądu Pracy pozew o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne. Pismem z 20 lipca 1997 r. pozwana Spółka zaproponowała powodowi
rozwiązanie umowy za porozumieniem stron ze skutkiem na dzień 31 października
1997 r., przypominając o konieczności wykorzystania do tego czasu bieżącego i
zaległego urlopu wypoczynkowego. Pismem z 28 lipca 1997 r. powód wyraził zgodę
na propozycję pozwanej dotyczącą rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem
stron po wykorzystaniu urlopu, pod warunkiem jednak, że pozwana wypłaci mu zaległe wynagrodzenie za pracę, wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy i dodatek za
pełnienie funkcji członka zarządu. W dniu 9 sierpnia 1997 r. strony zawarły porozumienie, na mocy którego pozwana zobowiązała się wypłacić powodowi zaległe oraz
bieżące pobory za „biegnący urlop” w terminie do „około” 31 października 1997 r.
oraz zaległe pobory w terminie do 15 września 1997 r. W porozumieniu strony ustaliły, że powód wystąpi z wnioskiem o rozwiązanie umowy o pracę z dniem 31 października 1997 r. za porozumieniem stron i „wycofa sprawę z sądu pracy”. W piśmie
z 15 września 1997 r. powód oświadczył, że porozumienie z 9 sierpnia 1997 r. jest
niezgodne z prawem i jako takie jest nieważne. Pozwana nie wypłaciła powodowi do
tego czasu zaległego wynagrodzenia. Zarząd pozwanej Spółki uznał, że wycofanie
się przez powoda z porozumienia oznacza, iż powód powinien zgłosić się do pracy
po zakończeniu urlopu wypoczynkowego trwającego do końca października 1997 r.
Pismem z 17 listopada 1997 r. prezes zarządu pozwanej Spółki rozwiązał z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia („w trybie dyscyplinarnym”) z dniem 5 listopada 1997 r. z powodu niestawienia się powoda do pracy na kontrakcie w Niemczech począwszy od 5 listopada 1997 r. Pismo to dotarło do powoda 24 listopada
1997 r. Powód twierdził, że porozumienie z 9 sierpnia 1997 r. nie pozbawiło skuteczności wypowiedzenia umowy o pracę dokonanego przez pozwaną 11 lipca 1997 r.
(data dotarcia oświadczenia do powoda), ponieważ nie doszło do wyrażenia przez
powoda zgody na cofnięcie skutków tego wypowiedzenia. Powód uznał w związku z
tym, że umowa o pracę uległa rozwiązaniu z dniem 30 września 1997 r., czyli w dacie wskazanej w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu tej umowy, a zatem
powód nie miał obowiązku stawić się do pracy w Niemczech 5 listopada 1997 r., wobec czego rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia dokonane przez pozwaną w listopadzie 1997 r. było bezprzedmiotowe, gdyż w tym czasie stron nie łączył
już stosunek pracy. Sąd Okręgowy ocenił, że oświadczenie strony pozwanej o wypowiedzeniu umowy o pracę złożone w piśmie z 30 czerwca 1997 r. nie doprowadziło do rozwiązania tej umowy z dniem 30 września 1997 r., skoro pismo to dotarło
do powoda dopiero 11 lipca 1997 r. i dopiero z tą chwilą wywołało skutek prawny (art.
61 KC w związku z art. 300 KP), zaś umowa o pracę zawarta przez strony przewidywała trzymiesięczny okres wypowiedzenia ze skutkiem na koniec kwartału kalendarzowego. Ponieważ oświadczenie pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zostało złożone już w trzecim kwartale (11 lipca 1997 r.), okres wypowiedzenia powinien
się zakończyć dopiero z końcem czwartego kwartału, czyli 31 grudnia 1997 r. Taka
interpretacja wynika z art. 49 KP. Nie ma podstaw do uznania, że umowa o pracę
uległa rozwiązaniu z dniem 31 października 1997 r. stosownie do postanowień porozumienia stron zawartego 9 sierpnia 1997 r. Złożone wówczas oświadczenia woli
stron należy interpretować w kontekście ich wcześniejszych pism - pozwanej Spółki z
20 lipca 1997 r. i powoda z 28 lipca 1997 r. - stanowiących deklaracje intencji stron
(art. 65 KC w związku z art. 300 KP). Porozumienie z 9 sierpnia 1997 r. przewidywało warunki, od których spełnienia strony uzależniły skutek w postaci rozwiązania w
przyszłości umowy o pracę za porozumieniem stron. Powód zobowiązał się, że wystąpi z wnioskiem o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron z dniem 31
października 1997 r. pod warunkiem jednak, że strona pozwana wypłaci mu wszystkie zaległe świadczenia z tytułu wynagrodzenia za pracę. Świadczeń tych strona
pozwana nie wypłaciła, wobec czego warunek się nie ziścił i skutek przewidziany w
porozumieniu nie nastąpił. Umowa o pracę powinna łączyć strony nadal aż do
upływu prawidłowo obliczonego okresu wypowiedzenia czyli do 31 grudnia 1997 r.
(art. 49 KP). Strony zgodnie ustaliły, że powód wykorzysta w okresie wypowiedzenia
zaległy i bieżący urlop wypoczynkowy. Sąd Okręgowy ustalił, że urlop ten kończył się
4 listopada 1997 r., co oznacza, że następnego dnia powód powinien był stawić się
do pracy w Niemczech, czego nie uczynił. Stanowiło to usprawiedliwioną podstawę
do rozwiązania z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego
naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, co pracodawca uczynił pismem z 17 listopada 1997 r. Sąd Okręgowy ocenił, że w rozpoznawanej sprawie doszło do uzasadnionego i zgodnego z prawem rozwiązania przez pozwaną Spółkę
umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP w czasie trwania okresu wypowiedzenia. W takiej sytuacji interes pracownika chroniony jest –
zgodnie z art. 60 KP – jedynie przez możliwość żądania od pracodawcy wypłaty odszkodowania. Roszczenie o odszkodowanie jest zasadne jedynie wówczas, gdy
pracodawca rozwiązuje umowę o pracę w okresie wypowiedzenia z naruszeniem
przepisów o rozwiązywaniu umów bez wypowiedzenia. Skoro rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia było dopuszczalne i prawidłowo dokonane, roszczenie o odszkodowanie zgłoszone przez pracownika jest nieuzasadnione.
W wyniku apelacji powoda Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanej Spółki na rzecz powoda kwotę 41.770,95 złotych (bez
odsetek) tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o
pracę przez pracodawcę. Co do kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy roszczeniem
zgłoszonym przez powoda (54.117 złotych z ustawowymi odsetkami) i zasądzonym
świadczeniem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda. Sąd Apelacyjny podzielił
większość ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy i przyjął je za własne. Podzielił również ocenę co do tego, że umowa o pracę – wobec braku skutecznego porozumienia stron pozwalającego na odmienne ustalenie – powinna trwać do
31 grudnia 1997 r. czyli do upływu okresu wypowiedzenia przyjętego w umowie o
pracę. Zgodnie z art. 49 KP nastąpiło unicestwienie nieprawidłowo określonego
przez pracodawcę okresu wypowiedzenia, a umowa o pracę powinna ulec rozwiązaniu z upływem okresu wymaganego przez przepisy prawa i umowę stron. Brak jest
podstaw do przyjęcia, że strony doszły do porozumienia co do skrócenia okresu
wypowiedzenia i zgodnie ustaliły datę rozwiązania umowy o pracę na dzień 30
września 1997 r. albo że skutecznie wyraziły wolę zmiany trybu rozwiązania umowy
o pracę z wypowiedzenia przez pracodawcę na porozumienie stron z ustaleniem
jeszcze innego terminu zakończenia stosunku pracy. W związku z tym oświadczenie
pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52
§ 1 pkt 1 KP (pismo strony pozwanej z 17 listopada 1997 r.) zostało złożone w czasie
trwania stosunku pracy. Sąd Apelacyjny nie podzielił natomiast oceny Sądu Okręgowego co do tego, że zachowanie powoda, który nie stawił się do pracy na kontrakcie w Niemczech w dniu 5 listopada 1997 r., nosiło cechy ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Powodowi nie można bowiem przypisać
winy o odpowiednio wysokim stopniu natężenia („ciężkiej” winy rozumianej jako wina
umyślna lub rażące niedbalstwo), a to oznacza, że nawet jeśli powód zachował się
obiektywnie bezprawnie (bez usprawiedliwienia nie przystąpił do wykonywania pracy
po zakończeniu urlopu), brak wadliwości subiektywnej jego zachowania nie pozwala
na uznanie, że zostały spełnione przesłanki pozwalające na rozwiązanie z nim
umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Pozwana Spółka w piśmie zawierającym oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę błędnie wskazała, że umowa
ulegnie rozwiązaniu z dniem 30 września 1997 r. Strony prowadziły negocjacje mające doprowadzić do zmiany trybu rozwiązania umowy (z wypowiedzenia na porozumienie stron) i ustalenia daty ustania stosunku pracy (przyjmując wstępnie, że nastąpi to 31 października 1997 r.). Negocjacje nie doprowadziły co prawda do tego
skutku, tym niemniej powód mógł nie mieć pewności co do faktycznej daty ustania
stosunku pracy i było to odczucie usprawiedliwione. Okoliczności towarzyszące rozwiązaniu umowy o pracę sprawiły, że powodowi mogło towarzyszyć błędne mniemanie, że po 30 września 1997 r. nie był już pracownikiem pozwanej i nie musiał świadczyć pracy. Pozwana w żadnym ze swoich pism skierowanych do powoda po 11
lipca 1997 r. nie zawarła stwierdzenia, że zastosowanie prawidłowego okresu wypowiedzenia doprowadzi do rozwiązania umowy o pracę dopiero w dniu 31 grudnia
1997 r. Powód składał wnioski o udzielenie mu urlopu i uzyskał zgodę na urlop do 30
września 1997 r. Po tej dacie wnioski urlopowe nie były składane, nie sposób zatem
przyjąć, jak to uczynił Sąd Okręgowy, że po 30 września 1997 r., aż do 4 listopada
1997 r., powód nadal wykorzystywał urlop wypoczynkowy. Uzgodnienia stron
dotyczące wykorzystania urlopu zawarte w porozumieniu z 9 sierpnia 1997 r. związane były ściśle ze zmianą trybu rozwiązania umowy o pracę i umownie ustaloną
datą ustania stosunku pracy (inną od daty wynikającej z zastosowania okresu wypowiedzenia). Skoro zatem powód wycofał się z porozumienia, pozwana zaś nie wypełniła warunków tym porozumieniem przewidzianych, to porozumienie to nie zrodziło żadnych skutków, także dotyczących wykorzystania przez powoda zaległego i
bieżącego urlopu. Powód powinien stawić się do pracy w Niemczech poczynając od
1 października 1997 r. Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu
nieusprawiedliwionego niestawienia się powoda do pracy nastąpiło dopiero w piśmie
pozwanej z 17 listopada 1997 r. doręczonym powodowi 24 listopada 1997 r., co
należy uznać za przekroczenie miesięcznego terminu wskazanego w art. 52 § 2 KP.
Dodatkowo działanie pozwanej jako pracodawcy stanowiło nadużycie prawa. Skoro
pozwana w jednoznaczny sposób nie określiła swojego stanowiska co do terminu, do
którego miała trwać umowa o pracę, rozwiązanie umowy w trybie natychmiastowym z
winy pracownika należy uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Ostatecznie Sąd Apelacyjny uznał, że rozwiązanie przez pozwaną w listopadzie
1997 r. umowy o pracę z powodem bez wypowiedzenia naruszało przepisy o
rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, a zatem uzasadnione jest roszczenie powoda o zasądzenie na jego rzecz odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego
wynagrodzenia na podstawie art. 56 i 58 KP. W rozpoznawanej sprawie nie ma natomiast zastosowania art. 60 KP. Również wypowiedzenie przez pozwaną w lipcu
1997 r. umowy o pracę z powodem nastąpiło z naruszeniem przepisów dotyczących
rozwiązywania umów o pracę za wypowiedzeniem, ponieważ wypowiedzenia dokonano w okresie urlopu powoda (czyli z naruszeniem art. 41 KP), pracodawca nie
wskazał w nim przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie (czym naruszył art. 30 § 4
KP), ponadto błędnie określono upływ okresu wypowiedzenia. Ostatecznie więc
roszczenie powoda o odszkodowanie znajduje uzasadnienie również w treści art. 45
§ 1 KP. Zarówno wypowiedzenie umowy o pracę, jak i rozwiązanie umowy o pracę
bez wypowiedzenia, było niezgodne z przepisami o rozwiązywaniu umów, co uzasadnia roszczenie powoda zarówno w oparciu o art. 45 § 1 KP, jak i art. 56 KP. Nie
oznacza to jednak, że powód ma prawo do dwóch odszkodowań (faktycznie powód
dochodził tylko jednego odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy
o pracę przez pracodawcę, nie precyzując wyraźnie, na jakiej podstawie prawnej się
go domaga). Ostatecznym oświadczeniem woli rozwiązującym stosunek pracy z
powodem i powodującym znacznie dalej idące skutki było oświadczenie pozwanej z
17 listopada 1997 r. o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 §
1 pkt 1 KP, a zatem z tego tytułu należy się powodowi odszkodowanie na podstawie
art. 56 i 58 KP w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Zgodnie z umową o
pracę miesięczne wynagrodzenie powoda wynosiło 6.500 DM, a równowartość
trzymiesięcznego wynagrodzenia wynosi 19.500 DM. Ustalając wysokość odszkodowania Sąd Apelacyjny zastosował przeliczenie marki niemieckiej na złote polskie
według średniego kursu NBP z dnia 25 maja 1999 r. (a więc prawie z daty orzekania)
w wysokości 1 DM = 2,1421 złotych, co dało ostatecznie zasądzona kwotę 41.770,95
złotych.
Kasacje od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosły obie strony.
Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej jego apelację od wyroku Sądu
Okręgowego, zarzucając naruszenie prawa materialnego (art. 3931 pkt 1 KPC) przez:
1) niezastosowanie § 2 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej
z dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności
przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz.U. Nr 62, poz. 289 ze zm.) oraz 2) niezastosowanie art. 481 § 1 i 2 KC w związku z art. 300 KP. Wskazując na tę podstawę kasacji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od strony pozwanej
na jego rzecz kwoty 59.237,14 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 28 maja
1999 r. do dnia zapłaty. W uzasadnieniu kasacji powód przedstawił (po raz pierwszy
w toku całego postępowania) sposób wyliczenia dochodzonego odszkodowania, powołując się dodatkowo na przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej
z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu
pieniężnego za urlop (Dz.U. Nr 2, poz. 14).
Pozwana Spółka zaskarżyła wyrok w części uwzględniającej apelację powoda
od wyroku Sądu Okręgowego (a tym samym uwzględniającej powództwo) i zasądzającej od niej na rzecz powoda kwotę 41.770,95 złotych. Jako podstawę kasacji
pozwana wskazała naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie
art. 45 § 1 KP i art. 56 KP. Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego i oddalenie w całości apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
1. Kasacja powoda ma usprawiedliwione podstawy jedynie w tym zakresie, w
jakim kwestionuje niezastosowanie przez Sąd Apelacyjny art. 481 § 1 i 2 KC w
związku z art. 300 KP. Sąd Apelacyjny faktycznie oddalił powództwo w części dotyczącej roszczenia powoda o zasądzenie odsetek ustawowych od odszkodowania
za niezgodne z prawem rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę (poprzez
oddalenie w tej części apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego oddalającego
powództwo w całości). Takie rozstrzygnięcie o żądaniu powoda obejmującym odsetki
– żądaniu zgłoszonym zarówno w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji, jak i w apelacji - narusza powołane w kasacji przepisy art. 481 § 1 i 2 KC. Odszkodowanie, dla którego podstawę prawną stanowią przepisy art. 56 i 58 KP, staje się
wymagalne najpóźniej w dniu, w którym sąd orzeka wyrokiem o jego zasądzeniu. W
tym dniu bowiem sąd stwierdza obowiązek wypłacenia pracownikowi tego odszkodowania – przesądza zatem kwestię istnienia długu (jednocześnie wymagalnej wierzytelności) - oraz określa wysokość odszkodowania (czyli rozmiar świadczenia). Od
tej chwili, w której świadczenie odszkodowawcze stało się wymagalne, pracownik, na
rzecz którego zostało ono zasądzone, może domagać się jako wierzyciel od pracodawcy jako dłużnika odsetek za czas opóźnienia w spełnieniu tego świadczenia
pieniężnego. Powód wystąpił z żądaniem zasądzenia na jego rzecz obok świadczenia głównego także odsetek w ustawowej wysokości za okres od dnia wyrokowania
do dnia zapłaty i żądanie to powinno zostać uwzględnione na podstawie art. 481 § 1 i
2 KC w związku z art. 300 KP. Nawet wówczas, gdyby powód nie wystąpił z żądaniem zasądzenia odsetek za czas opóźnienia, Sąd Apelacyjny uwzględniając jego
roszczenie o odszkodowanie powinien równocześnie zasądzić na jego rzecz odsetki
na podstawie art. 4771 § 1 KPC. Wynikający z tego przepisu obowiązek orzekania
ponad zgłoszone żądanie dotyczy również odsetek (por. wyrok Sądu Najwyższego z
21 lipca 1994 r., I PRN 42/94, OSNAPiUS 1994 nr 12, poz. 192). Mając na uwadze
powyższe okoliczności, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39315 KPC zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że dodatkowo zasądził na rzecz powoda odsetki w ustawowej wysokości od kwoty 41.770,95 złotych, zasądzonej tytułem odszkodowania,
za okres od dnia 28 maja 1999 r. – czyli od daty wydania wyroku przez Sąd Apelacyjny – do dnia zapłaty, zgodnie z żądaniem zgłoszonym przez powoda w apelacji i
w kasacji. Wydanie wyroku reformatoryjnego było możliwe, skoro zachodziło jedynie
naruszenie prawa materialnego, a orzeczenie co do istoty nie wymagało dokonywania żadnych innych ustaleń faktycznych poza tymi, które zostały dokonane przez
Sądy pierwszej i drugiej instancji.
W pozostałym zakresie kasacja powoda nie jest usprawiedliwiona. Przede
wszystkim niedopuszczalne było zgłoszenie w kasacji wniosku o zasądzenie roszczenia w większym rozmiarze niż to powód określił przed sądem pierwszej instancji.
Wnosił on bowiem przed sądem pierwszej instancji o zasądzenie na jego rzecz odszkodowania w kwocie 57.114 złotych i takie samo żądanie podtrzymał w apelacji.
Tymczasem we wnioskach kasacji znalazło się żądanie zasądzenia na rzecz powoda
kwoty 59.237,14 złotych. Już w postępowaniu apelacyjnym możliwość zmiany
żądania jest bardzo ograniczona (art. 383 KPC). W postępowaniu kasacyjnym
zmiana żądania polegająca na jego rozszerzeniu jest w ogóle wykluczona. Ponadto
przedstawiony w kasacji sposób wyliczenia wysokości odszkodowania – po raz
pierwszy w toku postępowania – jest dotknięty błędem logicznym. Słusznie podnosi
skarżący w kasacji, że do obliczenia wysokości odszkodowania przysługującego
pracownikowi w związku z rozwiązaniem umowy o pracę z naruszeniem przepisów
prawa pracy (w tym odszkodowania przysługującego na podstawie art. 56 i 58 KP )
stosuje sie zasady obowiązujące przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop,
co wynika z treści § 2 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z
dnia 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz.U. Nr 62, poz. 289 ze zm.). Zasady
obowiązujące przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop określają z kolei
przepisy § 14 - § 19 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego,
ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego
za urlop (Dz.U. Nr 2, poz. 14).
Sposób obliczenia wysokości odszkodowania przedstawiony w uzasadnieniu
wyroku Sądu Apelacyjnego nie pozwala na postawienie zarzutu, że Sąd ten nie brał
pod uwagę zasad obowiązujących przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop i
nie zastosował wskazanych wyżej przepisów obydwu rozporządzeń Ministra Pracy i
Polityki Socjalnej. Do sposobu wyliczenia ekwiwalentu za jeden dzień urlopu wskazanego przez powoda w kasacji nie można mieć zastrzeżeń. Zastrzeżenia budzi natomiast przyjęcie, że odszkodowanie, które ma stanowić równowartość wynagrodzenia za okres wypowiedzenia (art. 58 zdanie 1 KP), przy okresie wypowiedzenia wynoszącym trzy miesiące, powinno być wyliczone jako wynik pomnożenia ekwiwalentu
za jeden dzień urlopu przez dziewięćdziesiąt dni, skoro wiadomo, że żaden miesiąc
kalendarzowy nie ma trzydziestu dni roboczych, a zatem trzy miesiące kalendarzowe
nie mogą mieć dziewięćdziesięciu takich dni. Jednocześnie powód wyliczył w kasacji
współczynnik służący do ustalenia ekwiwalentu za urlop w 1999 r., który wynosi
około 21, co oznacza w istocie, że jeden miesiąc roboczy miał w 1999 r. dwadzieścia
jeden dni (por. § 19 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego,
ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego
za urlop - Dz.U. Nr 2, poz. 14). Błąd logiczny powoda polega na tym, że w swoich
wyliczeniach jednocześnie przyjmuje, że miesiąc kalendarzowy miał w 1999 r. dwadzieścia jeden dni roboczych (dla obliczenia współczynnika) i trzydzieści dni roboczych (dla obliczenia odszkodowania). W ten sposób wyliczone przez niego odszkodowanie jest prawie o jedną trzecią wyższe od wyliczonego przez Sąd Apelacyjny.
Przepisy powołanego wyżej rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej
z dnia 8 stycznia 1997 r. (w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu
pieniężnego za urlop) umożliwiają wyliczenie ekwiwalentu pieniężnego za urlop, niezbędnego przy obliczaniu wysokości odszkodowań i wynagrodzeń, o jakich mowa w
§ 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 29 maja 1996 r. (w
sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz
wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków
wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy), a konieczność stosowania zasad w nich zawartych ujawnia się zwłaszcza
wówczas, gdy wynagrodzenie obejmuje wiele różnych składników, które powodują,
że w każdym miesiącu wysokość wynagrodzenia jest inna. W sytuacji powoda, gdy
wysokość jego wynagrodzenia za pracę została ustalona w umowie o pracę w sposób sztywny na 6.500 DM miesięcznie, nie może ulegać wątpliwości, że wynagrodzenie za okres wypowiedzenia wynoszący trzy miesiące stanowiło kwotę 19.500
DM – jak to przyjął Sąd Apelacyjny – nie zaś 27.747 DM – jak to obliczył powód w
kasacji. Przy ustalaniu wysokości odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia (art. 58 KP w związku z
art. 56 KP) podstawę jego wyliczenia powinno stanowić miesięczne średnie wynagrodzenie z okresu poprzedzającego rozwiązanie umowy o pracę ustalone stosownie
do treści § 14 - § 19 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczególnych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego,
ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego
za urlop (Dz.U. Nr 2, poz. 14). Z powyższych względów kasacja powoda w części
dotyczącej zasądzenia odszkodowania w wyższej kwocie, niż wyliczona w prawidłowy sposób przez Sąd Apelacyjny, podlegała oddaleniu na podstawie art. 393 12
KPC.
2. Kasacja strony pozwanej nie ma usprawiedliwionych podstaw. Przede
wszystkim wskazać należy, że skoro kasacja ta nie została oparta na podstawie
wskazanej w art. 3931 pkt 2 KPC (nie zarzuca naruszenia przepisów postępowania),
to ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Apelacyjny są wiążące w postępowaniu
kasacyjnym a ocena prawidłowości zastosowania prawa materialnego musi być odniesiona do ustalonego stanu faktycznego, który traktuje się jako ustalony niewadliwie. Dotyczy to również ustaleń odnoszących się do stanu świadomości powoda w
kontekście oceny, czy możliwe było przypisanie mu winy (w postaci winy umyślnej
lub rażącego niedbalstwa) w związku z nieusprawiedliwionym niestawieniem się do
pracy na kontrakcie w Niemczech po zakończeniu udzielonego mu urlopu wypoczynkowego, w tym zwłaszcza stanu świadomości powoda co do daty rozwiązania
umowy o pracę. Kasacja nie podważa skutecznie ustaleń Sądu Apelacyjnego co do
tego, że w piśmie wypowiadającym powodowi umowę o pracę strona pozwana wskazała jako datę rozwiązania umowy dzień 30 września 1997 r. i nigdy później w swoich oświadczeniach daty tej nie skorygowała, a także co do tego, że w porozumieniu
z 9 sierpnia 1997 r. strony ustaliły, że umowa o pracę ulegnie rozwiązaniu za porozumieniem stron w dniu 31 października 1997 r. Istniały zatem podstawy do dokonania
przez Sąd Apelacyjny oceny, że powód mógł mieć wątpliwości co do tego, do kiedy
łączył go ze stroną pozwaną stosunek pracy. W skomplikowanej sytuacji faktycznej i
prawnej, w toku trwającego procesu sądowego o uznanie wypowiedzenia umowy o
pracę za bezskuteczne, przy podejmowanych przez strony próbach ugodowego rozwiązania sporu, w czasie których padały ze strony pozwanej różne oświadczenia co
do relacji prawnych między stronami, powód jako pracownik mógł nie być pewien
swojej sytuacji prawnej. Do obowiązków pozwanej jako pracodawcy należało zatem
powiadomienie powoda, czy i kiedy ma się stawić do pracy po zakończeniu urlopu.
Pracodawca powinien dbać o interesy pracownika, w tym informować go o jego obowiązkach, jeżeli istnieje uzasadniona niepewność co do zakresu tych obowiązków.
Wywody strony pozwanej podważające ustalenia faktyczne Sądu Apelacyjnego, a zwłaszcza służące uzasadnieniu postawionej w kasacji tezy, że wyrok tego
Sądu jest sprzeczny z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, sam Sąd zaś
dokonał oceny tego materiału w sposób dowolny, są pozbawione doniosłości wobec
braku oparcia kasacji na podstawie naruszenia przepisów postępowania. Ustalenia
faktyczne i ocena materiału dowodowego mogą być zakwestionowane w kasacji wyłącznie poprzez postawienie zaskarżonemu nią wyrokowi - w ramach podstawy kasacyjnej wskazanej w art. 3931 pkt 2 KPC – zarzutów dotyczących naruszenia konkretnych przepisów postępowania. Skoro kasacja pozwanej tego nie czyni, wszelkie
zawarte w niej rozważania kwestionujące ustalenia faktyczne są bezskuteczne.
Kasacja nie odnosi się w istocie rzeczy do podstawowej kwestii, a mianowicie
do dokonanej przez Sąd Apelacyjny oceny prawnej zachowania powoda, w szczególności oceny dotyczącej tego, że powód nie dopuścił się ciężkiego naruszenia
podstawowych obowiązków pracowniczych, a zatem rozwiązanie z nim umowy o
pracę bez wypowiedzenia z tej przyczyny odbyło się z naruszeniem przepisów o
rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie. Kasacja nie zawiera bowiem zarzutu naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP. Ocena Sądu Apelacyjnego dotycząca braku po stronie
powoda świadomości naruszenia obowiązku stawienia się do pracy w Niemczech w
dniu 4 listopada 1997 r. i zamiaru naruszenia tego obowiązku, a w związku z tym
braku możliwości przypisania powodowi winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, nie
została w kasacji skutecznie podważona ze względu na samą konstrukcję zarzutów
objętych podstawą kasacyjną wskazaną przez stronę skarżącą. W odniesieniu do
dokonanych ustaleń faktycznych należy podzielić ocenę Sądu Apelacyjnego, że powodowi nie można było przypisać obowiązku ustalania, kiedy powinien stawić się do
pracy w Niemczech, skoro według swojego wewnętrznego przekonania (usprawiedliwionego okolicznościami) uważał, że po 30 września 1997 r. nie łączył go już z pozwaną stosunek pracy.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że nie jest uzasadniony zarzut
naruszenia art. 56 KP. W sytuacji, gdy Sąd Apelacyjny ocenił, iż nie istniały przesłanki do rozwiązania z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia, bo jego zachowaniu nie można było przypisać cech rażącego naruszenia podstawowych obowiązków
pracowniczych, a kasacja nie zawiera zarzutu naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP, zasądzenie na rzecz powoda odszkodowania na podstawie art. 56 § 1 KP nie może być
ocenione jako orzeczenie naruszające ten przepis, skoro z powodem bezpodstawnie
rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia.
Zarzut naruszenia art. 45 § 1 KP jest również nieuzasadniony, ponieważ
ostatecznie Sąd Apelacyjny zasądził na rzecz powoda odszkodowanie nie na podstawie art. 45 § 1 KP, choć rzeczywiście rozważał jego zastosowanie, lecz na podstawie art. 56 i 58 KP, co wyraźnie wynika z końcowej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Sąd Apelacyjny nie zastosował zatem art. 45 § 1 KP, co oznacza, że
bezpodstawnie kasacja zarzuca, iż Sąd ten zasądził odszkodowanie łącznie na mocy
dwóch przepisów – art. 45 § 1 KP i art. 58 KP – choć dotyczą one innych stanów
faktycznych. Właśnie z tej przyczyny, że niemożliwe było zasądzenie na rzecz powoda odszkodowania łącznie na obydwu tych podstawach prawnych, a ponadto niemożliwe było zasądzenie dwóch odszkodowań oddzielnie na każdej z tych podstaw
(powód występował zresztą tylko o jedno odszkodowanie nie precyzując przy tym
jego podstawy prawnej), Sąd Apelacyjny dokonał wyboru podstawy prawnej
uwzględnionego roszczenia, wskazując na przepisy dotyczące uprawnień pracownika w razie niezgodnego z prawem rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę
bez wypowiedzenia. Był to wybór prawidłowy.
Z powyższych względów kasacja strony pozwanej podlegała w całości oddaleniu na podstawie art. 39312 KPC.
O kosztach procesu w postępowaniu kasacyjnym orzeczono na podstawie art.
100 KPC.